Dodaj do ulubionych

nieoczekiwana propozycja Darka

12.09.17, 18:35
Byłam w kwietniu na nartach w większej grupie znajomych i znajomych znajomych. W sumie kilkanaście osób. Był wśród nich nazwijmy go Darek. Miły facet, towarzyski, kulturalny. Tam się poznaliśmy. Nasz znajomość nie wychodziła poza stosunki panujące w takiej grupie znajomych. Wszyscy razem jeździliśmy, wieczorami piliśmy wino, byliśmy na jakiejś wycieczce. Przed powrotem wszyscy wymieliśmy się numerami telefonów, mailami, żeby sobie zdjęcia powysyłać, czasem pogadać itp. Kilka dni po powrocie Darek wysłał mi jakieś fotki, stwierdził, że mnie polubił, chciał się umówić na (jak to nazwał) odreagowanie stresu. Ponieważ nie za bardzo wiedziałam, o co chdozi, poza tym wiem, że jest żonaty, odpowiedziałam, że też go lubię, ale tak sumo lubię wiele innych osób, spytałam, kto oprócz nas będzie odreagowywał. Powiedział, że tylko my we dwoje i że z pewnością będę zadowolona. Odmówiłam grzecznie ale jednoznacznie. Później Darek kilka razy przysłał wiadomość z jakimś memem, wymienialiśmy wtedy zdawkowe kilka zdań typu "co słychać?", "jestem na wakacjach" itp. Wczoraj Darek zadzwonił z takim mniej więcej tekstem: "Jak długo masz jeszcze zamiar ciągnąć tę zabawę? Wiem, że jesteś sama i potrzebująca. Kiedy się bzykamy? Decyduj się, bo się rozmyślę". Zatkało mnie i rozłączyłam się. Pomyślałam, że straszne panują stereotypy, skoro nawet kulturalny wydawało się facet jest przekonany, że skoro nie mam męża ani stałego partnera, to można mi bez najmniejszej zachęty z mojej strony złożyć wprost taką propozycję i oczekiwać, że powinnam nie tylko ją przyjąć, ale też być wdzięczna. Przykre.
Obserwuj wątek
    • psycho_but_cute Re: nieoczekiwana propozycja Darka 12.09.17, 22:50
      chyba buc niezle zalazl Ci za skore, skoro po 5ciu miesiacach dzielisz sie taka niemila story z obcymi forumowiczami....
      coz, zakladam, ze zablokowalas jego numer, nie odpowiadasz na jakiekolwiek proby kontaktu i ignorujesz go w wypadku spotkan w szerszym gronie.
      • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 00:47
        Nie doczytałaś. 5 miesięcy temu bylismy na nartach. Ale mówię o telefonie z wczoraj
        • psycho_but_cute Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 02:45
          aaa... fakt, umknelo mi, ze chamowaty telefon od D. byl duzo pozniej.
          ale zdania nie zmieniam, ze autor telefonu i takich przekonan to buc i prostak. i podtrzymuje by zablokowac go i ignorowac.
          choc pewnie cisna sie w odpowiedzi 3 słowa: spier... w podskokach. /ale nie stosuj, bo opacznie zrozumie jako chec dialogu zamiast prostego przekazu by zniknal w czelusciach niebytu😈/
    • heniek.8 Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 07:14
      no cóż, jak zwykle przypada mi w udziale niewdzięczna rola adwokata diabła smile

      wyłowiłem dwa zastrzeżenia które masz:
      1) zachował się nieromantycznie
      2) jest żonaty

      ale nie widzę o jakie stereotypy chodzi
      gdyby facet dostał taką propozycję od mężatki Darii którą poznał na nartach, to by grzecznie podziękował i spokojnie wrócił na forum nie roztrząsając tego za bardzo smile
      • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 14:19
        heniek.8 napisał:

        > no cóż, jak zwykle przypada mi w udziale niewdzięczna rola adwokata diabła smile
        >
        > wyłowiłem dwa zastrzeżenia które masz:
        > 1) zachował się nieromantycznie
        > 2) jest żonaty
        >
        > ale nie widzę o jakie stereotypy chodzi
        > gdyby facet dostał taką propozycję od mężatki Darii którą poznał na nartach, to
        > by grzecznie podziękował i spokojnie wrócił na forum nie roztrząsając tego za
        > bardzo smile

        Heniek, nie wynajęłabym cie jako adwokata, nawet gdybym była diablicą smile
        Twoje wyłowione zastrzeżenia nie są szczupakami. Wyciągnąłeś jakieś krzaki. Nigdzie nie napisałam takich zastrzeżeń. Moim zatrzeżeniem jest fakt, że nigdy nie dałam Darkowi żadnego sygnału, że może wystąpić w tak obcesowy sposób z taką propozycją. I nie dlatego, że nie był romantyczny czy też że miał żonę. Po prostu Darek mi nie pasuje.
        Nie wiem, co by zrobił jakiś facet. I jakie to ma znaczenie w kwestii, o której piszę? Czyli o stosunku do samotnych kobiet, ich przedmiotowym traktowaniu, braku zasad? Dlaczego mnie porównujesz do jakiegoś faceta? Nie jestem facetem. Nie sikam na stojąco, mam dziurkę zamiast ptaszka itp. To nie jest tak, że w innych kwestiach też nie ma różnic związanych z płcią. A piszę o tym nie po to by się użalać. Daję sobie radę. Lecz z chęci podzielenia się obserwacją. O takich rzeczach nie powinno się tu pisać?
        • heniek.8 Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 18:09
          po-ranna-kawa napisała:

          > Lecz z chęci podzielenia się obserwacją. O takich rzeczach nie powinno się tu pisać?

          a dlaczego nie powinno się pisać? skąd w ogóle taki tok rozumowania?
          jesteśmy na tym forum równi i każdy pisze co chce smile
          w sposób niejawny "zarzucając" mi że chcę decydować o czym powinnaś pisać a o czym nie ustawiasz się w roli biednej ofiary prześladowanej na forum
          tak samo jak w życiu, czyli z Darkiem

          ilu znasz facetów? myślę że ok. 100.
          i na podstawie zachowania jednego Darka tworzysz regułę, którą obejmujesz pozostałych 99? nie tylko, reguła jest bardziej uniwersalna - zrobiłaś z tego "stereotyp" który panuje w społeczeństwie.

          to wszystko jest w twojej głowie
          • yzek Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 18:55
            A co jeśli Darek wcześniej spotkał jakąś Darię, która po pół roku gadania o pierdołach w końcu wyskoczyła z tekstem: no przestań facet, chcesz mnie przelecieć czy nie? I tak sobie zakonotował, że jak samotna kobita z nim gada, to znaczy że potencjalnie chętna.

            Y.
            • psycho_but_cute Re: 13.09.17, 19:06
              za mala (liczebnie) proba, Yzek, by na jej podstawie stawiac teze i jeszcze ja udowadniacwink

            • heniek.8 Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 19:15
              no i należy docenić, że jakkolwiek ta propozycja była autorce niemiła, Darek nie trąbił publicznie tylko dyskretnie zapytał o konkrety. i dostał równie konkretną odpowiedź, przez co się uspokoił

              to autorka robi z tego dym jakby nie tylko Darek czyhał na nią
              • tapatik Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 20:37
                heniek.8 napisał:

                > no i należy docenić, że jakkolwiek ta propozycja była autorce niemiła,
                > Darek nie trąbił publicznie tylko dyskretnie zapytał o konkrety.

                Jak by nie pytał dyskretnie to by żona mogła się dowiedzieć.

                > i dostał równie konkretną odpowiedź, przez co się uspokoił

                Tylko, że przez jakiś czas robił podchody.
                No i miejmy nadzieję, że się rzeczywiście uspokoił.

                > to autorka robi z tego dym jakby nie tylko Darek czyhał na nią

                Autorka robi dym, bo nie ma ochoty na żonatych kolegów.
                I być może dodatkowo wk... ją fakt, że ktoś tak beztrosko zdradza swoją żonę.
                • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 21:19
                  apatik napisał:

                  > heniek.8 napisał:
                  >
                  > > no i należy docenić, że jakkolwiek ta propozycja była autorce niemiła,
                  > > Darek nie trąbił publicznie tylko dyskretnie zapytał o konkrety.
                  >

                  Jasne, prawda że łaskawy pan? Przecież mógł np. przyjść do mnie do pracy i publicznie przy wszystkich powiedziec, że jak mu szybko nie dam d..y, to się rozmyśli. Naprawdę, Heniu, to doceniam smile
          • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 21:02
            heniek.8 napisał: ustawiasz się w roli biednej ofiary prześladowanej na forum
            tak samo jak w życiu, czyli z Darkiem (...)to wszystko jest w twojej głowie.

            Heniek, dzięki, tą głęboką psychoanalizą poprawiłeś mi humor na cały wieczór smile
            • heniek.8 Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 21:09
              cieszę się że mogłem pomóc

              już chyba mogę zdradzić, że na następnych zajęciach będziemy rysować
              • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 21:24
                smile Może powinieneś zacząc od kolorowania kobiety
                • heniek.8 Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 21:45
                  zrobione
                  https://www.zarias.com/wp-content/uploads/2015/08/ab.jpg

                  co dalej?
                  • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 22:46
                    wypuść z siebie ten nadmiar powietrza, wpatruj się jej w oczy, próbuj myśleć o niej
                    • heniek.8 Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 22:54
                      po-ranna-kawa napisała:

                      > wypuść z siebie ten nadmiar powietrza,

                      wypuściłem, to nie był najlepszy pomysł, muszę przewietrzyć pokój, do jutra smile
                      • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 00:31
                        Śpiąc przy otwartym oknie, lepiej się wyśpisz, a dzięki temu rano twoje błyskotliwe analizy psychologiczne jeszcze bardziej będą Ci się podobały
        • psycho_but_cute Re: 13.09.17, 18:31
          no.... Heniu.... nie zrozumiales albo zart Ci nie wyszedl.
          Poranna_kawa jasno napisala, co bylo nie-halo w zachowaniu/wypowiedzi Daria.
          i smiem twierdzic, ze bycie zonatym nie jest zarzutem dla D, o ile nie rzucilby tym prostackim i stereotypowym tekstem, jest nawet rzecza drugorzedna w tej historii.
          a romantycznosc jest rzecza wzgledna i kazdy definiuje ja troche inaczejtongue_out bezposredniosc moze byc w pewnych warunkach romatyczna i okreslenie "bzykac sie" rowniez, np. gdy wypowiada je osoba, do ktorej czujesz fizyczny pociag (jak mowia Angole: feel train to somebody 🙂🙃🙂).
          chodzi o bezzasadne (bo nie poparte zachowaniem Porannej_kawy) zalozenie D., ze skoro Poranna_kawa to singielka, to jest to rownoznaczne z pragnieniem seksu od dowolnego osobnika plci meskiej, jakiego tylko spotka w dowolnych okolicznosciach przyrody.
          co do potencjalnej meskiej reakcji na taka sama propozycje - tu na forum jest troche singli-facetow, wiec chlopaki..... czy gdyby na imprezie u znajomych podeszla do Was nieatrakcyjna Waszym zdaniem laska, moze nawet lekko pijana, i wyparowala otwartym tekstem: "chodz, Misiu, wykorzystam Cie w pokoju obok. Twoj kumpel Zdzisiek powiedzial wlasnie, ze nie masz panny od roku, czyli nie bzykasz, potrzebujacy jestes i jaja juz masz pewnie niebieskie z nadmiaru stresu. tylko szybko decyduj, bo siusiu muszewink", to wtedy:
          a) wlewacie w nia kolejne wodki z cola, liczac na szybki "zgon" panny i całej sprawy
          b) z kamienna mina, lecz tez uprzejmie, mowicie, dzieki dzis nie skorzystam, ale wbij mi swoj numer phone'a, tak na przyszlosc
          c) w mysl zasady kobiecie sie nie odmawia, poswiecacie sie z oddaniem sprawie
          d) inna ewentulanosc?

          • heniek.8 Re: 13.09.17, 18:35
            psycho_but_cute napisała:

            > to wtedy:
            > a)
            > b)
            > c) ....

            nie ważne który punkt się zrealizuję, po prostu przypisuję to zachowanie do tej jednej danej osoby a nie tworzę teorii że jestem prześladowany przez stereotypy
            • yzek Re: 13.09.17, 18:50
              Poza tym brak istotnego parametru: ilość %% we krwi.

              Y.
              • psycho_but_cute Re: 13.09.17, 18:55
                a nie stosunku coli do wodki?:

                > Poza tym brak istotnego parametru: ilość %% we krwi.

        • yzek Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 18:48
          > Moim zatrzeżeniem jest fakt, że nigdy nie dałam Darkowi żadnego sygnału, że może wystąpić w tak obcesowy sposób z taką propozycją.

          Na wąziutkim marginesie pytanie: jak taki sygnał sobie wyobrażasz? Jakie ewentualnie dawałaś, kiedy zamiast Darka był Piotrek, z którym ależ owszem, czemu nie?

          Pytam, bo moje przekonanie jest takie, że to częściowo z braku inicjatywy ze strony pań biorą się tacy Darkowie
          • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 21:22
            yzek napisał: Na wąziutkim marginesie pytanie: jak taki sygnał sobie wyobrażasz? Jakie ewentualnie dawałaś, kiedy zamiast Darka był Piotrek, z którym ależ owszem, czemu nie ?

            Takich sygnałów są miliony i każdy od razu je rozpoznaje. Można je wyobrazić sobie tak, że np. umawiam się z Darkiem na drinka i ćwierkamy sobie o różnych miłych sprawach patrząc sobie głeboko w oczy. Albo że jadąc z Darkiem na nartach wyciągiem mówię mu, że moja koleżanka z pokoju zapowiedziała, że nie wróci na noc, a gdy Darek mówi, że w takim razie wpadnie na drinka, to ja odpowiadam, że zparaszam. Albo że chociaż patrzę na niego jakoś znacząco, trzepocząc rzęsami smile smile

            To nie jest tak, że to panie powinny wychodzić z inicjatywą, a panowie powinni czekać, a jak pani nie wyjdzie z inicjatywą, to mogą mówić i robić, co chcą. Z inicjatywą może wychodzic każdy, byle z sensem.
            • silencjariusz Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 17:03
              po-ranna-kawa napisała:

              > Takich sygnałów są miliony i każdy od razu je rozpoznaje.

              Serio? Każdy? tongue_out
              Kobieta ćwierkająca i zaglądająca głęboko w oczy wcale może nie mieć ochoty na seks. Ona może mieć ochotę wyłącznie na ćwierkanie i zaglądanie w oczy. Informacja o koleżance, która nie wróci na noc może być przejawem ulgi, którą poczuła informująca o absencji (bo koleżanka np. zamiast spać to łazi nocami po pokoju i innym nie daje zmrużyć oka).
              Patrzę znacząco i trzepoczę rzęsami - stawiam flaszkę jeśli ktoś mi w przystępny sposób wyjaśni jak wygląda "znaczące spojrzenie". A trzepot rzęs? Pewnie biedaczka ma taki tik albo jakieś ciało obce zalega pod powieką. I można jeszcze ze sto innych znaczeń ww. zachowaniom kobiety przypisać. Przypuszczam też, że nie tylko ja tak mam, że w 99% nie jestem w stanie przypisać "sygnałom" kobiety akurat tego znaczenia, które ona chce im nadać.
              • heniek.8 Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 17:23
                nawet nie staraj się zrozumieć
                przynieś tą flaszkę, ja zatrzepoczę znacząco rzęsami i wypijemy razem smile
                • yzek Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 17:29
                  Pół litra na dwóch to nic, przyłączam się do kompani z własną flaszką.

                  Y.
                  • silencjariusz Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 19:47
                    I tak oto - jak zwykle z winy kobiet - mężczyźni zaczynają pić.wink
              • yzek Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 17:31
                > Patrzę znacząco i trzepoczę rzęsami - stawiam flaszkę jeśli ktoś mi w przystępny sposób wyjaśni jak wygląda "znaczące spojrzenie"

                To proste: znaczące jest wtedy, kiedy panna chce, a kiedy nie chce, jest nieznaczące. Z zewnątrz wyglądają identycznie.

                Y.
                • silencjariusz Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 19:44
                  big_grin
                • tomekzgor Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 20:19
                  yzek napisał:
                  > To proste: znaczące jest wtedy, kiedy panna chce, a kiedy nie chce, jest niezna
                  > czące. Z zewnątrz wyglądają identycznie.

                  Kompletna bzdura. Może tego nie zauważasz, ale to są zupelnie inne spojrzenia wink
                  • yzek Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 12:24
                    Może rzadko kiedy byłem takowym zaszczycany. No, raz się udało, ale to nie dzięki spojrzeniu.

                    Y.
              • karolivia Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 17:39
                No proszę was, koledzy, nie komplikujcie.
                Ja wiem, że niektóre sygnały są nieoczywiste, ale akurat część z tych o których pisze poranna są raczej...oczywiste?
                No nie napiszesz mi, Silencjariusz, że jak Cie samotna kobieta zaprasza wieczorem na drinka do swojego pokoju to Ty myślisz, że będziecie w bierki graćwink.
                • kevinjohnmalcolm Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 19:27
                  Oj, karolivia, zdziwiłabyś się jakie potrafią być kobiety. Wyobraź sobie że zdarzają się takie, które zapraszają wieczorem "na drinka" i absolutnie nic więcej nie mają w planach, bo np. mają już chłopaka i absolutnie nie zamierzają go zmieniać. Po prostu utwierdzone są w przekonaniu że istnieje przyjaźń między kobietą a mężczyzną i nawet do głowy im nie przyjdzie że facet mógłby ich zachowanie odczytać jako coś więcej niż zaproszenie na zwykłe koleżeńskie spotkanie.
                  • silencjariusz Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 19:48
                    Dokładnie.
                    • karolivia Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 22:20
                      Mylicie dwie rzeczy.
                      Jak koleżanka zaprasza do pokoju na drinka, to nawet jak nie zamierza zmieniać chłopaka to coś tam w planach ma ( mniej lub bardziej uświadomione). A że nie dochodzi do ..hmm.. konsumpcji? Bywasmile
                      Zapewniam Was, że konkretny scenariusz to może" nie przyjść do głowy" nastolatce ( a i to nie każdej). Cała reszta dorosłych kobiet dokładnie wie co i jak się kończy.
                      Zostawiamy sobie furtki, żeby w razie czego elegancko się wycofać, albo jak już do czegoś dojdzie, móc powiedzieć : Ojej, NIE miałam pojęcia, że to się TAK może skończyć.
                      Dlaczego?
                      Dlatego, że konwenanse..., że dobry obyczaj nakazuje..., że nie wypada...
                      Tak nas wychowali rodzice i tego od nas wymaga społeczeństwo.
                      • kevinjohnmalcolm Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 00:32
                        Cały czas upieram się że mało znasz dziewczyny, zwłaszcza młode. W przypadku 30- czy 40-latki nie ma mowy o takim zachowaniu, ona już na tyle dobrze zna życie, że dobrze wie o co w tym wszystkim chodzi wink
                        Problem jest z 20-latkami, takie naprawdę wierzą że przyjaźń między kobietą a mężczyzną istnieje i nie da się takiej wytłumaczyć że jest inaczej, bo "ona przecież ma dobrego przyjaciela i on jest tylko kolegą". Uczcijmy minutą ciszy kolegę poległego we friendzone...
                        • karolivia Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 09:27
                          To przez minutę nie gadamsmile. Za tych co na polegli...
              • tomekzgor Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 20:16
                silencjariusz napisał: Przypuszczam też, że nie tylko ja tak mam, że w 99% nie jestem w stanie przypisać "sygnałom" kobiety akurat tego znaczenia, które ona chce im nadać.

                Obawiam się, że się bardzo mylisz. Poranna ma rację - to od razu widać, czy kobiecie coś "z tych rzeczy" chodzi po głowie. Nie mówię, że to musi być seks tego samego wieczoru, ale szeroko rozumiane romansowanie, które do seksu może (chociaż nie musi) prowadzić. Jestem przekonany, że 99% ludzi jednak to doskonale widzi.
                • kevinjohnmalcolm Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 20:36
                  Na to wygląda że ja i Silencjariusz należymy do pozostałego 1%.
                  Ja wiem że są sytuacje w których tylko ślepy by nie zauważył o co dziewczynie chodzi, ale bywa tak, że dziewczyna wysyła ewidentne sygnały, a potem jest zdziwiona o co chodzi, bo niczego nie miała na myśli. Albo odwrotnie - dziewczyna ma plany, marzenia i zamiary, ale absolutnie w żaden sposób nie da po sobie tego poznać i facet potem przeżywa zdziwienie jak po czasie dowiaduje się o jej prawdziwych intencjach.
                  Myślę że pisząc o tych 99% miałeś na myśli sytuacje ewidentne, takie w których wszystko jest jasne i po prostu widać o co chodzi. Tu się zgadzam, 99% facetów takie sytuacje odczyta. Niestety są jeszcze sytuacje takie jak wcześniej opisałem i tu czasem bez pomocy wróżki i kuli magicznej nie sposób jest domyślić się o co tak naprawdę chodzi.
                  • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 21:09
                    kevinjohnmalcolm napisał:
                    Ja wiem że są sytuacje w których tylko ślepy by nie zauważył o co dziewczynie chodzi, ale bywa tak, że dziewczyna wysyła ewidentne sygnały, a potem jest zdziwiona o co chodzi, bo niczego nie miała na myśli.

                    Taka sytuacja jest możliwa. To, że kobieta wysyła sygnały nie oznacza, że musi coś z tego wyjąść. To tak jak z randką - dwie osoby się umawiają, czyli biorą pod uwagę, że cos z tego wyjdzie, ale w pewnym momencie jedna (lub obie) stwierdza, że jednak nie.
                    Wracając do mojego opisanego na wstepie przypadku - gdybym wysyłała jakiekolwiek sygnały, nie bylabym tak zaskoczona propozycją (może trochę jej formą), ale ja żadnych sygnalów nie wysyłałam.
                    A co do dyskusji o głębokich spojrzeniach itp. to chyba naprawdę od razu wiadomo i nie trzeba za duzo kombinować.
                    Karolivia ma rację - jak kobieta zaprasza w hotelu na drinka do pokoju, to wiadomo, że bierze pod uwagę, że nie skończy się na grze w bierki (bo gdy chodzi o bierki, to się idzie do baru). A jak się faktycznie skończy, to zależy od rozwoju sytuacji.
                  • yzek Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 12:32
                    > Albo odwrotnie - dziewczyna ma plany, marzenia i zamiary, ale absolutnie w żaden sposób nie da po sobie tego poznać i facet potem przeżywa zdziwienie jak po czasie dowiaduje się o jej prawdziwych intencjach.

                    Albo odwrotnie: ktoś, komu dziewczyny nigdy nie okazują wyraźnego zainteresowania, a zewsząd słyszy jak to kobiety pierwsze okazują inicjatywę i "dają sygnały" i że na pewno wiele takich spotkał, tylko był za głupi i mało spostrzegawczy, zaczyna się rzeczywiście podejrzewać o selektywną ślepotę i widzi te "sygnały" wszędzie, nawet w tym że ktoś płci przeciwnej sobie z nim miło gawędzi.

                    Y.
                    • sweetsadness_87 Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 14:36
                      A moze nie kazdy jest dobry w odczytywaniu "sygnalow" i nie wiem po co sobie tak komplikowac, jak ktos obcy zagaduje, bo jest kims zainteresowany to co komu szkodzi powiedziec cos wprost w stylu: chcialbym cie poznac, moze dalabys mi swoj nr itp. to przynajmniej wiadomo o co chodzi i mozna sie jakos ewentualnie ustosunkowac. Najgorzej jak ktos gada o dupie Maryni, ja zakladam, ze ktos chce po prostu pogadac a tu nagle inne intencje sie objawiaja.
                    • kevinjohnmalcolm Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 19:56
                      yzek napisał:
                      > zewsząd słyszy jak to kobiety pierwsze okazują inicjatywę i "dają sygnały"

                      Dają, ale komu innemu tongue_out
                      • yzek Re: nieoczekiwana propozycja Darka 16.09.17, 14:43
                        > Dają, ale komu innemu tongue_out

                        Otóż to: i tylko taki ktoś ma szansę z autopsji nauczyć się czym się różni "znaczące spojrzenie".

                        Y.
                        • kevinjohnmalcolm Re: nieoczekiwana propozycja Darka 17.09.17, 02:03
                          Kiedyś gdzieś znalazłem cytat z wypowiedzi jakiegoś starszego faceta na jeszcze innym forum. Dobrze podsumowuje on sprawę odczytywania "sygnałów":

                          Jeżeli kobieta nie wykazuje Tobą zainteresowania, to na 99% nie jest zainteresowana. I nie warto tu doszukiwać sie drugiego dna w jej oziębłości wobec Ciebie. Bo stracisz tylko kupę czasu. Prawda jest taka, że dziewczyny w przypadku zauroczenia robią to samo co faceci. Czyli niemal rzucają się na szyję obiektowi swojego pożądania. Dziewczyna, której się podobasz, okaże Ci to tak wyraźnie, że tylko słup soli by tego nie zauważył. Jeżeli się ze mną nie zgadzasz, to znaczy, ze wybierasz nieodpowiednie kobiety. Lokujesz uczucia nie tam, gdzie trzeba. Błędnie odczytujesz ich sygnały i dlatego słyszysz od nich słowa, których nie chciałbyś słyszeć.



                          A cały tekst poniżej:

                          Podstawowy błąd, jaki popełniają faceci, to założenie, że jeśli będą mili, to dziewczyna sama im się wepcha w ramiona i do łóżka. Masz być sobą Nie nadskakiwać im, a raczej pozwalać, aby Cię zdobywały. Dziewczyny tez lubią zdobywać. Facet, o którego nie trzeba powalczyć, to facet już zdobyty. Wobec dziewczyny możesz się zachowywać, jak "zdobyty" dopiero, gdy jesteś pewien, że Cię kocha. Jeśli już Cię zdobyła, mimo iż jeszcze nic dla niej nie znaczysz, to w tym momencie zdobyty = nudny. Bo nie ma już tej całej otoczki flirtu. Zaskoczony jesteś tym, co napisałem? Wielu facetów myśli, że to się tyczy tylko podrywania dziewczyn. Nie. Każda pleć lubi zdobywać. Ale jest jeszcze druga sprawa. Białe jest białe, a czarne jest czarne. Jeżeli wydzwaniasz do dziewczyny, a ona nie oddzwania, zostawiasz jej wiadomości na poczcie głosowej a ona nic. To nie nabieraj się na te słynne gadki, że "gdy kobieta mówi 'nie', to myśli 'tak'", albo że gdy facet podoba się kobiecie, to ona go celowo ignoruje i że kobiety już po prostu mają takie irracjonalne zachowania. Jeżeli kobieta nie wykazuje Tobą zainteresowania, to na 99% nie jest zainteresowana. I nie warto tu doszukiwać sie drugiego dna w jej oziębłości wobec Ciebie. Bo stracisz tylko kupę czasu. Prawda jest taka, że dziewczyny w przypadku zauroczenia robią to samo co faceci. Czyli niemal rzucają się na szyję obiektowi swojego pożądania. Dziewczyna, której się podobasz, okaże Ci to tak wyraźnie, że tylko słup soli by tego nie zauważył. Jeżeli się ze mną nie zgadzasz, to znaczy, ze wybierasz nieodpowiednie kobiety. Lokujesz uczucia nie tam, gdzie trzeba. Błędnie odczytujesz ich sygnały i dlatego słyszysz od nich słowa, których nie chciałbyś słyszeć. i jeszcze jedno - chłopaki, dajcie już spokój z przyjaźnieniem się z dziewczynami. Dziewczyny nie szukają w facetach przyjaciela. Od tego maja swoje przyjaciółki. W facetach szukają tego samego, czego my szukamy w nich. Są przecież ludźmi jak my, więc czemu miałoby być inaczej? Jak chcesz się przyjaźnić z dziewczyną, to bądź gotów na to, że ona będzie chodzić na randki z innymi, a Tobie będzie potem opowiadać zachwycona, jak było. Z przyjaciółmi nie chodzi się do łóżka. Przyjaciółkom się opowiada, jak było w łóżku z nowo poznanym facetem. Wielu facet popełnia tez jeden kardynalny błąd. Nie dbają o siebie. Nie pamiętają o sobie. A przecież facet atrakcyjny, to facet który ma własne życie, robi z tym życiem coś ciekawego. Zadbaj o swój wygląd i dobre samopoczucie. Miej jakies fajne hobby, któe sprawia Ci radosc. Żyj tak, aby wszystkie laski mówiły o Tobie "Chciałabym z nim być" a nie "On chciałby ze mną być".
                • sweetsadness_87 Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 22:28
                  A mi sie tez wydaje, ze to nie jest takie oczywiste. Niektorzy nainterpretuja, ze ktos po prostu nie chce byc niemily.
            • tapatik Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 20:41
              po-ranna-kawa napisała:

              > Takich sygnałów są miliony i każdy od razu je rozpoznaje.

              O, znowu się na coś nie załapałem, bo ja tych sygnałów nie rozpoznaję.
              • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 21:12
                Tapatik, musisz na kobietę uważnie patrzeć. Gwarantuję ci, że zobaczysz wink
                • yzek Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 12:34
                  O, o tym właśnie wyżej pisałem. Gość może nie mieć w ogóle szczęścia do kobiet, ale tego mu się nie mówi, tylko "oj, na pewno wiele babek było zainteresowanych, tylko patrz uważniej". A tu zonk.

                  Y.
      • roman_to_ja Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 13:01
        heniek.8 napisał:
        > no cóż, jak zwykle przypada mi w udziale niewdzięczna rola adwokata diabła smile
        >
        > wyłowiłem dwa zastrzeżenia które masz:
        > 1) zachował się nieromantycznie
        > 2) jest żonaty

        Heniek, raczej nie rozumiesz duszy kobiety wink Dlaczego Poranna mialaby podawać wykaz zastrzeżeń? Nie może po prostu kogoś nie chcieć, bez tlumaczenia się?
        Z mojego łowienia wynika, że glówne zastrzeżenie to: nie zgadzam się na takie instrumentalne, poniżające traktowanie, nie rozumiem, dlaczego ktoś mysli, ze chcę lub powinnam sypiać z kazdym, kto ma na to ochotę i w dodatku być za to wdzięczna?
    • tapatik Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 09:05
      W Polsce mieszka kilkanaście milionów mężczyzn.
      Było by dziwne gdyby wśród nich nie trafił się ktoś taki jak Darek.

      Nie przeskoczyć, możesz jedynie poinformować żonę Darka, ale licz się z tym, że ona może nie chcieć o tym wiedzieć.
      • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 13.09.17, 14:54
        Wiem. że ludzie są różni. Zaskoczyło mnie, że poczucie pełnego przyzwolenia na takie zachowanie jest tak duże, że nawet wśród osób wydawałoby się kulturalnych, należących do wspólnego kręgu znajomych nie ma z tym żadnych problemów. Po prostu podchodzi się do kobiety i mówi: mam dobrą informację: mogę cię dziś przelecieć.
        Na tym forum też dla niektórych osób jest to zachowanie normalne.

        • tapatik Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 18:55
          Nie pomogą doktoraty, kiedy człowiek chamowaty.

          Można mieć kilka fakultetów, a być chamem.
        • laskabezpaska Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 19:05
          po-ranna-kawa napisała:

          > Po prostu podchodzi się do kobiety i mówi: mam dobrą informację: mogę cię dziś
          przelecieć.
          > Na tym forum też dla niektórych osób jest to zachowanie normalne.

          Nie to nie jest normalne zachowanie , i chyba źle oceniasz forumowiczów ..........
          pewnie się tylko tak przekomarzają , bo faktycznie "nasze sygnały" są dla facetów niezrozumiałe . zresztą my same siebie czasami też nie rozumiemy smile
        • kevinjohnmalcolm Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 19:34
          po-ranna-kawa napisała:
          > wśród osób wydawałoby się kulturalnych

          Moje doświadczenie życiowe pokazuje że im bardziej "kulturalny" facet, tzn. im większy nacisk kładzie na eleganckie ubieranie się, dobre maniery, chodzenie do teatru, itd., tym większym później okazuje się chamem. Te wszystkie "Ą-Ę" zachowania to tylko gra pozorów, podbudowywanie własnego ego. Niektórzy hitlerowcy też lubili sztukę, zachwycali się klasyczną muzyką, itd., to nie miało nic wspólnego z ich człowieczeństwem. Prawdziwym Człowiekiem o wielkim sercu może być zwykły sprzedawca ze sklepu obuwniczego.
        • painkillerowna Re: nieoczekiwana propozycja Darka 06.10.17, 18:20
          Kawo, z faktami się nie dyskutuje. A fakty są takie (i nic tu nowego pewnie od stuleci), że część mieszkańców tego globu wzajemnie się zdradza, szuka różnych uciech i okazji, by np. kogoś przelecieć (jak to ujęłaś) i ostatnie, co biorą pod uwagę to stan cywilny (swój lub innych).
          Czy to jest normalne? Ja bym napisała, że są to coraz bardziej standardowe zachowania ludzi z różnych kręgów zawodowych i społecznych. Życie chwilą, życie tu i teraz. Bez zastanawiania się i rozwodzenia nad moralnością i przyzwoitością.
          A co do samego Darka, ma żonę, pewnie dzieci, stabilną sytuację domową i tylko ... seksu brak. Napatoczyłaś się Ty i emocje podpowiedziały Darkowi, że może mieć i rodzinę, i kochankę w Twojej osobie. W Darka głowie w był (może nadal jest) scenariusz upojnych chwil z Tobą, a całych zwykłych lat z żoną wink

          wyglądasz mu na "wygłodniałą"
          po-ranna-kawa napisała:
          > Wiem. że ludzie są różni. Zaskoczyło mnie, że poczucie pełnego przyzwolenia na
          > takie zachowanie jest tak duże, że nawet wśród osób wydawałoby się kulturalnych
          > , należących do wspólnego kręgu znajomych nie ma z tym żadnych problemów. Po pr
          > ostu podchodzi się do kobiety i mówi: mam dobrą informację: mogę cię dziś przel
          > ecieć.
          > Na tym forum też dla niektórych osób jest to zachowanie normalne.
          >
          • painkillerowna Re: nieoczekiwana propozycja Darka 06.10.17, 18:22
            Wyglądasz mu na "wygłodniałą" - uhu hu, to ci się seksterapeuta przytrafił smile
            • psycho_but_cute Re: nieoczekiwana propozycja Darka 06.10.17, 18:50
              Ms_Painkiller! - prosze Cie, nie przeginaj; toz to lepsza z koziej d.py traba, niz z Daro terapeuta w jakiejkolwiek dziedzinie!!👿👿

              i w ogole - kogo to moje piekne oczy....wink



              > Wyglądasz mu na "wygłodniałą" - uhu hu, to ci się seksterapeuta przytrafił smile
              • painkillerowna Re: nieoczekiwana propozycja Darka 06.10.17, 21:53
                Historia z Daro zainspirowała mnie do popełnienia wyżej opublikowanego posta. Swoją drogą, chciałabym zobaczyć Daro pod kątem wygłodnienia seksualnego smile Na zasadzie materiału poglądowego smile Bo przecież on wygłodniały jest skoro 1. zna się na tym temacie, 2. szuka kogoś poza łożem małżeńskim.
                Jak może wyglądać wygłodniały Daro .... hmmmm
                • psycho_but_cute Re: 06.10.17, 23:28
                  ale zeby wygrzebywać historie sprzed miesiaca? ktora zakonczyla sie wzglednym happy-endem dla watkodawczyni czyli odstosunkowaniem sie Daria. hmmm.... tongue_out

                  imo (i pare osob tez to pisalo w tym watku) - Dario to buc i cham (i to bez zlotego rogu), jego propozycja - podobnie, ewentualne wyglodnienie seksualne mialo tu znaczenie drugorzedne.

                  ps. nie zdradzisz, gdzie bylas, jak Cie nie było, Ms_Painkiller?:


                  • painkillerowna Re: 07.10.17, 00:23
                    Gdzie byłam? Randkowałam hahahha
                    • painkillerowna Re: 07.10.17, 00:25
                      Poza tym mam nadzieję, że wątkodawczyni umieści zdjęcie Darka, skoro on taki ogier smile
                      • po-ranna-kawa Re: 07.10.17, 20:21
                        painkillerowna napisała:
                        > Poza tym mam nadzieję, że wątkodawczyni umieści zdjęcie Darka, skoro on taki og
                        > ier smile

                        Raczej nie, nie umieszczam nigdzie czyichs zdjęc bez ich wiedzy i woli.
                        Jak chcesz poaptrzeć na ogiery, to w sieci jest dużo odpowiednich stronek wink
                        • painkillerowna Re: 08.10.17, 10:06
                          Nie wiedziałam, że w sieci są stronki z ogierami w typie Darka wink
                          Oczywiście rozumiem, że bez zgody Darka, to Forum nie ujrzy jego zdjęć. Słusznie postępujesz. Jak już go o to zapytasz, daj znać, co on na to wink


                          po-ranna-kawa napisała:
                          > Raczej nie, nie umieszczam nigdzie czyichs zdjęc bez ich wiedzy i woli.
                          > Jak chcesz poaptrzeć na ogiery, to w sieci jest dużo odpowiednich stronek wink
                          • po-ranna-kawa Re: 08.10.17, 21:29
                            painkillerowna napisała:
                            > Nie wiedziałam, że w sieci są stronki z ogierami w typie Darka wink

                            W sieci są stronki z ogierami w typie wszytkich. Wystarczy poszukać wink
                    • psycho_but_cute Re: 07.10.17, 01:05
                      mam skladac gratulacje czy kondolencje?wink

                      > Gdzie byłam? Randkowałam hahahha
                      • painkillerowna Re: 07.10.17, 19:10
                        Kondolencje? Nie, nie, nic z tych rzeczy. Wszyscy moi absztyfikanci przeżyli smile Ofiar w ludziach nie było.
                        Gratulacje? Hmmmmm .... behawioryści mieliby pełne ręce roboty z moimi adoratorami smile Randeczek nie żałuję, flirtu też nie. A i wiersza się doczekałam długiego jak pół "Iliady" hahhaha Generalnie nie mam jakichś dramatycznych chwil za sobą, a doświadczenia w relacjach damsko-męskich zdobyte. Co prawda nie takie jak tu pisał jeden z Kolegów - sex na każdej randce, bo kobiety chciały, a jemu nie wypadało odmówić wink





                        psycho_but_cute napisała:

                        > mam skladac gratulacje czy kondolencje?wink
                        >
                        > > Gdzie byłam? Randkowałam hahahha
                        • psycho_but_cute Re: 08.10.17, 01:00
                          czyli tylko gratulowacsmile - i poezja byla (wlasna czy zapozyczona?) i randkowicze nienachlani.
                          • painkillerowna Re: 08.10.17, 10:03
                            Poezja własna, z rymami częstochowskimi. Niestety, nie przypominała ta twórczość liryków K. Przerwy-Tetmajera czy K. Baczyńskiego, ale liczy się trud włożony w realizację zadania i chęci smile Randkowicze uroczy, czasami mocno nastawieni na jedną kwestię bardziej niż na inne wink


                            psycho_but_cute napisała:

                            > czyli tylko gratulowacsmile - i poezja byla (wlasna czy zapozyczona?) i randkowicz
                            > e nienachlani.
                            • psycho_but_cute Re: 08.10.17, 22:32
                              nooo.... dla mnie to by bylo wyzwanie prawie nie przejsciawinkwink - o te rymy czestochowskie mi chodzi. i jak tu delikatnie powiedziec, ze jest tyle inny fajnych hobby na P i ze niekoniecznie trzeba wybierac pisanie poezjismile


                              > Poezja własna, z rymami częstochowskimi. Niestety, nie przypominała ta twórczoś
                              > ć liryków K. Przerwy-Tetmajera czy K. Baczyńskiego, ale liczy się trud włożony
                              > w realizację zadania i chęci smile
                              >

                  • tapatik Re: 07.10.17, 16:03
                    Jak ktoś ma żonę i jest wygłodniały to powinien w chałupie jeść, a nie na mieście.
                    • painkillerowna Re: 07.10.17, 19:01
                      Powinien. Jednak realia są inne, coraz bardziej idące ku jedzeniu na mieście, a nie w domu. A grupa ludzi nie pochwalająca takich zachowań kurczy się z dnia na dzień. I do tego zyskuje miano dziwolągów wink


                      tapatik napisał:

                      > Jak ktoś ma żonę i jest wygłodniały to powinien w chałupie jeść, a nie na mieśc
                      > ie.
    • tomekzgor Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 01:00
      Po-ranna, to co opisałaś, to jest klasyczny przyklad tzw. podrywu na zaskoczenie. Tak jak ktoś tu napisał - nie zawsze działa, ale czasem dziala.
    • karolivia Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 10:20
      Darek to pacan i buc. To oczywiste.
      Jeżeli Cię to pocieszy to takie "Darki" tak samo "podrywają" mężatki, modyfikując lekko tekst na : "Słyszałem, że Ci się z mężem nie układa, poza tym po 15 latach to podobno kazirodztwo". Spotkanego Darka ( jeżeli nie chce się z nim ...ten teges) należy szerokim łukiem ominąć, a jak nachalny to dać w tak zwanego ryja ( dosłownie , albo w przenośni).
      Osobną kwestią jest problem komunikacji damsko-męskiej. Już tu kiedyś pisałam, laski, przyswoimy sobie tą wiedzę raz na zawsze.
      Jeżeli średnio znany facet szuka z nami kontaktu na siłę to nie po to żeby pogadać. Nie. On angażuje swoje zasoby energetyczne w konkretnym celu. Jeżeli my ten kontakt z nim ciągniemy to on to odbiera jako sygnał. Zielone światło. Takie jest odwieczne prawo naturywink. W 99 przypadkach na 100. Czyli prawie zawsze.
      • tomekzgor Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 13:42
        "Jeżeli średnio znany facet szuka z nami kontaktu na siłę to nie po to żeby poga
        > dać. Nie. On angażuje swoje zasoby energetyczne w konkretnym celu. Jeżeli my te
        > n kontakt z nim ciągniemy to on to odbiera jako sygnał. Zielone światło. Takie
        > jest odwieczne prawo naturywink. W 99 przypadkach na 100. Czyli prawie zawsze."


        I tu się wyjątkowo z Karolivią zgadzam. Tak najczęściej jest. Niektóre panie błędnie takie zainteresowanie odczytują wink
        Wcale nie chę powiedzieć że z zasady nie powinno się tego zielonego swiatła dawać. Powinno się jedank mieć tego świadomość, znać zasady, żeby nie bylo zaskoczeń.
        • karolivia Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 17:39
          Z naciskiem na wyjątkowo...wink
          • tomekzgor Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 21:26
            Raczej bez nacisku smile
      • m.a.l.a_syrenka Re: nieoczekiwana propozycja Darka 14.09.17, 23:35
        Czyli ten chłoptaś, który dzisiaj przekonywał "oj, taka pogoda, podwiozę panią..", to nie dlatego, że człowiek człowieka spotkał, tylko... ech, nie można mężczyzn traktować jak ludzi...
        • roman_to_ja Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 00:27
          Nie przesadzajmy. Zdecydowanie mozna traktować. To chyba calkiem inna sytuacja
          • m.a.l.a_syrenka Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 07:55
            Skomentowałam wypowiedź Katolivii o tym, że facet nigdy nie używa ludzkiej mowy w stosunku do kobiety i nie szuka kontaktu, jeśli nie oczekuje "zielonego światła". Wyszedł jej obraz w bardzo ciemnych barwach, nie sądzisz?
            • karolivia Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 09:25
              A ja skomentowałam sytuację z Darkiem.
              Ale jak ten przysłowiowy chłoptaś będzie Cie chciał codziennie podwozić przez następny miesiąc, to tak, uważam że mu się podobasz i tak, uważam, że będzie to robił w celu bliższego poznania Cię. Czy to ciemne barwy są? Nie sądzę. To życie. I bardzo miło może się skończyć.
              Dlaczego od razu piszesz, że to są "ciemne barwy"?
              Faceci są inni od nas, ale inny nie znaczy gorszy. Inny znaczy... inny.
            • roman_to_ja Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 09:29
              Według mnie ona pisała o zuoełnie innej konkretnej sytuacji, opisanej wcześniej przez Poranną, w której (tej sytuacji) był z góry wiadomy, łatwy do odgadnięcia podtekst. Wydaje mi się, że twój przyklad jest zupełnie nieadekwatny. Bywają tysiące okoliczności, w których kobiety i mężczyźni się kontaktują, pomagaja sobie lub zwyczajnie rozmawiają i nie ma w tym (lub nie musi być) żadnego drugiego dna. Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu.
              • m.a.l.a_syrenka Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 12:09
                Ototo, więc jeśli pan ni z gruszki ni z pietruszki proponuje podwózkę, to proponuje podwózkę... i tak nie wsiadłam, samochód tłuczony - nie wiadomo jaki z niego kierowiec wink a tu bus jedzie...
                Jeżeli zapyta "co słychać?", wyśle zdjęcia ze wspolnej imprezy... to można na luzie podejść. Że ten się zachował w końcu jak buc, to nie znaczy, że 99% reszty też tak ma i tak skrzętnie ukrywają swoje zasoby energii, a spozytkowują je tylko jak liczą na cosik. No chyba że jednak 99% tak ma...to smuteczek.
    • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 15.09.17, 11:53
      karolivia napisała: .
      > Jeżeli średnio znany facet szuka z nami kontaktu na siłę to nie po to żeby poga
      > dać. Nie. On angażuje swoje zasoby energetyczne w konkretnym celu. Jeżeli my te
      > n kontakt z nim ciągniemy to on to odbiera jako sygnał. Zielone światło. Takie
      > jest odwieczne prawo naturywink. W 99 przypadkach na 100. Czyli prawie zawsze.

      I świetnym dowodem na to jest fakt, że to usilne szukanie kontaktu, smsy, wiadomości, blyskawiczne odpowiedzi itp. jakoś szybko zamierają, gdy facet widzi, że z osiągnięcia tego konkretnego celu może nic nie wyjść smile Wtedy okazuje się, że on wcale nie potrzebuje tych przyjacielskich pogaduszek, wymiany opinii itp. Traci zainteresowanie takim typem znajomosci. Ta obserwacja akurat nie dotyczy Darka.
      • roman_to_ja Re: nieoczekiwana propozycja Darka 17.09.17, 16:24
        po-ranna-kawa napisała: gdy facet widzi, że
        > z osiągnięcia tego konkretnego celu może nic nie wyjść smile Wtedy okazuje się,
        > że on wcale nie potrzebuje tych przyjacielskich pogaduszek, wymiany opinii itp
        > . Traci zainteresowanie takim typem znajomosci.

        To prawda. Jeśli ktoś jest naprawdę zainteresowany innym czlowiekiem, a nie tylko pewną częścią jego ciala, to interesuje go, co dana osoba myśli na różne(także zupelnie nieistotne) tematy, jakie ma problemy w pracy, z dziećmi itp., co robi, co czuje (nie tylko na temat i w czasie seksu, ale też w innych sytuacjach).
    • laskabezpaska Panowie 15.09.17, 12:01
      A gdyby tak odwrócić sytuację :
      Na narach w górach poznajecie babeczkę oczywiście jesteście na wyjeździe w większej grupie.
      Miła, towarzyska, kulturalna , można pogadać z nią na każdy temat smile
      ...................... jeździcie po stoku, pijecie wino , jesteście na wycieczce
      wymieniacie się wszyscy nr telefonów, mailami , żeby powysyłać fotki.
      Babeczka stwierdza,że Was polubiła, wie że jesteście żonaci ale zaprasza do knajpki na wino smile
      Odmawiacie grzecznie???
      A potem telefon z tekstem owej babeczki : Kiedy się bzykamy? Decyduj się, bo się rozmyślę

      Co robicie ???
      • heniek.8 Re: Panowie 15.09.17, 12:48
        > Co robicie ???

        Ja pałam świętym oburzeniem. Jak ona śmiała tak postąpić?! To jakiś stereotyp, którego padam ofiarą? Za kogo ona mnie uważa?

        Potem idę do kompa i opisuję aferę na forum dla samotnych
        • laskabezpaska Re: Panowie 15.09.17, 12:54
          oj Heniu, Heniu smile humorysta z Ciebie
          a tak na poważnie - napiszesz?
          • heniek.8 Re: Panowie 15.09.17, 13:00
            W założeniach jest że jestem żonaty
            Czy małżeństwo to serious business?
            • laskabezpaska Re: Panowie 15.09.17, 13:11
              jak chcesz ( w założeniu) mozesz być żonaty lub wolny
              albo dwie opcje dla żonatego i dla wolnego
              przecież to tylko teoria smile
              rozważamy różne warianty
              • heniek.8 Re: Panowie 15.09.17, 13:43
                Opcja dla wolnego jest moim zdaniem taka, że robi jak uważa, na tak albo na nie, i nikomu się tym nie chwali ani nie żali
                • laskabezpaska Re: Panowie 17.09.17, 13:15
                  heniek.8 napisał:

                  > Opcja dla wolnego jest moim zdaniem taka, że robi jak uważa, na tak albo na nie
                  > , i nikomu się tym nie chwali ani nie żali

                  Heniu smile podoba mi się tok Twojego rozumowania
                • tapatik Re: Panowie 19.09.17, 21:17
                  heniek.8 napisał:

                  > Opcja dla wolnego jest moim zdaniem taka, że robi jak uważa, na tak albo na nie,
                  > i nikomu się tym nie chwali ani nie żali

                  No dobrze, a jeśli delikwentka jest mężatką a ty jesteś wolny?
        • tomekzgor Re: Panowie 15.09.17, 16:53
          heniek.8 napisał:
          > Ja pałam świętym oburzeniem. Jak ona śmiała tak postąpić?! To jakiś stereotyp,
          > którego padam ofiarą? Za kogo ona mnie uważa?
          > Potem idę do kompa i opisuję aferę na forum dla samotnych

          Po-ranna-kawa, zapamiętaj - na forum dla samotnych takich spraw więcej nie opisuj, bo za mało tam zawarłaś pierwiastka samotności. Trzeba było np. napisać, że byłaś w górach i chociaż mialaś dwie narty, dwa buty i dwie rękawiczki to i tak czulaś się samotna, więc co wy na to? wink. No i używając na forum określenia "stereotypy", wypadałoby podeprzeć sie jakimś wiarygodnymi badaniami.
          • inkaka75 Re: Panowie 15.09.17, 17:33
            Ależ lektura...po przeczytaniu stwierdziłam, że najlepiej jest nie wybierać się większa grupa na narty big_grin
            • tapatik Re: Panowie 19.09.17, 21:20
              inkaka75 napisała:

              > Ależ lektura...po przeczytaniu stwierdziłam, że najlepiej jest nie wybierać się
              > większa grupa na narty big_grin

              Miałem podobną sytuację podczas spotkania klasowego, tak więc narty nie są potrzebne.
              Wystarczy większe zbiegowisko ludzików różnych płci.
    • psycho_but_cute Re: a mnie troche ciekawi 15.09.17, 21:13
      czy niejaki Dario "aluzju ponial" czyli jak nie uslyszal "radosnego" tak ani nie od Porannej_kawy, to przestal nalegac czy jednak domaga sie odpowiedzi i dzialania?
      zdradzisz nam, Poranna_kawo?:
      • po-ranna-kawa Re: a mnie troche ciekawi 17.09.17, 01:58
        psycho_but_cute napisała:

        > czy niejaki Dario "aluzju ponial" czyli jak nie uslyszal "radosnego" tak ani ni
        > e od Porannej_kawy, to przestal nalegac czy jednak domaga sie odpowiedzi i dzia
        > lania? > zdradzisz nam, Poranna_kawo?:

        Aktualne pytanie. Własnie wróciłam z imprezy, na której jak się okazało był też Darek (mamy wspólnych znajomych). Przywitał się ze mną bardzo oficjalnie. A później unikał nie tylko mnie ale nawet mojego wzroku. Może dlatego, że był ż żoną smile smile
        Gdy ich zobaczyłam, zastanawiałam się, jak się zachować w stosunku do jego żony, czy w ramach kobiecej solidarnośc coś (co? i jak?) jej powiedzieć. Nie chcę się wtrącać w ich małżeństwo, powodować jakiichś małżeńskich niesnansek. Myślałam, że może on coś spróbuje mi wyjaśnić, może przeprosić. Niestety, nic takiego nie nastąpiło. Darek, jak wspomniałam, trzymał się ode mnie z daleka, a potem dosyć wcześnie wyszedł, zabierając też żonę.
        • karolivia Re: a mnie troche ciekawi 17.09.17, 09:57
          Kobieca solidarność ...hm.....zły pomysł. O ile ja znam kobiety to by się okazało, że to Ty podrywałaś Darka, wiernego męża i cudownego ojca, niemal mu do łóżka wlazłaś, a On się biedny oganiał od Ciebie aż osiwiał, a teraz się mścisz, bo Ci się nie udał chytry plan przygruchania sobie CUDZEGO mężawink
          Prawda numer 2
          W ocenie opinii publicznej ( której połowę stanowią kobiety, po których nie należy oczekiwać solidarności) winna jest zawsze ONA, a nie biedny, mały miś-Darek. ONA kusi, wabi, nęci, włazi do łóżka. Gdyby nie ONA to wiadomo, żyli by długooooo i szczęśliwie.
          • po-ranna-kawa Re: a mnie troche ciekawi 17.09.17, 12:49
            smile No nie, aż taka glupia nie jestem, żeby jej ewentualnie szczególy opowiadać itp. Jesli już to myślalam o jakiejś bardzo ogólnej uwadze, że Darek ma skłonności do niedwuznacznych propozycji. Ale masz rację, pewnie by się okazało, że ja na niego lecialam, a on się wykręcał jak mógł smile
            • psycho_but_cute Re: a mnie troche ciekawi 18.09.17, 16:07
              Poranna_kawo - oficjalne trzymanie sie z daleka od Ciebie (pewnie w sporej mierze wynikajace tez z obecnosci malzonki), mnie by cieszylo. i oby D. dystans utrzymalwink na przeprosiny ze strony D. - imo - szanse bliskie zeru....
              co do ogolnej aluzji - to nie jest dobry pomysl, raczej. "propozycja" padla raz, zero swiadkow, tylko slowo przeciw slowu. o ile propozycja sie nie powtorzy i D. bedzie trzymal dystans (rowniez slowny i telefoniczny), mimo braku skruchy z jego strony, zapomnialabym o niemilym zajsciu, ale rowniez mialabym juz wyrobione niskie zdanie na jego temat. i tyle, nie warto chamowi i prostakowi poswiecac czasu i mysli.
              • po-ranna-kawa Re: a mnie troche ciekawi 18.09.17, 22:22
                I tak zamierzam zrobić.
                Dzięki psycho_but
                • psycho_but_cute Re: a mnie troche ciekawi 18.09.17, 22:29
                  tak trzymaj, Poranno_kawo! ✊😇
                  pozdrawiam znad filizanki wieczornej kofi
    • tapatik Re: nieoczekiwana propozycja Darka 19.09.17, 08:27
      Piszę z pamięci, więc mogę coś pomerdać.

      Budzi się Masztalski, skacowany i widzi... butelkę piwa.
      Jak już zaczął myśleć, to wstał, otworzył to piwo, wypił i znalazł kartkę:
      "Kochany mężu, jak się obudzisz, to zadzwoń do mnie do pracy, przyjadę i zrobię pyszny obiad.
      Twoja kochająca żona".

      Zdziwił się, ale akurat napatoczył się syn, więc się pyta:
      - Słuchaj, co ja wczoraj zrobiłem wieczorem? Bukiet kwiatów matce przyniosłem czy co?
      -Nie skąd, wróciłeś narąbany jak zwykle, a jeszcze jak cię mama rozbierała to ją zwyzywałeś - "zostaw mnie stara dziwko, jestem żonaty".
    • po-ranna-kawa Re: nieoczekiwana propozycja Darka 26.10.17, 00:24
      Ciąg dalszy historii Darka.
      Jakis czas zadzwonił do mnie, ale nie odebrałam.
      Dziś spotkałam się z koleżanka, która jest żoną bliskiego kumpla Darka, a ona powiedziala mi, że Darek ma klopoty. Otóż wybrał się z jakąś laską samolotem na kilka dni do Londynu. W samolocie natknął się na... swoich teściów. Teść jest porywczym czlowiekiem, więc skończyło się sporą awanturą. Dostało się też lasce, bo teść Darka po powrocie jakoś namierzył, gdzie ona pracuje, i zrobił jej publiczną awanturę w pracy, co nie bylo dla niej przyjemne, bo jest nauczycielką w liceum.
      Darek za "namową" żony musial się wynieść z domu. Moja koleżanka twierdzi, że próbowal zamieszkać u nauczycielki, ale ona powiedziala, że nie wyobraża sobie, że ona i jej syn będą mieszkać z Darkiem. Więc Darek mieszka kątem u jakiegos kolegi. Pomyślałam, że telefon Darka do mnie mógł być próbą znalezienia schronienia u mnie, co mnie bardzo rozbawiło.
      Życie jest czasem jak kiepski serial.

      Do Heńka - tak, wiem, że nie powinnam o tym pisać na forum i że świadczy to pewnie o tym, że mam jakiś ukryty syndrom ofiary, nad którym powinnam popracować, a nie zawracać ludziom glowy, ale jakoś tak mi się wyrwało wink Przepraszam.
      • psycho_but_cute Re: nieoczekiwana propozycja Darka 26.10.17, 01:59
        Poranna_kawo - sprzedaj historie Hollywood'owi albo przynajmniej PolsatTV; zostaniesz konsultantem serialu/filmu, slawa i kasa przed Toba tuz, tuz...winkwink
        ps. watek z samolotem prawie jak maderskiwink
      • heniek.8 Re: nieoczekiwana propozycja Darka 26.10.17, 06:49

        > Do Heńka - tak, wiem, że nie powinnam o tym pisać na forum i że świadczy to pew
        > nie o tym, że mam jakiś ukryty syndrom

        Syndrom? Masz talent!
        Oczywiście pisz, to forum potrzebuje więcej takiej Literatury
      • yzek Re: nieoczekiwana propozycja Darka 26.10.17, 10:59
        No i mamy potwierdzenie, że podryw Darka czasem działa.

        Y.
        • tapatik Re: nieoczekiwana propozycja Darka 26.10.17, 19:45
          Ja mam potwierdzenie, że podryw Tapatika też czasem działa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka