Dodaj do ulubionych

Mam juz DOSC.

11.02.12, 18:36
Dalam szanse ostatni raz. Po blaganiach, naleganiach, jego kajaniu sie, po tym, jak zwalil mi sie na glowe bez uprzedzenia, kiedy bylam zajeta w pracy. Po tym, kiedy przyjechal z kraju A do kraju B oznajmiajac, ze nie ruszy sie ze znanego nam obojgu miejsca w parku, dopoki nie przyjde go odebrac, ze chce odpokutowac za swoje winy. I co? I bylo pieknie, az do dzisiejszego dnia. Siedze z nim w hotelu, jeszcze tydzien (mojego) urlopu przede mna, a on zdazyl ze mna zerwac, znow uslyszalam, ze nie moze ze mna byc, ze przeze mnie stracil prace (SAM JA RZUCIL), ze wszystko widze na czarno, ze potwornie go traktuje, etc. Nawet nie chce mi sie wyjasniac co i jak. Bez sensu. Znacie to wszyscy, partnerzy BPD. Z ofiary, z kogos, kogo zranil i zbeszczescil, stalam sie przestepca. W chwili, kiedy to pisze, mam silne mysli samobojcze. I juz slysze, jak sapie wsciekly, bo nie poswiecam mu uwagi, bo klikam w klawiature. Ale pisze ku przestrodze wrazliwych partnerow BPD - nie dopusczajcie do sytuacji, kiedy BPD maja nad Wami wladze, bo zrobia z Wami to, co beda chciec.
Obserwuj wątek
      • the-crawl Re: Mam juz DOSC. 13.02.12, 12:36
        przypominając sobie Twoje posty z przed kilku miesięcy dotyczące waszego "zakończonego" związku, to czytam to co teraz piszesz i własnym oczom nie wierzę gdzie się podziała ta pewna siebie dziewczyna, która przepłakała, zakończyła, pogodziła się ze wszystkim...? teraz pewnie rozumiesz dlaczego większość z nas próbowała Ci pokazać, że z drugiej strony nie wygląda to wszystko na skończone...mogę Ci tylko poradzić, żebyś wzięła własne życie w swoje ręce tym samym bez zbędnych skrupułów i wyrzutów sumienia usunęła szacownego manipulanta ze swojego życia konsekwentnie. powroty zawsze są piękne, namiętne, bajkowe ale tak szybko jak sie zaczynają kończą się a wraz z tym następuje zderzenie z nieleczonymi zaburzeniami, które jak sama widzisz ciągną na dno was oboje. powodzenia
        • kro-nik Re: Mam juz DOSC. 18.02.12, 17:14
          Zerkam na swoj watek sprzed niemal roku - "Czy borderowcy sa zdolni do wyrzutow sumienia?" i dzis znam odpowiedz. Sa. Sa zdolni do strasznych wyrzutow sumienia.Tylko nie jestem pewna, na jak dlugo. Tydzien temu skonczylo sie na pyskowce, nastepnego dnia dosc szybko doszlismy do porozumienia, w spokojnej rozmowie. I moze tym razem racja byla po obu stronach, fifty-fifty. Ale tamten wieczor tak bardzo dal mi w kosc, ze wrocily wszystkie niemile wspomnienia, leki, uprzedzenia. Boje sie, ze w momencie, kiedy on poczuje sie panem sytuacji i nagle osa ugryzie go w tylek, po prostu mnie zostawi. I nie bedzie zwazal na konsekwencje, co sie ze mna stanie. Tyle razy tak bylo. Ostatnio zostawil mnie na lodzie i kazal sie odpierdolic. Ide za ciosem - a co sie stanie, kiedy pojawiloby sie dziecko? Tez ode mnie ucieknie, bo poczuje irracjonalny strach? Pragne tylko jednego w zyciu, swietego spokoju, stalosci i bezpieczenstwa. Zdrowy rozsadek az krzyczy - z nim to niemozliwe. Wczoraj niespodzianka - niespodziewanie zajechalismy do domu jego matki, a tam w lazience moja ulubiona kosmetyczka, z ktorej dzis korzysta jego siostra, jedna z tych rzeczy, ktore rzekomo ulegly zalaniu podczas przeprowadzki., a o ktorych dobrze wiem, ze zostaly systematycznie przetrzebione przez jego bezczelna matke, ktora zawsze trzymala nochal w naszym zwiazku. Nie wiem jeszcze co z tym zrobie, ale wiem, co zrobilby on na moim miejscu. I kazda inna, szanujaca sie osoba.

          Dziekuje wszystkim za odpowiedzi, podzrawiam serdecznie.
          • czita88 Re: Mam juz DOSC. 19.02.12, 04:57
            " Pragne tylko jedne
            > go w zyciu, swietego spokoju, stalosci i bezpieczenstwa."

            !!!!
            Kobieto, czy ty widzisz co piszesz ??? Jak możesz doszukiwać się tego w zwiazku z bpd-owcem ??? Bardzo marne szanse. Pragniesz tylko tego, a włażąc w ten związek ponownie, n-ty raz, przekreślasz szanse by to osiągnąć. Zastanów się. On szczęśliwy prawdopodobnie nigdy nie będzie (mam na myśli trwały stan, nie godziny czy dni), Ty możesz być. Raczej nie z nim.
            Kochaj siebie, myśl o sobie, a i on coś zrozumie. Tylko tak możesz mu pomóc (bo zgaduję, że chciałabyś), nie będąc jego zabawką.
    • bloodyandblunt Re: Mam juz DOSC. 19.02.12, 03:40
      po długiej niebytności ....
      pierszej chwili kurcze o co kaman ? takie deklaracje dziewczyno ogarnij się!!!!!
      po chwili refleksji ...... jednak ......jakby się wczułem no może nie do konca ale
      choćby tak w miarę empatycznie (na ilę sie da jasna sprawa )
      kor-nik-------
      rozumiem chyba
      i chciałbym żebys tak bardzo nie brała tego do siebie sam mam relacje kilku letnie które się ciągną pewne emocje ciaża pewne uczucia daja o sobie znac po paru ładnych latach i bola choc chciałbym zeby juz był koniec
      pamietne chwile naprawde ciepłych silnych emocji uczuć kochania których penie nie zapomnę (choc muszę)
      trzymaj się choc to pewnie trudne połapać sie w tym
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka