sibeliuss
23.02.07, 18:34
Sojusz Lewicy Demokratycznej otrząsa się po klęsce wyborczej z ub. roku. Z
organizacji liczącej kiedyś w powiecie prawie 800 członków dziś zostało ok.
200. Działacze SLD zwołali nadzwyczajny Zjazd Powiatowy, by wyłonić nowe
władze partii. Po śmierci senatora Witolda Gładkowskiego kierował nią Andrzej
Stępień.
– Z racji pracy zawodowej i uczestniczenia we władzach wojewódzkich partii nie
mogę poświęcić zbyt wiele czasu organizacji powiatowej – mówił A. Stepień. –
Zjazd musi wyłonić nowe władze, które wyprowadzą partię z kryzysu.
A kryzys jest i to poważny. Dochodzi do różnicy zdań, szczególnie pomiędzy
młodymi sympatykami lewicy a starymi działaczami. Ostatnio starsi narzekali,
że młodzi dla kariery zawodowej nie chcą się utożsamiać z organizacją. W
odpowiedzi młodzi wystosowali list do mediów, w którym napisali, że to nie
kariera zawodowa, ale różny sposób pojmowania powinności partyjnych i
działania zniechęca ich do tej organizacji. W zjeździe uczestniczyło niewielu
młodych. Jeden z nich, Kamil Stanek (chodzący obecnie o kulach po wypadku),
porównał stan partii w powiecie do stanu swojego zdrowia.
– Jest niewielka różnica – zastrzegł K. Stanek. – Moja rehabilitacja postępuje
bardzo dobrze, a w partii jest i chyba będzie nieco gorzej.
Stanek bronił młodych i zapewniał, ze będzie szukał wspólnego języka ze „starą
gwardią”. Nowym szefem powiatowego SLD został kandydat starego zarządu
Grzegorz Poczobut. Funkcję sekretarza powierzono Wojciechowi Knapikowi.
/Kurier Szcz./