cezar1121 27.11.05, 18:53 W jakiw języku ambasada kanadyjska W Warsyawie przyjmuje interesantów? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 27.11.05, 18:57 Przymuja w kilku jezykach(Angielskim,Francuskim,Polskim i Rosyjskim) Odpowiedz Link
cezar1121 Re: Ambasada w Warszawie 27.11.05, 19:23 Dziękuję za odpowiedź. Po raz pierwszy korzystam z Forum. Jeżeli to tak świetnie działa to jeszcze kilka pytań. 1. Na jakim poziomie jest potrzebna znajomość języka, aby móc wyjechać do Kanady bez jekich kolwiek koneksji rodzinnych w Kanadzie(chciałbym to zrobić po studiach razem Żoną)? 2. Chcemy wyjechać razem z Żoną za 1,5 roku, ja i Żona zajmujemy stanowiska kierownicze, i jesteśmy zatrudnieni na pełnym etacie, ile czasu potrzeba na załatwienie wszystkich formalności związanych z wyjazdem? 3. Co należy umieć, znać, posiadać aby ten plan wcielić w życie? Dziękuję i Pozdrawiam Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 27.11.05, 19:30 www.cic.gc.ca/english/index.html strona z testem: www.cic.gc.ca/english/skilled/assess/index.html Odpowiedz Link
cezar1121 Re: Ambasada w Warszawie 27.11.05, 19:35 I to wystarczy, jek dla mnie to brzmi jak bajka. POzdrawiam Odpowiedz Link
pikorpikor Re: Ambasada w Warszawie 27.11.05, 20:40 Czas oczekiwania w tej kategorii jest już mniej bajkowy... www.cic.gc.ca/english/department/times-int/02a-skilled-fed.html pozdr. Odpowiedz Link
qwilleran Re: Ambasada w Warszawie 27.11.05, 23:32 Biorac pod uwage plan zwiekszenia liczby imigrantow jest mozliwosc ze czas oczekiwania ulegnie skroceniu. Odpowiedz Link
qwilleran Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 05:41 Istnieje tez inna droga, w Wiedniu 50% aplikacji rozpatrywanych jest w ciagu 9 miesiecy Trzeba tam tylko zamieszkac legalnie przez ten czas (praca/studia). Odpowiedz Link
nappy Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 06:27 zgadza sie Istnieje tez inna droga, w Wiedniu 50% aplikacji rozpatrywanych jest w ciagu 9 > miesiecy Trzeba tam tylko zamieszkac legalnie przez ten czas (praca/studia) berlin "robi"cala sprawe w 1,5 roku od momentu zlozenia i potwierdzenia przyjecia aplikacji do momentu wklejenia oczekiwanej wizy na p.r. pozostaje, nappy Odpowiedz Link
pikorpikor Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 13:11 Tak. w ten sposób będzie i tak szybciej niż w Warszawce ale nie tyle: Trzeba najpierw w kraju, z którego składa się aplikację być rezydentem przez co najmniej rok - przed złożeniem aplikacji. Poza tym te 50% to wiesz... W pierwszej kolejności rzopatrują pewnie aplikacje tych osób, którzy już w Kanadzie pracują - co zrozumiałe. >Trzeba tam tylko zamieszkac legalnie przez ten czas (praca/studia) Studia tak. Ale pracować w Austrii to będziemy mogli w 2011 (chyba, że stanowisz nietypowy przypadek lub podczas studiów) Trzeba także zebrać wszystkie dokumenty. Wydaję mi się że bez podniet. W 9 miesięcy to można np potomka się doczekać pozdr. Odpowiedz Link
qwilleran Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 14:53 Nigdzie nie znalazlam informacji, ze w kraju gdzie sklada sie aplikacje trzeba mieszkac przez rok, a tylko ze "you have to be admitted to that country for at least one year". Mozna to przetlumaczyc: "musisz miec oficjalna zgode na przebywanie w tym kraju przez co najmniej rok". Co do Austrii, to z tego co czytalam to we wszystkich krajach Unii mozna zalozyc wlasna firme czy rozpoczac dzialalnosc gospodarcza, a wiadomo ze dla chcacego nie ma nic trudnego... Poza tym Ambasada Kanadyjska w Wiedniu rozpatruje tez podania z terenu Slowacji, wiec gdybym mieszkala w Polsce i chciala emigrowac do Kanady zbadalabym tez jak by wygladala sprawa rozpatrywania aplikacji, gdybym byla na przyklad studentka jakiejs angielskojezycznej szkoly wyzszej na Slowacji lub gdybym tam zalozyla swoja firme. Fajna jest rzecza, ze gdy przyjezdza sie na stale do Kanady czlowiek przestaje myslec po staremu, czyli "jak to nalezy zrobic", a zaczyna myslec w nowy sposob "moim celem jest osiagniecie tego czy tamtego, musze tylko znalezc sposob na to, zeby to zrobic". #) Odpowiedz Link
pikorpikor Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 17:02 > Nigdzie nie znalazlam informacji, ze w kraju gdzie sklada sie aplikacje trzeba > mieszkac przez rok, a tylko ze "you have to be admitted to that country for at > least one year". Mozna to przetlumaczyc: "musisz miec oficjalna zgode na > przebywanie w tym kraju przez co najmniej rok". Fakt, to jest ciekawy problem. Szukać mi się teraz nie chce, może masz rację. Tak jeszcze mi się przypomniało, że (chyba - musisz sprawdzić) jeżeli jesteś obywatelem Polski to cała woja aplikacja jest rozpatrywana i tak przez Warszawę mimo, że składasz podanie np. w Wiedniu. (nappy ma spokój bo ma (chyba) obywatelstwo Holenerskie) pozdr. Odpowiedz Link
nappy Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 19:27 bardzo bym chcial, ale to przeciez jak wiemy swietlana przyszlosc zeby aplikacje o permanent residence pozwalajace na spoko wjazd do krainy niedzwiadkow czyli kanady zabieraly tyle samo czasu w warszawie jak i w berlinie czy londynie.a chodzi mi tutaj o polakow na sie rozumiec. tak nappy ma dwa papierki ten polski trzymam i nie puszcze jak i dutch z uwagi na dzieci.no ale jak juz nam "panstwo kanadyjskie poswoli"to sprobujemy i trzeci paszporcik zalapac.zartujac oczywiscie a propo czy ktos cos takiego juz przeszedl? trzy obywatelstwa?ide do zony na anglika bo wiadomo ielts czeka za gate to the canada! nappy Odpowiedz Link
nappy Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 19:37 (nappy ma spokój bo ma (chyba) obywatelstwo Holenerskie) nie ma spokoju bo jest tak nappy nie ma rodzinki w ca, nie byl i jeszcze nie pracowal na ziemi ca,angielski jest tylko na intermediate,francuski to tylko w terminach zawodowych i bez sponsora. ale,jest spoko bo jest kasa,wiek okay,kwalifikacje tez,szkoly pokonczone no i chec i support reszty rodzinki. czyli jak tak dalej pojdzie to oprocz tysiecy rodowych holendrow i nappy wsiadzie na poklad samolocika z pewna bardzo przyjemna nalepeczka w paszporcie.welcome in canada! pozostaje, nappy Odpowiedz Link
qwilleran Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 20:10 Znalazlam wlasnie bardzo ciekawa informacje na temat czasu oczekiwania na pobyt staly. Otoz 50% aplikacji do Quebec'u (skilled workers) zostaje rozpatrzonych w W-wie w ciagu 6 miesiecy !!! Pozostaje tylko nauczyc sie francuskiego, a jak ktos bedzie wolal przeniesc sie do innej prowincji to nic nie stoi przeciez na przeszkodzie ! Odpowiedz Link
titos74 Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 20:51 sluchajcie, wydaje mi sie ze troche w chmurach vladzicie, jesli myslicie ze nauka jezyka - tak zeby zdac go na przyzwoitym poziomie to prosta sprawa - jesli sie go wogole lub praiwe wogole nie zna ?????????????? poza tym nie wystarczy suma punktow i spokojne czekanie, po drodze wszystko sie moze zdarzyc, duzo zalezy od zawartosci skladanej teczki, w trakcie czekania wystarczy ze zmini sie punktacja tak ze dana osoba bedzie pod jej progiem i pozostaja wspomnienia .... to wszystko nie wyglada tak ladnie jak po wykonaniu testu na CIC ... wszystko zalezy od wszystkiego w przypadku skilled workers, a pamietajcie ze wstepne koszty, jak i te pozniejsze (badania itp.) pokrywa sie z wlasnej kieszeni. pikorpikor - jesli dobrze pamietam to zlozylec aplikacja, bo (znowu) jesli dobrze pamietam to sie wahalaes czy to zrobic ??????? Odpowiedz Link
pikorpikor Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 23:08 dokładnie, jak ktoś złożył aplikację to powinien robić swoje tak jakby nigdy nic, czekać i nie podniecać się (moim zdaniem) zawsze mi się w tym momencie przypominają ci ludzie pod amb. US, którzy się zachowują jakby się starali o bilet do raju ) żałosne pozdr. Odpowiedz Link
andy_pro Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 23:24 Niestety musze cię rozczarować nie jest aż tak wesoło, szybko. Po pierwsze zapomniałeś dodać okres oczekiwania na rozpatrzenie sprawy przez Quebec: www.immigration-quebec.gouv.qc.ca/anglais/vienne/fees_payment_DCS.html A to jakieś 5- 15 miesięcy, ale z doświadczenia wiem ze raczej 5 niż 15. Plus Warszawa www.cic.gc.ca/english/department/times-int/02b-skilled-que.html piszą 5,6,10,10 a to dość optymistycznie, bo doświadczenie pokazuje ze przy odrobinie szczęścia jakieś powyżej 12 miesięcy. Czyli niestety nie tak szybko, ale chyba wciąż nie tak długo. A co do francuskie go to wcale nie musisz go znacz, wcale niema takiego wymogu (była by to dyskryminacja) przynajmniej teoretycznie. No może jednak trudno żyć w Quebecu bez francuskiego, ale trudno wcale nieznaczny niemożliwe zwłaszcza tyczy się to Mtl. Odpowiedz Link
andrew-1 Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 00:18 andy_pro napisał: > A co do francuskie go to wcale nie musisz go znacz, wcale niema takiego wymogu > (była by to dyskryminacja) przynajmniej teoretycznie. No może jednak trudno > żyć w Quebecu bez francuskiego, ale trudno wcale nieznaczny niemożliwe > zwłaszcza tyczy się to Mtl. _______________________________________________________________________________ Znaczy sie to qebekczycy maja zrobic tobie dobrze i w swojej prowincji nauczyc sie angielskiego , no to czekaj a tymczasem zobacz strone : www.olf.gouv.qc.ca/ _______________________________________________________________________________ Odpowiedz Link
andy_pro Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 01:39 Po pierwsze wytłumacz mi co to znaczy „qebekczycy”, bo to chyba nie jest język Polski. Po drugie Quebec jest prowincja Kanady i obowiązują tam dwa języki urzędowe, choć Angielski faktycznie jest drugim. Po trzecie wielu tych twoich „qebekczycy” jest anglofonami, zwłaszcza tyczy się to Montrealu. Nie każdy mieszkaniec Quebeku za przodków ma Francuzów. Przypominam choć by o Irlandczykach którzy walczyli po stronie Francuzów przeciwko Anglikom. Po czwarte chodziło mi o podkreślenie, że brak znajomości francuskiego nie dyskwalifikuje w przypadku gdy składasz aplikacje do Quebecu. Na pewno jednak daje Dużego Plusa. Po piąte było by dobrze, abyś posiadał jakieś doświadczenie, wiedze na temat na który piszesz. Ja dla przykładu znam wielu Kanadyjczyków mieszkających od pokoleń w Quebecu i ich językiem jest angielski. Gdybyś wiedział jeszcze cokolwiek o tej prowincji, zwłaszcza o Mtl. To na pewno byś wiedział ze są tam miasteczka i dzielnice typowo „angielskie” nawet zamiast arrêt pisze na znakach stop i nazwy są typowo anglojęzyczne. Po szóste na nic nie czekam, a już na pewno żeby mi ktoś robił dobrze i czegokolwiek się uczył. Zrobiłem już to dawno i nauczyłem się (Francuskiego). Pewnie ty ciągle czekasz, tak wiec wiesz o czym piszesz. Zakładam ze nie zaśmiecasz tak bezmyślnie tego forum swoimi postami. A rady które udzielasz sprawdzasz na sobie. Odpowiedz Link
andrew-1 Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 02:21 Nie ma to jak "znawcy" z Polski , rece opadaja . P.S. W odpowiedzi nie musisz robic wykladu ze znajomosci Kanady / jestem ob. tego pieknego kraju od 30 lat /. Odpowiedz Link
andy_pro Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 13:48 No cóż twoja odpowiedz mnie nie zaskoczyła. Jest płytka ja znajomość temat o którym pisałem. Ręce to opadają, ale jak się twoje posty czyta. „Znawca z Polski” tak samo jak i Ty, Ja jestem z Polski. Bo pochodzimy z niej. W żaden sposób nie dyskwalifikuje mnie to do posiadania wiedzy na temat Kanady. A to ze jesteś obywatelem Kanady wcale nieznaczny ze już wszystko o niej wiesz. Raczej merytoryczna strona wypowiedzi sugeruje ze dość cieniutko z Tobą. Jeśli jedyne na co cię stać to obrażać innych. Fakt w odpowiedzi nie musze robić wykładu ze znajomości Kanady, lepiej żebyś sam się zabrał do nauki. Odpowiedz Link
titos74 Re: ANDREW_1 ! Ambasada w Warszawie 29.11.05, 20:36 Andrew_1 jesli Twoj nick ma cos wspolnego z Twoim imieniem, to moze mieszkasz w Vancouver ? Bo jesli tak to moze znam Cie z innego forum ? titos Odpowiedz Link
andrew-1 Re: ANDREW_1 ! Ambasada w Warszawie 29.11.05, 22:51 Nie , nie jestem z Vancouver . Odpowiedz Link
pikorpikor Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 02:05 Otoz 50% aplikacji do Quebec'u (skilled workers) zostaje rozpatrzonych > w W-wie w ciagu 6 miesiecy !!! 6 miesięcy to pewnie jak znasz Honourable Joe Volpe ) >Pozostaje tylko nauczyc sie francuskiego a to to pestka, tak ze 2 dni ) pozdr. Odpowiedz Link
qwilleran Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 03:02 Podaje adres strony, gdzie sa te dane: www.cic.gc.ca/english/department/times-int/02b-skilled-que.html Takie dane podaje Urzad Imigracyjny, wiec chyba sa prawdziwe: 50% aplikacji jest rozpatrywanych w ciagu 6 miesiecy, a 80% w ciagu 10 miesiecy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
pikorpikor Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 03:15 Spoko. Ja nie piszę tego w żadnym wypadku aby się naśmiewać mimo, że dodaję uśmieszki. Ale wierz mi i traktuj te wszystkie dane z przymróżeniem oka. Ludzie mówią z właśnego doświadczenia, że krótko proces emigracyjny nie trwa (chyba, że masz pracodawcę, który Cię tam potrzebuje). Spokojnie i bez zbędnych podniet. Już trafiłaś na właściwą drogę teraz tylko stoicki spokuj i do celu pozdr. Odpowiedz Link
qwilleran Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 03:32 Hmmm, ja tu mieszkam, wiec goraczka imigracyjna juz dawno za mna. Spotykam wielu ludzi, ciagle ktos mnie pyta o sprawy zwiazane z imigracja, a ja chcialabym pomoc jak najwiekszej liczbie osob z Polski zrealizowac swoje marzenie o przyjezdzie do Kanady. Czuje sie w 100% Polka (jakby to kogos interesowalo to w Kanadzie czuje sie tez u siebie) i denerwuje mnie to, ze mieszkancy mojego kraju nie moga po prostu wsiasc w samolot, przyjechac tutaj i zdecydowac, czy chca mieszkac i pracowac w Kanadzie czy tez nie. Czekanie na pobyt staly w Kanadzie przez 5 lat to absurd i koszmar. Jeszcze dobrze jak ktos sie potem cieszy z tego, ze tu jest, ale bywa (bardzo czesto), ze jest wrecz odwrotnie. Odpowiedz Link
pikorpikor Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 12:43 > Hmmm, ja tu mieszkam, wiec goraczka imigracyjna juz dawno za mna. A to sorry. Ale to dlatego, że sprawiasz wrażenie jakbyś stawiała pierwsze proimigracyjne kroki. Pewnie dlatego, że Ty się nie musiałaś przejmować obecnymi procedurami skilled migration?? pozdr. Odpowiedz Link
qwilleran Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 14:41 Nie, ja tu przyjechalam dawniej (natomiast stawiam pierwsze kroki na forum od jakichs paru tygodni, bo nie wiedzialam, ze w gazecie takie fora istnieja). Pozdrawiam. Odpowiedz Link
pikorpikor Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 17:57 Super. Wszyscy są welcome. Szczególnie aktywni i mieszkający w Kanadzie a nie takie leszcze jak ja ) Jak to mówią niektóre pacany - tekie krapole ) Witam i jeszcze raz pozdrawiam Odpowiedz Link
aries_79 Re: Ambasada w Warszawie 30.11.05, 17:23 Te statystyki chyba tylko wyglądają tak fajnie. Ja tez miałam nadzieję, że zmieszczę się w tych "50% aplikacji jest rozpatrywanych w 6 miesięcy". Ale u mnie wygląda to tak: w październiku 2004 otrzymalam CSQ w Wiedniu, zaraz potem wysłałam wszystkie dokumenty do ambasady w Warszawie i... do dzisiaj nie mam wizy, z tego co wiem to w tym roku juz jej nie dostanę na pewno, najprawdopodobniej dopiero w styczniu. Wiec w moim przypadku sam czas rozpatrywania przez ambasade w Warszawie to bedzie około 14 miesięcy - o ile znowu cos się w międzyczasie nie zmieni)) Za to w Wiedniu „poszło” szybko Bo dokumenty wysłałam w połowie maja 2004, a rozmowę miałam już w październiku. Pozdrawiam wszystkich)) Odpowiedz Link
andy_pro Re: Ambasada w Warszawie 01.12.05, 11:26 Część Myślę że w styczni już będzie po wszystkim, to jeszcze tylko miesiąc. A co do statystyk to też się zastanawiam, komu się tak szybko udaje. Ja nie liczę na 50%, a na 80% i to wydaje mi się dość optymistyczne. Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę wytrwałości. Odpowiedz Link
molsoncanadian Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 20:32 nie jestem holendrem, ale mialem kiedys znajomego ktory mial obywatelstwo holandii (hindus ze Sri Lanka), urodzil sie tam, spedzil pierwsze kilkanascie lat, przyjechal do Canada z rodzicami, zadne z nich nie mialo obywatelstwa Canada, mowili ze Holandia nie pozwala miec dwoch obywatelstw, i przyjmujac Canadyjskie, musieliby pozbyc sie holenderskiego, a tego robic nie chcieli. Odpowiedz Link
andy_pro Re: Ambasada w Warszawie 28.11.05, 23:37 Wydaje mi się, ale nie jestem w tej sprawie ekspertem, to prawo międzynarodowe zabrania posiadania więcej niż jedno obywatelstwo. I wydaje się to dość logiczne bo w końcu komu jesteś wierny nowej żonie czy starej. Chyba że raz tej , a raz tej Historia znajomego też wydaje się dość dziwna, bo jeśli posiadał już jak rozumiem obywatelstwo holenderski. Poczym przyjechał do Kanady i mógł otrzymać obywatelstwo Kanadyjskie to w jaki sposób Holandia może mu to zabronić. A w zasadzie skąd ma wiedzieć Holandia, ze jakiś jej obywatel otrzymał obywatelstwo innego kraju np. kanadyjskie. W końcu otrzymanie tegoż obywatelstwa jest sprawa miedzy nim (twoim znajomym), a Kanada i nic do tego Holandii. Łatwiej wyobrazić sobie odwrotna historie, że Kanada może kazać zrzec się obywatelstwa holenderskiego, czy tego naszego „starego” na którym „wjechaliśmy” do Kanady. Ale Kanada tego nie wymaga. Odpowiedz Link
syswia Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 03:19 Wydaje mi się, ale nie jestem w tej sprawie ekspertem, to prawo międzynarodowe > zabrania posiadania więcej niż jedno obywatelstwo. Zle Ci sie wydaje. Istnieja panstwa, ktore wykluczaja podwojne obywatelstwo, istnieja takie, ktorych to w ogole nie obchodzi. Czasem zalezy w jakiej kolejnosci sie te obywatelstwa nabywa. Na przyklad: nie mozna byc jednoczesnie obywatelem Kanady i Indii, a mozna byc jednoczesnie obywatelem Polski i Kanady. Odpowiedz Link
voytek74 Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 03:48 syswia napisała: A wlasnie ze mozna Prawo sie zmienilo okolo rok temu. > Na przyklad: nie mozna byc jednoczesnie obywatelem Kanady i Indii, a mozna byc > jednoczesnie obywatelem Polski i Kanady. Odpowiedz Link
nappy Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 06:45 hi, w kilku zdaniach odnosnie sprawy "dwoch paszportow"w holandii.bedac single czyli samotnym ob.polski masz prawo do posiadania dwoch obywatelstw,lecz w przypadku kiedy jestes po slubie z obywat/telka polski ktorys z was musi zrezygnowac z paszportu polskiego.wszystko to porobilo sie jakis czas temu bo jak wiadomo jezeli jest mala grupka ludzikow ktora cos kreci to sie wprowadza nowe przepisy obowiazujace kazdego.czyli nappy ma dwa papierki co jednoczesnie "zobowiazuje "mnie do ewentualnej pomocy militarnej w holandii ipolsce plus dwie oplaty za wyrobienie nowego doc. a tak na marginesie ten znajomy ze sri lanki prawd.tamil jezeli ma zome z tym samym obyw. to ktorys z nich musi sie pozbyc jednego z paszportow. ide bo juz nakrecilem za duzo. pozostaje, nappy Odpowiedz Link
za_morzem dwa paszporty 29.11.05, 09:01 a ja sie dowiedzialem ostatnio od w duzym rzadowym budynku od rzadowej urzedniczki Human Resources Canada ze nie mozna miec paszportu kanadyjskiego i polskiego... Odpowiedz Link
syswia Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 19:42 A to przepraszam... mam stare dane wczoraj sluchalam radio: ponoc nie mozna byc jednoczesnie lordem brytyjskim i obywatelem Kanady... a zwyklym Brytyjczykiem i Kanadyjczykiem mozna sobie byc? Odpowiedz Link
andy_pro Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 14:14 Dzięki za odpowiedz. Fakt, jak to zauważasz nie jestem w tej sprawie ekspertem. Ale ty również bo nie rozumiesz nawet co to jest prawo międzynarodowe i czym się różni od prawa wewnętrznego danego kraju. Tak jak napisałem prawo międzynarodowe zabrania posiadanie więcej jak jednego obywatelstwa, ale niektóre kraje jak piszesz nic sobie z tego nie robią, a inne zmuszają do zrzeknięcia się jednego przed przyjęciem drugiego. I nie jest to pozbawione sensu. A tak na marginesie to skat Indie wiedza ze ich obywatel przyjął obywatelstwo Kanadyjskie? Bo jak rozumiem Kanadzie to nie „przeszkadza” ze jakiś X ma Indyjskie, a potem przyjeżdża do Kanady i otrzymuje obywatelstwo Kanadyjskie. „a mozna byc jednoczesnie obywatelem Polski i Kanady.” Nie zapominaj ze to nie jest tak do końca prawda nie jesteś obywatelem Polski i Kanady, raczej w Polsce jesteś obywatelem TYLKO Polski, a w Kanadzie TYLKO obywatelem Kanady. Jeśli mi nie wierzysz spróbuj to wyjaśnić w Polsce np. policjantowi ze jesteś Kanadyjczykiem, a nie Polakiem (w przypadku gdy posiadasz dwa obywatelstwa) i musi powiadomić Konsula zanim Cię np. aresztuje. Odpowiedz Link
molsoncanadian Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 16:27 jesli mnie pamiec nie myli, to prawo miedzynarodowe nie reguluje tak dokladnie sprawy obywatelstwa i zostawia to jurysdykcji krajow, ale moge sie mylic, to juz 10 lat jak ostatni raz mialem z tym kontakt. co do faktu ze nie moge miec 2 obywatelstw. polska pozwala obywatelom polski posiadac inne obywatelstwa niz polskie, ale na terenie polski traktuje osoby posiadajace polskie obywatelstwo jak polakow, nie obcokrajowcow. jest jednak maly kruczek, jesli obywatel polski i na przyklad canada, zostanie wpuszczony do polski pokazujac Canadian Passport, to bedzie traktowany jako obywatel Canada, nie polski. Wiaze sie z tym fakt, ze pobyt nie moze przekroczyc 90 dni (albo cos takiego), ze nie moze podjac pracy, nie ma prawa do opieki zdrowotnej w ramach polskiego systemu zdrowotrego, ze nie moze sie uczyc...... ale z drugiej strony ma opieke Canada nad soba, czyli w momencie gdy polski policjan chcialby aresztowac taka osobe (za wszystko jedno co), to policja na wyrazne zadanie osoby aresztowanej MUSI poinformowac konsulat Canada! I kolejna sprawa, niektore kraje uznaja wielokrotne obywatelstwa, inne maja zasady jak nabylo sie kolejne i czasami je dopuszczaja, czasami nie. Sa takze kraje ktore nie uznaja obywatelstwa innego niz tego kraju (dla ich obywateli). Wiem ze sa kraje, ktore wymagaja aby nowy obywatel przedstawil w terminie na przyklad 2 lat od nauralizacji, dokumentu o utracie poprzedniego obywatelstwa (dania). i jeszcze na koniec 2 najbardziej popularne sposoby uzyskania wiele obywatelstw. naturalizacja - dobrowolne przyjecie obyuwatelstwa nowego kraju, po spelnieniu warunkow, egzaminow, przysiegi......... urodzenie - mozna uzyskac obywatelstwo przez urodzenie przez krew lub przez ziemie. Polska i inne kraje europejskie nadaja obywatelstwo dla WSZYSTKICH osob urodzonych z obywateli tych panstw, niezaleznie od miejsca urodzenia. Panstwa Ameryk, nadaja obywatelstwo dla tych osob ktore urodzily sie na ich terytorium. wiec latwo wyobrazic sobie sytuacje, ze obywatelka Norwegii, ktora za meza ma obywatela Canada, jest na wakacjach w Costa Rica, tam rodzi sie jej dziecko, ktore automatycznie otrzymuje 3 obywatelstwa!!! Odpowiedz Link
pikorpikor Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 18:08 jesli obywatel polski i na przyklad canada, zostanie wpuszczony > do polski pokazujac Canadian Passport, to bedzie traktowany jako obywatel > Canada, nie polski Na teranie Polski jesteś zawsze traktowany jako Polak, jeżeli nim oczywiście jesteś. pozdr. Odpowiedz Link
molsoncanadian Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 19:11 i tak i nie. jesli wjade do polski na Canadian passport, to polacy chcac czy nie beda zmuszeni do chonorowania mojego obywatelstwa, ja z drugiej strony bedac otrzymam prawo do ochrony ze strony konsulatu kanadyjskiego. oczywiscie polacy moga robic problemy, dlaczego osoba mowiaca po polsku ma nie polski paszport, albo dlaczego nie posiadam oficjalnego dokumentu o zrzeczeniu sie obywatelstwa.... to samo moze robic policjant, ale dalej jesli polacy wposzcza mnie na moim Canadian Passport, MUSZA traktowac mnie jak nie polaka. Odpowiedz Link
pikorpikor Re: Ambasada w Warszawie 30.11.05, 02:01 USTAWA z dnia 15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim. Art. 2. Obywatel polski w myśl prawa polskiego nie może być równocześnie uznawany za obywatela innego państwa. w Polsce obowiązuje Polskie prawo... pozdr. Odpowiedz Link
andy_pro Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 22:51 Z całym szacunkiem, ale nie mogę się z tobą zgodzić przynajmniej w kilku kwestiach. Po pierwsze chyba mnie nie zrozumiałeś, nie twierdze że nie można mieć dwóch obywatelstw, znam nawet takich co maja trzy. Lecz rzeczywistość nie zawsze się pokrywa z prawem, ale mniejsza oto. Nie mam zamiaru się w dawać w dyskusje o prawie międzynarodowym jest to dość zawiły temat, a nie czuje się kompetentny w tych sprawach. A poza tym dla nas nie zawsze jest to aż takie ważne. Po drugie niestety przykro mi to stwierdzić, ale to co piszesz: „jest jednak maly kruczek, jesli obywatel polski i na przyklad canada, zostanie wpuszczony do polski pokazujac Canadian Passport, to bedzie traktowany jako obywatel Canada, nie polski.” jest to wierutna bzdura. Dlaczego, a to dlatego ze jako obywatel Polski NIE MOŻESZ wjechać do Polski posługując się paszportem innego kraju. Ale na koniec małe pocieszenie jest to tylko teoria. Mimo to jednak, że uda ci się przekroczyć granice na paszporcie obcego kraju, to jednak jesteś nadal traktowany jako Polak. A dzieje się tak dlatego iż władze polskie przymykają oko na to jaki paszport posiadasz, zwłaszcza tyczy się to dzieci, które urodziły się za granicą (myślę tu o krajach w których nabyły obywatelstwo z prawa ziemi) a są obywatelami Polskimi z prawa krwi. Jeśli masz jakieś wątpliwości proponuje przeczytać post pikorpikor: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=31810730&a=31856438 lub zaglądnąć do konstytucji. Odpowiedz Link
syswia Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 19:51 he he he dobra, niech Ci bedzie, nie rozumiem prawa miedzynarodowego po prawdzie z prywatnego 5 nie dostalam, ale na publicznym prof byl ze mnie calkiem zadowolony.... choc przyznaje bylo to z 10 lat temu.... Molson ladnie wytlumaczyl. Chyle czola. Odpowiedz Link
titos74 Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 20:43 zgadzam sie z kol. pikorpikor jesli Polak wjedzie do Polski na np. paszport kanadyjski, bedzie tutaj formalnie traktowany jako kanadyjczyk !!! Bo co powiecie jesli bedzie chcial zalatwic jakias sprawe formalna w urzedzie i bedzie musial sie wylegitymowac dokumentem tozsamosci (swoim paszportem) to Pani w okienku nie p[otraktuje go jak Polaka jesli w ogole potraktuje ) A jesli pokaze schowany w kieseni Polski dowod osobisty to juz calkiem inna bajka, wydaje mi sie ze bedzie lamal prawo poslugujac sie raz polskim raz kanadyjskim dokumentem w zaleznosci od potrzeb ... Odpowiedz Link
qwilleran Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 21:16 Na stronie CIC mozna znalezc informacje na temat podwojnego obywatelstwa. Adres strony: www.cic.gc.ca/english/citizen/dualci_e.html Oto co CIC pisze o podwojnym obywatelstwie: "Whenever you are in a country that recognizes you as a citizen, its laws take priority over the laws of any other country of which you may be a citizen." ("Gdy znajdujesz sie w kraju, ktorego jestes obywatelem, nie zapominaj ze przepisy prawne tego kraju maja pierwszenstwo przed przepisami innych krajow, ktorych obywatelstwo mozesz rowniez posiadac.") Odpowiedz Link
za_morzem Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 21:43 jesli masz polskie obuwatelstwo i wjedziesz do polski na kanadyjskim paszporcie, rzad polski nic nie MUSI. jestes obywatelem polski i tak na terenie polski bedziesz traktowany. Odpowiedz Link
za_morzem polak z "canada passport" w polsce 29.11.05, 22:20 jako obywatel kanady na terenie polski mozesz korzystac z pomocy konsulatu kanadyjskiego choc nie gwarantuje to ze bedziesz przez wladze polskie traktowany jako kanadyjczyk... jesli jestes szczesliwym posiadaczem paszportu kanadyjskiego wystarczy go otworzyc na ostaniej stronie i przeczytac drugi paragraf. ow akapit chyba powinen rozwiac watpliwosci poruszane w owej dyskusji. Odpowiedz Link
andrew-1 Re: polak z "canada passport" w polsce 29.11.05, 22:34 Przeczytaj ostrzezenie : www.voyage.gc.ca/main/pubs/dual_citizenship-en.asp Odpowiedz Link
molsoncanadian Re: polak z "canada passport" w polsce 29.11.05, 22:41 to samo zrodlo, potwierdza, ze jesli wjade do polski jako canadian, wladze Canada beda w stanie udzielic mi pomocy, w razie potrzeby: Always use your Canadian passport The Canadian government strongly encourages you to use your Canadian passport when travelling abroad, especially when entering the country of your second citizenship. Using your Canadian passport may provide the basis under which Canada can provide you with consular assistance if you run into difficulties. You should also obtain a visa, if that is required for entry by Canadian citizens, and always present yourself as a Canadian when dealing with local authorities. www.voyage.gc.ca/main/pubs/dual_citizenship-en.asp Odpowiedz Link
andy_pro Re: polak z "canada passport" w polsce 29.11.05, 22:59 Tak władze Kanady, TAK. Lecz władz Polski udziela ci jej więcej , bo jak już napisałem nie możesz wjechać do Polski jako Canadian. Pozdrawiam Odpowiedz Link
andrew-1 Re: polak z "canada passport" w polsce 30.11.05, 00:33 andy_pro napisał: > bo jak już > napisałem nie możesz wjechać do Polski jako Canadian. ________________________________________________________________________ Zle pisales , moze wjechac do Polski z paszportem jakim chce ale wyjechac juz nie musi co jest okreslane na zachodzie ( USA , Kanada , Australia ) mianem "pulapka paszportowa" gdy kapral na granicy z wazna mina powie ... polski paszport prosze . Odpowiedz Link
za_morzem Re: Ambasada w Warszawie 29.11.05, 23:13 oczywiscie ze wladze kanadyjskie udziela ci pomocy jakiejkolwiek beda mogly. jednak na ostatniej stronie paszportu i rzadowej stronie wspomnianej wyzej ostrzegaja ze moga stracic mozliwosci pomocy gdyz znajdujesz sie w juyrysdykcji polskiego prawa. patrz: molsoncanadian napisal: "wposzcza mnie na moim Canadian Passport, MUSZA traktowac mnie jak nie polaka." wiec polskie wladze nic nie MUSZA, jestes obywatelem polskim i podlegasz polskiemu prawu. Odpowiedz Link
pikorpikor Re: Ambasada w Warszawie 30.11.05, 02:28 No właśnie ogólnie nie rozumię problemu. Przecież sprawa jest oczywista. A jak ktoś myśli, że bedzie se wyciągoł, którego paszporta chce, kiedy mu wygodniej to jest z jakiejś innej planety. Jakieś "pułapki" itp. - jak ktoś nie chce być Polakiem to może się zrzec Polskiego obywatelstwa i ma po sprawie. No chyba, że Kwasek nie da zgody na pozbycie się patrioty ) pozdr. Odpowiedz Link
andy_pro Re: Ambasada w Warszawie 30.11.05, 13:31 Cześć Ja też nie rozumiem o co niektórym tu chodzi? Myślę ze jak ktoś nie chce zrozumieć spraw oczywistych, a dąży jedynie aby postawić na swoim. (Wątpię czy nawet czyta to co się pisze.) To taka dyskusja niema sensu. Musze się zgodzić w 100% z Tobą. Jak ktoś (osoba z dwoma paszportami Polski i Kanady) chce wjeżdżać do Polski na paszporcie Kanadyjskim to pisemko do prezydenta o orzeczenie się obywatelstwa (ponoć nie jest to takie proste i szybkie) i po sprawie. Nie będzie miał problemu. Kwasek jak kwasek, ale kaczucha to chyba się już takiego patrioty nie pozbędzie . A co do „pulapkek paszportowych" to jedynie ten „kapral na granicy z wazna mina powie” oto mandacik dla obywatela andrew-1 proszę. Za posługiwaniem się paszportem obcego kraju na terytorium własnego kraju. Czego z całego serca nie życzę. Odpowiedz Link
molsoncanadian z rozmowy z konsulem polskim w Ottawa 30.11.05, 13:45 www.compmore.net/~czeslaw/wizy/fax.htm#ottawa wiem, ze jest to dosc stare (11 listopad 2003), ale wydaje mi sie ze oddaje sedno sprawy. Jesli bede podawal sie za Canadian, i tylk za Canadian, jesli nie bede raz poslugiwal sie jednymi raz drugimi dokumentami, to wszystko bedzie tak jak byc powinno. Cz.P.: Gdyby doszlo na granicy przy wyjedzie z Polski do jakiegos incydentu, ze Sluzby Graniczne pytaly by sie, na jakie przepisy, na co mozna by sie wtedy powolywac? P. Konsul: Prosze pana, nie moze dojsc do zadnego incydentu, chyba ze ktos sie zachowal w ten sposob, ze najpierw bedzie sie przedstawial jako obywatel kanadyjski, a w momencie kiedy na przyklad przekroczy wymagania wizowe, czas pobytu w Polsce czy tez wejdzie w kolizje z jakimis innymi przepisami i wtedy objawi sie jako polski obywatel, chcac byc nie ukaranym za przekroczenie tych przepisow. Zadnej innej takiej sytuacji byc nie moze. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: z rozmowy z konsulem polskim w Ottawa 30.11.05, 14:02 molsoncanadian ostatnio mialem goscia z Kanady i urzednik na lotnisku powiedzial ze jak wlatuje na paszport Kanadyjski to na takim ma wyleciec z Polski... Odpowiedz Link
andy_pro Re: z rozmowy z konsulem polskim w Ottawa 30.11.05, 14:32 Wcale nie jest takie stare, gdyż problem ten jest może trochę straszy i wciąż nierozwiązany. Wygląda to mniej więcej tak ze przepisy swoje, a władze polskie pod naciskiem Poloni co innego. Właśnie to wtedy gdzieś koło roku 2003, o ile dobrze pamiętam wybuchła wielka awantura rozpętana przez Polonie. Chodziło oto, aby wydawać wizy Polakom do ich paszportów innych krajów. (Głównie chodziło o dzieci które rodziły się w Kanadzie, USA, i posiadały dwa obywatelstwa. Wielu nie chciało wyrabiać polskich paszportów, gdyż jak mówi sama Pani konsul: „ ...paszporty drukuje się długo, bo są drukowane w kraju. Oczywiście można otrzymać paszport tymczasowy, ale tez jest potrzebny moment na to, żeby jednak przygotować taki paszport” i więcej to kosztowało. Więc co nasze Polskie mądre władz, aby dbać o wyborcę poza granicami zrobiły. Przymykają oko na łamanie prawa i wydają wizy Polakom, dopuszczaj posługiwanie się obcymi paszportami na terenie Polski (na granicy przy wjeździe). Ale to chyba nie powinno nas dziwić, zwłaszcza tych co mieszkają w Polsce i spotykają się z tym na co dzien. Dla podkreślenia tego co piszę proszę się zastanowić nad wypowiedzią pani konsul : „ ...P. Konsul: Oczywiscie, ze tak! Wie pan, ja to bym dyskutowala, czy nowa interpretacja... Ja mysle, ze zycie wymaga jednak pewnej liberalizacji, bo przepisy mowia tak: wize wydaje sie cudzoziemcowi, a cudzoziemcem jest kazdy, kto nie posiada polskiego obywatelstwa. Jaki z tego nalezy wysnuc wniosek? Zaden obywatel polski nie powinien w innym paszporcie uzyskac wizy. Natomiast zycie przynosi sytuacje trudniejsze, ktore kaza sie do nich dostosowac...” Słowo dostosować brzmi tu dość ładnie. Molsonncanadian, czy nie uważasz ze to co mówi ta Pani to dość naciągane? Czy to co piszesz: „Jesli bede podawal sie za Canadian, i tylk za Canadian, jesli nie bede raz poslugiwal sie jednymi raz drugimi dokumentami, to wszystko bedzie tak jak byc powinno.” To nie brzmi dla Ciebie jak ukrywanie czegoś? Oczywiści, że kto tam będzie sprawdzał obywatelstwo. Czyli jak to ukryjemy i nikt nie dojdzie to jakoś będzie. Jakież to Polskie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
molsoncanadian Re: z rozmowy z konsulem polskim w Ottawa 30.11.05, 16:42 > Molsonncanadian, czy nie uważasz ze to co mówi ta Pani to dość naciągane? Czy > to co piszesz: „Jesli bede podawal sie za Canadian, i tylk za Canadian, j > esli > nie bede raz poslugiwal sie jednymi raz drugimi dokumentami, to wszystko bedzie > > tak jak byc powinno.” To nie brzmi dla Ciebie jak ukrywanie czegoś? Oczyw > iści, > że kto tam będzie sprawdzał obywatelstwo. Czyli jak to ukryjemy i nikt nie > dojdzie to jakoś będzie. Jakież to Polskie. pisalem to wielokrotnie, I AM CANADIAN, mam polskie pochodzenie (i obywatelstwo), mowie po polsku, ale I AM CANADIAN! niezaleznie gdzie na swiecie, jadac do Polski, UK, US... chce byc traktowany jak CANADIAN! polskie obywatelstwo dostalem przez przypadek, Canadian zostalem z wlasnego wyboru, dlaczego przypadek ma rzadzic moim zyciem? nie chce niczego ukrywac, chce byc konsekwentny w moim wyborze! logicznie rozumujac, mam dwa obywatelstwa, ale tylko jeden paszport i nie jest to polski paszport. chce odwiedzic rodzine w polsce, jade tam jako obywatel nie polski, poddaje sie wszystkim wymogom stawianym przez polske dla obcokrajowcow, dlugosc pobytu, zakaz wykonywania pracy, brak bezplatnej opieki zdrowotnej... ale z drugiej strony mam nad soba opieke konsularna panstwa ktorego paszportu uzylem zeby do polski wjechac. Jesli bede konskwentny, i przez caly swoj pobyt nie bede krecil ze raz jestm polakiem a raz nie, to moim zdaniem powinienem byc traktowany jako nie polak. procedura zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego jest niezmiernie dluga, wymaga ogromnej ilosci papierkow i jest kosztowna. nie prosilem o polskie obywatelstwo, nie bede prosil zeby go oddac, po prostu nie uzywam go! nastepna sprawa to moje dzieci, ktore maja tak jak ja tylko Canadian Passport, i chociaz maja prawo do polskiego obywatelstwa, to nigdy formalnie go nie otrzymaly, wiec co maja te dzieci zrobic? omijac polske szerokim lukiem? I na deser, moje prawo jazdy z polski przestalo byc wazne kilka lat temu, moj dowod osobisty takze nie jest juz wazny, wiec wyobraz sobie sytuacje, ze jednak wjechalem do polski na polskim paszporcie (przelamalem sie, zaplacilem i odczekalem swoje), jade wiec sobie samochodem przez warszawe, gdy nagle zatrzymyje mnie patrol policji, ja spokojnie wyciagam swoje Ontario driving Licence i tu okazuje sie ze mam PROBLEM, jako polak nie mam prawa do poslugiwania sie nie polskimi dokumentami na terenie polski! Ale przeciez moge potwierdzic ze mam Canadian Citizenship, wiec wyciagam swoj Canadian Passort, ale tu jest kolejna niespodzianka, nie przekroczylem granicy na tym paszporcie, wiec jestem polakiem nielegalnie poslugujacym sie nie polskimi dokumentami! paranoja ale coz zobaczymy jakie jest zycie, mam nadzieje ze moja logika jest prawdziwa, i ze panstwo polskie potraktuje mnie jak Canadian jak wyladuje na Okeciu Odpowiedz Link
za_morzem polak z "canada passport" w polsce 30.11.05, 21:27 "jako polak nie mam prawa do poslugiwania sie nie polskimi dokumentami na terenie polski!" to chyba jest logiczne... dla wladz polskich jestes polakiem nie kanadyjczykiem, dla wladz kanadyjskich przebywajac w polsce jestes polakiem z kanadyjskim paszportem i umywaja rece od wszystkiego. dla kanadyjczykow w kanadzie jestes polakiem z kanadyjskim obywatelstwem. w kolo macieju. czy chcesz czy nie chcesz jestes polakiem, mozesz sobie wybrac obywatelstwo ale narodowosc masz taka jaka masz. stwierdzenia ze jak wjezdzasz na kanadyjskim paszporcie to polacy MUSZA, jest bardzo naiwne... podlegasz polskiemu prawu jako polak i rzad kanadyjski to potwierdza. wybranie bycia narodowosci jest tak samo mozliwe jak wybranie native language. czyli niemozliwe... mozesz sie poslugiwac dokumaentami kanadyjskimi w polsce o ile zataisz polske obywatelstwo, ale to raczej ma krotkie nozki. Odpowiedz Link
andy_pro Re: z rozmowy z konsulem polskim w Ottawa 01.12.05, 11:20 Cześć Przypadkiem się tylko nie obraź, ale ja nie twierdze że nie jesteś CANAIAN. Cieszę się z Tobą. Nie chce pozbawiać Cię prawa wyboru, jeśli chcesz być Canadian to nim bądź. Zgadzam się z tobą w 100% w tej kwestii każdy powinien mieć prawo wyboru. Ale ja bardziej piszę o stanie prawnym, a nie o tym co to byśmy chcieli. Moje wypowiedzi maja raczej na celu ustalenie stanu faktycznego, a nie rozwodzenia się czy nam się to podoba, czy nie?, czy jest to logiczne, czy nie?. Piszesz że: „procedura zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego jest niezmiernie dluga, wymaga ogromnej ilosci papierkow i jest kosztowna” no cóż to prawda i nie daje gwarancji, że będzie pozytywna. Ale Prawo jest Prawem, wszędzie w Polsce, czy w Kanadzie i należy go bezwzględni przestrzegać, czy nam się to podoba czy nie. Nie możemy się obrażać na prawa i mówić mi się to nie podoba to tego nie będę przestrzegał. „logicznie rozumujac, mam dwa obywatelstwa, ale tylko jeden paszport i nie jest to polski paszport.” – nie zapominaj masz dwa obywatelstwa, paszport to tylko dokument, który je potwierdza. Nie masz tylko dokument !!! „chce odwiedzic rodzine w polsce, jade tam jako obywatel nie polski, poddaje sie wszystkim wymogom stawianym przez polske dla obcokrajowcow,” – zastanów się na tym chwile, piszesz że masz obywatelstwo polski, to jak mażesz być traktowany jako obcokrajowiec w Polsce. To nie jest logiczne, a sam się powołujesz na logikę. Myślę że problem nie leży w nie rozumieniu praw, Ty się trochę obraziłeś na Polskę, że nie chce w Tobie widzieć Kanadyjczyka. Jeśli jednak chcesz być konsekwentny w swoim wyborze i chcesz być tylko Canadian, bo jak piszesz Polski paszport masz przez przypadek to musisz podjąć się procedury zrzeczenia obywatelstwa. To ze jest ona niewygodna dla Ciebie i droga to trudno. W Kanadzie jest pewnie wiele praw które nie są po Twojej myśli i słono trzeba za nie płacić. Ale prawo jest prawem i niezależnie czy jest dobre, czy nam się podoba to należy go przestrzegać. Pozdrawiam Odpowiedz Link
andrew-1 Re: z rozmowy z konsulem polskim w Ottawa 30.11.05, 21:53 andy_pro napisał: > Wygląda to mniej więcej tak ze przepisy swoje, a władze polskie pod naciskiem > Poloni co innego. Właśnie to wtedy gdzieś koło roku 2003, o ile dobrze pamiętam > > wybuchła wielka awantura rozpętana przez Polonie. Chodziło oto, aby wydawać > wizy Polakom do ich paszportów innych krajów. ________________________________________________________________________________ Zle pamietasz , zaczelo sie w 1997 , wtedy to przestano wydawac nam wizy do naszych paszportow ( Kanada , Australia ) w zamian wciskajac polskie paszporty sadzac ze na gwizdek Warszawy Polonia z zielonymi w zebach ustawi sie w kolejce po ten nikomu nie potrzebny dokument podrozy . Odpowiedz Link
andy_pro Re: z rozmowy z konsulem polskim w Ottawa 01.12.05, 10:52 Dziękuje serdecznie za korektę. W końcu coś sensownego napisałeś za co duży plus. Drugi plus przyznam za upór, z jakim starasz się cokolwiek skorygować w tym co piszę. Brawo!!! Niema to niestety wielkiego w wpływu na sedno sprawy, bo co za różnica czy 1997 czy 2003. Ta druga data to raczej zakończenie hecy (przynajmniej częściowo). Pamiętaj nie chcesz polskiego paszportu jest droga, aby się go pozbyć, a swoja drogą to wstyd mi za Ciebie. Wcale nie rozumiem dlaczego ten paszport (narodowość) polski tak cię uwiera. Ja wiem ta opłata za paszport, ale jest na 10 lat. Z praktycznej strony to nawet dobrze mieć dwa paszporciki. Postaraj się wytężyć i podejść praktycznie, jak kilka razy pojedziesz do Polski przez te 10 lat, to może nawet taniej wyjdzie niż wizy. Może ten sposób, będzie dla Ciebie bardziej wymowny. Pozdrawiam Odpowiedz Link
pikorpikor Re: z rozmowy z konsulem polskim w Ottawa 01.12.05, 13:38 Generalnie widać, że niektórzy nie potrafią się pogodzić z tym, że nie mają wpływu na miejsce urodzenia (rzeczywistością) ) Oczywistością jest też, że nie mamy wpływu na wiele innych rzeczy - mimo, że byśmy chcieli. A argumenty, że ktoś coś czuje lub chciałby nieźle mnie bawią Nich czuje i chce - to bardzo ważne - ale może się to różnić od rzeczywistości Ja się mogę np czuć Grekiem. A co nie da mi ktoś? Nie wolno? I niech mi tylko ktoś napiszę, że ja nie Grek!! ) Ja się czuję Grekiem i basta!! I tak w ogóle nie rozumię dlaczego nie dali mi jeszcze greckiego paszporta?? Przecierz ja mam taki real feeling. Ależ mnie to wkurza!! Jestem Grakiem i koniec!! Tylko bez polemiki bo ja Grek!! (Polak nie - bo ja się nie czuję i jest to mój świadomy wybór!) pozdr. Odpowiedz Link
molsoncanadian ha ha, very funny 01.12.05, 14:35 chcesz sie czuc kimkolwiek chcesz, to sie nim czuj, problem nie tylko w tym jak sie czujesz, a widac ze majaczysz, ale w tym czy masz prawo sie tym kimkolwiek czuc! nie, nie mialem wplywu na miejsce urodzenia, tak jak nie mialem wplywu na moje pierwsze obywatelstwo, ale drugie wybralem swiadomie! Czuje sie i jestem CANADIAN, mam podstawy zeby to powiedziec, nie tylko moje widzimisie ale coz, niektorzy maja powazny problem ze zrozumieniem ze czlowiek posiada wolna wole i ma mozliwosc wyboru. niektorzy tego nie wiedza, inni tego nie pojmuja. i niestety odnosi sie to nie tylko do jednostek, ale takze do calych oranizmow panstwowych, ktore potrafia tylko utrudniac zycie Odpowiedz Link
titos74 Re: ha ha, very funny 01.12.05, 14:42 pozwole sobie na krotki komentarz ... mozesz sie czuc kanadyjczykiem, ale mimo wszystko jestes polakiem posiadajacym kanadyjskie obywatelstwo. wczesniej ktos juz pisal podobnie, nie mozesz powiedziec ze jestes kanadyjczykiem, bo jestes polakiem i zostaniesz nim do smierci (po smierci tez ) mozesz powiedziec ze czujesz sie kanadyjczykiem czy i mozesz posiadac wszystkie ich cechy, ale jesli wyrosles w polsce to jestes polakiem. Odpowiedz Link
pikorpikor Re: ha ha, very funny 01.12.05, 14:55 > jestes polakiem posiadajacym > kanadyjskie obywatelstwo Ja bym raczej optował za Kanadyjczykiem polskiego pochodzenia. Kanadyjczykiem i Polakiem. (i to w tej kolejności bo daję prymat jednak temu, że bardziej się czuje Kanadyjczykiem, tam mieszka i jest związany bardziej z Kanadyjską społecznością - tu już jak najbardziej poważnie). pozdr. Odpowiedz Link
titos74 Re: ha ha, very funny 01.12.05, 14:44 to tak jak ja pojechalbym do chin, zdobyl chinskie obywatelstwo i od tego momentu uwazalbym sie za CHINCZYKA he he Odpowiedz Link
pikorpikor Re: ha ha, very funny 01.12.05, 15:03 Wiesz co jeżeli byś się z nimi zasymilował to ja uważam, że jak najbardziej byśbył Chińczyk i Polak. Choć to trudne do wyobrażenia ) pozdr. Odpowiedz Link
dradam1 no, troche jest tutaj na prawde 02.12.05, 06:22 U nas w miescie mieszka i pracuje lekarka. Nazwijmy sobie ja "Marysia" (tak naprawde posluguje sie ona innym , rownie familiarnym,imieniem). Otoz ona ukonczyla studia w Warszawie, zrobila tutaj , w Kanadzie, licencje i utrzymuje scisle kontakty z miejscowa Polonia. Duzo do niej "polonusow" chodzi. Problem tylko polega na tym, ze ona tak naprawde urodzila sie w Chinach , z "chinskiej" matki i ojca, i wyglada najzupelniej tak jak Chinka. Za to mowi bardzo przyjemnie po polsku, no i ma meza Polaka. No i teraz mam pytanie . Czy ona jest "kanadyjka" polskiego pochodzenia, czy "Chinka" z kanadyjskim paszportem, czy tez cos zupelnie innego. Jezeli tak, to kim ? Ja uwazam, ze jest ona "polska" lekarka, pracujaca w Kanadzie. A reszta mnie nie interesuje. Bo "bycie kims" jest kwestia samookreslenia. Ja jezdze truckiem, i to robie od ponad 10 lat. Jest mi z tym dobrze i nie zastanawialem sie czy jest to kwestia deklaracji kulturowej. Moze w Europie bycie "Polakiem" ma inny wydzwiek. U nas kazdy jest , w pewnym sensie, imigrantem, jak nie w pierwszym to w 6 pokoleniu. Poza NAI i Inui, ktorzy tez tak naprawde do Ameryki Polnocnej dostali sie z Azji. Pozdrawiam dradam1 Odpowiedz Link
za_morzem Re: no, troche jest tutaj na prawde 02.12.05, 06:36 niech kazdy sobie bedzie kim sie czuje, tylko niech nie zaprzecza kim jest. ze tak powiem. pani o ktorej wspominasz jest chinka wyksztalcona w polsce i mieszkajaca w kanadzie. kim sie czuje to jej sprawa. pisalem wylacznie o kwestiach technicznych. wychowujesz sie w grupie o tej samej mentalnosci/kulturze/obyczajowowsci przez 30 pierwszych lat swego zycia, przynalezysz do niej czy chcesz czy nie. pozniej mozesz sobie wybierac co chcesz, sam uwazam ze w czesci jestem kanadyjczykiem jak napisalem poprzednio, czescia tego kraju. no bo jestem. ale nie bede zaprzeczal ze jestem polakiem i ze pochodze z polski. zaprzeczanie temu jest niekaceptowaniem siebie jakim sie jest i udawanie kogos kim sie nigdy nie bedzie, nie wyobrazam sobie wypierania z glowy 30tu lat swojego zycia. ja osobiscie wole byc dumny z rzeczy z ktorych mozna byc dumnym i pietnowac te ktore trzeba zmienic. a sa rzeczy z ktorych mozna byc dumnym bedzac polakiem i sa rzeczy ktorych mozna sie wstydzic bedac kanadyjczykiem. i vice versa. Odpowiedz Link
andrew-1 Cytat z watku 04.12.05, 03:12 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=32628572&a=32878830 (...)U nas kazdy jest , w pewnym sensie, imigrantem, jak nie w pierwszym to w 6 pokoleniu. ________________________________________________________________________________ Ten kto sie urodzil w Kanadzie nie jest zadnym imigrantem , kazda inna ziemia jest dla niego obca , tylko ta kanadyjska jest jego . P.S. Zycze dalszego owocnego myslenia . Odpowiedz Link
blotniarka.stawowa Re: Cytat z watku 04.12.05, 05:08 andrew-1 napisał: > Ten kto sie urodzil w Kanadzie nie jest zadnym imigrantem , kazda inna ziemia > jest dla niego obca , tylko ta kanadyjska jest jego. Right on! Najlepszym przykladem nasze potomstwo - sprobujcie urodzonym tu dzieciom powiedziec, ze nie sa Kanadyjczykami . Nastolatki, ktore tu sie urodzily i wychowaly, choc bez wstydu (i slusznie!) przyznaja sie do polskiego pochodzenia i rodzicow imigrantow, same czuja sie przede wszystkim Kanadyjczykami. Andrew-1, Dradam mial zapewne na mysli fakt, ze populacja Kanady to mieszanka etniczna powstala na przestrzeni ostatnich stuleci przez migracje z innych kontynentow, a pierwotnymi Kanadyjczykami sa faktycznie 'natives'. Chociaz gdyby dalej siegnac, to i do Wikingow by sie dotarlo... Odpowiedz Link
qwilleran Re: Cytat z watku 04.12.05, 05:39 Spotkałam niedawno młodego Kanadyjczyka, tutaj urodzonego, rodzina wyemigrowała do Kanady z Polski po drugiej wojnie światowej, on nie mówi po polsku. Chłopak ten chce się starać o otrzymanie polskiego obywatelstwa, gdy o tym mówi aż mu się oczy świecą. Powiedział że zazdrości osobom z Europy, które wychowały się w krajach posiadających prawdziwą narodową tożsamość, bo jego zdaniem “Kanada to taki hotel”, “taka zbieranina ludzi z różnych krajów” wśród których on się czuje jak “człowiek znikąd”. Powiedział że całe życie brakowało mu właśnie tego typu tożsamości i poczucia przynależności do jakiegoś konkretnego kraju. Nawiasem mówiąc po uzyskaniu obywatelstwa chce pojechać na bardzo długie wakacje do Polski, a potem wrócić do Kanady, gdzie ma dobrze płatną pracę. Odpowiedz Link
andrew-1 Re: Cytat z watku 04.12.05, 05:59 qwilleran napisała: > Spotkałam niedawno młodego Kanadyjczyka ... ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Przeczytaj jaka jest definicja slowa -konfabulacja- i przestan sie wtracac : konfabulacja (łc. confabulari, confabulatus ‘rozmawiać; gadać’ od łc. con- od cum ‘z, razem z’ + fabulari ‘gadać, pleść’ od fabula ‘bajka’ psychol., psych. opowiadanie zdarzeń wymyślonych jako tych, które miały miejsce w czasie objętym luką pamięciową; także ogólnie o zmyślaniu przez kogoś wydarzeń, gł. dotyczących jego osoby. portalwiedzy.onet.pl/polszczyzna.html?qs=konfabulacja&tr=pol-obc&ch=1&x=27&y=9 Odpowiedz Link
za_morzem Re: Cytat z watku 04.12.05, 06:28 juz cytowales owo definicje odnosnie mojej skromnej osoby. czyzbys zbyt czesto spotykal sie z tym pojeciem w mlodosci ze ci tak weszlo w pamiec? nie wiem skad przyjechales z kraju ale zachowujesz sie jakbys nie byl ze zbyt duzego miasta w polsce. wielu kanadyjczykow ktorych spotkalem ma bardzo podobne podejscie do zacytowanego powyzej. zdaja sobie sprawe ze kanada to wygodny kraj do zycia, z w miare dobra ekonomia ale ogolnie jest to prowincja bez charakteru, duszy, czy tozsamosci. pewnie przyjechales tutaj z zona i dziecmi i jedyne kontakty jakie masz z kanadyjczykami polegaja na small talk w supermarkecie. poznaj troche ich zdanie na temat ich kraju. Odpowiedz Link
molsoncanadian wyluzuj sie 05.12.05, 01:13 > pewnie przyjechales tutaj z zona i dziecmi i jedyne kontakty jakie masz z > kanadyjczykami polegaja na small talk w supermarkecie. poznaj troche ich zdanie > na temat ich kraju. za_wielka_woda, ze nie masz rodziny i dzieci, ze nie masz kobiety ktora z toba chcialaby spedzic zycie, to nie oznacza, ze masz prawo ponizac ludzi, ktorzy potrafili swoje emocjonalne zycie sobie ulozyc. Ja, mam zone i dzieci, ja rozmawiam z ludzmi w sklpie, na placu zabaw, w kosciele, w szkole, u siebie w domu i u innych ludzi w domach; rozmawiam o wszystkim, o pododzie i o dupie maryny; jest tylko jedmo ale nie pytam nikogo o przynaleznosc rasowa, polityczna, narodowosciowa i jakakolwiek jeszcze. czlowieku, nie wiem kim jestes, ale jest w tobie ogromna gorycz, z twoich tekstow wnioskuje, ze teskisz, za swoim dziecinstwem, za zielonymi lakami, lub betonowymi blokolwiskami. pomysl czasami, przestan oceniac ludzi i szufladkowac ich patrzac przez fakt ze ciebie "wyrwano" sila z polski. i ponownie ponawiam apel, napisz swoja historie, jak ty sie w Canada naprawde znalazles, dlaczego jest tyle goryczy w tobie i dlaczego tak bardzo tesknisz za wspomnienem i nie potrafisz do niego wrocic jesli nie jestes w stanie odpowiedziec na moje pytania, to nie pisz wogole Odpowiedz Link
andrew-1 Re: wyluzuj sie 05.12.05, 03:21 molsoncanadian napisał: > napisz swoja historie, jak ty sie w Canada naprawde znalazles ________________________________________________________________________________ Troche historii , w poczatkach lat osiemdziesiatych Kanada wprowadzila dla polakow specjalny program polegajacy na tym ze kazdy ktory sie tutaj znalazl mogl zlozyc aplikacje o imigracje bez opuszczania Kanady ( aplikacje byly rozpatrywane przez konsulaty w Ameryce ) , nie bylo zadnych wymagan i praktycznie kazdy kto przyjechal do przyslowiowej ciotki w odwiedziny mogl dostac PR , bufetowa , magazynier z GS-u nie mieli z tym zadnych problemow . Program zostal zlikwidowany bodajze w 1993 r a jego poklosie mozna zaobserwowac np. na tym forum w komentarzach coponiektorych "mocarzy" intelektu . Odpowiedz Link
molsoncanadian Re: wyluzuj sie 05.12.05, 13:43 napsz swoja historie, jak TY Sie tu znalazles, a moze to jest o tobie: > Troche historii , w poczatkach lat osiemdziesiatych Kanada wprowadzila dla > polakow specjalny program polegajacy na tym ze kazdy ktory sie tutaj znalazl > mogl zlozyc aplikacje o imigracje bez opuszczania Kanady ( aplikacje byly > rozpatrywane przez konsulaty w Ameryce ) , nie bylo zadnych wymagan i > praktycznie kazdy kto przyjechal do przyslowiowej ciotki w odwiedziny mogl > dostac PR , bufetowa , magazynier z GS-u nie mieli z tym zadnych problemow . wiele piszesz, wiele narzekasz, ale nigdy nie napisales jak tu przyjechales, unikasz tego jak ognia, dlaczego? Odpowiedz Link
za_morzem Re: wyluzuj sie 07.12.05, 08:24 nie narzekam tylko sie dziele sie wrazeniami jesli chodzi o to co widze naokolo. znam wielu kanadyjczykow ktorzy sie zgadzaja z moimi opiniami, przedewszystkim sa to ci dobrze wyksztalceni i bardzo duzo podruzujacy. zreszta jakie mozna miec zdanie na temat architektury kanadyjskiej czy na przyklad stosunkow miedzyludzkich? przeciez jak jest to widac. co do tego jak tu przyjechalem bylo to tak dawno ze nie wydaje mi sie zeby mialo jakikolwiek sens o tym wspominac. moj ekshibicjonizm tez ma granice. na pewno nie byla to ekonomiczna emigracja. no i przyjechalem juz do kanady z pobytem stalym. to a'prospos insynuacji andrew. Odpowiedz Link
za_morzem Re: wyluzuj sie 05.12.05, 03:32 przedewszystkim wydaje mi sie ze andrew obrazil tutaj kogos posadzajac ja o konfabulacje, jakos to ci nie przeszkadzalo. jesli ktos pisze cos na pewnym poziomie mozna odpowiedziec na tym samym. *** kanadyjczycy maja rozne opinie na temat swojego kraju sugerowanie ze ktos zmysla bo cos sie nie zgadza z jego podejsciem jest troche nie fair. ja osobiscie poznalem wielu kanadyjczykow czy amerykanow "goniacych" za swoja tozsamoscia wiec wysoce autorytatywne oskarzenie o konfabulce uwazam ze bardzo aroganckie i bezpodstawne. *** nie mam intencji obrazania nikogo ze wzgledu na posiadanie rodziny nie wmawiaj mi nonsensow. rodzinia to podstawowa komorka spoleczna i docelowo kazdy powinien miec ja tak jest najzdrowiej i "tak nam dopomoz Bog"... a czy ktoras chciala tudziez czy chce, to zbyt osobiste wiec zarzuce na to zaslone milczenia . *** wspomnialem o przyjezdzie z rodzina z polski dlatego ze uwazam ze inna jest percepcja i stopien poznania kanady i kanadyjczykow przez tych ktorzy wiekszosc czasu spedzaja z polska rodzina przywieziona z polski a tymi ktorzy spedzaja wiekszosc z kanadyjczykami... *** daj sobie spokoj z domowa psychoanaliza... Odpowiedz Link
andrew-1 Re: Cytat z watku 05.12.05, 02:17 Napisalem kiedys ze jestes typowym reprezentantem przypadkowego imigranta i ty swoimi komentarzami to udowadniasz . Tak trzymac . P.S. A jak to jest w krajach w ktorych szeregu mieszkales gdzie poznawales ich zwyczaje i kulture ? . Odpowiedz Link
andrew-1 Re: Cytat z watku 05.12.05, 02:37 za_morzem napisał: zamorski ! , jak sie tobie znudzi jedna "zona" zmien na druga , masz dwie dlonie . Odpowiedz Link
za_morzem Re: Cytat z watku 05.12.05, 03:59 masz doswiadczenia jakie masz i nie bede ich komentowac . licytowac sie tez nie bede bo z takimi przygodami o jakich wspomniales wyzej byloby to niezreczne dla ciebie. jak mniemam bycie family men to dla ciebie jedyna opportunity na steady "u know what".... Odpowiedz Link
qwilleran Re: Cytat z watku 04.12.05, 22:18 Podpisuję się pod tym co napisał Za-morzem. Co do mojej wypowiedzi, to forum jest po to, żeby się na nim wypowiadać, a poza tym jest to źródło informacji dla odwiedzających je osób; im więcej usłyszą różnych opinii, tym lepiej. Co do mojej wypowiedzi o Kanadyjczykach, to nie mam potrzeby niczego zmyślać, studiowałam tu wiele lat, miałam z nimi kontakty w pracy i miałam okazję trochę ich poznać. Widziałam jak bardzo duży wpływ na tożsamość różnych osób i ich rodzin ma wpływ to skąd przybyli ich przodkowie. Spotkałam wiele osób, nie tylko Polaków, planujących podróż do kraju rodziców lub dziadków w poszukiwaniu swojej tożsamości i takich, którzy – chociaż tu się urodzili – bardziej identyfikują się z krajem rodziców czy dziadków niż z Kanadą. Mam też bardzo dużo kontaktów z osobami z Polonii, podejrzewam że ty chyba nie, bo byś tak zaskakującego wniosku nie wysnuł. Baaaaardzo dużo młodych osób, których rodzice są imigrantami z Polski marzy o tym, żeby mieszkać w Polsce, mimo że się tu urodzili, albo przyjechali do Kanady, gdy mieli kilka lub kilkanaście lat. Jest w tym pewien paradoks, bo ich rodzice przyjechali do Kanady, żeby dzieciom było tutaj łatwiej w życiu, nie podejrzewając, że gdy dzieci dorosną zacznie je ciągnąć w przeciwnym kierunku! Te dzieci mimo wszystko najczęściej nie wyjeżdżają do Polski na stałe, bo mimo że są nią zauroczene, są też realistami i wiedzą, że nie jest tam łatwo o pracę, a gdy się ją ma to zarobki będą niższe niż tutaj. Oczywiście często zdarzają się też inne sytuacje: rodzice chętnie by wrócili do Polski, ale nie robią tego, bo ich dzieci oświadczają stanowczo, że ich domem jest Kanada i nie chcą stąd nigdzie emigrować. Jest jeszcze inna sprawa, którą chcę tu poruszyć. Czasami spotykam wśród Polonii osoby, które są jak najgorszego zdania o Polsce i Polakach. Ich zdaniem wszystko jest tutaj lepiej urządzone niż tam, Polacy to najgorsi oszuści i najlepiej ich unikać jak ognia, żeby się nie sparzyć, i w ogóle to, że się tam człowiek urodził a nie gdzie indziej to wyłącznie niedopatrzenie Opatrzności! Gdyby osoba nie znająca Kanady z nimi porozmawiała, mogłaby dojść do wniosku, że tu rzeczywiście jest jakiś raj! Tymczasem tak nie jest, i jeden kraj i drugi ma swoje plusy i minusy. Parę lat temu znalazłam ciekawą informację dotyczącą tego tematu. Otóż naukowcy kanadyjscy doszli do wniosku, że jednym ze skutków ubocznych stresu związanego z imigracją są problemy psychologiczne imigrantów przejawiające się tym, że albo zaczynają na gwałt negować swój związek z krajem pochodzenia albo z krajem do którego wyemigrowali. Ci pierwsi krytykują zawzięcie kraj pochodzenia, odrzucają wyniesione z domu obyczaje i tradycje, zachwyca ich wszystko to co nowy kraj oferuje, szybko przyjmują nowe zwyczaje, a drudzy wręcz przeciwnie, cały czas utrzymują, że wszystko, absolutnie wszystko co pozostawili było znacznie lepsze od tego co zastali. Być może Ty, Andrew-1, należysz właśnie do tej pierwszej grupy. Odpowiedz Link
molsoncanadian szkoda komentarza 05.12.05, 01:26 Ja przyjechalem sam, DOBROWOLNIE I SWIADOMIE, i ja czuje sie CANADIAN, niezaleznie co za_wielka_woda czy ty uwazacie i piszecie. Ja takze wiem, ze mam polskie pochodzenie, ktorego sie nigdy nie zaparlem/wyrzeklem. Odpowiedz Link
za_morzem Re: szkoda komentarza 05.12.05, 03:50 w zyciu jest roznie, ty masz tak a sa inni ktorzy maja inaczej, ty myslisz tak a sa myslacy inaczej, postaraj sie to zrozumiec. poznalem grekow czy wlochow z drugiego pokolenia ktorzy urodzili sie tutaj i mieszkali duzo czasu w swoich rodzinnych krajach tudziez wyjechali tam na stale. zrozum ze to ze jesli dla ciebie pewne rzeczy sa atrakcyjne nie musza byc dla wszystkich. mniej arogancji a wiecej otwarcia na opinie innych. pochodzenia polskiego wyparles sie piszac ze nie jestes polakiem. Odpowiedz Link
andrew-1 Re: Cytat z watku 05.12.05, 02:35 Twoja tesknota do kraju bezinteresownej zlosliwosci urzednikow i administracji wyraza sie tym ze nawet zainstalowales (-as) w komputerze polskie czcionki !! P.S. Zobacz na tytul forum , tam nie pisze Kanada a mieszkancy Polski . Odpowiedz Link
pikorpikor Re: ha ha, very funny 01.12.05, 14:47 > nie, nie mialem wplywu na miejsce urodzenia, tak jak nie mialem wplywu na moje > pierwsze obywatelstwo, ale drugie wybralem swiadomie! Czuje sie i jestem > CANADIAN, mam podstawy zeby to powiedziec, nie tylko moje widzimisie Nigdy tego nie negowałem. Zgadzam się z Tobą w 100%. > ale coz, niektorzy maja powazny problem ze zrozumieniem ze czlowiek posiada > wolna wole i ma mozliwosc wyboru. Tu się absolutnie nie zgadzam jeśli chodzi o to czy jesteś Polakiem. Urodziłeś się w Polsce więc jesteś Polakiem - i tu po prostu nie ma gadania - po prostu tak jest niezależnie od tego co Ty czujesz. Polakiem zostałeś przez urodzenie. Tu nie ma żadnego wyboru. (co jeszcze raz podkreślam nie zmienia faktu, że jesteś także Kanadyjczykiem) pozdr. Odpowiedz Link
molsoncanadian zagwozdka? 01.12.05, 17:37 ok, dzieki za zrozumienie, ale jeszcze mam pytanie, za kogo powinienem sie uwazac: urodzony w polsce, ale dziadkowie byli niemcami i jeszcze dla dziadka niemiecki byl jego pierwszym jezykiem, moje nazwisko jest wegierskie, wiec gdzies w przeszlosci mam wegierskich przodkow i na deser, urodzilem sie w wojewodztwie (wtedy) warszawskim, ktore to wojewodztwo w przeszlosci bylo nieuznajacym zwierzchnictwa polski ksiestwem mazowieckim. wiec do wyboru mammy: polak niemiec wegier mazowszanin i moj ulubiony CANADIAN kim jestem, ze wiele osob stara sie mi wmowic ze miejsce mojego urodzenia predestynuje mnie do bycia polakiem, mimo faktu ze mam przynajmniej 4 inne opcje. I gwarantuje ze moja osoba nie jest wcale skomplikowana, ze sa ludzie majacy wiele innych narodowych powiazan Odpowiedz Link
pikorpikor Re: zagwozdka? 01.12.05, 19:14 to historia Twojej rodziny a nie Twoja... wiesz idąc tym tropem to kiedyś wszyscy kiedyś byliśmy jedną rodziną pozdr. Odpowiedz Link
za_morzem Re: zagwozdka? 01.12.05, 19:29 zadna zagwozdka, urodziles sie i wychowales w okreslonym kregu kulturowym i kulturowo przynalezysz do okreslonej grupy etnicznej. dla kazdego kanadyjczyka jestes polakiem mieszkajacym w kanadzie, mowiacym z polskim akcentem nie rozumiejacym wszystkich nuansow "kanadyjskiej kultury" i zadnen kanadyjczyk nie bedzie cie traktowac inaczej chocbys jezdzil pick up truckiem, zapusil dlugie wlosy i chodzi spac w czapce bejsbolowej. 7 lat mieszkania w kanadzie nie zrobi z ciebie kanadyjczyka, mozesz czuc sobie co chcesz i nikogo to nie powinno interesowac choc moim zdaniem to o czym piszesz to sprawa dla psychologa. Odpowiedz Link
molsoncanadian Re: zagwozdka? 01.12.05, 20:27 wiec jestm niemcem, wegrem, mazowszninem, polakiem, poniewaz zawsze w mojej rodzinie istanial sentyment do niemcow, do niemieckiego jezyka, do niemieckiego jedzenia, muzyki; jestem wegrem, poniewaz potrafe wymowic swoje nazwisko po wegiersku, i umiem to zrobic od kiedy bylem malym chlopcem, jestem mazowszaninem poniewaz to piastowie mazowieccy byli prawowitymi wladacami mazowsza, na ktorym sie urodzilem, jestem takze polakiem poniewaz mowie po polsku i tam koczylem swoje szkoly. kim sa moje dzieci? i nie zauwazylem zebysmy zyli w kraju dlugowlosych wlascicieli pick up'ow? tak zdazaja sie i tacy, ale zdazaja sie tacy nawet w "kulturalne" europie i moze wkoncu odpowiesz mi na moje pytanie, ktore juz tyle razy zadalem tobie, dlaczego jest ci az tak zle i nie dobrze w tym kraju i dlaczego brak ci odwagi zeby do polski wrocic? Odpowiedz Link
za_morzem Re: zagwozdka? 02.12.05, 01:27 no widzisz, a kazdy "kanadyjski" kanadyjczyk wiedzial by o czym pisze jesli chodzi o dlugowlosych panow w pick up trucks. to wlasnie jest wychowanie w okreslonej wspolnocie kulturowej poslugiwanie sie tymi samymi schematami, pojeciami myslowymi. co do polski, fakt iz nie podoba mi sie polityka immigracyjna rzadu bc, ze draznia mnie koszmarnie prowadzacy samochody kierowcy czy brak architektury nie oznacza ze nie jestem czescia tego kraju. wszedzie sa rzeczy dobre i zle, w polsce i w kanadzie. Odpowiedz Link
molsoncanadian Re: zagwozdka? 02.12.05, 04:05 > no widzisz, a kazdy "kanadyjski" kanadyjczyk wiedzial by o czym pisze jesli > chodzi o dlugowlosych panow w pick up trucks. no i widze, i nie moge zobaczyc, ze sa red neck? sa, co z tego? od dluzszego czasu starasz sie mnie przekonac, ze nie wiem kim jestem, ze poniewaz urodzilem sie i wychowalem sie w europie, to tam jest moj dom. Ja ze swej strony staram sie pokazac, ze moim domem jest Canada, ze jestem u siebie, ze chociaz mam akcent, to jestm dalej u siebie. Nie wiem czy te rozmowy maja sens. Kazdy wie swoje i ty dalej bedziesz sie zle czul w kraju, do ktorego (jak rozumiem) zostales przywieziony, a ja dalej bede jak "ryba w wodzie". Chociaz twoje ostatnie slowa moga oznaczac poczatek twojej akceptacji sytuacji, ze jednak ty tez jestes Canadian: > fakt iz nie podoba mi sie polityka immigracyjna rzadu bc, ze draznia mnie > koszmarnie prowadzacy samochody kierowcy czy brak architektury nie oznacza ze > nie jestem czescia tego kraju. Odpowiedz Link
titos74 Re: zagwozdka? 01.12.05, 20:37 zgadzam sie z kol. za_morzem to sprawa kultury danegj nacji i wzrastnia w niej a nie kwestia paszportu a propose ja tez mam nazwisko wegierskiego pochodzenia i potrafie je wymowic (nawet napisac , ale nie czuje sie wegrem, moja prababcia miala auswise - czy jak to sie tam pisze, ale niemcow nie lubie jak cholera, za to lubie angolow, ale nie czuje ze jestem anglikiem, lubie japopnskie samochody, ale nie czuje sie japonczykiem, jem ryz ale nie czuje sie chinczykie ....... powtorze jeszcze raz - zgadzam sie z kol. za_morzem Odpowiedz Link
pikorpikor --- 02.12.05, 01:21 Grunt, że wymieniliśmy poglądy. Temu służy forum. No i wiemy już wszystko na temat tego w jakich językach można zasięgnąc informacji w warszawskiej Ambasadzie Kanady ) pozdrawiam Odpowiedz Link