Dodaj do ulubionych

mowa 3-latka

24.03.07, 22:47
witam. Może niezbyt szczęśliwe pytanie bo przecież dzieci są różne i nie
mozna ich porównywać ale ... jakich słów używają Wasze 3 latki. Co mówią
wyraźnie?
Obserwuj wątek
    • dalmag Re: mowa 3-latka 25.03.07, 00:15
      Nie wiem czy Cię pocieszę czy zdołuję, ale moja prawie 4,5 latka nie potrafi
      powiedzieć żadnego słowa. Implant ma już prawie dwa lata, ale nawet "mama" jej
      nie wychodzi. Owszem, wydaje różne dźwięki,krzyczy, piszczy, próbuje coś tam
      gadać, ale nie przypomina to słów. sad((
      • tubisiowamama Re: mowa 3-latka 25.03.07, 21:42
        witam. No cóż Dalmag zdoławałaś mnie i to bardzosad Nie wiem czy dobrze kojarzę
        ale czy to Twoja córeczka miała pewne kłopoty w okresie pooperacyjnym? Tak
        bardzo trzymałam wtedy za tamtą dziewczynkę kciuki. A jak ze słyszeniem?
        Wszyscy mnie zapewniali że skoro dziecko będzie slyszało to bedzie mówiło. pozd
        • dalmag Re: mowa 3-latka 26.03.07, 00:42
          tak, tak dobrze kojarzysz. No własnie Amelka słyszy "dobrze", tzn. wg badań w
          wolnym polu gdzieś na poziomie ok 60 dB, ale ładnie reaguje jak ją wołam, czy
          na inne dźwięki otoczenia - najlepsze reakcje są wtedy gdy zostaje przylapana
          na brojeniu smile) wówczas reaguje błyskawicznie. Problem jest ze zrozumieniem
          mowy. sad Wydaje mi się, że to jest tak jakby słyszeć rozmowę za ścianą - wiesz,
          że ktoś coś mówi, ale nic nie możesz zrozumieć. Amelia chyba tak własnie ma.
          W Kajetanach powiedziano nam, że mała ma już implat w zasadzie ustawiony i oni
          na dzień dzisiejszy nie potrafią nam więcej pomóc - wszystko teraz zależy od
          samej Amelii. Dlatego podjęliśmy decyzję o rozpoczeciu nauki migowego. Amelka
          stawała się coraz bardziej nerwowa, często jej zachowanie jest histeryczne, a
          wszystko to z niemożności porozumienia się z nami. Bardzo czesto są sytuacje,
          gdy ja jej coś mówię, a ona rozumie to zupełnie odwrotnie i od razu wpada w
          histerię, płacz, itp. Zaczęliśmy więc wprowadzać znaki z języka migowego - i
          już są efekty. Przede wszystkim mała stała się bardziej kontaktowa, mam
          wrażenie, że gdy wspieram się gestami ona CHCE wiecej zrozumieć i rzeczywiscie
          rozumie więcej.Ponadto w zasadzie za każdym razem gdy "pokazuje" stara się
          powiedzieć (czego się niespodziewałam).
          Nie tracę nadziei, że jeszcze zacznie mówić, z tym, że nie jest to dla mnie już
          priorytetem. Najwazniejsze w tym momencie jest dogadanie się z nią.
          Pamiętam, że jakieś pół roku po podłączeniu procesora mowy Amelka zaczęła
          bardzo ładnie, czysto mówić "mama". Byłam wówczas taka szczęśliwa, choć
          to "mama" wcale nie oznaczało mojej osoby. To było tylko takie gaworzenie, jak
          u półrocznego dziecka. Po jakichś dwóch-trzech miesiącach przestała to
          powtarzać i do dziś jej juz nie wychodzi. Nie wiem jaka jest przyczyna i w
          zasadzie nikt nie potrafi tego wyjaśnić.
          • dalmag Re: mowa 3-latka 26.03.07, 06:44
            Ale nie ma co się martwić na zapas. Jak sama zauważyłas dzieci sa różne, a
            domyślam się, że Twój synek mówi już jakieś słówka, więc wszystko przed Wami smile
          • tubisiowamama Re: mowa 3-latka 26.03.07, 10:18
            witam. Dalmag napisałam do Ciebie na priva Prosze obierz.
    • achoc Re: mowa 3-latka 26.03.07, 10:26
      Najwyraźniej Maja mówi "czekolada" i "mamusia,włącz bajkę"...
      • mlagodna Re: mowa 3-latka 29.04.07, 18:04
        hmm ja myślę że dużo zależy od ubytku.
        Fakt że mój Grześ to mała małpka - powtarza wszystko - stara się - o co się go
        poprosi. Zwłaszcza jak coś chce to ładnie powie: Mama chcie telebisie, mama daj
        pomajańcie, pajasiol (parasol), tatusiu stabaj (wstawaj), tatusiu popać misio,
        tasiek (ptaszek)...
        Mówi tak jak jego rówieśnicy (ma 2,5 roku). Wiadomo że i u dzieci słyszących
        jest duża rozbieżność (jego kolega urodzony o czasie mówi z rzadka pojedyncze
        słowa, a koleżanka to już w ogóle terkoce jak nakręcona.
        Poza tym mnóstwo niewyraźnych słów znanych tylko mi. Potrafi zaśpiewać całe
        piosenki - jadą jadą misie, aaa kotki dwa, hop siup tralala, panie janie, stary
        niedźwiedź mocno śpi...
        Ale z tych tekstów to nie wiem czy połowa jest zrozumiała dla otoczenia (oprócz
        mnie).. i melodia też hiihihihi
        pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka