Dodaj do ulubionych

Przemyślenia

25.02.23, 16:00
Macie tak czasem?
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: Przemyślenia 25.02.23, 19:46
      Wpisz sobie w szukajkę plaża +topless to będziesz wiedział po co. smile
      • baenzai Re: Przemyślenia 25.02.23, 19:56
        tapatik napisał:

        > Wpisz sobie w szukajkę plaża +topless to będziesz wiedział po co. smile

        Zapierdalanie żeby popatrzeć na cycki na plaży?

        Zresztą nawet nie mam z kim na tą plażę jechać.
        • obrotowy zmyślenia 25.02.23, 20:25
          baenzai napisał:
          > Zresztą nawet nie mam z kim na tą plażę jechać.


          ja k .... jezdzilem na te plaze sam.

          i czasem sie cos trafilo.

          masz problemy z komunikacja z kobietami, - czy tylko z kosztami dojazdu ?
          • baenzai Re: zmyślenia 25.02.23, 20:41
            obrotowy napisał:

            > baenzai napisał:
            > > Zresztą nawet nie mam z kim na tą plażę jechać.
            >
            >
            > ja k .... jezdzilem na te plaze sam.
            >
            > i czasem sie cos trafilo.
            >
            > masz problemy z komunikacja z kobietami, - czy tylko z kosztami dojazdu ?

            Kiedyś mieszkałem kilkaset metrów od plaży, ale rzadko widywałem tam samotne laski.

            Zresztą dla mnie zagadywanie obcych lasek w miejscu publicznych jest po prostu creepy. Do tego to naprawdę jest mało skuteczne i potwierdzali to nawet atrakcyjni goście.
            • tapatik Re: zmyślenia 25.02.23, 21:19
              baenzai napisał:

              > Zresztą dla mnie zagadywanie obcych lasek w miejscu publicznych jest po prostu
              > creepy.

              Dla Ciebie. Dla mnie już nie.

              > Do tego to naprawdę jest mało skuteczne i potwierdzali to nawet atrakcyjni goście.

              Do mojej kuzynki podszedł kiedyś pewien facet i ją zagadał.
              I to na tyle skutecznie, że poszła z nim na kawę mimo tego, że miała chłopaka.

              Zacznij podchodzić i zobacz rezultaty.
              • baenzai Re: zmyślenia 25.02.23, 21:29
                tapatik napisał:

                > Do mojej kuzynki podszedł kiedyś pewien facet i ją zagadał.
                > I to na tyle skutecznie, że poszła z nim na kawę mimo tego, że miała chłopaka.
                >
                > Zacznij podchodzić i zobacz rezultaty.

                Wystarczy mi poczytanie opinii ludzi, którzy próbowali takiej metody.

                Taki podryw sam w sobie jest bardzo trudny a co dopiero wówczas, gdy nie jest się atrakcyjnym mężczyzną.

                Na portalach randkowych miałem przynajmniej jakiś punkt zaczepienia a na takiej ulicy albo na plaży? Nawet nie wiem czy dana laska w ogóle kogoś szuka.

                To już znacznie lepszym miejscem jest speed dating.
                • baenzai Re: zmyślenia 25.02.23, 22:06
                  A poza tym skoro mamy równouprawnienie to dlaczego laski nie podchodzą w miejscach publicznych do facetów? smile

                  • 999karolina Re: zmyślenia 25.02.23, 22:47
                    baenzai napisał:

                    > A poza tym skoro mamy równouprawnienie to dlaczego laski nie podchodzą w miejsc
                    > ach publicznych do facetów? smile
                    >

                    A nie podchodzą?
                    • baenzai Re: zmyślenia 25.02.23, 22:54
                      999karolina napisała:

                      > A nie podchodzą?

                      Ja przynajmniej nie byłem świadkiem takiej sytuacji. smile

                      Pomijam jakieś kluby disco (bo nie o takie miejsca mi chodzi, zresztą to w ogóle nie moje klimaty).
                      • po-ranna-kawa Re: zmyślenia 27.02.23, 00:18
                        baenzai napisał:

                        > 999karolina napisała:
                        >
                        > > A nie podchodzą?
                        >
                        > Ja przynajmniej nie byłem świadkiem takiej sytuacji. smile
                        >
                        > Pomijam jakieś kluby disco (bo nie o takie miejsca mi chodzi, zresztą to w ogól
                        > e nie moje klimaty).

                        Ale tu poruszenie smile
                        Wiadomo, że skuteczne podrywanie osoby całkiem nieznajomej/nieznajomego to zadanie dla osób, które się faktycznie wyróżniają. "Normalna" osoba nie ma większych szans.
                        Ale bywają sprzyjające okoliczności. Popytajcie wśród rodziny, znajomych, jak się poznali - odpowiedzi będą najczęściej typu: praca, studia, przez wspólnych znajomych. Ale raczej znajdą się też pary, które poznały się w nietypowych okolicznościach.

                        Ja zanan co najmniej 2 (zainicjowane przez kobiety)
                        1. Byłam ze znajomymi na łódce - 2 pary i jedna dziewczyna samotna. Staliśmy w porcie, Ciepły wieczór. Wszyscy w mniejszych lub większych grupach coś jedzą i popijają na łódkach. Dwie łódki od nas cumowało 2 facetów. Nasza koleżanka (ta samotna) poszła do nich z winem pożyczyć korkociąg (chociaż oczywiście swój mieliśmy, bo to niezbędne urządzenie na łódce). Powiedzieli, że pożyczą jak ich tym winem poczęstuje (oczywiście od razu wiedzieli, że ten korkociąg to pretekst, bo widzieli, że pijemy wino). Po jakimś czasie wróciła z nimi i ich winem. Tak znajomość się zaczęła. Rano popłynęliśmy w dwie łódki... itd. Dziś są parą z jakimś dziesięcioletnim stażem

                        2. Przykład z bliskiej rodziny. Ona wynajęła mieszkanie na osiedlu. Pierwszego dnia poszła wyrzucić śmieci, ale śmietnik był zamknięty na klucz. Przypomniała sobie wtedy, że właściciel mieszkania coś mówił, że klucz od śmietnika wisi na wieszaku w przedpokoju. Już zamierzała wrócić po klucz, gdy nadszedł jakiś facet ze swoimi śmieciami. Otworzył śmietnik. Wyrzucili swoje śmieci. Facet średnio jej się spodobał, ale gdy wracali, pomyślała, że dobrze byłoby poznać kogoś w nowym miejscu zamieszkania, więc oszukała, że nie ma klucza od śmietnika, bo właściciel mieszkania zapomniał jej go dać, i spytała, czy nie pożyczyłby jej swojego klucza, to następnego dnia dorobi dla siebie i odda. On się zgodził. Dał klucz, podał swój numer mieszkania. Następnego dnia poszła oddać klucz, chwilę pogadali. Powiedziała, że jest z innego miasta i w zasadzie nikogo nie zna. Okazało się, że on podobnie. Więc wymienili się numerami telefonów, że może gdzieś pójdą razem. Za jakiś tydzień zadzwonił, poszli do kina.... i tak się zaczęło. Są parą ze 2 lata, mieszkają razem. On zawsze sam wyrzuca śmieci, bo mówi, że Moniki woli do śmietnika nie puszczać, bo nie wiadomo, czy kogoś nie poderwie.
                        • teodor-k Re: zmyślenia 27.02.23, 02:29
                          Kawa hehe normalna osoba nie ma szans .Dyskusja typu co by zrobić by kobieta młoda ,piękna ,wykształcona ,pracująca i zarabiająca cztery średnie krajowe , bez żadnego wysiłku wpadła w sidła zakochania .Pstryk paluszkiem i zjawia się nad łóżkiem 🤭
                          • po-ranna-kawa Re: zmyślenia 27.02.23, 10:08
                            teodor-k napisał:

                            > Kawa hehe normalna osoba nie ma szans .Dyskusja typu co by zrobić by kobieta m
                            > łoda ,piękna ,wykształcona ,pracująca i zarabiająca cztery średnie krajowe , be
                            > z żadnego wysiłku wpadła w sidła zakochania .Pstryk paluszkiem i zjawia się nad
                            > łóżkiem 🤭

                            Teodor, o czym piszesz?
                            To były przykłady na to, że nie są prawdziwe twierdzenia, że kobiety "nie podchodzą".
                            Poza tym żadna z niżej wymienionych nie jest jakąś pięknością, żadna nie zarabiała wówczas 4 średnich krajowych. Przeciwnie - Monika (ta od śmietnika) wręcz klepała biedę, bo ledwo starczało jej na wynajęcie malutkiej kawalerki w bloku.
                            Ta z łódki miała wówczas ok. 35 lat
                            Jedno prawdziwe - obie wykształcone, ale przecież to żaden wyczyn.
                            • teodor-k Re: zmyślenia 27.02.23, 15:18
                              Kawa ja o marzeniach takich i zawsze była gotowa na seks lol .Powiem Ci w skrycie że wolę te jak piszesz brzydsze i biedniejsze bo bardziej kochają i są wierne i dają tyle miłości że szok .
                              • po-ranna-kawa Re: zmyślenia 27.02.23, 22:15
                                teodor-k napisał:

                                > Kawa ja o marzeniach takich i zawsze była gotowa na seks lol .Powiem Ci w skry
                                > cie że wolę te jak piszesz brzydsze i biedniejsze bo bardziej kochają i są wier
                                > ne i dają tyle miłości że szok .

                                Nie wiem, co chciałeś powiedzieć, ale ok smile
                                • teodor-k Re: zmyślenia 28.02.23, 00:33
                                  Kawa
                                  Nie wiem, co chciałeś powiedzieć, ale ok .Kobieta to nie lalka Barbie nie musi być z żurnala .Byle by cię kochała i była z tobą na dobre i złe .Dla mnie pieniądze nie robią żadnego wrażenia bo potrafię za dobre słowo wynagrodzić i utrzymać kobietę .
                                  • po-ranna-kawa Re: zmyślenia 28.02.23, 13:57
                                    teodor-k napisał:

                                    > .Dla mnie pieniądze nie robią żadnego wrażenia bo potrafię za dobre słowo wynagrodzić i utrzy
                                    > mać kobietę .

                                    No i tu widać podejście. Jak sobie Teodor wyobraża związek. Jak będzie grzeczna to on potrafi wynagrodzić. I może jeszcze coś górką da.
                                    Wynagrodzić to można kogoś, kto przychodzi do pracy.
                                    • obrotowy zara,... NIEzmyślenia :) 28.02.23, 15:48
                                      po-ranna-kawa napisała:
                                      > Wynagrodzić to można kogoś, kto przychodzi do pracy.


                                      zara,...

                                      moja Slubna twierdzi, ze malzenstwo ze mna - to jest ciezka praca, a nagroda za to jest mizerna.
                                      • po-ranna-kawa Re: zara,... NIEzmyślenia :) 28.02.23, 19:58
                                        obrotowy napisał:
                                        > zara,...
                                        >
                                        > moja Slubna twierdzi, ze malzenstwo ze mna - to jest ciezka praca, a nagroda za
                                        > to jest mizerna.

                                        smile
                                        Skrót myślowy. Ale zauważ, że nawet wtedy nie mówi o płaceniu lecz o nagrodzie (wprawdzie mizernej, ale zawsze).
                                        • teodor-k Re: zara,... NIEzmyślenia :) 01.03.23, 04:37
                                          po-ranna-kawa napisała:

                                          > obrotowy napisał:
                                          > > zara,...
                                          > >
                                          > > moja Slubna twierdzi, ze malzenstwo ze mna - to jest ciezka praca, a nagr
                                          > oda za
                                          > > to jest mizerna.
                                          >
                                          > smile
                                          > Skrót myślowy. Ale zauważ, że nawet wtedy nie mówi o płaceniu lecz o nagrodzie
                                          > (wprawdzie mizernej, ale zawsze).
                                          Ale chociaż się stara .Niektóre kobiety na początku randki biorą calówkę i mierzą .Takie cwane .
                                      • teodor-k Re: zara,... NIEzmyślenia :) 28.02.23, 21:25
                                        obrotowy napisał:

                                        > po-ranna-kawa napisała:
                                        > > Wynagrodzić to można kogoś, kto przychodzi do pracy.
                                        >
                                        >
                                        > zara,...
                                        >
                                        > moja Slubna twierdzi, ze malzenstwo ze mna - to jest ciezka praca, a nagroda za
                                        > to jest mizerna.
                                        Zerowe masz podejście do życia Jasiu .Chyba że gołodupiec .
                                        • obrotowy gorzej. 28.02.23, 22:19
                                          teodor-k napisał:
                                          > Zerowe masz podejście do życia Jasiu .

                                          - gorzej. zero-jedynkowe.

                                          Chyba że gołodupiec .

                                          wlasnie.
                                    • teodor-k Re: zmyślenia 28.02.23, 21:24
                                      "No i tu widać podejście. Jak sobie Teodor wyobraża związek. Jak będzie grzeczna to on potrafi wynagrodzić. I może jeszcze coś .Tedorek kocha pełnią miłości .Wynagradza gdy kobieta jest z nim na dobre i złe .Nie zależy mu na wyglądzie ,by była serdeczna i dała się kochać .Dla Teodora kobieta to 50 + .Bo 50 wie czego chce i zna swoją wartość .Teodora stać na młodsze ,ale ma doświadczenie wśród 50 . Bo one kochają do szaleństwa .
            • obrotowy bzdety 25.02.23, 23:30
              baenzai napisał:
              > Zresztą dla mnie zagadywanie obcych lasek w miejscu publicznych jest po prostu
              > creepy. Do tego to naprawdę jest mało skuteczne i potwierdzali to nawet atrakcy
              > jni goście.


              bzdety.

              (bylem przecietnej urody, 180, ani ladny, ani brzydki)

              a z zagadywaniem kobiet na plazy nie mialem ZADNYCH problemow.

              no.. ale gadke mialem...

              ale jak jej nie masz to nikt tu Ci nie pomoze...
              • baenzai Re: bzdety 25.02.23, 23:59
                obrotowy napisał:

                > bzdety.
                >
                > (bylem przecietnej urody, 180, ani ladny, ani brzydki)
                >
                > a z zagadywaniem kobiet na plazy nie mialem ZADNYCH problemow.
                >
                > no.. ale gadke mialem...
                >
                > ale jak jej nie masz to nikt tu Ci nie pomoze...


                Wkleję ci wypowiedzi dwóch lasek na ten temat.

                PIERWSZA WYPOWIEDŹ

                Z perspektywy tej drugiej osoby jest to co najmniej dziwne i w większości przypadków zupełnie nie w porę. W 90% przypadków zdarzało mi się to w komunikacji miejskiej albo jak biegłam na tramwaj/ autobus. Pomijając to, że jestem zajęta, to:
                a) kiedy jesteśmy w takim tramwaju, potem w tym uczuciu zażenowania i wśród spojrzeń wszystkich wokół trzeba jechać dalej albo się przesiąść, jeśli ma się czas.
                b) kiedy ktoś spieszy się na tramwaj / autobus, ktoś taki zaczepiając może sprawić, że się nam ten środek komunikacji odjedzie, i tylko zirytować.
                W dodatku nie wiem skąd (może jest to po prostu trening przyszłych guru podrywu?) w podrywających tyle pewności siebie. Zdarza mi się słyszeć na wspomnienie o tym, że nie jestem zainteresowana kawą, bo mam chłopaka, że "skoro mam teraz CHŁOPAKA to może czas na prawdziwego mężczyznę". Dramat.

                Nie polecam zatem, można się zrazić, a to nie ze złej woli wynika, ale sam efekt zaskoczenia sprawia, że raczej będzie dziewczyna na nie.
                Jestem zdania, że, o ile pierwszy krok niby pochodzi od mężczyzny, to jednak to kobieta powinna go zainicjować uśmiechem czy spojrzeniem. Wtedy to jest OK i fajne. Kiedy znienacka zachodzi Ci ktoś drogę albo zza pleców wyskakuje to jest to dziwne i nieprzyjemne.



                DRUGA WYPOWIEDŹ

                Dla mnie osobiście jest to super creepy, a już tym bardziej jeśli ktoś wystrzela z "komplementem" odnośnie mojego wyglądu. Czuję się wtedy jak mięso w jego oczach.
                Jaki powód jest, że ktoś nie znając mnie kompletnie miałby do mnie zagadać? Jedynie to że ma ochotę wyruchać moje ciało, bo nie ma żadnych innych informacji.
                Sam ten fakt jest dla mnie maksymalnie odpychający.

                Nie wyobrażam sobie podbijać do losowych ludzi na ulicy, jaka jest szansa że ta konkretnie osoba będzie "w moim typie", bez żadnych przesłanek poza zobaczeniem jej twarzy? Poza tym nigdy nie wiadomo jak ktoś zareaguje, może jest nieśmiały i nie ma ochoty rozmawiać z nikim a zmuszasz go do jakiejś reakcji, może zamyślony, może zmęczony, może akurat przerabia trudne emocje.

                Mało kulturalne zachowanie. Gdybyś miał je przenieść na internet i np. wypisywać do lasek na facebooku bo mają ładne profilowe to wydawałoby się to bardzo creepy, kiedy nawet nie zmuszasz ich do bezpośredniego kontaktu, mogą Cię zablokować itp. Co dopiero zaczepianie twarzą w twarz. Kobiety mają w sobie głęboko ukryty lęk przed nieznajomymi, wiedzą że gdyby ktoś im coś chciał złego na ulicy zrobić to prawdopodobnie by mógł. Wiele kobiet ma doświadczenia ze stalkingiem, nękaniem, uporczywym kontaktowaniem się z nimi. Serio, rzecz do wzięcia pod uwagę.

                Poza tym próby "podrywania" osób o których się nic nie wie są zwykle mega żałosne, bo nie mają żadnego kontekstu. Może ma to rację bytu w miejscach gdzie się pije alkohol i nie myśli się zbytnio racjonalnie, jest się nastawionym na kontakty i zabawę, ale nie na przystanku czy w sklepie, bo do dyskoteki czy klubu idą osoby które są świadome konwencji i potencjalnie zgadzają się na takie kontakty. Podbijanie w neutralnym miejscu do obcej osoby to taki towarzyski spam. Niektóre laski nabiorą się na ofertę spadku od nigeryjskiego księcia, ale to nie znaczy że ogólnie jest to ok.
                • obrotowy blad logiczny. 27.02.23, 16:42
                  popelniasz blad logiczny - bo ciagle dajesz przyklady na "NIE".

                  zrozumiale, ze jak trafisz na kobiete zajeta, czy niezaintresowana kims nowym - to dostaniesz odmowe.


                  rownie dobrze mozna jednak dac przyklady na: "TAK"

                  gdy przypomne sobie moje zyciowe historie - to prob poznania obcych mi kobiet bylo moze ze 20 -25 ...

                  nie tylko na ulicy (przystanek autobusowy), ale na uczelni, na osiedlu mieszkaniowym, w akademiku, w sklepie itd...

                  z tych ponad 20-tu prob - ponad 15 skonczylo sie odmowami.

                  ale dla tych PIECIU - ktore skonczyly sie blizszym poznaniem - warto bylo.
                  • obrotowy suplement: - Plus jeszcze :) 27.02.23, 16:54
                    z ostatnich kilkunastu lat (to juz z czasow internetowych)

                    7 kobiet poznanych w Necie.

                    po wymianie korespondencji (kilkumiesiecznej) zaproponowalem spotkanie.

                    6 sie zgodzilo, tylko jedna odmowila.

                    spotkania byly mile i przyjemne - nic z nich nie wynikalo (bo jestem zonaty - co Panie wiedzialy)

                    ale nie zaluje tych spotkan, ani wkladu pracy i czasu w nie wlozonego...

            • trentino Re: zmyślenia 26.02.23, 14:03
              baenzai napisał:
              > Zresztą dla mnie zagadywanie obcych lasek w miejscu publicznych jest po prostu
              > creepy. Do tego to naprawdę jest mało skuteczne i potwierdzali to nawet atrakcy
              > jni goście.

              Kiedy byłem sporo młodszy to nawet kilka razy próbowałem, wierząc mądrościom przeróżnych ekspertów od podrywania.
              Efekty nie były zbyt spektakularne. W najlepszym wypadku uzyskiwałem chwilowy efekt szoku, ale nie trafiłem na choćby minimalny przejaw zainteresowanie.
              W dzisiejszej rzeczywistości miałbym pewnie spotkanie ze strażą miejską a laski by się na fejsie ostrzegały że jakiś creep je zaczepia smile
              • tapatik Re: zmyślenia 26.02.23, 22:15
                trentino napisał:

                > Kiedy byłem sporo młodszy to nawet kilka razy próbowałem,
                > wierząc mądrościom przeróżnych ekspertów od podrywania.
                > Efekty nie były zbyt spektakularne. W najlepszym wypadku
                > uzyskiwałem chwilowy efekt szoku, ale nie trafiłem na choćby
                > minimalny przejaw zainteresowanie.
                > W dzisiejszej rzeczywistości miałbym pewnie spotkanie ze strażą miejską
                > a laski by się na fejsie ostrzegały że jakiś creep je zaczepia smile

                Na jakiej podstawie prawnej miałbyś problem ze strażą miejską?
        • tapatik Re: Przemyślenia 25.02.23, 21:16
          baenzai napisał:

          > Zapierdalanie żeby popatrzeć na cycki na plaży?

          A kto ci każe TYLKO patrzeć?

          > Zresztą nawet nie mam z kim na tą plażę jechać.

          Nie musisz, znajdziesz cycki na plaży.
          • baenzai Re: Przemyślenia 25.02.23, 21:31
            tapatik napisał:

            > baenzai napisał:
            >
            > > Zapierdalanie żeby popatrzeć na cycki na plaży?
            >
            > A kto ci każe TYLKO patrzeć?

            To co ty właściwie proponujesz? Napastowanie obcych babek chodzących topless po plaży? Masz ty rigcz?
            • tapatik Re: Przemyślenia 26.02.23, 12:39
              baenzai napisał:

              > tapatik napisał:
              >
              > > baenzai napisał:
              > >
              > > > Zapierdalanie żeby popatrzeć na cycki na plaży?
              > >
              > > A kto ci każe TYLKO patrzeć?
              >
              > To co ty właściwie proponujesz?

              Podchodzenie do kobiet na plaży i rozmowę z nimi.

              > Napastowanie obcych babek chodzących topless po plaży?

              To napastuj te w stanikach.

              > Masz ty rigcz?

              Na pewno ma rigcz mężczyzna, który się gapi na laski, ale do nich nie podchodzi.
              W dalszym ciągu twierdzę, że rozmowa z nieznajomą nie jest czymś złym.
              Natomiast zgadzam się, że nie każda kobieta będzie chciała rozmawiać.
              Wtedy podchodzimy do następnej.

              Na jakimś forum wyczytałem o takiej sytuacji:
              Grupa chłopaków poszła na "kurs uwodzenia". Najpierw mieli pogadankę w sali, a potem zostali wywaleni na ulicę z zadaniem podejścia i zagadania do 10 kobiet. Ćwiczenie miało na celu przełamanie nieśmiałości. Następnego dnia byli pytani o rezultaty. I jeden z uczestników przyznał się, że podszedł tylko do jednej dziewczyny i ta dziewczyna była tak zaskoczona, że ktoś do niej podszedł, że umówiła się z nim na kawę.

              Mi się zdarza rozmawiać z obcymi ludźmi w sklepie, na siłowni albo na zawodach. Obecnie nie jeżdżę środkami komunikacji publicznej, ale kiedyś zagadywałem kobiety w autobusie.
              • baenzai Re: Przemyślenia 26.02.23, 13:34
                tapatik napisał:

                > W dalszym ciągu twierdzę, że rozmowa z nieznajomą nie jest czymś złym.
                > Natomiast zgadzam się, że nie każda kobieta będzie chciała rozmawiać.
                > Wtedy podchodzimy do następnej.

                Poczytaj sobie relację typa, który zagadał do 1000 kobiet. smile

                np.reddit.com/r/confession/comments/3n7zqs/as_of_today_i_have_been_rejected_1000_times/

                > Mi się zdarza rozmawiać z obcymi ludźmi w sklepie, na siłowni albo na zawodach.
                > Obecnie nie jeżdżę środkami komunikacji publicznej, ale kiedyś zagadywałem kob
                > iety w autobusie.

                Mam tylko nadzieję, że nie zagadujesz nachalnie kobiet 20 lat młodszych, bo to już byłoby naprawdę mocno creepy.

                Swoją drogą - czy swoje samotne koleżanki też namawiacie do zagadywania obcych typów w miejscach publicznych? A jeżeli tak to z jakim skutkiem?
                • tapatik Re: Przemyślenia 27.02.23, 22:55
                  Ręce i jajka opadają.
    • teodor-k Re: Przemyślenia 25.02.23, 20:09
      Dzisiaj jest światowy dzień masturbacji .Nie przejmuj się czasami to musi wystarczyć .
      • baenzai Re: Przemyślenia 25.02.23, 21:16
        teodor-k napisał:

        > Dzisiaj jest światowy dzień masturbacji .Nie przejmuj się czasami to musi wysta
        > rczyć .

        Śmieszki śmieszkami, ale akurat jest całkiem sporo ludzi uzależnionych od oglądania porno. To też jest pewien problem społeczny jakby nie patrzeć.
        • obrotowy ogladanie Porno - to nie grzech 25.02.23, 23:34
          tez czasem spojrze.

          bo tak pieknych kobiet (jak na Porno) - to viem, ze nigdy nie bede mial.

          ale te brzydkie. ale seksowne - to tez kobiety.

        • teodor-k Re: Przemyślenia 26.02.23, 03:54
          baenzai napisał:

          > teodor-k napisał:
          >
          > > Dzisiaj jest światowy dzień masturbacji .Nie przejmuj się czasami to musi
          > wysta
          > > rczyć .
          >
          > Śmieszki śmieszkami, ale akurat jest całkiem sporo ludzi uzależnionych od ogląd
          > ania porno. To też jest pewien problem społeczny jakby nie patrzeć.
          Ja o czym innym .Nie o porno chodzi tylko czasami masturbacja musi wystarczyć .Jeśli się jasno wyraziłem .
          • baenzai Re: Przemyślenia 26.02.23, 11:53
            teodor-k napisał:

            > Ja o czym innym .Nie o porno chodzi tylko czasami masturbacja musi wystarczyć .
            > Jeśli się jasno wyraziłem .

            Jedno się zazwyczaj łączy z drugim.

            Chociaż są ludzie, którzy preferują pamięciówkę.
            • teodor-k Re: Przemyślenia 28.02.23, 01:05
              Zamiast śnić o jakimś ulotnym pięknie to może lepiej poszukać mądrej, pracowitej i
              opiekuńczej kobiecie .
              • baenzai Re: Przemyślenia 28.02.23, 01:27
                teodor-k napisał:

                > Zamiast śnić o jakimś ulotnym pięknie to może lepiej poszukać mądrej, pracowit
                > ej i
                > opiekuńczej kobiecie .

                Ale taką znaleźć jest dość trudno.
                • po-ranna-kawa Re: Przemyślenia 28.02.23, 14:03
                  baenzai napisał:
                  > Zamiast śnić o jakimś ulotnym pięknie to może lepiej poszukać mądrej, pracowitej i opiekuńczej kobiecie .
                  >
                  > Ale taką znaleźć jest dość trudno.

                  Niepełnosprawni jesteście, że trzeba się wami opiekować?

                  • baenzai Re: Przemyślenia 28.02.23, 20:15
                    po-ranna-kawa napisała:

                    > baenzai napisał:
                    > > Zamiast śnić o jakimś ulotnym pięknie to może lepiej poszukać mądrej, p
                    > racowitej i opiekuńczej kobiecie .
                    > >
                    > > Ale taką znaleźć jest dość trudno.
                    >
                    > Niepełnosprawni jesteście, że trzeba się wami opiekować?

                    No mi w sumie wystarczą pierwsze dwie cechy. smile

                    Chociaż fajnie jakby lubiła się opiekować zwierzątkami.
                    • obrotowy zmyślenia 28.02.23, 22:23
                      baenzai napisał:
                      > No mi w sumie wystarczą pierwsze dwie cechy. smile
                      >
                      > Chociaż fajnie jakby lubiła się opiekować zwierzątkami.



                      ale marne masz na to nadzieje, conie ?

                      dalej nie walcz.

                      mozesz sie poddac i dalej na foro narzekac na swoj los.


                      • baenzai Re: zmyślenia 28.02.23, 23:25
                        obrotowy napisał:

                        > ale marne masz na to nadzieje, conie ?
                        >
                        > dalej nie walcz.
                        >
                        > mozesz sie poddac i dalej na foro narzekac na swoj los.

                        Tak jak już pisałem - chwilowo mam na to wywalone.

                        W najbliższym czasie zamierzam poużywać życia z jakimiś młodymi Ukrainkami. smile Do tego jakiś fajny MILF. Marzy mi się też jakaś Azjatka, ale taką to chyba ciężko w Polsce znaleźć.
                        • obrotowy rozmyślenia 01.03.23, 16:00
                          baenzai napisał:
                          > W najbliższym czasie zamierzam poużywać życia z jakimiś młodymi Ukrainkami. smile
                          > Do tego jakiś fajny MILF. Marzy mi się też jakaś Azjatka, ale taką to chyba cię
                          > żko w Polsce znaleźć.


                          Ukrainki polecam. - sa w porzadku i bezpruderyjne.

                          Azjatki odradzam.

                          znajomy sie ozenil z Tajką.

                          dopiero po slubie okazalo sie, ze ona ma w Tajlandii liczna rodzine (tak ze 20 osob), ktora pilnie i nieustajaco potrzebuje pieniedzy. chlop do tej pory (a od Slubu minelo ze 20 lat) - nie moze sie wyplacic...

                          ale przynajmniej na seks z nia nie narzeka smile
    • 999karolina Re: Przemyślenia 25.02.23, 22:18
      Pewnie każdy w miarę ogarnięty człowiek często tak ma.
    • tomekzgor Re: Przemyślenia 27.02.23, 23:57
      W kwestii poznawania na umownej ulicy:

      Pełną rację miał ktoś pisząc tu lub w sąsiednim wątku że muszą być jednak jakieś okoliczności.
      Zagadywanie kobiet gdzieś znienacka w zatłoczonym autobusie czy zaczepianie gdy idzie po ulicy nie ma większego sensu i faktycznie wygląda słabo. A sytuacje, że ona szła zamyślona ulicą, wpadła na niego i tak zaczął się burzliwy romans to raczej opowieści wymyślone podczas wieczornych marzeń.

      Są miejsca, w których ludzie są w jakimś sensie otwarci na takie akcje - np. dyskoteki, kluby. Osoba idąca tam nie będzie zaskoczona, bo należy to do zachowań dozwolonych niepisanym regulaminem, obyczajem. Każdy idąc tam wie, że może sie tego spodziewać. Oczywiście nie należy zaczepiać dziewczyny która jest z facetem. Jeśli jest większa grupa osób - same kobiety lub osoby różnej płci, ale widać, że laska jest bez pary, to można próbować, ale jednak przydałaby się z jej strony jakaś choćby niewerbalna oznaka przyzwolenia.

      Chodzenie po plaży i podchodzenie oraz zagadywanie znienacka do kobiet? Raczej bym nie polecał. Inna sprawa gdy np. leżysz a obok jest jakaś laska. Jakiś czas to trwa i ona np. idzie się kąpać, a potem wraca, to nic nie stoi na przeszkodzie, by np. spytać o cos w stylu: "jak woda?" (ale nie: "może wytrzeć pani plecy?"). Można (odchodząc na chwilę z koca czy leżaka), spytać, czy rzuci okiem na rzeczy, bo np. idę kupić cos do picia. Po sposobie odpowiedzi na tego typu pytania od razu widać, czy druga osoba chce rozmawiać. Jeśli widać, że tak, to można spytać, czy nie przynieść jej czegoś z baru. Jakiś kontakt jest nawiązany, a co będzie dalej to zależy od okoliczności i oznak jakie daje druga strona. Jeśli nie wiadomo czy jest przyzwolenie na taki wstępny, bardzo neutralny kontakt, to lepiej siedzieć cicho i czekać na ewentualny sygnał (np. uśmiech, jakieś pytanie), Z pewnością jeśli ona przenosi się w inne miejsce, to znaczy, że trzeba dać sobie spokój.

      Inaczej mówiąc, zawsze należy nieznajomą oswoić ze swoim towarzystwem i delikatnie wysondować czy ma ochotę na jakąś rozmowę. A potem się nie spieszyć, nie narzucać, nie stosować jakichś kretyńskich odzywek.

      W pociągu jeśli jest kilka osób w przedziale to raczej nie ma większych szans, bo kobiety raczej niechętnie pokazują innym że przyjmuja się na podryw. Gdy jesteście w przedziale tylko we dwoje, można próbować, ale też zaczynać od jakiejś neutralnej odzywki - jeśli odpowie grzecznie ale zaraz wyjmie książkę i zagłębi sie w lekturze, to nie ma sensu uwaga typu: ciekawa ta książka? Lepiej poczekać. Nie jest powiedziane że po 5 minutach nie spróbuje nawiązać rozmowy. Jeśli nie - to trzeba dać sobie spokój.

      Rozmawiałem kiedyś z kobietą (dojrzałą, 30 z małym +) ktora mi opowiadala jak taki nieoczekiwany kontakt z obcym facetem wyglada od strony kobiety. Stała gdzieś na odludzi na przystanku, ktory nie miał żadnego daszku. Lal straszny deszcz, ona pod parasolką, ktora nie bardzo osłaniała od deszczu. Zatrzymuje się facet autem i krzyczy przez okno, że może ja podrzucić gdzieś, gdzie będzie mogła się schować. W pierwszej chwili chciala odmówić pod jakimś pretekstem ale potem pomyślała że to bez sensu, bo przemoknie całkiem. Weszla do auta, podziękowała. Pomyślała że moze byc kilka mozliwości i facet:
      - wziął ja za k..wę i zaraz spyta ile bierze za loda,
      - skręci w polną drogę, zabierze pieniądze i telefon, zgwałci i wyrzuci za drzwi
      - zacznie jakiś prymitywny podryw w stylu: czy taka piekna kobieta nie boi się stać na takim odludziu, pewnie pani ma nawet majtki mokre itp.
      - jest normalnym, życzliwym kolesiem który chce pomóc,
      Bala się, była przygotowywała sie w myślach na różne scenariusze

      Po paru zdaniach z ulga stwierdziła, że raczej trafiła na ostatni z ww listy przypadek. A potem się upewniła, że tak jest, bo właśnie nie było żadnych podtekstów, prób wykorzystania sytuacji itp. Dogadali się, że jadą niemal w to samo miejsce, dobrze im się rozmawiało, okazało się, że oboje interesują się siatkówką , on zjechał trochę ze swojej trasy, żeby podrzucić ją do miejsca, gdzie jechała, wymienili się numerami telefonów... akurat ta historia nie skończyła się w łóżku (ona nie była zainteresowana, bo miała faceta), ale w innym układzie mogłaby się skończyć jakąś próbą nawiązania bliższej relacji, co zresztą sama mi przyznała.
      Czyli możliwe są różne sytuacje, ale muszą być odpowiednie okoliczności i trzeba odpowiednio postępować.
      • teodor-k Re: Przemyślenia 28.02.23, 01:49
        Strasznie długie ,aż oczy bolą .Ciekawe co by zrobiły kobiety ,gdyby wszyscy faceci przenieśli się na inną planetę haha .
        • tapatik Re: Przemyślenia 01.03.23, 15:26
          teodor-k napisał:

          > Strasznie długie ,aż oczy bolą .

          I to jest cała twoja refleksja?

          > Ciekawe co by zrobiły kobiety ,gdyby wszyscy faceci przenieśli się na inną planetę haha .

          Na razie się nie przeniosły i nic się na to nie zanosi, na szczęście, bo mi się podoba świat taki jakim jest.
          • obrotowy Tos Ty szczesciarz Antoni... 01.03.23, 16:07
            tapatik napisał:
            > ... bo mi się podoba świat taki jakim jest.


            Tos Ty szczesciarz Antoni...

            ja tam nie narzekam - bo to postawa bez sensu - ale jednak, k...

            noglby byc troche lepszy , niz jest.


        • baenzai Re: Przemyślenia 01.03.23, 20:37
          teodor-k napisał:

          > Ciekawe co by zrobiły kobiety ,gdyby wszyscy fa
          > ceci przenieśli się na inną planetę haha .

          W sumie to całkiem niedawno mieliśmy do czynienia z podobnym zjawiskiem. Tyle tylko, że mężczyźni nie przenieśli się na inną planetę lecz na tamten świat. wink

          Mam na myśli sytuację w Związku Radzieckim po drugiej wojnie światowej. Zginęło ponad 20 mln chłopa, w większości dość młodych. Z rocznika 1923 tylko 3% mężczyzn wróciło z frontu. Wiele młodych kobiet nie było w stanie znaleźć męża, bo po prostu nie miały w kim wybierać.
          • obrotowy szalejesz na punkcie bab ? 01.03.23, 20:56
            baenzai napisał:
            Wiele młodych kobiet nie było w stanie znaleźć męża, bo po prostu nie miały w kim wybierać.



            tak bylo, znam to - bo wielokrotnie bylem w Rassiji

            kobieta - to towar przereklamowany

            jak jest - to dobrze.

            gdy jej nie ma - to tez da sie zyc.

            ile razy mam ci to powtarzac ?
            • baenzai Re: szalejesz na punkcie bab ? 01.03.23, 21:52
              obrotowy napisał:

              > kobieta - to towar przereklamowany
              >
              > jak jest - to dobrze.
              >
              > gdy jej nie ma - to tez da sie zyc.
              >
              > ile razy mam ci to powtarzac ?

              Nikt ci nie broni żyć bez kobiet (czy nawet w ogóle bez relacji z ludźmi), ale co to ma wspólnego z moim wpisem o rynku matrymonialnym w ZSRR? smile

              Zresztą większość ludzi odczuwa potrzebę bliskości i więzi z drugim człowiekiem, jest to ważny fundament życia, samooceny i samopoczucia. To tkwi w naszych mózgach, w naszej psychice i trudno to zastąpić graniem w gierki czy uprawianiem sportu. Dopuszczam myśl, że jest jakaś grupa ludzi, która ma inną konstrukcję psychiczną, ale ta grupa nie jest jednak zbyt liczna.
              • obrotowy ma 02.03.23, 14:26
                baenzai napisał:
                > co to ma wspólnego z moim wpisem o rynku matrymonialnym w ZSRR? smile


                to, ze znam ten rynek, (dla Polakow b. dobry byl)

                a i pare Rosjanek osobiscie (i nawet "lozkowo") poznalem

                - wiec dlatego o tym rynku wspomnialem.
                • baenzai Re: ma 03.03.23, 23:04
                  obrotowy napisał:

                  > baenzai napisał:
                  > > co to ma wspólnego z moim wpisem o rynku matrymonialnym w ZSRR? smile
                  >
                  >
                  > to, ze znam ten rynek, (dla Polakow b. dobry byl)
                  >
                  > a i pare Rosjanek osobiscie (i nawet "lozkowo") poznalem
                  >
                  > - wiec dlatego o tym rynku wspomnialem.

                  I znajomość tego rynku pozwoliła ci dojść do konkluzji, że kobiety nie są do szczęścia potrzebne?
          • tapatik Re: Przemyślenia 01.03.23, 23:54
            W Polsce było podobnie, tylko liczby ciut mniejsze, bo nas zginęło około 6 milionów o ile pamiętam ze szkoły. Natomiast nikt nigdy na lekcjach nie mówił o zróżnicowaniu płciowym.
            • tomekzgor Re: Przemyślenia 02.03.23, 01:12
              tapatik napisał:

              > W Polsce było podobnie, tylko liczby ciut mniejsze, bo nas zginęło około 6 mili
              > onów o ile pamiętam ze szkoły. Natomiast nikt nigdy na lekcjach nie mówił o zró
              > żnicowaniu płciowym.
              >
              Nikt nie mówił, bo w Polsce sytuacja była zupełnie inna. Co prawda u nas w wyniku II wojny straciło życie najwięcej obywateli - nie w liczbach ogólnych ale liczonych jako % całości populacji (z tego co pamiętam to ok. 17% wszystkich obywateli II RP), ale liczba osób, które zginęły w działaniach zbrojnych (wojsko, ruch oporu, partyzantaka itp.) - to "tylko" ok. 250.000. Pozostałe 5 mln z hakiem to ofiary pozamiltrane. A tak duża ich liczba w Polsce wynika z tego, że masowo mordowano Żydów, których w Polsce było najwięcej. I to Żydzi robią taką porażającą statystykę. Czyli (poza tymi 250 tys żołnierzy, głównie facetami) reszta zginęła miej więcej "koedukacyjnie" - kobiety i mężczyźni.

              Natomiast w ZSRR, III Rzeszy czy Japonii zginęli głównie (liczy się to w milionach - Niemcy - ok 8 mln, Ruscy z przyległościami jakieś 10 albo więcej) ludzie bezpośrednio zaangażowani w wojnę (żołnierze) - więc przede wszystkim mężczyźni. Stąd u nich (szczególnie u Niemców) była po wojnie tak wielka nadwyżka kobiet.

              Dopiero ostatnio się o tym więcej pisze, że większość dzieci w Niemczech urodzonych w latach 1945 (po maju) 1946, 1947 to synowie i córki amerykańskich i ruskich (zależy od strefy) żołnierzy. Po prostu tam w ostatniej fazie wojny brano do wojska już 15-16-latków i 60-latków, bo nie było już innych. Po wojnie zostały niemal same kobiety, dzieci i starsi mężczyźni. Kobiety (szczególnie w miastach) były nagminnie gwałcone lub same - żeby przeżyć głód i rozbój - szukały sobie "opiekunów". Prawdziwy Niemiec w wieku produkcyjnym był rzadkim okazem.
              W Polsce tak ekstremalnej sytuacji nie było, bo (poza tymi 250 tys. zabitych w walce) stracili życie równomiernie przedstawiciele obu płci.






              • baenzai Re: Przemyślenia 02.03.23, 02:04
                Po prostu tam w ostatniej fazie wojny brano do wojska już 15-16-latków i 60-latków, bo nie było już innych. Po wojnie zostały niemal same kobiety, dzieci i starsi mężczyźni. Kobiety (szczególnie w miastach) były nagminnie gwałcone lub same - żeby przeżyć głód i rozbój - szukały sobie "opiekunów". Prawdziwy Niemiec w wieku produkcyjnym był rzadkim okazem.

                Mimo wszystko była tam jednak lepsza sytuacja niż u ruskich:
                - Niemcy na froncie stracili ,,tylko'' 4 miliony żołnierzy
                - osoby ranne i poszkodowane w wyniku wojny otrzymywały tam lepszą pomoc niż w ZSRR (gdzie ludzi traktowano jak śmieci)
                - wielu ruskich było alkoholikami więc nawet jak przeżyli wojnę to niespecjalnie nadawali się na mężów.

                Ogólnie rzecz biorąc przeciętna Niemka miała nieco lepszą pozycję na rynku matrymonialnym w czasach powojennych niż przeciętna Rosjanka.

                No i tak pół żartem pół serio przypomnę, że Niemcy już w 1954 roku wygrali Mundial co świadczy o tym, że jednak trochę tych młodych i wysportowanych chłopów im zostało. smile
                • tomekzgor Re: Przemyślenia 02.03.23, 10:59
                  baenzai napisał:

                  > - wielu ruskich było alkoholikami więc nawet jak przeżyli wojnę to niespecjalni
                  > e nadawali się na mężów.

                  Aż tak daleko to bym nie szedł, że się nie nadawali. To znaczy nie ma sensu przykładanie współczesnych i zachodnioeuropejskich standardów do Rosji z tamtych czasów wink

                  >
                  > Ogólnie rzecz biorąc przeciętna Niemka miała nieco lepszą pozycję na rynku matr
                  > ymonialnym w czasach powojennych niż przeciętna Rosjanka.

                  Generalnie pewnie tak - bo mniejszy i dużo bogatszy kraj, inny poziom organizacji państwa i w ogóle cywilizacyjny
                  >
                  > No i tak pół żartem pół serio przypomnę, że Niemcy już w 1954 roku wygrali Mund
                  > ial co świadczy o tym, że jednak trochę tych młodych i wysportowanych chłopów i
                  > m zostało. smile

                  smile Musiało trochę zostać, a w dodatku od wojny do 1954 minęło 9 lat, więc podrosło trochę młodych chłopaków, którzy nie załapali się na wojnę.
                  A nawiasem mówiąc to do dziś krąży przecież piłkarska legenda, że Niemcy wówczas jako pierwsi wykorzystali jakiś przetestowany na wojnie doping
                  • baenzai Re: Przemyślenia 03.03.23, 23:06
                    tomekzgor napisał:

                    > smile Musiało trochę zostać, a w dodatku od wojny do 1954 minęło 9 lat, więc
                    > podrosło trochę młodych chłopaków, którzy nie załapali się na wojnę.
                    > A nawiasem mówiąc to do dziś krąży przecież piłkarska legenda, że Niemcy wówcz
                    > as jako pierwsi wykorzystali jakiś przetestowany na wojnie doping

                    Sześciu graczy z tamtej ekipy była dorosła w trakcie wojny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka