Dodaj do ulubionych

mój narzeczony

06.08.09, 21:40
nie chce uprawiać seksu tak często jak ja. Jaki może być tego powód? Zaznaczę,
że nie potrzebuję tego 10razy dziennie, wystarczy mi jeden raz na dzień. Co
mam z tym fantem zrobić? Bardzo mi z tego powodu smutno... :( Następnego dnia
po bezowocnej nocy mam mało energii i przede wszystkim jest mi przykro i źle
:( Co można zrobić, żeby ten stan naprawić? Z góry dziękuję za wszelkie rady :)
Obserwuj wątek
    • sundry Re: mój narzeczony 06.08.09, 21:42
      IMO raczej nic nie pomoże,poza znalezieniem sobie kogoś z wyższym
      libido.A wcześniej chciał częściej?
    • lafea Re: mój narzeczony 06.08.09, 21:45
      Przejrzyj na oczy dziewczyno. Jedyne co możesz zrobi to poszukac
      kogos kto cie naprawde pokocha bedzie pozadal i docenial. Twojemu
      narzeczonemu juz widocznie wygasl tamten maj w sercu albo nigdy az
      tak goraco do ciebie nie palal uczuciem. Jak mozesz pyatc co zrobic,
      przeciez nie wymusisz na nim pozadania ani nie zgwalcisz. Skoro sam
      sie do tego nie zabiera to po slubie lepiej nie bedziesz. Mialam
      kiedys taki przypadek. Okazalo sie ze przestal mnie kochac.
      Dokladnie to samo coraz to nowe wymowki a ja cierpialam i czulam sie
      podle. Mial to gdzies. Szanuj sie.
      • emma_ja Re: mój narzeczony 06.08.09, 23:21
        nie mial gdzies tylko nie mogl, nie chcial

        trudno sie zmusic
        szczeg kiedy uczucia wygasly, kiedy osoba nam przestala sie podoba, kiedy
        odkrylismy, ze to nie ten/ta, kiedy mamy o cos zal badz pretensje

        u mnie spadek libido zawsze byl spowodowany niechecia do danej osoby, do
        bliskosci-niczym innym
      • ritsuko Re: mój narzeczony 07.08.09, 13:34
        Może szczerze kochać i pałać żądzą, ale mieć po prostu niższe libido
        i tyle. Nie musi to oznaczać, że coś się psuje, choć jeśli różnica
        się pojawiła nagle i jest radykalna to owszem może wskazywać na brak
        uczucia... albo np. na dużą zmianę w trybie zycia, praca,
        przemęczenie.
      • bugmenot2008_2 Re: mój narzeczony 02.09.09, 11:22
        Ale pie.przysz dziewczyno, gdybym myślał tak jak ty to przynajmniej
        połowa dziewczyn odpadałaby na starcie. Co za mentalność Kalego :>
    • emma_ja Re: mój narzeczony 06.08.09, 21:47
      pytanie czy on ma taki temperament slabszy czy nie chce tego robic z toba

      mnie tez ktos kiedys usilowal wmowic, ze nie lubie seksu i jestem oziębla
      nic bardziej mylnego!- musialam tylko zmienic partnera ;)

    • lafea Re: mój narzeczony 06.08.09, 21:49
      Sorry ale seks w zwiazku to jest tak podstawowa sprawa jak rozmowa
      miedzy partnerami. Tu nei ma kompromisow, albo iskrzy i jest miedzy
      wami to ciepelko albo nie i robi sie ciezko coraz ciezej , az w
      koncu nie do zniesienia. Wogole jak ci nie uwlacza prosic faceta by
      cie przelecial. Jakby cie kochal robil by to uwierz mi.
      • sundry Re: mój narzeczony 06.08.09, 21:59
        Nie mieszaj miłości z temperamentem.Nie wierzysz,że istnieją
        ludzie,dla których seks powiedzmy raz na tydzień jest w porządku?
        Miłość nie ma nic do rzeczy.A skoro autorka doszła do etapu
        narzeczeństwa,to raczej musiała być miłość,iskrzenie i
        ciepełko.Pytanie,czy zawsze nie miał ochoty,czy dopiero teraz
        problem się pojawił.
        • lafea Re: mój narzeczony 06.08.09, 22:04
          Oczywiscie moze masz racje jednak jest to maloprawdopodobne
          zwlaszcza u faceta. Ten niski temperament to tylko pic na wode i
          wymowka ludzi ktorzy maja dosc danej osoby. Przykro mi ale najczesc
          iej jest to wymowka. Ja tez mialam narzeczonego ktory przestal
          chciec i co - uczucie wygasa.
          • ritsuko Re: mój narzeczony 07.08.09, 13:38
            Ty masz takie doświadczenia, więc automatycznie odnosisz sytuację do
            tego. Ale z wiedzy seksuologicznej jasno wynika, że wbrew
            powszechnej opinii nie każdy mężczyzna ma zawsze i wszędzie ochotę
            na seks. Niektórym w ogóle nie jest potrzebny (osoby aseksualne), a
            nie oznacza to, że nie potrafią szczerze kochać i okazywać tego
            partnerom/kom. Tak samo może mieć niższe libido od partnerki i seks
            raz na tydzien mu może w zupełności wystarczać.
    • leptosom Re: mój narzeczony 06.08.09, 22:05
      co Ty robisz, aby on chciał??? A może robisz tak, że mu się
      odechciewa??
      • ogromne.oko Re: mój narzeczony 06.08.09, 22:11
        kocham go, gotuje obiadki:), piore mu majty, i ogolnie jest fajnie, jest
        ciepelko! to nie jest tak ze cos wygasa.
        • lafea Re: mój narzeczony 06.08.09, 22:19
          Nie zmienia to faktu ze cie rani i nic z tym nie robi. Widac jest mu
          bardzo z toba wygodnie ale te sprawy albo zalatwia gdzie indziej
          albo go nie krecisz i jakos cie toleruje. Nie wierz w niskie libido
          faceta, to jest bardzo bardzo rzadkie. Moj tez mowil ze mnie kocha
          ale nic nie robil by bylo lepiej, az angle powiedzial ze jednak nie
          kocha. Z dnia na dzien.
        • lafea Re: mój narzeczony 06.08.09, 22:27
          A co on robi dla ciebie skoro nawet nie traktuje cie jak kobiete?
          Licza sie czyny, polecam ci ksiazke " Nie zalezy mu na tobie". Facet
          potrafi udawac zwiazek bardzo dlugo jak jest mu wygodnie i narazie
          nie ma nic na oku. Jak kogos znajdzie albo ktos sie nawinie kto go
          pobudzi odpowiednio to pozbedzie sie ciebie szybciej niz myslisz.
          Wiele czytalam kiedys na ten temat. Facet ktory nie pozada swej
          dziewczyny tez sie meczy, bo chcialby bzykac ale sie nie da bo sie
          mu nie podoba kobieta. Nawet jak "wydaje mu sie ze cos tam do niej
          czuje" Powtarzam "wydaje sie " bo zaden facet tak naprawde na maxa
          nie pokocha kobiety ktorej nie pozada. Jakby cie pozadal bzykal by
          cie az by mu sie uszy trzesly. Ale jak chcesz mozesz wierzyc w te
          bajeczki o libido.
        • baba67 Re: mój narzeczony 07.08.09, 13:41
          To sie zrobilas MAMUSIAPIORACAMAJTY.Nie dziw sie ze nie jest juz ogierem, jesli
          kiedys byl. Jesli nie byl to tak jest zrobiony-ma mniejsze potrzeby i to sie nie
          zmieni.Ty masz bardzo duze aze facet nie moze udawac frajdy .Najlepiej sie
          przelacz na inne sposoby dodawania sobie energi albo znajdz sobie bardziej
          efektywne zrodlo.
        • potworski Re: mój narzeczony 08.08.09, 12:09
          O kur#a=to faktycznie dziwne, że mu nie staje. Przecież pranie majtów i
          gotowanie obiadu to kapitalny element gry wstępnej, dzięki któremu nawet z
          impotenta można zrobić boga seksu. Ja myślę, że powinnaś jeszcze popróbować w
          jakiś inny sposób go podniecić=np wymień worek w odkurzaczu albo zrób z desek
          karmnik dla szpaków.

          ogromne.oko napisała:

          > kocham go, gotuje obiadki:), piore mu majty, i ogolnie jest fajnie, jest
          > ciepelko! to nie jest tak ze cos wygasa.
          • ogromne.oko Re: mój narzeczony 09.08.09, 15:32
            Ja nigdzie nie pisalam ze mu nie staje, tylko ze on nie chce.
          • alina876 Re: mój narzeczony 02.09.09, 11:19
            An twoim miejscu zaopatrzyłabym sie w wubrator z cyberskóry
            emilosc.pl/penisultraskin8-p-1237.html i sama sie zadowoloała
            skoro Twój narzeczony nie odczuwa takiej potzreby to musisz sobie
            jakos radzic...
    • emma_ja Re: mój narzeczony 06.08.09, 23:24
      i jeszcze jedno- z autopsji

      na codzien uczucia mozna udawac, starac sie, walczyc ze soba, walczyc o
      utrzymanie zwiazku- ale nie w lozku

      do takiej bliskosci nie bylam w stanie sie zmusic- na codzien bylam
      paradoksalnie bardziej mila niz dotychczas- bo czulam sie winna, bo bylo mi go zal
      • tupunia Re: mój narzeczony 07.08.09, 09:55
        A może jest przemęczony? Ja np. myślałam, że jak zamieszkam z moim chłopakiem,
        będziemy się kochać codziennie. Niestety tak nie jest, wieczorem po całym dniu
        pracy jesteśmy zmęczeni, a to trzeba obiad ugotować, a to jakieś zakupy zrobić,
        zdarza się sprzątanie, czasami gdzieś wyjdziemy, wrócimy późno, a następnego
        dnia pobudka rano... I mimo chęci nie zawsze mamy na seks siłę. Może Twój
        chłopak ma podobnie?
        • zawszezabulinka Re: mój narzeczony 07.08.09, 10:19
          nie kazdy mezczyzna ma takie ksiazkowe potrzeby.
          nie przejmuj sie ze nie jest codziennie, ja sie kochalam ost raz ze swoim chlopakiem 3 tygodnie temu, choc widujemy sie codziennie, ja mam troche ochote (ost mi sie nie chce), a jak on ma i nie ma warunkow na to to sobie sam robi dobrze; albo jak mamy warunki to on oznajmia ze mial rano przyjemnosc, bo myslal ze nie przyjde do niego.

          wczoraj moglismy i powiedzial ze mu sie nie chce rozkladac lozka.

          poczekam sobie do przyszlego tygodnia, wtedy bedzie chata wolna ;/
    • swinia_i_cham kupic sobie wibrator :] 07.08.09, 11:59
      > nie chce uprawiać seksu tak często jak ja. Jaki może być tego powód? Zaznaczę,
      > że nie potrzebuję tego 10razy dziennie, wystarczy mi jeden raz na dzień. Co
      > mam z tym fantem zrobić?
      • aurelia_aux Re: kupic sobie wibrator :] 07.08.09, 12:06
        Ja tam widzę 3 wyjścia, albo między wami wygasło
        albo ma słabsze libido- co jest jak dla mnie mało prawdopodobne
        albo mało się starasz żeby mu było dobrze, może jakies eksperymenty ?
        • ogromne.oko Re: kupic sobie wibrator :] 07.08.09, 12:45
          Staram sie caly czas, ale on usypia. Chocbym nie wiem jak sie starala. Mam go
          zawiezc do dzungli i rzucic sie na niego odziana w poszarpane stringi i
          oblepiona jadowitymi tarantulami? To nie w moim stylu. Jesli on potrzebuje
          wrazen innych niz codzienne, nawet te wymyślne.
        • swinia_i_cham no to trochę mało tych opcji... 07.08.09, 13:48
          > Ja tam widzę 3 wyjścia, albo między wami wygasło
          > albo ma słabsze libido- co jest jak dla mnie mało prawdopodobne
          > albo mało się starasz żeby mu było dobrze, może jakies eksperymenty ?

          fizjologia plus dzisiejsze tempo zycia. Nie znam trybu pracy/zycia partnera wątkotwórczyni, ale po 10h w robocie (co się zdarza tu i ówdzie) po niedospanej nocy (z jakichś względów) facetowi może się nie chcieć... Zwłaszcza ze często to własnie na facecie spoczywaja odpowiedzialność za rozkręcenie sytuacji odpowiednio (pieszczoty, nastrój, gra wstępna itd). Gdyby seks miał polegać na "połóż się misiu, zrobię Ci masaż, potem loda a potem sobie na tobie troche pojeżdżę" to będzie chętny. Jak "mam ochotę, żebyś teraz przez pół godziny pookazywał mi zainteresowanie, porozmawiał ze mną, potem urządził mi sesję rozpieszczania a na koniec bzyknął, nie zważając na to, że zostanie Ci już tylko 6h na spanie i wstaniesz nie do życia" to może już mniej chętnie....

          a fizjologia - facetowi komplet "amunicji" po "wystrzelaniu się ;-)odnawia się po ok. 72h. Seks codzienny na dłuższą metę jest niefizjologiczny dla chłopa. Na krótszą metę, zwłaszcza wypoczety (urlop czy coś w ten deseń) to pewnie. Na dłuższą, przy normalnym zawodowym życiu, jakichś hobby, uprawianiu do tego jakiegoś sportu - raczej nie....

          Tak się mnie wydaje :]
          • bugmenot2008_2 Re: no to trochę mało tych opcji... 02.09.09, 11:25
            patrz, żadna się nie odniosła do tego co napisałeś a takie to mądre na
            każdy temat :>
    • kobieta_na_pasach troll ma wielkie oczy 07.08.09, 14:11
      by nie powiedziec ogromne
      • ogromne.oko Re: troll ma wielkie oczy 07.08.09, 14:25
        dlaczego uwazasz, ze jesli ktos ma problem, ktory Ci sie nie podoba ( nie wiem
        czy uwazasz go za glupi, czy co? zreszta niewazne, wazne ze problem) i
        przedstawia go na forum to od razu jest trollem!? nawet jesli znajduje sie on w
        2 watkach - to co?
        • zawszezabulinka Re: troll ma wielkie oczy 08.08.09, 10:16
          a bierzesz hormony tzn tabsy?
    • bartek742 Re: mój narzeczony 02.09.09, 12:04
      Raz dziennie chcesz? Potrzebujesz buhaja, a nie faceta. Moze pobiegaj sobie, idz na basen jak masz za duzo energii itp....
      • adela38 Re: mój narzeczony 02.09.09, 14:27
        Z tego co naopisalas wnioskuje, ze mieszkacie ze soba od niedawna i nie
        jestescie nawet malzenstwem. Wygladana to, ze on ma wyjatkowo male potrzeby,
        albo ty nie jestes dla niego wystarczajaco pociagajaca. Po latach bycia razem
        srednio statystycznie jest 2-3 razy w tygodniu...
        Dla przykladu znajomy pan ze swoja byla zona od poczatku uprawial seks srednio
        raz w miesiacu.Ona byla jego pierwsza dziewczyna. Gdy sie rozwiodl i zakochal w
        innej pani to robia to kilka razy dziennie , gdy kilka dni sa razem (srednio co
        2 tygognie i juz od ponad dwoch lat) czym sam jest bardzo zaskoczony...Takze z
        tym libido to rzecz wzgledna i wypadkowa pozadania...
        Wnioski wyciagnij sobie sama...
        • bakejfii Re: mój narzeczony 02.09.09, 14:59
          Wazne moim zdaniem jest ile godzin facet pracuje.Czy jest fizyczny czy typ
          biznesmena.To jest wielka roznica .Jeden odwali 8 godzin i laba ,drugi zas 16 na
          dobe jak nie wiecej.Tak ,ze tu jest pies pogrzebany.
    • mrs.solis Re: mój narzeczony 02.09.09, 14:42
      Moze mu poprostu juz obrzydlas. Narzucasz sie ze swoja dupa
      codziennie i facetowi sie widocznie ochechcialo.
    • kicia031 Re: mój narzeczony 02.09.09, 15:20
      Przede wszystkim, nie narzucac mu sie kiedy on nie ma ochoty.

      Po drugie, przestac byc mamusia, a zaczac byc kobieta i kochanka,
      mam nadzije,ze jeszcze pamietasz jak to sie robi.

      Po trzecie, pogodzic sie z tym, ze ma libido nizsze od twojego, albo
      poszukac kogos, kto ci dorownuje w tym zakresie.
    • mahadeva Re: mój narzeczony 02.09.09, 20:16
      moj chce raz na poltora miesiaca
      trzeba sie przyzwyczaic
      mozesz tez zdradzac
      albo zajac sie czyms innym, jakims hobby...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka