Dodaj do ulubionych

Zabiłam psa

23.08.09, 20:12
Nie zapiełam smyczy,byłam pewna że jest bezpiecznie-przecież dzieci biegają
-myślałam...i się pomyliłam.Chciałam aby się wybiegała.Może gdybym wróciła
jutro do domu to mój pies by żył...
Obserwuj wątek
    • factory2 Re: Zabiłam psa 23.08.09, 20:14
      Samochód...?
    • daria1968 Re: Zabiłam psa 23.08.09, 20:55
      Tak,samochód.Pod blokiem,
      • factory2 Re: Zabiłam psa 23.08.09, 21:49
        Bardzo, cholernie Ci współczuję. Znam ten ból, potworne obwinianie się...
    • kot_pampasowy Re: Zabiłam psa 23.08.09, 21:00
      Nie obwiniaj się, nie pisz "zabiłam"... Mnóstwo osób spuszcza psy ze
      smyczy, żeby się wybiegały, nawet w pobliżu ulicy. To mogło spotkać
      każdego innego właściciela psa. Po prostu nieszczęśliwy wypadek.
    • hermina25 Re: Zabiłam psa 23.08.09, 21:40
      Znam ten ból,głupota,cholera głupota...a potem moralniak!
      Ja tak kotka straciłam,zostawiłam otwarte okno i kociak wyleciał :(((
      Szukałam go całą noc,ale nie znalazłam :(
      Jeszcze jak o tym myślę,to mi się chce ryczeć....
    • factory2 Re: Zabiłam psa 23.08.09, 21:48
      Wsadź sobie takie debilne komentarze gdzieś. Trochę empatii, do cholery!
    • ilkaana Re: Zabiłam psa 23.08.09, 23:13
      A co ma ta sprawa do jej psa??! Świetne pocieszenie - straciłaś psa, dobrze, że
      nie dziecko... Co ma jedno do drugiego? Chyba nie wiesz, jak można być zżytym i
      kochać swojego czworonoga.

      Bardzo współczuję:(Nie obwiniaj się:(
      • cloclo80 Re: Zabiłam psa 24.08.09, 00:22
        Jak się ma wypaczone stosunki z ludźmi nadrabia się to na psach.
        Inwestowanie emocji w zębate bydle to strata czasu.
        • fergie18 Re: Zabiłam psa 24.08.09, 02:40
          mylisz się , ale każdy ma prawo do swojego zdania
          ludzie kochający psy mają lepsze kontakty także z ludźmi są bardziej radośni i
          pracowici i nie mają problemów w związkach z innymi, jest to udowodnione
          naukowo, dlatego psy stosuje się w terapii chorób nie tylko psychicznych....a to
          zębate bydle to zostawię bez komentarza, nawet jeśli nie cierpisz psów i nie
          widzisz sensu obcowania z nimi to mogłabyś swoje zdanie wyrazić kulturalnie a
          nie z agresją
          • wacikowa Re: Zabiłam psa 24.08.09, 07:10
            > ludzie kochający psy mają lepsze kontakty także z ludźmi są bardziej radośni i
            > pracowici i nie mają problemów w związkach z innymi, jest to udowodnione
            > naukowo, dlatego psy stosuje się w terapii chorób nie tylko psychicznych..
            Patrz Hitler :)
            • ritsuko Re: Zabiłam psa 24.08.09, 10:19
              Tyle, że Hitler swojego owczarka katował. Fakt, miłość jak się
              patrzy...
              • wacikowa Re: Zabiłam psa 24.08.09, 11:15
                Bzdury:) Kochał swoje psy. Potrafił przerwać najważniejsze spotkania by być ze
                swoimi pupilami w czasie ich codziennego wybiegu:)
                • ritsuko Re: Zabiłam psa 24.08.09, 12:08
                  To taki sam mit jak z tym, że Hitler był wegetarianinem. Owszem
                  lubił psy, ale głównie za to, że można je zdominować. I owszem bił
                  swojego psa w dość okrutny sposób- tak samo jak jego ojciec.
                  Tak samo jakiś właściciel psa, który go zamyka w komórce czy trzyma
                  na łancuchu i tłucze jak może nie jest dla mnie wzorem cnót,jakby
                  się nie zarzekał, ze uwielbia psy.
        • ilkaana Re: Zabiłam psa 24.08.09, 09:53
          Współczuję takiego zubożenia emocjonalnego... Jak czytam komentarze takie jak
          Twoje to tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że zwierzęta są warte więcej
          uwagi (uczucia, przyjaźni) niż niektórzy ludzie... Z resztą... szkoda fatygi. I
          tak nie zrozumiesz.
          Poza tym, niech to będzie wątek pełen empatii a nie nienawiści i agresji. Chyba
          nie tego oczekiwała autorka.
        • ehlanna Re: Zabiłam psa 24.08.09, 16:52
          Jedynym zębatym bydłem, jakie mi przyszło do głowy po przeczytaniu Twojego
          posta, jesteś Ty.
    • pajda-chleba Re: Zabiłam psa 23.08.09, 23:23
      wspolczuje ci bardzo.stracic ukochane zwierze,to jak stracic najlepszego
      przyjaciela.Moj futrzak kiedys zaginal,nie bylo go przez dwa tygodnie.Chcialam
      wracac z wakacji w tempie natychmiastowym,zeby go szukac.i robilabym to pewnie
      dzien i noc.Na szczescie odnalazl sie.Przez te 2 tyg,czulam sie jakby mi dziecko
      zaginelo.Naprawde ci wspolczuje.
      • cloclo80 Re: Zabiłam psa 24.08.09, 00:24
        Lecz się wariatko skoro dla ciebie dziecko i pies to jedno.
        • aggax Re: Zabiłam psa 24.08.09, 07:49
          No wlasnie. Lubie zwierzaki, od dziecka u mnie w domu zawsze byl jakis pies.
          Jednak takie rozczulanie sie nad zwierzeciem, jak w przypadku istot ludzich, to
          przesada. Porownywac psa do dziecka. Szok. Jesli dla kogos pies jest w
          hierarchii tak samo wazny jak dziecko, to tylko wspolczuc dziecku tego rodzica.
          Wielu ludzi rozczula sie nadmiernie nad zwierzetami a dla ludzi sa podli. To
          czeste zjawisko, zwlaszcza wsrod wegetarian.
          • ilkaana Re: Zabiłam psa 24.08.09, 09:59
            Ale co tu ma dziecko do rzeczy pytam raz jeszcze?????? Wątek jest o psie!!!
            Gdyby autorka nie miała dziecka, to po czym byście jechały? "Dobrze, że to nie
            było dziecko sąsiada"? Zginął pies a nie dziecko! Gdyby zginęło dziecko, byłaby
            to wielka tragedia, nikt temu nie przeczy. Więc okażcie trochę współczucia
            zamiast pleść bzdury. Albo się w ogóle nie odzywajcie. Dziwicie się jej, że
            cierpi - robicie z tego nic nie warty fakt.
          • swiezy-korniszon Re: Zabiłam psa 24.08.09, 10:03
            Jaki kto dla zwierząt, taki dla ludzi.
            Staram się unikać ludzi, którzy nie znoszą zwierząt i niestety nie mogą liczyć
            na moją pomoc...



    • fergie18 Re: Zabiłam psa 24.08.09, 02:45
      A miejsce osób trzymających psy na uwięzi pod budą jest w więzieniu, wiedziałaś
      o tym??
      • plastelinka.czerwona Re: Zabiłam psa 24.08.09, 08:08
        Powaga? Podrzuć jakiś przepis.
        • fergie18 Re: Zabiłam psa 24.08.09, 22:57
          RSPCA ma prawo odebrać takie zwierzę a sąd wymierza karę, nie wiem jaki artykuł
          o tym mówi bo nie jestem prawnikiem tylko pracownikiem fundacji na rzecz zwierząt
          • plastelinka.czerwona Re: Zabiłam psa 24.08.09, 23:37
            Naprawdę? Myślałam, że tylko jeśli jest za krótko uwiązany, a nie za to, że w
            ogóle jest przywiązany.
    • yannika Re: Zabiłam psa 24.08.09, 03:13
      Nie zabiłaś, to był wypadek. Ale bardzo Ci współczuję.
      • laracroft82 Re: Zabiłam psa 24.08.09, 09:55
        współczuje bardzo :( wiem co to znaczy stracic kochanego psa, trzymaj sie!
        • warkocz_renaty Re: Zabiłam psa 24.08.09, 10:29
          Wiem, że pies to nie dziecko, wiem że porównywanie tych dwóch rzeczy
          jest głupotą, ale rozumiem żal dziewczyny.
          Ja 2 lata temu straciłam chłopaka w wypadku, mieliśmy wspólne
          plany na zycie, założenie rodziny dzieci. Do końca się jeszcze nie
          pozbierałam, dzis mam 33 lata i małe szanse na założenie rodziny i
          mienie dzieci, mimo że pragnę tego bardzo i pewnie nigdy się nie
          pogodzę że ich miec nie będę , ale dużo gorzej by było gdybym nie
          miała psa, który jest moim największym przyjacielem.
          Gdyby, nie on to pewnie nie przezyłabym tego wszystkiego, mimo
          braku chęci do życia, wiedziłam , że pies musi zjeść i musi wyjśc i
          pewnie tylko dzięki temu w miare normalnie funkcjonuję.
          Dla osób samotnych takich jak ja, pies to jedyne przyjaciel, nie
          wiem czy dałabym sobie radę gdyby go zabrakło, więc rozumiem żal i
          moralniaka, autorki, a niektórym radziłabym spojrzec na różne rzeczy
          nie tylko ze swojej perspektywy
      • listopadowa81 Re: Zabiłam psa 24.08.09, 23:19
        yannika napisała:

        > Nie zabiłaś, to był wypadek. Ale bardzo Ci współczuję.
        >
        o widze ze umiesz sie zachowac?
    • dzioucha_z_lasu Re: Zabiłam psa 24.08.09, 10:11
      Pieprznij się w głowę. Najlepiej czymś ciężkim.
    • laracroft82 Re: Zabiłam psa 24.08.09, 10:24
      cloclo80 napisał:

      > To tylko pies. Skoro szlag go trafił będzie można ułożyć stosunki w domu na
      > normalnych zasadach z pominięcie bydlęcia które nigdy nie powinno być traktowan
      > e
      > jak kolejny domownik. Miejsce psa jest przy budzie.

      ze tez takie idiotki po swiecie chodza...
    • bzy-k do tych wpaniałych kobiet 24.08.09, 11:05
      na tym forum, które myślą tylko macicą.

      OWSZEM, PIES JEST JAK DZIECKO W DOMU. Trzeba z nim umieć rozmawiać tak jak z dzieckiem, bo nie powie wprost co potrzebuje, trzeba opiekować się nim tak jak małym dzieckiem, kiedy jest chory trzeba być jednocześnie lekarzem, psychologiem i pielęgniarką. Pies tak samo potrzebuje uczucia, musi mieć świadomość tego, że jest chciany w stadzie. Owszem, zajmuje niższą hierarchię aniżeli dziecko, ale jest tak samo od ciebie uzależniony jak noworodek.

      TO NIE PRZEDMIOT, KTÓRY MOŻNA PRZESTAWIAĆ W ZALEŻNOŚCI OD WŁASNYCH ZACHCIANEK.

      Wszystkie te macico-myślicielki, do których to nie dociera, niech lepiej nie mają dzieci, bo będą je traktowały też jak przedmiot do zaspakajania własnych egoistycznych zachcianek.

      PS. Daria wiem, że ci ciężko. Popatrz na to jednak z innej strony. Jeżelibyś cały czas trzymała psa na smyczy, aby go uchronić przed niebezpieczeństwem, czy uważasz, że ten pies byłby szczęśliwy?
      Teraz już wiesz, że dla następnego (tak będzie następny) będziesz musiała czasami być bezwzględna aby ciebie słuchał w niebezpiecznych sytuacjach.
      • plastelinka.czerwona Re: do tych wpaniałych kobiet 24.08.09, 11:13
        Jeżeli pies jest jak dziecko(z czym w dużej mierze się zgadzam), to trzeba być
        za niego odpowiedzialnym.
        > Jeżelibyś cały czas trzymała psa na smyczy, aby go uchronić przed
        > niebezpieczeństwem, czy uważasz, że ten pies byłby szczęśliwy?
        Żyłby i miałby wiele lat na bycie szczęśliwym. Spuścić psa ze smyczy można w
        polach a nie na osiedlu. Dobrze, że skończyło się na śmierci psa a nie np.
        kierowcy, który by próbował go ominąć.
        • bzy-k Re: do tych wpaniałych kobiet 24.08.09, 11:22
          plastelinka.czerwona napisała:

          > Jeżeli pies jest jak dziecko(z czym w dużej mierze się zgadzam), to trzeba być
          > za niego odpowiedzialnym.

          Zgadza się. Tak samo jak za dziecko.


          > Spuścić psa ze smyczy można w
          > polach a nie na osiedlu.

          Można i tu i tu. Warunek - pies słucha.


          > Dobrze, że skończyło się na śmierci psa a nie np.
          > kierowcy, który by próbował go ominąć.

          Też się zgadzam, ponownie jednak powtarzam to co napisałem w PS do Darii.
          • plastelinka.czerwona Re: do tych wpaniałych kobiet 24.08.09, 11:33
            Ja też współczuje straty, ale nikogo nie pogłaskam po głowie za głupotę.
            Dziewczyna chce mieć kolejnego psa, lepiej żeby nie popełniła tego samego błędu.
    • 83kimi Re: Zabiłam psa 24.08.09, 11:25
      Nie obwiniaj się. To nie Twoja wina. Chciałaś dobrze. Ja też często spuszczam
      psa ze smyczy, raz prawie wpadł pod samochód, od tej pory bardziej go pilnuję,
      ale to się może przydarzyć każdemu. I rozumiem Twój smutek... Mój piesek ma już
      ponad 12 lat i wiem, że jak na psa to bardzo dużo, smutno mi na myśl, że
      niedługo może go nie być z nami.
      Trzymaj się!!!
    • mrs.solis Re: Zabiłam psa 24.08.09, 14:25
      Nakaz wyprowadzania psa na smyczy jest wprowadzony chyba nie tylko
      po to zeby upierdliwic zycie wlasciciela ale dla bezpieczenstwa
      innych ludzi i samego zwierzecia. Ty sie juz o tym przekonalas i mam
      nadzieje,ze nastepnym razem dasz psu sie wybiegac w odpowiednim od
      tego miejscu,a nie pod blokiem miedzy samochodami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka