tapatik
27.01.24, 18:00
Na siłowni byłem świadkiem rozmowy o obecnej młodzieży prowadzonej przez kobietę i mężczyznę.
Dowiedziałem się między innymi, że w pracy rozmówczyni jest jeden młody facet, a reszta to baby, ale gdy trzeba coś naprawić, to lepiej aby robiła to któraś z kobiet, bo młodzi totalnie nie znają się na robotach ręcznych.
Nauczyciel w szkole językowej też tak mówi - dzisiejsza młodzież najlepiej ma obcykane klikanie na smartfonie. Młotka nie potrafią w ręku utrzymać.
Też macie takie obserwacje?