Dodaj do ulubionych

Zamordowali Marka

18.11.18, 11:52
Przez 20 lat nikt się nie zainteresował, że nie ma chłopa...

"Wszyscy wokół wiedzieli, że Marek po prostu wyszedł kiedyś z domu i nie wrócił. Przecież wcześniej zdarzało mu się znikać. Lubił wypić, miał wielu kolegów i kochankę Lodzię z warszawskiego Grochowa. Marek nie pokazywał się jednak już od ponad 20 lat. W rodzinie jakimś cudem tego tematu praktycznie nie poruszano."

"Jerzy mówi Elżbiecie, żeby się nie denerwowała, bo ojciec Marty już nie wróci. Przebąkuje, że został zabity. Elżbieta nie drąży tematu."

"Artur: Nie zgłaszałem tego na policję czy do prokuratury, bo to jest sprawa Marty, a nie moja."

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24142937,zamordowali-i-pocwiartowali-marka-klotnia-bylych-kochankow.html
Jaki żywot - taka śmierć?
Jaki człowiek - taka pamięć o nim?
Obserwuj wątek
    • margott_2 Re: Zamordowali Marka 18.11.18, 12:11
      Kto tu kat a kto ofiara?
      • autoteliczna Re: Zamordowali Marka 18.11.18, 16:29
        To chyba takie błędne koło. W psychologii ma to jakąś nazwę - osoba jest na zmianę katem i ofiarą. Czyli doświadcza przemocy, a to wyzwala w niej frustrację - frustracja rodzi agresję, a agresja rodzi przemoc sad I wtedy agresor, który krzywdził ofiarę, jest jednocześnie obiektem jej agresji. W relacjach, gdzie osoby są na podobnym poziomie podległości to wygląda jak wieczna szarpanina; tam, gdzie jest dominator - są raczej silne i często skrajne reakcje zdominowanej strony. Skrajne przypadki to np. takie, że żona zabije męża przemocowca. sad Pewnie tak tutaj to zadziałało.
        • margott_2 Re: Zamordowali Marka 18.11.18, 16:32
          To się nazywa bodajże trójkąt dramatyczny.
          • autoteliczna Re: Zamordowali Marka 18.11.18, 16:41
            O, ciekawe. Wygooglałam sobie. Trójkąt Karpmana. Tam oprócz kata i ofiary jest jeszcze wybawiciel (ratownik).
            Czyli najpierw przejęcie roli ratownika (bo osoba obok nie daje rady podołać trudom życia), potem bycie ofiarą tej sytuacji i w końcu wylew agresji.
            No i ta Marta się w to wpasowała, choć to nie ona zabiła sad
    • autoteliczna Re: Zamordowali Marka 18.11.18, 16:32
      Niestety, musiał bardzo dać się we znaki, skoro nikt za nim nie "zatęsknił". Chyba raczej wszyscy skupili się na tym, że w końcu go nie ma. A poza tym - dochodzi strach przed wtrącaniem się w nie swoje sprawy...
      Ale że 20 lat??? I nikt nic?
      W moim otoczeniu były przypadki, że ktoś został zabity, ale sprawa zawsze wychodziła na jaw od razu...
    • marcepanka313 Re: Zamordowali Marka 18.11.18, 16:53
      Tak mi się skojarzyło. Ale niestety przez takiego ojca życie spier.... one.
      Trudno wydobyć się z takiej rzeczywistości.
      youtu.be/0rQYsfBzB0o
      • autoteliczna Re: Zamordowali Marka 18.11.18, 17:01
        To ja jeszcze dorzucę "Historię..." Kultu.
        Wprawdzie nie o przemocy ze strony ojca, tylko męża:
        www.youtube.com/watch?v=z0wH5407eiU
        • marcepanka313 Re: Zamordowali Marka 18.11.18, 17:13
          Chociaż znam sytuację, że kilkuletna dziewczynka została odebrana prawdopodobnie podobnej rodzinie. W wieku siedmiu lat została adoptowana, rodzice adopcyjni naprawdę dużo czasu poświęcili, żeby nadrobić braki emocjonale, wychowawcze, zdrowotne.....
          Teraz ta dziewczyna sama jest matką i ma naprawdę fajne życie.
          Po prostu trafiła w odpowiednim czasie, do odpowiednich ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka