stinefraexeter Re: Oślicy w żłobie dano 11.08.09, 20:36 Ja widzę tylko dwa wyjścia: 1) związek z X 2) poszukanie sobie innej literki. Wybaczy, ale ani jedno słowo o Y nie wzbudziło mojej sympatii, nie mówiąc nawet o zainteresowaniu. Fakt, że budzi on w tobie takie emocje sporo mówi o tym, jaką jesteś osobą i nie jest to ocena korzystna... Szkoda X na ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
chochelkadwa Re: Oślicy w żłobie dano 11.08.09, 23:55 Dziękuję za liczne odpowiedzi, ich liczba mnie bardzo zaskoczyła. Po pierwsze czy 33 lata to mało?? To dużo, większość sensownych facetów jest zajętych, zostają rozwodnicy, popaprańce, taki facet jak X to naprawdę rzadkość. Zresztą faceci koło 35 lat wolą kobiety co najmniej o pięć lat młodsze - przy nich czują się bardziej męscy, docenieni, a kobiety po 30 traktowane są jako wybrakowane (ni jeden raz to słyszałam). Zresztą na wiele imprez towarzyskich nie jestem już zapraszana, aby nie kłusować i psuć sparowanych mężczyzn. Zdaję sobie sprawę także, że do X rozpoczynają podchody sporo młodsze dziewczyny. Niedawno X był proszony o naprawę laptopa pewnej blondynce - pojechał , otworzył mu drzwi klon Dody z dekoltem do pępka i bardzo materiałooszczędną spódniczką. Usłyszał całą masę słodziutkich komplementów, dostał znakomita kolację,nawet jak byłby bardzo zmęczony to była przewidziana opcja noclegu.. Mama, Ciocie i koleżanki przekonują mnie, że w małżeństwie zakochanie twa do dwóch lat, a dalej to tylko obowiązki, dzieci i przyzwyczajenie.. Że w moim wieku nie znajdę już następnego faceta tej klasy co X. Że niedługo do działania ostrzej przystąpi młodsza konkurencja w porównaniu do której nie mam najmniejszych szans...Że X jest zniecierpliwiony i bardzo szybko znajdzie inną pocieszycielkę.. Że zostanie mi przypięta łata kobiety wyjątkowo trudnej i wybrednej, co skutecznie odstraszy innych potencjalnych absztyfikantów... Usłyszałam historie wielu kobiet, które wyszły za mąż wyłącznie "z rozsądku" i żyły długo i szczęśliwie i takich które po kilku miesiącach od ślubu z wielkiej miłości rozwodziły się.... Y nie wychowam, ale czuje się w jego otoczeniu bardziej sexi i kobieco.Wszyscy znajomi generalnie ostrzegają mnie przed Y - jak chcesz zmarnować sobie życie na własne życzenie... Czuję potrzebę założenia rodziny, rozsądek podpowiada, że X ma chociażby lepsze geny jako zdrowszy osobnik..... Jeśli chodzi o sex to Y jest przeciętny, z X nie próbowałam, ale jego ciało pomimo, że wielkie i dość muskularne nie pociąga mnie jak drobniejszy Y. Duże chłopy jakoś mnie nieszczególnie kręcą:) A ja w tym wszystkim jestem już zagubiona.... Odnośnie wyprawy z dziećmi to nie ściema - Y zabawiał dzieci w sobotę, a X w niedzielę jakoś jeszcze przed wakacjami....X biegając schudł w ciągu kilku miesięcy 10 kg... Nawet mam chętne koleżanki do pobiegania z X po Lasku Bielańskim:) Odpowiedz Link Zgłoś
kag73 Re: Oślicy w żłobie dano 12.08.09, 00:50 Moja rada: pojdz do lozka z X, to bardzo wazna kwestia. Zwlaszcza, ze Y jest w lozku tylko przecietny i poza tym nic soba nie reprezenuje, oprocz tego, ze umie tanczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
kag73 Re: Oślicy w żłobie dano 12.08.09, 01:08 Jeszcze jedno, mozliwe ze przy Y czujesz sie bardziej sexy i kobieco, bo byliscie juz z soba intymnie. Zdecyduj sie w koncu na seks z X, zobaczysz co bedzie, czy poczujesz cos wiecej, czy cos sie zmieni w Twoich uczuciach do niego. Jezeli nie, daj facetowi spokoj, bo szkoda jego czasu, tacy faceci zdarzja sie rzadko, warto, zeby sobie poszukal innej. Y bym na stalego partnera w ogole nie polecala. Jedna pozytywna rzecz, moga cieszyc sie "drobni", mniejsi faceci, widac gusta sa rozne. Bo z reguly to kobiety lubia duzych facetow, podobnie jak wiekszosc mezczyzn lubi szczuple kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Oślicy w żłobie dano 12.08.09, 05:37 Ja bym X-a brała, a jak nie byłaś w łóżku z nim, no to...sprawdź :).. A może się okaże, że akurat coś zaiskrzy? Może akurat to on da ci to, o czy marzysz? Y kojarzy mi się z takim Piotrusiem Panem. Mam znajomego ze studiów zepsutego powodzeniem u dziewczyn i mimo, że podobał mi się daleka byłam od prawienia mu komplementów. I facet chyba szanował mnie za to, że nie latałam za nim jak moja koleżanka nosząca mu plecak spod jednej sali pod drugą. Przypomina mi też się np. Piotr Gąsowski, który pojechał sam na Kanary wypoczywać, gdy jego druga żona była w ciąży (ogólnie zostawiał ją w najważniejszych momentach samą). Drażni mnie takie zepsucie i "gwiazdowanie" facetów. A brzydzenie się brudną robotą typu kopanie ogródka świadczy samo za siebie. Dziecka z pewnością nie przewinie, bo królewiczowi korona z d...spadnie i cała proza życia będzie na Twojej głowie, bo królewicz oczywiście stworzony do wyższych celów nie kiwnie palcem, żeby Ci pomóc. Także zastanów się poważnie, bo facet w wieku 38 lat ma już swoje nawyki i nie będzie ich zmieniał dla czyjejś przyjemności. Jeżeli ten pakiet nie oferuje "poczucia bezpieczeństwa", to poszukaj innego. Seks może wiele znaczy, ale to nie wszystko, no i ta chemia trochę złośliwa jest i objawia się czasem niespodziewanie (wiem po sobie;). Pan X stara Ci się nieba przychylić. Weź to pod uwagę. Pozdrawiam :). Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Oślicy w żłobie dano 12.08.09, 07:06 Ja bym nie miała problemu, bo Y bym nie ruszyła nawet kijem. Odpowiedz Link Zgłoś
kag73 Re: Oślicy w żłobie dano 12.08.09, 12:42 "Ja bym nie miała problemu, bo Y bym nie ruszyła nawet kijem". Nie? Z Y sypia a z X, ktory naprawde na to zasluzyl, nie. Hmm i zrozum tu kobiety! Odpowiedz Link Zgłoś
el_capricho Re: Oślicy w żłobie dano 12.08.09, 13:31 z pierwszego powstu wynika, że Autorka przede wszystkim chce się "ustabilizowac" i mieć dzieci, więc nie bardzo rozumiem ten dylemat między X i Y. gołym okiem widać, że X będzie świetnym ojcem rodziny, a Y nie nadaje się na męża (a skoro jest przeciętny w łóżku, to na kochanka też nie bardzo). rozumiem natomiast opór przed związkiem z X - ja na pewno nie związałabym się z facetem, który mnie nie pociąga (ale też nie mam w planach rodziny i dzieci). proponuję dać X szansę, np. zamieszkać z nim na próbę i przekonać się, czy rzeczywiście będzie aż tak nudno jak się to zapowiada. a nuż chłopak objawi jakieś dodatkowe, ukryte zalety? BTW - zgadzam się z tą ludową mądrością, że dla stworzenia dobrej rodziny nie jest konieczna żadna wielka namiętność. Odpowiedz Link Zgłoś
kag73 Re: Oślicy w żłobie dano 12.08.09, 13:39 Ale dla zwiazku potrzebna jest namietnosc i milosc, przynajmniej na poczatku. Odpowiedz Link Zgłoś
el_capricho Re: Oślicy w żłobie dano 12.08.09, 13:48 kag73 napisała: > Ale dla zwiazku potrzebna jest namietnosc i milosc, przynajmniej na > poczatku. to taki romantyczny mit. znam ludzi, którzy ani razu w życiu nie byli zakochani, a związki mieli. i to satysfakcjonukące. wszystko zależy, czego się w życiu naprawdę chce. Odpowiedz Link Zgłoś
sagittarius8 Re: Oślicy w żłobie dano 12.08.09, 17:35 > Y nie wychowam, ale czuje się w jego otoczeniu bardziej sexi i kobieco. Napiszę to jeszcze raz - mam przeczucie, że X ma wiele pozytywnych cech, które czekają na odkrycie, bo są z jakichś powodów niejawne. Znasz go naprawdę dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: Oślicy w żłobie dano 12.08.09, 19:07 moim zdaniem Y jest aseksualny taki facet- baba. Odpowiedz Link Zgłoś
chochelkadwa Przegrałam 07.10.09, 19:20 Pod koniec września nie widziałam się przez ponad 10 dni z X. Później okazało się, że wyjechał. A wczoraj dostałam kartkę z Hiszpanii z pozdrowieniami od X i jego prawie narzeczonej :(... Wysłałam SMS do X co jest grane, odpisał znalazł kobietę, która nie ma cienia wątpliwości. Znając X szybko będzie dążyć do małżeństwa i do powiększenia rodziny....Z tego co wiem, rywalka jest 6 lat młodsza ode mnie, smuklejsza i ponoć bardziej opanowana... I też lubi biegać jak X.... Powiedziałam Rodzicom - Tacie gwałtownie skoczyło ciśnienie, Mama się popłakała jak bóbr. Padło tylko pytanie, jeśli X był złą partią dla mnie, to kto był dobrą?? Znajomym wstydzę się przyznać, nie chcę złośliwych komentarzy, ale pewnie wkrótce dowiedzą się... Y się ciągle szlaja po jakiś imprezach, czasami zapowiada się i nie przyjeżdża, a czasami przyjeżdża bez zapowiedzi...Jest nieuleczalnym sercołamaczem, a kiedy dowie się, że X odpadł z gry może jeszcze bardziej rozwydrzyć się....I nawet powoli zaczynam już mieć dość Y Wniosek Drogie Forumowiczki - jak jest fajny facet w zasięgu to brać, nie filozofować i nie zastanawiać się..... A mnie już to na śmietnik, gdzie ja mając już 33 lata znajdę sensownego faceta?? Odpowiedz Link Zgłoś
sommernachtstraum Re: Przegrałam 07.10.09, 19:35 a co twoi rodzice/ znajomi mogą o tym wiedzieć. skoro facet ci z tych czy innych względów nie odpowiadał to dobrze, że dałaś sobie z nim spokój. albo on z tobą. na jedno wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: Oślicy w żłobie dano 07.10.09, 19:54 po pierwsze - niemłoda kobieto, jestem twoją rówieśnicą, co prawda po 14-letnim już związku małżeńskim zakończonym niedawno rozwodem, z dwójką dzieci - ale dopiero zaczynam się czuć młodo:) po drugie - i w kwestii zasadniczej. wyjdziesz za pana X ponieważ podpowiada ci to rozsądek i tak też doradzą ci rodzice a w każdej wolnej chwili serce i pewna część ciała będą ci się rwać do tego artysty, bo jednak z nim przeżyjesz trochę niezwykłego niecodziennego szczęścia, nie do zaprogramowania przez pana X ja to w ogóle wariatka jestem, ale wybrałabym artystę... nie mogłabym być z kimś kto lubi kłaść się spać i wstawać o ustalonej porze... i jest powściągliwy w wydatkach. Podboje miłosne pana Y - utwierdzają mie tylko w mojej decyzji, wolę być krótko szczęśliwa niz długo żyć w nijakim i "ustabilizowanym" związku pozdrawiam i życzę takiego wyboru, który pozwoli ci zasypiać i budzić się z radością Odpowiedz Link Zgłoś