Dodaj do ulubionych

wyjść za maż czy tez nie?

24.07.09, 21:23
hej, mam rozterkę: jestem od trzech lat w szczęśliwym związku z facetem, wielka miłość, mamy się niedługo pobrać i kupić razem mieszkanie. Szczęście moje zakłóca fakt, że mój facet zrobił przysługę swojemu przyjacielowi i założył firmę, przez która tamten robi interesy.

Ten przyjaciel nie mógł sam mieć firmy, bo generalnie narobił sobie kłopotów, miał sprawy sądowe, wyrok w zawieszeniu (za przekręty) i taki układ to jedyna szansa, żeby mógł działać. Ciągną to dwa lata i widzę, że mój facet nic z tego nie ma, a interesy tamtego tez kuleją, z racji nieumiejętności oceny ryzyka głównie. No, ale strat póki co też nie ma.

Ale. Ten przyjaciel namawia mojego faceta na wzięcie kredytu i rozwinięcie działalności. Ja jestem przeciw. Jeśli powinie mu się noga, to mój facet odpowie całym majątkiem. Jeśli coś się stanie temu przyjacielowi i biznes padnie, to samo. Mój facet nie orientuje się za bardzo, co tamten robi, choć ma do niego 100% zaufania.

Powiedziałam mojemu facetowi, że dopóki jest ten układ, to ja za niego nie wyjdę, nie kupimy też wspólnego mieszkania. Nie mam wglądu w to, co robi ten przyjaciel, a w razie czego - jako żona - będę musiała spłacać długi i zobowiązania.

Powiedzcie, czy jestem przewrażliwiona, czy tez moje rozumowanie jest choć trochę zrozumiałe?
Obserwuj wątek
    • murzynier Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:27
      twój facet to tzw. słup, lepiej niech nie bierze tego kredytu

      a ty myślisz zadziwiająco trzeźwo jak na zakochaną, powodzenia :)
      • green_basik Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:29
        murzynier napisał:

        Murzynierka zdjęłaś stanik i majtki, jak ci radziłam w innym wątku?
        Przypomnę, to miał być sposób na rozruszanie forum mężczyzna.
        Bo nie sprawdzałam.
    • green_basik Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:27
      Tak , rozdzielność majątkowa, to już było tutaj tysiąc razy.
      Już mnie to nawet nie śmieszy.

      Ale dzisiaj czarnocka. Prawda?
      • marryllkka Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:38
        > Tak , rozdzielność majątkowa, to już było tutaj tysiąc razy.
        > Już mnie to nawet nie śmieszy.

        Dawno nie było, to już jest.
        • green_basik Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:45
          > Dawno nie było, to już jest.

          Tak, tak mniej więcej od roku temat krąży, krąży.
    • li_lah Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:30
      bardzo dobrze robisz, taki wpis na forum tu sie zdarza raz na tysiąc chyba..
      ratuj nie tylko siebie ale swojego slabego faceta przed tym cwaniakiem. wezmie
      kase i tyle go bedziecie widzieli.
    • gazetowy.mail Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:31
      DOBRZE KOMBINUJESZ.
      Najpierw pozbądzcie się kolegi i spółek z nim. Firma póki co, jak
      piszesz, jakoś przędzie ale jak nagle sie okaże, że są długi to
      kolega zniknie i będzie za późno. W końcu ta przeszłość jego to
      poważna sprawa skor nawet juz w urzędzach go znaja i na siebi enic
      nie może założyć.
      • gazetowy.mail Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:37
        Jak Twój facet może mieć zaufanie do kogoś kto ma wyrok za
        przekręty. Nie chcę złożeczyć ale jak powiecie koledze,że koniec i
        zamykacie firmę od 31 lipca 2009 to sie może okazać, że już Twój
        facet ma długi bo kolega wszystko ładnie kombinuje.
        Napewno kolege stracicie - pytanie tylko czy wolisz żeby się
        obraził na Was bo zamknięcie firme i zostawicie bidulke bez
        możliwości założenie firmy czy napsuje Wam nerwów i zostawi z
        długami.
    • marzeka1 Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:31
      Jeśli jednak zdecydujesz się na ślub i mieszkanie (bałabym się jednak), to od
      początku miej zapisaną rozdzielność majątkową, by nie wylądować z ręką w nocniku.

      "Ten przyjaciel nie mógł sam mieć firmy, bo generalnie narobił sobie kłopotów, m
      > iał sprawy sądowe, wyrok w zawieszeniu (za przekręty) i taki układ to jedyna sz
      > ansa, żeby mógł działać. "- JAK twój facet może być tak głupi, by z kimś takim
      wchodzić w interesy i jeszcze być może dać się wkręcić w kredyt, który uziemi
      was na zawsze?????
      • green_basik Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:46

        > Jeśli jednak zdecydujesz się na ślub i mieszkanie (bałabym się jednak), to od
        > początku miej zapisaną rozdzielność majątkową, by nie wylądować z ręką w nocnik
        > u.

        Tak mówi litera prawa?
    • zastanawiajaca Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:33
      czy zakochanie oznacza utratę rozsądku? Kocham mojego faceta, ale nie chcę
      wylądować kiedyś na bruku przez jego wspaniałomyslność

      podobno rozdzielność majątkowa wszystkiego nie załatwia , znalazłam w sieci
      takie coś (stare, ale może aktualne, tego nie wiem)

      "Czy intercyza ochroni dłużnika i jego małżonka?

      Małżonkowie mogą przez umowę zawartą w formie aktu notarialnego wspólność
      ustawową rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć. Umowę taką, zwaną potocznie
      intercyzą, można także podpisać przed zawarciem małżeństwa. Dość powszechnie
      przyjęło się przeświadczenie, że intercyza chroni skutecznie przed egzekucją
      (np. długi zaciąga mąż, podczas gdy cały majątek zapisany jest na żonę; ponieważ
      zaś między małżonkami istnieje rozdzielność, egzekucja będzie bezskuteczna). W
      praktyce okazuje się jednak, jak błędne jest to przekonanie. Zgodnie bowiem z
      art. 47 § 2 K.r. i o., małżonkowie mogą powoływać się względem osób trzecich na
      rozszerzenie, ograniczenie lub wyłączenie wspólności tylko wtedy, gdy zawarcie
      przez nich umowy majątkowej oraz jej rodzaj były tym osobom wiadome. Wierzyciel
      musi więc zostać poinformowany o istnieniu intercyzy, inaczej uzyskuje
      szczególną ochronę prawną wyrażającą się w tym, że względem niego stosunki
      majątkowe małżonków ocenia się tak, jakby umowa majątkowa w ogóle nie była przez
      nich zawarta i nadal obowiązuje ich wspólność ustawowa (tak: Sąd Najwyższy w
      postanowieniu z dnia 28 lipca 1998 r., sygn. akt II CKU 34/98, Prok.i Pr.
      1999/1/36). Ciężar dowodu, że wierzyciel wiedział o zawarciu umowy oraz jej
      rodzaju, spoczywa na małżonkach. Wiadomość o zawarciu umowy majątkowej i jej
      rodzaju powinna osoba trzecia otrzymać przed powstaniem przysługującej jej
      wierzytelności (uchwała SN z dnia 3 kwietnia 1980 r., sygn. akt III CZP 13/80,
      OSNCP 1980, z. 7-8, poz. 140). Należy zaznaczyć, że nowelizacja kodeksu
      rodzinnego, która wejdzie w życie 20.01.2005 r., utrzymuje tę zasadę (nowy art.
      471 K.r. i o.). Jednocześnie samo istnienie umowy majątkowej między małżonkami
      nie będzie przeszkodą w nadaniu klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi
      dłużnika oraz prowadzenia egzekucji do tych składników, które należałyby do
      majątku wspólnego, gdyby umowy majątkowej nie zawarto. Małżonek dłużnika będzie
      mógł jednak bronić się w drodze powództwa przeciwegzekucyjnego przeciwko
      wierzycielowi, jeśli umowa małżeńska była wobec tego wierzyciela skuteczna (tzn.
      jeśli wiedział o jej istnieniu).

      Wierzyciel nie musi wiedzieć jedynie o wspólności zniesionej sądownie. Jest ona
      bowiem skuteczna erga omnes, co oznacza "względem wszystkich", nawet tych,
      którzy o niej nie wiedzieli. Istnienie rozdzielności w wyniku orzeczenia sądu
      zawsze uniemożliwia nadanie klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika.

    • lima Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:35
      zaproponuj niech się kolega z kimś ożeni i firmę założy na swoją żonę a nie na
      "słupa" w postaci Twojego narzeczonego;)

      Twój facet dość beztroski i naiwny, bierze na siebie wszelkie skutki
      działalności "przekręciarza", nic z tego nie mając dla siebie, a nawet nie
      wiedząc co tamten robi? No biznesmen to z niego nie jest. Dobrze, że choć Ty
      interesu pilnujesz bo by zginął w lesie kapitalizmu:) A może ten kolega
      prowadzi dom publiczny na jego nazwisko? albo właśnie robi przekręt na Vacie i
      Twój przyszły zamiast do kościoła z Tobą pojedzie do więzienia?
      Zdecydowanie glupota nie sprawdzać ksiąg podatkowych biznesu za który się wg
      prawa ponosi odpowiedzialnośc.


      • zastanawiajaca Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:41
        ten kolega ma żone i pełnoletnią córke, dopiero teraz przyszło mi do głowy, że
        może rodzina przejąć firmę. Dzięki Lima.

        To jest wielki przyjaciel z dzieciństwa mojego faceta, on wierzy, że go nie
        oszuka, ale jesli noga mu sie powinie, to przecież nie sprzeda własnego
        mieszkania, tylko powie: sorry, stary

        Dzięki za pomoc w myśleniu, to ważne wiedzieć, że nie jest sie odosobnioną w
        poglądach na życie
      • gazetowy.mail Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:42
        Lima, bardzo ładnie napisałaś/napisałeś.

        Do autorki wątku - nie kombinuj z intercyzą. Podziękujcie koledze za
        współprace i zostawcie go. Będziesz kupowała zawsze wszystko na
        siebie żeby mąż był "goły" jak sie koledze noga powinie? Ciężko
        będzie sie żyło.

    • myinspire Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:41
      Rzuć go i wyjdź za Mareczka! Ten to ma głowę do interesów:)
    • gazetowy.mail Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:48
      I problem koleżance rozwiązaliśmy.
      Teraz pozostaje Ci przedstawienie argumentów narzeczonemu - i
      powiedz, że skoro to przyjaciel z dzieciństwa i się tak lubią to
      kolega zrozumie takie postępowanie, hihihi
      Potem przedstawcie decyzje koledze i nie zapomnij napisać na forum
      bo ciekawa jestem niemiłosiernie jak zareagował.
      Powodzenia
      • green_basik Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 21:52
        gazetowy.mail napisała:

        > I problem koleżance rozwiązaliśmy.
        > Teraz pozostaje Ci przedstawienie argumentów narzeczonemu - i
        > powiedz, że skoro to przyjaciel z dzieciństwa i się tak lubią to
        > kolega zrozumie takie postępowanie, hihihi
        > Potem przedstawcie decyzje koledze i nie zapomnij napisać na forum
        > bo ciekawa jestem niemiłosiernie jak zareagował.
        > Powodzenia

        trolle rzadko wracają
    • jack20 Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 22:16
      Trudno sie nie dziwic rozterce.
      Tak na pierwszy rzut oka to maly kamikadze jest ten twoj facet.
      "Boski wiatr" na takich zotki mowily bo bez podwozia lataly.
    • li_lah Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 22:22
      dodam jeszcze, ze nawet jesli narzeczony uprze sie przy tym kredycie, wezmiecie
      slub, ale bedzie rozdzielnosc majatkowa, to wez pod uwage, co z kredytem na
      wasze mieszkanie? jesli bedziesz brac kredyt sama-czy bedziesz miec
      wystarczającą zdolność kredytową? , jesli kredyt z mężem, to on juz bedzie mocno
      obciążony kredytem na firme!!!! mozecie wogole nie dostac kredytu!
      nie zgadzaj sie na nic, co proponuje tamten gosc

      ps. no chyba ze mieszkanie to tylko za gotowke ;)
      • zastanawiajaca Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 23:25
        noooo...to jestem po rozmowie z narzeczonym. Stanął w obronie kumpla, niestety,
        pokłóciliśmy się ostro. Widzę, że on naprawdę nie widzi ryzyka w takim
        prowadzeniu interesów, a moje obawy uznaje za jakieś dziwne fanaberie. Uniósł
        się honorem i stwierdził, że rozwiąże firmę, ale przeze mnie straci przyjaciela.
        Ufff...
        • liness Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 23:33
          zastanawiajaca napisała:

          > noooo...to jestem po rozmowie z narzeczonym. Stanął w obronie kumpla, niestety,
          > pokłóciliśmy się ostro. Widzę, że on naprawdę nie widzi ryzyka w takim
          > prowadzeniu interesów, a moje obawy uznaje za jakieś dziwne fanaberie. Uniósł
          > się honorem i stwierdził, że rozwiąże firmę, ale przeze mnie straci przyjaciela
          > .
          > Ufff...
          ------------
          • zastanawiajaca Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 23:40
            dzięki, jakoś tak się zrobiło miedzy nami nieprzyjemnie. Problem w tym, że to
            jego przyjaciel, odkąd mieli po trzy lata, więc mu ufa jak nikomu na świecie.
            Wie doskonale, że tamten robił przekręty, ale przyjaciel przyjaciela nie
            skrzywdzi. Też tak mówię: nie skrzywdzi, dopóki nie będzie musiał wybierać
            między przyjacielem, a swoją rodziną.

            Ale ja i tak twardo będę obstawiać przy swoim. Wasze zdanie mnie umocniło.
            Przynajmniej udało mi sie wyartykułować moje warunki: jeśli wezmą kredyt, to nie
            ma małżeństwa i nie wspólnego mieszkania ze mną.
            • liness Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 23:50
              no wiesz... przyjaciela nie traci sie ot tak, tylko dlatego, zeby siebie
              chronić- na tym to polego własnie. przyjaciel tez wspiera. nie tylko bierze. tym
              sie rozni od innych "znajomych" .twoj wybranek troche nierozsadny jest i tyle.
              tak mi sie wydaje.
              a Ty dziewczyno masz głowe na karku i to wszystko. i to mi sie podoba. chce Cie
              utwierdzic w przekonaniu, ze dobrze robisz, umiesz stawiać na swoim i wiesz, ze
              podejmujesz dobre decyzje. to dobra cecha. żoną tez pewnie bedziesz dobrą i
              gospodarną...
              nic dodać nic ująć- trwaj przy swoim i that's all... good luck ;)
            • agniecha2008 Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 23:52
              a tak na przyszłość (pomijając już historię autorki wątku) - zamiast zastanawiać
              się nad intercyzą itd czy nie lepiej zmienić firmę na spółkę z o.o.? Prawo się
              zmieniło i wystarczy już tylko 5tys zł kapitału zakładowego. A jaki spokój i
              bezpieczeństwo finansowe rodziny...
              • liness Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 23:55
                agniecha2008 napisała:

                > a tak na przyszłość (pomijając już historię autorki wątku) - zamiast zastanawia
                > ć
                > się nad intercyzą itd czy nie lepiej zmienić firmę na spółkę z o.o.? Prawo się
                > zmieniło i wystarczy już tylko 5tys zł kapitału zakładowego. A jaki spokój i
                > bezpieczeństwo finansowe rodziny...

                intercyza swoją drogą, ja np jestem jak najbardziej za, a za newsa w/s s.p. z
                o.o. dzieki-dobrze wiedziec.... :)
                • agniecha2008 Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 23:57
                  proszę bardzo :)
                • lima Re: wyjść za maż czy tez nie? 25.07.09, 00:05
                  koszty prowadzenia sporo wyższe- pełna księgowośc z automatu, żadne tam
                  ryczałty, czy książki przychodów za 200zł/mc, każda zmiana do
                  KRS-notariusz,opłaty.. Jeśli mała firma to się nie kalkuluje w kosztach - o ile
                  się prowadzi samemu i wie co się w firmie dzieje ;)
                  Bo jako zabezpieczenie interesow, to forma sp.zoo jak najbardziej ok.
                  • liness Re: wyjść za maż czy tez nie? 25.07.09, 00:20
                    lima napisała:

                    > koszty prowadzenia sporo wyższe- pełna księgowośc z automatu, żadne tam
                    > ryczałty, czy książki przychodów za 200zł/mc, każda zmiana do
                    > KRS-notariusz,opłaty.. Jeśli mała firma to się nie kalkuluje w kosztach - o ile
                    > się prowadzi samemu i wie co się w firmie dzieje ;)
                    > Bo jako zabezpieczenie interesow, to forma sp.zoo jak najbardziej ok.
                    ale to i tak nie zmienia faktu, ze albo on sam przejmie firme albo bedzie
                    patrzyl mu na rece i sie orientowal co i jak, albo zrezygnuje z jej prowadzenia
                    calkowicie. ale z o.o. uwazam i tak za jak najlepsze rozwiazanie sprawy, ale
                    narzeczony juz>zdecydowal< , że pasuje jednak. wiec dla zastanawiajacej ok. a
                    przeciez o to chodzilo, prawda? :)
        • ameno33 Re: wyjść za maż czy tez nie? 24.07.09, 23:48
          Albo jest naiwny i sa takie elementy ktore ufaja kolegom spychajac
          rodzine,bliskich na najodleglejszy plan.Milosc miloscia ale w takich sprawach
          czas na ewakuacje.Uciekaj zanim nie wykoncza Ciebie.
    • zastanawiajaca Re: wyjść za maż czy tez nie? 25.07.09, 00:20
      proponowałam, żeby przekształcili firmę w spółkę z o.o. - podobno księgowość
      kosztuje wtedy 1000 złotych miesięcznie, a teraz płacą księgowej tylko 200 zł.

      Nie jestem dumna z mojego wyrachowania i chłodnej kalkulacji, ale jak to mówią -
      miękkie serce - twarda d... Pierwszy mąż namówił mnie na kupno mieszkania, ale
      przed kupnem spisaliśmy intercyzę, bo to był rzekomo warunek, żeby rodzice dali
      mu część kasy. Jak się łatwo domyślić, teraz nie mam żadnych praw do tego
      mieszkania, straciłam wszystkie włożone w niego pieniądze, bo to było
      zaplanowane wyłudzenie. Potem zrzekłam się spadku po mojej mamie, z korzyścią
      dla brata, a on miał się ze mną podzielić - żeby zyskać na czasie i uniknąć
      kosztów sądowych. Jak łatwo się domyślić - nie zobaczyłam ani grosza z tych
      pieniędzy. Od tamtej pory postanowiłam, że sama dbam o swoje interesy i nie ma
      sentymentów - kocham, nie kocham - nie dam sie już więcej skrzywdzić
      • liness Re: wyjść za maż czy tez nie? 25.07.09, 00:27
        DZIEWCZYNO, ALE TY NIE MUSISZ TEGO NAM TŁUMACZYC, JA CI PRZYZNAŁAM RACJE.DOBRZE
        ROBISZ.po raz kolejny ci to powtarzam . :)
        • zastanawiajaca Re: wyjść za maż czy tez nie? 25.07.09, 00:31
          wiem, wiem, sorki, jestem świeżo po nieprzyjemnej rozmowie i jeszcze we mnie
          buzuje. Dzięki za wsparcie, pomogliście mi bardzo
      • green_basik Re: wyjść za maż czy tez nie? 25.07.09, 01:31
        > miękkie serce - twarda d... Pierwszy mąż namówił mnie na kupno mieszkania, ale
        > przed kupnem spisaliśmy intercyzę, bo to był rzekomo warunek, żeby rodzice dali
        > mu część kasy. Jak się łatwo domyślić, teraz nie mam żadnych praw do tego
        > mieszkania, straciłam wszystkie włożone w niego pieniądze, bo to było
        > zaplanowane wyłudzenie. Potem zrzekłam się spadku po mojej mamie, z korzyścią

        To ty stara d.upa jesteś.
        Ze cztery dyszki na karku już są?
        Pierwszy mąż, matka już nie żyje.
        Długa i bogata historia życia.
        I to jeszcze nie koniec, jak sądzę.
        Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy.


        Barwny trolla.
      • dziabdzik Re: wyjść za maż czy tez nie? 27.07.09, 12:39
        Może być jeszcze 1 problem. Członek zarządu wg KSH za bardzo nie może być karany.

        Z kosztami ściema. Niech zatrudni jakąś księgową na 1/4 etatu zamiast dawać papiery do biura rachunkowego. Skoro im płaci 200 zł, nie może być tego dużo. Zresztą nie wierzę, że ta sama robota przy zmianionej formie prawnej jest 5x droższa. Zrobienie sprawozdania finansowego raz na rok w małej spółce zajmuje dzień. Trzeba tylko kupić program do pełnej księgowości.

        Art. 18. § 1. Członkiem zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej albo likwidatorem może być tylko osoba fizyczna mająca pełną zdolność do czynnoścI Prawnych. § 2. Nie może być członkiem zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej albo likwidatorem osoba, która została skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwa określone w przepisach rozdziałów XXXIII-XXXVII Kodeksu karnego oraz w art. 585, art. 587, art. 590 i w art. 591 ustawy. § 3. Zakaz, o którym mowa w §2, ustaje z upływem piątego roku od dnia uprawomocnienia się wyroku skazującego, jednakże nie może zakończyć się wcześniej niż z upływem trzech lat od dnia zakończenia okresu odbywania kary. § 4. W terminie trzech miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku, o którym mowa w §2, skazany może złożyć wniosek do sądu, który wydał wyrok, o zwolnienie go z zakazu pełnienia funkcji w spółce handlowej lub o skrócenie czasu obowiązywania zakazu. Nie dotyczy to przestępstw popełnionych umyślnie. Sąd rozstrzyga o wniosku, wydając postanowienie.
    • obrotowy zalozyc wspolny interes 25.07.09, 00:28
      opowiadamy sie za polskim kapitalizmem

      zaloz wspolny interes.
    • szalona.manuela Re: wyjść za maż czy tez nie? 25.07.09, 00:54
      Nie jesteś przerważliwiona, jesteś bardzo mądra babka!
    • li_lah Re: wyjść za maż czy tez nie? 25.07.09, 16:05
      doradź sie prawnika w sprawie mieszkania po mamie. wydaje mi sie ze slyszalam
      podobna historie i majatek byl jeszcze czesciowo do odzyskania...moge sie mylic,
      probuj
      • zastanawiajaca Re: wyjść za maż czy tez nie? 25.07.09, 19:23
        i_lah napisała:

        > doradź sie prawnika w sprawie mieszkania po mamie. wydaje mi sie ze slyszalam
        podobna historie i majatek byl jeszcze czesciowo do odzyskania...moge sie mylic


        Li_lah, dzięki za grzanie do boju :-). Odpuściłam, bo doszłam do wniosku, że
        brak nerwów i stresów jest ważniejszy niż kasa.

        A co do mojego głównego problemu, to chyba udało mi się osiągnąć to co chciałam.
        Dziś, po ochłonięciu, rozmawiamy już na spokojnie i do mojego faceta dotarły
        moje argumenty. Obiecał, że zakończy sprawy z kolega i firmą i wtedy się hajtniemy
        • gazetowy.mail Re: wyjść za maż czy tez nie? 26.07.09, 11:53
          Twój narzeczony nie ma zakończyć sprawy z kolegą. Kolega niech
          będzie dalej kolegą skoro tacy z nich przyjaciele z dzieciństwa.
          Przecież ich wieloletniej przyjaźni nie poróżni żadna firma :-). To,
          że się kolega na 90 procent obrazi za "wypowiedzenie" firmy - to
          jego problem i pewnie będzie chciał zrobic Was winnych.
          Narzeczony jak był sam mógł robić co chciał - żyrować kredyty, dawać
          pożyczki, rozdawać biednym - teraz będziecie jedno i powinniście
          razem decydować o tak ważnych sprawach.
          • zastanawiajaca Re: wyjść za maż czy tez nie? 27.07.09, 10:39
            gazetowy.mail napisała:
            ... teraz będziecie jedno i powinniście
            > razem decydować o tak ważnych sprawach. ..

            no własnie, chyba do niego dotarło, co się stanie, jak koledze się
            noga powinie. Przez męską solidarność nie dopuszczał do siebie
            myśli, że coś może pójść nie tak, ale wizja komornika zabierającego
            mu mieszkanie i naszego przytulnego kącika pod mostem chyba go
            przekonała, że nie warto ryzykować.

    • figgin1 Re: wyjść za maż czy tez nie? 26.07.09, 12:31
      A może wystarczy intercyza i rozdzielność majątkowa? Najlepiej poradź się prawnika.
    • mahadeva Re: wyjść za maż czy tez nie? 26.07.09, 15:43
      a nie mozecie tego ustalic w intercyzie?
      • zastanawiajaca Re: wyjść za maż czy tez nie? 27.07.09, 10:35
        mahadeva napisała:

        > a nie mozecie tego ustalic w intercyzie?

        też o tym myslałam, ale...

        znalazłam w sieci ten kawałek, który zacytowałam w postach powyżeJ;
        że intercyza nie zawsze chroni przed roszczeniami wierzycieli. Nie
        wiem, na ile to prawda i na ile aktualna, ale to był impuls do
        zapytania się tutaj o radę.

        Poza tym, jak ja mam od początku kombinowac w moim małżństwie - co
        kto kupił, jak się zabezpieczyć, co może się rypnąć - to ja dziękuję
        bardzo. Mam wybór - mogę dalej żyć z moim facetem tak, jak teraz,
        szczesliwie i bez stresów.
    • li_lah forum 27.07.09, 10:40
      w razie watpliwosci moze sprobuj pytac na takim forum?
      forum.gazeta.pl/forum/f,27804,Porady_i_pytania_do_prawnika.html

      albo podobnych, pozdrawiam ;)
      • zastanawiajaca Re: forum 27.07.09, 11:11
        li_lah napisała:

        > w razie watpliwosci moze sprobuj pytac na takim forum?
        > forum.gazeta.pl/forum/f,27804,Porady_i_pytania_do_prawnika.html



        dzięki za rade - jak ludzie dawniej zyli bez internetu???
    • sweet_pink Re: wyjść za maż czy tez nie? 27.07.09, 11:40
      Nigdy w życiu bym się nie związała z kimś kto prowadził/prowadzi podobne
      biznesiki. Nawet jakby facet biznes zamknął i mi przedłożył wszystkie papiery,
      że ma "czyste konto" i na intercyzę sie godził, to bym ani na partnera ani na
      męża takiego nie wybrała. Kombinatorom, drobnym cwaniaczkom i ludziom ich
      wspierającym mówię nie.
      Facet ma być mi opoką, a nie dzieciuchem co go trzeba pilnować żeby kredytu
      pokątnie nie żyrował i nie wspierał kolegów w szemranych interesach.
      • grazna1501 Re: wyjść za maż czy tez nie? 27.07.09, 12:00
        za długi małżonka zrobione przed ślubem , nie odpowiada się .
        • sweet_pink Re: wyjść za maż czy tez nie? 27.07.09, 12:19
          No nie odpowiada się..ale co z tego...rozumiem, że to rozrywka nasłuchiwać
          komornika i trzymać faktury na wszystko, albo szukać prawnika z maleńkim
          dzieckiem na ręku, bo mężulka zatrzymali na 48h w sprawie pomocy kolego w
          podejrzanych interesach, albo jakieś starej historii finansowej.
          Sama żyję uczciwie, radzę sobie bez machinacji i podejrzanych znajomości i od
          partnera oczekuję tego samego. Ma pod tym względem być czysty jak łza.
    • twojabogini Re: wyjść za maż czy tez nie? 27.07.09, 12:43
      zastanawiajaca napisała:

      > Powiedzcie, czy jestem przewrażliwiona, czy tez moje rozumowanie jest choć
      trochę zrozumiałe?

      Prawidłowa i rozsądna postawa. Jeśli mężczyźnie na tobie zależny to zrezygnuje z
      lewych interesów. Pamiętaj, że rozdzielność majątkowa wbrew pozorom nie
      gwarantuje ci tego, że nie będziesz spłacać długów męża. Są wyjątki prawne, ale
      też i rzeczywistość np. w postaci pana z bejsbolem potrafi skutecznie skłonić
      zonę do spłacenia długów, często już byłego męża.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka