Katodebile tez w Londynie?

09.06.10, 09:21
Rozumiem w Przemyslu czy w Mielcu ale zeby takie ciemniactwo dzialalo i
szkodzilo jedynie slusznej partii w Londynie?!.Gdzie sie podzial nasz
przedstawiciel Miedzynarodowki na Londyn?.Czyzby jobrave tak skupil sie na
zagladaniu pod spodnice fanki ze nie dostrzegl w sasiedztwie odradzania
nacjonalizmu,ksenofobii i innych chorob ciemnogrodu?
www.rp.pl/artykul/490893_Byly_bojowkarz_PO_ma_dosc.html
    • Gość: Land Rover Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.perr.cable.virginmedia.com 09.06.10, 16:10
      Widać, dobrodzieju,czerwcowy upał w czachę wali, mózg się gotuje i do klawiatury
      goni, aby jakąś kolejną głupotę klepnąć?
      ---
      Czy wiesz, klechoś, że za wzorzec tegoż fallusa posłużyła fajka wikarego
      Antka,którego pognali stąd w tamtym roku? Uwalił się na imprezie i nawet nie
      wiedział, kiedy mu odlew zrobili.
      • lechowski51 Re: Katodebile tez w Londynie? 09.06.10, 17:50
        To jeden z dowcipow IV Wydzialu?.
    • wolyniak2010 Re: Katodebile tez w Londynie? 09.06.10, 21:43
      sanitariusze wreszcie zabrali mu klawiaturę albo podwoili dawkę
    • Gość: Analityk Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 23:04
      KLechoś, a może bezpieka Ci krzywdę zrobiła kiedyś? współczuję..
      kiedys Ci zadałem pytanie.. walczyłeś dla idei czy dla osiągnięcia
      korzyści?.. dokończę.. Twoja krzywda polegała na tym , że bezpieka
      miała Cię w dupie.. do tego stopnia że nawet smród w IPN-nie nie
      zaistniał.. tych kartoflaków też bezpieka miała w dupie.. czyli
      osobowości podobne.. Jaro ma kota.. termin walenie gruchy nie jest
      mu obcy - nie myl ze strząsaniem owoców z drzewa..
    • Gość: Analityk Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 23:14
      Żona Jarka wyszła z kuwety.
      Powiedz Jarkowi: jaruś miał dzisiaj dobre sondaże ?
      -Miałł.
      • lechowski51 Re: Katodebile tez w Londynie? 10.06.10, 13:01
        Jaki intelekt,takie dowcipy!.Bespieka czytajac to co Ty i mykola vel Horbaczek
        piszecie zajmowala sie opieka nad staruszkami i budowaniem kosciolow,wiec zylem
        sobie spokojnie w komunistycznym raju az dp czasu gdy to eldorado przerwali
        barbazyncy ze Solidarnosci.
        • Gość: słownik Re: Katodebile tez w Londynie? IP: 94.254.136.* 10.06.10, 14:16
          nie bespieka a bezpieka
          nie barbażyńcy a barbarzyńcy

          Czy w komunistycznym raju nie uczyli ortografii? Trzeba było chodzić
          do szkół zamiast ciągnąć druta wikaremu w zakrystii.
          • lechowski51 Re: Katodebile tez w Londynie? 10.06.10, 14:34
            Normalnym ludziom zdarzaja sie bledy a cham zawsze bedzie chamem niewazne czy
            to z bezpieki czy z PZPR.
            • Gość: jobrave Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.range86-161.btcentralplus.com 10.06.10, 15:18
              To jest protest KLechutasa przeciwko komunistycznej ortografii.
              • Gość: słownik Re: Katodebile tez w Londynie? IP: 94.254.136.* 10.06.10, 15:28
                Rozumiem, że ciągnął druta przez "ó" :)
    • Gość: Analityk Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 21:38
      I cio KLechutasie.. skrewiłeś? takich szmaciarzy co pod płaszczykiem
      ideologii ubijali własny interes po 90-tym roku było więcej niż za
      tej niby wg Ciebie złej komuny.. traktuje ich glutem koloru
      zielonego z lewej lub prawej dziurki.. ja nie wstydzę się że miałem
      zapatrywania lewicowe i mam nadal.. a takich szmaciarzy,
      przekolorowańców znam wielu.. może kiedyś byłeś bufoniastym I-szym
      sekretarzykiem w podmieleckiej gminie przechrzczonym za
      solidarności na bojownika o wolność i sprawiedliwość społeczną? ale
      dzięki ORMO skutecznie brylowałeś.. pokaż swoją czerwona książeczkę?
      o moja nie pytaj bo nigdy jej nie miałem.. ale od zawsze uważałem
      ruchy lewicowe za postępowe..
      • jesus33 Re: Katodebile tez w Londynie? 10.06.10, 21:57
        Tatu Valmont pudobnie jak Pun Analityk takum ksiąrzeczkom nigdy siem niemugł
        puchwalić, bo pomimum usilnych pruźb chybu Puna śp. Rut i kowskiego niechciom
        jej pżyjądź i muwił rze tu dla niegu bendziu za durze wyróżnienie a un skrumny i
        pudczciwy człówiek i niekuniecznie mósi awansówać. I takich pżekulorowanych
        Valmont nu własnu oczum widziala wczesniej nu pohodach 1 majuwych a pźniej
        słurzacych du mszy. Pun Pysiu dubrze mówi rze najgursi tu są nuoficii.
        • lechowski51 Re: Katodebile tez w Londynie? 10.06.10, 22:16
          Tak!Tak!Valmont.Opowiesci o dzielnych sbekach znam z wpisow mykoly.Podziwialem
          ich dzielnosc i odwage zwlaszcza wtedy jak przewracali mi lozeczka dzieciece w
          poszukiiwaniu szkodliwych publikacji ktore mogly obalic ten szczesliw ustroj
          ktory Twoj tatu jak sie okazuje z obrzydzeniem wspieral.
          Na pochodach majowych kiedys maszerowalem w szkole i ja ale moje dzieci juz
          nie,czyli wg Ciebie jestem neofita bo nie pozwalalem im manifestowac radosc z
          tego ze ich ojciec i jego przyjaciele,byli w tym czasie bez pracy i m ozliwosci
          utzrymania rodzin?.Porozmawiaj ze swoim tatu,niech zrobi sobie rachunek sumienia
          i razem ze swoimi kumplami ujawnia prawde o tamtych czasach i przeprosza
          przesladowanych przez nich ludzi za upokorzenia,zlamane kariery,lata zycia w
          strachu o swoja rodzine....a pozniej pisz,ze najgorsi sa neofici,ktorzy
          przejrzeli na oczy.
          • wolyniak2010 Re: Katodebile tez w Londynie? 10.06.10, 22:20
            Uprzedziłeś mnie kolego. Miałem napisać żeńskiemu żulowi żeby pogadał ze swoim
            poyebanym starym. Sku...syńskie geny.
            • Gość: jobrave Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.range86-173.btcentralplus.com 10.06.10, 22:41
              Dopóki KLechutasie nie przedstawisz się tu z imienia i z nazwiska, dopóty
              wszystko to, co o sobie piszesz, ma wartość wyjątkowo cuchnących popierdywań.
              Zostałeś już przyłapany na kilku bezczelnych kłamstwach, więc w roli w bojownika
              o prawdę wypadasz fatalnie.
            • jesus33 Re: Katodebile tez w Londynie? 10.06.10, 22:47
              Nu tak i com zrobić, jakuś trza z tym rzydź z auta jaduncego pżecierz mnie nikt
              za tu nie wyżóci rze mum takie sku...syńskie geny :) Nu a wy tu mia zaraz gadadź
              czy wasi rudzice byli w PZPR czy nie, bu moi nie.
          • jesus33 Re: Katodebile tez w Londynie? 10.06.10, 22:39
            A czy jam u Punu pisał, rze Pun neuofita? Nie! Więc puco nerwy, jak moi rudzice
            chcieli wziądź ślub kuścielny (i wzieli, muma chudziła du Kuściół cu niedzielu i
            co? ni nic, ktu chciał tu chudził i nikt nikumu nie zabraniał) to siem ukazało,
            rzw w Przemyskich purafiach prówie wszyscy księrza dunuszom i lepiej siem z tym
            niekrydź, a murzu gdyby muj Tatu trafił nu udtczciwegu ksiendza tu by się
            nawrucił i zustał prawdziwym Pulakiem patriotom i nie esbedzkom szujom?! Cu Pun
            o tum myśli Punie Lechowski, gdyby ta zagóbiona uwieczka miała dubregu pasterza
            tu by się niezagubiła? Ja nikugo nie bronie, nie umniejszam ruwnierz Puna zasług
            i tylkom siem zastanawiam puco Pun ze szkudliwych póblikacji robił dzieciom
            matercyki? Puzdrawiam serdecznie :)
            • lechowski51 Re: Katodebile tez w Londynie? 10.06.10, 23:09
              Kieszonkowcy lwowscy nie okradali matek z dziecmi na rekach,mysmy tez nie
              chowali bibul w dzieciecych lozeczkach ale mielismy do czynienia z lobuzami
              ktorzy nie przestrzegali zadnych zasad.
            • jesus33 Re: Katodebile tez w Londynie? 10.06.10, 23:12
              Nu i jak łatwu było zustać Pulskim patriotom pruwdziwym życz jasna, zawszum się śmiejum jak widzum rze swój guni swegu, tu zaraz pu francuskim łunczniku najdłuższy puścig w histurii nie tylku Pulskiej upozycji, alem terz kina :)
              www.youtube.com/watch?v=SAqzwDp1fws
              • Gość: jobrave Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.range86-173.btcentralplus.com 10.06.10, 23:17
                Łóżeczko, to ty masz w Żurawicy.
                • syn_pani_profesurki Re: Katodebile tez w Londynie? 10.06.10, 23:43
                  Łużeczko i Grand Canyon i te miednice co muwi, że z moją mamcią po
                  Bajkali pływa tyż ma. Klihujek to jeszczy gorzy niż una
                  pier.dolnięty i ciungle wykrzykuji że esbeki gu chcom zabić za to,
                  jak ciągnął dróta wikaremu przez "ó" jak pan Słownik napisał.
                  Bojownik o wolność i demonkrancję pełnom gembom, pełnom wicie czegu.
                  Nie napiszu bo dzieci może czytajum to forum. Oj, niech już sobi z
                  tymi agentami wojuji, tylko niech si od moji mamci odczepi, bo una
                  fest zdurniała odkąd si zaczął wkoło nij pałętać tyn impotynt. Una
                  potrzebuji sprawnego instrumentum, a ni wiertarek i szyszków.
                  • syn.lechowskiego51 Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 00:55
                    Mama muwiła ży tatu zachurował na głowy jak SB zlykwiduwali bu już nie mug bić
                    ludzi a hcial dalij bić to bił mnie i mamy i babci dziadk tyż by bił ali
                    dziadziu wczesnij umarł i kota tyż bił i hcial gułembie bić je pan Marjan na
                    gurzy czymał ali oni zawszy uciekli i nawyt ih nie dotknuł. A tatu myślał ży jak
                    bendzi za pisym to une gu wezmum do ułopu ali gu ni wzieli a tera tyż mu
                    ubiecali a ksiondz muwiuł ży jak un bendzi dużu na forum za kuściołym tu już du
                    Źurawicy wiencyj ni pujdzi. Tata wczora tak głowa bulała ży z nerw nakopał w
                    dupy panie Fanke Wołyniakowe a potym przyprosił bu myślał rzy ona jest ktuś
                    innyj a potym zbbiuł mamy jak mu kompot przyniesła i het krzyczał na niom ży
                    tylku zawszy te kumpoty przynosi a kure tylku raz przyniesła i tu take zdechłe z
                    puwodzi siem utompiła w rzyce i a rosuł inu dwa razy.
                    • syn_pani_profesurki Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 01:51
                      Ta co ty wypisujisz, ży twój tatu to oficer Pajac? A un moji mamci
                      durnot taki nagadał, ży un do puszki po tyrolski konserwi trafił,
                      jak ubeki ty drukarni SW odkryli, gdzie un chodził prosić, żeby mu
                      świrszczykuw przemyconych z Albanii na powielaczu odbili i un tera
                      bohatyr walk o nipudligłość naszy ojczyzny, a una durna w te bredni
                      uwieżyła i jeszczy do dupy jej nakopał bandyta jedyn imputent. Ja
                      jutro pujdem do pana dohtura i mu powim, żeby un moji mamci lepi
                      pilnował w ty Żurawicy prze tym zwyrodnialcym Klihujkiem twoim
                      tatem. Ja wim ży una też fest pierd.olnięta, ali una nigdy nikogu
                      nie biła tylko do egzorcystuw ludzi i misi wysyłała żeby ty diabły
                      co una widzi wypędzali kropidłem. I rosuł una gotuwał jeszczy jak
                      jej fest nie odwaliło taki ży mniam mniam i wontrubki dla mni w
                      mliku moczyła, bo muwiłaży taki lepszy. Dobra una mamcia była
                      kiedyś, oj dobra. Ja jej zaniose ty portki co pan Wampir dał, może
                      jej si poprawi na umyśli dzięki temu i te durnoty jej z głowy
                      wylecom het. Bidna ta moja mamcia, oj bidna...
                • wolyniak2010 Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 04:04
                  Wyciąłeś mój tekst w którym pisałem że w Absyncie sie z ciebie śmieją stary
                  durniu z Londynu. Na mieście mówią że nie potrafisz już napisać kilku zdań do
                  rzeczy na żaden temat i mają rację. Nikt już cię tu nie czyta bo od dawna nie ma
                  co czytać. Jeden z tych co tu ci klaszczą na ulicy też śmieje się z ciebie że
                  zszedłeś na psy i jak się odzywasz na forum to klniesz albo piszesz o swojej
                  urojonej fance. Szkoda cie gościu bo dobrze pisałeś zanim cię zjawa opętała.
                  Lecz się chłopie i nic już tu już nie pisz bo znajdzie się taki co puści po
                  Londynie dowody twojej demencji starczej i będziesz skończony jako pismak a
                  feministki cię zjedzą jak im ktoś podrzuci twoje posty. Ty nie raz się
                  przekonałeś że ludzie to sku...syny a teraz sam im dajesz broń do ręki. Urojona
                  fanka zniszczyła ci opinię na forum i na mieście i teraz zniszczy ją tam gdzie
                  jesteś jołopie a tylko ty i ja wiemy że jej nigdy nie było.
                  • jesus33 Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 19:25
                    wolyniak2010 napisał:

                    a
                    > feministki cię zjedzą jak im ktoś podrzuci twoje posty. Ty nie raz
                    się
                    > przekonałeś że ludzie to sku...syny a teraz sam im dajesz broń do
                    ręki.

                    Nu a teraz kilku słuw du tego bezbużnika w Lundynie:) Tu buńć
                    grzecznum chłopcem i nie pisz niestusownych póstów bu siustry
                    feministki wezmum sprawy w swuje runce i spalum cie zamist stunikuw
                    na stusie i com wtedy pucznie Profesórka bez swójej platunicznej
                    milości przed kturom sie tak wzbrunia! Te feministku tu
                    niebezpiecznum są kobiety, nie gotujom, nie piurom, z muczugami
                    chodzom i na Punów polujom, a putem zjadajom i wszystkiem są werdżin
                    jok uoliwa z tesko nu ta z drógiego wutłuczenia.
                    www.youtube.com/watch?v=_Pu0Fn1oRN4
    • Gość: Analityk Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 06:00
      Coś KLechosiu Ci się poyebało z tym przeszukiwaniem dziecięcych
      łóżeczek.. jak mogli Twoje przeszukiwać jak bezpieka miała Cie w
      dupie? do dzis nie złozyłeś zawiadomienia że ktoś Cie prześladował..
      teraz to jesteś mądry ale np. 30 lat temu na widok niebieskiego
      munduru ciekło Ci po udzie z powodu podniecenia.. czyli ściemniasz
      jak żona Jarka po wyjsciu z kuwety.. (może rozumiesz po obciągnięciu
      dróta wikaremu)..
      • Gość: Analityk KLchoś, poćwicz paluszki IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 06:06
        polish-speedtest.10-fast-fingers.com/
    • Gość: Analityk Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 06:16
      w jednym z watków napisałem że miejscem śmiecia jest śmietnik.. więc
      jeśli ktoś nie zrozumiał to miałem na myśli Chrześcijański Błysk
      Intelektualny Obrośnięty Niedobzykaną Vaginą wystawianą na
      przewietrzenie w pozycji klęczącej w oczekiwaniu na czynności
      konserwatorskie.. może troszke przydługi opis ale Jo nie ma fobi,
      wydaje się że ja też nie; adresat w postaci podmiotu domyślnego
      poskrobie sie zapewne żyletką z wrażenia aby uzyskac zblizenie do
      trendu letniego..
      • Gość: pysio Re: Katodebile tez w Londynie? IP: 213.25.24.* 11.06.10, 07:13
        Z tą fobią to przegiąłeś analityku! Nie wtrącam się do dyskusji bo to poziom
        nie dla mnie. Jestem za głupi! To co wy tu prezentujecie to czysta klasyka wręcz
        podręcznikowy przykład fobii i to przez duże F. Jo się rozdwoił czy roztroił a
        ty się zamieniłeś w jego echo z manią seksualną w tle. Moze jest to trochę na
        wesoło ale to wesołość przez łzy i do tego strasznie prymitywna. Skąd się to
        wzięło? Maskowaliście się do pewnego czasu a teraz wam słoma z butów wylazła!
        • Gość: jobrave Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.range86-161.btcentralplus.com 11.06.10, 11:28
          Pysio, swego czasu napisałem, że dla jaj przybrałem sobie nick: "polak katolik
          live" i "syn.lechowskiego", wymieniłem tez pozostałe nicki, których używałem,
          mało tego - uprzedziłem, że zamierzam ich używać, natomiast "fanka", na której
          prawie wszyscy się już poznali, tworzy sztuczny tłok na forum mnożąc nicki, a
          mnoży je w celu rozcieńczenia skutków własnej kompromitacji. Żeby sprawdzić pod
          jakimi ksywami kryje się forumowa "nympho" nie trzeba stosować żadnych
          wyrafinowanych metod, wystarczy tylko o niej wspomnieć i już pojawiają się
          reakcje rozmaitych "biało-czerwonych", "shangrili", dwie wersje "wołyniaka" - 2
          i 2010 i kilka innych, rzadziej używanych. I wszystko to jest skutkiem
          rozbuchanych, ale niezaspokojonych potrzeb seksualnych oraz zawiedzionych uczuć.
          Jest to wielki dramat dla tej osoby, bo instynkty nie dadzą jej żyć, czyli
          normalnie funkcjonować jeszcze długo, nawet jeśli wygaśnie w niej ów "waginalny
          żar". Tak więc jeszcze długo, tu na tym forum, będziemy świadkami cierpień tej
          nieszczęśliwej kobiety, jej szamotaniny, prób pomszczenia tragicznego losu,
          który - jak próbuje wykazać - zgotowali jej wspólnie neobanderowcy wraz z byłymi
          esbekami.
          • Gość: pysio Re: Katodebile tez w Londynie? IP: 213.25.24.* 11.06.10, 15:36
            Jo gdybyś był postronnym użytkownikiem tego forum to daję ci słowo że miał byś
            inne odczucia czytając swoje posty i paru innych użytkowników. Dla mnie to
            zwykła piaskownica!
            Piszesz że fanka szuka miłości? Łatwo jest sprawdzić czy faktycznie tak jest.
            Wystarczy na godzinę zamknąć fankę w bagażniku auta i w drugim twego psa. Potem
            porównać reakcje i będziesz miał pewność czy twoje wywody o zakochanej fance
            mają rację bytu?
            • Gość: jobrave Re: Katodebile tez w Londynie? IP: 213.210.58.* 11.06.10, 16:08
              Pysio, to forum, a szczególnie niektóre wątki, juz dawno przestały byc dla mnie
              miejscem wymiany poglądów. Traktuję je raczej, jako poligon doświadczalny i
              miejsce do wygłupów.
              • Gość: pysio Re: Katodebile tez w Londynie? IP: 213.25.24.* 11.06.10, 18:01
                No właśnie! Zauważyłem to i boleję że podciagnąłeś wszystkich pod jeden
                sznurek. Jako Przemyślak znasz miejscowe klimaty i wiesz chyba dobrze że tubylcy
                to na ogół szczerzy do bólu ludzie. Pokłócą się na noże a za chwilę są razem na
                piwie. Trwanie w zacietrzewieniu jest sytuacją w ktorej nie chcemy trwać ze
                względu na śmiesznośc i dlatego zawsze chętnie wybaczamy bo nie chcemy być
                podobni do sąsiadów zza miedzy. Byłem świadkiem wielu zatargów i nie mogę za
                chiny sobie przypomnieć by któryś z nich nie skończył się pogodzeniem.
                • valmont80 Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 19:20
                  Tak Panie Pysiu zatargi powinny kończyć się zgodą i ta zgoda była
                  nie raz proponowana, a w zamian dostawało się kolejną porcję
                  obelg :) Przez kilka tygodni je ignorowałam, ale w końcu każdemu
                  mogą puścić nerwy zwłaszcza, jeżeli pada ofiarą podłych oszczerstw i
                  na dodatek na takie same oszczerstwa narażony jest mój mąż i dzieci.
                  Teraz mam to już w nosie wiem, że po niektórych osobach nie można
                  się wiele spodziewać. Dzikie ataki pewnej niewiasty traktuję jako
                  odskocznię od normalności. Piszę zawsze jako użytkownik
                  zarejestrowany, od około 6 tygodni mam również dwa inne nicki, łatwo
                  się domyślić jakie.


                  • Gość: pysio Re: Katodebile tez w Londynie? IP: 213.25.24.* 11.06.10, 20:15
                    Zgoda, zgoda a bóg wtedy rękę poda.
                    Ja nigdy do tego co na forum jest pisane nie odchodzę ze śmiertelną powagą.
                    Staram się odnosić do sedna a jakieś domysły czy wręcz zmyślenia traktuję jako
                    ozdobniki majace uatrakcyjnić pisaninę.Nigdy nie wiem czy ktoś pisze prawdę czy
                    zmyśla najzwyczajniej w świecie? Dlatego nie mam problemów nawet gdy czytam
                    bzdury na swój temat i mam zasadę że o mnie mozna pisać wszystko bo o człowieku
                    świadczą jego czyny. W życiu jestem bezpośredni i staram się nie owijać niczego
                    w bawełnę. Gdy widzę że moje działanie nie odnosi skutku to filozoficznie milczę
                    i jestem poprawny z wyrażną mimiką dezaprobaty.Trwanie w permanentnym stanie
                    skłócenia zawsze kończy się stressem i powoduje dyskomfort psychiczny. A więc -
                    czy warto?
                    • wampir-wampir Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 20:56
                      Oczywiście, że nie warto, ale co poradzić, gdy ktoś nie ma za grosz
                      dystansu do siebie, wszystkich wokół obraża i pomawia oczekując
                      jednocześnie specjalnych względów dla siebie, a wirtualną niechęć
                      przenosi do reala i biega z donosami na Policję. Tak się nie robi
                      Pysiu.
                      • Gość: pysio Re: Katodebile tez w Londynie? IP: 213.25.24.* 11.06.10, 21:27
                        Ja myślałem że sens kłotni - jest bez sensu! Szukanie winy u innych i
                        tłumaczenie sobie że to ja mam rację jest myśleniem służącym do przeciagania
                        sporu. Mnie chodzi o wzniesienie się ponad to i wyciągnięcie łapska do
                        zgody!Każda pyskówka jest zarzewiem do braku empatii i każdy jej etap powoduje
                        tylko wiekszą ansę. Dochodzi nawet do tego że nikt nie pamięta o pierwotnych
                        przyczynach sporu. Troszkę dobrej woli i mamy znowu piękne przemyskie forum. Ten
                        kto spowodował spór na pewno zaciera swoje wredne łapska z uciechy i przybędą mu
                        nowe argumenty by lachiw uważać za watahę nadającą się do wyrżnięcia.
                        • wampir-wampir Re: Katodebile tez w Londynie? 12.06.10, 00:41
                          Gość portalu: pysio napisał(a):

                          > Ja myślałem że sens kłotni - jest bez sensu! Szukanie winy u
                          innych i
                          > tłumaczenie sobie że to ja mam rację jest myśleniem służącym do
                          przeciagania
                          > sporu. Mnie chodzi o wzniesienie się ponad to i wyciągnięcie
                          łapska do
                          > zgody!

                          Przepraszałem i wyciągałem, ale też zastrzegłem, że aniołkiem nie
                          jestem. Zaczepiany i atakowany reaguję. Czasem ostro, przyznaję,
                          taki już mój wampirzy urok.

                          >Każda pyskówka jest zarzewiem do braku empatii i każdy jej etap
                          >powoduje
                          > tylko wiekszą ansę. Dochodzi nawet do tego że nikt nie pamięta o
                          pierwotnych
                          > przyczynach sporu. Troszkę dobrej woli i mamy znowu piękne
                          przemyskie forum.

                          Ja pamiętam - poszło o to, że polubiłem Przemisię :-)))


                          > Ten
                          > kto spowodował spór na pewno zaciera swoje wredne łapska z uciechy
                          i przybędą m
                          > u
                          > nowe argumenty by lachiw uważać za watahę nadającą się do
                          wyrżnięcia.

                          Spory na forum prowokowała pewna Pani, której się zdaje, że
                          wszystkich może rozstawiać po kątach jak uczniaków, z którymi ma na
                          codzień do czynienia, ale rąk raczej z uciechy nie zaciera. Czasem
                          nawet jest mi Jej żal i nie tylko mnie, ale cóż, skoro nie chce nic
                          z tym zrobić. Jej wybór, jest dorosła.
          • wolyniak2010 Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 21:37
            Ty znów o fance! Jesteś niereformowalny jo i qu... żal mi. Chciałem ci pomóc ale
            nie będę juz pisać do ciebie bo szkoda słów. Stworzyłeś sobie zjawę i tylko
            fachowiec może ci doradzić co z tym zrobić. Ja wymiękam kuliego bo jestem tylko
            pismakiem jak ty. Żyjcie sobie długo i szczęśliwie z fanką w twojej
            popie...nej obsesją głowie. Jesteście jednoscią doskonałą ponadczasową
            uniwersalną i idealnie przystającą do siebie. Twoje alter ego zrujnowało ci
            opinię na forum i miescie teraz pokonało mnie. Chylę czoła przed twoim drugim ja
            a ty ratuj się jak tylko przypomnisz sobie że nie jesteś fanką.
            • wampir-wampir Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 21:57
              wolyniak2010 napisał:

              > Ja wymiękam kuliego bo jestem tylko
              > pismakiem jak ty.

              Znaczy pisujesz scenariusze do podwórkowej wersji "Z archiwum X"?
              Sorki, ale twoje brednie na nic innego nie wskazują. Niby jak
              wyimaginowana zjawa może zniszczyć komuś opinię na mieście, hę?
              • lechowski51 Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 22:28
                Na pare dni zabraklo rozmow z domu wariatow i.....znow sie zaczyna.
                • syn_pani_profesurki Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 22:41
                  Ta co ty wypisujisz Klihujku, przecie cały czas nadajisz na forum i
                  jeszczy si moji mamci bidnej czepiasz i durnoty jej opowiadasz, ży
                  ty ni żyjesz na koszt ogułu tylko kradniesz filmy jako protest
                  przeciw systemowi nowemu, ktury cię negatywni zweryfikował, a ty
                  taki dzielny oficer Pajac, ży do końca twojego szmatławego żywota
                  powinin ci utrzymywać, a tera to ci zostali zapomogi z MOPS-u tylko
                  i żarełko u pana dohtura w Żurawicy. Ali un muwił, ży ty taki
                  pierd.olnięty ży żryć nie chcesz, bo muwisz ży ty żarci zatruty
                  przez FSB Putina i moji mamci wyżyra w tajemnicy twoji porcji i tera
                  taka tłusta je, ży w dżwiach si ledwo mieści. No i po co żyjom taki
                  Pajacy donosicieli z Mnielca, powinno si to zutylizować, świat by
                  wyładniał od razu i naszy kochany Podkarpaci i moji mamci tyż by si
                  poprawiło na rozumi, jakby tyn impotynt yebnięty si ni pałętał koło
                  niej.
                  • lechowski51 Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 23:12
                    Siostro!.Prosze podac pacjentowi lekarstwa i zabrac komputer.
                    • syn_pani_profesurki Re: Katodebile tez w Londynie? 11.06.10, 23:27
                      Łaj, klihujkowi jakby lepi, o pigułki prosi i kompa już ni chce.
                      Żeby si jeszczy od moji mamci bidny odchrzanił to już by całkim
                      dobrzy było. Tak żem si ucieszył, ży aż do pana dohtura zadzwoniłem,
                      ali un mi powiedział, ży tw pajac do moji mamci tera muwi "siostro",
                      bo una go pogoniła ży imputent taki i un tera babe udaji, żeby si
                      dali z nią kuliegować, bo już nikt nawet jego syn ni chce mnieć z
                      tom szmatom złodziejskom nic wspulnegu. Bede ja si musiał wybrać do
                      ty Żurawicy jutro i powiedzieć jaki pierd.olnięty teń śmieć moji
                      mamci. Może cuś do nij dotrze wreszci, to taka ełteligełtna kobita
                      dawni była, a tera, ech szkoda gadać, fest zdurniała od towarzystwa
                      klihujka.
              • Gość: jobrave Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.range81-151.btcentralplus.com 12.06.10, 00:06
                Główny problem z niektórymi forumowiczami polega na tym, że cierpią na brak
                poczucia humoru. Słusznie zauważył Bartoszewski, że coraz więcej tumaństwa
                niekumającego sarkazmu, ironii, aluzji, dowcipu - wszystko takie "sieriozne" się
                porobiło, jego słowa o zwierzętach futerkowych zostało przyjęte jak obraza boska
                niemal. Część Polaków - niestety - klechutasieje - wielu zamierza głosować na
                Kaczyńskiego, bo stracił brata i ma chorą matkę (!!!), ale cieszy mnie to, że
                tu, na tym forum klechoskutasiałych jest mniejszość.
                Pysio, boję się, że są tu jednak osoby, które nienawiść mają w genach i wątpię,
                żeby interesowało je jakiekolwiek pojednanie. Sorry pijemy z Węgierką.
                • Gość: Analityk Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.toya.net.pl 12.06.10, 01:01
                  Wyznanie czysto rasistowskie:
                  yebat' franię!!!
                  • Gość: Viktoria Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.range86-161.btcentralplus.com 12.06.10, 01:28
                    El te idióta! Éljen Lengyelország és Magyarország, "Bailey's" és a "Három
                    hordók" brandy, és Janusz
    • Gość: Analityk Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.toya.net.pl 13.06.10, 23:24
      A dlaczego Profesórka pisze chu..j przez "C"?
      bo zwsze sie dłuższy wydaje...
      hi hi hi
      • lechowski51 Re: Katodebile tez w Londynie? 15.06.10, 11:02
        Niektorym pacanom do sztambucha;
        GALA: Polityk czyta poezję?

        JAROSŁAW KACZYŃSKI: Moje pokolenie czytywało Miłosza, Barańczaka, którego ja
        ogromnie sobie cenię, oraz oczywiście Herberta. Ale tak naprawdę najbardziej
        lubię Mickiewicza. Bliska była mi jego koncepcja mesjańska. Jan Walc w
        „Architekcie arki” pokazywał Mickiewicza jako kogoś, kto bardzo świadomie
        pomagał Polakom przetrwać ich trudny czas. Bardzo ważna była tu figura matki
        Polki. Tym schematem żywiły się potem pokolenia. Moim zdaniem nie możemy deptać
        naszej tradycji, bo musimy mieć coś, do czego możemy się odwoływać w momentach
        mobilizacji. Świat symboli jest nam bardzo potrzebny.
        wiecej;
        www.gala.pl/gwiazdy/wywiady/zobacz/viewpointer/4/artykul/jaroslaw-kaczynski-mezczyzna-nie-placze.html
        • Gość: jobrave Re: Katodebile tez w Londynie? IP: *.range86-161.btcentralplus.com 15.06.10, 12:55
          Po pierwsze Polska nie miała i nie ma nic wspólnego z mesjanizmem, a jeśli
          cierpiała, to tylko z powodu głupoty i nieudolności rządzących. Jeśli już jakieś
          odniesienia do NT to, co najwyżej do przypowieści. o synu marnotrawnym i siedmiu
          pannach mądrych i głupich. Brać również należy pod uwagę realia, w jakich
          znajdowała się Polska w czasach Mickiewicza i nie miała on nic wspólnego z
          ówczesnymi, ale nie wówczas, ani obecnie Polacy nie mieli i nie mają nic do
          zaoferowania światu, nadal jesteśmy kojarzeni z wódką, kiełbasą, Wałęsą, JP II,
          no i z katastrofą smoleńską, o której większość zresztą już nie pamięta. Zamiast
          pierd.olić głupoty Kaczyński i jego fani powinni raczej mysleć o tym, co zrobić,
          że Polska była państwem z silną gospodarka, zasobnym, żeby przyestała być
          kojarzona na świecie z syfem, brudem, debilizmem, zacofaniem, wieczną
          niemożnością i debilizmem polityków. Każdy głupi potrafi pieprzyć o Katyniu i
          powstaniach, które zresztą gó... Polsce dały, poza grobami. Tak po prostu
          najłatwiej, o wiele łatwiej bowiem użalać się nad sobą i wszędzie szukać winnych
          własnej głupoty i niż samemu się do niej przyznać. Smutne to, że jest w Polsce
          tylu debili, którzy słuchają bzdur i komunałów w rodzaju "musimy powstać z
          kolan", "prawda jest najważniejsza", "Polska musi być mocna, jak bo jak nie
          będzie mocna, to jej w ogóle nie będzie". O wiele prościej budować pomniki i
          muzea powstań niż robić coś dla przyszłych pokoleń i Kaczyński doskonale o tym
          wie, a poza tym ma w dupie przyszłe pokolenia, on nie ma dzieci, wnuków, więc
          jego ich przyszłość nie obchodzi, on oferuje im Katyń, Smoleńsk, Mickiewicza,
          powstania, obchody, flagi, świeczki itp. Takiej Polski, jaką proponuje Kaczyński
          pogrążonej w ciemnocie, zapóźnionej cywilizacyjnie, której można się jedynie
          wstydzić, ja po prostu nie chcę.
        • matlak2 Re: Katodebile tez w Londynie? 15.06.10, 15:39
          lechowski51 napisał:

          > Niektorym pacanom do sztambucha;
          > GALA: Polityk czyta poezję?
          >
          > JAROSŁAW KACZYŃSKI: Moje pokolenie czytywało Miłosza, Barańczaka, którego ja
          > ogromnie sobie cenię, oraz oczywiście Herberta. Ale tak naprawdę najbardziej
          > lubię Mickiewicza. Bliska była mi jego koncepcja mesjańska. Jan Walc w
          > „Architekcie arki” pokazywał Mickiewicza jako kogoś, kto bardzo świ
          > adomie
          > pomagał Polakom przetrwać ich trudny czas. Bardzo ważna była tu figura matki
          > Polki. Tym schematem żywiły się potem pokolenia. Moim zdaniem nie możemy deptać
          > naszej tradycji, bo musimy mieć coś, do czego możemy się odwoływać w momentach
          > mobilizacji. Świat symboli jest nam bardzo potrzebny.
          > wiecej;
          > www.gala.pl/gwiazdy/wywiady/zobacz/viewpointer/4/artykul/jaroslaw-kaczynski-mezczyzna-nie-placze.html
          ----
          Jednemu pacanowi gwoli przypomnienia:
          - to wielka metamorfoza Jaro, ktory do niedawna gustowal przede wszystkim w
          prozie tow. Wlodzimierza Iljicza, z luboscia cytujac ja w swojej rozprawie
          doktorskiej (promotor - tfffuuu, przemyski Zyd prof. Ehrlich)a nawet
          wystapieniach sejmowych. W jednym jako swoje zapodal az 11 wierszy tegoz
          wieszcza, zywcem zrzynajac z dziel Lenina kilka oczywistych oczywistosci. Cos w
          tym musi byc, ze Jaro lubi sobie zerznac chlopa, nawet zimnego, bawiacego w
          zaswiatach. Nekrofil jakis czy co?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja