Dodaj do ulubionych

rozwodzi się bieda

24.07.09, 19:59
Witam. Słuchajcie dzisiaj mój mąż oświadczył że ROZWODY zdarzają sie
w patologicznych rodzinach. Mówiąc rozwody miał na myśli również
inne temu podobne zachowania typu przemoc, alkoholizm, kłótnie. On
uważa że wykształceni ludzie, tacy "na poziomie" nie zniżaja się do
takich poziomów. Jego teoria zahacza również o zasobność portfela -
bogatym nie opłaca się " rozwalać" życia i zaczynać od początku.
Nie śmiał podawać naszego małżeństwa jako przykładu więc posłużył
się naszymi znajomymi. I tak małżeństwo lekko po 30, ładny domek na
przedmieściach, roczne dziecko, okrągła sumka na koncie, lato w
Egipcie, zima w Alpach - zdaniem mojego M tylko ostatni głupek
ryzykowałby utratę tego. Reasumując rozwodzi się bieda.
Obserwuj wątek
    • jane-bond007 Re: rozwodzi się bieda 24.07.09, 20:05
      masz wygodnickiego meza ;)
    • lisbeth25 Re: rozwodzi się bieda 24.07.09, 20:44
      Wręcz odwrotnie.
      Ludzie z biednych rodzin, którzy nie utrzymaliby się samodzielnie
      ciągną patologiczne związki w nieskończoność.
      > I tak małżeństwo lekko po 30, ładny domek na
      > przedmieściach, roczne dziecko, okrągła sumka na koncie, lato w
      > Egipcie, zima w Alpach - zdaniem mojego M tylko ostatni głupek
      > ryzykowałby utratę tego.
      Jeśli ktoś jest bogaty, to nie straci tego po rozwodzie.
      • kasiaczek181987 Re: rozwodzi się bieda 24.07.09, 20:56
        Idąc dalej jego tokiem rozumowania wychodzi na to,że bogaci ludzie nie
        zdradzają, nie biją swoich żon, dzieci, nie są alkoholikami itd.wiekszość
        rozwodów właśnie jest z tego powodu więc w mniemaniu twojego męża ten problem u
        ludzi bogatych nie istnieje.

    • hermina25 Re: rozwodzi się bieda 24.07.09, 21:00
      martas29 napisała:
      . On
      > uważa że wykształceni ludzie, tacy "na poziomie" nie zniżaja się do
      > takich poziomów.

      Ja pochodzę z tzw. wykształconej rodziny i moi rodzice są po rozwodzie...i co?
      Raczej chyba nie ma znaczenia tu klasa społeczna,a dodam jeszcze,że wśród ludzi
      zamożnych łatwiej o rozwód,właśnie z przyczyn finansowych,ale też ideologicznych...
      Ludzie biedni są często bardzo konserwatywni (zwłaszcza na wsiach) i dla nich
      rozwód jest nie do przyjęcia...
    • lima Re: rozwodzi się bieda 24.07.09, 21:00
      zawsze uważałam, że tacy Kulczykowie to biedota, nie to co znajomi z 40m2 w
      wielkiej płycie, no i nie to co Twój mąż :):):))))))
    • murzynier Re: rozwodzi się bieda 24.07.09, 21:06
      martas29 napisała:

      > Reasumując rozwodzi się bieda.

      nie obraź się, ale twój mąż jest kretynem, rozwodzą się ci, którzy nie mogą być
      razem z różnych powodów, a wolność nie ma ceny
    • jack20 Re: rozwodzi się bieda 24.07.09, 21:12
      kulczyki, lisy, palikoty i s-ka do biednych raczej nie naleza
    • li_lah Re: rozwodzi się bieda 24.07.09, 21:33
      powiedzialabym, ze wręcz przeciwnie. rozwodzą się bogaci bo ich na to stać. stać
      na zycie w pojedynkę, samodzielne utrzymanie itd itd, biednych ludzi nie stac na
      to, zeby sie po rozwodzie wyniesc do dwoch osobnych mieszkan, czesto konczy sie
      wizytammi w mopsie i walką o ostatni grosz. czyt alimenty . tak więc mąż sie
      grubo myli
      • marguyu Re: rozwodzi się bieda 24.07.09, 22:00
        martas29,
        powiedz mezowi, ze frak lezy dobrze dopiero na trzecim pokoleniu
        wiec niech nie inwestuje niepotrzebnie.
        Swoja droga, jak to jest miec jako meza prostaka z pretensjami?
      • mamba8 otóż to.... 25.07.09, 11:32
        Czytałam kiedyś, że im więcej małżeństwo ma własnych potomków i im
        mniej pieniędzy tym jest trwalsze (wnioski wyciągnęli ze statystyk).
    • kadfael Re: rozwodzi się bieda 24.07.09, 22:11
      No fakt. Większośc ludzi w tzw. showbiznesu to przecież bieda i
      patologia. Taka Krakowska Emila np. - 4 mężów, Pluciński, 4 żony.
      Olbryski ze 3, rozwódka Doda, Mandaryna, Lis, Lisowa i Rusin etc.
      etc.
    • pajda-chleba Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 00:57
      w ten sposob cie uspokoil.Moze cie robic na boki ile tylko wlezie a i tak sie z
      toba nie rozwiedzie,bo tylko glupi rezygnuje z domku na przedmiesciach i wakacji
      w egipcie.Biedny natomiast nie moze stracic domku,bo go i tak nie.Najwyzej moze
      stracic rodzine.
    • ind-ja Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 01:20
      to juz wiesz ile jestes warta.Domek na przedmiesciach,wakacje w egipcie,zima w
      Alpach.Zsumuj wszystkie te pieniadze i zaakceptuj fakt,ze kosztujesz xxxx
      zlotych.Nie mowmy juz o wartosciach waznych i najwazniejszych,bo w takim
      nowobogackim ukladzie wartosci podstawowych jest brak.Wiec ciesz sie,ze twoje
      malzenstwo kosztuje tyle samo co domek i wakacje,Wiec buduj zlote
      klatki,wakacje,wyjazdy,domki,dzialki,,,tylko potem nie zastanawiaj sie gdzie po
      drodze zgubila sie twoja rodzina(podobno wartosc nadrzedna)
      • martas29 Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 10:32
        Witam. Na początku uspokajam zatroskanych - moja rodzina ma się
        dobrze, nadrzędna wartość nie straciła swej wartości :)Jesteśmy
        dobrym małżeństwem, dobrze nam się razem żyje. Porównywanie mnie do
        domu na przedmieściach i wakacji w Egipcie nie jest jednak chyba tak
        całkowiecie pozbawiaone sensu. Bo patrząc z drugiej strony samą
        miłością człowiek nie żyje - przynajmnie ja . Miłością bezwarunkową
        dażę jedynie dziecko. Męża kocham za to jakim jest czyli czuły,
        troskliwy, potrafiący zadbać o byt rodziny. ( żeby nie była ja też
        praucję i rarabiam podobnie jak mąż) Szczerze powiem Wam że gdyby
        mój mąż funkcjomowałm na poziomie niemowlaka ( je, śpi i sra ) to
        dawno bym go pogoniła.
        • s3tonline Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 11:45
          To jest dobry przykład dlaczego istnieją maminsynki, mamusia zawsze kocha
          bezwarunkowo, żona jest nabyta i kocha "za coś". Tyle że jak zwykle kobiety jak
          są matkami to kochają dzieci bardziej niż małżonków, ale jako żony to wymagają
          żeby kochać je bardziej od teściowych :) . Egoistyczne piiiiiip.
    • malinowy000 Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 10:11
      wręcz przeciwnie
    • malwan Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 12:00
      nic nie piszesz o zasobności waszego porfela...
      Wszystko przed wami byc może.

      Wybacz, ale twój mąż to idiota.
    • grassant rozwodzi się bieda haha wiekszej głupoty nie 25.07.09, 12:41
      słyszałem :)))))
      • alienka20 Re: rozwodzi się bieda haha wiekszej głupoty nie 25.07.09, 14:29
        Rozwodzi się bieda, żeby dostać zasiłek z MOPS i alimenty z Funduszu. Rozwodzi
        się, bo mąż pije i bije, pieniędzy nie ma, a dzieci jeść muszą, zwłaszcza jeśli
        tylko żona pracuje i musi utrzymywać, a mąż przepija, a często małżeństwo jest
        za bogate na pomoc z MOPS biorąc pod uwagę zarobki obojga. Nawet nie wiecie, ile
        było rozwodów w 2004 roku, gdy wprowadzili dodatek 170 zl na dziecko z tytułu
        samotnego wychowywania. Często takie właśnie świadczenia są jedną z przyczyn
        rozwodów. No i przede wszystkim pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola.
        Bogaci rozwodzą się, bo też myślą, że uszczkną coś z majątku męża/żony
        (obejrzyjcie sobie "Okrucieństwo bez granic" - nie polskie, ale też dobry
        przykład).
        Ogólnie rozwodzą się, bo mają siebie dosyć, bo żona chce zniszczyć męża (za
        namową mamusi), bo do siebie nie pasują/są skrajnie niedojrzali, bo była zdrada.
        Nie rozwodzą się, bo: szkoda związku po iluś latach, a bzykać się chce na boku,
        bo się nie opłaca - tracę ciepłe obiadki, wikt i opierunek, a czasem są po
        prostu dojrzali i chcą pracować nad związkiem, a nie kończyć z powodu byle
        głupoty, bo nie ma kasy na rozwód (brak obeznania w przepisach), bo co ludzie
        powiedzą, bo dzieci muszą mieć rodziców.
        To chyba wszystko....
        • lacido Re: rozwodzi się bieda haha wiekszej głupoty nie 25.07.09, 14:39
          dodatek z tytułu samotnego wychowania przysługuje:
          osobie samotnie wychowującej dziecko, jeżeli nie zostało zasądzone świadczenie
          alimentacyjne na rzecz dziecka od drugiego z rodziców dziecka, chyba, że:
          rodzice lub jedno z rodziców dziecka nie żyje,
          ojciec dziecka jest nieznany,
          powództwo o ustalenie świadczenia alimentacyjnego od drugiego z rodziców zostało
          oddalone,

          rozwód to mało żeby dostać te 170zł

          Poza tym żeby się rozwieść tez ponosi się jakieś koszty postępowania sądowo,
          skąd "bieda" ma na to mieć?

          sąd zobowiązał jednego z rodziców do ponoszenia całkowitych kosztów utrzymania
          dziecka i nie zobowiązał drugiego z rodziców do świadczenia alimentacyjnego na
          rzecz tego dziecka.
          • alienka20 Re: rozwodzi się bieda haha wiekszej głupoty nie 25.07.09, 22:21
            Akurat w 2004 przysługiwało każdemu bez względu na wymienione przez Ciebie warunki.
            Skąd środki? Prośba o zwolnienie z kosztów sądowych ze względu na trudną
            sytuację - ale tutaj trzeba mieć jakąś świadomość przepisów. Moja mama rozwiodła
            się wiele lat wcześniej, ale wiedziała, co jest jej potrzebne, żeby ten rozwód
            uzyskać bez większych problemów.
            • lacido Re: rozwodzi się bieda haha wiekszej głupoty nie 26.07.09, 12:44
              mamy 2009 heloł!!! pisze jak jest w moim mieście
              • alienka20 Re: rozwodzi się bieda haha wiekszej głupoty nie 26.07.09, 23:43
                Jestem tego świadoma jak najbardziej. Mówię tylko, że w 2004 roku przysługiwało
                bez względu na te warunki, o których mówisz. I wtedy właśnie była ta fala
                rozwodów. Później zresztą nie mniejsza, gdy reaktywowano Fundusz Alimentacyjny.
                W moim mieście jest tak samo na dzień dzisiejszy, jak piszesz.
    • lacido Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 14:17
      czyli jak się jest bogatym jest duża szansa ze facet jest z kobietą nie z
      miłości tylko dlatego że nie opłaca się rozwodzić - zajefajnie ;/
      • kolia3_ltd Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 14:39
        lacido napisała:

        > czyli jak się jest bogatym jest duża szansa ze facet jest z
        kobietą nie z
        > miłości tylko dlatego że nie opłaca się rozwodzić - zajefajnie ;/
        >

        no wlasnie na tym polega problem bogatych ludzi.
        byc-dla kasy...
        a to ze chleje,uderzy(tak samo jak w biednych sie zdarza!),chodzi
        na "spotkania biznesowe i cos po"to mozna przelknac dla kasy.

        wspolczuje zycia bez milosci a raczej kiedy milosc jest
        na ...miejscu...nie odejdzie bo z wygody ale zdradzac bedzie!

        sorry,ale ja wole zyc biednie w milosci.
        • lacido Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 14:41
          e no co Ty wg Autrki wątku życie bogatych to sielanka bicie i picie znają tylko
          z tv ;/
          • zeberdee24 Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 14:48
            Z całą pewnością alkoholizm i przemoc domowa znacznie rzadziej dotyczą
            osób zamożnych niż osób o bardzo niskich dochodach.
            • lacido Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 14:49
              podaj źródło danych
              wg mnie po prostu rzadziej wychodzi to na jaw ;/
              • zeberdee24 Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 21:55
                Z badań CBOS wynika że osoby dobrze wykształcone mają znacznie bardziej
                krytyczny stosunek do przemocy domowej i częściej uważają ją za poważny
                problem niż osoby słabo wykształcone. Mediana dochodów wśród ludzi
                dobrze wykształconych jest wyższa niż wśród ludzi słabo wykształconych,
                stąd racjonalne przesłanki by uznać że przemoc domowa jest znacznie
                częściej problemem ludzi biednych.
                • lacido Re: rozwodzi się bieda 26.07.09, 12:45
                  mają bardziej krytyczny stosunek do przemocy u innych ale jak zona podskoczy to
                  się jej należy lanie jak psu buda ;/ (oby tylko siniaków nie było) nie wiem kto
                  się przyzna że stosuje przemoc a do ośrodków trafiają tylko Ci którzy nie są w
                  stanie sami sobie dać rady - czyli biedni
                • marryllkka Re: rozwodzi się bieda 26.07.09, 20:08
                  zeberdee24 napisał:

                  > Z badań CBOS wynika że osoby dobrze wykształcone mają znacznie bardziej
                  > krytyczny stosunek do przemocy domowej i częściej uważają ją za poważny
                  > problem niż osoby słabo wykształcone. Mediana dochodów wśród ludzi
                  > dobrze wykształcon


                  Kłótnia kochanków.

                  Jedno już po, drugie jeszcze się namyśla.

                  Zachęcam.
            • kolia3_ltd Boshe.... 25.07.09, 15:19
              zeberdee24 napisał:

              > Z całą pewnością alkoholizm i przemoc domowa znacznie rzadziej
              dotyczą
              > osób zamożnych niż osób o bardzo niskich dochodach.


              Boshe nastepna madra:/
              żenada....
              to jest swietna złudna teoria bogatych zeby zylo im sie lzej:)
              a prawda jets taka ze nie wychodzi to..no chyba ze kogos znanego
              zlapia zalanego za kolkach ale przemco wobec zony raczej nie wyjdzie
              bo zona czulaby sie jak najgorsza szmata jakby to wyszlo stad na
              pewno to trzymaja w tajemnicy.
              • agaoki bzdura 25.07.09, 16:17
                po pierwsze wykształcenie nie zawsze idzie w parze z zamożnością. znam wiele
                osób bogatych, którzy skończyli zaledwie podstawówkę i adekwatnie się zachowują.
                po drugie wszystkie rozwiedzione pary wśród moich bliższych i dalszych znajomych
                to ludzie wykształceni i bogaci (tutaj akurat tak się złożyło). to bogactwo było
                powodem rozpadu tych małżeństw. może nie pieniądze same w sobie, ale
                zapracowanie, brak czasu dla siebie, pogoń za kasą.
                • kolia3_ltd Re: bzdura 25.07.09, 16:35
                  agaoki napisała:

                  > po pierwsze wykształcenie nie zawsze idzie w parze z zamożnością.
                  znam wiele
                  > osób bogatych, którzy skończyli zaledwie podstawówkę i adekwatnie
                  się zachowują
                  > .
                  > po drugie wszystkie rozwiedzione pary wśród moich bliższych i
                  dalszych znajomyc
                  > h
                  > to ludzie wykształceni i bogaci (tutaj akurat tak się złożyło). to
                  bogactwo był
                  > o
                  > powodem rozpadu tych małżeństw. może nie pieniądze same w sobie,
                  > zapracowanie, brak czasu dla siebie, pogoń za kasą.

                  no wlasnie..dlatego wrecz nie chce bogatego,zapracowanego faceta.
                  a nawet jesli wiem ze nie jest wyksztalkcony bardzo,i tak go nie
                  skreslam-patrze na inteligencje i zaradnosc...i dobre serce.
    • maly.jasio NIE 25.07.09, 16:47
      biedzie i tak wszystko jedno

      TYLKO klasa srednia na rozwodach traci.

      bogatym tez wszystko jedno.
      zawsze sobie poradza.
    • amuga Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 18:21
      Ja akurat zaobserwowalam co innego.
      Wlasnie rozwodza sie ludzie ktorzy moga sobie finansowo na to
      pozwolic by zaczac zycie od nowa a ci biedniejsi trzymaja sie siebie
      bo ich wlasnie nie stac na rozwod a jak przetrzymaja ten wielki
      kryzys to potem jakos leci.
      I ci najczesciej "wygrywaja" bo okazuje sie ze ten nastepna/na mieli
      byc lepsi a nie sa i problem sie powtarza i znowu trzeba sie
      rozwiezc i znowu i znowu.
    • cala_w_kwiatkach Re: rozwodzi się bieda 25.07.09, 22:04
      bogaci ludzie pija, bija, kloca sie, zdradzaja, ale nie rozwodza, bo
      im sie nie odplaca? hahaha niech Twoj mezczyzna napisze ksiazke na
      temat swojej teorii:)
    • 0ffka biedni zacofani ludzie nie rozwodą się 26.07.09, 14:06
      Niewykształceni patrzący na świat z perspektywy matoła małomiasteczkowego nie
      rozwodzą, często właśnie z rodzin patologicznych.
    • demonii.larua Re: rozwodzi się bieda 26.07.09, 14:07
      O, już dawno nie czytałam równie głupiej teorii :F
    • mahadeva Re: rozwodzi się bieda 26.07.09, 15:03
      hmmm na pewno powazni ludzie uwazaja z kim sie zenia i powaznie buduja zwiazek,
      a takie powazne podejscie do zycia skutkuje tez dobra sytuacja finansowa
    • iberia.pl masz głupiergo męża? 26.07.09, 17:49
      bo inaczej tych bzdur nazwac nie mozna.
      Pieniadze to nie wszystko.
    • julyana Re: rozwodzi się bieda 26.07.09, 18:36
      Oczywiście zgadzam się z tym co kilka osób napisało, że jest odwrotnie.
      Aczkolwiek niektórzy wolą myśleć, że np. w Hollywood ludzie mają po 5 mężów/żon
      (jedno po drugim) bo tam takie zepsucie i rozpusta, panie, a nie dlatego, że po
      prostu mogą.
    • cloclo80 Re: rozwodzi się bieda 26.07.09, 19:07
      Twój pan ma o tyle racje, że rozwod kosztuje. Dlatego nie rozwodzi się bieda
      tylko bogactwo. Wasi znajomi to średniacy i dla nich teoria p. meza obowiazuje.
    • ms135pt Re: rozwodzi się bieda 26.07.09, 19:19
      Gratuluje !!!
      Wspanialego masz meza. oznajmil tobie ze jest czlowiekiem na poziomie i juz o
      nic nie musisz sie martwic- ani o przemoc ani o alkohol czy rozwod ( bleee co by
      ludzie powiedzieli) bo jest czlowiekiem na poziomie- wiec na pewno was to nie
      dotyczy.
      Dobrze ze moz pania uswiadomil w tej sprawie bo bez pomocy meza pani by o tym
      nie wiedziala jak i o wielu innych sprawach.... nic tylko pozazdroscic takiego
      pieknego zycia w naiwnosci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka