Witam serdecznie. Czytam od pewnego czasu Wasze myśli, słowa,
dyskusje i bardzo chciałabym się przyłączyć.
Nieśmiali i samotni - no to drugie to chyba pasuje choc czasami wolę
słowo "samodzielna"

))
Troszkę o sobie: mam 36 lat, od ponad 2 lat samotnie wychowuję
dwójkę chłopaczków - jakoś dajemy radę

)); od nowego roku
zmienilam prace i miasto...znów rzucialam sie na gleboką wodę ale
podobno kto nie ryzykuje ten nie żyje

)
Coś o mnie hmmm.... wciąż zbyt emocjonalnie podchodzę do życia i
dlatego czasami mam przez to kłopoty...może lepiej byłoby nie
pokazywać emocji, uczuć (tych dobrych i tych mniej) bo wtedy ludzie,
na których nam zależy nie zawsze rozumieją nas tak jakbyśmy chcieli -
a potem cholernie trudno wszystko odkrecic, zwlaszcza jak ten Ktoś
milczy. Lubie wiersze, lubie...a duzo tego jest. Wciąż wierzę, że
kiedyś znajdę tę idealnie pasującą połówke...a przecież "Nadzieja
uczy nas czekać pomalutku." Pozdrawiam ciepło. Witam i mam nadzieję,
że nie raz pozwolicie mi wziąć udział w Waszych dyskusjach.