paleiko
18.07.06, 19:45
Witam wszystkich, śledzę forum od jakiegoś czasu :) i pisze po raz pierwszy,
bo niestety mam problem :/
Jutro wyjeżdżam za granicę (praca/wakacje) i wykupiłam ubezpieczenie -
wiecie, wszystkie mozliwe wypadki - leczenie szpitalne, transport do kraju
itd. No czytam sobie broszurkę... i widzę coś takiego: "nie ponosi się
odpowiedzialności za skutki ataku epileptycznego".
Z tego i dalszej treści wywnioskowalam, że jeśli coś sie stanie, to nie
wypłacą mi odszkodowania :/ No to po co mi to ubezpieczenie?! Czy ktoś z Was
orientuje się może, jak wyglądałaby moja sytuacja w razie ataku?
Epi mam od półtora roku i jak dotąd trzy grand male (z tym, że po każdym do
szpitala :/). Ale na co dzień nie mam absolutnie żadnych dolegliwości. No i
mam aurę, wię c w razie czego będę wiedzieć.
Wiem, że to nie forum prawnicze (o ile takie jest :P), ale gdyby ktoś byłby
taki miły i wyjaśnił mi te wszystkie kruczki, luki w umowie itd., byłabym
very wdzięczna :)