Dodaj do ulubionych

Nasze przemyślenia

16.02.17, 09:25
Cześć.
Kiedy ktoś coś chce powiedzieć ale nie wie gdzie i jak.
Może tutaj spróbujmy.

Na przykład czy to nie jest niesamowite, że jest nas samotnych tak wiele. A na ulicy jakby wszyscy dla siebie wrogiem?

Obserwuj wątek
    • noajdde Re: Nasze przemyślenia 16.02.17, 18:44
      Samotnych jest bardzo niewiele. Chyba, że doliczysz tych, którzy sami są przez chwilę, najczęściej z własnej woli.
      • tretek Re: Nasze przemyślenia 16.02.17, 20:28
        Zgadzam się, ja nie mam samotnych znajomych wcale. Ani ani. Wszystko pożenione dzieciate albo poparowane. Samotni to mizerny ułamek społeczeństwa bardzo jest.
        • kevinjohnmalcolm Re: Nasze przemyślenia 16.02.17, 20:41
          Obawiam się że tutaj macie rację. Na grubo ponad dwustu Polaków których tutaj znam (samych znajomych na facebooku mam 150) są jedynie trzy samotne dziewczyny (o tak koszmarnym charakterze, że nie wyobrażam sobie desperacji faceta który zdecydowałby się z którąkolwiek z nich związać) i trzech samotnych facetów (co ciekawe wyjątkowo porządnych, takich na których zawsze można polegać), plus ja czwarty. Samotni stanowią więc jakieś 3% znanej mi polskiej społeczności. To mało.
          • tretek Re: Nasze przemyślenia 18.02.17, 03:43
            Dlaczego się obawiasz? To bardzo dobra statystyka. Samotność jest słaba, to budujące, że samotni to wielkość pomijalna.
    • kevinjohnmalcolm Re: Nasze przemyślenia 16.02.17, 20:26
      czy to nie jest niesamowite, że jest nas samotnych tak wiele. A na ulicy jakby wszyscy dla siebie wrogiem?

      Niestety, tak jest...
      Podejrzewam, że działa tu podobny mechanizm jaki obserwuje wśród rodaków w UK. Ludzie mawiają że "jeżeli za granicą Polak nie zaszkodził, to już pomógł". Niestety jest w tym bardzo dużo prawdy, Polacy którzy tutaj przyjechali autentycznie żyją kopaniem pod innymi dołków, obgadywaniem, rzucaniem kłód pod nogi i wbijaniem noża w plecy. Wszyscy znajomi wykonujący proste prace fizyczne opowiadają mi te same historie - obgadywanie za plecami, nienawiść, zazdrość. Jednocześnie ci sami ludzie narzekają na to jak straszni są Polacy i mówią że chcieliby spotkać kogoś normalnego. Jak spotkają taką osobę i okazuje się że to naprawdę ktoś wspaniały, to nie wierzą że ktoś może być naprawdę taki i szukają podstępu. Jak na przykład taka osoba postanowi zrobić coś dla dobra ogółu, to wszyscy się zastanawiają gdzie jest przekręt, w jaki sposób ona planuje ich oszukać i ile na tym zarobi. To taki dualizm - oficjalnie wszyscy są święci, a w rzeczywistości utopiliby drugiego Polaka w łyżce wody. Naprawdę odechciewa mi się czasami wszelkich kontaktów z Polakami tutaj w Anglii, polskie piekiełko, kompletne bagno, autentycznie mam dość.

      Podobnie może być z samotnymi - każdy wieczorem siada do komputera i rozmyśla, pisze o swoich planach, marzeniach, o tym że chciałby spotkać drugą osobę. Jak następnego dnia dojdzie do takiego spotkania, to poznana osoba dostaje opryskliwą odpowiedź, jest ignorowana. Może nie jesteśmy w rzeczywistości tacy święci jak nam się wydaje? Zdarzają się osoby, z którymi od razu iskrzy, widać że pasują do nas, ale ogromna większość ludzi to po prostu przeciętni ludzie, których nie powinniśmy ignorować tylko dlatego że to "nie jest to", bo może dzięki takiej osobie poznamy kogoś kogo szukaliśmy? Możemy zyskać przyjaciela, co zawsze jest wspaniałą sprawą.

      Przy okazji, trochę z innej beczki, zauważyłem regułę: jeżeli w jakichkoliwiek okolicznościach spotykam 50-letnią lub 70-letnią Angielkę (Polek w tym wieku raczej tutaj nie ma), to jest ona zawsze, ale to zawsze bardzo pozytywnie do mnie nastawiona. Ucinamy sobie sympatyczną kulturalną pogawędkę, nawet jeżeli kompletnie nie musimy ze sobą rozmawiać, sytuacja nas do tego nie zmusza, najczęściej inicjatywa wychodzi ze strony tych pań. Dla kontrastu, jeżeli gdziekolwiek spotykam 20- lub 30-letnią dziewczynę (nieważne czy Polkę, czy Angielkę), to ona od razu z góry jest nastawiona na NIE, przyjmuje postawę "spadaj leszczu, jesteś nikim, nie jesteś godzien ze mną rozmawiać". Dlaczego tak się dzieje?
      • noajdde Re: Nasze przemyślenia 16.02.17, 21:20
        Naprawdę nie wiesz dlaczego tak się dzieje? Każda młoda w miarę atrakcyjna kobieta dostaje setki, jeśli nie tysiące komplementów, ofert, propozycji. Co ciekawe dostaje je nie tylko od samotnych (tych praktycznie nie ma) ale i od żonatych. Dzieli mężczyzn na śmieci i atrakcyjnych. A Ty co byś robił przy takim nadmiarze? Nie dzieliłbyś kobiet na te, na które szkoda czasu i te, z którymi warto go spędzić? W pewnym wieku to się urywa. Nie dość, że mężczyźni żyją krócej, więc proporcje się zmieniają to jeszcze kobiety mocno tracą na starość na atrakcyjności. Zapewne trudno jest się im z tym faktem pogodzić i wciąż próbują zdobyć choć odrobinę uwagi.
      • tapatik Re: Nasze przemyślenia 16.02.17, 21:27
        Strzelam.

        Kobiety starsze pamiętają Polaków-żołnierzy, którzy wsławili się walkami obronnymi, szczególnie polscy lotnicy. Wobec tego jak słyszą o Polakach, to mają w pamięci tych właśnie żołnierzy i emocje z nimi związane przenoszą na Ciebie.
        Natomiast dziewczyny młodsze Polaków mogą kojarzyć z imigrantami zarobkowymi wykonującymi "czarną robotę", której nie chce podjąć się Anglik. Nie sprawdzają nawet czy Ty też taki jesteś tylko natychmiast Cię szufladkują.

        Drugie wyjaśnienie - kobieta 50-letnia nie jest Twoim obiektem poszukiwań i na odwrót.
        Wobec tego wobec Ciebie może sobie pozwolić na więcej, bo wie że i tak z tego nie może być związku.
        • monty007 Re: Nasze przemyślenia 17.02.17, 01:05
          Kobiety starsze pamiętają Polaków-żołnierzy, którzy wsławili się walkami obronnymi, szczególnie polscy lotnicy.

          Tapatiku, Kevin pisał o kobietach 50-70-letnich, a te urodziły się już po wojnie (niektóre 20 lat po jej zakończeniu) i polskich żołnierzy nie pamiętają. Dobrze ich wspominać mogą co najwyżej Angielki 85-90-letnie, a takie to już raczej dogasają w domach opieki albo zamieszkały 6 stóp pod ziemią...
          • kevinjohnmalcolm Re: Nasze przemyślenia 17.02.17, 20:03
            Monty007,
            Te 50-70-letnie kobiety jednak zostały wychowane przez swoich rodziców w szacunku dla polskich żołnierzy, na dodatek większość z takimi wspaniałymi Polakami się w życiu zetknęła - prawie każda napotkana Angielka w tym wieku przyznała, że osobiście znała jakiegoś polskiego żołnierza, który został po wojnie, mieszkał np. na końcu ulicy, itp.

            Tapatik,
            Racja. Dlaczego jednak tak się dzieje? Dlaczego nie mogę normalnie porozmawiać z dwudziestoparolatką jak z CZŁOWIEKIEM? Przecież jej nie atakuję, do niczego nie zmuszam, nic nie kombinuję - ot, trafiła się okazja do zwykłej sympatycznej rozmowy i chciałbym z nią porozmawiać jak z każdym innym, nie piszę tu o żadnym podrywaniu, tylko o zwykłym ludzkim spotkaniu dwóch osób na ulicy lub przy jakiejś okazji robienia czegoś wspólnie. Zderzam się ze ścianą niechęci. I nie piszę tu tylko o Angielkach, bo one są w ogóle z innej bajki, taką postawę mają też młode Polki - "spadaj śmieciu, ja tu jestem najmądrzejsza".
            • tapatik Re: Nasze przemyślenia 17.02.17, 21:05
              Moje kuzynki mieszkają na Wyspach, obie wyszły za mąż za Polaków poznanych "tam".

              Ewentualnie trafiasz na dziwne kobiety, które celują bardzo wysoko i w związku z tym zadzierają nosa.
      • brownee7777 Re: Nasze przemyślenia 16.02.17, 23:18
        Masz rację z tym zdobywaniem przyjaciela. To naprawdę super sprawa pod warunkim, że nie nadużywa się tego słowa w stosunku np 198 osób z fb, które są znajomymi.
    • brownee7777 Re: Nasze przemyślenia 16.02.17, 23:14
      ...może nie wrogiem tylko wstydzą się swojej samotności podążają ulicami ze wzrokiem wbitym w ziemię. Myślą sobie... jak najszybciej dotrzeć w bezpieczne miejsce...
      • tapatik Re: Nasze przemyślenia 17.02.17, 13:11
        A to samotność jest czymś czego trzeba się wstydzić?
        • vise_niena Re: Nasze przemyślenia 17.02.17, 19:13
          Myślę, że wielu ludzi się wstydzi swojego "stanu cywilnego" - tak to ogólnie nazwijmy.
          No...może to nie wstyd jakotaki ale pewna forma poczucia że jest się wykluczonym...innym...
          Może niekoniecznie powoduje to (skrót) wrogość na ulicy wink ale...zastanówcie się - ci którzy faktycznie jesteście singlami:
          - palec w górę:
          kto sam nie chadza do kina bo samemu jakoś tak dziwnie ?
          Kto nie wpada do restauracji na obiad lub piwo bo...samemu jakoś tak dziwnie ?
          Kto nie bywa na imprezach "grupowych" u znajomych bo...samemu tak jakoś dziwnie ?
          Itd...
          Sami siebie wpędzacie w poczucie samotności.
          Już to pisałam: samotność to stan ducha. Czujemy się samotni bo tak myślimy.
          Nikt nie broni osobie samotnej iść do kina. Iść na kolację do restauracji. Iść samemu na imprezę pełną par wink
          Obgadają Was ?! No to co wink
          Nie ważne jak o Was mówią - dobrze czy źle - ważne że mówią ! big_grin
          • tapatik Re: Nasze przemyślenia 18.02.17, 06:20
            vise_niena napisał(a):

            > Może niekoniecznie powoduje to (skrót) wrogość na ulicy wink ale...zastanówcie się - ci
            > którzy faktycznie jesteście singlami:
            > - palec w górę:
            > kto sam nie chadza do kina bo samemu jakoś tak dziwnie ?

            Chadzałem. Obecnie nie chodzę do kina.

            > Kto nie wpada do restauracji na obiad lub piwo bo...samemu jakoś tak dziwnie ?

            Do baru czasem chodzę, bo się nie wyrabiam z obiadem.
            Do restauracji rzeczywiście nie chodzę. Piwa nie lubię.

            > Kto nie bywa na imprezach "grupowych" u znajomych bo...samemu tak jakoś dziwnie?

            Fakt, obecnie o wiele rzadziej chodzę na imprezy niż wtedy, gdy byłem w związku.
            • vise_niena Re: Nasze przemyślenia 18.02.17, 11:45
              Ano właśnie...
              I tak ma zapewne większość singli sad
              Kino niestety stało się ostatnio sporym wydatkiem (nie zarabiam kokosów więc pilnuję ile wydaję) ale np. Helios ma tanie wtorki smile i ja z nich namiętnie korzystam.
              Z wyjściami i imprezami - z mojej perspektywy - jest tak, że najnormalniej na świecie "starzejemy się" (i ja i moi znajomi też wink na szczęście) i wyjść czy imprez "domówek" jest coraz mniej.
              A poza tym moim znajomym i mi np. brakuje miejsc na mieście gdzie można pójść posiedzieć, zjeść czy napić się (alko lub nie), posluchać muzyki na żywo czy potańczyć itd...nie pilnując szklanek żeby ktoś czegoś do nich nie wrzucił..i nie wydając przy okazji przez jeden wieczór połowy miesięcznego wynagrodzenia wink
          • noajdde Re: Nasze przemyślenia 18.02.17, 23:20
            Ja nie chodzę tam gdzie są pary bo ich widok rodzi we mnie smutek. Jak to mówią, czego oczy nie widzą... Lepiej udawać, że kobiet nie ma niż uzmysławiać sobie, że u żadnej nie mam szans.
        • noajdde Re: Nasze przemyślenia 18.02.17, 23:17
          Owszem, w pewnym wieku jest świadectwem tego, że jest się nieudacznikiem oraz człowiekiem drugiej kategorii. Ja często wychodzę z domu na spacer w dobrym humorze zaś wracam strasznie przybity, smutny, i zdołowany. Mój smutek narasta z każdą miniętą uśmiechniętą parą, z każdą smutną myślą jaka się u mnie pojawi.
          • tapatik Re: Nasze przemyślenia 27.02.17, 13:54
            Czyli masz depresję, czyli powinieneś się leczyć, a nie smęcić na forum.

            Kiedy idziesz do psychologa?
    • vise_niena Re: Nasze przemyślenia 17.02.17, 14:29
      Nie wszyscy wink
      Ja się uśmiecham - ZAWSZE! Nawet przez przyslowiowe łzy wink
      Uwierzcie mi, że uśmiech na twarzy na ulicy powoduje właśnie, że ludzie spuszczają wzrok !
      W pracy mam to samo - mój miły serdeczny uśmiech powoduje często głupie pytania: ale czemu się pani do uśmiecha ? wink
      (Nie pracuję na kasie w Biedronie)
      Samotność to stan ducha.
      Można być samotnym będąc w związku.
      Samotny - singiel - to nie koniecznie osoba samotna smile
      Wrogość na ulicy to taka chyba nasza cecha narodowa sad
      Uwielbiam przejść się o poranku po parku np. w Holandii - tak każdy - KAŻDY się do Was uśmiechnie i powie dzień dobry wink
      U nas na szczęście już też jest coraz lepiej wink
      Jest takie stare przysłowie: UŚMIECHNIJ SIĘ A ŚWIAT UŚMIECHNIE SIĘ RAZEM Z TOBĄ.
      Polecam wink wszystkim - nawet jako ćwiczenie do lustra smile
      • brownee7777 Re: Nasze przemyślenia 17.02.17, 18:48
        Bardzo ładnie napisane. Spróbuje😊
      • kevinjohnmalcolm Re: Nasze przemyślenia 17.02.17, 19:54
        Mieszkam w Anglii, tutaj absolutnie normalną sprawą jest uśmiechnięcie się i nawet powiedzenie "good morning" czy "hello" do mijanej podczas spaceru osoby, ludzie są przyjaźnie do siebie nastawieni. Jak raz na jakiś czas odwiedzę Polskę i z rozpędu się zacznę uśmiechać do obcych ludzi, to od razu dziwnie na mnie patrzą. Tak, wrogość na ulicy to nasza cecha narodowa sad
        • brownee7777 Re: Nasze przemyślenia 17.02.17, 21:37
          ...a wiesz co, rób to dalej.... . 😁😁😁😁😁 i nie przejmuj się innymi... Jeśli już to potrafisz to po co to zmieniać.....?
      • tretek Re: Nasze przemyślenia 18.02.17, 03:52
        "Samotność to stan ducha."
        Mój duch bardzo samotny. A jeśli się już zacznę uśmiechać do lustra... o matko...
        • brownee7777 Re: Nasze przemyślenia 18.02.17, 10:57
          Też uśmiecha sie do Ciebie?😁
          • tretek Re: Nasze przemyślenia 19.02.17, 09:57
            tak smile śpiewamy sobie razem piosenki smile
            • vise_niena Re: Nasze przemyślenia 19.02.17, 10:41
              Skoro Twój duch śpiewa z Tobą piosenki wink to jest Was dwóch big_grin
              Dwóch to nie jeden/singiel - czyli nie jestś samotny ! big_grin big_grin wink
              Brawo! Tak trzymaj wink
      • noajdde Re: Nasze przemyślenia 18.02.17, 23:23
        Tak, chciałbym być szczęśliwym singlem. Niestety samotność jest dla mnie bardzo przytłaczająca. Nie potrafię udawać, że jestem szczęśliwy kiedy nie jestem.
        • brownee7777 Re: Nasze przemyślenia 19.02.17, 09:43
          😁😁😁😁😁😁może to
          O
          • brownee7777 Re: Nasze przemyślenia 19.02.17, 09:45
            Poprawi Ci nastrój.
            • brownee7777 Re: Nasze przemyślenia 19.02.17, 09:46
              😁😁😁😁
    • vise_niena Re: Nasze przemyślenia 27.02.17, 07:23
      Jak pokazuje kilka ostatnich dni - nie tylko na ulicy.
      Tu, w necie, na tym forum - też.
      Jestem tu zaledwie kilka dni a już mnie parę razy obrażono a parę zbesztano...
      Doceniam humor wink Heniu,Tapatik wink doceniam big_grin
      Jednak ogólnie - strasznie jesteście wobec siebie wordzy sad
      I wiecznie ze wszystkiego nie zadowoleni...
      Uśmiechnijcie się proszę smile
      Jest poniedziałek wink
      Idzie wiosna big_grin
      A tu jest forum dyskusyjne wink a nie ring bokserski wink
      Wszystkim życzę pieknego dnia smile
      Znad porannej kawy...
      Wasza czarodziejka Visena smile
      • tapatik Re: Nasze przemyślenia 27.02.17, 13:52
        O przepraszam, ja staram się być zadowolony z życia, ale przegrana brata mnie dobija.
        Mam nadzieję, że tylko chwilowo.
        • vise_niena Re: Nasze przemyślenia 27.02.17, 17:08
          Czytałam... Przykro mi... Współczuję...
          Daj sobie czas... Trauma po odejściu osoby bliskiej to minimum rok...
          A wiosna i tak przyjdzie smile
      • heniek.8 Re: Nasze przemyślenia 28.02.17, 06:23
        no siema
        wygląda to jakbyśmy byli wrodzy, ale to hartowanie stali

        z tego co kiedyś pisał fripo (nie ma go tutaj już, to taki duchowy przywódca, guru sekty tych narzekaczy)
        to oni kiedyś byli na forum dla brzydali, ale potem zostali usunięci, legenda głosi że byli za brzydcy nawet tam

        i jakimś sposobem zwąchali się tutaj, wchodzą i piszą swoje smęty

        a ja powtarzam przysłowie irlandzkie chyba:
        jeżeli jedna osoba mówi ci że jesteś pijany a czujesz się dobrze - możesz to zignorować
        jeżeli słyszysz to od dziesięciu osób - idź się położyć

        fripa widziałem na siostrzanym forum, doszedł do siebie, w sensie że nie jest skupiony tak na sobie, ale wchodzi w interakcje będące w sensie internetowych wypowiedzi - "w normie"

        a co mu pomogło? kilka zjebek i ban
        • noajdde Re: Nasze przemyślenia 28.02.17, 23:16
          Fripo nigdy nie pisał, że jest skazany na samotność. Myślę, że on w ogóle nie był brzydki. Miał urojenia, że chciałby być piękny po to by być z super modelką. To nie to samo co skazanie na samotność.
          • heniek.8 Re: Nasze przemyślenia 28.02.17, 23:58
            z tego co pamiętam to zbierał na operację plastyczną, a jak już zebrał kasę to zrobił się na popka
            teraz jest idolem młodzieży i jeździ na spotkania w szkołach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka