Dodaj do ulubionych

książki o samodzielnym spaniu

09.01.07, 11:14
szukam książek dla dzieci poruszających ten temat (w jakikolwiek sposób). Mój
4,5 latek nie chce sam spać i chcę "przerobić" z nim ten temat między innymi z
jakimiś książeczkami.
Obserwuj wątek
    • abepe Re: książki o samodzielnym spaniu 09.01.07, 11:34
      Hehe, ja też zaczynam mieć dosyć siedzenia przy Grzesiu aż zaśnie, na szczęście
      przychodzenie w nocy powoli zanika.
      Zbieram siły na podjęcie decyzji o przyuczeniu go do samodzielnego zasypiania
      (tzn. o powrocie do tego zwyczaju, bo kiedyś zasypiał sam). Teraz, kiedy jestem
      pewna, że nie chodzi o lęk przed ciemnością i inne strachy - mogę to zrobić z
      czystym sumieniem. Raczej nie będę się posiłkowac książeczkami, tylko mężem:))
      Ktoś musi go odprowadzić dziesiąty raz do łóżka (jak przychodzi to z całą
      pościelą i pluszakami:))
      Ale z książek - może coś, gdzie mama czyta dziecku na dobranoc, całuje w
      policzek i wychodzi? "Całus na dobranoc"? Hest? Byle nie "Pora spać,króliczku",
      bo tam mama ma niezłą przewałkę z królikami:))
      • aleksandraszpura Re: książki o samodzielnym spaniu 09.01.07, 14:34
        w "Niutusiu" jest coś o spaniu.. Niutuś slyszy dziwne dźwięki i dowiaduje się że
        to zasłonka łopoce, drzwi skrzypią, woda kapie.. troche wyjaśni że nie ma czego
        się bać. Jest jeszcze "Piotruś boi się duchów" - Piotruś nie moze zasnąć, prosi
        mamę żeby nei zamykala drzwi (zostawia nawet światło na przedpokoju), slyszy
        dziwne hałasy i boi się że to duchy.. :)
        Ja jestem na etapie amberków więc tylko to mogę polecić :)
        • abepe Re: książki o samodzielnym spaniu 09.01.07, 14:57
          aleksandraszpura napisała:

          > w "Niutusiu" jest coś o spaniu.. Niutuś slyszy dziwne dźwięki i dowiaduje się ż
          > e
          > to zasłonka łopoce, drzwi skrzypią, woda kapie.. troche wyjaśni że nie ma czego
          > się bać. Jest jeszcze "Piotruś boi się duchów" - Piotruś nie moze zasnąć, prosi
          > mamę żeby nei zamykala drzwi (zostawia nawet światło na przedpokoju), slyszy
          > dziwne hałasy i boi się że to duchy.. :)
          > Ja jestem na etapie amberków więc tylko to mogę polecić :)

          A ja bym akurat z tymi jednak uważała, bo jeżeli dziecko chce spać z rodzicami
          nie ze względu na strach tylko z innych powodów - może znaleźć dodatkowy
          argument, że nie może samo.
          Grześ na przykład nie mógł spać sam, bo ...psych szczekały na ulicy:))
          • aleksandraszpura Re: książki o samodzielnym spaniu 09.01.07, 15:08
            no tak może rzeczywiście jako, że nie mam dzieci nie powinnam na ten temat się
            wypowiadać :) za mało jeszcze o nich wiem :)
            ale to były jedyne książeczki które znam a są związane w jakiś sposób ze spaniem..
            • abepe Re: książki o samodzielnym spaniu 09.01.07, 15:22
              Ojej, Olu, nie o to mi chodziło:)) Pisz, pisz, każda uwaga jest cenna. Może ja
              nie mam racji z moimi?:)) Każde dziecko jest inne:))
              • jacobina Re: książki o samodzielnym spaniu 09.01.07, 15:40
                Hipopotam jest o samodzielnym spaniu!!! Nie pamiętam autora, w maerlinie tej
                książeczki wciąż nie ma ale fgdzieś tu o nia pytałam. A potem obejrzałam w
                Empiku i bardzo ale to bardzo mi się podoba i zamierzam ją sama nabyć droga
                kupna i do tego niecnego celu wykorzystać :D.
                • mamalina Re: książki o samodzielnym spaniu 12.01.07, 22:55
                  jacobina napisała:

                  > Hipopotam jest o samodzielnym spaniu!!!

                  Anna Moszynska - tekst
                  Dorota Loskot-Cichocka - rysunki

                  na stronie Siedmioroznej mozna sobie zobaczyc, jak inny - i tez ciekawy - ten hip. od DLC nosorozca w
                  Muchomorze...
                  • i2h2 Re: książki o samodzielnym spaniu 12.01.07, 23:00
                    A on dla jakich dzieci? Bo przyznam się, że tylko obrazki miałam okazję
                    obejrzeć ;-)
    • joa8 Re: książki o samodzielnym spaniu 09.01.07, 15:49
      o zasypianiu jest też "Całus na dobranoc" Amy Hest. O tym, że miś Sam nie może
      sam zasnąć, ciągle czegoś chce od mamy, a okazuje się, że ona zapomniała o
      całusie :-) Taka książka o wspólnych rytuałach, pomagających w samodzielności.
      O przestraszonym nocnym odgłosami chłopczyku jest też "Kazio i nocny potwór"
      wydawnictwa Wytwórnia.
      Jest też "Kamyczek. Dobranoc", ale to chyba już za dziecinna lektura dla 4,5
      latka :-)
    • i2h2 Re: książki o samodzielnym spaniu 09.01.07, 16:23
      Jest jeszcze w temacie spania "Już pora spać, Łukaszku", ale nie pamiętam, w
      jakiej konfiguracji Łukaszek jest zaganiany ;-)
      • i2h2 Re: książki o samodzielnym spaniu 09.01.07, 16:29
        Jeszcze link:
        www.merlin.com.pl/frontend/towar/354442
        Pozdrawiam
    • caca33 Re: książki o samodzielnym spaniu 12.01.07, 13:17
      Nad to wszystko, co polecano wyżej, w moim przekonaniu - nie do przecenienia
      jest książka Iwony Chmielewskiej "O wędrowaniu przy zasypianiu". Wcale nie
      idzie mi o to, iżbym podlizywała się autorce albo wydawnictwu. Po prostu jest
      to niebanalna propozycja i zacheta do odbycia podróży przed snem. Takiej
      podróży, po której niesforne i żądne przygód paluszki (na marginesie - to
      wyjątkowe pośród innych propozycji potraktowanie (personifikowanie) jakiejś
      części ciała) mają już dosyć i padają ze zmęczenia. Wartość tej ksiązki jest
      wieloraka: po pierwsze - jest to książka autorska (rzecz niemal nieobecna na
      rynku dla dzieci), po drugie obrazy niosą ogromną dawkę ważnych w kulturze
      wzorców wyobrażeniowych (króli Durera itp), co jakby 'mimochodem' wprowadza
      (już nie paluszki, a dziecięcego odbiorcę) w kulturę i sztukę. Są jeszcze inne,
      o których za dużo musiałabym pisać.
      Jak się teraz zastanawiam, to książka wymaga znacznie wiecej od rodziców
      (wymaga być może orientacji w tcy kolażach i rozmowy o tym), niż posostałe
      polecane książeczki - być może dlatego nie staje się popularna.
      Słyszałam nawet opinie, że za mało w niej tekst... Hmmm... Być może. Tekst w
      niej jest tylko pretekstem do tej podróży. Co się podczas niej dzieje zawiera
      się w narracji wizualnej. Rodzice zwykle nie mają takich kompetencji, by wraz z
      dziećmi czytać obrazy. Ba, nawet nie chce im samym uczyć się tego, nie mówiąc
      już o uczeniu dzieci.
      Taka gmina...
      eM.
      • abepe do caca'y 12.01.07, 13:39
        Może więc jakiś przewodnik dla rodziców niekompetentnych? Jeszcze tej książki w
        rękach nie miałam ale mnie zaintrygowałaś.
        • pszczolamaja Re: do caca'y 13.01.07, 00:12
          Jako rodzic doskonale, gruntownie, wzorcowo, bezwstydnie i do szpiku kości
          niekompetentny w zakresie narracji wizualnej i tego wszystkiego, o czym tak
          profesjonalnie piszesz, również chętnie zostanę poddana działaniom edukacyjnym.
          Czekam na wskazówki, bo książka jest interesująca, tylko że zdecydowanie nie
          wydobyłabym z niej takiego bogactwa treści, o którym wspominasz.
          • abepe Re: do caca'y 18.02.07, 23:24
            Ponawiam prośbę, bo weszliśmy w posiadanie książki. Tyle, że jeszcze nie
            mieliśmy okazji czytać jej przed snem (od czwartku o każdej porze dnia, także o
            6.30 na tapecie "Sen, który odszedł":)
            Małgosiu -proszę tylko o jakies hasła - wrzucę w wyszukiwarkę.
            Czy pisząc o "królach Durera" miałaś na myśli
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d6/Albrecht_D%C3%BCrer_005.jpg ??
            • i2h2 Re: do caca'y 19.02.07, 17:38
              Niewykluczone, że Gosia ma problemy z netem - przynajmniej niedawno tak było. A
              ja przed takim tekstem otwieram podwoje bromby.pl - można będzie z ilustracjami
              umieścić.
              • abepe kto mnie namówił na tę książkę???? 20.02.07, 19:45
                Na myśli mam "O wędrowaniu...", oczywiście. Dziś w nocy musiałam walczyć z
                Grzesiem (śpi ze mną, bo ma anginę) bo rozpinał swój śpiworek, wyciągał gołe
                stopy i coś tam bredził o paluszkach!!!
                • abepe "O wędrowaniu..."-jak czytać? 07.03.07, 20:50
                  Chciałam już jakiś czas temu taki wątek stworzyć, bo jakoś nie miałam sposobu na
                  czytanie tej książki.Przeczytaliśmy dwa razy i Grześ więcej nie chciał.
                  Dziś postanowiłam spróbować jeszcze raz - na dobranoc. Grześ wyciągnął ze
                  śpiworka stópki, ustawiliśmy książkę tak, żeby widział paluszki. Czytając -
                  sprawdzaliśmy, który paluszek się w co zamienił. Dużo było przy tym chichotów,
                  bo przecież paluszki sa takie wrażliwe na łaskotanie. No i Grześ wreszcie zaczął
                  prawidłowo liczyć do...9 (bo po 9 zawsze było 5, widocznie oststni paluszek musi
                  być piąty:)
                  Będziemy zabawę powtarzać na pewno.

                  A u Was - jak wygląda czytanie tej książki?
                  • abepe Re: "O wędrowaniu..."-jak czytać? 08.03.07, 22:30
                    Jeszcze raz o "O wędrowaniu przy zasypianiu".
                    Dziś Grześ postanowił pójść spać w dzień. Wyciągnął stopy spod koca i wręczył
                    odpowiedną lekturę:)) Nadal liczy ...8,9,5:)) Ale tylko na paluszkach u stóp,
                    hehe. Bez nich myli się juz po 4:))Mam nadzieję, ze do zerówki mu przejdzie,
                    głupio będzie jak w szkole wyciągnie stopy na stół:))
                    Po przeczytaniu wcale nie poszedł spać - okazało się, że na stole czekały już
                    "Pechowy nosorożec" i "Dlaczego triceratops miał rogi":)))
    • zawsze_wolna_nilka Re: książki o samodzielnym spaniu 08.03.07, 23:53
      Żadnego czytania przed snem:-))) Zdzierałabym gardło godzinami, dziękuję
      bardzo. Lektura działa na moje maluchy pobudzajaco, a liczenie paluszków nie
      jest aż tak wyczerpujace:-) Czytam im przed kolacją i kapielą, przed samym snem
      tylko przytulanki i zapewnienia o obustronnych goracych uczuciach, ewentualnie
      zażegnywanie konfliktów;-)
      O spaniu czytałam im w ciągu dnia, żeby przed samym snem nie ożywić nową
      opowieścią, a tylko przypomnieć, jak to dzielnie główny bohater poszedł spać:-)

      "Kamyczek", "Mis Olo", "Niutuś", "Już nie boję się ciemności", Magiczna
      książeczka "Dobranoc", "Idzie niebo ciemną nocą"- takie dla malutkich dzieci,
      bo lęki nocne to ten kawałek funkcjonowania psychiki, który
      wymaga "dzidziusiowego" traktowania.
      Dobrze się złozyło, ze obaj chłopcy przechodzili to jednocześnie: młodszy swoje
      pierwsze dwulatkowe senne emocje, a starszy własnie te 4,5-latkowe nocne
      strachy, kiedy wyobraźnia nakarmiona wydarzeniami, posłyszanymi rozmowami
      dorosłych, telewizją i opowieściami przedszkolaków nie pozwala samemu wytrwać w
      łózku do rana:-)
      M.

      • abepe Re: książki o samodzielnym spaniu 09.03.07, 11:17
        U nas czytanie przed snem jest rytuałem ograniczonym w czasie - Grześ wybiera
        książkę/książki albo rozdział/rozdziały i już wie, że nie ma negocjacji.
        Oczywiście nie zdarzyło mu się, żeby zasnął w trakcie czytania. Aktywizuje się
        pięknie:)) Wczoraj czytali z tatą i czytali a potem ja zostałam wezwana, żeby
        wysłuchać streszczenia i kilku pytań (na które nie znałam odpowiedzi, bo jeszcze
        "Komety nad doliną Muminków" nie czytałam). Potem nagle Grześ odwrócił się na
        drugi boczek i zasapał:))

        A lęki nocne jeszcze przed nami. Na pewno się coś młodemu śni, bo budzi sie o
        różnych porach z różnymi refleksjami (większośc dotyczy książek) ale nie zaczął
        przychodzić do nas ze strachem.

        Moim koszmarem z dzieciństwa było goniące mnie stado wilków. Teraz mam
        inne:))Doskonale odzwierciedlają stan mojej psychiki.
        A Wasze koszmary z dzieciństwa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka