Dodaj do ulubionych

Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :(

21.08.09, 04:32
Witajcie Pisze tu pierwszy raz choć czytam Was juz od dawna. Moja historia nie jest fajna i miła :( Kilka miesiecy temu będąc na studiach w innym mieście zdradziłam swojego chłopaka . Pierwszy raz byłam kompletnie pijana i w zasadzie mało pamietam, jednak bylam na tyle świadoma że wiedzialam co sie dzieje Potem koleś przychodzil do mnie i stało się to jeszcze 2 razy już całkiem świadomie (lecz nigdy nie nastawialam sie na jakąś przyjemność - nie wiem czemu to robilam, chyba z ciekawości, bo z nikim innym oprócz mojego faceta wcześniej nie spałam) Popadlam w zle towarzystwo, imprezy, balangi lans i świat jakiego nigdy wczesniej nie znałam. Zagubiłam się totalnie Studia się skończyly i wrocilam do domu do mojego faceta z ktorym jest mi bardzo dobrze (na marginesie-mamy bardzo dlugi staż jesteśmy razem od liceum). Chcemy ułożyc sobie razem życie Kochamy się Tamten epizod ciąży mi jak głaz na sercu i wszystko bym dala aby to się nigdy nie zdazyło Nie mogłam powiedziec chlopakowi ze go zdradzilam bo to by go zranilo do glębi. Nigdy bym sobie tego nie wybaczyla. Chcialam odejść nic nie mowiąc ale nie potrafie. Pytalby o powod a ja nie moglabym mu przeciez powiedzieć. Bardzo tego żaluję do dziś. Boje się że kiedyś może się to wydać (wiedzą o tym 2 osoby, ktore znają tez mojego faceta, ale nie przyjaźnią się, po prostu wiedzą o swoim istnieniu- na obie mam mocne haki wrazie czego, ale nigdy nic nie wiadomo) Tak czy owak chce byc z moim facetem ale nie wiem czy bede potrafila cale zycie ukrywac tamto wydarzenie Jesli ktos na jakąś mądrą rade to proszę piszcie
Obserwuj wątek
    • sommernachtstraum Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 04:53
      > woim istnieniu- na obie mam mocne haki wrazie czego,
      > ale nigdy nic nie wiadomo)

      antoni...?
    • adela38 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 06:20
      Nie ran go mowiac, bo to nic nie zmieni.Tobie moze przyniesie ulge, ale jemu
      cierpienie.Postaraj sie sobie przebaczyc i staraj sie byc jak najlepsza
      partnerka dla niego.Wyciagnij wnioski z doswiadczenia.Nie rob tak wiecej...
      zreszta chyba zauwazylas, ze nie warto.Potraktuj to jako chwilowy brak
      poczytalnosci.
      Gdyby ktos to wyciagnal zwyczajnie klam, dla dobra waszej rodziny jesli taka
      zalozycie.Wez tez pod uwage, ze on tez mogl cos zrobic o czym nie wiesz...
      • bugmenot2008_2 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 13:45
        no, to juz dostalas rozgrzeszenie i sprawa zalatwiona.
        "chwilowy brak poczytalnosci"? skad ty to wzielas, rozumiem ze w druga strone
        bylabys rownie wyrozumiala, w koncu to "chwilowy brak poczytalnosci" :>
    • asdfcxz Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 07:04
      Wydaje mi się że teraz panuje moda na zdradzanie partnera / męża,
      kobiety najpierw to robią a potem dopiero sie zastanawiają co nimi
      powodowało. Szkoda że zepsułaś taki fajny związek, na głupote nie
      mam żadnej mądrej rady, radź sobie sama.
    • demonii.larua Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 07:41
      Na głupotę nie ma rady.
      • cus27 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 07:59
        Madra baba po szkodzie!
    • bzy-k Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 07:59
      W zasadzie oczekuję jeszcze postu w stylu:

      Ale dupek, dopuścił do tego, że go zdradziłaś. Zostaw go, on nie jest wart
      ciebie. Ty poszłaś za głosem chwili i swojej nieomylnej kobiecej intuicji. A on
      co? Nawet nie zauważył, że jest rogaczem. Skończ z nim.

      • cus27 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 07:59
        Dobre!
    • vandikia Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 08:03
      1. nie mów chłopakowi nigdy
      2. zdradziłaś to się męcz, za błędy się płaci
      3. nie obciążaj innych, nie przerzucaj winy
      4. zapomnij, zyj dalej, było minęło
      • stinefraexeter Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 09:13
        Otóż to.
        Jeśli ci na nim naprawdę zależy, dźwigaj ten ciężar w pojedynkę.
        • marzeka1 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 09:15
          "na obie mam mocne haki wrazie czego, ale nigdy nic nie wiadomo"- po prostu
          rozkoszne.
          • bugmenot2008_2 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 13:26
            tez sie z tego usmialem do lez :D
    • mahadeva Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 09:15
      dziewczyno wyluzuj, mloda jeszcze jestes
      jeszcze nie raz go zdradzisz i on Ciebie, pary zdradzaja sie na
      potege, ale nic w tym zlego, wazne, zeby nie ranic drugiej osoby
      i nie rozumiem dalczego chcialas go rzucic, skoro jest 'jedyny'???
      • maly.jasio i slusznie, ze nie powiedziala :) 21.08.09, 09:20
        bo coz by to dobrego przynioslo?


        mahadeva napisała:

        > dziewczyno wyluzuj, mloda jeszcze jestes
        > jeszcze nie raz go zdradzisz i on Ciebie, pary zdradzaja sie na
        > potege, ale nic w tym zlego, wazne, zeby nie ranic drugiej osoby
        > i nie rozumiem dalczego chcialas go rzucic, skoro jest 'jedyny'???

        czuc tu glos zrownowazonej i doswiadczonej kobiety :)
      • ritsuko Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 09:45
        Och jakież to słodkie :) i wbrew pozorom głębokie.

        Nie no kurcze, to, że w Twoim otoczeniu wszyscy walą się w rogi nie
        znaczy, że możesz generalizować na całe społeczeństwo.
        Otóż nie, pary nie zdradzają się na potęgę. Nawet opierając się na
        zwykłych zestawieniach statystycznych (statystyka nie kłamie! to
        statystycy ;)) jeszcze nie spotkałam danych, w których byłoby 100%
        zdradzających osób. Bo nie wszyscy to robią.
        P.S. W naszym społeczeństwie, czy chcesz tego czy nie, zdrada jest
        postrzegana jako "coś złego". Pogódź się z tym :)
        • kasiaczek181987 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 10:29
          1. nie kochasz go- moim zdaniem jak jest uczucie do kogoś to się nie robi takich
          rzeczy , zrobiłaś to swiadomie
          2. masz dwa wyjścia
          a) mówisz mu i odchodzisz od niego
          b) nie mówisz i cierpisz w samotności (należy ci się)
          Mówienie o zdradzie i pozostanie w zwiazku jest w pewnym sensie zrzuceniem
          ciężaru na drugą osobę.Zauważyłam,że ty cierpisz nie dlatego że go zdradziłaś
          tylko dlatego żo on o tym nie wie. Nie wróże temu związkowi niczego
          dobrego.Wstyd mi że jesteś kobietą bo przynosisz nam hańbę.Ja nigdy nie zdradzę
          faceta ( i nie ma że ,, nigdy nie mów nigdy" )bo uważam,że w momencie gdy
          zdradzasz miłość sie kończy więc po co żyć w związku bez miłości. Odejdź od
          niego i pozwól mu żyć z kimś na kogo on zasługuje a nie z taką co go będzie
          zdradzac na prawo i lewo
          • obrotowy a kto powiedzial, ze nalezy cierpiec? 21.08.09, 10:44
            kasiaczek181987 napisała:
            b) nie mówisz i cierpisz w samotności (należy ci się)

            a kto powiedzial, ze nalezy cierpiec potem?
            zdrada nie alkohol, niekoniecznie przychodzi potem kac
            - a moga pozostac jedynie mile wspomnienia :)
          • blanszetka do kasiaczek181987 21.08.09, 14:37
            kasiaczek181987 napisała:

            > 1. nie kochasz go- moim zdaniem jak jest uczucie do kogoś to się nie robi takic
            > h
            > rzeczy , zrobiłaś to swiadomie
            > 2. masz dwa wyjścia
            > a) mówisz mu i odchodzisz od niego
            > b) nie mówisz i cierpisz w samotności (należy ci się)
            > Mówienie o zdradzie i pozostanie w zwiazku jest w pewnym sensie zrzuceniem
            > ciężaru na drugą osobę.Zauważyłam,że ty cierpisz nie dlatego że go zdradziłaś
            > tylko dlatego żo on o tym nie wie. Nie wróże temu związkowi niczego
            > dobrego.Wstyd mi że jesteś kobietą bo przynosisz nam hańbę.Ja nigdy nie zdradzę
            > faceta ( i nie ma że ,, nigdy nie mów nigdy" )bo uważam,że w momencie gdy
            > zdradzasz miłość sie kończy więc po co żyć w związku bez miłości. Odejdź od
            > niego i pozwól mu żyć z kimś na kogo on zasługuje a nie z taką co go będzie
            > zdradzac na prawo i lewo

            Tak zrobiłam to świadomie mniej lub bardziej ale świadomie i tego nie wyprałam sie ani przez moment. Dopóki to sie nie stało nie wiedziałam czy go tak naprawde kocham choc bylismy ze soba juz dlugo , Może to zabrzmi niezrozumiale ale dopiero ta zdrada uświadomiła mi jak mocne sa moje uczucia do Niego Dopiero wtedy poczułam ze go kocham Wstyd mi za to co zrobiłam i żyć mi z tym jest bardzo ciężko. A jeszcze gorsza jest myśl ze będę musiala ten ciężar dźwigac do końca wspolnych z nim dni. Staram sie byc najlepsza - zaczelam sie dla niego bardzo starać Zmienilam się Jestem bardzo wporzadku Nawet nie rozmawiam z innymi facetami Nie czuje takiej potrzeby -wczesniej mialam skonności do flirtów a po tym zdarzeniu stalam sie zupelnie inna - lepsza . Dostalam bolesną lekcje i nauczkę na całe zycie Nigdy nie powtórze tego błędu Nigdy nie zrobie tego ponownie . Nie warto ........
      • tretritra Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 10:35
        mahadeva napisała:

        > pary zdradzaja sie na potege, ale nic w tym zlego, wazne, zeby nie ranic
        drugiej osoby

        hahahaha bo jak powszechnie wiadomo zdrada nie rani! hahaha
        ręce opadają jak się czyta takie teksty
    • eevita Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 10:37
      Teraz to już raczej nie masz wyjscia, musisz po prostu wybaczyć
      sobie, i tyle, bo po co niszczyć udany związek. Grunt,że sama
      uwazasz,że źle postapiłas, moze postaraj sie wynagrodzić partnerowi
      jakos tę sytację, oczywiście nic mu nie mów. Nie powinno sie ranic
      ukochanej osoby bez potrzeby.
      No i chyba też nalezałoby wyciągnąc jakis morał z tej historii,
      skoro zdradziłas i źle się s z tym czujesz to może po prostu nie rób
      tego więcej?:)
    • grassant Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 10:40
      weź tabletkę na wyczyszczenie pamięci
    • qw994 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 10:40
      Zdarzyło mi się i trudno - czasu przecież nie cofniesz. Możesz jedynie wyciągnąć
      wnioski i przestać się zadręczać. Chłopakowi nie mów nigdy w życiu.
      • melixsa Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 10:58
        Wszystko zależy od Ciebie.
        Gdybym ja zdradziła lubego(raczej niemożliwe, nawet nie rozumiem po co
        zdradzać), to nie powiedziałabym mu o tym z pewnością. Sprawa ta zaciążyłaby na
        całej znajomości i już nigdy nie byłoby do końca dobrze. A tak tylko ja miałabym
        wyrzuty sumienia.

        Nie mów, chyba że nie potrafisz z tym żyć.
        • lesialesia Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 11:18
          cierp cialo cos chciało :) brzydzę się zdradą więc mam nadzieje że Twoje
          kłamstwo się wyda i chłopak Cię potraktuje tak jak a to zaslużyłaś
          • qw994 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 11:19
            To bardzo chwalebne jest komuś źle życzyć. Jakie to wzniosłe.
    • curlyshon Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 13:43
      "blanszetka napisała:

      > Witajcie Pisze tu pierwszy raz choć czytam Was juz od dawna. Moja historia nie
      > jest fajna i miła :("

      Prawda jest taka, że nawet jeżeli on Cię bardzo kocha i mu powiesz, być może
      będzie w stanie Ci wybaczyć, ale wasz związek nigdy nie będzie już taki sam.
      Mogą się zacząć oskarżenia, podejrzenia i chora zazdrość, co będzie postępować i
      potęgować. Na Twoim miejscu bym nie mówiła, kwestia czy dasz radę z tym żyć.
      Jeżeli go kochasz to o tym zapomnij i żyj z nim dalej. Jeżeli nie umiesz budować
      związku na kłamstwie odejdź. Nie ma tu dobrego rozwiązania, musisz wybrać opcję,
      na która jesteś gotowa. W każdym razie przemyśl to bardzo dobrze i daj sobie
      czas. Skoro znasz go już tak długo, możesz sie spodziewać określonych reakcji na
      każde z podjętych działań.
    • noferine a mnie nurtuje pytanie ... 21.08.09, 14:59
      napisałaś - "lecz nigdy nie nastawialam sie na jakąś przyjemność" - to mamy
      rozumieć że seks z tym innym nie był przyjemny ?
      • kasiaczek181987 Re: a mnie nurtuje pytanie ... 21.08.09, 15:14
        blanszetka --> czyli zdrada potrzebna ci była zeby się upewnić że go kochasz ?
        nie rozśmieszaj mnie kobieto ha ha
        • blanszetka Re: a mnie nurtuje pytanie ... 21.08.09, 15:37
          kasiaczek181987 napisała:

          > blanszetka --> czyli zdrada potrzebna ci była zeby się upewnić że go kochas
          > z ?
          > nie rozśmieszaj mnie kobieto ha ha




          To Ty mnie nie rozśmieszaj swoim brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem. Napisalam ze po tym wszystkim dopiero to odkryłam Nie z takim zamiarem to zrobilam W pierwszym poście napisalam co mną kierowało tj. odległość od partnera , nowe towarzystwo, nowe życie , ciekawość jak to jest z kimś innym - Tak trudno Ci popatrzec na sytuację obiektywnie ?
      • blanszetka Re: a mnie nurtuje pytanie ... 21.08.09, 15:35
        noferine napisał:

        > napisałaś - "lecz nigdy nie nastawialam sie na jakąś przyjemność" - to mamy
        > rozumieć że seks z tym innym nie był przyjemny ?

        Nie był
    • yannika Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 16:01
      Tia, oczywiście, buduj związek na kłamstwie...
      Sorry, o ile gdybyś była singlem to kwestia z kim sypiasz jest tylko i wyłącznie
      Twoją sprawą, o tyle tu powinnaś powiedzieć.
      I zanim na mnie cała reszta naskoczy: gwarantuję wam, że lepiej, żeby
      powiedziała teraz i poniosła konsekwencje niż kiedyś przy kłótni wykrzyczała
      gościowi że jest rogaczem.
      Jeśli naprawdę kocha, to przełknie tą żabę i wybaczy, o ile skrucha jest
      szczera. A jeśli nie - jego prawo znaleźć sobie kobietę, która nie zawiedzie
      zaufania tylko dlatego, że jest daleko.
      Sorry, ale wyjaśnienie o odległości to dla mnie piramidalna bzdura - 3 lata ja i
      mój facet mieszkaliśmy w różnych KRAJACH a nie miastach, spotkania raz na
      miesiąc i jakoś na boki nie latałam.
      • qw994 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 17:30
        Może on latał. Zapytaj go lepiej, bo przecież nie można budować związku na
        kłamstwie.
        • yannika Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 17:43
          Nie buduję. I nie latał. I zasadniczo nie Twoja sprawa skąd wiem :)
          • princess_yoyo Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 17:52
            oooo, przekonanie o wlasnej niezmierzonej wiedzy bywa zgubne...

            a tak na powaznie nie bardzo rozumiem po co po latach wracac do
            takich tematow, jesli dla wlasnego 'rozgrzeszenia' to uwierz mi, nie
            warto.
          • qw994 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 18:05
            Zasadniczo takiej pewności mieć nie możesz.
            • yannika Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 18:53
              Mogę. Detali niestety nie uświadczysz, bo nie po to zakładam nick niezwiązany z
              resztą działań w sieci, żeby dać się łatwo namierzyć po tego typu wynurzeniach.
              • qw994 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 18:57
                Ja widzę taką możliwość w dwóch przypadkach: przebywanie lub śledzenie faceta 24
                godziny na dobę. Lub jego przykucie do łóżka. Bo już nawet słyszałam o zdradzie,
                kiedy człowiek był na wózku. Bawi mnie taka pewność.
                • yannika Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 19:01
                  Dobrej zabawy życze, z nas dwóch to ja śpię spokojnie przy dłuższej rozłące.
                  • qw994 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 19:04
                    Gratuluję umiejętności łudzenia się.
                    • yannika Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 19:25
                      Gratuluje wybrania sobie niegodnego zaufania partnera...
                      • qw994 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 19:30
                        Nie o to chodzi. Byłam tyle razy podrywana przez mężczyzn posiadających stałe
                        partnerki, że zdanie "on mnie nigdy nie zdradził" jest dla mnie najbardziej
                        zabawne na świecie.
                        • yannika Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 21:03
                          A dla mnie najbardziej zabawne na świecie jest traktowanie mężczyzn jak zwierząt
                          niezdolnych do kontrolowania własnych popędów.
                          • qw994 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 22:19
                            Ale nie mam takiego podejścia, po prostu widzę, co oni robią.
    • skarpetka_szara Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 17:52
      Na zdrowie.

      Mowicie tu (prawie) wszystkie zeby nie mowic nic partnerowi -
      samej "cierpiec". Ale pomyslcie sobie gdyby to facet zdradzal:
      chcialybyscie wiedziec? Ja, np, tak. I bym nie myslala o facecie
      ktory utaja swoja zdrade ze "oh, cierpi w samotnosci, nawet nie
      moze podzielic sie tym z partnerka bo tylko ja zrani". Bym myslala
      o nim w bardzo negatywnych kolorach.

      • qw994 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 18:05
        A ja nigdy w życiu nie chciałabym wiedzieć. Niewiedza to błogosławieństwo.
      • yannika Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 19:01
        Wątek o pamiętniku mi się przypomniał...
      • liisa.valo Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 22:17
        Nie myślałabyś o swoim partnerze w takiej sytuacji w negatywnych kolorach, bo
        nie wiedziałabyś, że cię zdradził :) A mówiąc serio, wiesz, Skarpetko, gdyby to
        był jednorazowy skok w bok, nie chciałabym wiedzieć, dla swojego dobra. A gdyby
        to był dłuższy romans, dla jego dobra lepiej by było, żebym nie wiedziała.
    • princess_yoyo Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 17:55
      hmm, nie doczytalam ze to raczej swieza sprawa jednak...

      trudno mi uwierzyc ze chcialas odejsc tylko i wylacznie z tego
      powodu. moze rzeczywiscie ten zwiazek to nie jest to?
    • lstiti Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 19:50
      W takiej sytuacji nie ma mądrych rad. Zwłaszcza, że nikt z forumowiczów nie zna
      Twojego faceta i nie wie czego on by chciał. Ja na przykład chciałbym znać
      prawdę o swojej partnerce. No ale ja niedzisiejszy jestem i cenie sobie
      szczerość i uczciwość w związku. A patrząc po komentarzach to raczej jestem w
      tym odosobniony. Zakładając więc, że Twój facet niewiele różni się od osób
      wypowiadających się w tym wątku, to pewno też by Ci poradził milczenie. Tak więc
      nic mu nie mów i ciesz się wspomnieniami o innym :) A kto wie, może za kilka lat
      znowu spróbujesz..? :)
    • no_ale_o_co_chodzi Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 22:12
      Nie rozumiem zupełnie - skoro nie było fajnie to po co te następne dwa razy??
    • liisa.valo Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 22:14
      Matko kochana, a ja sobie wyrzucam nielogiczność działań.......
    • martola80 Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 22:18
      Niestety jesli powiesz, zniszczysz zwiazek. Takie rzeczy lepiej
      zostawic dla siebie , dla dobra partnera, a to co czujesz do ci
      lekcje do końca życie , że takich rzeczy się NIE ROBI!
    • by_witch ta sytuacja mowi o tobie 21.08.09, 22:40
      ze na cos serio nie jestes jeszcze dojrzala. Powinnas sie byla
      wyszalec, poznac innych, nabrac doswiadczenia aby wiedziec kim
      jestes sama.
      Wtedy pewnie gdy dojrzejesz bedziesz umiala szanowac wartosci takie
      jak wiernosc.
    • allessane Re: Zdradziłam i nie powiedziałam a teraz :( 21.08.09, 23:11
      Przebadaj się, ja radzę Ci wyznać mu wszystko
      Chociaż gdyby był mną, nie mogłabyś liczyć
      na kontynuowanie związku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka