Dodaj do ulubionych

dusze się w tym związku

29.07.09, 00:23
no i jestesmy po kolejnej kłutni, jak zawsze poszło o pierdołe ale
jak zawsze posypały sie ostre słowa :/ dusze sie w tym związku,
dopiero teraz widze jak wiele nas rózni. a rózni nas prawie
wszystko - zainteresowania, forma spedzania wolnego czasu...
są dni kiedy chciałabym odejsc, ułozyc sobie zycie na nowo - jestem
jeszcze młoda (przed 30), no ale mamy dwoje dzieci - one są za nim,
wiem ze by cierpiały. przy nich jestesmy kochajacymi sie rodzicami
(dzieci sa za małe, mało rozumieja), nie widza naszych awantur
(czasem wymiane zdan). wiem ze zadałabym im okropny ból gdybym
doprowadziła do rozstania. on tego nie zrobi, on nie potrafi
podejmowac takch decyji, on nie potrafi podejmowac zadnych decyzji.
spodnie w tym związku nosze ja i mam tego serdecznie dosyc . jedyny
plus to taki ze on pracuje i zarabia na rodzine . poza dziecmi nic
juz chyba nas nie łaczy, zaczyna wiele róznic :/

poradzcie cos, co zrobic zeby bylo lepiej, ja juz mam dosyc
chodzenia na kompromisy. on czasami sie zachowuje jk dziecko, które
musi wszystko miec, teraz, zaraz, juz.

nie wiem czy napisałam to wszystko zrozumiale - jestem teraz pod
wpływem stresu. poradzcie mi cs bo zwariuje.


Zrombana :(
Obserwuj wątek
    • amaia_v Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 00:38
      pod wpływem emocji wszystko wydaje sie trudniejsze, gorsze

      czy jestes pewna, ze bez niego byłoby Ci lepiej?
      bo wiesz..latwo rezygnowac z czegos, lekcewazyc kiedy sie to ma..

      z drugiej strony- jesli konflikty sie powtarzaja, nie jestescie w stanie niczego
      wyjasnic i nie ma widoku na zmiany to zły znak.

      w przypadku rodziny, posiadania dzieci nie warto skorzystac z porady
      specjalisty-poradni, terapii?
      nie jest łatwo zaczynac zycie od nowa.nie masz pewnosci czy z kims innym bedzie
      lepiej- moze tylko nie potraficie sie komunikowac?

      a jesli nie- to bedziesz miała poczucie, ze zorbilas wszystko i nie bedziesz
      zalowala kiedys.

      nie warto tkwic w takiej sytuacji,czekac- pozwalac na narastanie konfliktow,
      niechęci- bo potem bedzie trudniej, gorzej.

      a swoja droga zawsze uwazalam, ze ludzie MUSZA miec wspolne zainteresowania,
      upodobania, gusty.w przeciwnym razie poczatkowo fascynujaca odmiennosc staje sie
      zrodlem codziennych konfliktow, potem oziebienia stousnkow, poczucia
      niezrouzmienia, niecheci.

      ja bym zapytala specjalisty o rade
      emocje czy forum to zli doradcy





    • scibor3 Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 01:03
      Co za problem? Odejdź sama i zostaw dzieci z ojcem. Znajdź jakąś pracę i
      przestań pasożytować na reszcie rodziny. Z pierwszej wypłaty kup słownik.
    • skarpetka_szara Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 01:11
      A czy Twoj maz zawsze byl takim dzieckiem ktory nie mogl podjac
      decyzji a ty nosilas spodnie czy to tak z czasem sie stalo.
      Naprawde o tym pomysl.

      BO: jezeli sie to zmienilo to przypadkiem nie bylo tak ze ty go
      ulepialas aby tobie sie poddal i wkoncu zmiekczylas go? czesto
      widze kobiety ktore caly czas chca faceta zmienic, a kiedy facet
      ulegnie - to one traca zainteresowanie.

      Ty sie dusisz a on pewnie tez.

      A jezeli tak bylo od zawsze, to dlaczego nagle tobie to
      przeszkadza? Co lubilas w nim wtedy? ze byl ukladny, ze Twoje
      zdanie zawsze bylo na gorze? ze zawsze mialas tak jak chcialas?
      Wiec czemu teraz ci to przeszkadza?

      Spojrz tez na sytuacjie z jego strony. Wczuj sie w jego uczucia.

      PS: wiesz... wielu facetow zachowuje sie jak dzieci bo stracili
      wiare w siebie. I rowniez bo maja zony ktore ich z wszystkiego
      wyreczaja. Brakuje wtedy partnerstwa. Zrobcie cos razem. Albo
      daj mu za zadanie aby cos tam zrobil, chocby przybil gwozdzia w
      sciane. Ale wtedy nie krytykuj go, tylko pochwal. On bedzie sie
      lepiej czul, nabierze pewnosci siebie i moze ochoty na wiecej :)
    • brzydula_betty Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 09:34
      zrombana napisała:

      >
      > są dni kiedy chciałabym odejsc, ułozyc sobie zycie na nowo - jestem
      > jeszcze młoda (przed 30), no ale mamy dwoje dzieci - one są za nim,

      Boże jak to są "za nim"? co za durne, burackie określenie, nie można napisać że
      dzieci są do niego przywiązane i z nim zżyte?

      > spodnie w tym związku nosze ja i mam tego serdecznie dosyc . jedyny
      > plus to taki ze on pracuje i zarabia na rodzine
      No to moja droga chyba jednak nie do końca Ty nosisz spodnie skoro on zarabia na
      Ciebie i Twoje utrzymanie
      • alpepe Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 09:37
        czemu burackie określenie? Raczej regionalizm, bym powiedziała.
        • new.models Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 09:56
          pary są ze soba przewaznie na zasadach przeciwieństw, oczywiscie jest cos co ich łaczy, ale wiele dzieli. ona-rower-on lezakowanie. on woli sie podporzadkowac-ona rzadzic. nie zauważa sie tego na poczatku(motyle w brzuchu)potem staje sie to bardziej widoczne(kiedy odleca)...i wtedy czas na kompromisy-jesli zwiazek chce się utrzymac.
          jesteśmy w stanie zmienic wiekszość zachowań(opuszczenie deski klozetowej), ale charakteru nie.
          trzeba artykuowac swoje potrzeby-nie zapominajac o potrzebach innych.
          jesli miłosc wygasła i nie chcesz z nim być-trzeba się rozwieść, jeśli widzisz szanse na przetwanie związku-trzeba walczyć-znależc sposób na kompromisy. kazda kobieta potrafi manipulowac facetem, jesli go dobrze zna-czas tę umiejetnośc wykorzystać.
          • nothing.at.all Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 11:10
            "kazda kobieta potrafi manipulowac facetem, jesli go dobrze zna-czas
            tę umiejetnośc wykorzystać" - nie zgodze się! Są ludzie zupełnie
            niepodatni na manipulację, bo maja wszystko głeboko gdzieś.
            • new.models Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 11:27
              nothing.at.all napisała:

              > "kazda kobieta potrafi manipulowac facetem, jesli go dobrze zna-czas
              > tę umiejetnośc wykorzystać" - nie zgodze się! Są ludzie zupełnie
              > niepodatni na manipulację, bo maja wszystko głeboko gdzieś.

              w takim wypadku nie ma o co walczyc-czas zakonczyć meczarnie.
              aby sie udało-obydwoje muszą chciec.
              ciekawym jak wyglada pozycie małżenskie-bo to ważne w związku i od tego
              przeważnie zaczynają się problemy w małzeństwach z jakimś stażem.
          • kontrowersja_a że co??? 29.07.09, 11:59
            new.models napisał:

            > kobieta potrafi manipulowac facetem, jesli go dobrze zna-czas tę umiejetnośc
            wykorzystać.

            i na pewno będą żyli długo i szczęśliwie!
            brednie.
            wzdryga mnie na samą myśl o słowie "manipulacja".
            • new.models Re: że co??? 29.07.09, 12:43
              kontrowersja_a napisała:

              > i na pewno będą żyli długo i szczęśliwie!
              > brednie.
              > wzdryga mnie na samą myśl o słowie "manipulacja".

              a czymże by było nasze życie bez marzeń i ideałów?
              jeśli za kikanaście lat, żyjąc z jednym facetem spojrzysz w lustro i słowo
              manipulacja dalej bedzie cię wzdragało-znaczy jestes najbogatszą wewnętrze osobą
              i marzenie się spełnilo. zycze powodzenia:-)

      • stinefraexeter Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 11:31
        Zarabianie pieniędzy nie jest równoznaczne z "noszeniem spodni" w rodzinie.
        • jamesonwhiskey Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 11:55
          > Zarabianie pieniędzy nie jest równoznaczne z "noszeniem spodni" w rodzinie.

          tylko ze jak on sie wku... i powie stop
          to jej te spodnie z miejsca spadna
    • butterflymk Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 10:04
      idźcie do poradni, albo zdecydejcie sie na coś...
      dzieci moga się widywac z ojcem kiedy chcą...
      a jak się meczycie ze sobą nie ma sensu...
      moi rodzice wybrali życie w rodzinie mimo że nie chcieli juz siebie
      uwierz mi, wcale nie jestem im wdzięczna za to i wcale nie miałam
      przez to udanego dzieciństwa...
    • paco_lopez Re: dusze się w tym związku 29.07.09, 11:39
      oj chyba kolezanko kity nam tu wciskasz. skoro on zarabia pieniądze,
      to powinien też mieć cos do powiedzenia. nic oprócz ogólników nie
      wyjasniasz, a wieje z twego postu taki obraz sekutnicy, która ciagle
      czegoś chce i wszedzie by cos ulepszała za pomocą chłopa. ty go
      traktujesz jak modliszka. zrobił swoje - znaczy dzieci, to niech
      spada na bambus i płaci kase i odda ci dzieci. przesadziłas z
      feminizmem i wyrolowałas role w zyciu. spokorniej wobec tego, ze
      chłop finansuje twoje fanaberie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka