Dodaj do ulubionych

21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci!

30.08.09, 21:17
Tak generalnie pewnie nawet nie zauwazylyscie, ale epoka milosci
zapoczatkowane w 19 wieku wlasnie sie konczy, o ile juz nie skonczyla.
Teraz nadeszla epoka niezobowiazujych zwiazkow, co w praktyce oznacza
posiadanie kogos do sexu! I co zle?? Dobrze!@!! :0-))))
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:19

      Muszę się (stety) z tym nie zgodzić, gdyż w moje okieneczko co chwilę puka jakiś
      pan zainteresowany związkiem. ;P
      • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:21
        kitek_maly napisała:

        >
        > Muszę się (stety) z tym nie zgodzić, gdyż w moje okieneczko co
        chwilę puka jaki
        > ś
        > pan zainteresowany związkiem. ;P

        nie mowilem o twoim indywidualnym przykladzie, mowilem o tendencjach.
        ale
        >
        • kitek_maly Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:23

          To ja jestem jakimś marginesem czy co? :p
          • justysialek Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 31.08.09, 01:21
            Nie liczysz się, marna jednostko! ;)
      • kadfael Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:22
        Koniec romantycznej miłości to był tak koło 1860-70 lat.
        • tygrysio_misio Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:24
          pozniej samobojstwa z milosci oraz wypluwanie sobie gruzlicy z pluc na listy
          miloscne nie bylo trendy ;]
          • kadfael Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 31.08.09, 09:37
            No. Później wypluwali płuca z innych powodów - narodowowyzwoleńczych
            albo z alkoholizmu.
        • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:33
          kadfael napisała:

          > Koniec romantycznej miłości to był tak koło 1860-70 lat.

          no wlasnie nie.. ludzie do tej pory maja wyborazenie milosci prosto z
          harlekinow. tyle ze to juz nie przystaje do naszej postnowoczesnosci
          • kadfael Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 31.08.09, 09:38
            Miłości romantyczna a miłość z harlekinów, to diwe różne rzeczy.
      • jan_hus_na_stosie Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:23
        nie ma się z czego cieszyć skoro Ci, którzy by Cię zainteresowali jakoś pukać
        nie chcą :)
        • kitek_maly Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:25

          Nie martw się. Kiedyś zapuka ten odpowiedni. :P Albo sama go puknę. ;P
          • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:27
            kitek_maly napisała:

            >
            > Nie martw się. Kiedyś zapuka ten odpowiedni. :P Albo sama go puknę.
            ;P

            podswiadomie chyba operujesz wlasciwym tej nowej epoce jezykiem
            instrumentalizacji drugiej osoby! Brawo! Znaczy, ze czujesz trend!
            • kitek_maly Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:28

              Ja bym nawet powiedziała, że całkiem świadomie. :) Niczego dziś jeszcze nie
              piłam. :P
          • jan_hus_na_stosie Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:28
            podobno nadzieja umiera ostatnia ;D
            • kitek_maly Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:31

              Ojej, naprawdę nie musisz być taki zgryźliwy. ;) Bo właściwie dlaczego i po co?

              Na powodzenie nie narzekam, tyle chciałam powiedzieć. :P Więc poradzę sobie jak
              już będę chciała coś teges.
              • jan_hus_na_stosie Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:33
                kitek_maly napisała:

                > Na powodzenie nie narzekam, tyle chciałam powiedzieć. :P

                jak co druga na tym forum :]
                • kitek_maly Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:35

                  Jak Ci to udowodnić? :)
                  • jan_hus_na_stosie Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:37
                    nie musisz nic udowadniać :) pytanie tylko czy w ogóle nie spotykasz fajnych
                    facetów czy akurat u tych fajnych nie masz powodzenia
                    • kitek_maly Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:41

                      Mam powodzenie u różnych. :) Chyba jednak u tych fajnych, ale ciągle czegoś mi w
                      tych relacjach brakuje, dlatego nie chce mi się w to wchodzić.
                      • jan_hus_na_stosie Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:42
                        ok :)
                    • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:44
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      > nie musisz nic udowadniać :) pytanie tylko czy w ogóle nie
                      spotykasz fajnych
                      > facetów czy akurat u tych fajnych nie masz powodzenia
                      >

                      mysle, ze ona jest ofiara 19 wiecznej mrzonki, polegajacej na
                      czekaniu na ksiecia z bajki, ktory oczywiscie sie NIE pojawi, nie ma
                      co do tego zadnej watpliowsci. Poniewaz jednak kobieta predzej gola
                      zatanczy foxtrota na mszy w kosciele niz zrezygnuje z mrzonki ksiecia
                      z bajki to forum bedzie dalej miejscem wylewania frustracji. zamiast
                      zaakceptowac stan postnowoczesnego spoleczenstwa, uparcie wiekszosc
                      kobiet trzyma sie 19wiecznych zatechlych legend.
                      • kitek_maly Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:50

                        Jasne. :)
                        Codziennie modlę się o tego księcia i o jego przewspaniałego rumaka. :)

                        I dlatego właśnie jestem taką frustratką, wiecznie niezadowoloną z życia. :P
                        • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:51
                          kitek_maly napisała:

                          >
                          > Jasne. :)
                          > Codziennie modlę się o tego księcia i o jego przewspaniałego
                          rumaka. :)
                          >
                          > I dlatego właśnie jestem taką frustratką, wiecznie niezadowoloną z
                          życia. :P
                          >

                          no ale to oczywiste. postepujesz tak jak cala reszta.

    • mamba8 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:25
      Szczesliwie nie pedze slepo za tlumem......a Ci od seksu nie dostaja to co
      najcenniejsze w kims drugim. Masz z czego byc dumny, ha.
      • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:29
        mamba8 napisała:

        > Szczesliwie nie pedze slepo za tlumem......a Ci od seksu nie dostaja
        to co
        > najcenniejsze w kims drugim. Masz z czego byc dumny, ha.

        ja akurat od dawna nie mam ochoty na obiecanki cacanki. To co
        najcenniejsze - dobre sobie :-))) nie ma czegos takiego.
        • moniskaa7 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:41
          nie ma tej epoki, bo nie ma szacunku do drugiej osoby a także do samego siebie,
          kiedys ludzie bardziej się szanowali i doceniali...teraz jest więcej chamstwa.
          • jan_hus_na_stosie Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:46
            za to kobiety mają częściej orgazmy...
            • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:47
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > za to kobiety mają częściej orgazmy...
              >
              jakos nie zauwazylem, chyba ze mowa o tych udawanych :DDD
            • szczesliwamezatka Hahahahahhahahahaha! nie mają, tylko udają ha... 31.08.09, 15:39
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > za to kobiety mają częściej orgazmy...


              a faceci, niestety, w to święcie wierzą :):):):):):):):):):)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 01.09.09, 08:11
            Wlasnie teraz ludzie maja wieksze poszanowanie do inncyh, chocby zagwarantowane
            prawem, wg ktorego wszyscy obywatele sa rozni. A kiedys, - w XIX istnialo
            jeszcze niewolnictwo w postaci panszczyzny, a kobiety musialy sie sprzedawac
            mezom - wychodzic za maz dla pieniedzy, zeby zapenic sobie byt, bo nie mialy
            innych szans kariery.

            Juz moze przestan slepo powtarzac jakies komunaly tylko przeczytaj sobie, jak
            naprwde kiedys bylo. lepiej to moze bylo latyfundystom, ale oni stanowili
            niewielki odsetek.
            • jan_hus_na_stosie Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 01.09.09, 08:18
              grzeczna_dziewczynka15 napisała:

              > w XIX istnialo
              > jeszcze niewolnictwo w postaci panszczyzny

              niewolnictwo w postaci pańszczyzny dotyczyło w równym stopniu mężczyzn jak i
              kobiet więc argument w ogóle nie trafiony

              > a kobiety musialy sie sprzedawac
              > mezom - wychodzic za maz dla pieniedzy, zeby zapenic sobie byt, bo nie mialy
              > innych szans kariery.

              w tamtych czasach 80-90% ludności nie miała większych szans na karierę i to bez
              względu na to jaką płeć mieli
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 01.09.09, 08:26
                Argument panszyzny jest jak najbardziej trafiony. I ten o braku szans tez. Bo
                odnosilam sie do biadolenia, ze ludzie kiedys sie szanowali nawzjajem, a teraz
                niby nie.
                Nie wiem, co to za szacunek, jak np. mozna pobic innego czlowieka bezkarnie, jak
                to jasnie pan mogl w odniesieniu do "chama".

                Nie wiem, tez jaki szacunek mieli kapitalisci XIX w do swoich pracownikow,
                ktorzy pracowali po 16 godz/dobe bez zadnych zabezpieczen socjalnych.

                Denerwuje mnie to gadanie o szacunku, bo ktos sie romansidel naogladal.
        • barshtchu Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:45
          Ale on nie chce dostawać czegoś więcej od seksu. On w to nawet - jak
          sam pisze - nie wierzy. To przez takich typów królewny pozamieniały
          się w potwory. :(
          • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:49
            barshtchu napisał:

            > Ale on nie chce dostawać czegoś więcej od seksu. On w to nawet - jak
            > sam pisze - nie wierzy. To przez takich typów królewny pozamieniały
            > się w potwory. :(

            bledna analiza, jesli juz chcesz kogos/cos obarczac wina, to prawdziwym
            winowajca jest liberlizm
            • barshtchu Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:52
              Prawdziwym winowajcą jest abstrakcyjne pojęcie? Bla, bla. Takie
              dupki jak ty odbierają kobietom wiarę w miłość. :(
              • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:09
                barshtchu napisał:

                > Prawdziwym winowajcą jest abstrakcyjne pojęcie? Bla, bla. Takie
                > dupki jak ty odbierają kobietom wiarę w miłość. :(

                faceci nie potrzebuja milosci, potrzebujemy sexu, milosci nie :-)
                czy to ci sie podoba czy nie.
                • jan_hus_na_stosie Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:18
                  pisz za siebie
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 01.09.09, 08:13
                  Zalezy od faceta. Sa tacy, co potrzebuja poczucia bezpieczenstwa i stalej
                  partnerki, co wielu nazywa miloscia.
                • robertkondon Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 02.09.09, 12:53
                  Nie zgodzę się z Tobą, że faceci potrzebują tylko seksu, a miłości nie. Jeżeli
                  tak uważasz, to jesteś chorym człowiekiem albo się zgrywasz. Ja nie mogę bez
                  miłości egzystować. Moje życie bez miłości jest niczym... Zwykłym
                  przemijaniem... Człowiek jest bardziej złożoną istotą niż jakieś chore "coś",
                  dla którego tylko seks jest wyznacznikiem egzystencji. Miłość jest piękna!
                  Problem w tym, że ludzie nie potrafią się wyzbyć swojego egoizmu i myślą o
                  sobie, a nie jako grupa, zespół... Egoizm jest największym wrogiem miłości.
                  Miłość jest kwestią dojrzałości. Na drugą osobę nie patrzy się z punktu
                  widzenia, co ona może mi dać, tylko co ja jej mogę dać, to jest dojrzałe. A
                  seks? Hm... Jestem o tym przekonany, że sam seks, w czystej niezobowiązującej
                  postaci jest niczym przy dojrzałym, pełnym uniesień, akcie miłosnym. Załatwienie
                  swojej potrzeby seksualnej, takie hop siup oraz egzystencja w taki to sposób,
                  takie zachowanie jest tak niskie i przyziemne, prostackie i puste, że gdyby to
                  właśnie tak miał wyglądać świat prawdziwego mężczyzny, to kobiety wymieniłyby
                  nas na wibratory.
            • moniskaa7 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:54
              pozatym w tamtych czasach to byli inni faceci, teraz to wiekszośc mamisynków,
              którzy płaczą jak ich brzuszek boli, mamusie wiecznie im robia kanapeczki do
              pracy, nie mogą za duzo nosic po przepuchlinki im wysadzi..no i przesieduja
              przed komputerem całe dnie( grają w gry, zakładają głupie wątki itd) pozatym
              mimo dostępnych środków czystości myją sie rzadziej niz faceci 200lat temu.
              • jan_hus_na_stosie Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 21:57
                skoro opis współczesnego faceta tak łatwo Ci poszedł to bądź tak uprzejma i
                podaj opis współczesnej kobiety :)
                • moniskaa7 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:04
                  znerwicowana, bez oparcia, niby silna a zagubiona, wykształcona, zadbana,
                  silniejsza przez faceta przez co m.in znerwicowana...nie wierząca w miłosc,
                  dlatego ściemnia,ze woli być singielką bo tak łatwiej lub
                  zrezygnowana...oczywiscie w 2 opisach sa wyjatki ale jest ich juz coraz mniej
                  • jan_hus_na_stosie Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:17
                    pytanie kto to wszystko zaczął, dlaczego się zmienili faceci i kobiety

                    i czy zmiany kobiet wymusiły zmiany u facetów czy na odwrót
                    • moniskaa7 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:40
                      niewiem kto zaczął, wiem jednak,ze zmiany facetów wymusiły zmiany na
                      kobietach..np. to ,ze faceci nie sa facetami lecz dzieciakami, sprawiło ,ze
                      stały sie bardziej pewne siebie i niezależne.
                      • zeberdee24 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:46
                        No to wiesz kto zaczął, zakłamana hipokrytko.
                      • jan_hus_na_stosie Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:46
                        tak sobie tłumacz...
                  • zeberdee24 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:18
                    Ty zacznij pisać artykuły do cosmopolitan, tam akurat pasują takie kosmiczne bzdury.
              • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:12
                moniskaa7 napisała:

                > pozatym w tamtych czasach to byli inni faceci, teraz to wiekszośc
                mamisynków,
                > którzy płaczą jak ich brzuszek boli, mamusie wiecznie im robia
                kanapeczki do
                > pracy, nie mogą za duzo nosic po przepuchlinki im wysadzi..no i
                przesieduja
                > przed komputerem całe dnie( grają w gry, zakładają głupie wątki
                itd)

                tak mamy teraz do tego prawo, oczywiscie ty bys wolala, zebym lampij
                sie jakiejs lasce w oczy i planowal wspolna przyszlosc. Otoz: nie,
                dziekuje :-)
                • moniskaa7 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:38
                  w Twoim przypadku nie wolałabym abys patrzyl lasce w oczy i mówił o miłości...bo
                  to i tak nie byłoby to , Ty lepiej patrz dalej w ,,oczy'' dziewczynom z bajek
                  dla dorosłych.
    • lacido Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:43
      E tam gadasz, romantyczna miłość ma się całkiem dobrze :)
      • zeberdee24 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:44
        Ale musi być wspierana stosownym stosunkiem do uciech cielesnych.
        • lacido Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:46
          hmmm a już kwestia indywidualna kiedy należy wprowadzić owo wsparcie :)
          • zeberdee24 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:48
            Trzeba kuć żelazo puki gorące:D
            • lacido Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 30.08.09, 22:50
              no tak ale temperatura żelaza i chęć kucia muszą się zsynchronizować i jest ok
              ;) no i zależy też czy kto to robi dla samej czynności czy też wkłada w to całe
              swoje serce ;)
    • aardwolf Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 31.08.09, 02:17
      Zgadzam się.
      Obserwuję że czasy równości seksualnej gdy prawie każdy mężczyzna miał
      zagwarantowną partnerkę mijają - tworzą się dwie oddzielne grupy: mężczyzn
      którzy mogą mieć prawie każdą kobietę oraz mężczyzn którzy mogą o jakiejkolwiek
      kobiecie najwyżej pomarzyć.
      • mikro.soft Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 31.08.09, 02:27
        Ja sie niestety zaliczam do tych drugich - nienawidzę kobiet za to
        że żadnej nie mogę mieć. Natura mnie pokrzywdziła nie tylko
        słowotokiem - mam tez małego...
    • szczesliwamezatka Na szczęście załapałam się na normalny związek! 31.08.09, 07:29
      wojakpl napisał:

      > Tak generalnie pewnie nawet nie zauwazylyscie, ale epoka milosci
      > zapoczatkowane w 19 wieku wlasnie sie konczy, o ile juz nie
      skonczyla.

      Twoja wizja związku mnie nie dotyczy i jestem szczęśliwa.

      > Teraz nadeszla epoka niezobowiazujych zwiazkow, co w praktyce
      oznacza
      > posiadanie kogos do sexu! I co zle?? Dobrze!@!! :0-))))
      • kora3 :) 31.08.09, 09:06
        nie "załapałaś się" bo masz meza z odzysku, wiec już raz próbował
        owej "dozgonnej" miłosci i nie wyszło - całkiem serio i bez
        złosliwosci ...

        Do autora watku: upraszczasz, jak większosc ludzi tutaj:) Owa miłosc
        epokowa o której piszesz to nie miłosc tylko zasady współżycia
        społecznego które kiedys obowiazywały.
        A były one mniej wiecej takie, ze jedynym celem zyciowym kobiety
        było wyjsc za kogos za mąż, bo bez tego nie istniała jako osoba w
        społeczeństwie. Kolejnym długofalowym celem było utrzymywanie
        zwiazku małzeńskiego nawet na siłę, byle tylko nie utracic statusu
        męzatki.
        Dzis wyglda to inaczej i bardzo dobrze Jeśli Cie nie przekonałam co
        do tego, ze mylisz pojecia norm społecznych i miłosci to zachecam do
        lektury literatury z tamtego okresu i tan okres opisującej.
        Znajdziesz tam o zdradach, złym traktowaniu zon itp.
    • default Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 31.08.09, 09:26
      wojakpl napisał:

      > Tak generalnie pewnie nawet nie zauwazylyscie, ale epoka milosci
      > zapoczatkowane w 19 wieku wlasnie sie konczy, o ile juz nie
      skonczyla. Teraz nadeszla epoka niezobowiazujych zwiazkow, co w
      praktyce oznacza posiadanie kogos do sexu! I co zle?? Dobrze!@!! :0-
      ))))


      Nie, nie dobrze. Czasem wydaje się się, zwłascza młodym ludziom, że
      jak ma się kogoś, z kim można uprawiać seks, to już wszystko jest OK.
      A jednak miłość, takie wydawałoby się przestarzałe uczucie, jest
      ciągle ludziom potrzebne. Fajnie jest orgazmować i przeżywać kolejne
      doświadczenia seksualne, ale czy najlepszy orgazm da się porównać z
      chwilą, kiedy patrzymy sobie w oczy i mówimy: "kocham cię " - i nie
      mówimy tego dlatego, że fiut ciągle tkwi w cipie i ponosi nas żądza,
      ale dlatego, że naprawdę czujemy silny związek z tą osobą, związek
      silniejszy niż pokrewieństwo, po prostu zwyczajnie - MIŁOŚĆ.
    • szpilka_du Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 31.08.09, 09:44
      Ameryki nie odkrywasz. Poczytaj Fromma "[...]nasza miłość - braterska,
      macierzyńska czy erotyczna - jest zjawiskiem stosunkowo rzadkim i że jej miejsce
      zajmują formy pseudomiłości, które w istocie są jedynie formami jej rozbicia."
      On nawet tego seksu ludziom odmawia.

      Ale ja się ani z Tobą, ani z Frommem nie zgadzam. Niezobowiązujące związki nie
      stworzą własnej epoki - można je swobodnie włączyć w nurt konsumpcji.
      Nieświadomej, durnej konsumpcji wszystkiego, bo też niemal każda rzecz staje się
      towarem, przerobionym na wartość nabywczą i istniejącym tak długo, jak długo
      istnieje klient.
      Jednak tak, jak w konsumpcji pojawiają się nowe, dobre trendy - typu slow food,
      typu ekologiczne, mądre jedzenie, Fair Trade, itd. Znajdują się konsumenci,
      którzy oczekują więcej niż ogólnodostępna masówka i mam tu na myśli
      najróżniejsze dziedziny. Są tacy, którzy wybierają design, odrzucając Ikeę. Są
      to po prostu ludzie, którzy lubią i chcą pięknie żyć.
      I tacy właśnie, zamiast niezobowiązującego seksu i związków o konsystencji
      jajecznicy z jajek w proszku poszukują trwałych relacji, które można ROZWIJAĆ i
      wraz z nimi ROZWIJAĆ SIĘ.

      Ale do tego trzeba mieć w głowie więcej, niż przelicznik i kalkulator
      opłacalności, być gotowym na niepowodzenie i ból i nie zadowalać się uczuciowym
      McDonaldem.
    • szczesliwamezatka Dla faceta dobrze, a dla kobiety porażka! 31.08.09, 15:34
      • nanai11 Re: Dla faceta dobrze, a dla kobiety porażka! 31.08.09, 16:44
        Nie uważam abym była nieszczęśliwa dlatego że "mam kogoś do
        seksu"... a nie na co dzień w domu. Próbowałam małżeeństwa i
        niestety wątpie w ta instytucje zupełnie. Ale nie czuję się gorsza z
        tym że meżczyzna wychodzi w nocy. Ja wiem ze meżatko trudno to
        zrozumies a już szczególnie szcześliwym, które jak koń dorożkarski
        podążają do przodu. Każdy ma to co lubi. A jak tego nie ma, niech
        popracuje nad tym żeby mieć.
      • aardwolf Re: Dla faceta dobrze, a dla kobiety porażka! 31.08.09, 17:08
        Zależy dla którego.
    • erillzw Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 31.08.09, 17:07
      Nie zuważam tego zjawiska w swoim zyciu prywatnym i związkowym...
      Jestem z kimś z miłosci, romantycznej, zmysłowej, pełnej
      zrozumienia, akceptacji i przyjaxni. Nie czuje żebym miała kogoś
      traktowac przedmiotowo mimo, że mnie kiedyś ktoś tak traktował. Nie
      ten typ.
      • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 31.08.09, 17:45
        erillzw napisała:

        > Nie zuważam tego zjawiska w swoim zyciu prywatnym i związkowym...
        > Jestem z kimś z miłosci, romantycznej, zmysłowej, pełnej
        > zrozumienia, akceptacji i przyjaxni. Nie czuje żebym miała kogoś
        > traktowac przedmiotowo mimo, że mnie kiedyś ktoś tak traktował. Nie
        > ten typ.

        wszystko fajnie, ale milosc trwa pol roku z regoly. takie sa fakty.
        tyle trawa chemia w mozgu. a potem za jakis czas organizm wymaga, by
        zakochac sie znowu. tak jestsemy zbudowani.
        • cus27 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 31.08.09, 19:11
          Z pewnoscia Jestes "tak zbudowany"!
          • wojakpl Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 31.08.09, 19:33
            cus27 napisała:

            > Z pewnoscia Jestes "tak zbudowany"!

            i ty tez :-)
            • cus27 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 01.09.09, 07:45
              Hihi!Blad!
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 01.09.09, 08:29
              Nie "milosc" trwa pol roku, tylko "zakochanie". POtem zaczyna sie "milosc".
              • cus27 Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 01.09.09, 09:14
                Grzeczna...w stu procentach masz racje!Niektorzy nie widza...
                roznicy i tu maly problem!
        • kora3 sugerujesz, ze ludzie w XIX wielu inaczej byli 01.09.09, 08:05
          "zbudowani"? :)
          • cus27 Re: sugerujesz, ze ludzie w XIX wielu inaczej byl 01.09.09, 08:10
            Jak widac ..."do zakochania..." musisz
            byc "zbudowana",inaczej ...klapa!
            • kora3 Cus 01.09.09, 08:27
              cus27 napisała:

              > Jak widac ..."do zakochania..." musisz
              > byc "zbudowana",inaczej ...klapa!

              gosc myli stan ostrego zakochania z miłoscią - widać takie ma
              doświadczenie i z niego mówi.
              Istotnie tak jest, że uczucie oszołomienia uczucuiem, czasem
              przypoinające stan ekstazy z reguły nie trwa długo i bardzo dobrze
              bo jest to miły, acz niebezpieczny stan dla naszego organizmu:)

              Ciekawi mnie wszelako bardzo co pan aytor watku powie i "miłosci" 16-
              latki do 50-latka w XIX wieku, kiedy to małzeństwo dla interesu czy
              to materialnego, czy też społecznego było norma :) - tego stanu
              pewnie wcalenie miala...

              Myslę,ze autor watku ulega pewnej ułudzie polegającej na tym, ze
              zdaje mu się, iz ziazki w tamtym czasie były lepsze, bo były
              trwalsze. Jest to błedna teza - były trwalsze bo nie było wyboru.
          • jan_hus_na_stosie Re: sugerujesz, ze ludzie w XIX wielu inaczej byl 01.09.09, 08:10
            ja sugeruję, że faceci w XIX wieku zawsze płacili za kobietę gdy zapraszali ją
            na kolację, zawsze puszczali w drzwiach przodem a zjawisko matek samotnie
            wychowujących dziecko praktycznie nie istniało (chyba, że mąż zginął w jakichś
            tragicznych okolicznościach)
            • cus27 Re: sugerujesz, ze ludzie w XIX wielu inaczej byl 01.09.09, 08:15
              Przesadzasz Janie... !
              • jan_hus_na_stosie Re: sugerujesz, ze ludzie w XIX wielu inaczej byl 01.09.09, 08:28
                Między rokiem 1985 a 1998 w USA o 80 proc. wzrosła liczba samotnych matek.
                Prawie 40 proc. dzieci w USA urodziło się w 2007 r. poza małżeństwami. Ta liczba
                jest tym bardziej szokująca, że ledwie pięć lat wcześniej było to 31 proc.

                Co trzecie dziecko w USA jest wychowywane przez samotną matkę. Dlaczego piszę o
                USA? Gdyż jest to kolebka "wolności", gdzie feminizm jest coraz silniejszy i to
                na USA wzoruje się wiele feministek w Polsce.

                Istnieje idealna korelacją pomiędzy wzrostem feminizmu a rozpieprzaniem czegoś
                takiego co nazywa się "rodzina", co niestety odbija się później czkawką wielu
                kobietom oraz dzieciom.
                • kora3 janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 08:31
                  piszesz o nomie społecznej - owszem jest teraz taka, ze nie warto
                  utrzymywać zwiazku na siłe, gdy jest źle.

                  Pogadaj z ludźmi około 50, 60. Wiekszosc z nich wychowywała się w
                  rodzinach pełnych, ale czy zawsze dobrze to wspominają?
                  • jan_hus_na_stosie Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 08:35
                    kora3 napisała:

                    > Pogadaj z ludźmi około 50, 60. Wiekszosc z nich wychowywała się w
                    > rodzinach pełnych, ale czy zawsze dobrze to wspominają?

                    szczerze? Z tych co rozmawiałem to prawie wszyscy dobrze. Starsi ludzie, ci
                    mający po 70-80 lat skarżyli się tylko, że pamiętają biedę, ale akurat to nie
                    miało nic wspólnego z normami społecznymi ale kiepską sytuacją ekonomiczną w
                    Polsce po wojnie.
                    • kora3 Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 08:41
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      >
                      > szczerze? Z tych co rozmawiałem to prawie wszyscy dobrze. Starsi
                      ludzie, ci
                      > mający po 70-80 lat skarżyli się tylko, że pamiętają biedę, ale
                      akurat to nie
                      > miało nic wspólnego z normami społecznymi ale kiepską sytuacją
                      ekonomiczną w
                      > Polsce po wojnie.

                      a ja mam inne doświadczenia z takimi ludźmii młodszymi. Np. ojciec
                      mojego eksmeza wychowywał się w rodzinie, gdzie matka dużo młodsza
                      od meza wydana została za niego z konieczmosci. Nie kochała go i nie
                      kochała tez w zasadzie dzieci, które miała z nim, a miała 3.
                      Wszystkie sa nieźle pokrzywione życiowo. Matka mojej kolezanki mogła
                      w spokoju pozyć pare lay, gdy zmarł ojciec tejze - człowiek do
                      przeady apodyktyczny i skapy, którego się bały. Kolezanka do dzis ma
                      zmarłej juz matce za złe, ze nie odeszła od ojca i nie stwozyła im
                      sama spokjnego domu.
                      Takie przyklady mozna mnozyć Janie. Utrzymywanie przez kobiety
                      takich małzeńastw, czy w ogóe ich zawieanie mozna zrozumiec - w
                      penych zcasach kobieta nie mająca meza nie znaczyła nic - rozwód to
                      był skandal, dopuszczalny ewentualnie w srodowisku artystycznym, a i
                      to nie zawsze, wykluczajacy z dobrego toarzystwa, wiec kobiety
                      znosiły złe traktowanie, kochanki, nałogi małzonków. Trraz uz nie
                      muszą- pytanie czy to xle
                      >
                      • jan_hus_na_stosie Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 08:48
                        jasne, dziś kobiety są dużo szczęśliwsze niż 30-40 lat temu, oszukuj się dalej

                        przez feminizm faceci zaczynają na wszystko kłaść lagę, a kobiety co prawda są
                        bardziej samodzielne i niezależne ale również bardziej samotne i zapracowane a w
                        zasadzie przepracowane, ale w końcu same tego chciały
                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 08:54
                          Widze, ze i Tobie nie jest obcy marksistowskie pojecie falszywej swiadomosci;)

                          Sorry, ale ten arguemnt przypomina argumentacje ludzi Pd USA, ktorzy twierdzili,
                          ze czarni tez lepiej mieli jako niewolnicy, bo mieli dobregi pana, dom i
                          jedzenie, a potem, co, sami musieli sobie radzic.
                          • jan_hus_na_stosie Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 09:05
                            grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                            > Sorry, ale ten arguemnt przypomina argumentacje ludzi Pd USA, ktorzy twierdzili
                            > ,
                            > ze czarni tez lepiej mieli jako niewolnicy, bo mieli dobregi pana, dom i
                            > jedzenie, a potem, co, sami musieli sobie radzic.


                            a wiesz, że coś w tym jest. Obecnie wśród Czarnoskórych w USA samotne matki
                            stanowią 78%, dzieci w pełnych rodzinach jest zaledwie 22%.
                            źródło

                            70% czarnych żyje w USA na granicy ubóstwa w 3/4 więźniów stanowią czarni,
                            pomimo iż w USA stanowią mniejszość
                            • kora3 zacytije z pamieci, wiec 01.09.09, 09:09
                              moga byc niescisłosci

                              "Czemu płaczesz, starego, pyta czyżyk młody
                              Masz w kletce wieksze niz w polu wygody
                              Tys w niej zrodzon, rzekł stary, przeto ci wybaczę
                              Jam był wolny, dzis w klatce i dlatego placzę"
                              • jan_hus_na_stosie Re: zacytije z pamieci, wiec 01.09.09, 09:15
                                w sumie korcia przekonałaś mnie, dziś facetom jest lepiej niż kiedyś, nie muszą
                                płacić za kobiety gdy zapraszają na randkę, kobieta płaci za siebie

                                nie muszą się starać o względy kobiety bo zawsze znajdzie się wyzwolona kobieta,
                                która będzie miała ochotę na seks bez zobowiązań

                                żyć nie umierać :)
                                • kora3 janie czy mógłbys wskazac 01.09.09, 09:24
                                  jan_hus_na_stosie napisał:

                                  > w sumie korcia przekonałaś mnie, dziś facetom jest lepiej niż
                                  kiedyś, nie muszą
                                  > płacić za kobiety gdy zapraszają na randkę, kobieta płaci za siebie

                                  miejsce w któtym tak twierdze?:)
                                  Bardzo bym chciała, bo ja akurat twierdze cos przeciwnego, wiec
                                  mozliwosci są dwie: albo ktos sie pode mnie podszywa, albo zmyslasz,
                                  ze ja tak twierdzę. Domniemuja Twa niewinmnosc - podeslij mi
                                  link. :)

                                  W oczekiwaniua link powiem ci, ze to co MUSI czy powinein facet na
                                  randce z kobieta zależy od tej kobiety Janie:)
                                  Nie zdarzyło mi się umówić z facetem, który oczekiwałby, ze za
                                  siebie zapłace -po prostu nie spotkalam takowego NIKGDY - serio.
                                  Widać skrajne skąpiradła i biedacy się mnie nie imają :) ale gdybym
                                  spotkała - nie chcialabym takiego goscia, nie dlatego, ze facet ma
                                  mnie utrzymywać tylko dlatego, ze uznaje iz płaci kto zaprasza, a ja
                                  facetów na randki nie zapraszałam nigdy, gdyż jestem tzw. starej
                                  daty.

                                  >
                                  > nie muszą się starać o względy kobiety bo zawsze znajdzie się
                                  wyzwolona kobieta
                                  > ,
                                  > która będzie miała ochotę na seks bez zobowiązań

                                  Alez za czasów xix wiecznych takie kobiety oficjalnie pracowały w
                                  domach publiczny, a nieoficjalnych cichodajek też nie brakowało.
                                  Jesli facetowi zależy na kobiecie bedzie się o nią starał, jesli
                                  nie - to nie.

                                  >
                        • kora3 szczęscie bardzo wzgledbe to pojecie 01.09.09, 08:58
                          jan_hus_na_stosie napisał:

                          > jasne, dziś kobiety są dużo szczęśliwsze niż 30-40 lat temu,
                          oszukuj się dalej

                          za bardzo emocjonalnie o tego podchodzisz wg mnie:)
                          Myslę,ze pojecie szczescia jest rzeczą względną i zalezną też na
                          ogół od tego na ile znamy ine alternatywy, niz to, co mamy wokół
                          siebie.
                          Zaocjaizmu w Polsce człowiek był "szczesliwy" no pwiedzmy zadowolny,
                          gdy mu sie udało kupic szary papier toaletowy i nie musiał się
                          podcierać gazetą - dziś moze sobie wybrac sposród miekkich i ze
                          szlaczkiem i ponarzekac, ze nie ma ze złotą nitka - pytanie komu
                          jest obiektywnie lepiej - konkretnie czyjemu tyłkowi przy
                          podcieraniu :)

                          Trudno zatem wartosciowac czy szczesliwsza była kobieta, której mąż
                          raczej od niej nie odejdzie, ale ma stałą kochanke, odwiedza
                          burdele, przepuszcza majatek w karty, ale utrzymuje dom, niz taka,
                          która nie musi tego znosic, ale musi za to sama się uyrzymac, z tym
                          ze ma takie mozliwosci.

                          Ja bym na pewno nie była szczesliwa muszac siedzieć w domu,
                          koiecznie urodzic dzieci, nie mogac pracowac, mogą się uczyc tylko
                          francuskiego i gry na fortepianie i nie mogac wyrazac swego zdania
                          np. ale to już zalezy co kto lubi.

                          >
                          > przez feminizm faceci zaczynają na wszystko kłaść lagę, a kobiety
                          co prawda są
                          > bardziej samodzielne i niezależne ale również bardziej samotne i
                          zapracowane a
                          > w
                          > zasadzie przepracowane, ale w końcu same tego chciały

                          Ależ Janie - nie masz racji. Tak się skałada ,ze nie tak dawno na
                          innym forum dyskutowałam o ty,m z pewnymi paniami:) Twierdziły, ze
                          kobieta w dzisie=jszych zcasacjh nie moze sobie pozwolic na brak
                          pracy zawodowej - nie ejst to prawda. Jesli chce - moze sobie
                          pozwolic. Osobiscie znam pare takich pań, poswieciły sie
                          całkiejdomowi, wychowaniu dzieci z checi, nie z koniecznosci, bo to
                          wykształcone panie. Po prostu wybierały na partnerów zyciowych
                          panów, którym taki model odpowiada i sa w stanie utrzymywac dom i
                          niepracująca żone oraz dzieci. Sa takowi, kwestia dokonania wyboru
                          kogos kto nam odpowiada :)
                  • jan_hus_na_stosie Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 08:37
                    prawda jest taka, że wzrost feminizmu jest wprost proporcjonalny do coraz
                    mniejszej odpowiedzialności jaką faceci są gotowi wziąć na swoje barki w związku
                    ze ślubem i narodzinami dziecka
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 08:44
                      Wzrost feminizmu sprawia, ze faceci musza zredefiniowac swoja role i tozsamosc.
                      Jedni sie w tym gubia, bo tradycyjne mechanizmy przestaja czesto dzialac, ale
                      inni sie w tym odnajduja, i np. biora aktywny udzial w wychowaniu dzieci, a nie
                      sa tylko nieobecnymi zywicielami rodziny.
                    • kora3 Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 08:44
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      > prawda jest taka, że wzrost feminizmu jest wprost proporcjonalny
                      do coraz
                      > mniejszej odpowiedzialności jaką faceci są gotowi wziąć na swoje
                      barki w związk
                      > u
                      > ze ślubem i narodzinami dziecka

                      Upraszczasz jak niemal wszyscy :)
                      nie jestem feministka:) rzekłabym nawet, ze przeciwnie :)
                      ale to o czym piszesz, owa "odpowiedzialnosc" w tamtych czasach
                      nalezała do zwyczajnej normy społecznej. Ojciec mało co interesił
                      się małymi dziećmi, dawał na nie, bo kobieta nie pracowała, ale
                      wychowaniem zajmowała się prawie wyłącznie kobieta.
                      • jan_hus_na_stosie Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 08:53
                        kora3 napisała:

                        > ale to o czym piszesz, owa "odpowiedzialnosc" w tamtych czasach
                        > nalezała do zwyczajnej normy społecznej. Ojciec mało co interesił
                        > się małymi dziećmi, dawał na nie, bo kobieta nie pracowała, ale
                        > wychowaniem zajmowała się prawie wyłącznie kobieta.

                        no widzisz, feministki zamiast poprawić tą normę czyli zachęcić mężczyzn do
                        większego zainteresowania dziećmi i pozostawić odpowiedzialność do jakiej
                        poczuwali się faceci wolały całkowicie tą normę rozwalić, niczym jakiś jakiś
                        rewolucjonista który na siłę wszystko chce zmieniać na nowe bez zastanowienia
                        się czy wszystko co stare było takie złe
                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 08:57
                          Nie prawda. To feministki walcza o np. urlopy "tacierzynskie".

                          Eh, Janie, myslalam kiedys, ze interesujesz historia i masz jakas wiedze na ten
                          temat, ale mylilam sie, bo powtarzasz tylko utarte komunaly bez pokrycia, ktore
                          faktycznie funkcjonuja w powszechnej mentalnosci, ale z faktami nie maja wiele
                          wspolnego.
                          Nie TY pierwszy padasz ofiara dominujacej kultury.
                          • jan_hus_na_stosie Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 09:09
                            grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                            > Nie TY pierwszy padasz ofiara dominujacej kultury.

                            Nie jestem ofiarą, radzę sobie finansowo dużo lepiej niż przeciętna kobieta w
                            moim wieku :)
                        • kora3 Re: janie - powtórze jeszcze raz 01.09.09, 09:01
                          jan_hus_na_stosie napisał:

                          > kora3 napisała:
                          >
                          > no widzisz, feministki zamiast poprawić tą normę czyli zachęcić
                          mężczyzn do
                          > większego zainteresowania dziećmi i pozostawić odpowiedzialność do
                          jakiej
                          > poczuwali się faceci wolały całkowicie tą normę rozwalić, niczym
                          jakiś jakiś
                          > rewolucjonista który na siłę wszystko chce zmieniać na nowe bez
                          zastanowienia
                          > się czy wszystko co stare było takie złe

                          ales sie czepił tych feministek Jasiu :)
                          napisałam Ci na górze - kto chce takiego modelu - stwarza go sobie.
                          Nie ma przepisu który mówi, ze nie wolno być na utrzymaniu meza i
                          cieszyć sie z tehgo :)
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: sugerujesz, ze ludzie w XIX wielu inaczej byl 01.09.09, 08:37
                  No pewnie ze w XIX w w USA mezczyzni placili, jak zapraszali kobiete, bo kobieta
                  nie miala prawa do wlasnych pieniedzy.

                  Sek w tym, ze jesc trzeba codziennie, moze nie kolajce, ale sniadanie i obiad. I
                  wiesz, ja wole polegac na sobie, niz na jalmuznie romatycznego dzentelmena.

                  Coraz wiecej dzieci rodzi sie poza zwiazkami malzenskimi nie tylko w USA, ale i
                  w Europie Zach, i W PL. Nie ocznacza to jednak, ze wszystkie te dzieci
                  wychowywane sa przez samotne matki, po portsu ludzie rzadziej niz kiedys
                  decyduja sie na sluby.
                  Poza ty, wiele dzieci jest wychowywanych jedynie przez matki, nawet te z pelnych
                  rodzin. Co za roznica, czy tatus tylko placi na alimenty i nie mieszka w domu,
                  czy placi na rodzine i spi w domu, choc cale dnie spedza w pracy? Chyba sie
                  zgodzisz, ze rodzin, w ktorych ojciec uczestniczy czynnie w wyhowaniu dziecka
                  jest mniej.

                  Feminizm nie jest przyczyna rozpadu rodziny, feminizm uczy kobiety, ze moga
                  sobie poradzic, nawet bez meza alkoholika np.

                  • jan_hus_na_stosie Re: sugerujesz, ze ludzie w XIX wielu inaczej byl 01.09.09, 08:40
                    z takim nastawieniem kobiet coraz więcej facetów będzie miało podejście do
                    kobiet w stylu "pier.dolimy to wszystko, radźcie sobie same zarozumiałe księżniczki"
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: sugerujesz, ze ludzie w XIX wielu inaczej byl 01.09.09, 08:50
                      Nie bedzie. Odsetek facetow, ktorzy zachowuja sie pt: radzcie sobie same bedzie
                      zawsze taki sam. To, ze plci odgrywaja inne niz kiedys role, nie oznacza, ze
                      zwiazkow nie bedzie. Wrecz przeciwnie, teraz zwiazki moga byc oparte wlasnie o
                      uczucie i radosc z bycia z druga osoba, skoro moze byc relacja partnerka,
                      podczas gdy kiedys kobieta wychodzila za maz zeby zabezpieczyc sie przed bieda.
                      Im wiekszy standard zycia jednostek (bez podzialu ze wzgeldu na plci) tym
                      bardziej szczere i jakosciowo lepsze relacje moga byc, bo nie trzeba tkwic w
                      zwiazku, w ktorym sie nie uklada, i przymykac oczu na wyskoki meza (do kochanki
                      tudziez burdelu, jak to mialo miejsce w XIX w np.) dla pieniedzy.
                      • jan_hus_na_stosie Re: sugerujesz, ze ludzie w XIX wielu inaczej byl 01.09.09, 08:56
                        bzdury piszesz, szczęście rodzinne nie ma bezpośredniego związku z zamożnością
                        społeczeństwa, a często jest nawet odwrotnie, ludzie o skrajnie liberalnych
                        poglądach myślący tylko o karierze i przygodnym seksie wcale nie są tacy szczęśliwi
                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: sugerujesz, ze ludzie w XIX wielu inaczej byl 01.09.09, 09:02
                          Szczescie to cos, co bardzo ciezko zmierzyc. poza tym, ludzie wola wierzyc ze sa
                          szczesliwi i przystosowuja sie do wszystkich warunkow. Nawet do skrajnej biedy
                          czy zdrad meza i bycia na niego lasce i nielasce, jak kobiety w XIX w, albo do
                          czysczenia kibla i szorowania podlog pomimo dyplomu uniwersytetu, jak zony z
                          klasy sredniej w USA po II wojnie.

                          Czesto jest tez tak, ze ludzie, co maja wieksze wymagania sa w stanie
                          wqyartykulowac, co im sie nie podoba i dazyc do zmian, a ludzie naprawde
                          nieszczesliwi godza sie z losem i zapewniaja wszystkich o swoim szczesciu. Patrz
                          przyklad szczesliwej mezatki, jesli chjodzi o forum.
                • cus27 Re: sugerujesz, ze ludzie w XIX wielu inaczej byl 01.09.09, 09:17
                  Janie...i tu masz racje!
            • kora3 Do Jana, Cus i autora wątku 01.09.09, 08:21
              To o czym szanowny kolega jan a i autor wątku pisze to sa INNE NIŻ W
              XIX wueku NIRMY SPOŁECZNE - nie ma to niczego wspólnego z
              uczuciami, co sam autor watklu sobie udowodnił pisząc w duzym
              uproszczeniu o "stanie ostrego zakochania",który zapewne z barku
              doswiadczenia myli z miłoscią.

              Drogi Janie opisane przez Ciebei zasady sv to też normy społeczne, a
              nie uczucia.
              W poisywanym czasie norma społeczena była tak, ze kobieta zasadniczo
              jedynue wówczs migła zaistniec w połeczeństwie gdy miała meza.
              Jedynym wic jej celem było takowego posiadanie a nasteonie
              utrzymywanie zwiazku, nawet jesli był nieszczesliwy, czy
              niesatysfakcjonujący, a mąz zdradzał, pił, ponizał itp.
              Trudno mówić o czyms mniej romantycznym niz KINIECZNOSC bycia z
              kimś.
              A samotne matki Janie - owszem istniały - to były te dziewczyny,
              którym gosc zrobił dziecko i poszedł w długą, mniej ich było -racja,
              bo wówczas kobieta zrobiła wszystko, by ciaże usunąć, albo się po
              prostu zabiła. Polecam lektury powiesci "Granica", "Dzieje grzechu",
              albo
              "strachy" - nie aż tak ambitne, a sporo się dowiesz:)
    • kora3 janie skoro e feministki tak rzadzą 01.09.09, 09:16
      to powiedzmi, jak to jest ,ze mozna tu bez przezrwy przeczytac o
      babach kombinujacyc jak faceta zaciagnąc przed ołtarz, albo do usc,
      z których całkiem sporo działa na zasadzie "niechby był o jednym
      oku, byle tylko slub w tym roku"?:)
      czegos nie rozumiem - skoro femnistki rządza swiatem to kto u licha
      sa te baby polujace z wielka determinacja na jakiegokolwiek meza?
      • jan_hus_na_stosie Re: janie skoro e feministki tak rzadzą 01.09.09, 09:24
        bo feministki skończą tak samo jak przywódcy Rewolucji Francuskiej, najpierw
        zaczną się kłócić między sobą w potem w ich kierunku obróci się złość zwykłych
        kobiet, które zrozumieją, że feministki wyświadczyły im niedźwiedzią przysługę,
        że przez feministki kobiety muszą ciężej pracować a szanse na udany i szczęśliwy
        związek zmalały gdyż faceci w odpowiedzi na rosnący feminizm położyli lagę na
        przymioty takie jak odpowiedzialność i wierność :)
        • kora3 Re: janie skoro e feministki tak rzadzą 01.09.09, 09:29
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > bo feministki skończą tak samo jak przywódcy Rewolucji
          Francuskiej, najpierw
          > zaczną się kłócić między sobą w potem w ich kierunku obróci się
          złość zwykłych
          > kobiet, które zrozumieją, że feministki wyświadczyły im
          niedźwiedzią przysługę,
          > że przez feministki kobiety muszą ciężej pracować a szanse na
          udany i szczęśliw
          > y
          > związek zmalały gdyż faceci w odpowiedzi na rosnący feminizm
          położyli lagę na
          > przymioty takie jak odpowiedzialność i wierność :)
          >
          >
          No to skoczą, co ci na tym lzależy?:)

          Janie - jesteś naiwniakiem jeśli sadzisz, ze zwazki daniejsze były
          iealne i wierne:) Były trwałe, bo nie mozna było inaczej - tyle.

          wiesz na czym plega nieszczescie owych "normalnych " kobiet i jakich
          piszesz? Na tym, ze niezaleznie od wszelkich feministek swiata
          desperacko chcą zmienic swójs status i nie stawiają facetowi -
          kandydatowi na meza np. zadnych wymagn, poza tym, zeby był po
          prostu. Ot i cała tajemnica Jasiu :) Taka bedzie płaciła za goscia,
          cwydzwaniała, jak od nie zadzwoni, pójdzie do łozka, choc on chodzi
          tez z innymi itp. byle tylko nie
          "byc samą" - czyli trzymaja sięnormy diewietnastowiecznej :)
          • jan_hus_na_stosie Re: janie skoro e feministki tak rzadzą 01.09.09, 09:42
            kora3 napisała:

            > Na tym, ze niezaleznie od wszelkich feministek swiata
            > desperacko chcą zmienic swójs status i nie stawiają facetowi -
            > kandydatowi na meza np. zadnych wymagn, poza tym, zeby był po
            > prostu. Ot i cała tajemnica Jasiu :)

            A ja Ci powiem tak, dziś wiele kobiet niesiona na fali feminizmu stawia facetom
            wymagania, których nawet one same nie spełniają choć pewnie tego nie dostrzegają.

            Żyją sobie takie bidulki w oczekiwaniu na księcia z bajki i ciągle sobie
            tłumaczą - "z byle kim się nie zwiążę". Ale że wiele kobiet nie może żyć bez
            seksu przez dłuższy czas więc pakują się w różnego rodzaju "seks z kolegą" i tak
            żyją sobie samotnie wyjaławiając się powolutku z uczuć i gorzkniejąc.

            Później mając 35 lat lub więcej budzą się z ręką w nocniku gdyż okazało się, że
            książę się nie zjawił :) Niektóre wtedy obniżają poprzeczkę a niektóre resztę
            życia próbują się oszukiwać słowami "jestem samotna ale szczęśliwa, jestem
            samotna ale szczęśliwa" :)
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: janie skoro e feministki tak rzadzą 01.09.09, 09:47
              Później mając 35 lat lub więcej budzą się z ręką w nocniku gdyż okazało się, że
              > książę się nie zjawił :) Niektóre wtedy obniżają poprzeczkę a niektóre resztę
              > życia próbują się oszukiwać słowami "jestem samotna ale szczęśliwa, jestem
              > samotna ale szczęśliwa" :)


              Czemu Janie zatem Ty nie jestes w zwiazku?
              Cos mi chodzi po glowie, ze wolisz sie sam oszukiwac, ze jestes samotny ale
              szczesliwy, bo to wolisz, niz zwiazac sie z kobieta, kotra nie spelnia Twoich
              wymogow.

              Zaczerpniete z Twojej logiki.
              • jan_hus_na_stosie Re: janie skoro e feministki tak rzadzą 01.09.09, 09:54
                grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                > Czemu Janie zatem Ty nie jestes w zwiazku?
                > Cos mi chodzi po glowie, ze wolisz sie sam oszukiwac, ze jestes samotny ale
                > szczesliwy, bo to wolisz, niz zwiazac sie z kobieta, kotra nie spelnia Twoich
                > wymogow.

                Ja nie jestem szczęśliwy, ja bywam szczęśliwy, czasem częściej czasem rzadziej
                :) Gdybym spotkał odpowiednią kobietę chętnie bym się z takową związał, ale
                większość kobiet nie ma za dużo do zaoferowania poza swoim roszczeniowym
                nastawieniem wobec faceta i życia :)

                a jak raz na kilka lat spotykam kobietę, która mi odpowiada to niestety ja nie
                odpowiadam jej, cała prawda o mnie bez ściemy :)
                • kora3 Re: janie skoro e feministki tak rzadzą 01.09.09, 09:58
                  jan_hus_na_stosie napisał:

                  >
                  > Ja nie jestem szczęśliwy, ja bywam szczęśliwy, czasem częściej
                  czasem rzadziej
                  > :) Gdybym spotkał odpowiednią kobietę chętnie bym się z takową
                  związał, ale
                  > większość kobiet nie ma za dużo do zaoferowania poza swoim
                  roszczeniowym
                  > nastawieniem wobec faceta i życia :)

                  eeee no sam sobie zaprzczasz jasiu - raz mówisz,z e baby
                  femnistycznie faceta wyreczają, a zaraz potem, ze baby roszczeniowe -
                  zdecyduj się :)

                  >
                  > a jak raz na kilka lat spotykam kobietę, która mi odpowiada to
                  niestety ja nie
                  > odpowiadam jej, cała prawda o mnie bez ściemy :)
                  >
                  a wiesz dlaczego nie odpowiadasz?
                  • jan_hus_na_stosie Re: janie skoro e feministki tak rzadzą 01.09.09, 10:04
                    kora3 napisała:

                    > a wiesz dlaczego nie odpowiadasz?

                    wiem, brak tzw. chemii z ich strony :)
                    • kora3 Re: janie skoro e feministki tak rzadzą 01.09.09, 10:05
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      > kora3 napisała:
                      >
                      > > a wiesz dlaczego nie odpowiadasz?
                      >
                      > wiem, brak tzw. chemii z ich strony :)
                      miłe babki, nie wala prosti z mostu
                      >
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: janie skoro e feministki tak rzadzą 01.09.09, 10:15
                  No widzisz, kobiety maja tak samo.
            • kora3 Re: janie skoro e feministki tak rzadzą 01.09.09, 09:51
              jan_hus_na_stosie napisał:
              >
              > A ja Ci powiem tak, dziś wiele kobiet niesiona na fali feminizmu
              stawia facetom
              > wymagania, których nawet one same nie spełniają choć pewnie tego
              nie dostrzegaj
              > ą.

              no wiesz, kandydatowi do reki córki w porządnym domu w 19 wieku też
              stanwiano wymagana, których owa córka nie spełiała :)
              No, ale jakie to jakie?

              >
              > Żyją sobie takie bidulki w oczekiwaniu na księcia z bajki i ciągle
              sobie
              > tłumaczą - "z byle kim się nie zwiążę".

              Wiesz, ja nie czekałam na zadnego ksiecia :) ale też bym sie z byle
              kim nie zwiazała.

              Ale że wiele kobiet nie może żyć bez
              > seksu przez dłuższy czas więc pakują się w różnego rodzaju "seks z
              kolegą" i ta
              > k
              > żyją sobie samotnie wyjaławiając się powolutku z uczuć i
              gorzkniejąc.

              wiesz, osobiscie uwazam, ze jeśli dwoje ludzi, ze zacytuje
              pisarza:?) idzie z sobą do łozka to zawsze istnieje ryzyko, ze
              któraś ze sytron sie zaangazuje, tak czy owak, cyba ze za to płaca,
              ale to też wolne od ryzuka nie jest.
              Jak swiat swiatem to mezczyzni korzystali z seksu bez uczuć
              Janie, przyznasz.
              Jesli kogos stac na seks całkowicie bez zobowiazań to go stac, jesli
              nie powinien sobie to uswiadamiac.

              >
              > Później mając 35 lat lub więcej budzą się z ręką w nocniku gdyż
              okazało się, że
              > książę się nie zjawił :) Niektóre wtedy obniżają poprzeczkę a
              niektóre resztę
              > życia próbują się oszukiwać słowami "jestem samotna ale
              szczęśliwa, jestem
              > samotna ale szczęśliwa" :)

              no wiesz, sa też osoby w zwiazkach, które nie chca i nie potrafia
              ich zakończyć i wmawiaja sobie,ze sa bartdzo szczesliwe :)

              osobiscie moim zdaniem wygórowanych oczekliwań wobec facetów nie
              mam :) ale poprzeczka jest dosc wysoko, a mimo to nie jestem sama -
              jak widać - mozna
              >
            • kora3 ps. janie czekam na link 01.09.09, 09:52

              z moja wypowiedzią,ze facet nie musi płacić za kobiete na randce na
              którą ja zaprosił ...
              Sławisz odpowiedzialnosc panów - okaz sie odpowiedzialny i wklej :)
              • jan_hus_na_stosie Re: ps. janie czekam na link 01.09.09, 09:59
                kora3 napisała:

                >
                > z moja wypowiedzią,ze facet nie musi płacić za kobiete na randce na
                > którą ja zaprosił ...

                ja nie napisałem, że Ty tak napisałaś, ale taka jest filozofia feminizmu :)
                zresztą nie można być półfeministką, co Ty chyba próbujesz robić, czyli część
                staroświeckich przywilejów zostawiamy dla siebie a wszędzie indziej gdzie nam to
                pasuje to walczymy o tzw. równouprawnienie :)

                dobra, lecę do pracy bo się dziś rozgadałem, pa ;)
                • kora3 Re: ps. janie czekam na link 01.09.09, 10:05
                  jan_hus_na_stosie napisał:
                  >
                  > ja nie napisałem, że Ty tak napisałaś, ale taka jest filozofia
                  feminizmu :)

                  Jasiu - bądź gosciem z jajami - napisałeś,ze JA cie przekonałam do
                  tego - wiec proszę zacytuj gdzie:)

                  > zresztą nie można być półfeministką, co Ty chyba próbujesz robić,
                  czyli część
                  > staroświeckich przywilejów zostawiamy dla siebie a wszędzie
                  indziej gdzie nam t
                  > o
                  > pasuje to walczymy o tzw. równouprawnienie :)

                  szczesliwie ja nie musze o nic walczyc Janie :)
                  skrótowo mówiąc - mam okreslona wymagania wobec faceta, któty chce
                  miec u mnie szanse (obecnie teoretycznie, bo jestem w zwiazku z
                  takim facetem) i "nie schodzę" z nich. Nie musi się to kazdemu z
                  osobna podobac, nie wymagam tego :)

                  >
                  > dobra, lecę do pracy bo się dziś rozgadałem, pa ;)
                  >
                  ucieczka zniewisciałego faceta, kytóry nie chces ie przyznac do
                  błedu? :)
                  • jan_hus_na_stosie Re: ps. janie czekam na link 01.09.09, 10:23
                    kora3 napisała:

                    > ucieczka zniewisciałego faceta

                    jeśli chcesz mnie obrazić to Ci się i tak nie uda, mam dziś dobry humor, i serio
                    muszę spadać :)
                    • kora3 Re: ps. janie czekam na link 01.09.09, 11:22
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      > kora3 napisała:
                      >
                      > > ucieczka zniewisciałego faceta
                      >
                      > jeśli chcesz mnie obrazić to Ci się i tak nie uda

                      nie chcę cię obrazić, szukam przyczn, dla których facet naplecie
                      czegoś a potem nie chce ani pokazac dowodu, ani przeprosic

                      mam dziś dobry humor,

                      to dobrze , ja też :)

                      i seri
                      > o
                      > muszę spadać :)
                      >
                      no, ale jeśli wrócisz to zapodasz link, albo "przepraszam"?:)
                      • wojakpl Re: ps. janie czekam na link 01.09.09, 19:39
                        Smieszne jest ze winicie feminizm, ktory nie jest sam w sobie przyczyna
                        a skutkiem. Przyczyna jest bowiem liberlizm. Inaczej mowiac: wolnosc.
                        Nigdy nie bylismy tak bardzo wolni jak w 21 wieku w swiecie zachodnim.
                        • jan_hus_na_stosie Re: ps. janie czekam na link 01.09.09, 20:07
                          czy w Chinach jest liberalizm? który kraj wg Ciebie jest bardziej liberalny, USA
                          czy Chiny?
                          • wojakpl Re: ps. janie czekam na link 01.09.09, 20:27
                            jan_hus_na_stosie napisał:

                            > czy w Chinach jest liberalizm? który kraj wg Ciebie jest bardziej
                            liberalny, US
                            > A
                            > czy Chiny?

                            oczywista oczywistosc ze USA>

                            Chodzi mi o zachodnia kulutre. Tego nie ma w Chinach.
                        • kora3 Upraszam aytora watku, by 01.09.09, 20:55
                          wojakpl napisał:

                          > Smieszne jest ze winicie feminizm,

                          Nie zwracał się do mnie per "wy", bo ja tu piszę indywidualnie, a
                          nie ejstem komunista, ani bardzo stara:) wiec forma "wy" mi nie
                          odpowiada :)

                          A co do merutum: wolnosc to najwieksze prawo i zdobycz ludzkosci :)
                          zaraz po mozliwosci dokonywania wyboru - i taka teraz jest -
                          kobieta moze bybrać, czy woli faceta niezgułę, zdradzajacego, lenia
                          itp, czy zaradnego, z polotem, fajnego - jej wybór.

                          • wojakpl Re: Upraszam aytora watku, by 01.09.09, 22:18
                            kora3 napisała:

                            > wojakpl napisał:
                            >
                            > > Smieszne jest ze winicie feminizm,
                            >
                            > Nie zwracał się do mnie per "wy", bo ja tu piszę indywidualnie, a
                            > nie ejstem komunista, ani bardzo stara:) wiec forma "wy" mi nie
                            > odpowiada :)
                            >
                            > A co do merutum: wolnosc to najwieksze prawo i zdobycz ludzkosci :)
                            > zaraz po mozliwosci dokonywania wyboru - i taka teraz jest -
                            > kobieta moze bybrać, czy woli faceta niezgułę, zdradzajacego, lenia
                            > itp, czy zaradnego, z polotem, fajnego - jej wybór.

                            Sluchajcie towarzyszko, to jak bede mial chwile czasu to wam to
                            wyjasnie. na razie, musicie umierac z ciekawosci, bo czasu dla was
                            nie mam. z feministycznym pozdrowieniem!
                            wojak
                            • kora3 Re: Upraszam aytora watku, by 01.09.09, 22:23
                              wojakpl napisał:

                              > kora3 napisała:
                              >
                              > > wojakpl napisał:
                              > >
                              > > > Smieszne jest ze winicie feminizm,
                              > >
                              > > Nie zwracał się do mnie per "wy", bo ja tu piszę indywidualnie,
                              a
                              > > nie ejstem komunista, ani bardzo stara:) wiec forma "wy" mi nie
                              > > odpowiada :)
                              > >
                              >
                              > Sluchajcie towarzyszko, to jak bede mial chwile czasu to wam to
                              > wyjasnie. na razie, musicie umierac z ciekawosci, bo czasu dla was
                              > nie mam. z feministycznym pozdrowieniem!
                              > wojak

                              z komunistami nie gadam :) a i nie przypomiman sobie, bym o cos
                              zapytywała pana, wiec niewiem skad miałaby mnie zzerać ciekawosc:)
                              ja jedynie prosilam, by powsciągnąc swe komunistyczne zaciecie do
                              mówienia przez "wy", ale rozumiem, ze ktos nie potrafi - z
                              pobłażaniem
                              • wojakpl Re: Upraszam aytora watku, by 01.09.09, 22:25

                                macie juz koszulke z Che Guevara?
                                Jak nie to se kubcie.
                                • kora3 Re: Upraszam aytora watku, by 01.09.09, 22:37
                                  wojakpl napisał:

                                  >
                                  > macie juz koszulke z Che Guevara?
                                  > Jak nie to se kubcie.

                                  kto i w jakim celu? :)
                                  • wojakpl Re: Upraszam aytora watku, by 01.09.09, 22:43
                                    kora3 napisała:

                                    > wojakpl napisał:
                                    >
                                    > >
                                    > > macie juz koszulke z Che Guevara?
                                    > > Jak nie to se kubcie.
                                    >
                                    > kto i w jakim celu? :)


                                    wy towarzyszko ;-)))
                                    a w jakim celu, skad mam wiedziec, przeciez to wasza koszulka :-))
                                    • kora3 Re: Upraszam aytora watku, by 01.09.09, 22:47
                                      wojakpl napisał:

                                      > kora3 napisała:
                                      >
                                      >
                                      > wy towarzyszko ;-)))

                                      oj widzę symptomy idei nadwartociowej :)

                                      > a w jakim celu, skad mam wiedziec, przeciez to wasza koszulka :-))

                                      nie mam takiej kozulki, ani nie zamierzam miec - widzę początki
                                      urojeń
    • mistrz_i_asia Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 01.09.09, 09:57
      ja jestem za taka epoką, tylko niestety seks też trzeba umieć, bez tej umiejętności wracasz z powrotem w ckliwego i romantycznego kochanka, który dzisiaj nic nie zrobi. Jest takie szkolenie dla chcących się rozwijać na przykład to
    • whitepatriot Oto miłość po amerykańsku: 01.09.09, 14:34
      Oto miłość po amerykańsku:
      https://img34.imageshack.us/img34/5761/rsdsc0171edited.jpg
    • rozmowy_w_sieci Re: 21 wiek - koniec romantycznej epoki milosci! 02.09.09, 19:51
      Nie koniec, trzeba tylko odpowiedniego chłopaka spotkać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka