Dodaj do ulubionych

watek przedszkolny

15.06.05, 20:23
Nie wiem jak jest w innych przedszkolach ale u nas (w Niemczech) sa takie
podle dzieciaki ze
wspolaczuje mojemu dziecku. Po 5 minutach mialam dosyc, a moja corka musi
wytrzymac tam 4 godziny. Ciagle ja ktos obtlukuje albo obrzuca piachem.
Straszne sa tez przeklenstwa, p. przedszkolanki nie zwracaja na to w ogole
uwagi,(twirdzac ze im wiecej sie zabrania tym bardziej ich uzywaja) wiec
dzieci wolaja do siebie: chodzcie dupki (w orginale Arschlöcher),
mnie pozegnali tez wyzwiskiem. Czy w polskich i innych zagranicznych
przedszkolach tez taki jest? Jakos sobie nie przypominam zeby w naszych
czasach tak bylo.
Obserwuj wątek
    • frankie36 Re: watek przedszkolny 15.06.05, 20:54
      W Holandii tez dzieciaki podle byly ,na zwrocenie uwagi ze sypia piaskeim po
      oczach,potrafily odpowiedziec f*ck you(tak,tak )albo ze mam sie odczepic bo ni
      ejestem ich matka.A jak powiedzialas matce to tez nic sie nie wskoralo bo w
      Holandii bezstresowe wychowanie ,dzieci robia co chca.

      W szkole to samo.Na apelach rzucane papierowe kulki,gadaja ,maja w doopie ze
      nauczyciele zwracaja im uwage.

      Jak przyjechalismy do Kanady(4 lata temu)oczy przecieralam ze
      zdziwienie,okazuje sie ze mozna z dyscyplina i z usmiechem na twarzy.Dzieciaki
      duuuuzo fajniejsze,grzeczniejsze itp.

      Co ciekawe korespondowalam z nauczycielka moich dzieci z Holandii i pierwsze co
      to pytala czy w Kanadzie wieksza dyscyplina...
      • asia.sthm Re: watek przedszkolny 15.06.05, 21:01
        To nie dzieciaki podle, tylko pedagodzy do dooopy.
        Ja bym szukala innego przedszkola.
        A co na to Hanka ?
        W SE jest roznie. Sa cudowne przedszkola i sa tez przechowalnie dzieci.
        Ostatnio moj syn mial zastepstwo w przedszkolu z pedagogika Montesouri.
        Wiek 1-3 latka . Tak mi sie tam podobalo, ze chetnie sama bym sobie pochodzila.
        • ulkaa Re: watek przedszkolny 15.06.05, 21:46
          Zgadzam sie z Asią w całej rozciąglości .
          To nie dzieciaki sa winne.
          Znam przedszkole , w ktorym dzieci sie kochaja, nie moga sie rozstac ze soba.
          A na uroczystosci pozegnalnej autentycznie placza.
          Nikt nikogo nie obrzuca wyzwiskami.
          Rodzice w dniu zapisow stoja w kolejce od 6.00 rana.
          Pewnie , ze klopoty tez sa , szczegolnie podczas adaptacji.
          Czasami trwa ona nawet rok.
          I ciekawe , ze te same dzieci zamieniaja sie po powrocie do domu w male
          diabelki. Rodzice czesto nie moga sie nadziwic .
          Wszystko zalezy od rady pedagogicznej i programu wychowawczego.
          I od tego , aby Wszyscy nauczyciele pracowali spojnie .
          I dzielili sie swoja widza z rodzicami. Organizowali wspolne zajecia ( dzieci,
          rodzice, nauczyciele )z wykorzystaniem metod pedagogiki zabawy i wielu , wielu
          innych.
          Montesori rowniez.
          Duzo , duzo ciepla, madrosci i milosci . Dzieci to niesamowicie wyczuwaja.
          Nic wiecej nie trzeba.

        • mamahanki Re: watek przedszkolny 16.06.05, 22:03
          Hanka stale opowiada o jednym koledze ktory ja ciagle bije i kopie. Czasami mowi
          ze nie chce isc do przedzkola, bo Toben ja kopie. Niestety jeszcze nie za bardzo
          umie sie wyslowic dlaczego ja ktos uderzyl i czy to nie ona przypadkiem zaczela
          taka klotnie. Dodam tez ze sama nie jest aniolem, tzn nie szturcha innych
          dzieci, ale byc moze ich wkurza swoim jeczeniem.
          Najgorsze jest to ze jak ja przeniose do innego przedszkola to i tak z ta cala
          ekipa z terazniejszego przedszkola spotka sie w szkole, bo jest tylko jedna u
          nas na wsi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka