Dodaj do ulubionych

Kaczyński - warto przeczytać

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.10, 13:38
Człowieku dobrej woli - KONIECZNIE PRZECZYTAJ


Autor: kataryna
Milczący Kaczyński dzieli, jątrzy i prowokuje

10 kwietnia Jarosław Kaczyński w tragicznej katastrofie traci ukochanego brata i swoich najbliższych współpracowników. W sekundzie zawalił się jego świat, a on sam jeszcze na miejscu katastrofy mówi przyjaciołom, że to koniec jego życia. Przez kolejne dni media donoszą, że wysoce prawdopodobne jest całkowite wycofanie się Jarosława Kaczyńskiego z polityki, tak bardzo jest załamany.

10 kwietnia wszyscy Jarosławowi Kaczyńskiemu współczują. Wybierający się do Smoleńska premier Tusk proponuje mu nawet miejsce w swoim samolocie. Kaczyński odmawia, bo podróż ma już zaplanowaną, leci z najbliższymi przyjaciółmi i współpracownikami wyczarterowanym samolotem. Ale ta odmowa zostanie mu zapamiętana. I w stosownym momencie publicznie wytknięta.

Rzeczpospolita: Wstrzymywaliśmy nasz wylot, czekając na decyzję prezesa PiS - mówi "Rz" rzecznik rządu Paweł Graś. Jarosław Kaczyński odmówił, bo miał już własny samolot. - Rozumiemy jego ból, ale ta odmowa była urażająca - dodaje inna osoba z otoczenia Tuska.

Po 10 kwietnia wszyscy wstrzymali oddech. Co zrobi Kaczyński? Co powie Kaczyński? A on nie mówił nic, nie reagował ani na "awanturę wawelską" i oskarżanie go o wciśnięcie brata na Wawel w celach politycznych, ani na coraz głośniejsze wywody o współodpowiedzialności, a potem już nawet wyłącznej odpowiedzialności, brata za śmierć własną i blisko stu towarzyszących mu osób. Milczy i zastanawia się co zrobić, gdy wszystko przestało mieć sens. I jak sprawić, żeby go znowu nabrało.

I zrobiło się jakoś nieswojo. Bo PiSowi rośnie, a Kaczyński nie robi i nie mówi nic, co mogłoby być punktem zaczepienia. jak tu w takich warunkach dziennikarstwo uprawiać? Od 2005 roku, bez względu na to kto rządzi, polityka kręci się wokół Jarosława Kaczyńskiego i chyba już nikt nie umie komentować polityki bez odnoszenia wszystkiego do niego. A teraz on milczy.

Ale i z tym milczeniem można sobie poradzić, trzeba tylko uruchomić wyobraźnię i nie mogąc komentować tego co powiedział lub zrobił, można komentować to co - na pewno, na bank, nie ma innej możliwości! - powie i zrobi. Więc zatrzymana na żałobny tydzień machina ruszyła, a komentatorzy mogą się zająć tym co umieją i lubią najbardziej - dowodzeniem diabolicznego charakteru Jarosława Kaczyńskiego i jego podłej natury. Szkoda miejsca, żeby zacytować te wszystkie prognozy wolnych od nienawiści publicystów, którzy nie dzielą tylko rzetelnie i bezstronnie opisują rzeczywistość, na temat tego co się będzie działo, gdy społeczeństwo drugi raz popełni błąd i wybierze Kaczyńskiego. Ale wreszcie jest! Odezwał się! Jarosław Kaczyński się odezwał! Co prawda tylko na piśmie, więc nie można starym zwyczajem pokazać jego wykrzywionej miny i ponurego grymasu ale dobre i to. Wyposzczeni długim milczeniem opłakującego brata Kaczyńskiego mogą sobie wreszcie użyć. I ulżyć, bo konieczność dostosowania się do żałobnego nastroju, który nagle ogarnął zmanipulowane społeczeństwo (bo, jak wiemy, żałoba Polaków jest wymuszona, udawana i nieszczera, w przeciwieństwie do współczucia Putina, który tak się przejął, że nawet "przełom emocjonalny" przeszedł) była już nieznośna. Ile można udawać poważną minę i gryźć się w język za każdym razem gdy do głowy przyjdzie błyskotliwa uwaga o wzroście lub kocie Kaczyńskiego.


Jarosław Kuźniar: Szczególnie, że wszystkich przebija prezes Kaczyński. Jak każdy normalny człowiek współczuję mu bólu; nie widzę siebie w takiej sytuacji. Ale on sam prowokuje do ataku. Pisze w liście-manifeście: "Tragicznie przerwane życie Prezydenta RP, śmierć elity patriotycznej Polski, oznacza dla nas jedno: musimy dokończyć Ich misję. Jesteśmy Im to winni, jesteśmy to winni naszej Ojczyźnie (...). Wszystkich, którzy chcą kontynuować dzieło ofiar smoleńskiej tragedii, którzy chcą by prawa Polska i prawi Polacy - jak pięknie powiedział przewodniczący "Solidarności" Janusz Śniadek - na zawsze podnieśli głowy, wzywam do współpracy. Bądźmy razem. Dla Polski. Polska jest najważniejsza .PiS gestami Jarosława Kaczyńskiego, Jana Pospieszalskiego i Jacka Kurskiego odbiera sobie prawo do współczucia. Idzie na wojnę, gdzie nie ma zasad, szacunku, ciepła. Na własne życzenie. Przedstawienie Pospieszalskiego w programie `Solidarni 2010'w TVP albo pomysł by za poparcie dawać czarno-biały obrazek ze zdjęciem prezydenckiej pary unieważniają każdą formę żałoby. Nie ma zasad, to wyłączna zasada tej kampanii.

Nie trzeba więcej dowodów, że cokolwiek Kaczyński powie lub zrobi, zostanie wykorzystane przeciwko niemu, skoro nawet tak stonowane oświadczenie wyjaśniające dlaczego mimo ogromnej straty i bólu postanowił kandydować na prezydenta może być powodem do odtrąbienia ataku. Jeśli nawet to oświadczenie Kaczyńskiego dziennikarz uznał za prowokowanie do ataku, to czy jest coś, czego za takie prowokowanie nie uzna? Poza, oczywiście, całkowitym wycofaniem się z polityki lub śmiercią (ale i to pod warunkiem, że nikt nie wpadnie na pomysł, żeby go pochować w zbyt prestiżowym miejscu, bo wtedy rozlegnie się ryk, że Kaczyński nawet po śmierci dzieli)?

Ze szczerego wpisu Kuźniara sztab Kaczyńskiego powinien wyciągnąć wnioski i dostosować taktykę do reguł wypowiedzianej mu wprost przez Kuźniara wojny "gdzie nie ma zasad, szacunku, ciepła". Jak? Nie próbując walczyć z tą nienawiścią, bo tu naprawdę nic się już nie da zrobić. Jeśli ktoś potrafi z siebie wykrzesać tyle nienawiści do człowieka, który stracił wszystko to znaczy, że jej pokłady są niewyczerpane. Zamiast z nią walczyć, trzeba ją pokazywać, do oporu, niech ludzie zobaczą jeszcze wyraźniej to co zaczęli dostrzegać po 10 kwietnia. Niech widzą kto i jak im opisuje świat i sami ocenią czy ten opis jest prawdziwy. Czy znowu nie będzie tak, że gdy wreszcie obiekt ataku zejdzie ze sceny, redaktor Kuźniar założy czarny krawat i modulowanym żałobnie głosem będzie wzruszał się razem z nimi z ekranu. Ale dopóki ta chwila nie nastąpi, będzie walczył, bo do tego się czuje powołany. Dopóki wataha nie zostanie dorżnięta, a my nie zostaniemy z jedynie słuszną partią i dziennikarzami, którzy swoją rolę widzą w bronieniu jej przed opozycją.
Jeśli kampania ma polegać na nakręcaniu nienawiści do Kaczyńskiego, to nie ma żadnego powodu, żeby PiS swojej nie zbudował na wzbudzaniu litości, bo w czym litość jest gorszą emocją od nienawiści? Kaczyński zapowiedział, że przez miesiąc będzie milczał. Dobra decyzja, jeśli uda mu się wytrzymać może to mieć walor edukacyjny, niech ludzie zobaczą, że agresja w stosunku do Kaczyńskiego i niepohamowana nienawiść nie potrzebują nawet samego Kaczyńskiego bo wystarczająco je nakręca jego wizerunek jaki sobie na użytek walki politycznej wytworzyli politycy i komentatorzy. Niech Kuźniar i jego koledzy, a także Niesiołowski i spółka, przez dwa miesiące biją w milczącego, pogrążonego w żałobie starszego pana, który właśnie stracił wszystko, a jego jedyną winą jest to, że jeszcze nie umie odejść. Trzeba to tylko dokumentować i cytować, z przebitkami na pogrążonego w żałobie i nieodpowiadającego na ataki Kaczyńskiego.

W ostatnich wyborach, żeby oddać głos na Jarosława Kaczyńskiego musiałam sobie zorganizować wyprawę z zapadłej białoruskiej wioski do polskiej ambasady w Mińsku. Jeszcze trochę takiej nagonki, a 20 czerwca jak trzeba będzie przejdę choćby na piechotę
Obserwuj wątek
    • Gość: dark Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: 77.236.0.* 30.04.10, 13:54
      Najlepiej na czworakach.
      • lechowski51 Re: Kaczyński - warto przeczytać 30.04.10, 14:08
        No to przeglad prasy;


        Autorski przegląd prasy

        “Dziennik Gazeta Prawna” na pierwszej stronie informuje o tym, że BOR nie
        wiedział o tym, czy wojsko przygotowało dla prezydenckiego samolotu rozbitego
        pod Smoleńskiem zapasowe lotniska, i że rzecz sprawdza prokuratura. Z harcerskim
        pozdrowieniem dla kolegów z “DGP” pytanie, czy prokuratura sprawdza też, jak to
        możliwe, że informacje z wtorkowej “Rzeczpospolitej” robią w środowym
        “Dzienniku” za informacje własne?

        “PiS ma wielki atut w tych wyborach. Ma oddane środowisko publicystów, naukowców
        i artystów, które będzie działać w jego imieniu” straszy Dominika Wielowieyska w
        “Gazecie Wyborczej”. Nie to co Platforma. Za nią, jak wiadomo, nikt nie stoi.
        Brak w Polsce publicystów, naukowców i artystów kochających Donalda Tuska. Nikt
        nie zaprasza jego ministrów do telewizji, nikt nie ujmuje się za nimi w radio, a
        w gazetach to już ze świeczką szukać jednego ciepłego słowa o Platformie. Media
        tęsknią za IV RP, chlipią za Lepperem, wzdychają do Giertycha, piszą miłosne
        listy do dawnego szefa CBA . Nie widzieli państwo nic takiego? Nie szkodzi,
        Dominika Wielowieyska widziała, to wystarczy.

        Na szczęście są jeszcze obiektywne media, jak “GW”. Dzis na stronie 2
        informacja, że “PiSowski sposób widzenia świata” jest “obłędny” i sugerujący, że
        ci, ktrzy zebrali się pod Pałacem Prezydenckim w pamiętne kwietniowe noce
        chcieliby pogonic z kraju tych, którzy nie przyszli. Na str. 3 zdjęcie na którym
        marszałek Komorowski dyskretnie popija wodę, a Jarosław Kaczyński wybałusza oczy
        (od razu widać, że wybałusza je w mowie nienawiści). Na str. 4 ciąg dalszy
        serialu “Jak Lech Kaczyński chciał zmusić pilota do lądowania w Tbilisi”, na
        str. 6 Sławomir Nowak, szef kampanii Komorowskiego martwi się o to, że
        Jarosławowi Kaczyńskiemu chodzi o dzielenie Polski, na str. 17 wywiad z
        politologiem z uspokajającym tytułem “Kolejny prezydent Kaczyński? Niemożliwe”,
        na str. 18 to samo, lecz w formie tekstu, nie wywiadu, opisuje Janusz A.
        Majcherek, na str. 19 wspomniany tekst Dominiki Wielowieyskiej. Na str. 31
        notowania ciągłe rynku akcji, ale niestety redakcja zapomniała zamieścić
        informacji o tym, jak mocno analitycy sugerują przecenić akcje Jarosława
        Kaczyńskiego. Na str. 32-34 pytania z humanistycznego egzaminu gimnazjalnego,
        niestety bez pytania “Jak bardzo, drogie dziecko, twoja mamusia i tatuś
        nienawidzą PiS”. Karygodne niedopatrzenie.

        W wywiadzie dla “Polska The Times” Rafał Grupiński (PO) żali sie, że PiS ma w
        kampanii wsparcie, jak mówi “niezależnych” publicystów, którzy nieustannie
        atakują PO. I że do tej wojny został powołany specjalny “aparat” dziennikarski.
        Czyżby Grupiński i Wielowieyska dostali wczoraj sms-em te same “przekazy dnia?”.

        W “Super Expressie” rozmowa z europosłem PiS Tadeuszem Cymańskim. Pytany o to,
        jakimi kartami będzie grał w kampanii Jarosław Kaczyński, Cymański odpowiada, że
        Lech Kaczyński został wybrany dzięki “programowi solidarnego państwa, ponieważ
        był człowiekiem wrażliwości społecznej”. To tego etosu będzie odwoływał się jego
        brat”. Uuuu, ależ klasyczny przykład pisowskiej mowy nienawiści!!!

        W “Fakcie” godne uwagi nowe hasła “Leksykonu nowoczesnego Polaka”. “Żałoba
        narodowa – okres, podczas którego Stefan Niesiołowski musi codziennie zażywać
        potrójna dawkę bromu. Prokurator wojskowy – oficer, którego głównym zadaniem
        jest nieudzielanie żadnych informacji na jakikolwiek temat”. Do tego ostatniego
        hasła ciekawy komentarz dopisuje niechcący Ewa Siedlecka w “GW” (ach,
        przepraszam, przegapiłem str. 7 tego niezależnego organu!), która martwi się, że
        prokuratura w sprawie Smoleńska milczy, ale jednocześnie cieszy się, że
        przynajmniej teraz jest to “milczenie niezależne”. Obawiam się, że może być to
        milczenie niezależne od faktów, a nie od Ziobry.
    • Gość: Analityk Znalezione na joemonster.org IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.10, 16:13
      Bronisław "Firefox" Komorowski
      Kandydat uniwersalny, przekonujący do siebie szeroką rzeszę wyborców,
      niezależnie od wieku, płci, i innych takich. Z prezentacją w większości
      przypadków radzi sobie nieźle, reszty dopełnia sztab wolontariuszy dbających o
      odpowiednie dodatki. W efekcie cechuje się bardzo wysoką wygodą z punktu
      widzenia użytkownika końcowego, stąd zapewne wysoka popularność, mimo że
      właściwie nie ma w sobie nic szczególnego.
      Poparcie wg sondażu: 48%

      Jarosław "Internet Explorer" Kaczyński
      Wyraźnie z tyłu za Firefoksem, wyraźnie przed innymi rywalami. Ma stałą rzeszę
      wiernych użytkowników, głównie starszych, oraz rosnącą rzeszę przeciwników.
      Cecha charakterystyczna: większość ludzi, którzy odwrócili się od Explorera,
      uważa go za najgorszy możliwy wybór. Trzyma się standardów, kiedy mu wygodnie, w
      przeciwnym wypadku narzuca własne, jednak rzesza osób uważających, że kto jak
      kto, ale on ma do tego prawo, jest niemała, dlatego należy się z nim liczyć i
      znosić jego fanaberie. Mimo złej prasy trzyma wysoki poziom poparcia.
      Poparcie wg sondażu: 28%

      Andrzej "Opera" Olechowski
      Zazdrośnie strzeże swojego kodu źródłowego. Często zmienia politykę odpłatności
      za poszczególne usługi oraz inne źródła finansowania, stąd jego przychody są
      niejawne i nieprzejrzyste, a on sam nic nie robi, aby to zmienić.
      Poparcie wg sondażu: 7%

      Waldemar "Safari" Pawlak
      Pozornie całkiem sensowna przeglądarka - co z tego, skoro praktycznie nie działa
      poza środowiskiem, w którym się rozwijała. Najlepiej czuje się w otoczeniu
      roślin, głównie jabłek. Z całą pewnością nie pomaga to na popularność poza
      swoimi kręgami, choć zapewnia w zamian wysoką lojalność raz przywiązanych do
      siebie użytkowników.
      Poparcie wg sondażu: 4%

      Grzegorz "Chrome" Napieralski
      Stosunkowo świeży produkt. Jego promocja opiera się na przekonywaniu
      użytkowników, że ma jedną, ale bezcenną zaletę: nie jest ani Firefoksem, ani
      Internet Exlporerem. Czaszki z głów i czekamy na więcej zalet.
      Poparcie wg sondażu: 4%

      Janusz "OperaMini" Korwin-Mikke
      Paradygmat: mieć minimum zasad, ale trzymać się ich z całą stanowczością.
      Strony, które choć trochę od nich odbiegają, zostają z miejsca odrzucane, co
      powoduje szacunek użytkowników z zasadami i wyśmiewanie przez pozostałych,
      podsycanych przez początkujących webmasterów, którzy trzymać się standardów po
      prostu nie umieją albo nie chcą (bo Internet Explorer narzuca własne, a jest
      popularniejszy). Celowo nakierowany na wąskie grono lojalnych odbiorców, z
      różnych powodów nie do zaakceptowania przez masowego użytkownika.
      Poparcie wg sondażu: 3%

      Marek "Netscape" Jurek
      Ma silną tendencję do prezentowania treści po swojemu, niezależnie od formy, w
      jakiej mu się ją dostarczy. Do tego jakiś czas temu zatrzymał się w rozwoju.
      Skutki widać po słabnącym cały czas i bardzo już niskim poparciu.
      Poparcie wg sondażu: 3%

      Andrzej "Lynx" Lepper
      Oczekuje prostych komunikatów tekstowych i takimi odpowiada. Do jakichkolwiek
      bardziej złożonych zadań się nie nadaje.
      Poparcie wg sondażu: 2%

      Kornel "Erwise" Morawiecki
      Podobno taka przeglądarka istnieje, ktoś o niej słyszał?
      • Gość: jobrave Re: Znalezione na joemonster.org IP: *.range81-154.btcentralplus.com 30.04.10, 16:48
        Bardzo mi się podoba obywatelska dojrzałość Kataryny, mnie by żadna siła nie
        była w stanie zmusić do dymania ileś tam km, żeby oddać głos, a juz na Lecha
        Kaczyńskiego w szczególności. Kataryny próbuje wmówić, że tylko część wpływowych
        elit nie tłukło z rozpaczy łbami o ściany, nie wylewało wiader łez, reszta,
        czyli pozostała część elit i cały naród polski wył, rwał włosy z głów i w ogóle
        dostawał zajoba. A to nieprawda. Lech Kaczyński zawsze jasno dawał do
        zrozumienia czyim jest prezydentem - tych, którzy na niego głosowali, tych
        którzy popierali PiS, inni "stali tam, gdzie ZOMO", lub byli dziadami, którzy
        mają spieprzać. Jarosław Kaczyński, który obecnie przeżywa śmierć brata, długo
        pracował na to, żeby zrazić do siebie różnych ludzi i jak widać zraził sobie ich
        całkiem sporo -widać to po różnych akcjach, wpisach na forach, wiecach itp.
        Dlatego też ża
    • venus99 Re: Kaczyński - warto przeczytać 30.04.10, 21:18
      przeczytałem-zgodnie z apelem wątku.kataryna nie od dzisiaj jest
      znana z wielce subtelnych pogladów politycznych więc żaden jej
      komentarz mnie nie zdziwi.histeria narodowa nakręcana była przez
      wszystkie media 24h/dobę.można i tak.Wawel był pierwszym dniem
      kampanii prezydenckiej Jarosława.potem już się potoczyło.zbolały
      Jarosław pozostaje w cieniu i milczeniu dzieki czemu słupki wędrują
      do góry.nie musi nic mówić-za niego zabiera głos otoczenie.na
      ulicach rozdawane są zdjęcia pary prezydenckiej.żałoba zaczyna
      zamieniać się w kicz podlewany codziennie sosem sentymentalizmu.
      i tak tworząc legendę najlepszego prezydenta,ciepłego
      człowieka,który nigdy do nikogo nie powie spieprzaj dziadu albo
      małpa w czerwonym zbliżamy sie powoli do dnia wyborów.
      i ciemny lud zapomina,że cały okres prezydentury Lecha Kaczyńskiego
      był okresem miernym.niestety prezydent niczego nie dokonał.kroczył
      od klęski do klęski.od smieszności do śmieszności.
      dajmy mu spokój chociaż po śmierci.
      • Gość: eros Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 21:22
        venus ty jesteś aaa?
        • Gość: aaa Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: *.brnt.cable.ntl.com 30.04.10, 21:26
          Venus jest Venus a aaa jest aaa
          • Gość: eros Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 21:27
            aha
            ha ha ha
      • Gość: hauki Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 21:33
        Niestety powtarzasz slogany forsowane przez poprawnie politycznie media z przed
        tragedii 10 kwietnia. Czy ty w dalszym ciągu nie zauważasz tamtej nachalnej
        agitacji. Prezydentura b. Prezydenta była wielka właśnie poprzez nieustępliwość
        wyrażaną walką o krzesło w Strasburgu, bezkompromisowe podejście do wielu spraw
        w imię Polski. Niestety część tych walk nie zostało jeszcze wygranych, ale walka
        została podjęta. Niestety Prezydent w wielu kwestiach nie mógł liczyć na
        poparcie Rządu i MSZ-tu.
        • lechowski51 Re: Kaczyński - warto przeczytać 30.04.10, 22:35
          I po co sie wysilasz na szukanie jakis argumentow?.Venus co wieczor slucha Szkla
          Kontaktowego i wie,i recytuje regulki ktore tam slyszy od wybitnych analitykow a
          wiec recytuje tak;
          żałoba zaczyna
          zamieniać się w kicz podlewany codziennie sosem sentymentalizmu.
          i tak tworząc legendę najlepszego prezydenta,ciepłego
          człowieka,który nigdy do nikogo nie powie spieprzaj dziadu albo
          małpa w czerwonym zbliżamy sie powoli do dnia wyborów.
          i ciemny lud zapomina,że cały okres prezydentury Lecha Kaczyńskiego
          był okresem miernym.niestety prezydent niczego nie dokonał.kroczył
          od klęski do klęski.od smieszności do śmieszności.
          dajmy mu spokój chociaż po śmierci.
    • Gość: chwilowy nie-kum Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: *.range86-179.btcentralplus.com 01.05.10, 00:42
      ... smieszne jest to - jak wszyscy "znawcy tematu" doskonale wiedza
      co mysla ludzie a prawda okaze sie juz niedlugo - w dniu wyborow i
      wtedy znowu wyjdzie wszystko odwrotnie niz w sondazach - i co???
      wyjedziecie z Polski bo sie nie zgodzicie z wola Ludu??? Prezydent
      to nie rzad - on jest od kultywowania patriotyzmu i
      od "sentymentalizmu" jak to nazywacie za swoimi ideologami w
      stylu: "syf!!! syf!!! paskudztwo!!! paskudztwo!!! (cham
      Niesiolowski)...
      • lechowski51 Re: Kaczyński - warto przeczytać 01.05.10, 09:41
        O J.Kaczynskimi inaczej jak w Szkle Kontaktowym i w programie dla idiotow u
        Wojewodzkiego;
        www.polskatimes.pl/stronaglowna/250465,jaroslaw-jest-juz-silny-w-kampanii-stanie-za-nim-marta,id,t.html
        • kocur_zalogowany Jak Marta weźmie sobie do pomocy 01.05.10, 10:02
          obu mężów - legalnego, kościelnego, którego chwilowo odstawiła na
          boczny tor i komucha, z którym żyje na kartę rowerową, to kampania
          stryjka ruszy z kopyta.
    • Gość: Analityk Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: *.toya.net.pl 01.05.10, 09:44
      To też warto przeczytać:

      Jarek Na Wawel!!!!!
      • brunno34 Re: Kaczyński - warto przeczytać 01.05.10, 09:59
        co Wy z tym matołem na tym forum? Jaruś do Alika wróć
        • Gość: erka Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.10, 10:11
          Wybrano ju ż pierwszą damę,Marta Kaczyńska.Fajnie , z urody
          przypomina mamusię.O zgrozo,ludziom,czyli pisowcom kręci się w
          głowie od nadmiaru głupoty.
          • lechowski51 Re: Kaczyński - warto przeczytać 05.05.10, 18:59
            O artystach POpierajacych Kaczynskiego;
            blog.rp.pl/magierowski/2010/05/05/artysci-z-platforma-platforma-z-artystami/
            • lechowski51 Re: Kaczyński - warto przeczytać 06.05.10, 10:06
              Tak o Kaczynskim mowi Korwin-Mikke;
              Jarosława Kaczyńskiego też Pan uważa za komunistę?

              - On ma poglądy centrowe, może nawet centrowo–prawicowe. Wracając do socjalizmu
              to następna po Grecji upadnie Portugalia, Hiszpania, Belgia, Irlandia, Francja i
              Niemcy - w tej kolejności i to będzie koniec i ostateczny upadek socjalizmu.
              Zobaczy Pan jak zaczną upadać fundusze emerytalne, wtedy będzie się działo.
              Polska przetrwała kryzys, bo PO nic nie robiła, bo jak Platforma zaczynała coś
              robić, to było nieszczęście.
              wiecej;wiadomosci.onet.pl/2165523,11,korwin-mikke_prawo_glosu_powinna_miec_tylko_jedna_osoba,item.html
              • Gość: hwd_PiS Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.10, 11:37
                Lechowski... wklej sobie te teksty do twojej książeczki modlitewnej i czytaj
                przez cały dzień. Może wreszcie zmądrzejesz pierd..lony moherze.
                • Gość: jobrave Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: *.range86-146.btcentralplus.com 06.05.10, 16:37
                  w tym samym wywiadzie, który zalinkował KLechoś jest taki fragment:
                  - Lech Kaczyński komunistą?

                  - Niech Pan sobie przeczyta cytaty z jego pracy doktorskiej. On wierzył w komunizm.

                  - Co Pan opowiada? Prezydent Kaczyński pisał pracę, która wymagała takich cytatów.

                  - Ależ nieprawda. Ja żyłem w tamtych czasach, pisałem prace doktorskie (za
                  pieniądze) i zapewniam Pan, że po Gomułce nie było żadnej konieczności, ani
                  wręcz potrzeby, cytowania Marksa.

                  - Ile Pan takich prac doktorskich za pieniądze napisał?

                  - Pięć, ale nie powiem komu. Etyka zawodowa. ŚP. Lech Kaczyński pisał te bzdety,
                  bo wierzył w komunizm – w "prawa ludzi pracy", (był profesorem tzw. "prawa
                  pracy"!), prawa socjalne itd. I deklarował otwarcie, że tę część Karty gotów
                  jest w każdej chwili podpisać.
                  • Gość: pysio Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: 213.25.24.* 06.05.10, 16:47
                    Jo, on tylko pisał o tym a czy w praktyce coś zrobił.Dzisiaj robol ma gorzej od
                    niewolnika a on, profesor, nawet tego nie zauważał!
                    • lechowski51 Re: Kaczyński - warto przeczytać 07.05.10, 09:36
                      Mazurek na Dzien dobry!

                      Kłopotliwe słowo na “ch”

                      Głównym kryterium oceny kandydatów stała się w tej kampanii charyzma. Charyzma
                      to owe “coś”, co odróżnia męża stanu od Sławomira Nowaka, to feromon, który
                      brzydkim, grubym i brodatym politykom pozwala uwodzić tłumy.

                      Charyzmę, jak wiadomo, liczy się w komorach. Większość kandydatów to stworzenia
                      jedno- i dwukomorowe. Ale nie wszyscy. Jest jeden, nazwijmy go Charyzmaczyński,
                      którego szczególną moc zachwala w każdym wywiadzie jego szefowa sztabu. Bez
                      wątpienia słusznie prawi, albowiem egzemplarz ten działał dotychczas jak magnes.
                      Tyle że odwrócony i zamiast przyciągać, wiele opiłków elektoratu odpychał. Czy
                      uda się tę usterkę w krótkim czasie usunąć? – to najciekawsze bodaj pytanie
                      tegorocznej batalii.

                      Jest też faworyt, kandydat Charyzmatowski, składający się wyłącznie z charyzmy i
                      wąsów. To model nowoczesny, dostosowany do wyśrubowanych przez Hermana Van
                      Rompuya standardów europejskich. Jego charyzma nie oślepiała dotychczas swą
                      mocą, tembr głosu nie zniewalał tłumów. Ale to pozory. Wspomniany Belg też
                      przypomina oponentom bankowego urzędniczynę o charyzmie mokrej ścierki, a jednak
                      został kimś na kształt prezydenta Europy. Nasz Charyzmatowski został kimś na
                      kształt prezydenta Polski.

                      Szczerze mówiąc, pojawiające się zarzuty, że nie wykazał w czasie żałoby
                      wystarczającej empatii, że nie przeżywał jej choćby tak jak premier, uważam za
                      drugorzędne. Za to za absolutnie przerażającą uważam jego wypowiedź na temat
                      walających się po smoleńskim lesie szczątków. Apelował on o “zachowanie umiaru w
                      tworzeniu atmosfery, że oto gdzieś znaleziono kawałek ubrania”. “To nie jest
                      wielki problem” – oznajmił z wysokości swego urzędu.

                      Naprawdę byłby pan gotów powtórzyć to na przykład żonie Arama Rybickiego? Że w
                      końcu to tylko mankiet? Albo żonie Grzegorza Dolniaka? Nie rozumie pan, że nie
                      chodzi tu nawet o sentymenty, ale o majestat państwa? Wie pan, panie marszałku,
                      gdyby tam rozbił się air force one, to Amerykanie przeczesaliby im całą
                      gubernię, policzyliby wszystkie wiewiórki i niedźwiedzie.

                      Rozumiem, że nie ma pan do tego głowy. Że jedzie pan do Moskwy, że pali znicze z
                      Wajdą. Niech pan jedzie, niech pan się jedna, naprawdę. Tylko niech się pan już
                      nie odzywa. Przynajmniej w ten sposób.
                      • Gość: ja Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.10, 13:40
                        te przegląd prasy z Mielca, masz tu do przemyślenia:

                        Jak nazwiesz ludzi którzy jadą na wycieczkę na miejsce katastrofy lotniczej, i
                        grzebią w ziemi w nadziei że znajdą jakąś pamiątke? Klechowski51 i TVN24
                        traktuje ich jak bohaterów, msze odprawiają, a to są zwykłe hieny cmentarne
                        • Gość: jobrave Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: 213.210.58.* 07.05.10, 15:34
                          Po katastrofie w Kabatach jeszcze przez wiele miesiécy na miejscu wypadku
                          znjadowano rozne rzeczy nalezace do pasazerow, choc teren ta jest akurat suchy
                          (piaski), nie znaleziono jedynie portfeli, bo Naród Polski uznal, ze moglyby one
                          trafic w rece komunistów, podobnie jak bagaze.
                          • matlak2 Re: Kaczyński - warto przeczytać 07.05.10, 19:17
                            ość portalu: jobrave napisał(a):

                            > Po katastrofie w Kabatach jeszcze przez wiele miesiécy na miejscu wypadku
                            znjadowano rozne rzeczy nalezace do pasazerow, choc teren ta jest akurat suchy
                            (piaski), nie znaleziono jedynie portfeli, bo Naród Polski uznal, ze moglyby one
                            trafic w rece komunistów, podobnie jak bagaze.
                            ---
                            w Kabatach z rąk zabitych ściągano też pierścionki - zapewne jako wota dla
                            częstochowskiej panienki, bo innego wytłumaczenia nie widzę.

                            ---
                            Były szef MSZ Łotwy: Lech Kaczyński przeszkadzał. Wszystkim

                            - Oczywiście, szkoda go. Ale z drugiej strony, teraz wszyscy odetchną z
                            ulgą
                            - tak były szef MSZ Łotwy, o polskich korzeniach, Janis Jurkans,
                            w wywiadzie dla łotewskiego rosyjskojęzycznego dziennika "Telegraph",
                            skomentował śmierć prezydenta Polski pod Smoleńskiem.
                            Śmierć Lecha Kaczyńskiego można uznać za wielki symbol - powiedział Janis
                            Jurkans łotewskiej gazecie. - Prezydent Polski uderzył w ziemię niedaleko od
                            Katania. Miejsca, gdzie pochowani są ludzie, których kośćmi [Kaczyński - red.]
                            posługiwał się do osiągnięcia swoich politycznych celów.

                            - Taka ręka losu - kontynuuje Jurkans - Przecież [Kaczyński-red] mógł polecieć
                            do Katynia wraz z premierem Donaldem Tuskiem, Lechem Wałęsą i innymi Polakami,
                            kilka dni wcześniej. Ale nie chciał. Przede wszystkim z przyczyn politycznych. W
                            ogóle było wiele czynników, które doprowadziły do tragedii - mówił Jurkans.
                            Jurkans zauważył, że Lech Kaczyński "miał zawsze problemy z samolotami". -
                            Między innymi z powodu konfliktu z premierem nie kupili nowej maszyny - skomentował.

                            Na pytanie, jak śmierć Lecha Kaczyńskiego wpłynie na układ sił politycznych w
                            Polsce, Jurkans odpowiedział: - Kaczyński był niepopularnym politykiem u siebie
                            w kraju i za granicą. Nie miał dobrych perspektyw przed jesiennymi wyborami.
                            Pracował wczorajszymi metodami, wieszał na szyi swego kraju jarzmo historii.
                            Oczywiście, szkoda go - przyznaje Jurkans. - Ale z drugiej strony, teraz
                            wszyscy odetchną z ulgą
                            . Polityczne środowisko z jego odejściem oczyściło
                            się z populizmu.

                            Łotewski polityk kontynuuje: - Jego partia po takiej tragedii nie ma perspektyw.
                            Śmierć Kaczyńskiego może stać się przestrogą dla polityków, którzy skupiają się
                            na historii i przeszkadzają krajowi patrzeć w przyszłość.

                            Zdaniem byłego szefa MSZ Łotwy stosunki polsko-łotewskie się polepszą. -
                            Bywaliśmy sojusznikami. Ale Kaczyński był zbyt kontrowersyjną osobą.
                            Przeszkadzał. I Polakom, i Rosjanom, i Niemcom. Wszystkim.

                            Pełna treść wywiadu na regnum.ru

                            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7854517,Byly_szef_MSZ_Lotwy__Lech_Kaczynski_przeszkadzal_.html
                            • Gość: jobrave Re: Kaczyński - warto przeczytać IP: *.range81-157.btcentralplus.com 07.05.10, 19:30
                              Kolejny dowód na zamach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka