Dodaj do ulubionych

do tych co nie lubia swiat

23.12.03, 11:48
Ostatnio na kazdym kroku spotykam kogos, kto czegos nie lubi. A to zaduszek,
a to swiat, a to sylwestra. I chcialam zapytac - czy nie zdajecie sobie
sprawy z tego, ze to jak bedzie wygladal ten czas, zalezy glownie od Was? W
czasie zaduszek wcale nie musicie plotkowac - mozecie myslec o zmarlych,
rozmawiac z nimi. Po co ogladac sie na innych? Glowna trescia swiat nie musi
byc wreczanie prezentow - przeciez mozna je uzadzic jak sie chce! Sylwestra
wcale nie trzeba spedzac na nudnej, dretwej imprezie. Niewiele jest takich
przypadkow, kiedy rzeczywiscie nic nie da sie zrobic. Wiec moze zamiast
marudzic, warto postarac sie, zeby bylo lepiej?
Obserwuj wątek
    • rose2 Re: do tych co nie lubia swiat 23.12.03, 12:02
      a mozna przeniesc powiedzmy zaduszki na czerwiec? Bo pazdziernik/listopad to
      najgorsze miesiace w roku (dla mnie). I nie lubie calodniowego laczenia sie ze
      zmarlymi na cmentarzu, gdzie wiatr wieje z kazdej strony i jest mi po prostu
      zimno :o(
      Swiat Bozegonarodzenia tez nie lubilam, bo zawsze u mnie w domu byla nerwowa
      atmosfera, a to wielkie zakupy, porzadki, gotowanie brr. Teraz gdy jestem "na
      swoim" robie tak jak chce, czyli sprzatam jak zwykle, robie zupe grzybowa,
      pieke rybe i makowiec (sernik kupuje) i jest fajnie :o)
      A z Sylwestrem to bylo tak. Jest taki zabobon, ze niby tak jak sie spedzi noc
      Sylwestrowa to taki bedzie caly rok :o) Jako nastolatka wraz z kolezankami juz
      1 stycznia zaczynalysmy myslec o kolejnym Sylwestrze, aby bron Boze nie spedzic
      go bez imprezy :o) Zawsze lubilam te plany.
    • tralalumpek Re: do tych co nie lubia swiat 23.12.03, 12:05


      To wprawdzie nie do mnie ale wrzuce swoj kamyczek do ogrodka

      Lubie swieta i staram sie tak je organizowac, zeby byly dobrym spedzeniem
      czasu dla mnie. W tym roku spedzam je we wlasnym domu.
      Mamy takie zwyczaj: raz moja rodzina, raz meza rodzina a raz nasz dom.
      Funkcjonuje znakomicie.
      Ciesze sie na nasza domowa tradycje, na czas przy wspolnym stole na spokoj i
      na koledy.
      I wiem ze znowu sie porycze slyszac kolede o pustym miejscu przy stole, bo
      znow ktos odszedl w tym roku z moich bliskich....
      I wiem, ze bede w swieta przy wigilijnym stole tankowac cieplo rodzinne,
      milosc na caly nastepny rok, to czas na podsumowanie roku, na zadume nad
      ludzkimi wartosciami i nabranie sil na dalsze dni

      Zycze wszystkim Forumowiczom dobrych Swiat
    • Gość: synowa Re: do tych co nie lubia swiat IP: *.net.pl 23.12.03, 14:33
      Nie cierpie Swiat(zadnych) bo musze je spedzac z moja 90-letnia tesciowa.Za
      kazdym razem tony jedzenia,siedzenie caly czas przy stole,obzeranie sie z nudow
      a potem problemy z przemiana materii:-).Marze aby kiedys spedzic Swieta tak jak
      ja chce,bez udawania,jedzenie symboliczne,prasa,spacery,ale Tesciowa jest
      wieczna i pewnie tak bedzie jeszcze z 20 lat:-))) a moze i dluzej.
    • moboj Re: do tych co nie lubia swiat 23.12.03, 16:09
      anulex napisała:

      > I chcialam zapytac - czy nie zdajecie sobie
      > sprawy z tego, ze to jak bedzie wygladal ten czas, zalezy glownie od Was?

      nienawidzę świąt i to jak je spędzam na razie nie zależy ode mnie, niestety.

      > Wiec moze zamiast
      > marudzic, warto postarac sie, zeby bylo lepiej?

      jasne, poproszę starych, może nie będą się kłócić - na pewno mnie
      posłuchają...hahahaa - a to dobre....
      a matka mojego faceta może zrezygnuje w tym roku z narzekania na to, ze jest
      niewierząca, i że sąsiedzi o mnie gadają... - tego chyba nigdy nie doczekam.
      • polly-jean Re: do tych co nie lubia swiat 23.12.03, 20:05
        Ja rowniez nie lubie Swiat, poniewaz nie moge od nich uciec. A Swieta =
        przymus, klotnie, zawiedzione oczekiwania, znudzenie, sztampa, grajacy
        telewizor. W ciagu roku rodzina przynajmniej ma rozne preteksty by ze soba nie
        rozmawiac. A kiedy trzeba usiasc razem do stolu, okazuje sie, ze nic dobrego z
        tego nie wynika. Swieta sa dobre dla dzieci, ktore sa nieswiadome niczego i
        ciesza sie z blyskotek, oraz czasem - dla doroslych, ktorzy ciesza sie z tego,
        ze moga dzieci uradowac.
        • lawy Re: do tych co nie lubia swiat 24.12.03, 13:36
          polly-jean napisała:

          > Ja rowniez nie lubie Swiat, poniewaz nie moge od nich uciec. A Swieta =
          > przymus, klotnie, zawiedzione oczekiwania, znudzenie, sztampa, grajacy
          > telewizor. W ciagu roku rodzina przynajmniej ma rozne preteksty by ze soba
          nie
          > rozmawiac. A kiedy trzeba usiasc razem do stolu, okazuje sie, ze nic dobrego
          z
          > tego nie wynika. Swieta sa dobre dla dzieci, ktore sa nieswiadome niczego i
          > ciesza sie z blyskotek, oraz czasem - dla doroslych, ktorzy ciesza sie z
          tego,
          > ze moga dzieci uradowac.

          Masz całkowitą rację.
          pozdrawiam w te nieciekawe dni
      • jop Re: do tych co nie lubia swiat 24.12.03, 14:44
        Ja, szczerze mówiąc, też nie przepadam. Na wigilię chodzimy do moich rodziców,
        przy łamaniu się białym czipsem słyszę co rok te same nonsensy. W pierwszy
        dzień świąt rodzina hucznie obchodzi przeniesione z wigilii imieniny mojego
        ojca, więc też trzeba się stawić i posłuchać kompletnych absurdów o sytuacji
        społeczno-politycznej i paru innych rzeczach nad sałatką typu paciaja w
        majonezie. Właściwie stracone 2 dni.

        Ile razy próbowaliśmy robić co innego (np. wyjechać na narty) były potem takie
        kwasy, szlochy, oskarżenia i moralny szantaż, że już wolimy się pokiwać nad tą
        sałatką.

        A jak jeszcze żyła matka mojego chłopa, to dopiero była jazda - zasuwaliśmy tam
        i z powrotem po mieście, jak nie przymierzając kurier Servisco, bo wigilia
        najpierw u moich starych, potem robiona przez nas wigilia z nią, na której
        wysłuchiwaliśmy, jak to wszystko jest do dupy - karp za mało przypieczony,
        grzyby w barszczu jakieś nie takie, a kto wrzuca do kompotu wigilijnego
        rodzynki?! W pierwszy dzień świąt najpierw na śniadanie do niej, potem z
        wywieszonym ozorem na imieninki. I wszyscy pełni pretensji, że już idziemy,
        albo że się spóźniamy, żale, smęcenia.

        Dopiero w drugi dzień świąt bierzemy zawsze dobre wino i jedziemy na wieś do
        znajomych, żeby zobaczyć jakieś normalne ludzkie twarze.

        JoP
    • Gość: wszędobylska Re: do tych co nie lubia swiat IP: *.tkchopin.pl 23.12.03, 22:03
      jakos w tym roku stwierdzilam ze nie lubie swiat.dobrze ze pomyslalam wczesniej
      i pokupowalam prezenty juz w listopadzie.teraz nie zblizam sie do sklepów,bo
      przeraza mnie ten tłum przewijajacy sie przez kazdy sklepik.w zeszlych latach
      traktowalam swieta jako pare dni wolnego,ktore moge przeznaczyc na
      leniuchowanie bez wyrzutów sumienia;))
      w tym roku nawet mi sie nie chcialo przyjezdzac do rodzinnego miasta;((
      pozostaje zadac sobie pytanie dlaczego?
      odpowiedzi jest wiele:
      -monotonia swiat(ale ten punkt zalezy od punktu siedzenia )bo mozna sobie
      tlumaczyc jako TRADYCJE.ale tradycja sie zmienia.wiadomo Kosciol uchwalil nowe
      przykazania wiec kazdy Katolik dostosowywuje swoje Swieta do Kosciola
      -obżeranie sie bez przerwy(bo jest,zeby nie zrobić mamie przykrości itd)
      -kazdy tutaj doda swoje osobiste argumenty.....
      -.........
      - najwazniejszy problem moim zdaniem to to ze Swieta staly sie przedsiewzieciem
      komercyjnym.juz od pazdziernika(a w innych krajach np.UE od wrzesnia)sa wystawy
      swiateczne,przypominanie o kupieniu prezentów itd.wrecz obowiazkiem jest
      kupienie prezentu najblizszym,wyslanie e-mailowej kartki,wyslanie zyczen
      smsem.i tak wpadamy w sidla marketingowe zapominajac o pieknie,istocie i
      przeslaniu Swiat.

      dlatego w tym roku Swieta to dla mnie schemat:kupienie prezentow,przyjazd do
      domu,ubranie pospiesznie choinki,pomoc w pracach domowych,zmeczenie po ciezkim
      dniu zakonczone pisaniem na forum o Swietach.
      Napiszcie czy tylko ja tak postrzegam Swieta(mam nadzieje ze tak) czy jest nas
      wiecej!!!

      mimo wszystko WESOŁYCH ŚWIĄT
    • the_dzidka Re: do tych co nie lubia swiat 24.12.03, 08:24
      Ja, mimo żem dorosła, także jestem niejako zmuszona do spędzania świąt w
      sposób, jaki mi absolutnie nie odpowiada. Miałabym ochotę wyjechać np. w góry,
      samiuśka, ale już wyobrażam sobie, jaki by się podniósł krzyk - że to przecież
      święto rodzinne i wszyscy powinni być razem. Tylko że to rodzinne święto to
      wcale nie jest cała rodzina, tylko kilka osób, które nawet na co dzień ledwo ze
      sobą wytrzymują, a w święta to głównie nudzą się potwornie. A na dodatek po
      wieczerzy wigilijnej nie mogę wrócić do siebie, ponieważ święta spędzamy 100 km
      od domu! Tak więc jestem skazana na obżarstwo, opilstwo, nudę, kiszenie się we
      własnym sosie i ryczący telewizor, z których to rzeczy ta ostatnia doprowadza
      mnie do białej gorączki. Mojej rodzinie to odpowiada, ale czy mnie musi? No i
      jak ja mam lubić takie święta?
      • Gość: alina1 Re: do tych co nie lubia swiat IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 09:45
        Ja także z tych co nie lubią świąt.
        Nie zgodzę się absolutnie z twierdzenem, że można je zrobić po swojemu.
        Proszę spróbować jak ma się teściów i rodziców nie przyjść do nich święta.
        Ja już miesiąc przed słyszałam jak moja teściowa mówiła do kogoś, że oni tak
        sami we dwójkę będą bo my chcemy sami robić wigilię. Jaki mamy wybór?
        Ona nie jest złą babkę, ale w święta trochę przesadza. Lata do kuchni bo coś
        przestygło, bo coś nie doniosła. Nerwówka okropna. Nie czujemy się tam
        najlepiej z mężem.
        U moich rodziców podobnie. Sam fakt świąt nie zmieni ludzi, nie zbliży nas.
        Mnóstwo kłopotów które są w rodzinach nagle nie zniknie.
    • opeongo Re: ile goryczy 24.12.03, 10:30
      tyle goryczy w Waszych postach.
      Wspolczuje tym, ktorzy musza spedzac Swieta w sposob jaki im absolutnie
      nie odpowiada. Wsrod ludzi, ktorzy nie rozumieja o co naprawde chodzi
      w Swiecie Bozego Narodzenia i nawet w ten jeden wieczor w roku nie sa
      wstanie przestac sie klocic.
      Ja stracilam w ostatnim okresie cala bliska rodzine i te swieta spedzam sama.
      Nie mam ochoty isc do przyjacol, a nie mam pieniedzy, zeby gdzies wyjechac.
      • the_dzidka Ile protekcjonalizmu 24.12.03, 10:33
        w twoim poście...
        Zakładasz, że nie wiem, o co "naprawdę chodzi" w Świętach Bożego Narodzenia -
        zapewne na podstawie tego, że nie lubię ich spędzać tak, jak spędzać je muszę...
        Wyciągasz bardzo daleko idące i w dodatku nieprawdziwe wnioski. A może po
        prostu jesteś z tych, co wiedzą lepiej?...
        Mimo wszystko: pokój Tobie. Dzisiaj jest Wigilia, okazja do zastanowienia się
        m. in. nad swoim stosunkiem do bliźnich. Czego Ci serdecznie życzę.
      • ja-sarenka Re: do tych co nie lubia swiat 24.12.03, 14:10
        w Święta dokonuję podsumowania swojego życia, zastanawiam się nad jego
        jakością, nad relacjami jakie występuję w mojej rodzinie.
        I perspektywa kilku dni tylko ze sobą .... niestety powoduje to mój smutek,
        przygnębienie.
        DLATEGO TEŻ NIE LUBIę śWIĄT.
        W innym otoczeniu pewnie zmieniłabym zdanie....
        • charlie_x Re: do tych co nie lubia swiat 24.12.03, 14:49
          ja-sarenka napisała:

          > w Święta dokonuję podsumowania swojego życia, zastanawiam się nad jego
          > jakością, nad relacjami jakie występuję w mojej rodzinie.
          > I perspektywa kilku dni tylko ze sobą .... niestety powoduje to mój smutek,
          > przygnębienie.
          > DLATEGO TEŻ NIE LUBIę śWIĄT.
          > W innym otoczeniu pewnie zmieniłabym zdanie....

          ..i zycze Ci tego, abys jednak zmienila zdanie..8))
    • anulex Re: do tych co nie lubia swiat 26.12.03, 11:38
      Moja rodzina nie jest idealna. Szczegolnie te swieta byly dosyc trudne.
      Zdarzyl mi sie moment zalamania, kiedy naprawde mialam wszystkiego dosc. Ale
      ogolny bilans wypadl pomyslnie. Bo probowalam nie wkurzac sie, zaakceptowac
      ludzi jakimi sa. Co by mi dalo denerwowanie sie? Zepsulabym sobie swieta, im
      tez nie byloby lepiej - ktos slusznie zauwazyl, ze nie zmienia sie w ciagu
      kilku dni. To czy swieta beda szczesliwe, zalezy w duzej mierze od podejscia.

      Nigdy sie nie obrzeram, nie opijam. Wszyscy wiedza, ze jem niewiele (od
      malego) i po tylu latach zrezygnowali z wciskania we mnie jedzenia. A
      wczesniej, kiedy jeszcze tego nie akceptowali, konsekwentnie, nawet po 10 razy
      powtarzalam "nie, dziekuje bardzo". I nie jadlam. Krzywda sie z tego powodu
      nikomu nie stala.

      Moja babcia nie lubi swiat w tradycyjnej oprawie. I nie chce spotykac pewnych
      osob. Nie bede tu wchodzic w szczegoly. Na swieta zawsze gdzies wyjezdza. Bylo
      duzo protestow, sasiedzi pewnie ja prawie zjedli, o ile ich znam, ale
      postawila na swoim. I po jakims czasie wszyscy sie z tym pogodzili. Nawet
      jesli ktos tam gdzies tam jeszcze cos gada, ona sie nie przejmuje, po co?
      Spotykamy sie z nia przed swietami, w pizzeri. Ma Wigilie po swojemu -
      wywalczyla ja.

      Jesli sie "nie da", to na ogol dlatego, ze ktos nie ma dosc sily,
      zeby "walczyc" albo nie wierzy w swoje zwyciestwo. Przyznaje, ze jesli ma sie
      w rodzinie jedna samotna, starsza osobe trudno sie na nia wypiac. I ze trudno
      odmowic dzieciom obchodzenia Wigilii. Ale nawet jesli czlowiek jest zmuszony
      do tkwienia w pewnej formie - mozna podejsc do tego z usmiechem.

      I nie zabraniam nikomu marudzic, nie chce nikogo do niczego zmuszac. Chcialam
      tylko powiedziec, ze da sie byc szczesliwym w swieta - wbrew przeciwnosciom
      losu.
      • raszefka Re: do tych co nie lubia swiat 27.12.03, 11:15
        To samo mi się nasunęło :))

        A ja, wbrew tej "modzie", właśnie uwielbiam Święta. Nie mam rodziny doskonałej,
        doskonałego domu. Kilku osób przy stole brakuje... i właśnie dlatego doceniam
        to, co jeszcze mam :)))

        Pozdrawiam serdecznie, poswiątecznie
    • Gość: Fazzi Re: do tych co nie lubia swiat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 15:30
      Oczywiscie masz racje co do tego, ze sami sobie organizujemy czas, ale swieta i
      inne okazje do celebrowania wiaza sie ze swego rodzaju tradycjami i w
      podswiadomy sposob wymuszaja na nas pewne dzialania. a ponad to wiaze sie to
      takze ze zlymi wspomnieniami z poprzednich lat, bo jesli cos sie nie udawalo
      kilka lat z rzedu lub w ostatnim roku (np. sylwester) byl kompletna klapa to
      ciezko bedzie przekonac tych ludzi, ktorzy juz z gory zakladaja, ze w tym roku
      tez bedzie do bani, ze bedzie inaczej
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka