3333aniusia 05.08.11, 21:45 Witam jestem osoba nieśmiałą wychowuję sama dzieci, dwójka pełnoletnich.Cały czas się zastanawiam czy z takim bagażem doświadczeń można ułożyć sobie życie.Chciałabym poznać kogoś kto zaraziłby mnie optymizmem. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piotr-wwa Re: :) 07.08.11, 11:13 Zawsze można. Wszystko zależy od oczekiwań, szczęścia i uczciwości obu stron. Odpowiedz Link
przegapionamilosc Re: :) 07.08.11, 15:11 Nigdy nie można tracić nadziei, podobno zła karta kiedyś się odwraca... Odpowiedz Link
shantyman Re: :) 07.08.11, 15:14 Oczywiście Jeśli uśmiech i nadzieja będą Twoją ozdobą każdego dnia, to owszem. Miej też czas dla samej siebie Odpowiedz Link
tapatik Nie no w życiu 07.08.11, 21:09 Z takim bagażem doświadczeń nie ma mowy abyś kogokolwiek poznała. Ludziska wiedzą, że jesteś przeklęta przez złą czarownicę z czarnym kotem i na Twój widok spierniczają. Jeśli Ci się trafi jakikolwiek amant to wiedz, że musi być wybitnie chory, więc jak się przypałęta, to go profilaktycznie zaprowadź do lekarza pierwszego kontaktu (znajdziesz go schowanego ze strachu pod kozetką). Jeśli amant nadal będzie namolny przygotuj pieniek z siekierą i przy następnej wizycie obetnij delikwentowi narząd, który uważasz za decydujący o reszcie poczynań ciała. UWAGA. Czasami tym narządem jest głowa. Jej nie należy obcinać. Mam nadzieję, że pomogłem? Odpowiedz Link
oszukany.32 Re: Nie no w życiu 07.08.11, 23:11 Potwierdzam. Kolega w pracy brał nagdodziny by tylko utrzymać swoją "ukochaną" i jej dzieci. Skończył nie najlepiej, był też OIOM i chrobowe. Robił to la niej i dzieci nie swoich. Przykro mi, jesteś skończona. Biedak cię nie zechce. średnio zarabiający też nie bo lęk a co wyżyjemy z dziećmi. Bogaty niby tak, ale bogaty woli "suczki". Nie trzeba było "szaleć". Odpowiedz Link
piotr-wwa Re: Nie no w życiu 07.08.11, 23:25 Ludzie, ale dzieci są pełnoletnie. więc o czy mowa? Kobieta się zastanawia, czy może sobie ułożyć z kimś życie - może. może sama zainteresowana napisze wiek i miejscowość? Będzie łatwiej gdybać i może coś więcej powiedzieć. Odpowiedz Link
tapatik Re: Nie no w życiu 08.08.11, 09:20 oszukany.32 napisał: > Potwierdzam. Kolega w pracy brał nagdodziny by tylko utrzymać swoją "ukochaną" > i jej dzieci. Skończył nie najlepiej, był też OIOM i chrobowe. Robił to la niej > i dzieci nie swoich. E, tam. Znam takiego, który się zaharował dla swojej żony i swoich dzieci, więc to nie reguła. > Przykro mi, jesteś skończona. Biedak cię nie zechce. Jak robotna, to zechce. > średnio zarabiający też nie bo lęk a co wyżyjemy z dziećmi. Za pensję. > Bogaty niby tak, ale bogaty woli "suczki". Zapewniam Cię, że zależy który. Przynajmniej ten, którego ja znam ma za żonę normalną kobietę. > Nie trzeba było "szaleć". Będę to musiał powtórzyć mojej koleżance, która ma dwoje dzieci i jest sama. A mogła nie szaleć i nie wychodzić za mąż zaraz po studiach. Odpowiedz Link