turnus z Oratora

28.03.09, 13:40
Witam, w tym roku jade na pierwszy turnus z Oratora. Rodzicow dzieci
ktorzy juz byli na takim turnusie prosze o porady, uwagi,
podpowiedzi...co zabrac, a co jest zbedne, wszelkie organizacyjne
kwestie, wasze wrazenia itp.
    • achoc Re: turnus z Oratora 28.03.09, 20:25
      Witaj Aniu,
      my w tym roku jedziemy po raz czwarty (byłby piąty, ale w zeszłym roku
      przeszkodziła nam Jagódka, która się właśnie urodziłasmile. Na pewno zabierz
      wszystko to, co potrzebne jest Tobie do codziennej rehabilitacji, którą robisz z
      małym (na turnusie obowiązuje godzina własnych ćwiczeń).
      My zawsze bierzemy, albo kupujemy na miejscu mały dmuchany basenik - żeby młoda
      mogła się wygodnie wykąpać (są tylko prysznice, ale na szczęście w pokojach).
      Jedzenie jest w miarę, można przeżyć. Ogólnie ośrodek nie jest specjalnie
      ekskluzywny, ale nie jest najgorzej. Nie nastawiaj się na odpoczyneksmileRaczej na
      maraton niewyspania - długie wieczorno-nocne rozmowy. Nasze wrażenia - jak
      najlepsze, sam fakt, że jedziemy czwarty raz mówi za siebie. Na pewno bardzo
      dużo ten turnus da Tobie i małemu. Naładujesz akumulatory na cały rok. Jak masz
      jeszcze jakieś pytania - chętnie odpowiem. Do zobaczenia!
      • k-skalska Re: turnus z Oratora 05.07.09, 10:24
        Witam! Jeśli mogę doradzić to zabierz na turnus Farelek, Jakiś koc,
        kalosze, deszczówkę i parasol dla małego, nie zapomnij o książeczce
        zdrowia dziecka i legitymacji ubezpieczeniowej, Dla siebie i dla
        dziecka bardzo dobrze jest zabrać kamizelki puchowe jak jest zimno
        to bardzo się przydawają wiem to z praktyki.Jeśli coś mi się
        przypomni to dam znać. Pozdrawiam Kaśka Skalska mama Filipai Agaty
        • piaseckaanna2 Re: turnus z Oratora 05.07.09, 22:15
          Wielkie dzieki za wskazowkismilezakupow nie ma konca, ciagle sie boje
          ze czegos zabraknie.zastanawiam sie jak ja to spakuje no i czy dam
          rade juz na miejscu, na turnusie.zaczynam sie denerwowacsmile
          • k-skalska Re: turnus z Oratora 05.07.09, 23:06
            Witam ! Muszę przyznać, że perwszy turnus jest jest prawdziwą szkołą
            przetrwania, ale również niepowtarzalnym zastrzykiem energii, nie
            martw się wszyscy są otwarci i służą pomocą. Jestem pewna, że
            będziesz miała mieszane uczucia, ale to wszystko działa i daje
            efekty. Co do pakowania banalne , ale dość przydatne okazują się
            cieniutki chusteczki dla dzieci na plażę. Do usłyszenia Kaśka
            • piaseckaanna2 Re: turnus z Oratora 07.07.09, 07:42
              Jeszcze mam pytanie , takie techniczne. Moj maz ma dojechac w
              polowie turnusu,kiedy trzeba to zglosic?zaraz po przyjezdzie w
              recepcji?moze orientujesz sie jakie są koszty tej dostawki?i czy
              dostawiaja łozko czy raczej nie?
              • k-skalska Re: turnus z Oratora 07.07.09, 08:28
                Bez problemu tą sprawę załatwisz w trakcie turnusu. Łóżek jest
                wystarczająco, więc z pewnością wyśpicie się na tym co jest w
                pokoju, ale zapłacić trzeba. Mym mamy jechać w piątek, jak dzwoniłam
                to powiedziano mi, że będziemy płacić 47zł za męża bez
                wyżywienia.Pozdrawiam
                • piaseckaanna2 Re: turnus z Oratora 07.07.09, 08:37
                  to jedziecie szybciej...zastanawialam sie czy nie pojechac w
                  sobote, jedna dobe szybciej zeby maz nie musial robic tak duzej
                  trasy.ale myslalam ze bedzie problem z miejscem...moze jeszcze
                  zadzwonie.dzieki za pomoc.do zobaczenia
              • siuniek Re: turnus z Oratora 07.07.09, 08:34
                Jeżeli zgłaszałaś w Oratorze, że mąż dojedzie do Was, to raczej
                dostaniesz pokój z 3 łóżkami, a po przyjeździe zgłaszasz go na
                recepcji, dostajesz pościel i posiłki. Myślę że nic się nie
                zmieniło,jak ja jeździłam to była jeszcze opcja - samo łóżko bez
                pościeli i wyżywienia, ale może się coś zmieniło. Dopytaj w
                oratorze, ale na pewno na pierwszym spotkaniu wieczornym podczas
                turnusu p. Lidka wszystko wyjaśni. Byłam na turnusie 5 razy, a w
                ubiegłym roku zawitaliśmy do Mrzeżyna gościnnie na tydzień. W tym
                roku już nas nie chcą oglądać wink

                Jeżeli mogę jeszcze coś doradzić to nie bierz za dużo, ani pomocy
                ani ubrań - te pokoje nie są duże i miejsc do upychania zbyt wiele
                nie ma. Pomocami do pracy w pokoju możesz się powymieniać z innymi
                rodzinami. Na pewno musisz nastawić się na ciężką pracę od rana do
                późnej nocy, na to że dziecko zostaje samo w pokoju, a Ty idziesz na
                wykład dla rodziców (niektórzy mają z tym problem). Nie wiem jak
                wygląda kwestia balu dla rodziców - ale w tamtym roku był bal
                przebierańców. I najważniejsze to nie są wczasy, więc nie wymagaj
                animatorów dla dzieci, pokoju zabaw itp., to dwa tygodnie harówki,
                która daje kopa do pracy przez następny rok.
                • achoc Re: turnus z Oratora 07.07.09, 09:40
                  Dziewczyny, nie straszcie tak tym turnusem, bo jeszcze nie pojadąsmile))
                  Jest intensywnie, ale bardzo bardzo fajnie! Mam tylko nadzieję, że będzie
                  pogoda, bo Maja uszykowała sobie już w swojej różowej torbie podróżnej 4 stroje
                  kąpielowe, pływaczki, okulary do nurkowania i koło. Ogólnie nastawia się bardzo
                  wakacyjnie, bo ona jedzie się świetnie bawić ze swoimi koleżankami i kolegami,
                  no i nauczyła się już swojej roli w przedstawieniu i nie może doczekać się
                  oklaskówsmile))

                  pozdrawiam i do zobaczenia
                  • siuniek Re: turnus z Oratora 07.07.09, 09:59
                    Agnieszka, przecież ja nie straszę, opisuję jedynie fakty. Po co
                    potem przeżywać rozczarowanie że za 3000 zł nie ma pani, która
                    organizuje zajęcia dla dzieci w wolnym czasie, żeby rodzice mogli
                    odpocząć smile
                    A do takiej prawdy że na turnusie jest super, to się dopiero później
                    dochodzi. Zwłaszcza jak się już jedzie np. 5 raz.

                    Życzę pogody i wielu pozytywnych przeżyć!
                    A przy okazji trochę spóźnione życzenia dla Jagódki!
                    • piaseckaanna2 Re: turnus z Oratora 07.07.09, 10:35
                      nie oczekuje animatorow ani opiekunek do dzieci, wrecz przeciwnie -
                      jadac na turnus mam nadzieje spedzac caly czas z moim Bartkiem, bo
                      tu i teraz musze pracowac i ciagle zal mi serce sciska ze musze go
                      zostawiac ( z babciami).poza tym ten turnus bedzie w sumie taka
                      odpowiedzia implant czy nie: i tu oczekuje wielu zajec, pomocy i
                      ostrego treningu dla mnie i Bartka.aczkolwiek na plaze tez
                      chcialabym pojsc, poopalac sie (oczywiscie z dzieckiem-nie inaczej
                      itp.no i marza mi sie juz teraz gofry z bita smietana!mniam
                      Balam sie na poczatku tego turnusu, nie chcialam jechac...na mnie
                      takie "straszenie "dziala raczej destrukcyjnie , a nie
                      motywujaco...ale kazdy ma inny charakter i innego rodzaju wsparcia
                      potrzebuje.I mocno licze na to ze tam na turnusie to wsparcie
                      otrzymam i pomoc,porady i beda na koniec jakies efekty.Te odwage
                      daly mi w sumie na jednym z zebran slowa pana prezesa stowarzyszenia
                      (nie pamietam nazwiska). To on zaznaczyl, ze ma to tez byc dla nas
                      chwila wytchnienia od tych "tutejszych" obowiazkow, pracy...w koncu
                      jakby nie patrzec gotowac nie bedziemy musialysmile))
                      • siuniek Re: turnus z Oratora 07.07.09, 11:06
                        Aniu, oczywiście z tymi animatorami to był żartsmile
                        Ale niestety i takie przypadki i uwagi się zdarzało od rodziców
                        słyszeć. Po prostu niektórzy nie wiedzą o co chodzi w takich
                        działaniach i oczekują gwiazdki z nieba.

                        Ale z tego co piszesz, z takim nastawieniem i podejściem, turnus
                        będzie dla Ciebie tym czym powinien być. Będziesz miała czas i na
                        gofry i na plażę i na zabawę, ale też na poobserwowanie jak pracują
                        inni (Ci bardziej doświadczeni), na wymianę doświadczeń, na pomoc i
                        spojrzenie na problemy z innej perspektywy. Właśnie bez konieczności
                        gotowania, prania i sprzątania. smile

                        Ja też się bałam pierwszego turnusu, pojechałam na niego po 3
                        miesiącach bytności w oratorze. Praktycznie nie znałam nikogo i
                        wydawało mi się że tylko mój syn nie mówi, a wszystkie pozostałe
                        dzieci potrafią wszystko. Na szczęście wsparcie, które tam
                        otrzymałam dało mi siłę na wiele miesięcy, a może i lat. Wzmocniona
                        tymi przeżyciami, mogłam pracować z Jaśkiem, ale też wiedziałam że
                        mogę pomóc innym.
                        Tego Ci życzę i wiem, że na pewno turnus nie będzie dla Was czasem
                        straconym.
                        • achoc Re: turnus z Oratora 07.07.09, 11:16
                          Aniu,
                          często jest tak, że turnus jest momentem przełomowych, chociaż niby nie widać
                          przełomów - po powrocie do domu okazuje się, że wszystko nagle idzie sprawniej i
                          szybciej niż przedtem - u nas też tak było. Po turnusie Maja zaczęła mówić
                          pierwsze słówka i potem już poszłosmile)
                          • k-skalska Re: turnus z Oratora 07.07.09, 11:30
                            Aniu jedziesz z dokładnie takim samym założeniem jak ja na pierwszy
                            turnus, najważniejsze jest że wiesz czego chcesz zobaczysz wszystko
                            się uda. Dziewczyny pozdrawiam idę gotować obiad bo dzieciom w
                            brzuchach burczy pa
                            • piaseckaanna2 Re: turnus z Oratora 07.07.09, 21:39
                              DZieki dziewczynysmile
Pełna wersja