Dodaj do ulubionych

test Bentona, Bendera

09.09.09, 14:49
Witam,
Miałam robione powyższe testy i dzisiaj dostałam wynik. Wyniki
ilościowe w testach Benton, Bender oraz analiza jakościowa
popełnionych błędów wskazują na ograniczone zmiany w OUN o średnim
nasileniu. Mam 32 lata, 13 miesięcy temu urodziłam przez cesarskie
cięcie, miałam znieczulenie zewnątrzoponowe, a potem niestety zespół
popunkcyjny. Chciałabym znowu zajść w ciążę (poprzednia była moją
pierwszą ciążą), ale pomyślałam sobie, że może ów zespół to nie taki
całkiem przypadek i stąd te testy. W piątek idę do neurologa, ale co
właściwie oznacza ten wynik, lekarka wspominała coś niejasno o
padaczce...
monika
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: test Bentona, Bendera 09.09.09, 15:17
      Testy Benton i Bender to narzędzia diagnozy neuropsychologicznej
      itp, nie służą do diagnozowania padaczki, więc - o ile nie masz
      napadów padaczkowych - lekarka chyba trochę zapędziła się z
      diagnozą. W padaczce sprawa jest dość prosta: jest to choroba
      charakteryzująca się występowaniem napadów padaczkowych (różnego
      rodzaju) i tyle, żadne ograniczone zmiany w OUN nie są Ci do tego
      potrzebne.
      Jakie masz objawy?

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • jagandra Re: test Bentona, Bendera 09.09.09, 16:42
        Tak, testy te wskazują, że możliwe jest uszkodzenie OUN. Nie sądzę, by można za ich pomocą diagnozować konkretne schorzenie neurologiczne. Nieprawidłowy wynik w tych testach to powód, by skierwać do neurologa, a dopiero neurolog może ocenić czy i co jest nie tak.
      • quiddity Re: test Bentona, Bendera 09.09.09, 18:35
        Właściwie nie mam objawów. To znaczy mialam dwa razy w życiu napad
        padaczki. Zawsze wiązało się to jednak z jakimś urazem typu np.
        przewróciłam sie z koniem na asfalcie. Ale ponoć nie uderzyłam
        głową. No nieistotne, w każdym razie trzepało mnie ponoć równo i
        odzyskałam świadomośc dopiero w szpitalu. Za pierwszym razem bylo
        mniej spektakularnie, ale mniej więcej podobnie i za pierwszym razem
        dano mi skierowanie na EEG, ale oczywiście skierowanie mi zginęlo,
        czasu nie mialam itd. Natomiast całkiem niedawno spotkalam
        dziewczynę, która po ciężkim porodzie miala coś w rodzaju padaczki,
        a nie objawiało się to wcale w sposob typowy, miała kilkusekundowe
        utraty przytomności, wlasciwie z tego co opowiadała niezauważalne.
        Zmiany wyszły w EEG i była leczona z tego co pamiętam na padaczkę
        własnie, ale niestety nie pamiętam dokładnie jak ona to opisywała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka