Dodaj do ulubionych

Myśl na dziś

23.05.17, 15:08
Fragment pewnej książki:

Znałem kiedyś gościa, który chodził kilka godzin dziennie po centrach handlowych i podchodził do kobiet proponując im prosto z mostu seks. Zwykle nic z tego nie wychodziło, ale po kilku miesiącach, jedna dziewczyna przystanęła, spojrzała na niego i powiedziała krótko i całkowicie poważnie:
— Dobrze.
Wiecie, co on zaczął robić? Tak bardzo nie wierzył w to, że to jest możliwe, że z miejsca zaczął ją przekonywać, że ona wcale tego nie chce, a w akcie desperacji przyznał, że tylko przeprowadzał test i nie chciał się z nią przespać. Dostał z liścia. Nie za to, co powiedział, ale za to, że grał, chociaż nie zamierzał wygrać. Od tamtej pory już nie dziwi mnie, że ludzie kończą jako nieudacznicy.


Czy zamierzacie w swoim życiu wygrać?
Obserwuj wątek
    • vise_niena Re: Myśl na dziś 23.05.17, 16:32
      Ja już wygrałam smile
      Życie big_grin
    • m.a.l.a_syrenka Re: Myśl na dziś 23.05.17, 18:17
      Za to, że sobie pogrywał. Narobił dziewczynie chęci, a potem, że to taka podpucha smile
      • tapatik Re: Myśl na dziś 23.05.17, 20:33
        Chodzi głównie o to, że niby chcemy coś osiągnąć, ale w rzeczywistości podświadomie sabotujemy swoje działania.
        • m.a.l.a_syrenka Re: Myśl na dziś 23.05.17, 21:23
          Ale nie za to dostał z liścia, tylko za wywolanie zdenerwowania. Za autosabotaż to mógłby co najwyżej strzelić sobie baranka o ścianę.
          Z historyjki wynika, że chciał udowodnić coś przeciwnego, ale życie mu zrobiło psikusa.
          • tapatik Re: Myśl na dziś 24.05.17, 07:38
            Dostał liścia za to, że nie wiedział czego chce.
            Kobieta miała ochotę na niezobowiązujący seks, trafiła na człowieka, który jej to mógł dać, po czym facet nagle zaczął się wykręcać.
            I akurat seks jest tu najmniej ważny.
    • heniek.8 Re: Myśl na dziś 23.05.17, 23:22
      gość nie chciał seksu,
      chciał potwierdzenia że na świecie jest chociaż jedna osoba która by się zgodziła z nim być

      kilka godzin dziennie, razy kilka miesięcy to znaczy że spędził tam setki godzin co najmniej

      gdyby chodziło tylko o seks to by się uwinął w godzinę za 200zł
    • tapatik Re: Myśl na dziś 24.05.17, 08:14
      Inny fragment:

      Obecnie najbardziej błaha sprawa zasługuje na oficjalne pismo z pieczątkami. Tegorocznej zimy, podczas siarczystych mrozów, na własne uszy słyszałem jak w telewizji profesor nauk medycznych został zapytany przez jedną z dziennikarek:
      - Panie profesorze, jak radzić sobie z takim zimnem?
      - Przede wszystkim należy ubierać się ciepło i ograniczyć czas spędzany na dworze -
      odpowiedział profesor, a ja wybuchnąłem śmiechem. No tak, bo gdybym tego nie usłyszał, to pół dnia biegałbym w sandałach, a drugie pół spędził opalając się na zamarzniętym jeziorze.
      W rzeczywistości wskazuje to na smutną potrzebę aprobaty nawet dla prostych decyzji.
      Specjalistów traktuje się jak matkę, którą ciągnie się za spódnicę i prosi o radę. Odpowiedzi na życiowe pytania nie szuka się, myśląc i analizując problem - po prostu odpala się Google. Jeśli ufać narzędziu Google Adwords, miesięcznie ponad piętnaście tysięcy razy pada pytanie: „Co studiować?”, praktycznie tyle samo osób pyta jak zerwać, a pół tysiąca w ogóle nie wie, co zrobić ze swoim życiem. Ze swojej strony proponuję palnąć sobie w łeb.
      Doszło do tego, że zastanawiam się, czy ludzie potrafiliby uprawiać seks bez traktowanych instruktażowo filmów porno. Czy gdyby nikt im nie powiedział, co mają między nogami, to czy zastanawialiby się czy erekcja nie służy przypadkiem do sikania przez płot, a pochwa do przechowywania kokainy.


      Trzeba przyznać, że nie jest to książka dla grzecznych dzieci.
      • vise_niena Re: Myśl na dziś 24.05.17, 09:16
        tapatik napisał:

        > Inny fragment:
        >
        > [i]Obecnie najbardziej błaha sprawa zasługuje na oficjalne pismo z pieczątkami.
        > Tegorocznej zimy, podczas siarczystych mrozów, na własne uszy słyszałem jak w
        > telewizji profesor nauk medycznych został zapytany przez jedną z dziennikarek:
        > -
        >
        > Trzeba przyznać, że nie jest to książka dla grzecznych dzieci.


        Brzmi jak Czarny...choć nie czytuję a jedynie czasem zerkam we wpisy na fb...
        • tapatik Re: Myśl na dziś 25.05.17, 07:15
          Kto to jest Czarny?
          • vise_niena Re: Myśl na dziś 25.05.17, 12:30
            tapatik napisał:

            > Kto to jest Czarny?

            Piotr C. Pokolenie Ikea.
      • m.a.l.a_syrenka Re: Myśl na dziś 24.05.17, 09:33
        Czyżby motto tej nowej książki brzmiało: "nie wiesz czego chcesz, to ja ci powiem, jestem twoim nowym autorytetem"?
        • tapatik Re: Myśl na dziś 24.05.17, 12:04
          Jeszcze nie wiem, jestem dopiero na 10 stronie.
          Moim zdaniem najlepsze książki tego typu zadają pytania i zmuszają czytelnika do samodzielnej odpowiedzi. Każdy z nas jest inny i ma inne priorytety w życiu.

          Nie interesuje mnie odpowiedź na pytanie "co robić w życiu".
          Interesuje mnie odpowiedź na pytanie "jak zmienić swoje życie w kierunku, w którym chcę podążać".
          • m.a.l.a_syrenka Re: Myśl na dziś 24.05.17, 17:57
            Czyli to podkładka pod rozważania własne, popieram.
      • roman_to_ja Re: Myśl na dziś 24.05.17, 13:27
        tapatik napisał: Doszło do tego, że zastanawiam się, czy ludzie potrafiliby uprawiać seks bez traktowanych instruktażowo filmów porno.

        smile Spokojnie. Daliby radę. Tak jak dawali sobie radę, gdy nie było filmów porno, a nawet gdy żadnych filmów nie było. W tych sprawach i wielu innych też zawsze ludzie szukali instrukcji, porad. Bo człowiek tak ma, że chce wykorzystać doświadczenia innych. Przed filmami porno były zdjęcia, a jeszcze wcześniej rysunki. Gdy popatrzysz na to, co tzw. ludzie pierwotni malowali na skałach, Egipcjanie na papirusach, to zobaczysz, że wiele z nich było o "tych" sprawach. Zawsze też działała wymiana doświadczeń ustnych. Ale nawet gdyby tego nie było, to ludzie bez problemu by sobie radzili. Tak samo jak wszystkie inne żywe stworzenia, których przecież nikt nie instruuje, a się rozmnażają.
        No i podstawowa funkcja filmów porno to raczej jednak wspomaganie podniecenia, masturbacji. Szkolenie odbywa się przy okazji.
    • tapatik Re: Myśl na dziś 25.05.17, 08:34
      Zmieniło się to, kiedy otrzymałem na maila zdjęcia z Sylwestra, na którym byłem i
      przerzucając je strzałkami na monitorze, coraz bardziej zapadałem się w sobie. Na każdym z nich byłem sam lub stałem z boku grupy ludzi, przyglądając się zabawie. Ani razu się nie uśmiechałem. Zacząłem się dziwić, że w ogóle mnie tam zaproszono! Jednocześnie przypomniałem sobie, że na tym samym Sylwestrze był mój znajomy, za którym uganiały się dziewczyny najwidoczniej chcąc dobrać
      się do zawartości jego bokserek, pomimo jego burackiego zachowania. I to nie jest tak, że byłem zazdrosny albo zacząłem uważać, że on na to nie zasługuje. Po prostu dzięki temu przebiła się do mojego mózgu prawda, że to ze mną jest jakiś problem, a nie z całym otoczeniem. To, że czułem się samotny, to był tylko mój problem.


      Mam wrażenie, że dużo osób lubi zwalać winę na kogoś albo na coś.
      W ten sposób przekazujemy kontrolę komuś innemu i pozwalamy komuś, aby o nas decydował.
      • vise_niena Re: Myśl na dziś 25.05.17, 14:44
        tapatik napisał:

        > Zmieniło się to, kiedy otrzymałem na maila zdjęcia z Sylwestra, na którym by
        > łem i
        > przerzucając je strzałkami na monitorze, coraz bardziej zapadałem się w sobie.
        ....
        > N To, że czułem się samotny, to był tylko
        > mój problem
        .

        >
        > Mam wrażenie, że dużo osób lubi zwalać winę na kogoś albo na coś.
        > W ten sposób przekazujemy kontrolę komuś innemu i pozwalamy komuś, aby o nas de
        > cydował.

        Dlatego ja mawiam, że jestem singlem - jestem SAMA a nie samotna wink
        To nie to samo. Sama podjęłam decyzję o tym, że jestem sama.
        I jestem szczęśliwa w tym stanie. Facet "do szczęścia" mi nie jest potrzebny.
        Do bycia z kimś, do wspólnych celów, do wspólnej drogi, wspólnego spełniania marzeń, do wspierania siebie nawzajem w trudnych chwilach, do cieszenia się wspólnie z sukcesów, do budzenia się przy kimś...itd... tak. Do szczęścia jakotakiego - nie.
        I dlatego uparcie Wam (jako niepoprawny optymista) powtarzam, że szczęśliwym trzeba być w sobie, ze sobą samym, kochać siebie big_grin
        • tapatik Re: Myśl na dziś 25.05.17, 20:33
          vise_niena napisał(a):


          > I dlatego uparcie Wam (jako niepoprawny optymista) powtarzam,
          > że szczęśliwym trzeba być w sobie, ze sobą samym, kochać siebie big_grin

          Teraz to ja to wiem, ale trochę czasu mi zajęło zanim to zrozumiałem.
          • vise_niena Re: Myśl na dziś 25.05.17, 20:39
            tapatik napisał:

            > vise_niena napisał(a):
            >
            >
            > > I dlatego uparcie Wam (jako niepoprawny optymista) powtarzam,
            > > że szczęśliwym trzeba być w sobie, ze sobą samym, kochać siebie big_grin
            >
            > Teraz to ja to wiem, ale trochę czasu mi zajęło zanim to zrozumiałem.


            Nie martw się wink
            Mi też ;D
            Jakieś drobne 40 lat wink
    • tapatik Re: Myśl na dziś 01.06.17, 12:13
      Kolejny cytat:

      Innym razem po prostu poszedłem przejść się po second-handach. Było to w okresie największego boomu na używane ubrania i kupowały je nawet wylansowane pracowniczki biurowców. Korzystając z okazji ich właściciele zaczęli sprowadzać wszystko: zabawki, płyty, gry, akcesoria i książki. Jedna z nich przykuła moją uwagę. Były to testy do MENSY w języku angielskim. Kosztowała dwa złote, więc ją wziąłem. Jeśli się nudziłem, to po nią sięgałem i rozwiązywałem kolejne ciągi liczb i puzzle, aż wreszcie zobaczyłem, że idzie mi całkiem nieźle.
      Osiągnąłem wyniki lekko powyżej średniej (powyżej 130 punktów w skali Cattella). To mało jak na MENSĘ, ale i tak postanowiłem sprawdzić, czy jestem w stanie osiągnąć takie wyniki, jak 2% najinteligentniejszych ludzi świata. Ta granica zaczyna się od 148 punktów i nie jest aż tak wyśrubowana jak się wydaje.
      Zacząłem ściągać, skąd tylko się dało kolejne łamigłówki i siedziałem nad nimi dopóki nie odkryłem
      na czym polega ukryta za nimi sztuczka. Następnie przystąpiłem do testu. Oblałem go, bo myślałem zbyt wolno. Nie zależało mi na członkostwie i nawet jeśli bym go zaliczył, to nie dołączyłbym do MENSY - po prostu chciałem zdobyć więcej punktów. Cztery miesiące później podszedłem do testu po raz kolejny i po raz kolejny go oblałem z wynikiem 142 punktów. Zdałem go dopiero za trzecim razem przekraczając granicę 148 punktów i dołączając do 2% najmądrzejszych.
      Nauczyło mnie to tego, że jeśli patrzysz na siebie teraz, to wcale nie musi to być szczyt twoich możliwości (oraz tego, że będąc jednym z najinteligentniejszych ludzi w populacji człowiek czuje się identycznie jak będąc średniakiem).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka