justin74
28.12.03, 17:30
Witam mam pewien dylemat etyczny. Mój kolega zainteresował się dużo młodszą
dziewczyną, mężatką z dzieckiem (21 lat, ładna, urocza). Dziewczynie nie
układa się z mężem (to jej zdanie) chociaż na imprezę przyszli i wyszli
razem. Koledze nie zależy na stałym związku, dziecko- najlepiej żeby
zniknęło; panna mu się podoba i ma życzenie na jakiś czas "odbić ją mężowi".
Dziewczyna moim kolegą jest wyraźnie zainteresowana, o mężu mówi niefajnie
ale nie interesuje jej układ bez zobowiązań.
Kolega pytał mnie o zdanie - usiłowałam tłumaczyć, że nie powinien się w taki
układ pakować, bo (chcąc być w porządku) powinien wziąść odpowiedzialność za
nią i dziecko. Ja tej dziewczyny nawet nie znam (tj. tylko z widzenia) ale
cała sytuacja wydaje mi się niesmaczna. Takiej małolacie rozczarowanej
krótkim małżeństwem najłatwiej zawrócić w głowie. Trochę mi jej szkoda, z
drugiej strony nie chcę moralizować i pouczać kolegi, w końcu oboje są
pełnoletni.