bialo-czerwony-1
17.01.10, 14:10
List pasterski Episkopatu Polski
Autor: Biuro Prasowe Episkopatu Polski
16.01.2010.
List pasterski Episkopatu PolskiBezcenne dobro języka ojczystego - list na 17
stycznia 2010 r.
Umiłowani w Chrystusie Panu! Siostry i Bracia!
Ewangelia dzisiejszej niedzieli przeniosła nas na wesele do Kany Galilejskiej.
Obecny tam Chrystus ukazał swoją boską moc, zamieniając wodę w wino, aby w
życiu nowożeńców nie zabrakło miłości i szczęścia. Przez ten pierwszy cud
„objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie” (J 2,11).
Przed wiekami zaprosiliśmy na naszą ziemię Chrystusa, a wraz z Nim Jego Matkę.
Nasza Ojczyzna stała się weselną Kaną, w której dokonuje się cud przemiany
ludzkich serc za sprawą Ewangelii, głoszonej w języku polskim. Wiara
chrześcijańska, wyrażana w ojczystej mowie, zakorzenia się w naszej kulturze,
przemienia ją i kształtuje już od ponad tysiąca lat.
1. Język nośnikiem ojczystej kultury
Język ojczysty to bezcenne dobro każdego narodu. Wyraża się w nim jego
zbiorowa pamięć, tradycja, historia i kultura. Język jednoczy naród, pozwala
budować jego moralną siłę i trwać mimo zmiennych kolei losu. Jako synteza
wartości narodowych stanowi podstawę tożsamości narodu.
Język polski, ukształtowany przez wieki naszych dziejów, należy do narodowej
skarbnicy kultury. Broniliśmy go, gdy był zagrożony. Po utracie niepodległości
zaborcy eliminowali język polski ze szkół i urzędów. Chcieli w ten sposób
zapanować nad społeczeństwem polskim nie tylko politycznie, ale także kulturowo.
Decydującą rolę odegrał wówczas Kościół, który ponad granicami zaborów
jednoczył Polaków przez tę samą wiarę, kulturę religijną i język. Dziedzictwo
polskich poetów i pisarzy wieków średnich, renesansu i baroku, zostało
zachowane dzięki odwadze duchownych i świeckich, którzy w liturgii i w
codziennym życiu domowym posługiwali się polską mową, kultywując pamięć o
wspaniałej przeszłości naszej kultury narodowej.
Choć Polska – na skutek wojen, grabieży i zaborów – straciła ogromną część
tworzonych przez wieki dóbr kultury, to jednak Polacy obronili swoją
tożsamość, a stało się to w znacznej mierze dzięki językowi. Znajdował on
najpełniejszy wyraz w twórczości literackiej w kraju i na emigracji. Wielkie
dzieła sztuki rodziły się pomimo klęski, która nie zdołała złamać ducha narodu
umacnianego wiarą i modlitwą w ojczystym języku. Ojczyzna bowiem – jak pisała
Maria Konopnicka – „to ta ziemia droga, gdziem ujrzał słońce i gdziem poznał
Boga, gdzie ojciec, bracia i gdzie matka miła w polskiej mnie mowie pacierza
uczyła”(1).
Wybitna twórczość polskich romantyków, pozytywistów i twórców Młodej Polski
stała się skuteczną bronią w walce o duchową suwerenność Polaków. Jak bowiem
napisał Norwid, „nie miecz, nie tarcza – bronią języka, lecz – arcydzieła”(2).
Literatura przypominała dzieje Polski, uczyła miłości Ojczyzny i zachęcała do
pracy. Dzieła literackie polskich autorów znalazły uznanie w świecie, czego
dowodem były liczne tłumaczenia na inne języki i przyznawane nagrody. Dzięki
nim świat dowiadywał się o Polsce, mimo że nie było jej na mapach Europy.
Przemoc zaborców okazała się bezsilna wobec naszej kultury. W jej zwycięstwie,
dzięki Bożej Opatrzności i pracy wielu pokoleń, wypełniły się w pewnym sensie
słowa proroka Izajasza z dzisiejszego pierwszego czytania: Nie będą więcej
mówić o tobie „Porzucona”, o krainie twej już nie powiedzą „Spustoszona” (Iz
62,4). Nasz naród – jak mówił w UNESCO Jan Paweł II – przetrwał
najstraszniejsze doświadczenia dziejów; wielokrotnie skazywany na śmierć
pozostał przy życiu i pozostał sobą pośród rozbiorów i okupacji w oparciu o
własną kulturę, która okazała się silniejszą potęgą od tych, które chciały ją
zniszczyć.(3)
2. Zagrożenia dla języka i kultury narodowej
Wraz z rozwojem kultury masowej nasiliły się w ostatnich latach zjawiska
degradacji kultury i języka polskiego. W środkach masowego przekazu – w
telewizji i w radiu, w filmach, piosenkach, gazetach i na forach internetowych
– widać wyraźnie upadek języka i obyczaju. Zjawiska te budzą uzasadniony niepokój.
Współczesny świat, o którym mówi się, że jest „globalną wioską”, zbyt łatwo
pozwala się zdominować przez negatywny model kultury masowej, narzucany w
radiu i telewizji. Postępująca komputeryzacja społeczeństwa oraz rozwój
elektronicznych środków komunikacji często prowadzą do zubożenia języka.
Zjawisko to obejmuje wszystkie grupy społeczne. Zubożenie języka obserwujemy u
dzieci i młodzieży, u dorosłych i starszych, u polityków i ludzi kultury.
Spotykamy się z nim na ulicy i w tramwaju, w szkole i w pracy, w gazetach i
książkach, w teatrze i w programach rozrywkowych.
Szczególnie niepokojącym zjawiskiem jest wulgaryzacja języka i lekceważenie
kultury narodowej. Jesteśmy świadkami wprowadzania do przestrzeni publicznej
zwrotów prymitywnych i obraźliwych, niegodnych chrześcijanina i Polaka.
Tradycję narodową przedstawia się w sposób karykaturalny, zaś o bohaterach
mówi się z pogardą. Bolesną i niebezpieczną tego konsekwencją jest niepokojący
brak szacunku dla dziejów i dokonań własnego narodu.
Profesorowie i wykładowcy wyższych uczelni podkreślają, że w wyniku obniżania
wymagań edukacyjnych w zakresie języka polskiego i historii narodowej, zanika
znajomość przeszłości oraz umiejętność poprawnego mówienia i pisania w
ojczystym języku. Socjologowie zwracają natomiast uwagę, że istnieje wprost
proporcjonalna zależność między agresją słowną i wulgaryzacją języka a
przemocą fizyczną i wulgarnością zachowań.
cdn