ukos
07.01.04, 19:14
Rzeszów był zapadłą prowincjonalną mieściną, do pięt nie dorastającą
niezwykle
pięknemu i większemu Przemyślowi, ale komuna wyznaczyła go na siedzibę KW
PZPR.
W przeciwieństwie do wielu galicyjskich miejscowości Rzeszów potrafił się
znaleźć w PRL - zwiększył znacznie liczbę mieszkańców, a przede wszystkim
zgnoił reakcyjny (siedziba biskupa!) Przemyśl nie dopuszczając do
jakiegokolwiek jego rozwoju. W PRL niewiele miast ucierpiało tak dotkliwie z
powodu prześladowań przez nadętą "metropolię" wojewódzką, nie zostało tak
dokumentnie ograbione, jak właśnie historyczny Przemyśl (dzisiaj jest trzy
razy
mniejszy od Rzeszowa). Wystarczy porównać jak się miały np. Słupsk, Radom czy
Gorzów, które nie straciły dystansu do swoich miast wojewódzkich, żeby nabrać
do Rzeszowa niechęci. Istnieje przecież jakaś granica przyzwoitości.