Gość: Docent
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.09.09, 12:09
Zakładam taką oto sytuację.
We wtorek do Przemyśla przyjeżdża Lech Kaczyński Prezydent wszystkich Polaków
wraz z Wiktorem Juszczenką prezydentem Ukrainy. Juszczenko dziękuje Radzie
Miejskiej Przemyśla za podjęcie uchwały, która w konsekwencji spowoduje
przekazanie mniejszości ukraińskiej Domu Narodowego (nota bene ich własności).
Do chóru dołącza nasz pan Prezydent,który mówi że jest to historyczny moment,
że on też o to zabiegał etc. Tuż obok prezydentów stoi z dumnie wypiętą
piersią poseł Marek Kuchciński, a nieopodal Robert Choma "ojciec" tego
sukcesu. I tu pojawiają się moje wątpliwości. Gdzie będą stali radni PiS i
Samorządnego Przemyśla (przypominam klub pana Chomy) którzy głosowali przeciw
i w czasie czwartkowej sesji podgrzewali hucpę i kabaret w wykonaniu Majgiera.
Jak ich postawę wytłumaczy Kuchciński kawaler najwyższego Ukraińskiego
odznaczenia narodowego? Jak Choma wyjaśni, że to z jego klubu wyrzucono dwóch
radnych którzy mieli odwagę zagłosować ZA. Co władze miasta zrobią z p.
Majgierem, którego tak wspierali we czwartek? Co Choma powie Juszczence? Czy
powtórzy publicznie słowa wypowiedziane w radiu Rzeszów, żeby Ci którzy
głosowali za uchwałą zbytnio się nie cieszyli,gdyż przekazanie budynku zajmie
Chomie kilkanaście miesięcy, podczas których wiele się może wydarzyć? A może
pozwoli zabrać głos A. Zapałowskiemu, marszałkowi Bajdzie albo p.
Żółkiewiczowi osobom niezwykle zasłużonym w rozwijaniu przyjaznych stosunków
polsko-ukraińskich? jaką twarz pokaże pan Choma. W czwartek podczas sesji
rozmawiał a każdą ze stron i każdej mówił to co chciały usłyszeć. Tylko
dlaczego nerwowo się rozglądał? Oj, ciężkie czasy przed panem Chomą, oj ciężkie.
P.S. I jeszcze ten 8 września?!?