Dodaj do ulubionych

Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym

IP: *.local2.pl / 80.51.255.* 26.05.04, 20:17
Czy szpital jest dla personelu ? Bo mnie się zdawalo że dla pacjentów. Za
czasów Chojnackiego był to dobry szpital. Za Kuliga przynajmniej sie nie
pogorszyło. Czyżby komus to przeszkadzało ? To że jest to jeden z niewielu
szpitali bez długów, gdzie jest elementarna dyscyplina, gdzie znacząco
poprawiono warunki leczenia to czyja zasługa ? Tych co chcą to zniszczyć czy
Chojnackiego ? Czy ktos zapytał się tych którzy faktycznie ten szpital
utrzymują czyli pacjentów ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marko Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 22:25
      Od kiedy to panie chojnacki jastes pan sceptykiem. Brawo personel ze Szpitala
      Wojskowego w Przemyslu pora pogonic to czerwone bydlo.
      • Gość: larynx Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 22:55
        po co w Przemyślu 2 duze szpitale ?
        moze ktos mi wyjasni
        • pacjent_sz Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 27.05.04, 10:22
          po co są w przemyślu dwa szpitale, odpowiedz jest prosta kolejki do poradni
          specjalistycznych są tak duże że przy likwidacji jednego ze szpitali pacjent
          zdążył by umrzeć ze trzy razy zanim by ktoś zauważyl ciekawe czy ty
          kiedykolwiek stałes w takiej kolejce godzinami oczekując aż cie szlachetnie
          lekarz przyjmie a ile razy słyszalem odpowiedz ze on już skończył albo mu sie
          juz niechce.
          Czy kiedykolwiek byłes zapisany do lekarza na miesiąc do przodu jakbym sie dzis
          zapisal pewnie termin mialbym na lipiec tego roku a to i tak miałbym male
          szanse sie dopstac bo może lekarz by niedoszedł albio mu sie nieche
          Dlatego sa potrzebne dwa szpitale by byla konkurencja a pacjent szanowany a nie
          traktowany jak bydło czy przedmiot
      • Gość: sceptyk Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.local2.pl / 80.51.255.* 27.05.04, 07:23
        Drogi Marko ! Nie nazywam się Chojnacki. Natomiast od wielu lat korzystam z
        opieki lekarskiej w tym szpitalu chociaż nie mieszkam w Przemyslu. Dlatego że
        tam tzw. służba zdrowia dotychczas funkcjonowała inaczej niz w cywilnych
        szpitalach. Jeśli ma tam byc jak wszędzie to oczywiście poszukam sobie lekarza
        bliżej - mieszkam kilkadziesiąt kilometrów od Przemysla. Po co dwa szpitale ?
        Myślę że potrzebne, przecież juz raz próbowano go zlikwidować przeciwko czemu
        ostro protestował m.in. ówczesny poseł p. Zapałowski. O ile znam życie to za
        protestem nie stoi cały personel ale grupka której doskwiera dyscyplina tam
        panująca no i sami by chcieli sobie porządzić.
        • Gość: Optymista Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.zurawica.sdi.tpnet.pl 27.05.04, 10:20
          Nie ulega watpliwosci ze Szpital Wojskowy w Przemyslu byl kiedys dobry.Od czasu
          komendantury Chojnackiego poziom spada.Jest to wynikiem wykanczania "starych
          lekarzy"-wiadomo nie dajacych soba manipulowac.Styl zarzadzania opieral sie na
          starych"skutecznych" zasadach/zamordyzm'zastraszanie,donosicielstwo/-to
          ostatnie nalezalo do obowiazkow nowo przyjmowanego personelu'nie spelnienie
          tego obowiazku rownalo sie zwolnieniu z pracy.Po odejsciu do MON "nadkomendant
          Chojnacki z powodzeniem nadal"trzas" szpitalem i doszedl do wniosku-dlaczego by
          za to nie brac kasy? Zlozyl Kuligowi propozycje nie do odrzucenia jako jego
          przelozony i tak biedny Kulig ktory jest uczciwym czlowiekiem i dobrym lekarzem
          zostal utopiony w tym bagnie-nie potrafil sie oprzec.
          • pacjent_sz Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 27.05.04, 10:29
            "niedaja sie zastraszyc","manipulować" raczej żadają więcej pieniędzy pazerność
            niezna granic zabierzcie się za leczenie pacjenta, to on jest tym który
            potrzebuje waszej interwencji a nie szpital w którym człowiek mógł sie leczyć.
            a na marginesie gdyby lekarza niepogonic to by tyłka nieruszył i czekał na
            koperty z kasą taka jest prawda wiec sie obudz czlowieku czy ty kiedykolwiek
            byłeś u lekarza, kolejki, jego widzi misie i jeszcze mu za to płać jak cię
            zbywa byle czym bo mu sie nieche, gonic ich do pracy to dobra sprawa
            przynajmniej pacjent jest traktowany jak czlowiek a nie jak rzeczy czy jakies
            bydło.
      • pacjent_sz Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 27.05.04, 10:17
        Czerwone bydło wygineło już w latach 80, także nieweim o kim mowisz o dr
        Kiełczyńskim i innych lekarzach, byłych lekarzach wojskowych którzy to stali
        jak "czerwone bydło" i wykonywali polecenia partii i nic nierobili dobiero
        zajeli sie pacjentem gdy ktos ich pogonił, a tak to tylko łapówki chetnie by
        brali o co tu chodzi niemam zamiaru isc do lekarza z łapówką i tak dużo
        zarabiają a ja ze swojej marnej pensji niemam nawet na wysłanie dziecka na
        szkolą wycieczke.
        Niszczycie cos dobrego tylko w imię czego gdzie teraz pacjent taki jak ja czy
        moje dzieci mają sie iść leczyc bez łapówki to chyba pod most i skoczyć jak
        zachoruje.
        Poprzewracało sie wam w głowie od tych pieniędzy zabierzcie sie za leczenie i
        opieke a niepilnujcie własnego tyłka i portfela.
        • rychu_z_przemysla Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 27.05.04, 10:49
          114 Szpital Wojskowy jest niezadluzony i stanowi konkurencje dla zadluzonych
          szpitali wojskowych w Krakowie i Lublinie.
          Jasne?
          • Gość: Pielęgniarka Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 28.05.04, 07:18
            O pomoc pozostało mi prosić jedynie pacjentów Naszego szpitala i ludzi dobrej
            woli. Terror zaczął się dopiero teraz! Wzywani są pojedynczo kierownicy działów
            lub przechadza się lek. Kiełczyński po oddziałach i terroryzuje ludzi, że ich
            zwolni jak pisną choć słowo przeciwko niemu. Dlaczego lekarze nie przyczytali
            na zebraniu jednej sekwencji odnoszącej się do wykształcenia pielęgniarek
            oddziałowych.Nie chcieli spowodować tym buntu, żeby nikt się nie obraził. To
            właśnie "te" pielęgniarki niewykształcone najbardziej się darły na zebraniu bo
            nie wiedzą za co je ma lek. KIełczyński. Drogie koleżanki On zawsze uważał i
            wyrażał swoje opinie na nasz temat, że jesteśmy nikim.
            Przeraża mnie ta sytuacja. Kiedyś , a zaledwie jeszcze tydzień temu uważałam ,
            że szpital jest moim drugim domem, ale diametralnie się to zmieniło. W szpitalu
            panuje terror, atmosfera nienawiści. Ucierpią pewnie na tym pacjenci, ale i my.
            Czy wy ludzie nie zdajecie sobie sprawy z tego , że teraz Ci rzekomo odważni
            lekarze pojadą przez rok lub 1,5 na tym wszystkim co zrobił Chojnacki, i będzie
            to agonia, a potem stracimy pracę, rozwiążą szpital i po wszystkim. Jestem
            pielęgniarką, mam rodzinę i nie chcę stracić pracy tylko dlatego, że kilkunastu
            lekarzom poprzewracało się w głowie. Są cwani bo są już na emeryturach i mają
            to gdzieś. A poza tym niech popatrzą się na swoją przeszłość i kto im pomógł
            wyjść z rynsztoku?
            Panie Kiełczyński niech Pan przestanie zastraszać ludzi! Jestem osobą wierzącą
            i jestem tego pewna, że wszystko prędzej czy później odwróci się przeciwko Panu
            i pozostałym Pana kumplom. Nie patrzycie się na innych , którzy są dla was
            plebsem. Nie jesteście kimś lepszym, a wręcz przeciwnie . Po tym co
            pokazaliście na zebraniu wstydzę się , że tacy ludzie pracują tutaj.Brzydzę się
            takiego zachowania.
            Pan Chojnacki jest człowiekiem dobrym i na pewno nie zniży się do poziomu tych
            lekarzy. Zdajemy sobie sprawę z tego , że szpital bez niego padnie i nie
            będzie nic. 400 osób straci pracę,jak na Przemyśl to zbyt wiele. Jak wy możecie
            niszczyć człowieka , dla którego z was (dla każdego) zrobił tak wiele.
            WSTYDŹCIE SIĘ!!!! Mam nadzieję , że kiedyś Chojnacki tu wróci i chciałabym
            zobaczyć tylko wasze miny!!!!
            APEL DO PACJENTÓW I LUDZI DOBREJ WOLI
            BŁAGAM POMÓŻCIE TEMU SZPITALOWI,PANU CHOJNACKIEMU, SOBIE I NAM. NIE MOŻEMY ŻYĆ
            W CIĄGŁYM ZASTRASZANIU PRZEZ KIEŁCZYŃSKIEGO. CHCEMY DALEJ PRACOWAĆ I MIEĆ
            POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA. BŁAGAM POMÓŻCIE.

            • Gość: lekarz Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 28.05.04, 15:26
              chodzi nam głównie o to aby pieniadze z NFZ byly przeznaczane na leczenie
              pacjentów i zwiększenie ilości pielęgniarek a nie na Dr Chojnackiego ktory i
              tak ma niezła ministerialna pensje.Po co przyjezdzal do przemysla mozna
              przeczytac w dzisiejszych nowinach.
    • Gość: znajomy Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 07:56
      panie chojnacki. jak widac nie przestałeś mataczyć. Posty sceptyka,
      pielęgniarki i sceptyka pochodzą z tgo samego adresu. Więc może przestaniesz
      pan pieprzyc i zachowasz się w końcu jak facet z jajami. Wrobiłeś Kuliga.
      Wszyscy wiedzą jaki z ciebie kawał drania.
      • Gość: sceptyk Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.local2.pl / 80.51.255.* 28.05.04, 08:23
        Drogi "znajomy" masz problemy z czytaniem. Sprawdż adresy z jakich pisano i nie
        opowiadaj bzdur. Tu nie chodzi o Chojnackiego tylko o szpital. Cały szum wziął
        się stąd iż po szpitalu poszła wieść iż Chojnacki może wrócić na dyrektora. I
        ci którzy o tym się dowiedzieli poczuli się zagrożeni. Zagrożeni w swoich
        ciemnych interesach. Z tym szpitalem jestem zwiazany ponad 20 lat i nigdy
        wcześniej nie słyszałem że ktoś odważy się dawać lekarzowi cokolwiek oprócz
        kwiatków. Teraz niestety wieści są inne. Przed chwila w Radio Rzeszów
        słyszałemn "jedynych sprawiedliwych". Najpierw postraszyli potencjalnych
        pacjentów co im grozi w szpitalu z powodu fatalnej organizacji. A na końcu
        stwierdzili że wystarczy zmienić dyrektora Kuliga i wszystko wróci do normy.
        Myślę że zmiana byłaby wskazana - na Chojnackiego - on skutecznie zaprowadził
        by porządek w miejscu gdzie jest wymagany bo tam chodzi o ludzkie życie i
        zdrowie. Mali ludzie goniący za kasą.
        • Gość: znajomy Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 08:35
          Przestań sciemniać Jerry. Nie pieprz głupot. Stara gwardia dobrych specjalistów
          dawno juz przez ciebie odeszła. 20-sto letni staż maż ty i Kulig no i może z
          jeden ordynator który i tak podpisał sie pod protestem. Ludziom przy pomocy
          takich głupich tekstóm może i zamydlisz oczy, ale my znaby cię zbyt dobrze i
          nie robi to na nas wrażenia. Miej honor i odejdź jak meżczyzna a nie jak palant.
          Internauci nie wieżcie w pieprzenie że są ludzie którym praca w tym szpitaliku
          sparawia satysfakcję. Ci już dawno przez Chojnackiego szpital opuścili.
          Wystarcz zastanowić sie gdzie teraz pracują sznowani lekarze specjaliści ze
          Szpitala. Odeszli przez ciebie panie Chojnacki
          • Gość: sceptyk Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.local2.pl / 80.51.255.* 28.05.04, 09:49
            Więc Ty "znajomy", "Marko" nie jesteś fachowcem ? Bo skoro wszyscy już
            odeszli ... Jesteś napewno jednym z tych "remormatorów' , uważaj żeby szpital
            nie skonczył jak wiele innych, także wojskowych, przez takich jak Ty
            reformowanych.
          • Gość: sceptyk Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.local2.pl / 80.51.255.* 28.05.04, 10:02
            Ponieważ masz "znajomy" problemy z czytaniem, wyjaśnie że ja nie jestem
            związany ze szpitalem zawodowo ale jako pacjent, na szczęście podstawowej
            opieki medycznej. Bo gdyby mi teraz przyszło iśc się leczyć do pani doktor z
            oddziału laryngologicznego / tej co występowała strasząc ludzi w Radio Rzeszów/
            to nie wiadomo czy nie znalazłbym się wcześniej na OIOM z zawałem. Jeśli komuś
            nie sprawia satysfakcji praca w tym szpitalu to rzeczywiście lepiej żeby
            odszedł. Bo szpital ma sprawiać satysfakcję głównie pacjentom, a tak do tej
            pory w zasadzie było. Na tych 20 lekarzach świat się nie kończy, przyjdą inni.
            O ile ten szpital nie zostanie zlikwidowany przez "reformatorów". Pisząc o
            Chojnackim per "Jerry" sam wystawiasz sobie świadectwie nie przesadnie
            wygórowanej kultury osobistej.
            • Gość: znajomy Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 10:12
              Widzisz Jerry, sam często bywa pacjentem tego szpitala, lecz odkąd ty zostałeś
              szefem poziom usług spadł. I nie sciemniaj że oto pane sceptyk jestes
              pacjentem. Bo walisz scieme. O poziomie leczena można mówic bardzo dużo i
              przytoczyć szerg "wpadek". Miej honor człowieku a nie idź w zaparte do końca.
              Brawo zołoga.
            • Gość: Tomek Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 10:39
              Chojnacki wymagał ,dyscyplinował, a wiekszosc lekarzy chce pracowac tak jak
              szpital głowny (zasański)tzn. za łapówki .Tam maja w państwowych gabinetach
              prywatne praktyki a w wojsku , tak jest utożsaminy ten szpital tego nie było
              lub były to przypadki odosobnione.A Jan Kulig to jeden z najlepszych
              specjalistów.Reszta może sobie tylko pomarzyc o takim poziomie.Tak wiec jedyny
              normalny szpital zostanie sprowadzony do normalnosci po "przemysku".Dyscyplina
              wprowadzona przez Chojnackiegi i kontynuowana przez Kuliga mnie jako pacjentowi
              tylko słuzyła w przeciwieństwie do personelu tego szpitala.Teraz chcą odwołac
              dyrektora aby mozna było bezkarnie przyjmowac łapówki, bo przyjdzie ktos z
              koleżków i bedzie z jego strony przyzwolenie na "branie".Tak wiec nie bogaci
              pacjenci leczyli sie w szpitalu "wojskowym" bo było w ramach ubezpieczenia a ci
              co mieli lezeli na zasaniu bo tam sprzet lepszy ale peronel gorszy.(jak
              zapłacisz to był Ok.)Jesli 20 lekarzy chce sie zwolnic to niech sie
              zwalniaja ,nie ma ludzi nie zsastapinych.Mysle ze szpital moze na tym tylko
              zyskac przyjda nowi chetni do pracy.(a nie chetni do łapowek).
              • Gość: Pacjent_ Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 29.05.04, 13:47
                Tomek. Ty chyba nie wiesz o czym mówisz. Konflikt konfliktem, ale yen szpital
                stoi tylko i wyłącznie na tych lekarzach, którzy chcą odejść, jak byś nie
                wiedział to im nie chodzi o szmal ani o władzę a łąpówki cóż sami nauczyliśmy
                ich tego żeby wręczać dowody wdzięczności.
        • Gość: znajomy Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 08:37
          a tak przy okazji to może już pora oddać szpitalnego laptopa co panie chojnacki?
      • rychu_z_przemysla Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 28.05.04, 10:32
        Gość portalu: znajomy napisał(a):

        > panie chojnacki. jak widac nie przestałeś mataczyć. Posty sceptyka,
        > pielęgniarki i sceptyka pochodzą z tgo samego adresu. Więc może przestaniesz
        > pan pieprzyc i zachowasz się w końcu jak facet z jajami. Wrobiłeś Kuliga.
        > Wszyscy wiedzą jaki z ciebie kawał drania.


        Tak, do modemu kazdy podlaczony bedzie mial adres: IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl
        :))))
        • Gość: sceptyk Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.local2.pl / 80.51.255.* 28.05.04, 12:39
          Ja akurat nie mam SDI ale "znajomy" tego nie zauwazył. A gdybym miał SDI to nie
          pisalo by tam "Przemysl".
          • rychu_z_przemysla Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 28.05.04, 13:29
            Tak, a teraz mamy juz twoj IP...
            • Gość: lekarz Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 29.05.04, 11:04
              list kuliga na zebraniu zalogi,list zwiazkow zawodowych(pod ktorym nikt się nie
              chcialpodpisac)oraz wypowiedzi w dyskusji -ewidentnie jeden styl-dżerioza
              galopująca.
              • Gość: Nie_lekarz Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 29.05.04, 13:50
                Masz 100% rację. Szkoda tylko tego wysiłku włożonego w ten szpital. Mam
                nadzieje, że Kulig przestanie brać pigułki i za cznie myśleć o innych i o
                szpitalu a nie o nadkomendancie i swoim interesie.
                • Gość: pawcio Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 15:23
                  to jakiś paradoks, czy 114 Szpital Wojskowy to tylko 22 lekarzy a gdzie jest
                  reszta personelu, dlaczego teraz wszyscy nagle boją się wyrazić swego zdania
                  czyżby to jakieś zastraszenie?Dlaczego w wiadomościach regionalnych wyraża
                  swoje zdanie osoba już nie związana z tą instytucją a w gazecie wypowiada się
                  człowiek któremu brakuje przysłowiowych (...),jak to jest ,że inteligencja za
                  którą uchodzą lekarze poniżają się do tak zwanej kreciej roboty ,każdy z nich
                  za chwilę może stać się ofiarą innego . Na koniec ciekawe czy pan Kiełczyński
                  potrafi równie dobrze jak pan Chojnacki okazać szacunek pracującym tam kobietom?
                  • Gość: 007 Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.04, 22:24
                    Kochany Pawciu.Przez "szacunek" okazywany kobietom przez p.Chojnackiego
                    zwolniło się ze szpitala kilkanaście pielęgniarek-
                    wyszkolonych,doświadczonych,z tytułami magisterskimi.Poszły pracować do
                    szpitala na Monte Cassino.Na ogłoszenia w prasie ogólnopolskiej pt."zatrudnię"
                    nie otrzymano nawet jednej odpowiedzi.Gdy sytuacja była już taka ,że na
                    niektórych oddziałach były kłopoty z ułożeniem grafiku dyżurowego zatrudniono
                    pielęgniarki bez prawa wykonywania zawodu ,które nie pracowały 5-8lat.Jak to
                    się ma do jakości usług nie muszę chyba tłumaczyć. Takie są właśnie
                    skutki "szacunku"dla kobiet w wydaniu p.Chojnackiego.
    • Gość: lambda szpital? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 30.05.04, 14:57
      Jest to smutne, jak cała polska służba zdrowia. Mieszkam w Warszawie ale od 28
      lat jestem sentymentalnie związany z Przemyślem, korzystałem także z usług tego
      szpitala. Zawsze byłem zadowolony ze sposobu traktowania pacjenta jak i
      skuteczności leczenia. Obserwowałem też różne dzieje tego szpitala - był
      przecież okres, kiedy z różnych względów chylił się on ku upadkowi. Podłożem
      tego najczęściej były jakieś "przemyślane" decyzje. Czy tak jest też w tym
      przypadku? Oczywiście nie popieram i uważam za niedopuszczalne zdalne
      sterowanie szpitalem w opisywanym stylu a także traktowanie go jako źródła
      dodatkowych dochodów czy jako folwarku przez dr. Chojnackiego. Ale czy to tylko
      o to chodzi? Może po zdjęciu mundurów lekarze chcą dostosować się do ogólnie
      obowiązującego stylu? Na nasze nieszczęście w transformacji od realnego
      socjalizmu go wyśnionego kapitalizmu jeszcze schodzimy z drzewa. Ewolucja trwa
      i lekarze mogą (zapewne nie dotyczy to wszystkich)robić praktycznie z
      pacjentami co im się żywnie podoba. Pamiętajcie jednak, że to jednak pacjent
      płaci za wszystko. Przy załatwianiu partykularnych celów warto czasem pomyśleć,
      że kiedyś sami będziecie pacjentami. Nie niszczcie tego szpitala, on jest
      potrzebny nam wszystkim.
      • Gość: Krytyk O Panu Ch... i Szpitalu IP: *.bb.ahk.nl 01.06.04, 18:57
        Pare slow na temat Przemyskiego Szpitala...
        Zastanawiaja mnie komentarze osob, ktore na codzien nie sa zwiazane z tematem i
        twierdza, ze wysoki poziom swiadczonych w bylym Szpitalu wojskowym uslug jest
        zasluga Pana Ch...
        Otoz o tyle o ile orientuje sie w sytuacji tej instytucji i znam osobiscie Pana
        Ch., ktory dbajac o swoje ambicje i jak widac portwel dopchal sie do wladzy.
        Inteligentny czlowiek z honorem - slyszalo sie za plecami.
        Szpital zaciskal pasa.
        Lekarze specjalisci, dzieki ktorym placowka ta reprezentowala wysoki - choc w
        tych warunkach wrecz niemozliwy do utrzymania - poziom zarabiali grosze (pensje
        okolo 1400 PLN netto).
        Brutalnie "kastrowano" personel pielegniarski, a ten ktory pozostal musial -
        pozwolcie Panstwo, ze uzyje tego okreslenia - ryc ponad sily.
        A jesli nie - to Pan Ch... oczywiscie pozostawial droge wolna... Wakat nie
        pozostawal jednak dlugo - Pan Ch... zawsze znalazl kogos ze swoich, choc
        niekoniecznie dostatecznie wykwalifikowanych i nadajacych sie przy swoim wieku
        do przeszkolenia.
        Metody panujace w tym szpitalu przypominaly byc moze i humanisycze w podejsciu
        do pacjenta ale wrecz przeciwne, bo wziete rodem z systemu totalitarnego w
        stosunku do lekarzy - zwlaszcza tak zwanych "niegrzecznych", i nie bojacych sie
        otworzyc buzi...
        Szpital owszem moze nie ma dlugow - ale za tym wlasnie stoi polityka
        minimalistyczna, ktora opisalem powyzej.
        Dziwicie sie Panstwo, ze ludzie nie chca pracowac?
        Ale czy mozna normalnie pracowac wykonujac prace kilkunastu osob przez kilka,
        bo liczba pracownikow zostala zlikwidowana z powodu oszczednosci?
        Moze i mozna, ale jak dlugo?
        Poza tym dlaczego jedni maja harowac a inni zarabiac kilkakrotnie wiecej za
        doradztwo i gloszenie prooszczednosciowych hasel uderzajacych do sumienia i
        honoru lekarzy.
        Honor Pana Ch... gdzies zgina pod maska sztucznosci i twardosci - powaga
        przywodcy, prawdziwy duce, ze nie napisze gorzej...
        Zostanawiam sie tylko co z ta slynna inteligencja, Panie Gerardzie? Czyzby
        pieniadza zmienily Panu mozg w g...o? Bo co Pan zrobi sam, wraz z Panem
        dyrektorem Kuligiem, kilkoma wystraszonymi przez Pana lekarzami i zaprzegiem
        donoszacych Panu pielegniarek, ktore tak troskliwie wybieral Pan na Castingach?
        No co?
        Bo na pewno nie zadba o pacjenta.
        Krytyk
    • Gość: byly pracownik Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 31.05.04, 15:18
      Czytam te posty z mieszanymi uczuciami....praca w tym szpitalu kilkanascie lat
      temu byla czysta przyjemnoscia...wspaniala atmosfera...wspaniali ludzie oddani
      pracy...wspaniali koledzy...wspaniali nauczyciele zawodu..bo przeciez byla
      takich wielu....szlo sie do pracy z przyjemnoscia....nasi Mentorzy uczyli nas
      nie tylko fachowosci ale tez zasad moralnych...niestety nie wszyscy byli w
      stanie sie do nich zastosowac....i stad ten konflikt...nikt na nim nie
      wygra...wielu straci....atmosfera dlugo bedzie podla...ale czy byla normalna
      przez kilka ostatnich lat.....pan Gerard Chojnacki wprowadzil atmosfere
      zastraszania..konfliktowania ludzi....i wlasciwie dyktatury(albo ze mna albo
      przeciwko mnie),nikt nie mial prawa mu sie przeciwstawic...i tak bylo....jego
      mi nie zal..caly czas slizgal sie na plecach innych,sprytnie nimi
      manipulujac,wykorzystujac a gdy juz nie byli potrzebni skutecznie
      niszczac....jest swietnym psychologiem(zreszta z wyksztalcenia).Zal mi tylko
      drJana Kuliga...to swietny lekarz i nikt nie smie temu zaprzeczyc....o
      olbrzymim doswiadczeniu i wiedzy...czlowiek ktory dal sie wmanipulowac w to
      wszystko.Nie wiem dlaczego to zrobil.Moze kierowala nim chcec zarobienia nieco
      wiekszych pieniedzy(bo przeciez nie byly to kokosy),moze potrzeba wladzy,moze
      uklad z ktorego nie umial sie wymotac...to wie tylko On sam.Zal mi go....moral
      z tego jeden..lekarze powinni stac przy lozku chorego,tam gdzie jest ich
      miejsce.....kiedy biora sie za dyrektorowanie nigdy im ani ich pacjentom to nie
      sluzy.
    • Gość: krytyk Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym IP: *.bb.ahk.nl 01.06.04, 19:33
      Pare slow na temat Przemyskiego Szpitala...
      Zastanawiaja mnie komentarze osob, ktore na codzien nie sa zwiazane z tematem i
      twierdza, ze wysoki poziom swiadczonych w bylym Szpitalu wojskowym uslug jest
      zasluga Pana Ch...
      Otoz o tyle, o ile orientuje sie w sytuacji tej instytucji i znam osobiscie
      Pana Ch., ktory dbajac o swoje ambicje i jak widac portwel dopchal sie do
      wladzy nie sadze, zeby byla to jego zasluga.
      Inteligentny czlowiek z honorem - slyszalo sie za plecami.
      Szpital zaciskal pasa.
      Lekarze specjalisci, dzieki ktorym placowka ta reprezentowala wysoki - choc w
      tych warunkach wrecz niemozliwy do utrzymania - poziom zarabiali grosze (pensje
      okolo 1400 PLN netto).
      Brutalnie "kastrowano" personel pielegniarski, a ten ktory pozostal musial -
      pozwolcie Panstwo, ze uzyje tego okreslenia - ryc ponad sily.
      A jesli nie - to Pan Ch... oczywiscie pozostawial droge wolna... Wakat nie
      pozostawal jednak dlugo - Pan Ch... zawsze znalazl kogos ze swoich, choc
      niekoniecznie dostatecznie wykwalifikowanych i nadajacych sie przy swoim wieku
      do przeszkolenia.
      Metody panujace w tym szpitalu przypominaly byc moze i humanisycze w podejsciu
      do pacjenta ale wrecz przeciwne, bo wziete rodem z systemu totalitarnego w
      stosunku do lekarzy - zwlaszcza tak zwanych "niegrzecznych", i nie bojacych sie
      otworzyc buzi...
      Szpital owszem moze nie ma dlugow - ale za tym wlasnie stoi polityka
      minimalistyczna, ktora opisalem powyzej.
      Dziwicie sie Panstwo, ze ludzie nie chca pracowac?
      Ale czy mozna normalnie pracowac w miejscu gdzie przez kilka osob wykonuje
      prace w noramlnych placowkach wykonywana przez kilkunascie, bo liczba
      pracownikow zostala zlikwidowana z powodu oszczednosci, gdzie niemozliwe do
      zrealizowania kontrakty sa podpisywane w imie "przodownictwa pracy" - to juz
      bylo w PRL i sie nie sprawdzilo...
      Moze i mozna, ale jak dlugo?
      Poza tym dlaczego jedni maja harowac a inni zarabiac kilkakrotnie wiecej za
      doradztwo i gloszenie prooszczednosciowych hasel uderzajacych do sumienia i
      honoru lekarzy.
      Honor Pana Ch... gdzies zgina pod maska sztucznosci i twardosci - powaga
      przywodcy, prawdziwy duce, ze nie napisze gorzej...
      Zostanawiam sie tylko co z ta slynna inteligencja, Panie Gerardzie? Czyzby
      pieniadza zmienily Panu mozg w g...o? Bo co Pan zrobi sam, wraz z Panem
      dyrektorem Kuligiem, kilkoma wystraszonymi przez Pana lekarzami i zaprzegiem
      donoszacych Panu pielegniarek, ktore tak troskliwie wybieral Pan na Castingach?
      No co?
      Bo na pewno nie zadba o pacjenta.
      • juchoo03 Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 01.06.04, 22:29
        Ech,gdzie te czasy,gdy pozbawiony czci i honoru oficer strzelał sobie poprostu
        w łeb? :-((((
        • pp17 Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 02.06.04, 09:02
          Odwrotnie,powinien mieć honor,by strzelić sobie w łeb.
    • malwa.78.19 Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 03.10.18, 13:03
      Ciekawi mnie final tej sprawy. czy 114 szpital wojskowy jeszcze istnieje ?
      • a.fischer Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 03.10.18, 14:10
        nowiny24.pl/kiedys-byl-tutaj-114-szpital-wojskowy-leczono-tysiace-osob-teraz-przemysl-wstydzi-sie-tego-miejsca-zdjecia/ga/13067593/zd/28248479
        • a.fischer Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 03.10.18, 14:15
          Nie wiem tylko skąd stwierdzenie w tytule, że Przemyśl się wstydzi tego miejsca. Powód do wstydu mogą mieć władze miasta. Oczywiście to poczucie jest im obce. Mimo sytuacji w mieście trąbią jedynie o wielkich w ich mniemaniu sukcesach. Natomiast mi i pewnie innym mieszkańcom jest przykro, że taki teren i te wszystkie zabytki teraz popadają w ruinę.
          • malwa.78.19 Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 03.10.18, 22:25
            Dziekuje za informacje. Stare czasy. Pracowalam w tym szpitalu 15 lat temu...
            • malwa.78.19 Re: Konflikt w przemyskim szpitalu wojskowym 03.10.18, 22:43
              Ponad 15 lat temu...Jak to bylo? : "Swiadczenie uslug medycznych na coraz wyzszym poziomie, przez wysoko humanitarna i profesjonalna zaloge" Czyz nie tak?
              Kto doprowadzil do tej ruiny 114 Szp.Wojsk.?
              Przykro patrzec na zdjecia, tam tetnilo zycie, praca...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka