kielczow2003
03.08.06, 02:15
Dręczy mnie czasami jedna myśl. Przecież zyjemy czujemy ale kiedys przeminiemy
szybciej niz budowle. Suma naszych doświadczeń doświadczenia strafą na
znaczeniu. Zwierzeta zyja bodźcowo a człowiek???
Kocha i uczy sie miłosci, miotany własnymi egoizmami mysli jescze jedna laska
jeszcze jeden papoieros, kolejna pozyczka. Jaki sens ma takie emocjonaowanie
sie tym wszystkim skoro każdy z nas za będzie zimnym sinym trupem??????
Czy nasze myśli wrażliwośc suma doświadczeń czemus służą??? A może ludzka
natura to wybryk natury?????Czy to że pragne pożądam i chcę to Boski plan? Czy
wybryk natury???? Czy fakt że kocham i pragnę byc kochanym jest boskim planem
ludzkiej supremacji czy tylko wybrykiem natury??? Czy natura w swojej
akcydentalnosci może byc tak wyjatkowo wyszukana aby stworzyc ludzka świadomnośźć?
Czy instynkty pociagi i słabości to próba czy okoliczność?
Czy ludzkośc jest tylko anomalią czy cywilizacją o ściśle określonej rolii????
W czym człowiek jest lepszy od psa???Zdolności adaptacyjne??? To
człowieczeństwo czy efekt ewolucji jak zeby rekina????
Ile jeszcze pytań mozna zadawać/?????Tyle ile starczy wina