06.12.04, 21:37
moj pies jest szalony
ma na imie miska i ma rok (tak cos kolo, zaadoptowana z data urodzenia nieznana)
teraz lata po domu i piszczy, potem skacze na mnie siedzaca przy komputerze i
gryzie mi palce
i ciagle chce sie bawic i chodzic na spacer
bylysmy juz dwa razy w ciagu godziny a teraz znowu placze
na dworze nic nie robi (nie te wlasciwe rzeczy) tylko poluje na wiewiorki,
pije wode z kaluzy malych, kradnie patyczki i podnosi i polyka jakiekolwiek
rzeczy do jedzenia ktore sie jakos znalazly na ziemi
fuj
a ja ja i tak kocham
mam podrapane rece i kilka razy mialam buzie bo moj piesek sobie skoczyl z
radosci na mnie
trening niewiele dal bo ona juz nie reaguje na positive reinforcement
macie jakies sposoby na zbyt energetyczne psy?
teraz biega z jednego pokoju do drugiego skaczac na kanapy z jakims czyms do
gryzienia
no i jeszcze jedno - wiecznie kradnie papier jakikolwiek...
a kiedys chodzilismy na dwor w poszukiwaniach zaginionej skarpetki co ja misia
zjadla
pomocy!
czuje ze nie nadaje sie do dzieci wlasnych przyszlych po doswiadczeniach z
moim psem
cos przewrocila
albo akurat weszla do lazienki i pije wode z muszli
ahhhhhh
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: pies 06.12.04, 21:42
      Przypomnialo mi sie stare powiedzenie.
      A moze ma robaki ?? smile)))
      Specjalistki od tresury zaraz ci cos poradza.
      • tamsin Re: pies 06.12.04, 21:50
        wiesz spongia ja mam dwa boksery, jednego od malego szczeniaka, drugiego
        dostalam jak miala piec lat. Bokser nie usiedzi na tylku bo go swedzi, a mozg
        sie gotuje..Niestety konsekwencja musi byc, jest bardzo ciezko i nie raz mam w
        domu na odglos dzwonka "stampede" i nie da sie pochamowac tego zywiolu, ale
        rowniez znaja swoje miejsce. Konsewencja i juz, nagroda za dobre zachowanie, i
        jeszcze raz konsekwencja. A co do kibla, to moja "dziewczynka" tez przyszla z
        takim przyzwyczajeniem, ale zlikwidowalismy je za pomoca zamykania drzwi do
        lazienek. Moje rowniez wiedza slowo "NO", i to groznie powiedziane, zreszta
        musza wiedziec jaka jest hierarchia w paczce wink)
        • kinky5 Re: pies 06.12.04, 23:53
          to sa psie uroki
          Moj (nieodzalowany) w latach mlodosci "przeczytal" "komu Bije dzwon" ale chyba mu sie nie podobalo
          bo ksiazke kartka po kartce rozwalil zjadajac pewnie kilkanascie "gorszych" stron. Ale uwielbial
          czekolade- potrafil zjesc cala nienadzorowana bombonierke lub tabliczke. I kradl kanapki ze stolu.
          • spongia Re: pies 07.12.04, 03:05
            po kolejnej "zabawie" mojej uroczej suczuni w wyniku ktorej prawie wydrapala mi
            oko - "a skocze sobie na pania, a co tam, jak mozna sie mna nie zajmowac 100%
            czasu?"
            zostala dosc agresywnie wygoniona z zasiegu mojego, kulejacego troche, wzroku, a
            po powrocie pana, zostala ubrana w obroze elektryczna - dawno tego nie miala,
            troche z zalu troche z powodu slabych baterii, ale baterie sa nowe, mocne, i
            bedzie miala nauczyke jak tylko zrobi cos zle ten diabel wcielony
            nic innego nie dziala, a obroza sama, nawet bez "kopania" jakos ja tak milo
            uspokaja (podobnie odkurzacz - ahhh te uszka podkulone i oczka wystraszone)
            a taka grzeczna jest dla obcych ... i sztuczki umie
            a na mnie tylko z zabkami - tzn takimi do zabawy - albo pazurkami
            mam jeszcze kanarka, on jest grzeczny, ale ucichl biedaczek jak go miska zaczela
            ogladac z bardzo bliska
            papa
            nastal spokoj bo nie jestem tez juz jedyna osoba ktora jej moze ewentualnie da
            cos do zjedzenia albo sie z nia pobawi
            • kendo Re: pies 07.12.04, 10:36
              ojej!!!!!
              powiedziala bym,ze nadpobudliwe zwierzatkowink

              musisz byc surowa w glosie ,dajac komando ,
              a gdy sie bawiasz z nia,ma odczuc,ze teraz moze sobie pofolgowac,
              i nagradzac w nadmiarze za dobre postepowanie.

              mam dobermana,ktory porbuje nas co minute,
              a moze mi sie teraz uda zrobic jakiegos psikusa,
              po ostrym tonie,wie kto rzadzi....

              na uspokojenie robilam mu masaza,kiedy tylko przysiadl na chwilke,
              tak polubil ten zabieg,ze sam sie podstawia do niego.

              zycze powodzenia.

              a co to za rasa psiunki??
              • mulinka Re: pies 07.12.04, 15:43
                karanie psa...jakos mi sie nie podoba
                (jestem zwolennikiem wychowywania przez nagradzanie, dzieci tez smile)
                psa trzeba polozyc na plecach i przytrzymac
                bedzie sie buntowal i nie pozwalal, ale jesli przytrzymamy go w tej pozycji, to
                wreszcie sie uspokoi, wtedy trzeba go poglaskac - w ten sposob zrozumie, kto
                rzadzi
                psa latwo nauczyc siadac, a to jest przydatne, przy takich zywych stworzeniach
                podnosisz palec wskazujacy, glosno , zdecydowanie mowisz "siad", a lewa reka
                sadzasz mu tyleczek i chwalisz dajac "cos" na przekaske (ta przekaska jest
                b.wazna); po 100 probach sam bedzie pieknie siadal (tylko przekaska!)
                a pozniej, jak zacznie wariowac, mowisz "siad", pies to robi automatycznie
                i...troche sie upokaja
                powodzenia
                (mam w rodzinie zaklinacza - to moja dziecina, jej zwierzaki robia takie cuda,
                ze...to naprawde cuda)
                smile)
                • mijaczek Re: pies 07.12.04, 17:42
                  hmm.... mysle, ze dogadalabys sie z moja mama. siostra prosila sie o psiaka,
                  wiec go dostala. czarny labradorek. cudo. nazwala sie Indi. [wypisalismy rozne
                  propozycje imion na karteczkach, karteczki w kuleczki, kuleczki w powietrze,
                  piesek zlapal jedna i to imie mu nadalismy :o)]
                  No ale w kazdym razie, Indi sie zrobila za duza dla mojej siostry [dziewcze ma
                  dopiero 11 lat :o)]
                  No i teraz za kazdym razem jak rozmawiam z mama to slysze jak Indi szaleje po
                  domu.
                  A moj s.p. piesek - Sabcia - to byla kochana i madra psina... juz nigdy mi sie
                  nie trafi taki madrala!
                  Pozdrafiam wszystkich, ktorzy kochaja psiaki, nawet te nieznosne :o)
                  • kendo Re: pies 07.12.04, 20:11
                    niektore maj harakterek,
                    ze trzeba nie lada wysilku i samozaparacia,
                    by "ulepic " sobie psiunke jaka sie chce....
                    walczylam przez 2 lata z naszym,
                    w koncu zrozumial,ze to ja co rzadze....
                    jak ja do sklepu ...rozki mu rosly,
                    z panciem moze robic co chcewink)))))))
                    wysliznal sie kiedys z domu,
                    pochasal po ulicy i za zadne skarby do domu niechcial wejsc,
                    jak pancio po niego,to odskakiwal jak sarenka,
                    uwazal to za zabawe w berka.....
                    wkurzyl sie pancio wszedl do domu,
                    psiuna polozyla sie na srodku ulicy i sie nie usunie....
                    musialm gnac do domu,by go sciagnac z ulicywink)))))))))
                    ile radosci bylo ,gdy zobaczyl,ze mammcia nadjechalawink)))))))
                • spongia Re: pies 08.12.04, 20:23
                  no wiec, moj piesek umie siad, lezej, lapa jedna, druga, chodz, zostan, czekaj,
                  obrot, na lozeczko lezec jak my jemy przy stole, gdzie jest pileczka zeby
                  przyniesc pileczke, marcinek przyjechal zeby leciec do drzwi i czekac na pana,
                  miiiisia zeby skakac na ciebie, idz do domku zeby pojsc do klatki tam gdzie
                  siedzi gdy nikogo nie ma, out zeby wyjsc z pokoju ale tylko jednego, zostaw i wez
                  ale jak cos ukradnie to nic nie dziala tylko lata w kolo z tym i szybko polyka -
                  najgorzej jak to jest skarpetka (raz jej wyciagalam z gardla dlugasna skarpetke,
                  juz ja poklnela) albo gwozdzik
                  na pleckach przytrzymanie albo zamkniecie ryjka dziala, ale ciezko ja taka
                  szalejaca zlapac zeby przytrzymac, masowanie nie bardzo dziala bo ona sie nie
                  daje masowac tylko zaraz gryzie lekko po rekach i sie niby bawi
                  gdy ma czerwona obroze na szyi ta pradowa, od razu jest grzeczniejsza, nawet nie
                  musze uzywac pilota do pradu zeby cos zrobila czy nie zrobila
                  wczoraj raz dostala pik bo ukradla rzecz i nie chciala oddac (tak wyzarla z
                  miska wate i uciekala i dalej wyzerala), ale po tym, jak tylko pokaze jej pilota
                  bez uzywania, od razu poslusznie oddaje rzeczy
                  teraz walcze z obgryzaniem choinki
                  smile
                  na szczescie psiak spi
                  zdjecia miski jak byla mlodza sa tu
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=11127085&a=11127085
                  • tamsin Re: pies 08.12.04, 20:30
                    Misia jest piekna smile))) no i jak jej na wszystko nie pozwolic jak ona jest
                    taka sliczniutka? no ja sie pytam jak?????
                  • asia.sthm Misia jest sliczna 08.12.04, 21:37
                    Widac jaka rozbojnica, nawet dobermana usadzila.
                    I to ucho odwiniete.
                    A widzialyscie jej twarz jak w skrzynce z "kwiatami" rzadzi.?

                    No i jak takiej Misi nie kochac, no jak?
                    • kendo Re: Misia jest sliczna 09.12.04, 10:42
                      przesliczna panienka....slodziutka jak cukiereczeksmile))))


                      z charakterkiem do mojego podobna,
                      moj pare razy polykol przedmioty,
                      trzeba bylo do weterynarza gnac
                      by dostal na wymioty i sila wyplul wszystkowink))))))))))
                      na poczatku nawet musialam obciac wlosy,
                      sciagol mi gumke z materialu tuz przed wigilja i polknol,
                      na drugi dzien swiat zwrocil wszystko w lozku,
                      od tego czasu juz sie uspokoil,
                      ale ma wielka radoche jak cos zwedzi
                      i chce mu sie zabrac,traktuje to jako zabawe w berkawink))))))))
                      ale na dworze,gdy znajdzie kosc,
                      zostawia od razu na komando FY,
                      idzie pozniej cala droge i pyskuje na mniewink)
                      pluszakow juz nie dostaje,
                      wiecznie rozpruwal i wate wyjadal,
                      najlepsza zdobycza znaleziony patyk na spacerze,
                      dumnie do domu wlecze i chowajac sie za stolem w kuchni
                      robi z niego sieczkewink)))))))))
                      po skonczonej robocie wylazi i oglada sie za nastepnym psikusem....
                      teraz majac 7lat juz spowaznial nieco,
                      jego psikusy sa niegrozine a raczej rozbrajajacewink)))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka