Dodaj do ulubionych

Mam ciężki okres w życiu

08.08.09, 14:44
czym sie to przejawia?
kompletnym brakiem potrzeb zyciowych

zaczelam prace i przydaloby sie sobie cos kupic... to moja pierwsza praca na
umowe o prace, a nie jaies zlecenia, czy prace nielegalne... wszem i w obec
slysze co to moja mama i inni kupili sobie na pierwsza wyplate... wchodze na
allegro i mam przeswiadczenie,ze niczego nie potrzebuje, nic nie jest
odpowiednio dobre, ze wszytsko jest mi zbede... a mam malo ubran, malo
torebek, buty mi sie rozwalaja na potege i musze sobie jakies kupic

druga kwestia jest moj chlopak/narzeczony... niby ustalilismy slub, ale nie
rozpowiedzialismy tego wszem i w obec... ale termin jest w ogole nie
okreslony... sama nie wiem kiedy bym chciala...sa dni kiedy moglam "za
tydzien" i nic o tym nikomu nie powiedziec....sa dni kiedy jednak chcialabym
pierscionka (ktorych nie cierpie ii tak bym z nim nie chodzila - chyba, ze
nosilabym go w portwelu), uroczystego rozgloszenia zareczym i jakiegos slubu
oficjalnego... po prostu nie wiem co z tym fantem zrobic

chcialabym sobie gdzies pojechac na weekend (dopiero zaczelam prace wiec
dluzszy urlop jest niemozliwy) tak jak inni jezdza...odpoczac... ale z braku
zdecydoawnia, zapotrzebowania nie chce mi sie nawet zabierac za to, bo nie ma
takiego miejsca gdzie chcialabym pojechac

chcialabym normalnie zyc jak normalny czlowiek, a nie mam zadnych potrzeb,
chcic.. jestem cholernie niezdecydowana zyciowo

co dzien zagladam na allegro w nadzieji, ze moze tym razem kupie sobie jakis
lakier do paznokci, albo torebke... i nic

co zrobic zeby zachcialo mi sie w koncu czegos??
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 14:48
      tygrysio_misio napisała:

      > co zrobic zeby zachcialo mi sie w koncu czegos??

      brakuje Ci porządnego kopa w twą leniwą dupę :]
      • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 14:53
        zebym wiedziala jakiego kopa to byloby juz dobrze... ale ja nie wiem co mialby
        mnie sklonic do zechcenia i do odczucia potrzeby kupienia sobie butow, skoro
        nawet odpadanie podeszwy w sandalkach i spekanie powierzchni w "adidaskach" nie
        zmusza mnie do zakupienia obuwia, a do jesieni jeszcze daleko i w czyms trzeba
        chodzic
    • wanilinowa Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 14:53
      jesteś zwyczajnie niezdecydowana i leniwa - wiele osób tak ma ale mało kto robi
      swój największy życiowy problem z tego, że nie chce mu się kupić torebki na allegro.
      • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 14:57
        to nie jest cos aspirujacego do wielkiego problemu zyciowego... ale wlasnie to
        uswiadomilo mi jak bardzo niezdecydowana i olewcza sie zrobilam w ostatnim czasie

        problemem jest to,ze wszytsko mi zwisa i niedlugo bede chodzic jak lach, spac
        calymi dniami, nie myc sie i nie golic... dobrzemze choc mam motywacje zeby myc
        zeby przynajmniej raz dziennie
        • sundry Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:02
          Dla nas to żaden problem,na forum nawet jak się nie umyjesz,to nikt
          nie poczuje.A bez lakieru i torebki można się obyć.Post zbyt
          podpuchowy jak na autorkę.
          • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:05
            ale kiedy ja mam was dosc juz ;]
            nie chce mi sie nawet czytac wiadomosc, siedziec na forum... nic mi sie nie chce

            czuje marnosc nad marnosciami
            • iwona334 Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:12
              tygrysio_misio napisała:

              > czuje marnosc nad marnosciami


              zawsze mozesz zapukac w absolutne dno od spodu
              wprawdzie i tak nikt nie uslyszy
              ale jakas satysfakcja z osiagniecia niemozliwego pozostaje.
            • dymna Re: Mam ciężki okres w życiu 12.08.09, 21:26

              A ja Ci tak zasugeruję, żebyś się przeszła do psychiatry. I absolutnie nie mówię
              tego złośliwie.
              Takie początkowe objawy może mieć depresja. Właśnie poczucie marności (rozumiem,
              że smutek i przygnębienie) m. in. Ale też zaburzenia snu, apetytu, spowolnienie
              procesów psychicznych, brak energii do działania, niepokój.
              To wszystko wchodzi w skład tzw. "osiowych objawów depresji".

              Masz któreś z nich?

              Nie bagatelizuj może tego i nie czekaj aż Ci się w końcu coś spodoba na allegro.
              Bo brzmisz kiepsko.
        • bluei Re: Mam ciężki okres w życiu 12.08.09, 21:41
          wydaje mi ze masz anxiety i depresje. Powinnas z kims koniecznie
          porozmawiac. Nie masz jakiejs przyjaciolki z ktora moglabys gdzies
          wyjsc i ktora moglaby cie zachecic do jakis zmian?
    • obrotowy przeciez to dobrze 08.08.09, 14:59
      Ze nic Ci sie nie chce i niczego nie pragniesz - bo to taniej wychodzi i czasu nie tracisz.
      Jesli tylko chce Ci sie kochac i calowac - to calkowicie wystarczy.
      • tygrysio_misio Re: przeciez to dobrze 08.08.09, 15:01
        tego tez mi sie coraz mniej chce... bo do tych spraw potrzebuje poczucia wlasnej
        atrakcyjnosci (jakkolwiek wzgledne to jest pojecie), a nie poczucia, ze jestem
        paskudna, bo nawet ogolic nog mi sie nie chce
        • obrotowy Re: przeciez to dobrze 08.08.09, 15:05
          Nie znosze golacych sie kobiet - wiec widzisz,
          ze u mnie juz mialabys plusa +++ :)

          I wystarczy, by chcialo Ci sie co innego :)

          a atrakcyjnoscia sie nie przejmuj
          ja tam nie lubie nic przy swietle.
          • tygrysio_misio Re: przeciez to dobrze 08.08.09, 15:25
            ale ja mam juz faceta ;]

            chcialabym zeby mial w obec mnie troche wiecej wymagan.. zeby nalegal zebym
            golila nogi

            mysle,ze to,ze on nie wymaga ode mnie tylko stara sie wspierac mnie duchowo, ze
            niby to nic,ze jestem flejtuchem, bo i tak mu sie podobam, sprawia,ze coraz
            bardziej sie zapuszczam
            • obrotowy Re: przeciez to dobrze 08.08.09, 15:33
              tygrysio_misio napisała:

              > ale ja mam juz faceta ;]
              >
              > chcialabym zeby mial w obec mnie troche wiecej wymagan..

              - ale po co ci to?
              przeciez najlatwiej pojsc na latwizne.

              zeby nalegal zebym golila nogi

              - ale mowilem Ci juz, ze golenie to fuj.
              nie mam misia na klacie i wiesz jak cierpie?
              • tygrysio_misio Re: przeciez to dobrze 08.08.09, 15:44
                nie lubie misiow na klacie ;]

                ja lubie miec ogolone nogi, a przynajmniej lubilam... lubilam miec umyte wlosy..
                lubilam chodzic w spodnicach latem i nie wyobrazalam sobie smigania w spodniach,
                bo najzwyczajniej jest bardziej goraco... lubilam to dla siebie

                teraz kiedy napada mnie marazm i nie mam juz potrzeby robienia tego dla siebie
                chcialabym miec motywacje z zewnatrz... motywacje, a nie pelne zaakceptowanie
                dla tego,ze robie sie flejciuchem

                to idzie lawinowo: brak energi w zyciu, brak zapalu do zycia, dzialania jest
                powiazany z brakiem dbania o siebie (np o to,zeby nie miec skory tak suchej,ze
                az swedzi).... bycie flejtuchem jeszcze bardziej przykuwa do siedzenia w domu i
                tycia i zapuszczania sie... jak sie jeszcze bardziej zapusci to tymbardziej nie
                chce sie wychodzic...jak sie juz nigdzie nie wychodzi to po co w ogole myc te
                wlosy, golic nogi, dbac o skore?
                • obrotowy tygrysio misio i Mis na klacie 08.08.09, 16:07
                  tygrysio_misio napisała:

                  > nie lubie misiow na klacie ;]

                  Twoj nick o tym nie swiadczy.
                  kazdy tygrys ma MISIA NA KLACIE,
                  sama zobacz:
                  www.jossip.com/wp/docs/2007/12/sean-connery.jpg
                  tylko ja - nie wiem czemu - nie.
                  >
                  > ja lubie miec ogolone nogi, a przynajmniej lubilam...

                  - to jeszcze bym zniosl , ale zupelnie nie wiem, jak mozna golic piekne trojkaciki :)
    • mahadeva Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:00
      nie wiem, ja mam odwrotnie, tysiace pomyslow i potrzeb i pusto w portfelu,
      musialam przez jakies 3-4 miesiace sie do tego przyzwyczajac, ze nie stac mnie
      nawet na jedzenie, a jedyny luksus to jazdy w dobrej stadninie, a o wszystkim
      innym moge zapomniec, najwyzej liczyc na jałmuzna Misia
      • naonja81 Maha - poleć stadnine! 08.08.09, 16:42
        Maha jaką stadninę polecasz bo mam ochote na jazde konna, a nie wiem
        gdzie w Wawie, ewentualnie moze byc Piaseczno lub okolice południa
        Wawy mozna pojezdzic. szukam jakiejs dobrej stajni, srednio drogiej
        z niezbyt zlosliwymi konikami



        mahadeva napisała:

        > nie wiem, ja mam odwrotnie, tysiace pomyslow i potrzeb i pusto w
        portfelu,
        > musialam przez jakies 3-4 miesiace sie do tego przyzwyczajac, ze
        nie stac mnie
        > nawet na jedzenie, a jedyny luksus to jazdy w dobrej stadninie, a
        o wszystkim
        > innym moge zapomniec, najwyzej liczyc na jałmuzna Misia
    • mallina Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:01
      Ja Ci powiem czego potrzebujesz: słownika.
      Ten PORTWEL mnie rozwalił.
      Nie wiem czemu zawsze uważałam, że Ty akurat piszesz poprawnie hmm
      • mahadeva Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:05
        gdy sie szybko pisze kazdemu moze sie palce poslizgnac :)
        • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:06
          jedkaze sa ludzie, ktorzy poza slownikiem nic nie opanowali, a musza sie czyms
          popisac, bo przeciez z dyktand mieli same piatki
    • kadfael Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:04
      Tygrysiu albo nas podpuszczasz albo cos Ci jest. Bo to co piszesz to
      w ogóle nie jest do Ciebie podobne.
      • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:09
        eee tam.. leniem bylam cale zycie

        teraz jednak mam wrazenie, ze to nie lenistwo.. a jakis kryzys zwiazany ze zmianami zyciowymi
        • kadfael Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:15
          No to pewnie minie :)
          A, że nie masz potzreb ciuchowych... no to co?
          • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:24
            to,ze nie odczuwam potrzeby kupienia to nie oznacza, ze chodzenie z odpadajaca
            1/3 podeszwy jest czyms fajnym ;]

            moze jutro pojde na rynek, gdzie sprzedaja takie majtki, ktore nie wlaza mi w
            tylek (co jest zadkoscia - mam taki paskudny nieforemny tylek)... moze choc
            niewyciaganie majciochow z tylka sprawi,ze bede czula sie mniej paskudna i
            podniesie moja potrzebe dbania o siebie ;]

            tak mysle od rana co zrobic, ze w nastepnym tygodniu nie chodzic do pracy z
            poczuciem, ze w zyciu nic nie robie poza ta cholerna parca i spaniem... i zeby
            nie miec poczucia,ze zmarnowalam tydzien: przeciez moge pojsc do chlopaka i
            powiedziec,ze ma mnie umyc, bo potrzebuje tego ;]
        • juliette_77 Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 00:05
          tygrysio_misio napisała:

          > teraz jednak mam wrazenie, ze to nie lenistwo.. a jakis kryzys
          zwiazany ze zmianami zyciowymi

          Widać nie interesuje Cię Twoja praca. Gdybyś się cieszyła, że ją
          masz i sprawiałaby Ci przyjemność, nie szłabyś do niej w
          rozwalających się butach :(
          P.S. Nie wiem jaka to branża, ale nie zdziw się, jeśli stracisz tę
          robotę (chyba że tam nie trzeba "wyglądać").
          • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 18:13
            zadziwie Cie, ale w niektorych branzach trzeba myslec,a nie wygladac
            • juliette_77 Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 18:16
              tygrysio_misio napisała:

              > zadziwie Cie, ale w niektorych branzach trzeba myslec,a nie
              wygladac

              Niemal w każdej branży trzeba i myśleć, i wyglądać. A do tego
              pokazywać, że ma się jakiś entuzjazm w sobie.
              Po prostu dziwię się, że masz nową pracę, a nie tylko Cię to nie
              cieszy, a wręcz sprawiasz wrażanie, jakbyś to w nosie miała.
              • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 19:33
                uwierz mi,ze nie w kazdej... w niektorych wypindrzanie sie wrecz przeszkadza...
                i ja wlasnie w takiej wyladowalam

                to nie zmienia faktu,ze nie powinnam chodzic jak łach.. ale poki nie widac tak
                bardzo,ze podeszwa mi sie odkleja to udaje, ze jestem normalna ;]

                poza tym i tak to, ze chodze w sandalkach do pracy juz jest pojmowane jako
                "nieprofesjonalne"... bo powiem Ci, ze brudno mam w pracy...faceci nie potrafia
                tego zrozumiec, ze ktos moze wolec chodzenie w sandalkach niz odpazanie stop ;]

                nigdzie nie napisalam, ze niepodoba mi sie praca... raczej to co sie dzieje po
                pracy mnie przerasta... to wlasnie taka monotonia i nuda..
    • 0ffka Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:06
      Ja z pierwszej pensji kupiłam sobie coś z biżuterii, abym miała na pamiątkę do
      końca życia.
      • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:10
        ja w poniedzialek dostane juz 2... jedyne co sobie do tej pory kupilam, to
        sukienke na wesele
        • iwona334 Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:14
          tygrysio_misio napisała:
          jedyne co sobie do tej pory kupilam, to sukienke na wesele

          i popelnilas duzy blad.
          przeciez sluby, a tym bardziej wesela sa dzis calkowicie de mode...
          • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:19
            no,ale to byl slub i wesele mojego brata ciotecznego... to bylo jedyne wesele w
            moim zyciu na ktore chcialam pojsc, bo czulam, ze wlasnie tam powinnam byc...
            jedyne do ktorego nie podchodzilam w sposob "mam nadzieje,ze mnie nie zaprosza"
            • iwona334 ja Mam zawsze ciężki okres 08.08.09, 15:30
              tygrysio_misio napisała:

              > no,ale to byl slub i wesele mojego brata ciotecznego... to bylo jedyne wesele w
              > moim zyciu na ktore chcialam pojsc, bo czulam, ze wlasnie tam powinnam byc...
              > jedyne do ktorego nie podchodzilam w sposob "mam nadzieje,ze mnie nie zaprosza"

              a jesli tak, to cofam zniewage.
              bo ja tylko na wlasne bym nigdy nie poszla.
              >
              >
              • tygrysio_misio Re: ja Mam zawsze ciężki okres 08.08.09, 15:38
                ja tez nie chce miec swojego...na razie miotam sie miedzy tym czy chce jakies
                przyjecie, czy chce ohajtac sie po cichu tylko dla siebie

                z jednej strony zawsze zylam na zasadzie, ze to moje zycie i nie potrzebuje
                pokazowek dla innych itpe... hucznych zareczyn, wesel, narodzin dziecka w ktorym
                towarzyszy cala rodzina...

                ale teraz jakos tak "po cichu" ustalilismy, ze sie hajtamy, a ja tego nie czuje,
                bo w zwiazku z tym postanowieniem nic sie nie zmienilo, bo jeszcze nikt nie
                wie... i przez to, ze dla calego swiata nic sie nie zmienilo, ja nadal czuje sie
                jak osoba niezareczona... mam wrazenie,ze tak samo mialabym ze slubem.. gdybym
                ohajtala sie za miesiac czulabym jakis niedostyt

                tylko jak powiazac oficjalne i publiczne zamazpojscie z ogromna niechecia do
                tego typu imprez?
    • yannika Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:08
      Pomyślałaś o wizycie u psychologa? Bo może początki depresji...
      • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:14
        o psychologu nie... myslam o silowni, ktora pobudzila by mnie z fizycznej
        apatii, sklonila do dbania o siebie...i przy okazji poprawila kondycje skory
        (jestem juz "uzalezniona" od sauny)

        mam jednak do wyjezdzenia jeszcze 13 godzin jazdy z prawa jazdy....a przez
        delegacje mialam juz 2 przerwy w jezdzeniu po 4 tygodnie...takie cos sprawia, ze
        sie coram w umiejetnosciach, wiec w pierwszej wolnej chwili chce wyjezdzic te
        godziny.... na silownie wiec nie bede miala czasu tak jeszcze z miesiac
    • llatarnik Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:49
      Otoczenie Cię znużyło i proza codzienności. Te same twarze, czynności, itd.
      Musisz koniecznie chociaż na weekendy zmieniać otoczenie. Polecałbym weekend
      spędzony pod namiotem nad jeziorem lub dwudniowy spływ kajakowy, byś trochę
      doceniła zdobycze cywilizacyjne, które masz we własnym domu. Nad morze trochę za
      daleko, chyba już lepiej udać się na jakąś ciekawą imprezę na Litwie czy nawet
      wyskoczyć do Estonii, bo tam chociaż drogi lepsze.
      • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 15:57
        mam chlopa, ktory w soboty rano pracuje teraz....a ze tez pracuje tam 2 miesiac,
        wiec nie bardzo moze nalegac na wolne... oboje w tym samy czasie zaczelismy nowe
        prace i z takiej racji raczej musimy chodzic caly czas...i czekac na swieta,
        albo tym podobne wolne.. najblizsze jest 11 listopada...chyba,ze nie przedluza
        mi umowy
        • llatarnik Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 16:05
          To wyskoczcie chociaż na jedną noc nad jezioro, bo do listopada znienawidzisz
          wszystko i wszystkich. Noc spędzona przy ognisku da Ci inne spojrzenie na
          codzienność. Teraz jakbyś żyła w getcie.

          Jak się nie da nad jezioro, to chociaż do Kruszynian, chociaż nie gwarantuję, że
          to tak pomoże, jak jezioro.
          • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 16:55
            a moze w nastepny weekend wezme taboly i pojade poprostu gdzies nad rzeke
            posiedziec na sloneczku i zkosztowac urokow natury w postacie wkur..jacych owadow ;]
            • llatarnik Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 17:28
              Może wyjedź na wieś - do znajomych czy rodziny?
              • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 17:30
                nigdy w zyciu do nich nie wyjade.. chyba,ze oni by gdzies wyjechali...a nie
                wyjada ;]
    • andreas3233 Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 17:24
      A wlasciwie to, czemu i po co chcesz wyjsc za maz?????
      Uwazalem Cie za rozsadna panne...:)))
      • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 17:29
        1. dla kredytow
        2. dla pewnosci swojej sytuacji partnerskiej... dla poczucia, ze jestem zwiazana
        z kim... ze tworze jakas tak komorke spoleczna... a nie, ze jestem po prostu razem

        wiem,ze to nie daje zadnych gwarancji i juz... ale jakos wewnetrznie potrzebuje
        jakis symptomow polaczenia... czegos co byloby oznaka, ze jestem z tym kims i
        juz...a ze ludzkosc znalazla na to sposob poprzez malzenstwa... i ze prawnie
        jest latwiej.. no to siup
        • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 08.08.09, 17:33
          potrzebuje jakiegos takiego "przelomu"
        • pan_i_wladca_mx Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 16:15
          hej ja bym wrocila do kwestii chlopa, niby ustaliliscie slub ale bez daty, bez
          niczego, na zasadzie "a moze sie ohajtamy?", troche to moze roczarowac,
          tymbardziej ze marzysz o jakims przelomie, moze byc to przelom w twoim zyciu.

          daleka jestem od stwierdzen, ze wypasione slubisko i pierscionek na reku
          zmieniaja wiele, ale jednak daja mila motywacje, bratowa powiedziala mi kiedys,
          ze po 5 latach bycia z bratem, gdy dostala pierscionek i ustalili date poczula
          sie wyjatkowo, moze to glupie stwierdzenie, ale rzucila sie w wir przygotowan
          slubnych i chyba ich zwiazek troszke nabral kolorytu, byly nowe wyzwania, nowe
          dyskusje, etc. a obydwoje maja troche nuzaca robote, wiec tej podniety im chyba
          brakowalo.

          teraz jada jeszcze na weselnym haju ale taka cicha dumna bratowej, ze ogarnela
          cale weselicho jest rozbrajajaca

          takie tam opowiastki ci sprzedaje na poprawe humoru
          • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 19:45
            mam jakas manie decydowania samej o swoim zyciu... przezywania fajnych momentow
            zyciowych bardzo intymie...samej albo z tym jednym kims

            kiedys myslalam nad tym jak wyobrazam sobie poinformowanie faceta np o ciazy.. i
            doszlam do wniosku,ze najlepszym momentem dla mnie byloby lezenie w lozku i
            przytulanie sie do siebie... zadne tam kolacje itp

            chcialam tez intymnie przezyc slub... myslalam jednak nad tym ostatnio

            przeciez nie ma sensu chajtac sie intymnie... bo niby co w zyciu zmienia taki
            slub dla dwojga ludzi.. co takiego jest w slubach, ze niby lacza one mocniej...
            ja tam sie nie boje rozwodow itpe, wiec dla mnie poza kredytami i takimi innymi
            marnymi, materialnymi przyczynami nie ma nic wielkiego i mistycznego

            zastanawialam sie dlaczego ja w ogole chce sie ohajtac...dlatego, ze uwazam to
            jako kolejny etap w budowaniu wiezi... bo zeby uwiklac sie w zawilosci prawne
            trzeba byc bardziej zdecydowanym niz zeby chodzic sobie za raczke...

            tyle,ze zyjac samemu dla siebie i chronisc swoja intymnosc przed calym swiatem
            tak naprawde nic sie nie zmienia po takich krokach... wlasnie swiat musi
            zobaczyc, ze wiez miedzy 2 ludzi jest na tyle silna, ze sa w stanie podjac tak
            powazny krok wiedzac jak przykre moze to miec dla nich konsekwencje ;]

            ponadto jest to jakas forma manifestu... mozna sobie chciec byc do konca
            zycia... ale kiedy sie chajta to manifestuje sie innym swoje zamiary

            chyba wlasnie takiego czegos potrzebuje... ale jednoczenie chce to zrobic jak
            najmniejszym kosztem finansowym (bo uwazam, ze sa przyjemniejsze i bardziej
            sensowne mozliwe wydatki) oraz psychicznym (bo nie lubie takich cyrkow)

            za miesiac konczy mi sie umowa... zobacze na ile mi przedluza i czy w ogole... i
            wtedy bede mocniej planowac....i tak nie ochajtam sie poki nie zamieszkam z
            facetem.. a nie zamieszkam poki nie bede miala w miare pewnej pracy ;]
    • stinefraexeter Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 09:48
      Przytłoczyła cię trochę ta "proza życia". Skończyła się mniej lub bardziej
      beztroska młodość (jakkolwiek ją rozumieć), teraz nadszedł czas na "dorosłość":
      stała praca, ślub. Może twój marazm wynika z podświadomego lęku i oporu przed
      wkroczeniem w tę nową fazę życia?
      Co więcej, wydaje mi się, że ta nowa faza nie do końca cię satysfakcjonuje. I
      nie do końca wiesz, co z tym zrobić. A może wiesz?
      Nie wiem nic o twojej pracy (czy fajna czy nie), ale o ślubie trochę napisałaś,
      więc się wypowiem. Na mój rozum wygląda to tak, że wpadłaś w pułapkę własnych
      myśli. Piszesz, że nigdy nie chciałaś wesela, itp. OK. Dlaczego jednak
      wpadliście w drugą skrajność i nikomu nie powiedzieliście o zaręczynach?
      Przecież nie musicie bawić się w klękanie przy rodzicach i błogosławieństwa.
      Takie zaręczyny po cichu to rzeczywiście jakby "niezaręczyny".

      Podsumowując, ja twoją inercję interpretuję właśnie jako zniechęcenie nową fazą
      w życiu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zatem spróbować jakoś to ulepszyć.
      Przemyśleć wpierw sprawę ślubu i zaręczyn (czy rzeczywiśce tego chcecie),
      pomyśleć jak zagospodarować czas... Ale wszystko krok po kroku. Nie wiem, co
      lubisz najchętniej w wolnym czasie, a czego dawno nie robiłaś. Np taki krótki
      wypad poza miasto, o którym piszesz, brzmi jak fajny pomysł. Lub rozegranie
      sesji rpg, jeśli to lubisz, a ostatnio zapomniałaś, a może wlaśnie karnet na
      siłownię/aerobik?

      Jak naciśniesz właściwy guzik, to potem pozostałe kwestie rozwiążą się same, jak
      w domino.
    • niebieski_lisek Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 12:35
      Wiesz, ludzie mają większe problemy, powinno by ci być trochę głupio że tak
      marnujesz życie, przecieka ci między palcami. Ale skoro już się żalisz na forum,
      to może ja też spróbuję ci pomóc ;) Myślę że nie masz depresji (chociaż
      psycholog ze mnie żaden) a dopadła cię zwykła niemoc życiowa. Mam propozycję:
      spróbuj przez jakiś czas (powiedzmy 3 m-ce) zgadzać się na wszystkie (zgodne z
      prawem) propozycje jakie przyniesie ci los, nie wybrzydzaj. Możesz się też
      zapisać na kurs od czapy, który na pewno nie przyda ci się w życiu, a da ci
      sporo przyjemności. Ja się np zapisałam na taniec brzucha :) Jak wjedziesz w
      rytm aktywnego życia, to dalej będzie ci łatwiej.
    • cytrynka_ltd A,musisz koniecznie coś chcieć? 09.08.09, 14:26
      może naprawdę nic w tej chwili nie potrzebujesz.
      potrzeba to jest wewnętrzne odczucie braku czegoś.
      masz w tej chwili w końcu zaspokojone podstawową potrzebę posiadania pracy na
      umowę o pracę i stałych, wyższych dochodów.
      ustaliliście razem z partnerem, że weźmiecie ślub. widocznie taka deklaracja
      wystarcza ci i zaspokaja Twoje poczucie bezpieczeństwa.
      masz zaspokojone również potrzeby wyższego rzędu:)

      pl.wikipedia.org/wiki/Potrzeba
      poczekaj, a pojawi się potrzeba czegoś innego lub więcej:)
      nie wszyscy kupują koniecznie coś za pierwszą wypłatę.
      inni np., jeśli nie mają podstawowych potrzeb, to lepiej oszczędzają pieniądze.
      słuchaj siebie, a nie tego co inni uważają, że powinnaś chcieć, czy zrobić.
      • tygrysio_misio Re: A,musisz koniecznie coś chcieć? 09.08.09, 19:57
        na to,ze nie mam wielu potrzeb juz mi zwracali uwage ludzie kilke razy ;]

        1 sandalki na 2 sezony... jedna kurtka na 2-3 zimy.... jedne kozaki na zime i
        jedna buty bardziej "sportowe"... jak wypad na piwo to do parko/lasu a nie do
        wykwintnego pubu z wykwintnymi piwami/drinkami ;]

        ale i tak bede musiala sobie cos kupic... buty na nastepne lato, kurtke na zime,
        spodnie, kalosze do pracy :)
      • tygrysio_misio Re: A,musisz koniecznie coś chcieć? 09.08.09, 20:02
        z tej piramidki potrzeb czuje sie spelniona na 3 najnizszych poziomach... jestem
        zbyt egocentryczna, pewna siebie, olewcza na opinie innych zeby nie spelniac 2
        poziomu... najwyzszy poziom kompletnie mnie nie interesuje, a chyba jednak
        powinnam miec jakies tam potrzeby w tym wzgledzie zeby nie czuc zyciowej marnosci
    • lacido Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 14:58
      A co na to Twój facet? W końcu on jest Ci chyba najbliższy.
      • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 19:48
        nie wiem.. chyba zdaje sobie sprawe z tego, ze musi sie cos zmienic... on utknal
        miej wiecej w takim samym momencie zyciowym jak ja...
    • aurelia_aux Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 15:33
      pozazdrościć moja droga ;-) ja mam potrzeby życiowe a nie mam funduszy, chcę
      mieć męża a nie mam nawet faceta, może tak o tym pomyśl, że jesteś tak na prawdę
      szczęściarą:)
    • smutas13 Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 15:50
      Zamiast zaglądać na allegro, idź do normalnego sklepu. Będziesz
      miała dwie korzyści. Spacer i dotlenisz się.

      Rusz się z domu.
    • 10iwonka10 Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 18:45
      Nic nie kupuj nic nie rob....lez na kanapie i licz muchy na suficie
      az ci sie znudzi .

      Czy to nie aby kryzys utraconej ' studenckiej mlodosci-wolnosci'na
      rzecz stalej pracy ? od weekendu to weekendu?


      • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 09.08.09, 19:53
        kryzys, a raczej panike mialam w pierwszym tygodniu...wstawanie o 5... wizja
        niecalego miesiaca wolnego w roku zamiast paru miesiecy...

        pozniej straszna radosc z pracy..a teraz chyba brak organizacji, bo jest mniej
        czasu dla siebie codzien niz na studiach.... brak czasu zeby sie pobyczyc.. a
        jak sie byczy to brak czasu zeby sie zajac soba... i wybor: malo czasu jest wiec
        albo ja albo spotkanie z facetem.. ja w tym wszytskim przegrywam
        • bluei Re: Mam ciężki okres w życiu 12.08.09, 23:11
          Wlasnie zamiast paru wolnych miesiecy powinnas miec 3 tyg na rok tak
          jak ja mam. Wtedy bys sie nie nudzila. Po prostu masz za duzo
          wolnego czasu a nie od dzis wiadomo ze z nudow to wali na glowe.
          • tygrysio_misio Re: Mam ciężki okres w życiu 12.08.09, 23:14
            ja pisze o braku szans na urlop czy wolne... a nagle wyskakuje taki ktos, kto
            nie rozumie tekstu i wmawia mi,ze mam za duzo czasu... to mial byc zart?
            • free.nebraska ciasne horyzonty 13.08.09, 10:20
              Jesteś jak cienkie wino.

              - za wcześnie zaczeta zabawa w tate i mame
              - awans spoleczny na poziomie ekononomicznym, intelekt zostal daleko
              w tyle
              - nie rozbudzona ciekawośc życia w dzieciństwie

              Słabo to widzę. Ale czy to można nazwac depresją? Depresję można
              leczyc. A co odpowiedziec temu kto śpiewa - byłem w Rio, byłem w
              Bayo..wszystko ...j!
              • alanis11 Re: ciasne horyzonty 13.08.09, 11:36
                Hym bywa tak że z trudem przychodzi mi kupno potrzebnych rzeczy do ubrania (
                deficyt majtek , butów , pustki w szafie) ale u mnie to wynika raczej ze
                skąpstwa wprost serce mi się kroi jak mam wydać kasę bo wole ją oglądac na
                koncie logując sie nieustannie na www.mbank.pl - rodzaj relaksu ;-) Natomiast
                zmuszam się bo faktycznie praca daje mi kopa , muszę jakoś wyglądac nie ma że
                boli. Owszem ostatnio byłam ponad miesiac na zwolnieniu i włączyła mi się
                przerażająca olewka , nie robiłam kompletnie nic ze sobą ani w okół siebie choć
                załozyłam ze w koncu zadbam o siebie, przeglądnę kosmetyki ,ciuchy, szafy ,
                zrobię porządek w moim pie...iku - niestety nie wyszło snułam sie po domu z
                kubkiem herbaty krążąc miedzy forum gazety a TVN Style.

                Krótko mówiąć w moim przypadku praca daje mi motor do dzialania.
                Ciekawe że Tobie nie...
    • 83kimi Depresja 13.08.09, 13:18
      Opisane przez Ciebie objawy sugerują depresję. Psycholog powinien pomóc.
    • butterflymk Re: Mam ciężki okres w życiu 13.08.09, 13:37
      O nie, jak juz nie masz potrzeby zakupów dla siebie
      to jest naprawdę niedobrze,
      moze rzeczywiście idź do psychologa, jak najszybciej żeby to zgasic
      w zarodku, bo czas ucieka i szkoda Ciebie,
      tymbardziej że masz wszystko czego kobieta potrzebuje....
      Albo cos się stało konkretnego, może coś się wydarzyło co wywołało u
      Ciebie traumę, albo po prostu nudzi Ci się juz n atyle że straciłas
      ochotę do działania jakiegokolwiek... działaj!!!
      A co na Tówj narzeczony?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka