wampir-wampir
22.06.11, 19:11
... w Przemyślu...
Ach, do Przemyśla, w ciepły dzień lata
Na Boże Ciało jechać...
- Jakie tam szumne chodzą procesje
Przez most po wzgórzach
Od kościoła do kościoła
W blaskach, w kadzidłach, w dzwonach
Zaśpiew się wschodni niesie.
I w ocalałym - z dawien dawna
Dawnego powietrza rezerwacie.
Ach, patrzcie, patrzcie, młodzi
Ona to - Reczpospolita tamta, zda się
Anielstwo i czerep swój rubaszny
W surmach, w zadęciach
W złoconych lelijach
W tę i we w tę
I w tę i we w tę
Po mieście
W krasie starodawnej wodzi...
Panie - coś na świat w ten dzień wyszedł
Na przechadzkę
- Jaką tam jeszcze dają Ci asystę
Jaką dekorację
Wszystko się pleni z wolna, rozkrusza
Usennia się
Popołudniowa wkracza godzina
Obiadowe obłoczki - z okien ku oknom
Płyną
Piwonie i kosaćce drzemią w ogródkach
Bło-go-stan
To niebezpieczna po nowicjatach, po klasztorach
I dla kleryków w seminariach pora!
(Aniołowie Pańscy - miejcie no tam na ten czas
Baczenie pilniejsze...)
Ach, do Przemyśla, do Przemyśla
W ciepły dzień lata na Boże Ciało
Jechać...
Z gałązką brzozową w ręku
Z nadziei zapaloną świeczką w sercu
Po mieście tym
W ogonku za Panem Bogiem
Znów sobie tak pochodzić...
Leszek Długosz