martas29
24.07.09, 19:59
Witam. Słuchajcie dzisiaj mój mąż oświadczył że ROZWODY zdarzają sie
w patologicznych rodzinach. Mówiąc rozwody miał na myśli również
inne temu podobne zachowania typu przemoc, alkoholizm, kłótnie. On
uważa że wykształceni ludzie, tacy "na poziomie" nie zniżaja się do
takich poziomów. Jego teoria zahacza również o zasobność portfela -
bogatym nie opłaca się " rozwalać" życia i zaczynać od początku.
Nie śmiał podawać naszego małżeństwa jako przykładu więc posłużył
się naszymi znajomymi. I tak małżeństwo lekko po 30, ładny domek na
przedmieściach, roczne dziecko, okrągła sumka na koncie, lato w
Egipcie, zima w Alpach - zdaniem mojego M tylko ostatni głupek
ryzykowałby utratę tego. Reasumując rozwodzi się bieda.