Dodaj do ulubionych

Facet poznany w necie

09.08.20, 14:55
Witajcie dziś chce wam przedstawić moja historię bez happy endu..Miesiąc temu poznalam na czacie internetowym faceta super nam się klikalo wiec wymienilismy się numerami tel. ..dzwonilismy do siebie codziennie spędzając dlugie godziny na niekończących się rozmowach o wszystkim i o niczym ..niestety musiał wyjechać zagranice gdzie pracuje (bywa w Polsce tylko na trzy tygodnie po czym wyjeżdża na półtorej miesiaca) planowalismy ze gdy już wróci spotkamy się w realu i zobaczymy jak wszystko dalej się potoczy..na początku M. pisal smsy i dzwonił i nagle bach kontakt się urwał dosłownie z dnia na dzien bez powodu przynajmniej wg mnie ..dzwoniłam lecz nie odbiera tel.pisalam nawet smsy żeby dał mi jakiś znak życia bądź jesli kogos poznal to przynajmniej niech mi napisze żebym spadała przynajmniej nie będę na niego niepotrzebnie czekać i się łudzić...niestety mój apel pozostal bez odpowiedzi z jego strony.. Nie rozumiem takiego podejscie tak ciezko jest napisac "nie jestem zainteresowany twoja osoba" czy facetow po prostu to przerasta? Bo nie wiem czym można tłumaczyć takie zachowanie
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: Facet poznany w necie 09.08.20, 15:16
      > tak ciezko jest napisac "nie jestem zainteresowany twoja osoba"

      Ano. Przynajmniej mi bywało ciężko i dość długo się z tym bujałem. Więcej, gdybym był po drugiej stronie barykady, wolałbym dostać kosza właśnie przez urwanie kontaktu. Może chwilę dłużej trzymałoby mnie to w niepewności, ale nadawcy zaoszczędziło rozterek w pisaniu (dzwonieniu), a mi w czytaniu (słuchaniu).

      Wiem, że będę w mniejszości, ale naprawdę nie widzę korzyści z przysłowiowej 'kawy na ławę', kiedy po kilku dniach bez odzewu efekt jest ten sam
    • baenzai Re: Facet poznany w necie 09.08.20, 16:08
      Burackie zachowanie, ale niestety bardzo typowe i to u obu płci.

      Co gorsza wiele osób mniej doświadczone w randkowaniu online mylnie interpretuje takie nagłe zerwanie kontaktu. Coś na zasadzie ,,tak długo gadaliśmy i nagle przestał/przestała dawać znaki życia, pewnie coś musiało się stać". Sam miałem takie naiwne podejście, na szczęście szybko się tego wyzbyłem. smile
    • dolores2222 Re: Facet poznany w necie 09.08.20, 16:13
      Przeczytaj sobie mój wątek:
      czy faceci lecą tylko na seks?
      Wprawdzie ja go poznałam w realu, ale nie zmienia to faktu, że ciężko mi zrozumieć jego zachowanie big_grin
      A w twojej sprawie, wg mnie gościu to zwykły tchórz i przypuszczam, że faktycznie kogoś poznał. Nie chcę tworzyć teorii spiskowych, ale może już tam kogoś miał, ale im się popsuło, albo chciał mieć ciebie jako koło zapasowe. Sorry, że cię nie pocieszę, ale piszę, jak czuję na podstawie swoich własnych doświadczeń. Odpuść, nie pisz. Szkoda twojej energii i żalu, jaki nosisz w sercu, co bije z tego wpisu. Życzę ci odwagi i spokoju smile
    • 999karolina Re: Facet poznany w necie 09.08.20, 18:24
      Jest duże prawdopodobieństwo, że M jest zupełnie kim innym, niż ten, za kogo się podawał. To częsta przypadłość. Facet romansuje wirtualnie i przez telefon, a gdy już nie ma wyjścia i trzeba się spotkać, to znika. Kręci go samo to, że potrafi poderwać i jakoś zauroczyc kobietę.
      • artur5501 Re: Facet poznany w necie 18.08.20, 13:37
        999karolina napisała:

        > Jest duże prawdopodobieństwo, że M jest zupełnie kim innym, niż ten, za kogo si
        > ę podawał. To częsta przypadłość. Facet romansuje wirtualnie i przez telefon, a
        > gdy już nie ma wyjścia i trzeba się spotkać, to znika. Kręci go samo to, że p
        > otrafi poderwać i jakoś zauroczyc kobietę.

        To może być dobry trop. Pewnie ma o 20 lat więcej niż podawał. I np. żona wróciła z wczasów więc musiał przerwać gadanie.
        Ja kiedyś poznałem wirtualnioe dziewczynę. Gadaliśmy już nawet o seksie. Wciąż się spotkanie nie składało. Nagle zamilkła. Nie odbierała telefonu. Po miesiącu poprosiłem kolegę żeby zdzwonił z innego numeru i podał się za ankietera na temat poparcia partii politycznych. Odebrała. odpwoiedziała na kilka pytań. Na końcu było pytanie o przedział wiekowy. Podała 40-50. I wszystko jasne.
      • obrotowy Amen. 12.08.20, 17:14
        searam napisał:
        > Umarl.

        a z nim razem jego net.

        podwojna klapa.
        .
        www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/pochowaja-malzonkow-we-wspolnej-trumnie/c5ts8dy#slajd-1
    • blogaleksandratabor Re: Facet poznany w necie 07.09.20, 22:46
      Ech... poznał kogoś w międzyczasie lub wrócił do byłej i jest mentalnie i emocjonalnie zupełnie gdzieś indziej. Krótko mówiąc, nie ma głowy na myślenie o Tobie. Przykre to, ale pozytyw jest taki, że lepiej, że szybko się o tym przekonałaś. Zanim trafisz na księcia trzeba pocałować wiele żab...

      Tekst linku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka