Dodaj do ulubionych

co dla was oznacza...

17.11.08, 10:47
...pojecie 'zadbana kobieta' albo 'zadbany mężczyzna'?
zastanawiam się, czy jestem zadbana wink fakt, nie myję codziennie głowy, nie
depiluję regularnie nóg, rzadko chodzę na solarium. ale za to dbam o paznokcie
dłoni i stóp, często robię piling twarzy i maluję się wink to jestem zadbana,
czy zapuszczona?
;-PPP
Obserwuj wątek
    • aniab1311 Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 10:55
      Wg mnie ktoś zadbany to ktoś kto dba o higienę osobistą - nie musi
      być bezlitośnie wymuskany smile)))))))
      • rumunska_ksiezniczka Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 10:57
        no właśnie też tak uważam, ale interesują mnie szczegóły.
        jeżeli chodzi o facetów, to odstraszają mnie obgryzione paznokcie, ale czy to
        jest ta higiena osobista, kwestia estetyki, czy nałóg?
        • aniab1311 Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 11:07
          Hahaha - trudno rzec - mnie odstrasza zarost na twarzy - wydaje mi
          się to mało estetyczne... no może... nie taki delikatny jakiś, ale
          taki ala rozbójnik rumcajs owszem smile))))
          A na paznokcie czasem zwracam uwagę, ale takich nader wymuskanych u
          faceta chyba nie bardzo lubię, bo sama o swoje nadmiernie nie
          dbam tongue_out tongue_out tongue_out smile))
    • kasia721 Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 11:13
      Dla mnie zadbana kobieta to ktoś czysty, czysto ubrany, pachnący niekonieczie najdroższymi perfumami. Jeśli masz taką fryzurę,że nie musisz myć włosów codziennie to ok obyś nie chodziła w tłustych strąkach. Makijaż też jak dla mnie nie jest konieczny, niektórzy wygladają super i bez.
      • aniab1311 Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 11:18
        No ja się nie maluję - zacznę jak uznam że już jest taka
        konieczność smile)))))) a tak dla rozrywki... nie chce mi się.. leniuch
        ze mnie straszny smile)))
        • rumunska_ksiezniczka Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 11:35
          czyli czysto i schludnie.
          dla mnie zapach też ważny. uwielbiam jak facet pachnie farenheitem wink i
          oczywiście buzia gładziutka jak pupcia niemowlaka ;-P
          • marianinho Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 11:50
            Zadbany...hmm...to takie pojecie wzgledne jest strasznie...
            Dla jednych zadbany to wysportowany dla innych zadbany to czlowiek dobrze
            wygladajacy, schludnie ubrany itp.
            Stad trudno jest to rozgraniczyc.
            A w ogole takie dbanie o siebie to pochlania mase czasu jak sie chce zajac dwoma
            aspektami....
            Chociaz najlepiej jak ktos jest zadbany fizycznie ale i intelektualnie...ze moge
            z nim porozmawiac a nie patrzec tylko na ta jego buzie smile

            Ostatnio jak bylem w Warszawie, wysiadlem na zachodnim i zmierzalem na
            konferencje. Jako, ze "zadbane" panny strasznie mnie zaciekawily na przystanku
            autobusowym musialem sobie znalezc pretekst big_grin aby do nich podejsc...spytalem o
            droge i wtedy okazalo sie ze sa przesadnie zadbane sad..znaczy sie sam puder i
            podklad a dopiero pozniej ich cera....

            Dlatego uwazam ze pojecie zadbany czlowiek jest tak szerokie i trudne do
            skrystalizowania go w slowach ze ja sie tego nie podejmuje smile

            Chyba z sensem przekazalem swoje mysli ......
            • rumunska_ksiezniczka Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 11:57
              ok, rozumiem.
              ale na pewno są jakieś szczegóły, które lubisz u kobiety. i chodzi mi o
              'zewnętrze', bo już wiadomo, że 'wnętrze jest najważniejsze'.
              czy są jakieś rzeczy, które dyskwalifikują kobietę w twoich oczach, czy jednak
              postrzegasz nas całościowo i jak typowy wink facet nie zauważasz nowej fryzury? wink))
              • teklana Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 12:06
                zadbana kobieta to taka na która miło spojrzeć.czy Doda jest zadbana?
                Czy Jolcia Rutowicz jest zadbana-zapewne tak i to jak.ALE.......
                Zadbana to taka,która ładnie pachnie-może być mydło,dobrze wyglada-
                niekoniecznie markowy ciuch,i nie chce sie od niej uciekać jak już
                sie odezwie winkDla mnie zadbana babka,to taka przecietna ponad
                przecietną wink
                • salsa13 Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 12:09
                  dla mnie to oznacza
                  przede wszystkim czystość i schludność
                • aniab1311 Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 12:10
                  I znów pojęcie względne - bo dla każdego coś innego jest
                  przeciętnego smile)) A tak naprawdę - jak się pojawia iskierka,
                  magiczna iskierka, to już nic nie ma znaczenia - chociaż ładnie
                  pachnieć (chociazby mydełkiem Fa) chyba trzeba, bo inaczej hmm...
                  iskierka się raczej nie pojawi smile)))))
                  Jak już jest iskierka to to co poniżej teoretycznej przecietnej -
                  staje sie nagle wyjątkowe i nadzwyczajne smile)
                  • rumunska_ksiezniczka Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 12:12
                    jak zawsze dochodzimy do jednego wniosku wink
                    jak strzała się wbije prosto w serce, to nic nie pomoże (nawet brzydki zapach) wink))
                    • aniab1311 Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 12:14
                      smile))))))
                      Ja nie wiem czy "zapach" nie połamałby grota zanim ten wbiłby się w
                      serducho smile)))))))))
                      • rumunska_ksiezniczka Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 12:47
                        wink))))))
                        sugerujesz, że miłość jest ślepa, ale powonienie jednak ma dobre wink)
                        • marianinho Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 12:52
                          Co lubie u kobiety? hmm..oceniam caloksztalt wygladu i podejmuje
                          decyzje...rozmawiac na luzie czy flirtować big_grin a moze jeszcze inna forme rozmowy
                          zastosowac... wink
                          • rumunska_ksiezniczka Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 12:54
                            brzmi zachęcająco wink)
                          • aniab1311 Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 13:05
                            marianinho napisał:

                            > Co lubie u kobiety? hmm..oceniam caloksztalt wygladu i podejmuje
                            > decyzje...rozmawiac na luzie czy flirtować big_grin a moze jeszcze inna
                            forme rozmowy
                            > zastosowac... wink

                            "podejmuje decyzję" - no dobre to - podobało mi się smile))))
                        • aniab1311 Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 13:04
                          rumunska_ksiezniczka napisała:

                          > wink))))))
                          > sugerujesz, że miłość jest ślepa, ale powonienie jednak ma dobre ;-
                          ))

                          smile))))))))))) Zdecydowanie smile)))))
                        • ona33aa Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 21:15
                          zdecydowanie tak, miałam takie doświadczenie w swoim życiu, i na
                          zdecydowany plus i na minus, i jedno i drugie wryło mi się w
                          pamięć wink
                  • adik.01 wyznania sprzątacza 17.11.08, 14:46
                    jako że mam odrobine przerwy obiadowej przycupnalem w swojej
                    kanciapczce i was ogladam i coz za ciekawy temat..
                    I to co napisze to nie zart
                    O tym jak latwo przypiac sobie latwo łatke smierdziela wiem na Ale
                    wlasnej skorze
                    Nie skonczylem adekwatnych studiow do profilu firm, powiedzmy
                    fascynacja mlodziencza ktora teraz poprawiam kolejnymi studiami.Wiec
                    zawsze pelnie funkcje pomocnicze.Ale mam glowe na karku i sprawny
                    umysl, wiec daje sobie rade swoimi innymi umiejetnosciami nie
                    jeczac , lubilem i lubie tu ludzi w zyciu jak masz pomysly i glowe
                    na karku to dojdziesz do marzen.
                    Idac ku meritum teraz jestem od dluzszego czasu sprzataczem w dużej
                    firmie wynosze worki ze smieciami na wlasnych plecach jako ze mojej
                    firmy z bogatym kapitalem nie stac na zwykly wozek coby odciazyl
                    moje plecy smigam po niszczarkach i upycham te papiery wyrzucam
                    ogryzki, szczatki jedzenia, zupki chinskie, "Zycia na gorąco" i inne
                    bzdurstwa typu opakowania po jogurtach. Pracujac
                    posrod "garniturowych" dorobiłem sie wielu ksywek "Co nam niesiesz
                    Dziadziu Mrozie" "Swiety Mikolaju" . Worki w ktorych nosze smieci sa
                    brudne nie ukrywam śmierdza jak cholera skutek jest jeden, po
                    kilkunastu razach moje ubranie jest przesiakniete stechlizna (bo na
                    normalne robocze rowniez moja firme nie stac)wiec kombinuje we
                    wlasnym zakresie.
                    Wciaz musze udawadniac ze zapach jaki ciagne za soba wynika z
                    zapachu tych workow. dajac niektorym delikwentom powachac owe worki
                    Jako ze profil tej mojej firmy sie podoba marzylem ze pewnego dnia
                    moglbym zasiasc za tym biurkiem nauczyc sie czegos co wszyscy robia
                    i wizja popierana obietnicami trzymala mnie tu w nadziei
                    ochoczo wiec przed koncem umowy popedzielm ostatnio z prosba o danie
                    czensys na innym stanowisku.
                    Mlody japiszon ktory mnie przyjal wybaluszyl oczy na mnie w gajerze
                    po czym rozbawil mi tekstami o tym jak nie pasuje do ich koncepcji
                    profesjonalnej firmy o tym ze przeciez nigdy nic tutaj nie robilem
                    istotnego, o tym ze oni preferuja absolwentow kierunkow takich a
                    takich poza tym moj stroj i zapach. Poza tym ble ble ble.
                    Moglem powalczyc moglem poklocic sie ale po co i tak by nie ogarnąl

                    Wasz "śmierdziel" musi wracac do pracy.
                    Pozdrawiam pania Liliane z ekipy sprzatajacej sasiedniej firmy.Tez
                    nas czyta ale sie jeszcze boi pisac. Poniewaz nie ma pani e-maila i
                    pani nie zobacze w tym tygodniu to portret dla wnuczki juz jest
                    gotowy. Mam dla pani "moja" encyklopedie z autografem

                    Pozdrawiam
                    • ewamag12 Re: wyznania sprzątacza 17.11.08, 15:52
                      oczywiście, ze nie można wszystkich brać pod jedną miarkę...
                      ale znałam też takich, ktorzy chwalili się, ze juz miesiać chodzą w
                      jednych dzinsach i nadal ich zdaniem byly czyste....
    • hesse.1 Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 16:06
      z wyglądem zewnętrznym jak i poczuciem komfortu estetycznego można sobie zawsze
      jakoś poradzić.(czystość,gust,takt).
      Nieciekawie robi się ,gdy jest coś zaniedbane w istotnych wartościach.
      Chamstwo na przykład jest częścią takiego "zaniedbania".Zresztą,nie tylko to,bo
      przesadne zmanierowanie także nie prowadzi do dobrego.
      • gapuchna Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 16:15
        Oj, no nie chciałam być chamska, przepraszam smile))
        • rumunska_ksiezniczka Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 16:44
          adik, ale ja chyba mam zaniedbane szare komórki, bo nie zrozumiałam twojego
          przesłania.
          chciałeś tym postem pokazać, że jesteś zaniedbany? czy to była prowokacja, czy jak?
          jesli ktoś ma specyficzną pracę (w rybnym np.) to oczywiste, że nie pachnie w
          robocie farenheitem. ale można przyjść do domku i wziąć prysznic chyba (tak bym
          zrobiła).
          wink)))
          • adik.01 Re: co dla was oznacza... 17.11.08, 17:18
            co tez w tej chwili uczynilem ksiezniczkosmile

            A czy musialo byc jakies przeslanie w tym co napisalem ze 2 godziny temu?smile
            chcialem se pogadac to se pogadalemsmile a teraz do rzeczy
    • adik.01 czysty schludny zadbany 17.11.08, 17:37
      nie trzeba codziennie robić na półboga czy pólboginie zeby byc zadbana kobieta
      czy mezczyzna moim zdaniem wystarczy dbanie o higiene osobista, czysty schludny
      wyglad żeby czuć sie po prosto komfortowo a i jest jednym z kluczy do zdobycia
      wymarzonego partnera.
      Dostepna na necie jedna z "biblii" wspolczesnych donżuanów pisze

      "Ogólnie rzecz biorąc, przeciętnie wyglądający, dbający o siebie
      i w miarę zarabiający mężczyzna, który jest bezpośredni, pewny siebie, zabawny i
      panuje nad sobą, który stawia ją nieustannie w obliczu wyzwania i nigdy nie
      włazi jej w tyłek, będzie o wiele bardziej satysfakcjonującym partnerem dla
      pięknej kobiety niż ci, którzy według stereotypów uchodzą za dobre partie.
      Mężczyzna, który tak postępuje, może zdobyć nie tylko jej ciało, jej
      zainteresowanie i fascynację, ale również panować nad sytuacją i trzymać te
      kobiece nieracjonalne zachowania pod kontrolą".

      I dalej uszczególawia co do wygladu cytuje

      "pomimo utartych mitów o byciu męskim, spoconym i
      niechlujnym, należy dbać o swój wizerunek i robić co się da, by
      dobrze wyglądać. Nie chodzi tu o to by spędzać całe dnie w
      salonach piękności, ale o podstawowe rzeczy. Kobieta dostrzeże,
      że np. Twój pasek nie pasuje do butów, które na domiar złego są
      niestarannie wypastowane. Najpierw zaobserwuje najdrobniejsze
      detale, a potem na ich podstawie oceni całą Twoją osobę. Jej
      pierwsze wrażenie, jakie odniesie na Twój temat, odciśnie się
      mocno na tym, jak później będzie myślała o Tobie. Spróbuj
      wypaść źle w pierwszych sekundach, a zobaczysz, jak trudno będzie Ci zdobyć jej
      sympatię.
      Nawet jeśli zostalibyście parą, to ona zawsze będzie pamiętać ten
      pierwszy moment, kiedy Cię ujrzała. To, co wtedy czuła, zostanie
      jej w pamięci na zawsze. Warto więc zerknąć w lustro przed
      wyjściem z domu

      sa tam jeszcze obszerniejsze cytaty aczkolwiek nie bede was meczyl ide sie
      spryskac feromonami ogolic klatke wywoskowac nogi przyciac wlosy łonowe a potem
      wskocze na wabia w jakiś autobus może a nóż widelec jakaś panna poleci na mnie..smile
      • rumunska_ksiezniczka Re: czysty schludny zadbany 17.11.08, 17:40
        zgadzam się z 'cycatami', które przytoczyłeś.
        zapomniałeś jeszcze o depilacji pachowych kosmaczy ;-PPP
        • adik.01 Re: czysty schludny zadbany 17.11.08, 17:52
          rumunska_ksiezniczka napisała:

          > zgadzam się z 'cycatami', które przytoczyłeś.
          > zapomniałeś jeszcze o depilacji pachowych kosmaczy ;-PPP

          To zostawiam twoim dłoniom księżniczko;P
          • rumunska_ksiezniczka Re: czysty schludny zadbany 17.11.08, 23:10
            cooo?? ależ upodobania wink)
            księżniczki mają od tego prywatnych niewolników wink)
            • adik.01 Re: czysty schludny zadbany 17.11.08, 23:20
              rumunska_ksiezniczka napisała:

              > cooo?? ależ upodobania wink)
              > księżniczki mają od tego prywatnych niewolników wink)

              winksmile niewolnictwo zniesione
              • rumunska_ksiezniczka Re: czysty schludny zadbany 17.11.08, 23:24
                ale jak fajnie mieć prywatnego "niewolnika" do smyrania piórkiem po pleckach wink))
                • adik.01 Re: czysty schludny zadbany 17.11.08, 23:37
                  rumunska_ksiezniczka napisała:

                  > ale jak fajnie mieć prywatnego "niewolnika" do smyrania piórkiem po pleckach ;-
                  > )))

                  Pomarzyliśmysmile

                  A teraz wrocmy jednak do rzeczywistości ksiezniczko na razie zostaje ci szczotka
                  ryżowa i pumeks
                  • rumunska_ksiezniczka Re: czysty schludny zadbany 18.11.08, 08:18
                    wink)))))
                    • adik.01 A i tak księżniczko 19.11.08, 07:38
                      Po 2 latach małżeństwa bawiąc trojaczki Nepomucena, Gizdrę i Enheduanę dołączysz
                      do autorek owego topiku temat konsekwentnie rozwija się już parę lat

                      f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1183607&start=0
                      smilesmile
    • aniab1311 Re: no właśnie :)))) 18.11.08, 11:04
      Jak zaczynam paluszkiem kręcić loki we włosach (co nie którzy
      postrzegają jako brak klasy?????) to oznacza już tylko jedno -
      ciałem obecna w towarzystwie, acz duchem... już dawno w
      łóżeczku smile))))))))))))))))))))
      Można mnie rozszyfrować jak dzieciaczka big_grin
    • hey_you Re: co dla was oznacza... 19.11.08, 01:54
      rumunska_ksiezniczka napisała:

      > ...pojecie 'zadbana kobieta'

      Ja zawsze w pierwszej zwracam uwagę na zadbane dłonie, zadbane paznokcie, zadbane włosy, zadbaną cerę, no i uśmiech. Strój jest mniej istotny.
      • rumunska_ksiezniczka Re: co dla was oznacza... 19.11.08, 08:21
        o takie odpowiedzi mi właśnie chodziło. dziękuję wink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka