Dodaj do ulubionych

" Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;)

    • tonik777 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 11:05
      Jeśli nie chcesz odpowiadać, to po prostu powiedz o to i na dalsze
      zaczepki nie reaguj.
      Sam czasami podpytuje znajomych ile zarabiają. Mi akurat głłównie
      chodzi o to, żeby określić czy u mnie w firmie poziom płac jest taki
      jak u innych. Ale jak ktoś powie, że nie chce rozmawiać o zarobkach,
      to już więcej nie poruszam tego tematu z tą osobą.
    • mamrotek77 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 11:21
      mnie się takie pytania bardzo rzadko zdarzają, ale gdy już je
      słyszę, odpowiadam "wystarczająco, żeby wystarczyło na życie i żebym
      mogła trochę odłożyć".
      i prawda, i brak konkretu :)
    • buszar Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 11:51
      Ja zawsze udaje biedaka i mowie" Ach nawet nie pytaj. Tak malo
      zarabiam , ze wstydze sie nawet powiedziec"
    • bogiemslawiena Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 13:18
      A mnie to lotto... otaczam się odpowiednimi ludźmi - są moimi
      przyjaciółmi i nie widzę sensu trzymania takiej informacji w
      tajemnicy. Jeśli ktoś ci wytyka twoje zarobki albo to, że jesteś
      skąpa, to znaczy, że nie jest twoim przyjacielem. Ot prosta
      zależność jak budowa cepa.
      • acninc1 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 13:27
        Jak ktoś mnie pyta ile zarabiam to odsyłam go na swoją stronę internetową
        s7team.pl - i głupie pytania znikają.

        pozdrawiam
    • szczupaker Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 13:45
      "bywało gorzej"
      "nie narzekam"
      "a co? książkę piszesz?"
      "za mało"
      "nadal za mało żeby przestać się z Tobą widywać" ;)
      "zapytaj moją żonę, to ci powie że za mało"
    • mmena Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 14:24
      Nie ruszaja mnie takie pytania. Jak ktos pyta to odpowiadam,
      zarabiam dobrze wiec mam sie czym chwalic).
      Ale rownie dobrze moglby spytac co jadlam wczoraj na obiad. Tez
      odpowiem i nie bede robic z tego wielkiego halo. Nie uwazam zeby
      byla to rzecz intymna, ktora nalezy zachowac tylko dla siebie.
      Nie mam tez znajomych, ktorzy wyjezdzaja z tekstami "przeciez cie
      stac" itp. wymienionymi w twoim poscie.
    • aurelia_aux Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 14:51
      Właśnie nie mama riposty na takie pytania. Ostatnio zostałam zbita z tropu kiedy
      znajoma się mnie zapytała ile zarabiam, odpowiedziałam zgodnie z prawdą, a ona
      mi na to -dosłownie "To już więcej moja sprzątaczka zarabia która przychodzi raz
      w tygodniu na 2h" nigdy się nie czułam tak głupio, na nic się nie zdało
      wyjaśnienie, że pracuję kilka godzin dziennie, bo studiuję dziennie i że to i
      tak dobrze jak na taką pracę...
      Chyba muszę wymyslić jakaś cięta ripostę;/
    • hedonia Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 15:31
      Polecam szeeeroki uśmiech i ani słowa.
    • affera123 Tylko u nas takie zdziwaczenie 05.08.09, 15:39
      Na Zachodzie ludzie się wręcz chwalą, ile wyciągają z etatu, a u nas
      robi się z tego wielką tajemnicę. To chyba odbijają się czkawką
      czasy komuny, gdzie wszyscy teoretycznie mieli mieć "po równo", a
      każdy i tak kombinował na boku, żeby dorobić, bojąc się przy tym,
      żeby znajomi albo sąsiedzi nie donieśli komu trzeba itd. Zawiść
      zawsze była, jest i będzie. Ja nie podejmuję sama tematu, bo nie mam
      się czym chwalić. To, że mi nie przeszkadza poziom moich zarobków,
      dla otoczenia nie ma znaczenia, ludzie nie rozumieją, że praca ma
      dla mnie wartość samą w sobie i po prostu lubię robić to, co robię,
      a nie tylko liczę, ile mogłabym jeszcze z tego wyciągnąć, to takie
      rzadkie podejście (podobno), wręcz pozytywistyczne ;) z domieszką
      romantyzmu. Kiedyś przyznałam się szczerze, ile zarabiam,
      to "zabito" mnie śmiechem. Nie jest przyjemnie słyszeć od ciecia, że
      się pokończyło szkoły, a gó... zarabia, a komentarz w takim stylu
      właśnie usłyszałam. Pomijając już, że szacunek należy się każdemu,
      bez względu na wykształcenie i poziom zarobków. No, ale boli, jak
      człowiek poświęcił wiele lat na naukę, a ktoś inny w tym czasie pił
      tanie wino pod blokiem, a teraz dowala nam taki tekst i to w
      towarzystwie. Odtąd więc unikam podejmowania takich tematów, a jak
      już ktoś pyta, to mówię, że gó... zarabiam, ale czuję się z tym
      świetnie. Choć oczywiście się tak nie czuję.
      • rikol Re: Tylko u nas takie zdziwaczenie 06.08.09, 00:03
        Dzieki takiemu ukrywaniu pracodawca moze dyskryminowac bezkarnie pracownikow, bo
        zaden sobie nie porowna zarobkow i nie pojdzie do sadu. Gdzie dwoch sie bije,
        tam trzeci korzysta.
    • antziel Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 15:39
      Kiedy dawno temu poszedłem do pracy / jako zwykły robol ale w
      czasach gdy obowiązywały zasady szacunku do przełożonych czy
      starszych/to po przepracowanym miesiącu a może trochę mniej majster
      przyniósł wypłatę dla swojej brygady i wypłacał pieniądze i nie
      robił z tego tajemnicy choć kwoty były różne.Pamietam również jak w
      tej zawszonej demokracji utajniano wysokość zarobków jak i
      nazewnictwa stanowisk oraz zaniechano tzw.doboru stosownie do
      posiadanego wykształcenia.W efekcie rozbieżność wynagrodzeń ulegała
      rozwarstwieniu,najgorsze to to że potrafiono przekonać do tego ludzi
      młodych.Za komuny mówiono że partia zatwierdza dyrektorów zakładów
      ale dyrektor zarabiał max.2,5 raza tego co ja kierownik
      bezpartyjny.A w demokracji mój kierownik po jakimś tam kursie
      zarabiał wielokrotnioe więcej niz ja pracując jako
      specjalista /ponosząc odpowiedzialność karną i finansową za swoje
      błędy,natomiast mój kierownik nic nul tylko głupkowato się uśmiechał.
    • airborell Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 15:42
      "Na chleb z margaryną wystarcza".

      Z tym że nie widzę specjalnie problemu, naprawdę. A ukrywanie zarobków przed
      bliską rodziną i przyjaciółmi uważam za cokolwiek dziwne - o ile nie dali
      powodów, aby sądzić, że będą niedyskretni.

    • ofelia1982 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 16:54
      ja żaluję, że kiedyś powiedziałam komuś ile zarabiam, bo jest to
      osoba, która od tamtej pory chce pożyczac ode mnie pieniadze na
      wakacje, remont samochodu etc.A że jest to dośc bliska osoba - nie
      ukrywam, ze ulegam..Na szczęscie zawsze terminowo oddaje.
      Ale teksty typu:"no z wszystkich znajomych tylko Ty zawsze masz kasę
      na koncie, reszta jest na debecie.." - strasznie mnie denerwują. Mam
      kasę na koncie, bo szukałam lepszej pracy i wydaję pieniądze
      rozsądnie..chcę za kilka lat spłacic kredyt mieszkaniowy i musiałam
      nauczyc się odmawiac sobie zachcianek ciuchowo-butowych i jedzenia w
      knajpach..z tego co widzę to TA osoba nie trzyma takiego reżimu, a
      potem pozycza na egzotyczne wakacje...
      teraz juz odpowiadam na pytanie o zarobki, ze "Nie narzekam" i
      serwuję kalifornijski uśmiech:)
    • lukzie1883 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 17:06
      Takie pytania sie zdazaja, ale jako ze ja tez nie lubie sie dzielic ta informacja zawsze odpowiadam w taki sposob: "Zarabiam dokladnie tyle co ty - czyli kwote za ktora zgadzam sie pracowac a jednoczesnie ile moj pracodawca zgadza sie placic za moja prace". Zajmuje osobie chwile przemyslenie, po czym do tematu nie wraca :)

      pzdrw
      Lukasz
    • the_ladybird Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 17:17
      "nie wiem, żona mi całą wypłatę zabiera" - mój mąż.
      "nie wiem, to mąż trzyma kasę" - to ja.

      A co ciekawe, ludzie przeważnie zaczynają nam się wówczas zwierzać z
      własnych problemów małżeńskich ;)
    • rrrmarek Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 18:08
      Ja odpowiadam z uśmiechem: A dlaczego chcesz wiedzieć? To z reguły zbija z tropu.

      Jeśli pytający nadal chce drążyć temat, to mówię wprost, że nie rozmawiam na ten
      temat i tyle.
    • natter2 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 18:18
      "zarabiam czterocfrowo" - łapie się wszystko: od 1000 do 9999 :D
    • oldbay Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 18:18
      Najlepiej takiej osobie zupełnie spokojnie odpowiedzieć wprost, że
      to nie jej sprawa i nie zadaje się ludziom takich pytań o zarobki,
      ile maja peiniędzy itp. I zapytać czy nigdy nie słyszeli o zasadach
      dobrego wychowania czy są po prostu bezczelni lub bezdennie głupi?
      -
      oldbay
    • akle2 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 18:19
      Właśnie, zależy kto i po co pyta. Jeśli to tylko wścibstwo, odpowiadam: "A Ty ile?" i jeśli to mu ust nie zamknie i poda swoją kwotę, to rzucam jakąś trochę większą/trochę mniejszą.
      • kalina29 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 18:37
        "a co moglbys mi pozyczyc?"
    • naprawdetrzezwy Odpowiadaj z uśiechem, że zarabiasz miesięcznie 05.08.09, 18:30
      148 549 zł i 60 groszy.
      Ale to bez premii, nagród rocznych i podziału zysku.

      Normalny (który się zagalopował i zapytał) zrozumie, nienormalny...
      domyśli się, że się nie dowie.


      Prośby o pożyczki załatwiaj prosto: masz umowę z bankiem. Oni nie
      robią (tu podajesz co robisz w pracy), a ty nie zajmujesz się
      pożyczkami.

      Ewentualnie na:

      - Pożycz mi 100 zł

      odpowiadaj:

      - Życzę ci 100 zł.
    • dankam1 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 18:43
      najlepiej odpowiedzieć: zdecydowanie za mało...
    • mary.nara Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 19:19
      a właściwie dlaczego o to nie pytać? ja "pracuję" w specyficznej
      branży i ciekawa jestem ile "normalni" ludzie
      biorą/dostają/zarabiają:)
      Po co - mógłby ktoś zapytac:). A po to żeby się samemu zastanowić
      czy aby nie za mało;), rozważyć przejście do innej "firmy",
      przebranżowienie, zmianę ścieżki zawodowej, w końcu po to, zeby
      zaklasyfikować się jakoś w hierarchii na rynku pracy, etc.
      Dla mnie nie ma znaczenia ile zarabia konkretna Ola czy Kasia, ale
      ile zarabia np. prawnik czy księgowa (w moim wieku, z takim a takim
      doświadczeniem czy stażem), a że znam tylko Olę i Kasię, które
      wykonują te zawody to je o to pytam. Można powiedzieć że są
      obliczane przez GUs średnie, ale sami wiecie że te średnie to można
      sobie w buty wsadzić, podobnie jak sondaże GW czy innego CBOSu.
      Czasem mi to też jest potrzebne żeby wiedzieć za ile mam np.
      podwykonawcę wynająć, żeby przysłowiowo "nie pyskował";)
      Dlaczego to jest takie fee? Rozumiem pytanie o to osób nieznajomych,
      obcych, to troche jak wywiad dla szajki zlodziejskiej:P,
      ale "swoich"? To zdobywanie orientacji i wiedzy o rynku pracy.
      • burza4 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 06.08.09, 08:46
        mary.nara napisała:

        > a właściwie dlaczego o to nie pytać? ja "pracuję" w specyficznej
        > branży i ciekawa jestem ile "normalni" ludzie
        > biorą/dostają/zarabiają:)

        Dlaczego nie? to kwestia kultury osobistej, pytanie o zarobki jest
        takim samym nietaktem jak pytanie o częstotliwość uprawiania seksu:)

        ciekawość można zaspokoić czytając specjalistyczne raporty, a poza
        tym po co ci wiedza ile zarabiają inni? twoje tłumaczenia nie
        trzymają się kupy, wiedza o tym że Ola czy Kasia zarabia 8 tysięcy
        żadną miarą nie przekłada się na twoją sytuację, bo ty na
        identycznym stanowisku możesz dostać np. 2. A co do podwykonawców to
        wystarczy porównać kilka ofert...
    • charlie_x Re: " Ile zarabiasz?" ..wystarczjaco. 05.08.09, 19:22
      ..nic nie mowie,ot tak po prostu udaje ze nie
      slysze.Upierdliwcom ostatecznie mowie,ze .. odpowiednio i
      wystarczajaco.Jednoczesnie daje do zrozumienia,ze to koniec tematu.
      • o-qrde.pl Re: " Ile zarabiasz?" ..wystarczjaco. 05.08.09, 20:56
        Zależy kto pyta. Specjalnie zawyżam, jak chcę zrobić na złość
        wścibskiemu pytającemu. A niech się podręczy!
        • akle2 Re: " Ile zarabiasz?" ..wystarczjaco. 05.08.09, 21:09
          Ale to trochę niebezpieczne, bo można trafić na takiego co żyje z pożyczek, tu pożyczy a tam odda itp. A co zrobisz, jak usłyszysz: "Pożycz"?
    • puriste Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 20:56
      Nie mam z tym problemu. Każdemu, kto jest zainteresowany, odpowiadam na takie
      pytanie. Z prostego powodu: większość ludzi sądzi, że jak ktoś pracuje na
      uczleni wyższej, to klepie biedę - a tak nie jest. Jak sie dobrze wybrało
      dziedzinę, to z samej nauki i dydaktyki można mieć kilka razy więcej niż wynosi
      średnia krajowa, i to bez specjalnie dużych obciążeń. No i oczywiście dopiero po
      doktoracie :-)
    • alterego4 "Na papierosy starcza" 05.08.09, 22:12
      a gdybym nie palił to by mi jeszcze trochę zostało.
      Zarabiam między 16 a 20 tysięcy netto. Kilka lat temu miałem mniej więcej 1/3
      tych dochodów, a i tak w rodzinie uchodziłem za krezusa i ze strony członków
      najbliższej rodziny otrzymałem w zamian sporo bezinteresownej zawiści.
      W zasadzie nie zdarza mi się, żeby ktoś mnie pytał o zarobki. Mieszkam na
      typowym przedmieściu klasy średniej, wszyscy zarabiają podobnie. Mnie stan ich
      konta nie interesuje, niektórych z moich sąsiadów stan mojego pewnie tak -
      zwłaszcza przy okazji zakupu sofy, nowego auta itd. Mnie to wisi. Uchylam się od
      odpowiedzi bo wiem, że to jest jednak znacznie powyżej średniej i niekoniecznie
      poprawia stan stosunków międzyludzkich. Trudno, taki kraj.

      Jak ktoś jest wnikliwy, to i tak ma ogólne pojęcie: widać po zegarku,
      samochodzie, ciuchach (z tymi ciuchami to bywa różnie - ja noszę dżinsy i
      t-shirt z Reserved, fatałaszki mnie nie kręcą).
    • rozalka81 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 22:21
      Wielka mi rzecz. Ja nie robię z tego tajemnicy. Dla mnie tworzenie takiego nastroju tajemniczości wokół tematu zarobków to prawie taka sama głupota jak ukrywanie swojego wieku.
      • akle2 Re: " Ile zarabiasz?" - cięte riposty ;) 05.08.09, 22:31
        No, niezupełnie. Jeśli zarabiasz <1000 zł to zwyczajnie się wstydzisz swojej "niezaradności" a jeśli kwotę 5-cyfrową (pomijam miliarderów) to boisz się naciągaczy i pożyczalskich. Ja tam się zawsze zasłaniam klauzulą poufności i mam problem z głowy. Ewentualnie - tym co mi mają za złe stan "singielski", że chętnie bym założyła rodzinę, tylko najpierw muszę zmienić pracę na lepszą. Ot, co
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka