02.08.09, 12:58
siedzimy z koleżankami w knajpie, przychodzi rachunek i któraś z nas
płaci, przypuśćmy rachunek to 156 zł a mamy 200. co i jak grzecznie
powiedzieć kelnerce o napiwku, bo nie dam 200. Proszę doliczyć 10%?
Obserwuj wątek
    • sommernachtstraum Re: napiwek 02.08.09, 13:00
      do 170 proszę? ewentualnie nie mów nic a jak przyniesie ci dokładną resztę
      odlicz jej z tych drobniaków ile sobie życzysz.
    • irena0503 Re: napiwek 02.08.09, 13:04
      https://https://
    • durneip Re: napiwek 02.08.09, 15:11
      22% to całkiem normalny napiwek, szczególnie jeśli obsługa była na poziomie. ale
      zawsze możesz powiedzieć "proszę policzyć do 180" (czy ile tam uważasz, że
      wystarczy).
      • kag73 Re: napiwek 02.08.09, 15:16
        Uwazam, ze 22% to wcale nie clakiem normalny napiwek, to calkiem
        sporo. Tym bardziej, ze nikt nie jest zobowiazany do dawania napiwku.
        Obsluga dostaje wyplate, moze nie za wielka, ale to problem
        pracodawcy, ktory placi malo, bo wychodzi z zalozenia, ze kelnerka
        sobie dorobi na napiwkach.
        Ale jasne, mozna dawac nawet 50%, jak kto lubi:))
        • leptosom Re: napiwek 02.08.09, 16:01
          pytanie było JAK, nie ILE.
        • durneip Re: napiwek 02.08.09, 17:00
          > Tym bardziej, ze nikt nie jest zobowiazany do dawania napiwku.

          pewnie że nie. na tacę też nie ma obowiązku dawać, a sporo osób daje.

          a już trzymając się tematyki restauracyjnej - nie ma też obowiązku przekazać
          przez kelnerkę komplementów dla kucharza albo podziękować ładnie, jeśli kelnerka
          się spisała na medal.

          tymczasem jeśli docenisz obsługę, następnym razem obsługa doceni ciebie.
          • tygrysio_misio Re: napiwek 02.08.09, 17:04
            watpie zeby obsluga kogokolwiek pamietala... no chyba,ze przychodzi sie co
            dziennie o tej samej porze
            • durneip Re: napiwek 02.08.09, 17:08
              obsługa pamięta lepiej, niż się wydaje. za gó...arza dorabiałam jako kelnerka,
              to wiem :)

              i teraz zawsze ale to zawsze doceniam dobrą obsługę. a już najbardziej w mojej
              lunchowej knajpie, gdzie faktycznie jestem codziennym gościem (dobrym gościem,
              więc znają mnie z imienia i z nawyków).
    • rozmowy-z-monitorem Re: napiwek 02.08.09, 17:17
      Kiedy wyda Ci resztę. Na stoliku zostawiasz napiwek. Np. 10 zł.
    • nothing.at.all Re: napiwek 02.08.09, 22:04
      Ja robię tak, że jak przyniesie resztę to wtedy daję napiwek.
      • 83kimi Re: napiwek 03.08.09, 12:00
        To proste. Kelnerka przynosi resztę i wtedy jeśli macie ochotę możecie zostawić
        na stoliku napiwek. To Wasza sprawa, czy będzie to 2 zł czy 20 zł.
    • vandikia Re: napiwek 03.08.09, 12:09
      Jeśli gotówka, to czekam aż przyniesie resztę. W skrajnych
      przypadkach , gdy rachunek za kawę wyniósł 30 zł, a pani mi wydaje
      ze stu samymi dychami, to nie zostawiam nic.
      Jeśli karta - doliczam napiwek i proszę o wbicie konkretnej kwoty.
      • delayla Re: napiwek 03.08.09, 13:40
        Jeśli karta - doliczam napiwek i proszę o wbicie konkretnej kwoty.

        I myślisz, że kelner ściągnie sobie ten napiwek z konta firmy :D??
        • 83kimi Re: napiwek 03.08.09, 13:41
          Dokładnie. Na tą okoliczność, dobrze jest zawsze mieć w portfelu z 5 zł.
        • silic Re: napiwek 03.08.09, 19:40
          > I myślisz, że kelner ściągnie sobie ten napiwek z konta firmy :D??

          A myślisz , że nie ?
          • kamcia_79 Re: napiwek 03.08.09, 20:37
            naprawdę myślisz że kelner ma dostęp do firmowego rachunku??
            • aurelia_aux Re: napiwek 03.08.09, 23:46
              Wystarczy powiedzieć, proszę wydać do 170, myślę, że Pani zrozumie:)
            • audrey_kathleen Re: napiwek 04.08.09, 10:45
              Nie musi mieć dostępu do firmowego rachunku, żeby mieć dostęp do
              należnych mu napiwków. Ja się dyskretnie pytam dziewczyn w
              miejscach, gdzie jadam, czy będą miały coś z tego, że nabija więcej
              w terminalu i jeszcze żadna mi nie powiedziała, że dzielą się np. z
              szefem połową, zawsze są rozliczane z napiwków co do grosza, bo na
              wyciągu widać, która obsługiwała i ile dostala "bonusu". W ciągu
              tygodnia jadam w różnych nalesnikarniach, pierogarniach, takie
              pytanie w eleganckiej restauracji byłoby raczej wykluczone.
              Pozdrawiam
        • vandikia Re: napiwek 04.08.09, 11:08
          Tak, tak właśnie myślę. Może nie w każdej knajpie.
          Tak jak i nie w każdej knajpie napiwki gotówkowe trafiają do
          kelnerów, tzn. przy "publice" i owszem, a póxniej zwrot albo
          wkładanie do wspólnego sloiczka i dzielenie po równo między
          pracowników (tym sposobem ktoś kto jest super dostanie tyle samo, co
          arogant i leń).
          W jednej z warszawskich kawiarni umiejscowionych na Nowym Świecie
          napiwki gotówkowe były niewielkie - przy kawie na ogół tak jest, za
          to każda stłuczona szklanka czy coś zrobionego nie tak jak nalezy
          (ale tez nie jakies wielkie przewinienie) kosztowało kelnerki - 5zł,
          moja kuzynka wytrzymala tam 2 miesiące. Wczesniej pracowala w tej
          samej sieciowce tylko, ze w Paryzu, chyba nie musze mowic o
          roznicy? :) ale to juz tak zupelnie na marginesie, bo jak zwykle
          odskoczylam od tematu
    • varna771 Re: napiwek 03.08.09, 23:53
      uważam, że to jest obciach zostawic 2 zł napiwku, lepiej wcale...
      • rozmowy-z-monitorem Re: napiwek 04.08.09, 00:00
        2+2=4 - wystarczy kilku klientów dziennie i uzbiera się chociaż na taxi do domu.
        Lepiej gdyby nie uzbierało się wcale?
    • 83kimi Re: napiwek 04.08.09, 09:32
      Dokładnie. Jakby codziennie 20 klientów zostawiło 2 zł, to w 20 dni pracy już
      800 zł można uzbierać. Myślę, że dla kelnera/kelnerki to spora suma.
    • methinks Re: napiwek 04.08.09, 15:07
      Ja zwykle mowie "Poprosze x zł reszty" - i po klopocie. Mozna tez poprosic o
      wydanie do konkretnej sumy.
      • horpyna4 Re: napiwek 04.08.09, 15:27
        Ja tak samo. Jest to mniej kłopotliwe dla kelnerki, niż wcześniejsze
        ścibolenie grosiwa na dokładne wydanie reszty, z której potem wręcza
        się jej napiwek. A jak powiem "poproszę x zł reszty", to wymieniam w
        miarę okrągłą kwotę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka