Dodaj do ulubionych

W stronę słońca

21.01.24, 07:50
Jadę. Aż oczy bolą
Obserwuj wątek
    • baenzai Re: W stronę słońca 21.01.24, 12:29
      A ja mam ochotę na minetę.
      • okruchlodu Re: W stronę słońca 21.01.24, 13:36
        Zrobić Ci?
        • tapatik Re: W stronę słońca 21.01.24, 21:21
          okruchlodu napisała:

          > Zrobić Ci?

          Nawet na chwilę nie można was zostawić samych.
          • okruchlodu Re: W stronę słońca 21.01.24, 21:27
            A co chcesz się dołączyć?
            • tapatik Re: W stronę słońca 21.01.24, 23:14
              okruchlodu napisała:

              > A co chcesz się dołączyć?

              Nie dziękuję, ze względu na budowę anatomiczną mogę mieć robionego loda, nie minetę.
              • okruchlodu Re: W stronę słońca 22.01.24, 07:41
                No wiesz... Budowa anatomiczna nie ogranicza Cię do robienia minety. A Baenzai czeka🤭.
              • baenzai Re: W stronę słońca 22.01.24, 07:58
                Może okruchlodu nawiązywała do tego dowcipu: koleżanka pyta Agaty Dudy: - golisz cipę? - nie, Andrzej goli się sam
                • okruchlodu Re: W stronę słońca 22.01.24, 14:52
                  Kawalu nie slyszalam. Co za suchar🤣.

                  Podążam za duchem czasu. Płeć nie jest już definiowana przez genitalia.
        • baenzai Re: W stronę słońca 21.01.24, 21:29
          okruchlodu napisała:

          > Zrobić Ci?

          Może najpierw kawa?
          • okruchlodu Re: W stronę słońca 21.01.24, 21:38
            Czyli sugerujesz, że trzeba z Tobą chodzić?
            • baenzai Re: W stronę słońca 21.01.24, 22:28
              To twoja nadinterpretacja.
              • okruchlodu Re: W stronę słońca 22.01.24, 07:48
                Ok, Ty po prostu nie jesteś łatwy😉.
      • obrotowy tak za nic ? 21.01.24, 16:07
        baenzai napisał:
        > A ja mam ochotę na minetę.


        tak za nic ?
        bez zadnej wzajemnosci ze strony koobiety ?
        - jestes altruista ?

        bo jak nie jestes - to pisz wyrazniej...
        • baenzai Re: tak za nic ? 21.01.24, 17:59
          A to nie można lubić minety samej w sobie? wink
          • obrotowy nie wiem. 22.01.24, 18:30
            baenzai napisał:
            > A to nie można lubić minety samej w sobie? wink


            nie wiem.

            ale moze sa tacy ?
        • okruchlodu Re: tak za nic ? 21.01.24, 18:51
          Takie biznesowe podejście jest mega słabe🤦. Coraz bardziej współczuję twoim kochankom...

          Tak, ludzie lubią robić dobrze partnerom. Źródeł przyjemności znam przynajmniej kilka. Widok podnieconego partnera/ partnerki jest podniecający. Bliskość miejsc strategicznych też. W przypadku bliższej relacji dochodzi jeszcze coś takiego jak 'współodczuwanie'. Można dorzuci do tego wyobraźnię seksualną i scenariusze, w które seks oralny zgrabnie się wpasowuje.
          • baenzai Re: tak za nic ? 21.01.24, 19:37
            Zgadzam się, bardzo dobrze ujęte. smile

            Ogólnie to powinni wprowadzić tutaj opcję lajkowania postów. Czasem ktoś napisze coś bardzo trafnego i gdy nie ma się nic do dodania to zostawienie takiego lajka byłoby lepszą reakcję niż zaśmiecanie wątku stwierdzeniami typu ,,pełna zgoda, uważam tak samo''.
          • baenzai Re: tak za nic ? 22.01.24, 18:14
            Tak w sumie o ile oral faktycznie może być przyjemny dla obu stron (biernej i aktywnej), tak handjob i tak zwana palcówka dla tej aktywnej strony są na dłuższą metę dość męczące/monotonne i tu faktycznie chodzi głównie o zaspokojenie potrzeb partnera a nie własnych.
            • okruchlodu Re: tak za nic ? 23.01.24, 06:12
              baenzai napisał:

              > Tak w sumie o ile oral faktycznie może być przyjemny dla obu stron (biernej i a
              > ktywnej), tak handjob i tak zwana palcówka dla tej aktywnej strony są na dłuższ
              > ą metę dość męczące/monotonne i tu faktycznie chodzi głównie o zaspokojenie pot
              > rzeb partnera a nie własnych.

              Przyznam się, że miałam długą przerwę spowodowaną związkiem i tak się zastanawiam... Czy ludzie dorośli (załóżmy górną granicę wieku tak na zakończenie studiów) robią takie rzeczy? W sensie nie jako element gry wstępnej ale jak droga do celu?
              • baenzai Re: tak za nic ? 23.01.24, 17:18
                okruchlodu napisała:

                > Przyznam się, że miałam długą przerwę spowodowaną związkiem i tak się zastanawi
                > am... Czy ludzie dorośli (załóżmy górną granicę wieku tak na zakończenie studió
                > w) robią takie rzeczy? W sensie nie jako element gry wstępnej ale jak droga do
                > celu? No a co w sytuacji gdy oboje macie ochotę na igraszki ale też chcecie np. wspólnie oglądać mecz albo film? 😉
                • okruchlodu Re: tak za nic ? 23.01.24, 19:28
                  Wydaje mi się, że to jest podobnie skomplikowane pod względem technicznym do seksu. Chyba, że mówimy o działaniu jednostronnym. W przypadku kooperacji też ciężko będzie oglądać film.

                  Jedyne co mnie przekonuje to sytuacja, gdy seks jest trudny do zaaranżowania (np. w miejscu publicznym). I tu pojawia się warunek, że jest to działanie jednostronne i obiektem jest facet. W przypadku kobiet zawsze jest to trudniejsze do ogarnięcia.
                  • baenzai Re: tak za nic ? 23.01.24, 20:13
                    Nie wiem co jest w tym technicznie trudnego. Po prostu działasz ręką i jednocześnie patrzysz na ekran.

                    Tylko musisz uważać żeby nie doszedł przy golu dla Niemców albo gdy w trakcie komedii romantycznej pojawi się tyłek Karolaka, bo może być trochę niezręcznie. wink
                    • okruchlodu Re: tak za nic ? 23.01.24, 20:29
                      A czy nie prościej po prostu uprawiać seks? Nie kumam co to za ułatwienie? Jeśli akcja jest obustronna to trudno, żeby dwie strony mogły oglądać film i robić sobie dobrze.

                      Przy seksie można jeszcze znaleźć odpowiednią pozycję, która umożliwi oglądanie filmu.
                      • baenzai Re: tak za nic ? 23.01.24, 20:57
                        To nie musi być przecież akcja obustronna. Można się umówić, że najpierw kobieta jest stronną aktywną a potem mężczyzna. Komplikujesz proste sprawy niczym kevin. wink

                        Seks jest natomiast za bardzo absorbujący żeby można go było połączyć z jednoczesnym oglądaniem czegoś.

                        Mi parę razy się zdarzyło, że ręczne robótki zastępowały seks. Powody były różne - np. okres u niej, brak czasu/zmęczenie albo np. ta wspomniana chęć obejrzenia wspólnie filmu. wink Czy to jest często spotykane to nie wiem, bo doświadczenie mam raczej dość skromne, ale faktem jest, że wiele kobiet szybciej dochodzi podczas ręcznych robótek (gdy pieszczona jest również łechtaczka) niż podczas tradycyjnej penetracji.
                        • okruchlodu Re: tak za nic ? 23.01.24, 21:12
                          To trza było doprecyzować, że chodzi o działanie jednostronne.

                          Z tą oszczędnoscia czasu to się nie zgodzę ale duża szansa, że z kobietami to mam jednak mniejsze doświadczenie od Ciebie😉.
                          • baenzai Re: tak za nic ? 23.01.24, 21:53
                            To ja może zarzucę klasykiem:

                            www.sadistic.pl/wiosna-vt109436.htm

                            No ale chyba za bardzo odeszliśmy od głównego wątku i stasi może mieć o to jakieś pretensje. smile
                            • okruchlodu Re: tak za nic ? 23.01.24, 22:53
                              'Jadę. Aż oczy bolą'

                              Po tym OT wątek główny brzmi już inaczej.
                              🤣🤣🤣🤣🤣🤣
              • tapatik Re: tak za nic ? 24.01.24, 21:18
                okruchlodu napisała:

                > Przyznam się, że miałam długą przerwę spowodowaną związkiem
                > i tak się zastanawiam... Czy ludzie dorośli (załóżmy górną granicę
                > wieku tak na zakończenie studiów) robią takie rzeczy?
                > W sensie nie jako element gry wstępnej ale jak droga do celu?

                Mamy w Polsce blisko 38 milionów mieszkańców.
                Na pewno ktoś się znajdzie na podobne zboczeństwa.

                Sam dostałem kiedyś propozycję uprawiania seksu w miejscach publicznych (np. w przebieralni w sklepie), bo pannę rajcowała myśl, że ktoś może ją przyłapać.
                • okruchlodu Re: tak za nic ? 24.01.24, 21:39
                  Sugerujesz, że mam takie fantazje? 🤔
                  To jedna z tych rzeczy które mieszczą się na mojej liście 'rzeczy, które można zrobić' ale nie fantazjuję o tym.

                  W ogóle jestem raczej typem podglądacza niż podglądanego. Nie tylko w tych sprawach😉.
                  • tapatik Re: tak za nic ? 24.01.24, 23:07
                    Sugeruję, że znajdzie się ktoś, kto "robi takie rzeczy" (domyślam się, że chodzi o petting).

                    Jeśli chodzi o uprawianie seksu w miejscach, gdzie ktoś może cię przyłapać, to ja się na takie rzeczy nie piszę i nie sugeruję, że ktoś z obecnych wątkowiczów to lubi.
                    • okruchlodu Re: tak za nic ? 24.01.24, 23:43
                      Nie trzeba być wielkim fanem bycia podgladanym, żeby uprawiać seks w miejscach publicznych. Dużo moich znajomych uprawialo seks na łonie natury- plaża, łąka, las, parki. Poza tym słyszałam o pociągach, toaletach publicznych, ławeczkach.

                      W zeszły weekend byłam pojeździć rowerem po lesie i zdaje się, że przyłapałam parę w zaparkowanym samochodzie. Nie zawsze łóżko jest pod ręką 🤭.
                      • tapatik Re: tak za nic ? 25.01.24, 18:10
                        Każdemu według potrzeb.
                        Ja jednak wolałbym pozostać przy miejscach bardziej romantycznych i odsłoniętych od publiczności.
                        Poza tym staram się przestrzegać zasady prezydenckiej.
                        • okruchlodu Re: tak za nic ? 25.01.24, 19:23
                          A co jest bardziej romantycznego od nocy gdzieś na górskiej polanie, pod niebem pełnym gwiazd? Albo na plaży z widokiem na morze w kolorze indygo, wsłuchując się w jednostajny szum fal...

                          Tak naprawdę wszędzie może być romantycznie. Nawet na tej ławce w parku😉. Wystarczy mieć u boku odpowiedniego człowieka.

                          youtu.be/i73-t759-ms?si=QBEC8s0YQbsxG-Ld
                          • tapatik Re: tak za nic ? 27.01.24, 10:01
                            okruchlodu napisała:

                            > A co jest bardziej romantycznego od nocy gdzieś na górskiej polanie,
                            > pod niebem pełnym gwiazd? Albo na plaży z widokiem na morze
                            > w kolorze indygo, wsłuchując się w jednostajny szum fal...

                            Sypialnia Tapatika smile

                            > Tak naprawdę wszędzie może być romantycznie. Nawet na tej ławce w parku😉.
                            > Wystarczy mieć u boku odpowiedniego człowieka.

                            Jeśli mam świadomość, że ktoś może nas zaskoczyć, to romantyzmu nie ma.

                            > youtu.be/i73-t759-ms?si=QBEC8s0YQbsxG-Ld

                            Tak z ciekawości - po co linkujesz z parametrem śledzącym?
                            • okruchlodu Re: tak za nic ? 27.01.24, 10:19
                              > Tak z ciekawości - po co linkujesz z parametrem śledzącym?


                              WTF
                              Co robie?
                              I jak tego nie robić?
                              • tapatik Re: tak za nic ? 27.01.24, 10:27
                                okruchlodu napisała:

                                > > Tak z ciekawości - po co linkujesz z parametrem śledzącym?
                                >
                                >
                                > WTF
                                > Co robie?

                                Jestem ciekaw, to pewnie z niedobzykania w warunkach terenowych.

                                > I jak tego nie robić?

                                Wywal parametr si w linku od YT.
                                • okruchlodu Re: tak za nic ? 27.01.24, 10:31
                                  > Jestem ciekaw, to pewnie z niedobzykania w warunkach terenowych.

                                  Po poziomie złośliwości wnioskuje, że ty ze swojej sypialni to też długo nie korzystałeś.
                                  • tapatik Re: tak za nic ? 27.01.24, 19:36
                                    okruchlodu napisała:

                                    > > Jestem ciekaw, to pewnie z niedobzykania w warunkach terenowych.
                                    >
                                    > Po poziomie złośliwości wnioskuje, że ty ze swojej sypialni to też długo
                                    > nie korzystałeś.

                                    Nie wnikaj smile
                                    Jestem wolnym człowiekiem i sypiam tam gdzie chcę.
                        • tomekzgor Re: tak za nic ? 27.01.24, 01:02
                          Są ludzie których taki dreszczyk emocji że ktoś widzi (albo może widzieć) kręci.
                          A są też tacy którzy po prostu nie mają problemu z tym że ktoś patrzy lub może patrzyć. Więc unikają cudzych oczu raczej dlatego że nie wypada (a nawet chyba można być za to ukaranym) robić tego publicznie.
                          Gdy ktoś był na plaży dla nudystów to wie że ludzie tam za jakimiś parawanikami albo gdzieś na wydmach robią różne rzeczy i w ogóle nie przejmują się że ktoś może podglądać

                          • okruchlodu Re: tak za nic ? 27.01.24, 09:05
                            Wiesz co, ja myślę, że jednak zdecydowana większość ma ochotę na spontaniczny seks tu i teraz i liczy na to, że nikogo nie będzie akurat w okolicy. A, że w chwili podniecenia trudniej jest ocenić sytuację to już inna sprawa...
                            • tomekzgor Re: tak za nic ? 27.01.24, 13:27
                              okruchlodu napisała:

                              > Wiesz co, ja myślę, że jednak zdecydowana większość ma ochotę na spontaniczny s
                              > eks tu i teraz i liczy na to, że nikogo nie będzie akurat w okolicy. A, że w ch
                              > wili podniecenia trudniej jest ocenić sytuację to już inna sprawa...

                              Jeśli " spontaniczny tu i teraz", to trochę wyklucza to zbytnie kalkulowanie, co się zdarzy i jakie będą konsekwencje
                              • okruchlodu Re: tak za nic ? 27.01.24, 13:53
                                'Trochę' to tylko trochę. Całość - trochę = jeszcze całkiem sporo miejsca na kalkulację😉.
                      • baenzai Re: tak za nic ? 25.01.24, 19:21
                        okruchlodu napisała:

                        > Nie trzeba być wielkim fanem bycia podgladanym, żeby uprawiać seks w miejscach
                        > publicznych. Dużo moich znajomych uprawialo seks na łonie natury- plaża, łąka,
                        > las, parki. Poza tym słyszałam o pociągach, toaletach publicznych, ławeczkach.

                        W toaletach publicznych? Czyli np. w centrum handlowym? Ludzie są jednak dziwni. wink

                        W pociągu to chyba tylko w jakimś wagonie nocnym gdy ma się go na wyłączność.

                        Pusta plaża czy łąka ok, ale tylko na kocyku.

                        A ty w jakim najdziwniejszym miejscu uprawiałaś?
                        • okruchlodu Re: tak za nic ? 25.01.24, 19:53
                          > W pociągu to chyba tylko w jakimś wagonie nocnym gdy ma się go na wyłączność.

                          Miałam znajomych, którzy robili to dość regularnie w wagonach Pullmanowskich. Warunek był taki, że musieli być sami. Jak byli ludzie to robili to w toalecie w pociągu. Kiedyś zapytałam czy nie stresują sie, że ktoś im wejdzie. Mieli jednak wszystko dobrze przemyślane. Pomiędzy dwoma stacjami było odpowiednio dużo czasu, konduktor już nie chodził, z reguły było też pustawo. Zasłaniali te wewnętrzne okna i ani razu nikt im nie przerwał.

                          Tłumaczy ich to, że nie mieli warunków lokalowych. Dojeżdżali razem na studia z małego miasteczka i to była jedna z niewielu okazji.

                          > Pusta plaża czy łąka ok, ale tylko na kocyku.

                          O jaki Ty jesteś delikatny🤭.

                          > A ty w jakim najdziwniejszym miejscu uprawiałaś?

                          🤔🤔🤔 Liczę, że te najdziwniejsze miejsca jeszcze przede mną.
                          • obrotowy jestes mi Siostra w cierpieniu i radosci :) 25.01.24, 22:13
                            okruchlodu napisała:
                            > Miałam znajomych, którzy robili to dość regularnie w wagonach Pullmanowskich.
                            Warunek był taki, że musieli być sami.
                            Jak byli ludzie to robili to w toalecie w pociągu.

                            - znam to i to osobiscie... smile

                            > Pusta plaża czy łąka ok, ale tylko na kocyku.
                            >
                            > O jaki Ty jesteś delikatny🤭.

                            - i dlatego ciagle narzeka na brak okazji smile
                          • baenzai Re: tak za nic ? 27.01.24, 15:40
                            okruchlodu napisała:

                            > > Pusta plaża czy łąka ok, ale tylko na kocyku.
                            >
                            > O jaki Ty jesteś delikatny🤭.

                            Wspomnisz moje słowa gdy będziesz się czyścić z piasku, ściółki i mrówek lub wyciągać kleszcze z pochwy. wink

                            > > A ty w jakim najdziwniejszym miejscu uprawiałaś?
                            >
                            > 🤔🤔🤔 Liczę, że te najdziwniejsze miejsca jeszcze przede mną.

                            Czyli na razie tylko teoretyzujesz. wink
                            • okruchlodu Re: tak za nic ? 27.01.24, 16:12
                              baenzai napisał:

                              > okruc
                              > Wspomnisz moje słowa gdy będziesz się czyścić z piasku, ściółki i mrówek lub wy
                              > ciągać kleszcze z pochwy. wink

                              Nie trzeba uprawiać seksu, żeby mieć piasek w rzyci. Zdarza mi się spędzać dużo czasu na łonie natury, kleszczy się nie boję. A dla seksu tym bardziej warto.

                              > > 🤔🤔🤔 Liczę, że te najdziwniejsze miejsca jeszcze przede mną.
                              >
                              > Czyli na razie tylko teoretyzujesz. wink

                              Nie no, coś tam było ale sama jestem zdziwiona, że tak mało i tak muszę się wysilać, żeby sobie przypomnieć. Chyba zgubił mnie dobrobyt, łatwy dostęp do łóżka i eks, który był domatorem.

                              Nie miałam nawet dużo okazji. Nie wiem czy wyglądam na taką drentwą ale mężczyzni nie proponowali mi seksu w dziwnych okolicznościach przyrody (i nie tylko).
                              • okruchlodu Re: tak za nic ? 27.01.24, 16:20
                                🤦Drętwą. Musiałam się poprawić😉
                      • 999karolina Re: tak za nic ? 26.01.24, 11:39
                        okruchlodu napisała:

                        . Nie zawsze łóżko jest pod ręką 🤭.

                        No właśnie. Ja miałam kilka takich trochę publicznych "wystąpień". Nie było w nich chęci świadomego pokazywania się w takiej sytuacji, lecz raczej przypadek, że ktoś widział.
                        • tapatik Re: tak za nic ? 28.01.24, 18:56
                          vader.joemonster.org/upload/sqr/20568400d727c1e607a482a.jpg
          • obrotowy alesz zgadzam sie... 22.01.24, 18:33
            okruchlodu napisała:
            > Tak, ludzie lubią robić dobrze partnerom.


            alesz zgadzam sie.

            "panszczyzna" bywa czasem korzystna dla obu stron.

            i dla "Pani" i dla jej "niewolnika"...
            • okruchlodu Re: alesz zgadzam sie... 22.01.24, 23:14
              > "panszczyzna" bywa czasem korzystna dla obu stron.

              Korzyść? Zawsze myśląc o seksie używasz języka biznesu?

              > i dla "Pani" i dla jej "niewolnika"...

              Brakuje Ci fantazji erotycznej, jeśli tylko taki masz pomysł na minetkę.
          • obrotowy jakie biznesowe ? 23.01.24, 18:56
            okruchlodu napisała:
            > Takie biznesowe podejście jest mega słabe

            jakie biznesowe ?
            po prostu niespecjalnie gustuje w minetce i ani by mi sie snilo - by robic to - nic z tego nie majac...
    • baenzai Re: W stronę słońca 21.01.24, 19:21
      Chyba sobie drona kupię.

      streamable.com/912unz
      • tapatik Re: W stronę słońca 22.01.24, 11:38
        Będziesz Ukrainki na drona wyrywać?
        www.dreamstime.com/yound-girl-blue-yellow-swimsuit-flowers-ukrainian-flag-wreath-ribbons-her-head-standing-river-bank-image188528586
    • stasi1 Re: W stronę słońca 26.01.24, 21:07
      Dobrze że tylko busem to było

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka