Dodaj do ulubionych

Zostałam niewolnicą psychopaty

09.08.09, 15:31
wstyd.

Rok temu poznałam faceta przez internet. Jestem atrakcyjną,
wykształconą kobietą, mam dobrą pracę. On waży 140 kg, skończył
zawodówkę i wygląda jak dresiarz. Na początku nie wyobrażałam sobie,
że mogłabym z nim być. Ale ujął mnie swoją wrażiwością, dobrocią,
szacunkiem do mnie. Obchodził się ze mną jak z jajkiem, zabiegał,
przynosił kwiaty, pięknie mówił o tym, jak szanuje kobiety i jak
bardzo gardzi facetami, którzy źle traktuja kobiety. Był nieśmiały
(a raczej dobrze grał nieśmiałego). Bał się mnie dotkąć żeby mnie
nie spłoszyć (tak to odbierałam przynajmniej). Dopiero po dwóch
miesiącach poszliśmy do łóżka. Myślałam, że wreszcie spotkałam
porządnego faceta, który mnie naprawdę kocha, szanuje, który nie
jest ze mną dla seksu ani dla mojego wyglądu. WIerzyłam, że pokochał
moje wnętrze. Mówił, że jestem aniołem.

Gdy mnie odwiedzał na początku tego związku to zawsze przynosił ze
sobą zakupy, nigdy nie przychodził z pustymi rąkami, a do tego
kwiaty.... Przez pierwsze 3 miesiące zawsze miałam świeże kwiaty w
wazonie.

Zaraziłam go moją pasją - fotografią tradycyjną. Chciał jak mówił,
koniecznie mi zaimponować i robić piękne zdjęcia. Zaczęłam go uczyć
fotografii, kupił sobie taki sam aparat jak ja.... W końcu zaczął
pomieszkiwać u mnie. No i po 3 miesiącach sielanki zaczęło się....

Najpierw zaczęło się od tego, że spotykał się za moimi plecami z
panienkami i robił im nagie zdjęcia. Gdy się o tym dowiedziałam
oczywiście powiedziałam, że sprawia mi to przykrość itd...że nie
chcę, on tłumaczył, że robi to dla mnie, że ja powinnam to rozumieć
jako fotograf, że to sztuka i nic poza tym. Ale dość szybko zaczął
to wykorzystywać przeciwko mnie jako karę. Karał mnie za to, że np.
nie wstałam rano w niedzielę o godz. 9.00 i nie zrobiłam mu
śniadania. Z tego powodu wyzywał mnie, że się nie nadaję do życia w
rodzinie, wychodził i całą niedzielę go nie było. Ja nie wiedziałam
gdzie jest, dzwoniłam gotując w tym czasie obiad dla niego (nie
odbierał tel oczywiście), czekałam cały dzień żeby wieczorem lub
następnego dnia się dowiedzieć co robił mój facet przez cały dzień
gdy ja do niego wydzwaniałam. A dowiadywałam się tego z
internetowych galerii fotograficznych, gdzie publikował akty z
panienkami.

Schemat ten powtarzał sie ciągle - on wymyślał sobie jakiś pretekst,
typu, że zupa była za słona i znikał nie wiadomo gdzie, nie wiadomo
z kim a ja czułam się ciągle winna, że to dlatego bo nie
wystarczająco dobrze dbam o mieszkanie. On ciągle to powtarzał, że
on chce dla mnie dobrze, że chce żebym była dobrą żoną i matką więc
muszę mu udowodnić, że potrafię dbać o dom. Ja stawałam sie coraz
większą pedantką w domu a on traktował moje mieszkanie jak hotel.
Przychodził kiedy chciał i oczekiwał, że ma być idealny porządek, że
mam mu podać kolację, śniadanie (oczywiście na mój koszt bo dawno
przestał przynosić zakupy, kwiatki oczywiście też). Nie dokładał się
ani do czynszu ani do żarcia. A zjeść lubi co nieco bo waży przecież
140 kg.
Traktował mnie jak służącą: podaj, odnieś a potem jeszcze
krytykował, że źle, że brudno, że nic nie robię, że jestem
beznadziejna i że on będzie dobry jeśli ja się zmienię. Ciągłe mówił
o tym, że mam się zmienić na lepsze a ja nie rozumiałam o co mu
chodzi. Czepiał się wszystkiego. Zabraniał mi wychodzić z domu
samej, odizolował mnie od wszystkich znajomych. Robił mi awantury,
gdy ktoś napisał do mnie sms. Zaczął kontrolowac moje gg, skype,
emaile, smy, telefon. Posuwał się nawet do tego, że pisał z mojego
gg albo telefonu, albo innych kont różnego rodzaju, jako ja z moimi
znajomymi i robił ze mnie idiotkę. Ludzie przestali ze mną
utrzymywac kontakty.

Regularnie znikał na niektóre weekendy twierdząc, że on tak ciężko
pracuje a przy mnie nie można odpocząć bo brakuje mi pokory, bo się
stawiam (czasem próbowałam się stawiać gdy mi zabraniał czegoś).
Wtedy zazwyczaj robił nagie zdjęcia lub coś innego a co?....może
spędzał weekend ze swoją zoną i dzieckiem ? Kto wie....w końcu po
pół roku nszego związku wprowadziła się do jego mieszkania rzekoma
przyrodnia siostra, która urodziła parę miesięcy temu dziecko. Jak
twierdził, siostra wpadła z jakimś facetem, który ją zostawił i nie
ma gdzie mieszkać więc zamieszka na razie u niego. Odkąd siostra
zamieszkała, nigdy nie zaprosił mnie do siebie...zresztą przez cały
rok nigdy nie poznałam nikogo z jego rodziny, ani matki ani
rzekomych sióstr. Gdy pytałam dlaczego mnie nie przedstawia rodzinie
to odpowiedzi miał różne. Jedna to taka, że chce być mnie pewny
najpierw, że najpierw musze mu udowodnić, że będe dobrą żoną i matką
a druga wersja była taka, że siostry mają depresję i nie chcą nikogo
widzieć, ewentualnie trzecia wersja, że ja jestem niezrównoważona
psychicznie i on nie chce się za mnie wstydzić przed nimi.
Generalnie wniosek miał być jeden: staraj się bardziej to może
zasłużysz na to żeby ich poznać.

Z czasem zaczął wymagać ode mnie seksu z innymi facetami. Tzn.
umawiał jakiegoś faceta z czata, mówił mu, że jestem kochanką i że
ma żonę. Jak twierdził mówił tak dlatego, żeby facet nie obawiał się
mnie porządnie zerżnąć na jego oczach no i żeby zachował dyskrecję.
To go podniecało. Wtedy w nagrodę kochał się ze mną. Bo normalnego
seksu juz dawno między nami nie było. Potem zaczął wkręcać inne
laski. Mówił im, że jestem jego siostrą i mieszkam u niego, po czym
sprowadzał je do mojego mieszkania i rżnął je na moim łóżku a ja
miałam być w drugim pokoju i tego słuchać.
Potem mnie nagradzał, zawsze po tym był dla mnie dobry i kochany,
Mówił, że jestem idealną partnerką. Tylko wtedy był dobry....

Przez cały rok był ze mną dwa razy w kinie i raz w klubie. Poza tym
nigdzie mnie nie zabierał mimo moich ciągłych próśb. Samej mi nie
wolno było nigdzie wyjść bo mnie wyzywał od dziwek. Gdy ośmieliłam
się wyjść sama do galerii na zakupy - wydzwaniał do mnie po
kilkanaście razy, wyzywał i robił awantury, że na pewno się umówiłam
z jakiś facetem. Wolałam więc mieć świety spokój i nie wychodzić. W
końcu znowu by mnie ukarał za to. Nagimi zdjęciami innej laski albo
seksem z inną....

Po roku znajomości wyznał mi, że jest po rozwodzie i ma 12-letnią
córkę. Nie wiem właściwie nic o nim zupełnie, czy jest w tej chwili
żonaty czy nie, a może ma kilka żon a może ma kilka takich kobiet
jak ja, które zmanipulował w taki sam sposób i mówim im to samo co
mnie...nie mam pojęcia kim jest ten człowiek. Wiem tylko, że
doskonale potrafi udawać w obecności obcych ludzi jaki jest dla mnie
cudowny, dobry i kochany. Wtedy zmienia mu się głos zupełnie,
łagodnieje, zdrabnia moje imię a nawet ostentacyjnie podnosi
okruszki z podłogi dając innym dowód, że dba o mieszkanie i pomaga
mi :) Jest świetnym aktorem. A ludzie w to wierzą i mają mnie pewnie
za niewdzięczną wredną, sukę, która się czepia o to, że chłopak robi
nagie zdjęcia laskom. Zapomniałam dodać, że w ciągu roku wylansował
się w necie na wielkiego fotografa. I ma poklask. Ukradł mój styl.
Jednocześnie próbuje zniszczyć moje dobre imię wśród znajomych
fotografów. Próbuje zniszczyć mnie i ośmieszyć w środowisku do
którego sama go wprowadziłam. :(((

Teraz próbuję się od niego uwolnić....ale on nie chce mnie zostawić
w spokoju. Ciągle do mnie wydzwania, wysyła smsy, szydzi ze mnie,
obraża. Śledzi mnie, nachodzi w mieszkaniu, obserwuj mój dom. Do
tego szantażuje mnie, że popsuje mi opinię jeśli komuś coś powiem
złego na jego temat. Nie radzę sobie z tym...nie wiem co robić....
Obserwuj wątek
    • smutas13 Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 15:37
      Tyrada!

      Dłużej nie mogłaś! Nie doczytalam!
    • 2szarozielone Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 15:40
      wykop go z domu i zmień numer. Nie wiem, jak mogłaś dać się tak upodlić.

      Granica, której nie powinnaś była przekroczyć była tu:

      > Schemat ten powtarzał sie ciągle - on wymyślał sobie jakiś pretekst,
      > typu, że zupa była za słona i znikał nie wiadomo gdzie, nie wiadomo
      > z kim a ja czułam się ciągle winna, że to dlatego bo nie
      > wystarczająco dobrze dbam o mieszkanie. On ciągle to powtarzał, że
      > on chce dla mnie dobrze, że chce żebym była dobrą żoną i matką więc
      > muszę mu udowodnić, że potrafię dbać o dom.

      Opinią się przejmuj najmniej, bo najważniejsze, to mieć szacunek do samej
      siebie, a w tym układzie to Ty nie masz na to żadnych szans. Otrząśnij się,
      kobieto.
      • torba_podrozna Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 15:45
        Nie wierze, ze jakis grubasek w rok nauczyl sie robic swietne
        zdjecia. Albo ty robisz kiepskie albo to jakas sciema. W ogole nie
        wierze raczej w to, ze mozna byc tak glupia i naiwna i dac sie tak
        wykorzystac. Bo gdyby to byla prawda to autentycznie mi wstyd i
        czuje wielkie zazenowanie, ze ktos taki jak ty tez jest kobieta.
        • 2szarozielone Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 15:50
          ja w sumie przestałam wierzyć przy seksie z nieznajomymi - ale do tego momentu
          to znam takie historie z najbliższego otoczenia :/ kobiety potrafią być głupie :/
        • 2szarozielone Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 15:52
          aaa, a w necie, to nietrudno zdobyć poklask jako świetny fotograf, jak się
          codziennie wrzuca kolejne zdjęcia gołych lasek :-D
    • wacikowa Ile Wam płacą za wymyślanie tych bredni? 09.08.09, 15:47
      :)
      • niebieski_lisek Re: Ile Wam płacą za wymyślanie tych bredni? 09.08.09, 15:50
        Myślę, że w tym przypadku to od wiersza, bo to straaaasznie długie było ;)
        • aurelia_aux Re: Ile Wam płacą za wymyślanie tych bredni? 09.08.09, 15:56
          997 - numer policji tu się zgłasza takie rzeczy zatrzymuje odraźliwego sms lub
          nagrywa rozmowę, a Pan dostanie zakaz zbliżania się.


          Też nie wierzę że to prawda..
          • samotnykoliberek Re: Ile Wam płacą za wymyślanie tych bredni? 09.08.09, 16:01
            To nie takie proste. On doskonale wie jak postępować żebym nie miała
            dowodów. Nie rozumiesz ?

            Tekst owszem długi ale i tak nie oddaje wszystkiego co się działo.
            Dlatego może tak trudno Wam to zrozumieć, że coś takiego jest
            możliwe.
            • wacikowa Re: Ile Wam płacą za wymyślanie tych bredni? 09.08.09, 16:07
              Jesteś bardziej głupia niż to co napisałaś!
              Skoro na policję nie możesz z tym iść to siądź i ku... płacz!
            • baba67 Re: Ile Wam płacą za wymyślanie tych bredni? 10.08.09, 11:20
              W wymyslaniu historii jestes dobra popracuj tylko nad prawdopodobientwem i
              stylem i spokojnie mozesz pisac dla Chwili dla Ciebie i tym podobnych pisemek.
              Pare stowek miesiecznie zawsze sie kazdemu przyda.
    • kadfael Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 15:52
      Jeśli ćwiczysz na nas pisanie nowego harlequina, to Ci powiem, że
      test sie nie nadaje. Nawet w ksiązkach nie ma aż tak piramidalnie
      głupich kobiet.
      • lacido Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 15:53
        ee doda ze 3 sceny rozbierane i może być :P
    • samotnykoliberek Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 15:58
      Jesteście podli - tyle Wam powiem. Łatwo Wam szydzić, ze jestem
      głupia i naiwna. Nie życzę nikomu z Was byście spotkali na swojej
      drodze psychopatę. Żałuję, że to napisałam tutaj...miałam nadzieję,
      że może ktoś mnie pocieszy, coś mądrego poradzi ale widzę, ze sami
      podli ludie tutaj są.
      • kadfael Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 16:02
        Weź przeczytaj sobie swój własny tekst z dystansem jakby go pisała
        obca osoba. W którym miejscy spiętrzenie nieprawdopodobieństw
        spowoduje, że przestaniesz wierzyć, że to prawda?
        A jeśli rzeczywiście to prawda, to powiem wprost i brutalnie-jestes
        chora i powinnas się leczyć.
      • llatarnik Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 16:09
        Bo co tu można doradzić? Może wypastuj jego adidaski czarną pastą?
        • senin1 LLatarnik, czy ty jeszcze gdzies pisujesz?? 10.08.09, 13:52
          llatarnik napisał:

          > Bo co tu można doradzić? Może wypastuj jego adidaski czarną pastą?
          >

          bo sie posikalam i zaksztusilam i wogule niczego lepszego nie
          spotkalam na tym forumnie od lat dziesienciu :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

          buzka za dobrom radem
      • baba67 Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 10.08.09, 11:32
        OJ NIE ZALAMUJ SIE.Poczatki kazdej kariery sa trudne a pisarskiej w
        szczegolnosci.Moze odbior pierwszego dziela jest nieco krytyczny, ale to tylko
        lepiej dla Ciebie-popracujesz nad prawdopodobienstwem postaci i wydarzen,
        bardziej zadbasz o szczegoly, no i tytul nieco mniej kiczowaty (Izaura
        niewolnica dinozaura) i naprawde mozesz na tym troche zarobic.
        • bakejfii Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 10.08.09, 11:58
          Samotny koliberek to facet.Taka para moze istniec naprawde.Jesli obydwoje sa ,,
          stuku puku to wszystko jest mozliwe plus bujna wyobraznia he ,he.
    • triss_merigold6 Naprawdę uważam 09.08.09, 16:12
      Naprawdę uważam, że dzieci w wakacje powinny mieć zorganizowany
      czas.
    • murzynier Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 16:13
      samotnykoliberek napisała:

      > wstyd.

      tekst oceniam na słabą tróję, po retuszach nadawać się będzie jedynie do
      czasopism typu "detektyw"

      wyobraźnię masz bujną, nie przeginaj jednak z pomysłami, jeśli chcesz dobrze
      trollować musisz być choć trochę wiarygodna ;)
      • green_basik Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 17:25
        jak mozna, tak zle opisac lovera pani mecenas

        wez go sobie, z calym przychowkiem

        poki co jest za granica, ale wroci
    • kora3 ale stek bzdur nt 09.08.09, 16:16

    • green_basik Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 17:18
      > znajomymi i robił ze mnie idiotkę. Ludzie przestali ze mną
      > utrzymywac kontakty.

      oh, it sounds familiar
    • 0ffka troll 09.08.09, 17:20
      cyt:
      "On waży 140 kg, skończył
      zawodówkę i wygląda jak dresiarz."

      Jak taki facet może uprawiać sex? Przecież to monstrum na które żadna kobieta
      nie spojrzy!
      • monikate Re: troll 09.08.09, 17:24
        Moja droga, podejrzewam, że wszystko wymyśliłaś.
        Nie mogę uwierzyć już w to, że zadawałaś się z człowiekiem nie ze swojej ligi.
        • 0ffka Re: troll 09.08.09, 17:33
          ... i facet po zawodówce robi karierę fotografa :)
          Już to widzę...
          Co za głupi troll wymyśla takie brednie?
      • real.becwal Re: troll 09.08.09, 17:34
        0ffka napisała:
        > "On waży 140 kg, skończył zawodówkę i wygląda jak dresiarz."
        >
        > Jak taki facet może uprawiać sex? Przecież to monstrum na które
        żadna kobieta nie spojrzy!

        zależy przy jakim wzroście. Spojrzy, spojrzy, nie jedna :)))
    • by_witch Smutna historia, lecz... 09.08.09, 18:01
      czego ona cie nauczyla. Bo, ze czegos sie nauczylas to jestem pewna.
      Ale jeszcze nie do konca.
      To jest typowa reakcja, jak w uzaleznieniach. Sa rozne uzaleznienia.
      Ale wszytskie maja podobny schemat i przebieg.

      Z psychopatami jest ten problem,ze pomimo czegos tam oni maja
      swoj... urok.Psychopata chce miec kontrole nad druga osoba. uczuc
      tam nie ma, jest natomiast duzo manipulacji, kretactwa.
      Psychopatyczne cechy osobowosci przejawia ok...30% facetow. To tak
      wedlug statystyk. Ja mysle, ze jest ich wiecej.

      Od psychopaty trudno jest sie uwolnic. I nie uwolnisz sie tak jak
      nie uwalniaja sie ludzie, od alkoholizmu, czy innej choroby
      uzaleznienia.
      Dlatego poszukaj pomocy u dobrego psychologa, ktory pomoze ci wyjsc
      z uzaleznienia. Oni maja swoje metody pomocy.
      Moze terapia Grupowa, to cos dla ciebie. tam mozesz rozmawiac z
      ludzmi w bardzo podobnych sytuacjach.
      Trzymama za ciebie kciuki...

      Acha...nie zapomnij podac gadzinke na policje!
      • rosyjska_niebieska Re: Smutna historia, lecz... 09.08.09, 20:01
        Koliberku, by-witch dobrze Ci radzi (jako jedyna zresztą), musisz
        szukać pomocy psychologicznej, bo sama sobie nie poradzisz. Ja też
        myślę, że grupa wsparcia byłaby dobrym rozwiązaniem.

        Przede wszystkim wybrałaś fatalne forum na swoje zwierzenia i
        dlatego spotkałaś się z takimi reakcjami. Przykro mi bardzo i
        przepraszam Cię za co poniektórych.
        Jest takie forum jak <bezpieczeństwo kobiet>, jeżeli dobrze pamiętam
        nazwę. Tam proponuję zwrócić się o pomoc.
        Hmm, cóż jeszcze można napisać. Strasznie ciężka sytuacja,
        zwłaszcza, że Ty jeszcze nie jesteś bezpieczna, że ten psychopata z
        Tobą jeszcze nie skończył.
        Szukaj sprzymierzeńców, musisz otoczyć się osobami, które opowiedzą
        się po Twojej stronie. Nagrywaj jego wypowiedzi, groźby, próby
        manipulacji. Po prostu musisz mieć jakieś dowody.
        Trzym się koliberku i szukaj pomocy.
        Bo to jest naprawdę straszne, jak on Cię upodlił.
        • rosyjska_niebieska Re: Smutna historia, lecz... 09.08.09, 20:13
          Link do forum

          forum.gazeta.pl/forum/f,529,Bezpieczenstwo_kobiet.html
          Są tam eksperci, którzy powinni Ci pomóc, są tam dziewczyny, które
          Cię zrozumieją (przeczytaj chociażby historię postolek)
    • alpepe Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 18:41
      napisz coś więcej o tym seksie z facetami z czatu, dostawałaś za to pieniądze?
      Co musiałaś robić?
      A ten twój kochaś, to jaką zawodówkę skończył? Kucharską? Gdzie on pracuje, bo
      coś nie doczytałam? Fajnie jest tak z takim monstrum uprawiać seks?
      • lonely.stoner Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 18:54
        hehe, dobre, zwlaszcza z tymi facetami z czatami z ktorymi musialas sie rzanc
        zeby misio byl mily. Napisz jeszcze jaka skonczyl to zawodowke??
        • kobieta1985 Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 20:18
          "Z czasem zaczął wymagać ode mnie seksu z innymi facetami. Tzn.
          umawiał jakiegoś faceta z czata, mówił mu, że jestem kochanką i że
          ma żonę. Jak twierdził mówił tak dlatego, żeby facet nie obawiał się
          mnie porządnie zerżnąć na jego oczach no i żeby zachował dyskrecję.
          To go podniecało. Wtedy w nagrodę kochał się ze mną"
          W to nie uwierzę, jakaś ściema, albo już kompletnie cie zeszmacił, albo to jakiś żart.
    • kanna Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 09.08.09, 21:09
      Opowiadasz o przemocy psychicznej i seksualnej, która stosuje wobec
      Ciebie ten facet.

      Mechanizm, który opisujesz - kwiatki, komplementy, coraz większe
      oczekiwania, których nie masz szans spełnic, karanie,
      nagradzanie - jest typowy dla związków przemocowych.
      Nie jestes piewrszą kobietą, która uległa takiemu facetowi - on
      świetnie manipuluje, wie, co działa, gra na twoich uczuciach i
      poczuciu winy. Twoje wykształcenie, czy pozycja nie ma tu znaczenia,
      duzo kobiet ulega takiemu mechanizmowi.

      Samej trudno się wyplątac z takiego związku - dlatego sugeruje Ci
      poszukac pomocy w poradniach i stowarzyszeniach zajmujących się
      przemoca wobec kobiet i przemoca w związkach.
      Poznasz tam kobiety w podobnej sytuacji i dowiesz sie, jak sobie
      radzić - dostepna jest tez pomoc prawna.

      Nie kazda kobieta ma tyle odwagi, żeby szukac pomocy i opowiedziec o
      swojej sytuacji - jestes na dobrej drodze do uwolnienia się.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • butterflymk Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 10.08.09, 12:47
      Wiesz, naprawde dałaś mu ze soba robic wszystko co on zazyczył sobie
      i dziwisz sie że poszedł chłop bo bandzie?
      Idź na policję po prostu...
      bądź odważna na poważnie a nie tylko w jego łóżkowych pomysłach...
      jak najszybciej oczyść swoje otoczenie z takich pasożytów.
      • miniyupi Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 10.08.09, 13:12
        nie wnikam już w to ile w tym poście jest prawdy, ale jeśli na serio znalazłaś się w takiej sytuacji to poradziłabym Ci pójść do prawnika. Natomiast nie na policje - chyba, że zadzwoniłabyś po nią w sytuacji kiedy on Cię nachodzi lub szantażuje, oni zrobią wpis, że pojawili sie pod takim aresem, a Ty następnie będziesz mogła spędzić pare kolejnych godzin na komisariacie składając zeznania. Z doświadczenia Ci powiem, że policja tak od ręki wbrew pozorom nie wiele może. Dlatego udaj sie do prawnika doświadczonego w tego rodzaju sprawach. To czego doświadczasz (Ty i wielu innych ludzi) jest przemocą psychiczną, karaną w Polsce tak samo jak przemoc fizyczna. Nie masz wpływu na to co on będzie innym ludziom o Tobie mówił, ani na to co sprawi by on poczuł się "ukarany". Jedyne co możesz to zadbać o siebie w tej sytuacji, zainwestować w prawnika, sądownie uzyskać zakaz zbliżania się, publiczne przeprosiny itp w zależności do czego dążysz. Dodatkowo na pewno pomocna była by wizyta u psychologa, co by nie mówić był/jest to toksyczny związek.
    • brak.slow Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 10.08.09, 15:37
      k.... a ja juz myslalam, ze na koniec przeczytam "i wyszlam za niego a nastepnie
      urodziłam bliźniaki, nie wiem co robic, nie mam kasy, nie mam pracy, nie mam
      domu" sory za ironie, ale kochana widzialas co brałaś. po jednej takiej akcji z
      niedzielnym rosołkiem gosc lecialby dalej niz widzi mimo swoich 200 kilo. szanuj
      sie. nie ma czego rozpamietywac. trzeba zmienic numery, jak sie da to i miejsce
      zamieszkania. a najlepiej zglosic na policje
    • zeberdee24 Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 10.08.09, 16:24
      Wujek zeberdee nauczy cię jak się należy obchodzić z dresiarzami. Na dresiarza
      stosujemy pręt żebrówkę szesnastkę, długość około 90-100 cm. Trzeba ładnie uciąć
      boszem, schować za pazuchę podejść do dresiarza i prać po tym głupim łbie ile
      wlezie. Można też w kolana zacząć a potem dokończyć po tym głupim łbie.
      Dresiarzy trzeba bić często bo to debile. Jak nie masz pod ręka dresiarza to
      pie...ij w pierwsze z brzegu bmw wieś-tuning i czekaj. Ja podejdzie właściciel
      to bij po tym głupim łbie ile wlezie. Kopalnią dresiarzy są osiedlowe bary, tu
      zadanie jest łatwiejsze bo dresiarz tam zwykle wkłada do takiej maszyny
      kolorowej emeryturę mamusi, więc siedzi i wygonie jest lać po tym głupim łbie
      ile wlezie. Dziękuję za uwagę.
      • murzynier Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 10.08.09, 16:29
        zeberdee24 napisał:

        > Wujek zeberdee nauczy cię jak się należy obchodzić z dresiarzami.

        wujku to jest podżeganie do zabójstwa
        • zeberdee24 Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 10.08.09, 16:45
          > wujku to jest podżeganie do zabójstwa
          >

          Ja bym to raczej nazwał szerzeniem nienawiści i nawoływaniem do przemocy. Ale
          podżeganie też ładnie brzmi.
      • samotnykoliberek Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 11.08.09, 00:43
        zeberdee24 cha cha cha :) Naprawdę poprawiłeś mi humor. Dzięki :)

    • samotnykoliberek Re: Zostałam niewolnicą psychopaty 11.08.09, 00:46
      Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie i użyteczne informacje. Bardzo
      Wam dziękuję za dobre słowa. Dobrzy z Was ludzie. Już zaczęłam
      działać :)

      pozdrawiam,
      szczęśliwszykoliberek

      PS. Szczególne podziękowania dla Harcerza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka