Hej,
Mam problem który dotyczy samotności - towarzyszy mi przez cały czas. W mojej miejscowości, nie mam żadnej bratniej duszy, która pomogła mi zapomnieć o tym doskwierającym utrapieniu i wyrwać mnie do ludzi. Wcześniej studiowałam, trochę pracowałam, więc miałam rozrywkę, a teraz to po prostu masakra...

. Ponadto chciałam jeszcze dodać,że mam kompleks edukacyjny. Tzn. (pomimo skończonych studiów z tytułem mgr) wracam się myślami kilka lat wstecz do okresu szkoły podstawowej i gimnazjum , gdzie to nie byłam wcale bardzo dobrą uczennicą wręcz przeciwnie! i przez to nie miałam pochlebnej opinii wśród koleżanek i kolegów. Kiedy mi dokuczano w szkole (gimnazjum), zwracałam się problemem do rodziców i to jeszcze bardziej psuło mi opinię wśród nich.