Jestem załamana swoją postawą....Nie wiem co ze mna nie tak... Może
ktoś z Was miał podobny problem???
Jestem osobą która wie czego chce od życia. Staram się nie marnować
czasu, i robie jednocześnie kilka rzeczy. Raczej nie jestem
nieśmiała i nie mam problemu z nawiązywaniem nowych kontaktów.
Wszystko się zmienia gdy pojawia się ktoś kto mi się podoba... wtedy
nie poznaje samej siebie.
Nie wiem skąd to się bierze... nie potrafię sklecić normalnego
zdania... nie mówiąc juz o tym że traktuje tego biedaka w tak wrogi
sposób że całe otoczenie ma wrażenie że ja go nie znosze...
No brakuje mi tylko żeby go walnąć na koniec ..

Jak tak dalej pojdzie to wszyscy sensowni faceci uciekną

Pozdrawiam