Dodaj do ulubionych

Powrót po rozstaniu

15.06.08, 17:36
Rozstałam się z mężczyzną dokładnie rok temu (4roczny związek) z jego winy-to znaczy nie było żadnej zdrady tylko wypalenie uczuć z jego strony-tak mi powiedział oraz z braku czasu dla Mnie bo musiał zająć się zawodowo i nie miał czasu na Mnie co spowodowało że zaczęło mi go strasznie brakować, I tak rzucił Mnie jak nie potrzebną zabawkę która przeszkadzała;-( Koleżanka namawiała go żeby wrócił ale powiedział że sam nie wie co chce i nie chce mi robić nadziei Nie mieliśmy kontaktu ,oprócz życzeń świątecznych z jego strony i to wszystko oraz parę tel do mojej przyjaciółki z pytaniem jak sobie radze MASAKRA! w końcu po paru miesiącach napisał smsa czy nie zostaniemy przyjaciółmi, że brakuje mu mojego towarzystwa???- Oczywiście wyjaśniłam mu że nie istnieje przyjaźń po rozstaniu a zwłaszcza że Ja jeszcze coś czuje.... ok Znowu kontakt się urwał na 2 mce i nagle tel z jego strony : słowa użyte: brakuje mi Ciebie, nie jesteś mi obojętna!!! jąkał się strasznie żeby mi to powiedzieć i chyba płakał ! i znów sie kontakt urwał na miesiąc-o znaku życia z jego strony, nawet jak napisałam smsa to odpisał po 3 tyg kompletna olewka. Ostatnio zadzwonił i był wesoły po 1 piwie więc lekko nadchmielony i zaczął żartować- rozmowa była lekka i w końcu zapytał sie czy kogoś mam!!! pytał podobnież z ciekawości mhy Ja poprostu tego człowieka nie moge zrozumieć???? Kompletnie to jest chyba 1 rodzaj takiego osobnika... po prostu nie wiem do czego zmierza ? czy on coś czuje do Mnie czy nie? Czy proponując przyjaźń chce tylko przyjaźni? mówiąc że nie jestem mu obojętna? co to znaczy???
Obserwuj wątek
    • karolmar1 Re: Powrót po rozstaniu 15.06.08, 17:42
      ja też się rozstałem z dziewczyną, całkiem niedawno z wypalenia
      uczuć, początkowo sądziłem, że to dobra decyzja, jednak od jakiegoś
      czasu miotają mną różne emocje, w końcu byliśmy ze sobą prawie
      3lata, zaczynają mi się kojarzyć zapachy, dzwięki, wszystko powraca.
      Myślę, że Twoj były tak jak i ja nie potrafi sobie wszystkiego w
      głowie poukładać, być może rok to za mało, może rzeczywiście coś
      jeszcze czuje? a może tylko nie potrafi oderwać się od "surowego
      przywiązania?
      • jula_85 Re: Powrót po rozstaniu 15.06.08, 17:47
        Dziękuję ci za odpowiedź naprawdę ponieważ meczy Mnie to już rok. Ale Ty nie
        zamierzasz wrócić do niej? czy to jest możliwe że jak ponad rok myślisz o niej
        to nie masz coś takiego że może to była zła decyzja o rozstaniu?
        • karolmar1 Re: Powrót po rozstaniu 15.06.08, 17:52
          Czy zamierzam wrócić.. sam tego nie wiem, nie jestem niczego pewien,
          po za tym wydaje mi się, że podświadomie boję się odrzucenia, bo
          wiem, że Ona na brak powodzenia nie narzeka, a odrzucenie byłoby dla
          mnie czymś jeszcze gorszym.
          Coż, może Twoj były myśli podobnie, skoro pyta Cię czy kogoś masz,
          może czuje, że popełnił błąd, ale z jakiś względów nie wie jak to
          odkręcic
          • jula_85 Re: Powrót po rozstaniu 15.06.08, 18:05
            Dziękujewink
            • jula_85 Re: Powrót po rozstaniu 15.06.08, 18:06
              Kurczę dlaczego to wszystko jest takie skomplikowane?
              • karolmar1 Re: Powrót po rozstaniu 15.06.08, 20:22
                sam sobie zadaję to pytanie...
                • wojtas321 Re: Powrót po rozstaniu 15.06.08, 21:48
                  niestety, wypalenie to przyczyna rozpadu wielu związków. Im dłużej
                  potem jest sie samemu, tym więcej wątpliwości czy dobrze sie stalo
                  albo czy zrobilismy wszsytko by ratować związek (jeśli to partner
                  odszedł). Ale jeśli parter odszedł a potem po jakimś czasie robi
                  dziwne podchodzy i jednocześnie nie prowadzi to do żadnej
                  konstruktywnej rozmowy, to nie warto temu poświęcać już więcej
                  energii, czasu, myśli. Bo można stracić lata na takim myśleniu i
                  czekaniu na kolejny ruch czy telefon. Sam niestety to przerabiałem.
                  A może stety...
                  pozdrawiam i życzę szczęścia i śmiałych decyzji
    • jula_85 Re: Powrót po rozstaniu 23.06.08, 08:26
      Właśnie jestem po spotkaniu z ex. Zdecydowałam się że zrobię to mimo że miałam
      strach przed oczami ale chciałam wyjaśnić tą sytuację bo zamęczyłabym się na
      śmierć.Otóż było ok pogadaliśmy sobie, było w porządku ,gyby nie to że zaczął
      rozmawiać o swoich podbojach miłosnychwink załamka Przez tel prosił mnie że chce
      pogadać, ze ma duży problem i chce z kimś pogadać no i mam;-( Miał smutny głos
      więc pomyślałam że to coś poważnego no ale najwidoczniej dla niego to doży
      problem....opowiadał mi ze szczegółami tak jakby chciał jeszcze się po pastwić
      nademną... Jak można? Powiedział że zależy mu na jednej a z 2 jeszcze po
      spotkaniu klasowym odbił koledze-porostu w kim ja się zachochałam!!! Tak to
      pisze mi że nie jestem mu obojętna, że jestem najbliższą mu osobą a tu proszę
      znalazł sobie mnie do dawania sobie rad !!!! Ogónie tak jak mówił zależy mu na
      jednej tylko popełnił błąd i teraz nie we co zrobić-mówił że w życiu popełnił
      dużo błędów przez jego ego męskie-) chyba "dzieciakowe". i tak powoli chciałam
      uciekać do domu, nawet nie płakałam tylko czuje sie strasznie oszukana;-( Jakiś
      dziwny jest, pare razy powspominał te czasy... mówi że fajnie mnie znaćwink))
      >pocieszające<!!! z drugiej strony strasznie sie przybliżał do mnie na koniec
      jak staliśmy na autobus, zaczęliśmy się wygłupiać jak kiedyś ale ... już nadziei
      nie mam, nawet chyba nie chce ,chcę żeby ten ból minął raz na
      zawsze,bezpowrotnie,jest pusto...
      i chyba słowo " nie jestem mu obojętna" nie znaczy że cos czuje bo chyba każdy
      nie jest sobie obojętny i każdy powinien wszystkich szanować...
      • azmb Re: Powrót po rozstaniu 23.06.08, 12:24
        Jula, namawiam Cię za rozpoczęcie procesu zapominania o nim...
        możesz go spotkać, jak czujesz się na tyle silna, ale lepiej
        odmawiaj takich spotkań, na których on wypróbowuje sprawdzone
        techniki uwodzenia. Bądz dla niego niedostępna. A jak już poczujesz
        się wolna od jego wpływu, jak już bedziesz szczęśliwa, że otwarłaś
        się na nowe... to Ty go zaproś na kawęsmile
        • jula_85 Re: Powrót po rozstaniu 23.06.08, 17:19
          Wiem że już powinnam przestać choć minął juz prawie rok a coś jeszcze się męczę.
          Prawdopodobnie nie jest juz to miłość a złość ze najdroższa osoba nas oszukała
          .Miałam w nim przyjaciela, faceta i jeszcze tam pare rzeczy winki teraz mi jest
          poprostu pusto i nie moge sie z tym pogodzić dlatego że nie zawiniłam i nie
          zasłużyłam na takie traktowanie;-(
          Jakie techniki uwodzenia?
          Dziękuje wszystkim za miłe słowawink
        • gapuchna Re: Powrót po rozstaniu 23.06.08, 20:00
          Dobrze radzisz!
          • wojtas321 Re: Powrót po rozstaniu 23.06.08, 21:51
            to spotkanie na pewno dało Ci klarowny obraz sytuacji mimo że chyba
            było dla Ciebie rozczarowaniem. Ale przynajmniej przekonałaś się że
            nie warto marnować więcej czasu i energii na niego. Zlość ,żal to
            jak najbardziej naturalne uczucia ale dopóki siedzą w człowieku,
            dopóty trudno jest sie ze wszystkim pogodzić i rozpocząć nowy etap.
            Dużo uśmiechu i szczęściasmile
            • sekia Re: Powrót po rozstaniu 23.06.08, 22:05
              Coś jest w powiedzeniu, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
            • gapuchna Re: Powrót po rozstaniu 23.06.08, 23:07
              Mogę sie ciebie Wojtku o coś zapytać? Tak bardziej prywatnie, chociaż nie na
              tyle, ze mogę to upublicznić....smile
              • wojtas321 Re: Powrót po rozstaniu 24.06.08, 22:14
                cześć, jasne że możesz
                jeśli o coś chcesz zapytać to pytaj śmiało w mailu
                wojtas321@gazeta.pl
      • graf1981 Re: Powrót po rozstaniu 15.08.08, 21:52
        nieodpowiedzialny i niedojrzały, radzę spisać na straty!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka