Dodaj do ulubionych

Notadki admina

13.08.04, 11:00
notadki admina
Obserwuj wątek
    • kontrkultura Kodeks karny 13.08.04, 11:02
      /// Jak sie mowi o polityce, trzeba miec cos na oszolomow. ///

      Kodeks Karny

      Art. 256. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój
      państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych,
      rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie,
      karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

      Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z
      powodu jej przynależności narodowościowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo
      z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną
      innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
        • yigor Re: w celu dojścia do rozwiązania konfliktu 19.09.04, 21:52
          Szanowny Adminie, nie doczekalem sie od S.Prochazki przykladow moich
          wypowiedzi, ktore by przekraczali granice wolnosci slowa, w kazdym razie wedlug
          Jego rozumienia.
          Uwazam, ze niektore Jego posty spowodowali rzeczywiscie konfliktna sytuacje.
          Zamiast dyskutowac na tematy, podjete na forum, zaczal obrazac mnie, wyzywac,
          zniechecac do wypowiadania sie grozac tym, co w okreslilbym jako "zbieranie
          teczki" oraz "fabrykowanie donosow".
          Pomijajac fakt, ze ta postawa kompletnie dyskrydytuje Jego zdolnosc zajmowac
          sie uprawianym przez niego zawodem, to poprostu uniemozliwia wszystkim obecnym
          na forum swobodne wypowiadanie sie.
          Nalegam na tym, zeby ta osoba przeprosila wszystkich uczestnikow
          forum "Rosyjska muza..." oraz "Polska-Rosja" za swoje zachowanie.
          Nalegam rowniez, zeby Administrator forum usunal wszystkie posty z obelgami pod
          moim adresem, poniewaz nie zostaly oni poparty jakimkolwek przykladem.

          Pozdrawiam
          • ardzuna Re: w celu dojścia do rozwiązania konfliktu 19.09.04, 22:42
            yigor napisał:

            > Szanowny Adminie, nie doczekalem sie od S.Prochazki przykladow moich
            > wypowiedzi, ktore by przekraczali granice wolnosci slowa, w kazdym razie
            wedlug
            >
            > Jego rozumienia.
            > Uwazam, ze niektore Jego posty spowodowali rzeczywiscie konfliktna sytuacje.
            > Zamiast dyskutowac na tematy, podjete na forum, zaczal obrazac mnie, wyzywac,
            > zniechecac do wypowiadania sie grozac tym, co w okreslilbym jako "zbieranie
            > teczki" oraz "fabrykowanie donosow".
            > Pomijajac fakt, ze ta postawa kompletnie dyskrydytuje Jego zdolnosc zajmowac
            > sie uprawianym przez niego zawodem, to poprostu uniemozliwia wszystkim
            obecnym
            > na forum swobodne wypowiadanie sie.
            > Nalegam na tym, zeby ta osoba przeprosila wszystkich uczestnikow
            > forum "Rosyjska muza..." oraz "Polska-Rosja" za swoje zachowanie.
            > Nalegam rowniez, zeby Administrator forum usunal wszystkie posty z obelgami
            pod
            >
            > moim adresem, poniewaz nie zostaly oni poparty jakimkolwek przykladem.

            Hehehehehe... yigor, podziwiam cię doprawdy za kompletną odpornosć na
            zrozumienie, w czym rzecz.
          • stary.prochazka wybierz sobie coś 19.09.04, 23:42
            Mozemy porozmawiac o Stalinizmie, lub o spadkobierstwie ZSRR.
            Ale tu byl temat Powstania Warszawskiego i Armii Czerwonej. Powstancy prosili o
            pomoc Brytanie, a nie ZSRR, a dopiero Brytania zwracala sie do Stalina. Prosze
            wiec nie mowic, ze Stalin odmawial Powstancom. On odmawial Brytanii, a
            widocznie nie zabardzo im zalezalo na tej pomocy, skoro Stalin mogl im odmowic.

            Co do szczerosci, to tu mamy powazny problem. Przeciez strona Re: Rosja: Nie
            przeprosimy Polski za Powstanie
            Autor: yigor
            Data: 05.08.2004 22:52

            Polska do tej
            pory nie powiedziala prawdy o celach Powstania, nie przeprosila swoj narod za
            ten zryw.
            W rzeczywistosci byla to proba dojscia do wladzy, podjeta RZadem na uchodstwie,
            rowniez proba stworzenia problemowi Sowietam. Ofiarami byli 18 tys uczestnikow,
            ktorzy uwierzyli organizatorom, 180 tys mieszkancow oraz miasto, zrownane z
            ziemia. Organizatorzy zostali w bezpiecznej odleglosci. O tym, jaki ten Rzad
            mialby byc narodowy, swiadczy wlasnie ta gotowosc przyniec takie ofiary dla
            marnej szansy.
            Nie dziwie sie, ze potrzebny byl Brytyjski pisaz, zeby "prawidlowo" opisac
            wydarzenia.
            Najpierw musicie otworzyc oczy na swoja historje, a potem domagac sie tego od
            innych. Do Perestrojki to wam jeszcze baaardzo daleko.

            Pozdrawiam
            POLSKA- UKRAINA

            Re: "Szerokie tory" - reportaże Barbary W.
            Autor: yigor
            Data: 02.05.2004 15:31

            Pani Barbara
            uzywa swoj wdzienk po to, zeby wykonac zamowienie na "Filmy ktore pozwalają
            zrozumiec nam, w jak ciężkich warunkach przyszło żyć wielu ludziom w krajach po
            byłym ZSRR".

            Re: "Szerokie tory" - reportaże Barbary W.
            Autor: yigor
            Data: 01.05.2004 17:08 + dodaj do ulubionych wątków

            + odpowiedz na list

            --------------------------------------------------------------------------------
            Ogladalem sporo tych reportarzy i mam wrazenie, ze sa BARDZO tendencyjne. Sa
            prawdziwe w tym, co jest pokazane, ale nie sa prawdziwe, jesli chodzi o to,
            jaki obraz stwarzaja.
            Tak, jakby ktos filmowal, naprzyklad, te sama dziennikarke tylko za stolem i
            tylko w toalecie i stworzyl o niej film, gdzie ona tylko je i sie wypruznia.
            Niby szczera do bolu prawda, a w sumie klamstwo.
            Tak i te reportaze sa okrojone, robione w jakims pedzie za propagandowym celem,
            wytoczonym przez pracodawce.
            Pozdrawiam

            Re: Polska-Rosja:co przeszkadza a co można zrobić
            Autor: yigor
            Data: 11.12.2003 00:09 + dodaj do ulubionych wątków

            + odpowiedz na list

            --------------------------------------------------------------------------------
            Trudny temat. Rzeczywiscie jak mozna mowic o rownosci?! Poska lezy bardzej na
            zachod i swoja pozycje geograficzna traktuje jako atut, a wrecz dowod
            wyzszosci. Porownywac potencial militarno-gospodarczy to tak, jak porownywac
            Moskiewskie metro do Warszawskiego.

            Re: Polska-Rosja:co przeszkadza a co można zrobić
            Autor: yigor
            Data: 23.12.2003 14:56

            "Rosja prowadzi WLASNA polityke, a Polska PODPORZADKOWUJE sie do polityce
            lidera ugrupowania, do ktorego nalezy.

            Czy Ciebie nie smieszylo, kiedy Lukaszenko wyskakiwal z tekstami o tym, ze jest
            gotow nwgocjowac z Europa przystapienie Bialorusi do Unii, ale na rownych
            warunkach? Dlaczego wiec chcialbys, zeby Rosja miala liczyc sie z Polska, a nie
            ze Stanami? Przeciez o stanowisku Polski i tak zadecyduja Stany. Chyba ze
            pozwola w niekturych kwestiach zgodzic sie z Europa.


            Re: Malutki proteścik.)
            Autor: yigor
            Data: 20.12.2003 01:05


            O Putinie mozna powiedziec tylko to, ze ma sile trzymac wladze. I to jest dobre
            Nie odczytaj tego, prosze, ze jakos tam robie Tobie kolo Twoich bialych pior,
            tylko nie da sie analizowac przekazu polityka i nie tykac polityki.


            Re: Telemost z udziałem Putina
            Autor: yigor
            Data: 21.12.2003 22:48 + dodaj do ulubionych wątków

            + odpowiedz na list

            --------------------------------------------------------------------------------
            Troche czegos nie rozumiem.
            Piszesz tak, jagbys zakladala, ze ten telemost zostal zorganizowany dla tego,
            zeby zobaczyc Putina w obliczu problemow nie do rozwjazania, klensk.
            Przeciez zdajesz sobie sprawe, ze zostal zorganizowany w celu dokladnie
            odwrotnym.
            Demokracja jest dla Ciebie wartoscia wyzsza, wiec przypomnij sobie, czym ona
            jest.
            W dzisiejszym swiecie jest to mechanizm manipulacji ludzka swiadomoscia, oparty
            o srodki masowego przekazu.
            W taki sposob dziala demokracja w wydaniach wzorcowych (USA, Europa) i nie
            zawsze sie zgadza ze soba(USA-Europa). A juz napewno nie ma nic wspolnego z
            krytycznym realizmem.


            dla Rosji i dla calego regionu.
            Nie odczytaj tego, prosze, ze jakos tam robie Tobie kolo Twoich bialych pior,
            tylko nie da sie analizowac przekazu polityka i nie tykac polityki.

            Re: Dziejowa tragedia Polski
            Autor: yigor
            Data: 20.12.2003 21:23 + dodaj do ulubionych wątków

            + odpowiedz na list

            --------------------------------------------------------------------------------
            Wlasnie leci matcz Polska-Bialorus i jestem ciekaw, komu kibicuje Lacietis...

            Temat, przy ktorym jestesmy, nie jest taki jednoznaczny.
            Te wszystkie kraje, co teraz lacza sie w Europe, konkuruja ze soba, ale
            potrzebuja powodu byc razem. Najlepszy powod - wspolny wrog.
            Rosja po Perestrojkie juz nie jest wrogiem. Tylko jeden Walensa nie dostrzegl,
            ze zmiany byly wszedzie dookolo, nie tylko w Polsce. Ale wrog jest
            potrzebny!!!!!
            Dlatego wlasnie ciagle kreuja Rosje na wroga. Dlatego pocichu finansuja wojne w
            Czeczenii, dlatego kreuja taki wizerunek medialny Rosji.

            Z jednej strony jest to rodzaj zimnej wojny Wschod-Zachod, z drugiej -
            gwarancja pokoju w Europie.

            Re: dlaczego Polacy nie lubia ruskich...?Co wy na
            Autor: yigor
            Data: 21.09.2003 15:31

            Jedny z powodow spotkanej niecheci jest tak zwana radziecka okupacja.
            Nie uwazam, ze w Polsce byla kiedykolwiek rosyjska okupacja. Okupacja ma
            okraslone cechy - waluta oraz jezyk okupanta, przedstawicieli narodowosci
            okupanta na wyzszych stanowiskach. Tak bylo na tak zwanych kresach polskich,
            ktore Polska otrzymala na mocy porozumienia z bolszewikami. Tak bylo w czasie
            okupacji Polscy przez niemcow, ale po II Wojnie Swiatowej Polska byla strefa
            wplywow Imperium Sowieckiego, natomiast nie byla krajem okupowanym.
            Wogule mam wrazenie ze polacy generalnie lubia okupantow i maja abicje byc
            nimi. Wszystkie te nostalgizne rozwazania o Polsce od morza do morza oraz

            Radziecka okupacja nie jest w moim rozumieniu okupacja oprocz podanych powodow
            tez dla tego ze narod "okupujacy" zyl znacznie gorzej niz narod "okupowany".
            Wojska radzieckie byly obecne, ale jesli o tym mowic, to okupowanymi byli
            przede wszystkim rosjanie, okupantami byl tak zwany Internacjonal, czy tez
            bolszewicy, a kto spowodowal, ze oni utrzymali sie przy wladzy w 1920, kiedy
            Biala Rosja z Antanta walczyli z nimi, to juz prosze poczytac w podrecznikach
            historji. Chociaz nikt w latach 40-50 nie pytal ludzi, czy sa za, czy
            przeciw "okupacji", jestem pewien ze gdyby to bylo, zaden rosyjski zolniez nie
            chcialby ryzykowac zycie za wejscie na polska ziemie, jak nie chcialby zostawac
            tam wdali od rodzin. Dodaje to w slad Twoim argumentom co do obecnosci w Iraku.
            Rozbiory oczywiscie byli okupacja i to na mocy miedzynarodowych paktow.
            Natomiast wslad Twojej mysli o "przedrozbiorowych pozostalosciach" moglbym
            rownie bezsensownie belkotac o "przedleninowskich pozostalosciach" istnienia
            Polski jako czesci Imperium Rosyjskiego, a przeciez nikt o zdrowym umysle nie
            nazywa Warszawy zachodnimi kresami Rosji, tak jak to nazywaja w Polsce Lwow.

            Co do czulego miejsca historji i dumy, bardzo pysznie w Polsce jest swietowane
            zwycienstwo nad bolszewikami. Z podrecznikow padzieckich pamietam to, jak
            najwiekszy strategiczny sukces Lenina, ktory zadecydowal o tym, ze bolszewicy
            zostali przy wladzy w najbardziej krytycznym momencie walk. Zastanow sie,
            dlaczego polacy podpisali pokoj z Leninem, co mieli za to i
            • stary.prochazka Re: wybierz sobie coś 19.09.04, 23:43
              Co do czulego miejsca historji i dumy, bardzo pysznie w Polsce jest swietowane
              zwycienstwo nad bolszewikami. Z podrecznikow padzieckich pamietam to, jak
              najwiekszy strategiczny sukces Lenina, ktory zadecydowal o tym, ze bolszewicy
              zostali przy wladzy w najbardziej krytycznym momencie walk. Zastanow sie,
              dlaczego polacy podpisali pokoj z Leninem, co mieli za to i jaki wplyw to mialo
              na wydazenia, co nastapily 19 lat pozniej. Mam na mysli represje, a nie
              globalna wojne.
              Tez mialem tescia, ktory byl w Gulagu, i nie byl rosjaninem. Mial pretensje do
              wszystkich rosjan. Tyle ze na dojscie bolszewikow do wladzy zlozyli swoje
              wysilki sasiedzi Rosji i przede wszystkim ruchy wyzwolencze, walczace z Carem.
              A najwiecej cierpien za to poniosl narod rocyjski i nie ma pretensji do polakow
              za Dzierzynskiego, a do gruzinow za Stalina.

              Co do dyktatorow, to chyba zbrojne wypowiedzenie sie po stronie wlasnie
              dyktatora bylo powodem rozbiorow Polski.


              Re: Narcyzm małych różnic
              Autor: yigor
              Data: 05.12.2003 12:52 + dodaj do ulubionych wątków

              + odpowiedz na list

              --------------------------------------------------------------------------------
              Stary, ja rozumiem, trzeba byc dumnym z tego, kim jestes. To jest w porzadku.
              Ale dlaczego Ty nie chcesz poszukac innego powodu dla dumy narodowej, jak tylko
              wymyslanie sposobow przedstawiania sasiada w zlym swietle? Dlaczego musisz
              obarczac innych wina za wlasne kompleksy?
              Rosjanie maja Ciebie w "powazaniu" poniewaz nie musza dowartosciowywac sie
              opluwajac sasiada. A rowniez nie maja powodu, zeby Ciebie podziwiac. NIE DALESZ
              IM TEGO POWODU.
              Z kultury polskiej czasem czerpia. Kabaret Starszych Panow byl rewelacyjny i
              zaowocowal w SSSR Kabaczkom 13 stuljew - z jednoznacznie Polska stylistyka i
              uklonem w strone pierwowzoru.
              A czym Ty tak sie szczycisz? Walecznoscia sprzed 400 lat? Moze jakimis
              osiagnieciami naukowymi, technicznymi, kulturalnymi? finansowymi?
              Tobie jeszzce trzeba wiele sie nauczyc od tego narodu, ktory tak obsmarowujesz,
              zeby ktos docenil Ciebie, a nie Twoja gotowosc byc Jego wrogiem.

              Bielarus bedzie szczesliwa tylko wtedy, kiedy przestanie widziec wroga w
              sasiedzie. Tak jak kazdy inny narod.
              Boisz sie rusyfikacji? A nie widzisz, ze po 70! latach SSSR nikt nie zniszczyl
              Twoj jezyk, a nawet nie probowal? Bo niby po co?
              Inna rzecz, ze Twoje dzieci same beda chcieli mowic po angielsku, a potem po
              rosyjsku zeby miec dobrze dla swojej rodziny. A moze po chinsku. A dopiero
              potem bedzie ich obchodzilo, czy tam bylo Ksiestwo Litewskie, czy jakie inne.
              Ale Ty bys chcial sam wskazywac swoim rodakom, co jest dla nich istotne i w
              jaki sposob maja byc szczesliwe.
              Nie zycze Tobie powodzenia.
                • stary.prochazka jeszcze kilka na dokladkę 20.09.04, 01:01
                  yigor 15.02.2004 00:14 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                  Moze przestaniecie udawac niedoinformowanych?
                  Rosja uczesniczyla w rozbiorach Polski po tym, jak Polska w skladzie innych
                  atakowala Rosje. W 1939 Polska nie atakowala ZSRRu ale tez nie traktowala
                  wejscia radzieckich wojsk jako ataku. Teraz sie mowi, ze to byla inwazja i
                  pewnie tak bylo, ale wtedy sytuacja geopolityczna(geomilitarna) wymagala tego
                  (zdaniem Polskich wladz). To, ze pozniej Niemcy najechali ZSRR potwierdza, ze
                  inicjatorem wojny nie byla ZSRR. Natomiast wlasnie Polska wczesniej wspolnie z
                  Hitlerem rozbierala Czechy.

                  yigor 08.02.2004 14:54 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                  Na ile zrozumialem, zakladacie, ze w Czeczenii wojne prowadza dwie strony.
                  Niepodleglosciowy ruch czezcenski oraz armia rosyjska.
                  Dla mnie oczywistym wydaje sie, ze strona czeczenska jest trzecia strona
                  konfliktu. Wojne prowadza specsluzby zachodnich mocarstw przeciwko Rosji.
                  Islamskie terrorysci zostali wyszkoleni na pieniadze i za posrednictwem CIA,
                  bron i pieniadze dochodza z zewnatrz, sporo jest zolnierzy z zachodu i swiatu
                  islamskiego.
                  Czeczenia jest dogodnym polem dla tej wojny, a narod czeczenski glowna ofiara.
                  Rosja jest strona, ktora sie broni.


                  Rosja ma potege militarna wystarczajaca na to, zeby USA traktowali ja z
                  szacunkiem, a Ty twierdzisz, ze nie moga pokonac Czeczenie, ktora zaatakowali.
                  Dlatego wlasnie nie moga pokonac, bo nie zaatakowali. Nigdy nie prowadzili tam
                  wojny na pokonanie tego narodu. I dlatego go nie pokonali.

                  Dopuki nie pozwolisz sobie zobaczyc, ze Rosja w tej wojnie jest strona ktora
                  sie broni, rzeczywiscie nie zrozumiesz tej logiki. I to wcale nie spiskowa
                  teoria dziejow - to rutyna sluzb wywiadowczych, pestka w poruwnaniu do tego, co
                  zrobili w Iraku.

                  > Taaak... Rosja tak wszystkim lubi pomagać; co za niezwykle charytatywne
                  > nastawienie. Dobrze, że przynajmniej Polskę przestała wspierać, bo od tego
                  > czasu wiedzie nam się dużo lepiej.

                  Masz racje, Rosji tez sie wiedzie lepiej od tamtego czasu.

                  yigor 09.02.2004 17:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                  O tym, ze mozna nienawidziec narod za to, ze jest inny, dowiedzialem sie
                  dopiero w Polsce. Nawet ten narod, ktory zlozyl ponad 20 000 000 zolniezy, zeby
                  miedzy innymi Polacy nie sploneli w piecach konclagrow.

                  yigor 09.02.2004 22:10 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                  stary.prochazka napisał:

                  > ...a kilka lat wcześniej w porozumieniu z twórcą tychże koncłagrów, wbił nóż w
                  > plecy walczącej II Rzeczyposospolitej i skazał kilka lub kilkanaście milionów
                  > jej obywateli na kulę w potylicę lub los ludzi bez żadnych praw, rozrzucając
                  ic
                  > h
                  > po całej swojej połaci co trwało jeszcze kilkanaście lat po zakończeniu wojny.
                  > Dziękujemy.


                  ...a kilka lat wczesniej Polska zawarla pokoj z Bolszewikami, wbijajac noz w
                  plecy walczacej Antancie oraz Rosyjskim Bialogwardistom i skazala kilkadziesiat
                  lub kilkaset milionow jej obywateli na kule w potylice lub los ludzi bez
                  zadnych praw, rozrzucajac ich po calej swojej polaci co trwalo jeszcze
                  kilkanascie lat po zakonczeniu wojny. To wszystko za to, zeby przywlaszczyc
                  Carskie majatki na malym kawaleczku ziemi utargowanym u Lenina, i miec pewnosc
                  ze Rosyjska Szlachta juz sie po nich nie zglosi.
                  Dziekujemy.
                  Czy Ty myslisz, ze historia ogranicza sie do przemowien Geremka?
            • stefan4 Re: wybierz sobie coś 20.09.04, 08:16

              Zdaje się, Prochazko, że nie o to chodziło. Oczywiście zacytowane przez Ciebie
              stare gazety przejrzałem tylko wyrywkowo, ale chyba nie oczekiwałeś, że ktoś
              przeczyta je w całości.

              Miałeś zacytować wypowiedzi Yigora bezpośrednio obrażające dyskutantów. Zamiast
              tego zacytowałeś wypowiedzi świadczące o jego poglądach bardzo różniących się od
              Twoich (od moich też). Każdy ma prawo do swoich poglądów, nawet szokujących dla
              otoczenia. Każdy ma prawo je wyrażać; pod warunkiem, że robi to kulturalnie.

              Jak rozumiem, celem tego forum jest dyskusja o sprawach politycznych między
              polską a rosyjską opinią publiczną. Otóż na ile wiem, poglądy Yigora nie są w
              Rosji niczym wyjątkowym; oczywiście nie wszyscy Rosjanie tak myślą (to jest duży
              kraj), ale wielu. Jeśli na podstawie tego, co on sądzi na temat powstania
              warszawskiego albo Czeczenii odsądzasz go od czci i wiary, to paraliżujesz
              możliwość dyskusji z Rosją.

              Gdyby to było forum do dyskusji o kotach, to miałbyś prawo stawiać przed
              dyskutantami wstępny warunek, że mają lubić koty. Gdyby to było forum na temat
              objawień transcendentnych, to mógłbyś wstępnie wymagać wiary w Boga. Ale na
              forum dyskutującym politykę polsko-rosyjską nie możesz wymagać od strony
              rosyjskiej, żeby wyrzekła się swojej rosyjskości, bo inaczej nie siądziesz z
              nimi do obrad. Możesz wymagać kulturalnego wyrażania WŁASNYCH poglądów, ale nie
              możesz wymagać wyrażania TWOICH poglądów. Gdyby Yigor nagle zaczął cenić
              powstanie warszawskie i bić się w piersi za Stalina, to w tym momencie
              przestałbyś dyskutować z Rosją.

              A jeśli w końcu doprowadzisz do tego, że Yigor zniknie z forum, to strzelisz
              gola nam a nie Rosji, bo przekształcisz forum w dyskusję Polska-Polska.

              - Stefan

              • stary.prochazka Re: wybierz sobie coś 20.09.04, 11:26
                miałem podać przykłady wypowiedzi przekraczających wolność słowa a nie
                obrażających uczestników forum i dla mnie wiele z tych tutaj jest ewidentnym
                przykładem.Wypowiedzi w których obraża innych też troche jest, jeśli chcesz,
                mogę je takźe wyszukać;na razie w ogóle nie zwracałem na nie uwagi.
                Oczekiwałem ze ktoś je przeczyta w całości ale było już późno i nie chciało mi
                się ich segregować i odsiewać i postanowiłem że wrzucę wszystko, co akurat
                znalazłem.
                Nie widzę możliwości rozsądnej rozmowy o stosunkach polsko-rosyjskich z
                człowiekiem, który ma takie pojęcie nt. wielu trudnych tematów i który jest w
                tej mierze albo niedouczony albo przesiąknięty radziecką propagandą, przez co
                obraża Polaków. Tu nie chodzi o jego poglądy ale o brak wiedzy albo
                zafałszowaną wiedzę na temat w którym zabiera głos.
                Nie mogę wymagać od strony rosyjskiej żeby się wyrzekła swojej rosyjskości ale
                mogę wymagać żeby była merytorycznie przygotowana do dyskusji czego nie można
                powiedzieć o człowieku mówiącym np. o "tak zwanej okupacji radzieckiej", o tym
                że Armia Czerwona nie zaatakowała Polski 17 września 1939 ale
                tylko "wkroczyła", czy o Cudzie nad Wisłą 1920 r. jako najgenialniejszej
                decyzji Lenina ( w tym momencie przyznał się nawet że uczył się historii z
                radzieckich podręczników).
                Nie wiem jak ciebie, ale mnie jako Polaka yigor obraził w kilku wypowiedziach,
                które tu przytoczyłem np. mowiąc że "nie dorastamy do pięt narodowi, który
                obsmarowywujemy" albo drwiąc z naszej historii ("waleczność sprzed 400 lat").
                Są Rosjanie, którzy prezentują inny punkt widzenia, bardziej wyważony. Dowodem
                tego byly niektóre bardzo porządne artykuły w rosyjskiej prasie po rocznicy
                Powstania i to z nimi przede wszystkim szukałbym dialogu. Dialog polsko-
                rosyjski z człowiekiem pokroju Andrzeja Leppera nie wydaje mi się szczególnie
                wartościowy.
                • stefan4 o Obraźliwości Narodowej 20.09.04, 12:07
                  stary.prochazka:
                  > Nie wiem jak ciebie, ale mnie jako Polaka yigor obraził w kilku wypowiedziach,
                  > które tu przytoczyłem np. mowiąc że "nie dorastamy do pięt narodowi, który
                  > obsmarowywujemy" albo drwiąc z naszej historii ("waleczność sprzed 400 lat").

                  Nie, mnie to nie obraża. Ja się z tym tylko nie zgadzam i jestem gotów całkiem
                  spokojnie podać przyczyny dlaczego. Jeśli Ciebie takie wypowiedzi obrażają, to
                  nie nadajesz się do dialogu kultur, powinieneś pozostawić to pole działalności
                  innym, mniej obrażalskim.

                  stary.prochazka:
                  > Są Rosjanie, którzy prezentują inny punkt widzenia, bardziej wyważony. Dowodem
                  > tego byly niektóre bardzo porządne artykuły w rosyjskiej prasie po rocznicy
                  > Powstania i to z nimi przede wszystkim szukałbym dialogu.

                  Paradoksalnie
                  • stary.prochazka Re: o Obraźliwości Narodowej 20.09.04, 12:52
                    stefan4 napisał:

                    > stary.prochazka:
                    > > Nie wiem jak ciebie, ale mnie jako Polaka yigor obraził w kilku wypowiedz
                    > iach,
                    > > które tu przytoczyłem np. mowiąc że "nie dorastamy do pięt narodowi, któr
                    > y
                    > > obsmarowywujemy" albo drwiąc z naszej historii ("waleczność sprzed 400 la
                    > t").
                    >
                    > Nie, mnie to nie obraża. Ja się z tym tylko nie zgadzam i jestem gotów
                    całkiem
                    > spokojnie podać przyczyny dlaczego.

                    Rok temu też byłem gotów spokojnie podać przyczyny. To co powiedział yigor
                    obraża mnie jako Polaka ale nie mnie osobiście, tzn. że gdybym był nastawiony
                    bardziej tradycjnie, mógłbym się obrazić, ja jednak przymykam (a raczej
                    przymykałem) na to oko, bo nie jestem niewolnikiem tradycji narodowej, mając
                    jednak świadomość że Y. posunął się za daleko i że moge to wykorzystać.

                    Jeśli Ciebie takie wypowiedzi obrażają, to
                    > nie nadajesz się do dialogu kultur, powinieneś pozostawić to pole działalności
                    > innym, mniej obrażalskim

                    wybacz ale nie jestem zwolennikiem metody "równania w dół", równiez jeśli
                    chodzi o dyskusję. Nie wiem jak chcesz prowadzić dialog kultur poprzez
                    wysłuchiwanie obelg i grzeczne przytakiwanie ale opiera się on raczej na
                    wrażliwości, chęci zrozumienia i wzajemnym szacunku, którego tutaj po jednej
                    stronie brakuje.Wiem bo zajmuję się tym na codzień.
                    Umiałbyś odpowiedzieć dlaczego Żydzi nie prowadzą dialogu z antysemitami?
                    Przecież te dwie grupy powinny dojść ze sobą do porozumienia. Nie chodzi
                    przypadkiem o to że jedni sa nastawieni przeciwko drugim i nie obchodzi ich
                    dialog?
                    >

                    > Paradoksalnie
                  • ardzuna Re: o Obraźliwości Narodowej 20.09.04, 18:36
                    stefan4 napisał:

                    > stary.prochazka:
                    > > Nie wiem jak ciebie, ale mnie jako Polaka yigor obraził w kilku wypowiedz
                    > iach,
                    > > które tu przytoczyłem np. mowiąc że "nie dorastamy do pięt narodowi, któr
                    > y
                    > > obsmarowywujemy" albo drwiąc z naszej historii ("waleczność sprzed 400 la
                    > t").
                    >
                    > Nie, mnie to nie obraża. Ja się z tym tylko nie zgadzam i jestem gotów
                    całkiem
                    > spokojnie podać przyczyny dlaczego. Jeśli Ciebie takie wypowiedzi obrażają,
                    to
                    > nie nadajesz się do dialogu kultur, powinieneś pozostawić to pole działalności
                    > innym, mniej obrażalskim.

                    Rozumując a contrario, kiedy ja napiszę, że Rosjanie nie dorastają Polakom do
                    pięt, i że byli waleczni i bohaterscy ale 400 lat temu to też będzie to
                    akceptowana wypowiedzź w dialogu, a jeśli to sie Rosjanom nie spodoba, to
                    znaczy, że nie nadają sie do dialogu kultur i powinni pozostawić to pole
                    działalnosci innym, mniej obrażalskim???

                    Jestem za dialogiem, ale takim, w którym obie strony spełniaja elementarne
                    podstawowe kryteria. Nie rozumiem, czemu osoby obrażajace innych, jak yigor,
                    mają byc na specjalnych prawach. Czy możesz mi to wytłumaczyć (odnosząc sie
                    bezpośrednio do pierwszego akapitu?)

                    > Raz zdarzyło mi się, że w sprawie powstania warszawskiego Rosjanin powiedział,
                    > że on wie... i zamilkł, bez żadnej przemowy. Powiedziałem wtedy coś w
                    rodzaju:
                    > ,,wiesz, z polskiego punktu widzenia zachowanie Armii Czerwonej było zdradą''.
                    > Na to on powiedział:
                    > ,,
                  • stary.prochazka Re: o Obraźliwości Narodowej 22.09.04, 10:41

                    > Pojedź do Rosji ALE NIE DO MOSKWY ANI PETERSBURGA i zacznij z ludźmi poruszać
                    > tematy polityczne; przy tym więcej słuchaj niż mów. Ja tak robiłem:
                    podrzucałe
                    > m
                    > jakiś polityczny temat, wysłuchiwałem bez protestu poglądów, które wg mnie
                    były
                    > bardzo fałszywe, nie próbowałem ich odpierać, a sam wtrącałem się z czymś
                    > kontrowersyjnym dopiero gdy dyskusja zamierała, dla jej ponownego ożywienia.
                    > Tym ubeckim sposobem poznałem tych rosyjskich poglądów więcej, niż gdybym sam
                    > coś głosił. I z żadnym z rozmówców się nie pokłóciłem, zawsze rozstawaliśmy
                    si
                    > ę
                    > serdecznie. Otóż poglądów, przeciwko którym u nas LPR organizowałaby wielkie
                    > demonstracje, wysłuchałem tam o wiele wiele więcej niż tych z Twoich
                    > ,,porządnych artykułów''.

                    w ten sam sposób w Polsce mogłbym się dowiedzieć że nas "okradają Niemce i Unia
                    a w rządzie są same żydy, Michnik to największy Żyd a Balcerowicz musi odejść"
                    albo poznałbym inne równie głębokie przemyślenia.
              • ardzuna Re: wybierz sobie coś 20.09.04, 18:23
                stefan4 napisał:

                Każdy ma prawo do swoich poglądów, nawet szokujących dl
                > a
                > otoczenia. Każdy ma prawo je wyrażać; pod warunkiem, że robi to kulturalnie.
                -----------------------------

                > yigor 15.02.2004 00:14 odpowiedz na list odpowiedz cytując
                >
                >
                > Moze przestaniecie udawac niedoinformowanych?
                > Rosja uczesniczyla w rozbiorach Polski po tym, jak Polska w skladzie innych
                > atakowala Rosje.
                _____________________________________________________________

                Dla mnie jest to coś w rodzaju rosyjskiego odpowiednika kłamstwa oświecimskiego
                w stosunkach polsko-rosyjskich. W tym, co z wypowiedzi yigora zacytował
                prochazka, jest jeszcze rosyjski odpowiednik kłamstaw oświęcimskiego w stosunku
                do Czeczenii.

                Jeśli na podstawie tego, co on sądzi na temat powstania
                > warszawskiego albo Czeczenii odsądzasz go od czci i wiary, to paraliżujesz
                > możliwość dyskusji z Rosją.

                Rozumiem, że to my mamy zrezygnowac ze swoich poglądów, żeby móc prowadzic
                dialog z Rosją. Rosja za to nic nie musi robić, bo ma takie poglądy i już, a
                szanowanie wrażliwosci drugiej strony ma dotyczyc w dialogu Polska-Rosja tylko
                Polaków.

                Ale na
                > forum dyskutującym politykę polsko-rosyjską nie możesz wymagać od strony
                > rosyjskiej, żeby wyrzekła się swojej rosyjskości,

                Kto tu mówi o wyrzekaniu sie rosyjskości? Chodzi o minimum poszanowania dla
                drugiej strony dialogu.

                > A jeśli w końcu doprowadzisz do tego, że Yigor zniknie z forum, to strzelisz
                > gola nam a nie Rosji, bo przekształcisz forum w dyskusję Polska-Polska.

                Ależ skąd, mamy tu jeszcze Kontrkulturę. No i wszak jest to forum o stosunkach
                polsko-rosyjskich, a nie - dyskusji między Polakami a Rosjanami.
                • kontrkultura Prochazko i inni 22.09.04, 10:58
                  Każdego wątku (prawie) każdego autora można się przyczepić, że on kogoś nie
                  lubi, a swoją postawą również innych zachęca do nienawiści.

                  Ale zgadzam się z wami, żeby pisać na forum nie koniecznie trzeba Rosję lubić.
                  Jednak niech lubienie Polski również nie będzie warunkiem.

                  Posty, które są wymierzone przeciwko Rosji nie są jak dotychczas krytykowane,
                  co innego, gdy ktoś źle mówi o Polsce... może dlatego forum w opinni
                  przypadkowych ludzi, a i mnie również wygłąda na antyrosyjskie.

                  Nie chcę zakazywać takich dyskusji, choć trudno bywa udowodnić, że się nie jest
                  wielblądem, ale zachowajmy RÓWNOWAGĘ!
                  • stary.prochazka Re: Prochazko i inni 22.09.04, 12:03
                    kontrkultura napisał:

                    > Każdego wątku (prawie) każdego autora można się przyczepić, że on kogoś nie
                    > lubi, a swoją postawą również innych zachęca do nienawiści.
                    >
                    > Ale zgadzam się z wami, żeby pisać na forum nie koniecznie trzeba Rosję
                    lubić.
                    > Jednak niech lubienie Polski również nie będzie warunkiem.

                    nie oczekuję od nikogo zeby lubił Polskę, jest wielu takich ludzi na Wschodzie
                    i na Zachodzie (na Zachodzie może nawet więcej). Ale niech jej nie opluwa, nie
                    obraża i nie szkaluje tak jak ja nie szkaluję ani nie opluwam Rosji. Trzeba
                    mieć szacunek dla drugiej strony ale też poczucie własnej wartości
                    >
                    > Posty, które są wymierzone przeciwko Rosji nie są jak dotychczas krytykowane,
                    > co innego, gdy ktoś źle mówi o Polsce... może dlatego forum w opinni
                    > przypadkowych ludzi, a i mnie również wygłąda na antyrosyjskie.

                    forum nie jest antyrosyjskie ale żyjąc w takim kraju jak Polska i widząc to co
                    sie dzieje za wschodnią granicą, trudno nie mieć obaw i nie wyrażać się
                    krytycznie o zachodzących tam przemianach a także o polityce władz Rosji, tym
                    bardziej że dla nas Polaków nie jest bez znaczenia, czy w Rosji dzieje się
                    dobrze czy źle a powiem nawet ze jest to dla nas bardzo ważne. Moim zdaniem
                    dzieje się źle a główną tego przyczyną jest styl władzy prezydenta Władimira
                    Putina, demontaż osiągnięć demokracji, zamykanie niezależnych mediów i
                    tendencja w kierunku "kapitalizmu państwowego". Ostatnio w podobnym tonie
                    wypowiadał się nawet Borys Jelcyn.
                    >
                    > Nie chcę zakazywać takich dyskusji, choć trudno bywa udowodnić, że się nie
                    jest
                    >
                    > wielblądem, ale zachowajmy RÓWNOWAGĘ!

                    Równowaga jest i tak zachwiana bo jak na razie na forum są przede wszystkim
                    Polacy a Rosjan jakoś za bardzo nie widać i to głównie pomiędzy Polakami toczą
                    sie dyskusje o stosunek do Rosji.
                    • clickkey Głównie pomiędzy Polakami 22.09.04, 15:53
                      stary.prochazka napisał:

                      > Równowaga jest i tak zachwiana bo jak na razie na forum są przede wszystkim
                      > Polacy a Rosjan jakoś za bardzo nie widać i to głównie pomiędzy Polakami
                      toczą sie dyskusje o stosunek do Rosji.
                      ***********************************************************
                      To jest przecież zupełnie naturalne, że na polskim portalu i po polsku głos
                      zabierają przede wszystkim Polacy.

                      Wielu Polaków zna rosyjski , ale bardzo mało Rosjan zna język polski, więc nie
                      mogą brać udziału w naszych dyskusjach.

                      Tu w ogóle nie należy mówić o równowadze.

                      • clickkey Re: Głównie pomiędzy Polakami 22.09.04, 15:59
                        Jeszcze jedno, przyglądałem się dyskusji na rosyjskim forum w Moskwie, dzień po
                        zamachu terrorystycznym.

                        Udział w dyskusji brali sami Rosjanie, ziejący nienawiścią do Czeczenów i
                        wszystkich "czarnych". Nawet nie próbowałem nic napisać,
                        bo by mmnie zjedli.:-)))

                        Polecam Szanownym Forumowiczom zalogowanie sie na rosyjskim forum i poczytanie
                        postów, najlepiej po jakichś głośnych wydarzeniach międzynarodowych. Sądzę, że
                        wszyscy tu obecni rosyjski znają.
                          • clickkey Re: Głównie pomiędzy Polakami 22.09.04, 16:09
                            kontrkultura napisał:

                            > Jak chcesz, możesz zajrzeć na tutejsze 'gazetowe' forum Świat.
                            ********************************************
                            Nie podpuszczaj mmnie, staram sie tam nie zagladać, poziom zacietrzewienia
                            jest tam olbrzymi, argumenty żadne albo kiepskie.

                            A co do polityki Kremla wobec Czeczenii to ja nie widzę dobrego rozwiązania. W
                            miarę sensowne przedstawil kiedyś Jerzy Urban, w swoim tygodniku, ale to
                            kosztowałoby Rosję KILKA MILIONÓW DOLARÓW.

                            Rozsądne rozwiązanie, bo za takie pieniądze Czeczenia stałaby się zamożna -
                            bogata - normalna, terroryści straciliby grunt. Ludzie zamożni chcą spokoju i
                            pokoju.
                              • kontrkultura Re: Kilka miliardów dolarów 22.09.04, 16:18
                                W sumie i tak większej różnicy. Obecna wojna i tak tyle właśnie kosztuje, tyle
                                tylko, że zamiast Czeczenów, czy Rosjan zarabiają na niej skorumpowani
                                wojskowi. Gdzies czytałem, że właśnie na 2 mld $ ocenia się wydatki na ten nie
                                duży kawałek ziemi (z czego w najlepszym wypadku 1/4 trafiła na inwestycje
                                docelowe)... W każdym razie zanim przejdziemy do innego tematu, przejdźmy do
                                bardziej tematycznego dla problematyki Czeczenii forum
                                • clickkey Re: Kilka miliardów dolarów 23.09.04, 02:42
                                  kontrkultura napisał:

                                  W każdym razie zanim przejdziemy do innego tematu, przejdźmy do
                                  > bardziej tematycznego dla problematyki
                                  Czeczenii forum
                                  **********************************************************

                                  Dziwi mnie to forum, ja uważam, że Czeczenia jest częścią Rosji.
                                  Nie wyobrażam sobie samodzielnego bytu takiego kraju.


                                  • clickkey Re: Kilka miliardów dolarów 23.09.04, 06:33
                                    Nie chcę przez to powiedzieć, że popieram politykę Kremla w Czeczenii.

                                    Rozbijanie forum na mnmiejsze cząstki to nie jest dobry pomysł.

                                    Popatrzmy na Czechy, Słowację i Czechosłowację. Na wszystkich tych trzech
                                    forach jest mało postów i ludzi, a gdyby było jedno - Czechy i Słowacja?





                                    • kontrkultura Re: Kilka miliardów dolarów 23.09.04, 11:02
                                      Hmm... rzeczywiście i tak poza tym na forum Czeczenia już nie ma większego
                                      ruchu, zaś 90% postów zawdzięcza temu, że post dotyczący Biesłanu został
                                      przerzucony z Forum Rosyjska Muza, Filmy, Knigi - zupełnie mijającego się z
                                      tematem politycznym, który zdominował w ww. wątku.

                                      Ale zobaczmy jak to pójdzie, w razie czego wątki można będzie przerzucić na to
                                      forum.

                                      Z drugiej strony fora o bardzo szerokiej tematyce jak na przykład FS są bardzo
                                      popularne, aczkolwiek odszukać w nim to, co się pisało kilka tygodni temu jest
                                      już nie byle robotą. Różne były pomysły dot. segregacjii postów, ale niestety
                                      nic nie się nie wymyśliło.
                    • kontrkultura Re: Prochazko i inni 22.09.04, 15:55
                      Problem polega też na tym, że polska prasa ma tendencje do kreowania z Rosji
                      wroga, co się sprzedaje lepiej niż opinie objektywne, na które (no powiedzmy
                      szczerze, że wcale nie aż tak bardzo) stać tylko prasę opozycyną, czy
                      ultraprawicową.

                      Nie tak dawno w jednym z programów kilku ekspertów pokłuciło się ze sobą wiesz
                      o co? Po prostu jeden z nich nie chciał uznać podziału na dobrych i złych
                      terrorystów!!! Od tej pory w tym programie ten, co miał do tej kwestii pewne
                      wątpliwości już nigdy więcej się nie pojawiał... Za to teraz eksperci są
                      zgodni, Putin wszystkiemu winien i jest terrorystą nr 1.

                      Chodzi o (1) pielęgnację każdej możliwej teorii spiskowej, o (2) podawanie
                      tylko złej strony jakichkolwiek zmian w Rosji, (3) ślepą wiarę we wszystko, co
                      krytykuje kreml.
                      • clickkey Re: Prochazko i inni 22.09.04, 16:04
                        kontrkultura napisał:

                        > Problem polega też na tym, że polska prasa ma tendencje do kreowania z Rosji
                        > wroga, .......
                        *************************************************************

                        To widać, że część prasy jest niechetna czy nawet wroga Rosji.

                        Ale rosyjskie poczynania nie świadczą o przyjaznych zamiarach. Rosyjska prasa
                        praktycznie w ogóle o Polsce nie pisze. Już dawno nie widziałem jakiegos
                        artykułu o nas.

                        • kontrkultura Re: Prochazko i inni 22.09.04, 16:24
                          To fakt, ale może i dobrze, że nie interesują się Polską - Z taką postawą prasy
                          polskiej raczej trudno liczyć na niespodziewaną przyjaźń, prędzej na to, co
                          mieliśmy ostatnio w Izwestiach.

                          Zresztą w Polsce ostatnio nic takiego rewolucyjnego się nie dzieje...
                          • ardzuna Re: Prochazko i inni 22.09.04, 16:32
                            kontrkultura napisał:

                            > To fakt, ale może i dobrze, że nie interesują się Polską - Z taką postawą
                            prasy
                            >
                            > polskiej raczej trudno liczyć na niespodziewaną przyjaźń,

                            To co, kazdy będzie czekał, aż z przyjaznymi gestami wyjdzie ten drugi? Zawsze
                            miałam wrażenie, że zaczać pojednanie musi strona silniejsza i ta, która
                            wyrządziła drugiej więcej krzywd. To by wskazywało na Rosję. Pojednanie Polski
                            z Litwą też zaczeło się od bardzo pojednawczych gestów Polaków, bo to Litwa
                            miała do nas wiecej pretensji historycznych, a niezależnie od tego, jak bardzo
                            Polacy podzielali (czy nie podzielali) zdanie Litwinów, jasne było, że to my
                            musimy oddalic od nich poczucie zagrożenia, a nie - oni się ukorzyć, chocby
                            tylko w swoim mniemaniu.
                            • kontrkultura Re: Prochazko i inni 22.09.04, 16:39
                              Zacytuję tylko ostatnie wydarzenia Litwa-Polska

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=15808905======
                              Forum Słowiańskie

                              Czy Polacy otrzymaja zadoscuczynienie od Litwy?
                              Autor: ignorant11
                              Data: 15.09.2004 13:31 + dodaj do ulubionych wątków

                              Sława!
                              Lawina Steinbach
                              Tygodnik "Wprost", Nr 1138 (19 września 2004)
                              wprost.pl/ar/?O=66698

                              Trzysta polskich rodzin wypędzonych w 1942 r. z Wileńszczyzny domaga się od
                              Litwy odszkodowań

                              Pruskie Powiernictwo zaczęło pączkować w Polsce. Odszkodowań za mienie
                              utracone podczas II wojny światowej domaga się założone w Gdyni Polskie
                              Powiernictwo. O to samo będą zabiegać tworzona w Poznaniu Wspólnota Ofiar
                              Niemieckich Wypędzeń oraz działający w południowej Polsce Związek Wypędzonych
                              z Kresów Wschodnich. Do tego ponad trzysta polskich rodzin z Wileńszczyzny
                              domaga się od litewskiego rządu odszkodowań za utracone majątki. Erika
                              Steinbach i Pruskie Powiernictwo wzniecili lawinę, która może się okazać
                              zabójcza dla europejskiego status quo. Dlatego trzeba jasno powiedzieć: tę
                              lawinę może zatrzymać tylko zobowiązanie rządów, że wezmą na siebie
                              roszczenia swoich obywateli.

                              Kto wypędzał Polaków na Wileńszczyźnie?

                              Polacy z Wileńszczyzny stracili swoje mienie jesienią 1942 r., gdy
                              współpracująca z Niemcami administracja litewska kazała im w ciągu
                              kilkudziesięciu minut opuścić swoje domy. Mieli zrobić miejsce dla
                              przesiedlanych z Suwałk i Sejn obywateli litewskich. Mieszkańcy podwileńskich
                              wsi - Baraneli, Grusztel, Jęczmieniszek, Podwaryszek, Kudrów i Żakiszek -
                              mogli zabrać jedynie to, co uniosą w rękach. Dla wyrzuconych z domów Polaków
                              stworzono specjalne getta, a później zostawiono ich samym sobie. Gdy w 1944
                              r. wrócili do swoich domów, zastali je zrujnowane i splądrowane. Przez lata
                              sprawa tych wypędzeń nie mogła ujrzeć światła dziennego. Nawet obecnie jej
                              ujawnienie jest niewygodne dla litewskich władz.

                              Nie wiadomo, kto podjął decyzję o wyrzuceniu Polaków z ich domów. Dokumentów
                              na ten temat nie ma. Pozostają jedynie relacje żyjących świadków wydarzeń i
                              kilka gazetowych wzmianek. 15 października 1942 r. gazeta "Nepriklausoma
                              Lietuva" odnotowała, że w kwietniu 1942 r. w Wiłkomierzu komisarz powiatu
                              poniewierskiego poinformował, iż na prośbę niemieckiej administracji
                              kilkudziesięciu litewskich rolników z Suwalszczyzny będzie musiało opuścić
                              swoje gospodarstwa i oddać je wracającym tam Niemcom. - Pod koniec
                              października we wsi pojawiły się ciężarówki z litewskimi żołnierzami.
                              Otoczyli oni domy i kazali się wynosić. Dostaliśmy na to piętnaście minut.
                              Pod lufami karabinów poprowadzili nas do opuszczonego majątku w Glinciszkach.
                              Zamknęli nas w podziemiach pałacu. Podobny los spotkał mieszkańców
                              Podwaryszek - opowiada Józef Sosnowski ze wsi Baranele. Rodzice 78-letniej
                              dziś Marii Szynkowskiej oprócz domu zostawili w Baranelach trzydzieści
                              hektarów ziemi, bydło, dwa konie, kilka owiec, pełną stodołę siana,
                              wypełnione zbożem spichrze oraz piwnice pełne ziemniaków. Wszystko przepadło.

                              Litwini od czarnej roboty

                              Po wojnie o wypędzeniach Polaków nie wolno było wspominać. Nadzieje na ...
                            • kontrkultura Re: Prochazko i inni 22.09.04, 16:43
                              Tak właściwie trzeba przyznać, że Litwa ma dosyć antypolską wersję historii,
                              która (przynajmniej) w części miaja się z prawdą. Zresztą czego mają żałować -
                              tak czy inaczej byliby albo w Polsce, albo Rosji, albo Niemczech. W Polsce
                              mieli przynjamniej niejaką autonomię.
                        • stary.prochazka Re: Prochazko i inni 22.09.04, 20:59
                          clickkey napisał:

                          Rosyjska prasa
                          > praktycznie w ogóle o Polsce nie pisze. Już dawno nie widziałem jakiegos
                          > artykułu o nas.

                          chyba było kilka przy okazji rocznicy Powstania Warszawskiego. Poza tym Polska
                          chyba nie leży w centrum zainteresowania rosyjskich mediów, czego nie mozna
                          powiedzieć o Rosji w Polsce.
                      • stary.prochazka Re: Prochazko i inni 22.09.04, 17:38
                        ejże, od razu wroga? Moim zdaniem to jest nieufność wynikająca trochę z naszej
                        wspólnej historii (bo jednak Rosja nie ma dobrych notowań w Polsce), trochę z
                        obaw przed Rosją i jej ekspansywnością. Boimy się Rosji i stąd często dość
                        nerwowe reakcje, tym bardziej że jesteśmy od nich uzależnieni energetycznie. Z
                        taką firmą jak Gazprom nie może sie równać zadna polska firma.
                        Kiedy tylko Rosja chce poprawić swój wizerunek w Polsce, ludzie od razu robią
                        się podejrzliwi i węszą w tym jakiś interes, drugie dno. Ale to wynika nie z
                        tego że Polacy są wrogo nastawieni ale z tego że to kilkusetletnie kontakty z
                        Rosją wyrobiły w nas nawyk takiej podejrzliwości i szpiegomanii. Prawie we
                        wszystkich aferach szpiegowskich po 1989 brali udział agenci (o, przepraszam -
                        "dyplomaci")rosyjscy a nie np. amerykańscy czy niemieccy, choć i ci
                        niewatpliwie u nas działają. Największe afery jak sprawa Oleksego czy
                        Kwaśniewskiego dotyczą kontaktów albo współpracy z rosyjskimi agentami.
                        Żeby to zmienić, potrzeba lat pracy a nie doraźnych, krótkotrwałych działań.
                        Poza tym sama Rosja jakos niespecjalnie stara się poprawić ten wizerunek w
                        Polsce. Przykład z własnej działki: mam do czynienia z placówkami kulturalnymi
                        kilku krajów środkowoeuropejskich (Czechy, Słowacja, Węgry). Z Rosyjska też
                        miałem do czynienia i w porównaniu do nich mogę powiedzieć że Rosja nie robi
                        nic a ogrom budynku na Belwederskiej jest wprost odwrotnie proporcjonalny do
                        ich aktywności; kilka razy interesowałem się ich działalnością i nie pojmuję
                        na kogo się nastawiają - na uczniów podstawówek? Paradoksalnie na najciekawszej
                        imprezie rosyjskiej byłem nie w RONiK-u tylko w Centrum Słowiańskim na
                        Gagarina. Mała Słowacja robi dziesięc razy więcej od wielkiej Rosji aby się
                        promować w Polsce.
                        Kontrkulturo, moge ci poddac pozytywne przyklady zmian w Rosji. Gospodarka
                        rosyjska świetnie się rozwija i to nie tylko ta skupiona na surowcach (ropie).
                        Moskwa jest już innym miastem niż za ZSRR, wielu ludziom żyje sie lepiej. O
                        ślepej wierze we wszystkich ktorzy krytykują Kreml też nie moge powiedzieć bo
                        wiem że nie każdy kto krytykuje Putina, jest od niego "lepszy" i za każdym
                        razem myślę sobie "Jaki ten czlowiek ma w tym interes?".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka