Dodaj do ulubionych

narzeczony, obiad i moja mama

26.06.09, 23:22
Hej,
spotykam sie od pewnego czasu z pewnym facetem, ostatnio spotykamy
sie bardzo rzadko z przyczyn obiektywnych  On ma przyjechac teraz w
niedziele, tylko na jeden dzien. "Problem" w tym, ze od roku
mieszkam znowu u mojej mamy (tak sie zlozylo, a jestem po 30 :)),
zwykle jej nie ma w domu, bo z kolei ona pomieszkuje gdzie indziej.
Poprzednio podczas spotkan bylismy zawsze sami, teraz bedziemy po
raz pierwszy w trojke, a ja denerwuje sie jak nastolatka. Chcialabym
spedzic z nim sam na sam troche czasu, ale jednoczesnie tak, by mama
nie miala wrazenia, ze jest odtracona, wiecie, jak to jest. No i tak
sie zastanawiam, jak tu zalatwic sprawe obiadu. Jakos tak mi sie
wydaje, ze niedzielny obiad wypada zjesc w trojke. Normalnie bym cos
ugotowala albo poszlibysmy do knajpy, albo zamowili pizze. Mozna to
i teraz zrobic, tylko zaczelam sie zastanawiac, czy nie wypada, zeby
moj facet (a wiec starajacy sie, hihi) zaprosil nas oficjalnie do
restauracji? Malo znam sie na zwyczajach i oczekiwaniach rodzinnych,
moj facet chyba tez niewiele. Cos mi tak mowi, ze mama moze miec
taki pomysl i pozniej strzelac focha, ze taki przyjechal (jeszcze
zza zachodniej granicy) i nie wzial do knajpy? Czy wymyslam problemy?
Obserwuj wątek
    • madai Re: narzeczony, obiad i moja mama 26.06.09, 23:24
      Ja bym rozwiazala to w inny sposob: powiedzialabym i facetowi i
      mamie, ze to Ty gotujesz i chcesz z nimi zjesc ten niedzielny obiad.
      Mysle, ze wszyscy beda zadowoleni :)
    • potworski Kilka żelaznych zasad 26.06.09, 23:37
      Faktycznie nie znasz się na zwyczajach. W takich sytuacjach musisz zachować
      zimną krew i nie tracić głowy.
      Obiad przygotuj sama=mogą być kluski z mięsem albo kartofle ze zsiadłym mlekiem
      lub łazanki. Na deser zrób faworków plus kompot.
      Stół nakryj białą ceratą. Umyj nogi i ręce i ubierz się w kieckę jakąś. Mamę
      posadź z lewej strony koło kredensu. Chłopaka ustaw po prawej. Posiłek zacznij
      luźną rozmową=możesz zapodać np coś o Małyszu (że cienki i się starzeje) bo to
      zawsze na czasie, ewentualnie o przecenach w marketach. Gdyby tematy się
      skończyły=włącz radioodbiornik i posłuchajcie jakichś audycji. Chłopak niech
      trochę przypunktuje i powie mamie, że ładnie ściany macie pomalowane w pokoju i
      że boazeria fajna. Gdyby cię wzięło na wzdęcia=głośno szuraj krzesłem po
      podłodze lub podgłośnij radio. W razie gdyby np radio się zepsuło=miej w zapasie
      jakieś inne rozrywki=sudoku albo karty (w trójkę można zagrać w tysiąca lub w
      pokera - walutą mogą być faworki).
      Staraj się podtrzymywać miłą atmosferę, używać ładnych słów (sosjerka, melanż,
      aperitif) i nie kaszleć z pełnymi ustami a obiad będzie wyśmienity.
      • yoko0202 uspokój się, dobrze? 26.06.09, 23:50
        rotfl niektórzy na przykład z browarem siedzą przy kompie, i teraz mam ekran opluty
        • potworski Re: uspokój się, dobrze? 27.06.09, 00:14
          Następnym razem pij Kubusia przez słomkę.

          yoko0202 napisała:

          > rotfl niektórzy na przykład z browarem siedzą przy kompie, i teraz mam ekran op
          > luty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka