69eliza
14.11.15, 18:46
Siedzę sobie w domu, jak zwykle sama w weekend. Wszyscy mają swoje rodziny, radości i smutki. Mogłabym "przyczepić" się do jakiegoś znajomego lub do rodziny. Ale nie chcę nikogo krępować. Wiem to z autopsji jak czeka się na wolne aby odpocząć i spędzić ten czas z najbliższymi.
W zeszłym tygodniu byłam sama w kinie. W tym nie mam pomysłu na spędzenie czasu sama ze sobą. W TV nic nie ma, w necie przeczytałam wszystko co mnie interesowało. Książkę właśnie skończyłam czytać.
W takie dni jak te najbardziej odczuwam samotność.
W tym tygodniu dostałam awans i nawet nie miałam z kim cieszyć się moim sukcesem. Pewnie ze znajomymi mogłabym opić mój sukces. Ale nie o takie świętowanie mi chodzi.
Smutno mi jakoś dzisiaj.