Koniec procesu Roberta Comy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 21:24
Lustracja prezydenta Przemyśla zakończyła się prawomocnym wyrokiem
Sądu Apelacyjnego.

W czwartek Sąd Apelacyjny w Rzeszowie orzekł ostatecznie i
prawomocnie, że Robert Choma, prezydent Przemyśla, nie skłamał w
swoim oświadczeniu lustracyjnym. Robert Choma przyznał, że w świetle
ustawy lustracyjnej był w czasie studiów tajnym współpracownikiem
Służby Bezpieczeństwa. Lojalkę podpisał pod groźbą, lecz nigdy nie
zamierzał podjąć współpracy z bezpieką i nie współpracował z nią.

Proces lustracyjny prezydenta Przemyśla rozpoczął się rok temu.
Marek Sobol, prokurator IPN, dowodził, że Robert Choma w okresie
studiów w rzeszowskiej filii UMCS podpisał zobowiązanie do
współpracy z SB, a następnie, podczas spotkań z prowadzącym go
oficerem bezpieki, donosił na swoich kolegów.

- Na szczęście dla sprawy akta SB dotyczące pracy TW Krzyśka
zachowały się w komplecie - zauważa Stanisław Sielski, sędzia
sprawozdawca w procesie apelacyjnym. - Wynika z nich, że lustrowany
rzeczywiście został zmuszony do współpracy groźbą usunięcia ze
studiów. Unikał spotkań z oficerem SB, a zmuszony, przekazywał
informacje nieistotne i nikomu nie wyrządził krzywdy. Nie udzielał
też żadnych informacji o opozycyjnej działalności swoich kolegów.
Robert Choma nie skłamał więc w swoim oświadczeniu.

- Cieszę się, że ten proces wreszcie się zakończył - mówi z
zadowoleniem Robert Choma. - Satysfakcję daje mi też fakt, że sąd
uznał, iż moje spotkania z SB można ocenić jako pozorację
współpracy, bo tak właśnie było. Taką właśnie prawdę napisałem w
oświadczeniu lustracyjnym.

Na czwartkowy wyrok przysługuje kasacja do Sądu Najwyższego, ale
może ją złożyć tylko Prokurator Generalny lub Rzecznik Praw
    • Gość: Kizior Re: Koniec procesu Roberta Comy IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 11.12.09, 21:48
      i jak tam kundelki czemu nie szczekacie zabrakło pomysłów czy może
      teraz uznacie że Sądy są też na usługach może ktoś się jednak
      zdobędzie cho na jedno małe słowo - przepraszam
      • Gość: grypa Re: Koniec procesu Roberta Comy IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.09, 22:15
        Niech Choma przeprosi oraz wytłumaczy, dlaczego zmądrzał w drugiej
        kadencji. Nabrał odwagi pod ścianą?
        • solist Re: Koniec procesu Roberta Comy 11.12.09, 23:05
          Sędzia jest z Przemyśla więc to na pewno nie ma znaczenia, bo sąd jest niezawisły. Zatem pogratulować Chomie
          • matlak2 Re: Koniec procesu Roberta Comy 12.12.09, 14:47
            solist napisał:

            > Sędzia jest z Przemyśla więc to na pewno nie ma znaczenia, bo sąd jest
            niezawisły. Zatem pogratulować Chomie
            ----
            ...i pewnej kancelarii notarialnej, do której częściej uśmiechać się będzie
            los, czyli UM ?
            • solist Re: Koniec procesu Roberta Comy 12.12.09, 22:18
              He, he, oby tak dalej
    • Gość: dark I po co było walczyć z komuną ? IP: 77.236.0.* 11.12.09, 23:44
      Po raz kolejny sprawdza się powiedzenie: "nowe idzie, stare jedzie".
      • Gość: jobrave Re: I po co było walczyć z komuną ? IP: *.range86-132.btcentralplus.com 12.12.09, 01:28
        Choma od początku twierdził, że w jego przypadku kłamstwa llustracyjnego nie
        było. Sąd na podstawie dowodów uznał, że tak było w istocie i czy tak trudno to
        zrozumieć? Po prostu facet jest niewinny i ciekaw jestem, gdzie są teraz ci, co
        przez trzy lata tak pyskowali? I, no właśnie - czy stać ich na to, żeby
        powiedzieli przepraszam, albo przynajmniej przyznali się do błędu?
        • Gość: Land Rover Re: I po co było walczyć z komuną ? IP: *.perr.cable.virginmedia.com 12.12.09, 02:08
          Jak się kiedyś, jobrave, spotkamy, to pokażę Ci te dowody niewinności i dam
          namiar na człowieka, który oświeci Cię w temacie ''kulisy procesu'',czyli
          dochodzenia do niewinności...



          • Gość: pysio Re: I po co było walczyć z komuną ? IP: 213.25.24.* 12.12.09, 06:54
            Jeżeli ten argument o zmuszaniu siłą jest argumentem koronnym to w wiarygodność
            sądu nie ma co wierzyć! Gdyby nie te grożby \karalne\ to śmiem twierdzić że
            kapofile występują w przyrodzie niezmiernie rzadko. Za co go przepraszać? Sąd
            sądem a prawda jest po naszej stronie!
            • solist Re: I po co było walczyć z komuną ? 12.12.09, 11:06
              napisałem wyżej
              • Gość: Tak Tak Re: I po co było walczyć z komuną ? IP: 79.139.112.* 13.12.09, 08:04
                Wspólpracował czy nie wspólpracowal ze spec suzbami czy innymi
                organizacjami harytatywno pomocowymi to już nie ma znaczenia od
                kilkudzisięciu lat .
                Istotne jest, kto dzisiaj wspólpracuje z takimi samymi słuzbami i
                wydaje swoich kolegow którzy np. mają "ALE"i niechęć do obecnego
                systemu i rzeczywistośći -że UE to nic innego jak UESSR ,że Polska
                znów nie jest Polską i to bez jakiejkolwiek niezależności ,którą
                choć szczątkowo ,ale miała w tamtym systemie ( byla praca ,chleb,
                darmowe ,mieszkania, wczsy , lecznictwo ,leki , szkola ,sanatoria,
                studia pozyzczki bez zwrotne,ulgi na PKP ,PKS ,przewileje dla
                górnikow,hutnikow,nauczycieli,studentow ,wojska ,milicji, i wiele
                innych instytucji które zostaly odebrane choc obiecywano że jak
                zmieni się system to bedzie w kraju idylla. Jaka mamy idyllę to nie
                muszę pisać i co nas czeka w najblizszej przyszłości to chyba nie
                muszę pisac - zycie pokazuje ?
                Nie ma więc różnicy pomiedzu UE a UESSR - zwlaszcza że kamerki i
                karty platnicze są wszedzie -nawet w toaletach ,klatkach
                schodowych i mieszkaniach socjalnych lub własnościowych .
                Tak tak - inwigilacja i NEO EUSRR już zaczyna się na całego a w
                2015 roku omota nas Eurorubelek i godłem naszym będzie nie Orzeł
                lecz zdechły wróbelek .
                Tak Tak -zdechły wróbelek elemelek !!!!
                Tak więc dajcie spokój tamtym agentom lecz zajmijcie się nowymi
                agentami - tymi technologicznymi szpiegami i to bardzo groźnymi
                dla spoleczeństwa a wygodnymi dla wąskiej grupy- elity
                najbogatszych rządzących plebsem i padołem za jakich się nas
                uważa bo to to chodzi w GLOBALIŹMIE i w tym neo UESSR .
                Nie wyszło kiedyś - wychodzi Teraz i to znakomiecie z powszechną
                akceptacją zla ,rozpusty, zbrodni, terroru , złodziejstwa,
                nienawiści , any chrzescijaństwa, anty krzyża ,anty rodziny, i
                wiele wiele innego zla jakie nam się impuyuje
                Tak Tak - wiele zla !!!!!!
    • fanka_online Re: Koniec procesu Roberta Comy 13.12.09, 10:29
      Trudno polemizować z prawomocnym wyrokiem sądu, a osoba prezydenta powinna być
      oceniana przez pryzmat jego dokonań, które są wymierne i weryfikowalne.
      Miasto, bez wątpienia, zyskało w ostatnich latach przeobrażając się w ośrodek
      turystyczny europejskiej klasy, a rodzimi właściciele hoteli i
      pubów/restauracji, z całą pewnością odnotowali wzrost zysków.
      Kryzys światowy nieco przyhamował ruch turystyczny i nawet takie centra
      turystyki, jak Kraków, odnotowały straty, w stosunku do lat poprzednich, ale to
      kwestia przejściowego spadku koniunktury, podobnie, jak zawirowania klimatyczne,
      uniemożliwiające wykorzystanie w pełni stoku w ostatnich latach. Tego typu
      problemy są jednak rozwiązywalne, a korzyści dla miasta długofalowe i
      bezdyskusyjne.
      Odrębną sprawą jest, często wspominany tutaj, zarzut braku niezawisłości i
      samodzielności w podejmowaniu decyzji, ale w najbliższym czasie będziemy mogli
      się przekonać, czy i na ile jest on uzasadniony. Ja osobiście wierzę, że
      prezydent, jako rzeczywisty gospodarz miasta, opowiadając się za prawdą i
      sprawiedliwością, obroni wizerunek polskiej szkoły, zyskując liczne grono
      zwolenników wśród ludzi, dla których nauczanie i wychowywanie młodzieży jest
      nierozerwalnie związane z uczciwością i szacunkiem dla prawa.

      Mam nadzieję, że ostateczne oczyszczenie prezydenta z zarzutów, skłoni Go do
      udziału w kolejnych wyborach, a one same zweryfikują zarówno Jego wiarygodność,
      jak i niewątpliwe zasługi dla miasta.
      • Gość: mała pysia Re: Koniec procesu Roberta Comy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 11:22
        fanka_online napisała:

        > Odrębną sprawą jest, często wspominany tutaj, zarzut braku niezawisłości i
        > samodzielności w podejmowaniu decyzji, ale w najbliższym czasie będziemy mogli
        > się przekonać, czy i na ile jest on uzasadniony.

        Cóż takiego ma się wydarzyć, że "w najbliższym czasie będziemy mogli się przekonać, czy i na ile jest on uzasadniony"?
        • Gość: darek Re: Koniec procesu Roberta Comy IP: *.ptvk.pl 13.12.09, 11:33
          Czy zwolni pewną protegowaną dyrektorkę szkoły
          • Gość: pysio Re: Koniec procesu Roberta Comy IP: 213.25.24.* 13.12.09, 12:33
            Trudno polemizować? Cała historia jest wprost naszpikowana jak sądy rozstrzygają
            sprawy z zakresu polityki. Sądy inkwizycyjne; Chyba ani jeden wyrok niezgodny z
            rzeczywistością. Sądy kapturowe tu nawet nie ma co dyskutować. I sądy niby
            normalne rozstrzygające w sprawach politycznych. Te zawsze są na pasku władzy.
            Nasz prezio mierny bierny ale wierny na ich przychylność bardzo liczył i się nie
            zawiódł. Druga sprawa jeżeli ktos mówi że sąd ostatecznie orzekł i nie wolno o
            tym dyskutować to dzisiaj ma okazję się przekonać z powodu rocznicy stanu
            wojennego. Gdyby pogląd o wydaniu wyroku który ma bezsprzecznie rozstrzygać o
            winie w sprawach politycznych to całe wspominanie martyrologii akowców czy
            działaczy wolnościowych nie miałby najmniejszego sensu. Wszystkie pomniki czy
            nazwy ulic nałeżałoby likwidować bo to byliby uznani kryminaliści. A taki hitler
            czy inna swołocz jak stalin którzy nigdy nie byłi skazani za swoje zbrodnie
            stali by na cokołach.Wyroki polityczne to sprawa koniunktury i zapotrzebowania
            politycznego. Każda władza w miej lub większym stopniu z tego korzysta. Dzisiaj
            to widać na każdym kroku jak się ciągają po sądach jakby byli rasowymi pieniaczami.
      • Gość: dark "Ośrodek turystyczny europejskiej klasy" ??? IP: 77.236.0.* 13.12.09, 12:41
        Chyba coś przegapiłem !?
        • fanka_online Re: "Ośrodek turystyczny europejskiej klasy" ??? 13.12.09, 12:43
          Może więc jesteś krótkowidzem i jeszcze o tym nie wiesz?:)
          • Gość: mała pysia Do fanka_online IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 15:18
            Wracając do Twojego wcześniejszego wpisu dotyczącego zarzutu "braku niezawisłości i samodzielności w podejmowaniu decyzji", to co się takiego stanie, że "w najbliższym czasie będziemy mogli się przekonać, czy i na ile jest on uzasadniony"?
            • Gość: pysio Re: Do fanka_online IP: 213.25.24.* 13.12.09, 18:28
              Argumentem dla sądu było że został zmuszony!!! Wg sądu kapusie działali
              dobrowolnie a jakiś tam odsetek bywał zmuszony. Śmiechu warte!
              • Gość: Kizior Re: Do fanka_online IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 20:06
                Z tego co można przeczytać to argumentem było to że został zmuszony i że
                faktycznie nie podjął współpracy. Może jednak podawać całość a nie półprawdy
                inaczej jest to manipulacja. Choć myślę że dla stada piesków to i tak nie ma
                znaczenia. Szczekajcie więc dalej i gnijcie w tym swoim piekiełku
                • matlak2 Re: Do fanka_online 13.12.09, 21:09
                  Gość portalu: Kizior napisał(a):

                  > Z tego co można przeczytać to argumentem było to że został zmuszony i że
                  faktycznie nie podjął współpracy. Może jednak podawać całość a nie półprawdy
                  inaczej jest to manipulacja. Choć myślę że dla stada piesków to i tak nie ma
                  znaczenia. Szczekajcie więc dalej i gnijcie w tym swoim piekiełku
                  ---
                  To głos żywcem ściągnięty ze ''stajni'' kpt. Wielgosa
                  • lechowski51 Re: Do fanka_online 13.12.09, 22:55
                    - Na szczęście dla sprawy akta SB dotyczące pracy TW Krzyśka
                    zachowały się w komplecie - zauważa Stanisław Sielski, sędzia
                    sprawozdawca w procesie apelacyjnym. - Wynika z nich, że lustrowany
                    rzeczywiście został zmuszony do współpracy groźbą usunięcia ze
                    studiów. Unikał spotkań z oficerem SB, a zmuszony, przekazywał
                    informacje nieistotne i nikomu nie wyrządził krzywdy. Nie udzielał
                    też żadnych informacji o opozycyjnej działalności swoich kolegów.
                    Robert Choma nie skłamał więc w swoim oświadczeniu.

                    Ze swoich papierow z IPN-u tez mam takiego co zostal "zmuszony" do podpisania
                    kapusiowskich papierow a pozniej "zmuszany" ze nie dostanie sie na studia
                    spotyka sie z sbekami i "przekazywal nieistne informacje".W wyniku tych
                    "nieistotnych informacji" przez kilkanascie lat nieslusznie posadzalismy
                    niezlomnego kolege z podziemia ze byl kapusiem.Kilku z nas w przez te
                    "nieistotne informacje" latami bylo bez pracy,inni musieli wyemigrowac a kapus
                    jest dzisiaj lekarzem a na studia dostal sie z tzw listy dziekanskiej.Po co to
                    pisze?!.Dzisiaj po latach nie potrzebne sa nam wyroki sadow-potrzebna jest nam
                    prawda.
                    • Gość: starski Prawda...czyja? IP: *.bb.sky.com 14.12.09, 00:22
                      Czyja prawda Lechowski, Twoja?...to ja dzięki.Wolę wyroki niezawisłych Sądów.W
                      demokratycznym kraju to wyroki Sądów są prawdą, czy chcesz tego czy
                      nie.Oszołomów,samozwańczych lustratorów i piejących nienawiscia do wszystkiego i
                      wszystkich głosicieli "gó...-prawd" w Polsce jest dość. Dlatego ten kraj jest
                      zaściankiem i długo jeszcze takim pozostanie.
                      • Gość: pysio Re: Prawda...czyja? IP: 213.25.24.* 14.12.09, 07:45
                        Starski - jest dokladnie odwrotnie. To dlatego że nie potrafimy postawić tamy
                        ludziom zakłamanym i bezwzglednie dążącym do zrobienia kariery nasz kraj jest
                        zaściankiem. Tacy ludzie nigdy nie kierują się dobrem ojczyzny a sąd ich jeszcze
                        umacnia w przekonaniu że słusznie czynią podkreslając w wyroku że chodzi o
                        kariere! Żałosne jest to że nasza polityka społeczna nie kładzie nacisku na
                        wychowanie obywatela prawego gotowego poswięcić się dla ideałów wolnościowych i
                        demokratycznych że egoizm już nieraz pogrąźył nasz kraj. Utrwalanie i zgoda na
                        postawy negatywne do niczego dobrego nie prowadzi.My potępiamy dzisiaj
                        Jaruzelskiego za jego podległość towarzyszom z moskwy. A ci co z nim
                        współpracowali jako kapusie to mają być niby cacy? Tu nie chodzi tylko o naszego
                        kapustę ale wielu , wielu innych.Gloryfikowanie takiego i usprawiedliwianie
                        takiego widzenia sprawy napewno wpycha nas w coraz ciemniejszy zaścianek. To nie
                        jest widzenie sprawy w kontekście nowoczesnego i odpowiedzialnego obywatela. To
                        tylko utrwala stanowisko dawno przebrzmiałego typa który leci tam gdzie można
                        coś zyskać w sensie materialnym a cała reszta jest nieważna.Kapofile mogą se
                        bronić swoich pupili ale są w zdecydowanej mniejszości i odchodzą bo tak chce
                        historia bo już świat wie co to znaczy współpraca z różnej maści tyranami.
                        Polska zawsze się wlecze w ogonku przemian i mamy tego skutki. W krajach o
                        aktualnych poglądach nikt by nawet nie wpadł na pomysł pisania w obronie zdrajcy.
                        • lechowski51 Re: Prawda...czyja? 14.12.09, 11:59
                          starski pisze;
                          Czyja prawda Lechowski, Twoja?...to ja dzięki.Wolę wyroki niezawisłych Sądów.W
                          demokratycznym kraju to wyroki Sądów są prawdą, czy chcesz tego czy
                          nie.Oszołomów,samozwańczych lustratorów i piejących nienawiscia do wszystkiego i
                          wszystkich głosicieli "gó...-prawd" w Polsce jest dość. Dlatego ten kraj jest
                          zaściankiem i długo jeszcze takim pozostanie.

                          Nigdy w dziejach Polski sady nie wystawialy swiadectw moralnosci i nie orzekaly
                          czy ktos by lajdakiem i donosicielem.Sady rowniez nie wydawaly wyrokow
                          oceniajacych historie.Od tego sa osady ludzi i oceny historykow.Coz z tego ze
                          Bolek Walesa ma kwit z sadu,skoro ludzie ktorzy go znali,dokumenty tamtych
                          czasow mowia ze byl esbeckim kapusiem.Nie wiem kim byl Choma.Niech IPN
                          opublikuje wszystkie zachowane o nim archiwalia,niech wypowiedza sie Ci ktorzy
                          dzialali i zyli w jego otoczeniu-wowczas bedziemy mieli mozliwosc oceny.
                          Tacy jak Ty i M Ichnik kazdego ktory dazy do prawdy bedziesz nazywal oszolomem
                          i oszalalym lustratorem.Dzieki takim jak TY cierpial przez dlugie lata moj
                          przyjaciel nieslusznie przez sbekow w stanie wojennym wskazanym jako
                          kapusia.Dopiero dostep do sbeckich papierow z IPN-u pozwolil nam ujrzec
                          prawde.Wskazali go na kapusia bo byl niezlomny!
                          Dzisiaj to wlasnie kapusie bronia dostepu do ipenowskich akt...
    • valmont80 Re: Koniec procesu Roberta Comy 14.12.09, 12:36
      Nowiny:„Ten jednak orzekła, że Choma napisał prawdę" - w którym
      oświadczeniu, bo przez ostatnie 10 lat złożył kilka różnych.
      Podpisał zgodę na współpracę z SB a przemilczał to w oświadczeniu
      lustracyjnym, gdy kandydował do Sejmu RP w 2001 roku i w czasie
      wyborów na Prezydenta Przemyśla w 2002 roku, prawdę napisał dopiero,
      gdy ubiegał się o reelekcję w 2006 roku!!! Kłamca, kłamca, kłamca!!!
      Kłamca bo oszukał swoich wyborców. Jeżeli faktycznie nie podjął
      współpracy to, po co miał nadany kryptonim operacyjny TW Krzysiek,
      dziwne jest też rzekome zastraszanie go przez SB, bo najpierw się
      bał i podpisał a później to co już się nie bał i nie współpracował,
      nie uwierzę nigdy w to, że oficerowie SB natrudzili się na darmo i
      po podpisaniu lojalki nic od niego nie chcieli!!!!
      Poniżej zamieszczam link do bardzo ciekawego wywiadu z historykiem
      Uniwersytetu Jagiellońskiego profesorem Piotrem Franaszkiem.
      www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/artic...PINIE/731733616
      W wywiadzie Pan profesor opisuje tajnych współpracowników SB i
      schemat jest dokładnie taki sam jak z Panem Chomą tzn. styczeń-luty
      2007 wychodzi afera TW Krzyśka - Pan Choma zasłania się niepamięcią
      i twierdzi, że i może coś podpisał, ale to było tak dawno, że już
      nie pamięta. Kilka tygodni później, gdy już wiadomo, że podpisał
      lojalkę twierdzi, że go zmuszono groźbami i innego rodzaju szykanami
      (nagle odzyskał pamięć), ale oczywiście nikomu nie zaszkodził. W
      schemacie sprawdza się jeszcze jedno Pan Choma człowiek bez charyzmy
      i bez kręgosłupa w zadziwiający sposób robi karierę, czyżby dzięki
      pomocy SB??? Esbeków podziwiałam zawsze za jedno, za niesamowitą
      konsekwencję w promowaniu swoich ludzi, naprawdę nie jeden spec od
      marketingu mógłby się od nich uczyć.

      Agenci pozyskiwani szantażem czy groźbami nigdy nie
      stanowili więcej niż 1,5 procenta ogólnego pogłowia kapusiów. To
      logiczne: z niewolnika nie ma pracownika. Agenta też. Agent
      pozyskany przemocą to agent kiepski – będzie oszukiwał, kombinował,
      próbował się urwać. 99 procent kapusiów kapowało dobrowolnie: dla
      pieniędzy, dla awansów, wyjazdów zagranicznych, dobrych recenzji,
      przekładów na obce języki... I wielu z nich, jak sądzę, dzięki
      porobionym przy wsparciu SB karierom robi dziś za autorytety,
      pryncypialnie krytykujące lustrację.

      Rafał Ziemkiewicz

      • solist Re: Koniec procesu Roberta Comy 14.12.09, 17:29
        Ziemkiewicz nie jest dla mnie autorytetem, ale czy Choma wytłumaczył się ze swoich nagle odzyskanych wspomnień co do podpisania świstka? Ciężko jest uwierzyć, że służby trzymały kogoś na swej łasce mimo, że nie był przydatny. Zresztą ktoś nieznany, kto przyjechał z Warszawy na dyr-a szpitala, potem został prezydentem miasta, ma dziwne pojęcie o finansach, a do tego wszystko uchodzi mu płazem, wywołuje co najmniej dziwne skojarzenia. (Dziwne dla tych, co znają kilka osób z dawnych służb i wiedzą jakie życie prowadzą.) Do tego korzysta ze wsparcia kurii, a kuria ... z czyjego wsparcia korzysta? Archiwa SB dotyczące KK jakoś dziwnie się nie zachowały?
        • Gość: Pysio Re: Koniec procesu Roberta Comy IP: 213.25.24.* 14.12.09, 18:02
          Choma jest zwykłym koniunkturalistą. Nie ma co liczyć na to że będzie dobrym
          gospodarzem. Za to zawsze mogą na niego liczyć różni cwaniacy z klerem włącznie.
          • Gość: federalny Re: Koniec procesu Roberta Comy IP: *.centertel.pl 14.12.09, 19:56
            Dzisiaj sąd umorzył sprawę milicjanta oskarżonego o śmierć Grzegorza
            Przemyka. Za niedługo wyjdzie na to, że to licealista Przemyk sam
            sie pobił, a milicjanci AK dostaną medale za walkę z komunizmem.
            Takie czasy...
            • Gość: Land Rover Re: Koniec procesu Roberta Comy IP: *.perr.cable.virginmedia.com 15.12.09, 00:50
              Cały ten pie...c lustracyjny, sztucznie ''nadmuchiwany'' przez ponad 3 tys.
              pracowników IPN (ładna kasa + ekstra profity za ''pomoc'' w rozwiązywaniu
              problemów lustracyjnych niektórym środowiskom i ludziom, ciepłe posadki, szybkie
              kariery naukowe i publikacje, popłatne wystawy i prelekcje etc.)nie tylko
              zantagonizował naród, ale też doprowadził pewne procedury do granic absurdu,
              przy których sam Mrożek wysiada. Przez przypadek jeden z nich ujawnił
              ''federalny''. To, że milicjanci AK dostaną medale za walkę z
              komunizmem
              jest FAKTEM. Po wejściu Armii Czerwonej całe plutony,a
              nawet kompanie AK na ochotnika wstępowały w szeregi Milicji Obywatelskiej
              (przykład V kompanii, która zasiliła komendę powiatową w Lubaczowie). Wiadomo,
              że w ten sposób ratowali się przed represjami, ale też - chcąc nie chcąc -
              uczestniczyli w mało chwalebnych akcjach (jeden z ex prezydentów Przemyśla miał
              nawet w 1946 r. sprawę za ... kradzież koni ludności cywilnej w celach zupełnie
              nie patriotycznych; siedział na Rokitniańskiej, ale potem pomógł władzy ludowej
              i wyszedł). Dziś są bohaterami,a sprzątaczka, którą zatrudniono na kilka tygodni
              do sprzątania kibli i korytarzy w PUB (niechby wtedy spróbowała odmówić)trafia
              na listy ''zdrajców", '' ubeków" itd. Total pie...c za 250 mln złotych
              rocznie, bo tyle kosztuje ten cyrk z IPN w nazwie
              • Gość: pysio Re: Koniec procesu Roberta Comy IP: 213.25.24.* 15.12.09, 10:11
                A czy ty nie uważasz że IPN jest takie samo jak to całe popieprzone państwo? za
                jaką dziedzinę by się nie wziac to mamy to samo. Każdy na swój strój. Rolą
                państwa jest takie wychowanie obywatela aby był on świadom swoich obowiązków i
                praw. Takie państwo jest wtedy o wiele tańsze i bezpieczniejsze a także
                przyjazne obywatelowi. Ale jest tak i nie wiem dlaczego. Robi sie wzystko aby
                utwierdzić wszystkich że mamy do czynienia z reżimem i obywatel jest przedmiotem
                dla władzy. Dla wszelkiej maści dyktatorów najważniejsze jest jego
                bezpieczeństwo. I rozbudowuje system penitencjarny do bzdurnych rozmiarów.
                Pochwala kapusi, uniewinnia sadystów będących "stróżami prawa" i prawie nigdy
                nie przyznaje obywatelowi racji w sporze z państwem.Wydaje się na to masę forsy
                i narzeka że budżet jest mizerny i na inne rzeczy nie wystarcza. Dziwi mnie
                tylko jedno że ci co w ten sposób rządzą zawsze w końcu upadają ale ich następcy
                nie potrafią wyciągnąć wniosków. Chyba że władza jest jak narkotyk?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja